Dodaj do ulubionych

Anegdoty, dowcipy i coś więcej

    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 09.03.10, 14:21
      zamknięty
      - Dokonałem epokowego wynalazku, ale nikt ie chce się nim zainteresować
      - A co to jest?
      - Mydło o smaku Coca - coli
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 09.03.10, 14:22
      zamknięty
      Żółw prosi małżonkę:
      - Tylko nie mów do mnie staruszku. Mam przecież dopiero sto lat
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 09.03.10, 14:23
      zamknięty
      - Żadna część nie pasuje do pani samochodu - mówi mechanik do blondynki
      - I co w tym dziwnego, przecież zderzyłam się z trzema innymi samochodami
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 09.03.10, 14:25
      zamknięty
      - Synu, co cię napadło, że na imieniny podarowałeś mi czterokolorowy długopis?!
      - No cóż, wszyscy już takie mają tylko ja nie...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 09.03.10, 14:26
      zamknięty
      - Już wiem, jak można wspaniale przedłużyć wakacje?
      - Trzeba po prostu wstawać o piątej rano!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:17
      zamknięty
      Przychodzi pewnego razu blondynka do banku i prosi o kredyt gotówkowy na
      miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce pieniędzy i jakie ma zabezpieczenie.
      Blondynka chce 35 tys. złotych kredytu na wyjazd na wakacje. W ramach
      zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej
      kredyt na żądaną sumę pieniędzy i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca
      oddaje 35 tys. kredytu i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony
      urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln
      dolarów, więc dlaczego brała kredyt gotówkowy. Na to blondynka odpowiada: A
      gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:18
      zamknięty
      Weź sobie kredyt konsolidacyjny na dowód w Providencie.
      Przecież dowód osobisty kosztuje 30 zł, poza tym mam jeszcze 2 lata ważny
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:18
      zamknięty
      Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w
      drzwiach.
      Kobieta w strachu: - Boże, cofnij czas o godzinę!
      Słyszy głos z nieba: - Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
      Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody.
      Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła
      zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm.
      Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze
      mną tym 300 niewinnym kobietom!
      - Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:20
      zamknięty
      I oto kolejny przykład zepsucia dobrego dowcipu:

      Jedzie sobie chłop na wozie ciągniętym przez konia, kiedy
      niespodziewanie zatrzymują go policjanci
      -Co pan ma na tym wozie pod płachtą?
      -A mleko panie władzo
      -jakie mleko?
      -z kokosa…
      Policjanci chwile pomyśleli po czym odsunęli płachtę a tam faktycznie mleko w
      słoikach,zapytali czy mogą się napić
      -oczywiście panowie policjanci proszę pijcie
      policjanci wypili i puścili rolnika
      Ten wsiadł na wóz i mówi Wio Kokos.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:21
      zamknięty
      Sędzia do siedzącego oskarżonego:
      - Dlaczego żona się chce z panem rozwieźć ?
      - Sam nie wiem, złociutki…
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:22
      zamknięty
      Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej
      się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy,
      i po chwili wiadome jest że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
      - Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać. Więc
      dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po pół godziny pod dom
      zajeżdża nowiutkie Ferrari z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w
      średnim wieku. Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
      - Wasza córka mi powiedziała o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją
      rodzinę, nie mogę się z nią ożenić.. Jednak zapewniam Was, że nie chce się migać
      od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka to zapiszę jej 3 sklepy i
      milion dolarów.
      -Jeżeli to będzie syn to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się
      bliźniaki to dostaną po 5 milionów dolarów.
      Jednak jeżeli Wasza córka poroni… W tym momencie wtrąca się ojciec, który od
      samego początku nie odezwał się słowem:
      - To przelecisz ją jeszcze raz!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:24
      zamknięty
      Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
      - Piłeś?
      - No coś ty, ani kropelki.
      - Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
      - Nie piłem.
      - Powiedz Gibraltar.
      - Piłem.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:25
      zamknięty
      W barze:
      Klient zamawia “Manhattan”. Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś
      zielone farfocle - pietruszka czy inny szczypiorek.
      - A to co?! - Klient na to.
      A barman:
      - Aaa… To? …Central Park!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:25
      zamknięty
      Kobieta, której mąż często przychodził do domu pijany, postanowiła oduczyć go
      tego nawyku. W noc Halloween przebrała się za diabła i schowała się za drzewem,
      by zatrzymać go w drodze do domu. Kiedy nadszedł, wyskoczyła zza drzewa i
      stanęła przed nim z czerwonymi rogami na głowie, długimi pazurami i widłami w ręku.
      - Kim jesteś? - zapytał mąż.
      - Diabłem! - odpowiedziała.
      - W takim razie, ożeniłem się z twoją siostrą.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:25
      zamknięty
      Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy
      przed siebie i widzi żonę:
      - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 masz być w domu?!
      Na co pijany mąż:
      - No maszszsz, znooowuuu miiii sieeeę poooomyyyyliłoooo.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:26
      zamknięty
      W sklepie:
      - Jest wódka?
      - A jest osiemnaście ukończone?
      - A jest koncesja?
      - Oj masz, zażartować nie można…
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:27
      zamknięty
      Dwóch alkoholików urządziło libację w mieszkaniu u jednego z nich. Po kilku
      godzinkach pierwszy zsunąwszy się pod łóżko zauważył wielką blaszaną miednicę
      oraz wielką drewnianą pałę. Pyta:
      - Co to jest ?
      - Aaaa to zegar z kukułką
      - Eeee zalewasz, a jak to działa ?
      Na to drugi bierze miednicę, przykłada do ściany i zaczyna nawalać drewnianą pałą.
      Zza ściany dobiega zaspany głos:
      - Ku ku kurrrw.. trzecia rano a ten jeszcze nie śpi
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:29
      zamknięty
      Przyjaciel do przyjaciela:
      - Słuchaj, wyczytałem gdzieś, że jest taka choroba, którą można leczyć koniakiem!
      - Tak? A gdzie można się nią zarazić?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:32
      zamknięty
      Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
      - Baco, a znacie tę oto Marynę?
      - Ano znam.
      - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
      - Ano ja.
      - A co będzie z płaceniem za dziecko?
      - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:33
      zamknięty
      Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni.
      - Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator.
      Baca odpowiada:
      - Czołg w stodole!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:34
      zamknięty
      Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
      - Baco, co wy robicie?
      - A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:35
      zamknięty


      Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie
      miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
      - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
      Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
      - A ósma dwadzieścia.
      Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i
      poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił.
      Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
      - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
      Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana,
      który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć.
      Tego już było za wiele.
      - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
      - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:36
      zamknięty


      Baca kocha się z Gaździną, nagle Gaździna mówi:
      - Baco gniewam się!
      - A za co się gniewacie?
      - Nie ja się gniewam, tylko wam się gnie…
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:37
      zamknięty


      Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
      - Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
      - Ano tak - zgadza się góral.
      - I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
      - Skoro tak doktor powiedział…
      - W takim razie co było w gazecie?
      - Nie wiem, nie czytałem.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 11.03.10, 18:38
      zamknięty


      Przychodzi turysta do bacy i pyta:
      - Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
      - Mom.
      - Za ile?
      - Dwiście.
      - Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
      - Panocku ale tu jest piknie.
      - No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
      - Tu nimo żadnych dzieci.
      Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda
      dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble. Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem
      mówi do bacy:
      - Baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
      - Dzieci? To są skurwysyny nie dzieci!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka