madohora Re: Na Śląskim szlaku II 12.09.10, 23:26 zamknięty Potem przeszliśmy na tereny walcowni Huty Szopienice Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 12:44 zamknięty Na zakończenie pierwszej części wycieczki podjechaliśmy pod dawny budynek dyrekcji Huty, który przez wiele lat był siedzibą Szopienickiej Straży Pożarnej. Dzisiaj sam budynek jak i otoczenie wokoło przypominają "krajobraz po bitwie". Z tego czego się dowiedzieliśmy istnieje projekt zaadoptowania tych terenów od strony Uthymanu (po naszymu Utymanu) na tereny rekreacyjno - sportowe - zrobienia tras dla miłośników qadów. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 12:57 zamknięty W tej chwili na tej drodze ćwiczą chłopcy na motorach i musicie mi uwierzyć na słowo, że naprawdę cuda tam wyczyniają. No cóż droga tylko od czasu do czasu robi się bardziej ruchliwa. To my zakłóciliśmy "porządek rzeczy" i przeszkodzili w ćwiczeniach. Niebezpieczne to ale jest na co popatrzeć. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 13:52 zamknięty Na tym zakończyliśmy pierwszą część naszego spaceru po Szopienicach. Po obiektach poprzemysłowych Huty Szopienice oprowadzał nas i pięknie opowiadał pan Gerard, któremu bardzo zależy aby na terenach dawnej huty powstało Muzeum. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 14:23 zamknięty A teraz całkowicie zmienimy klimat i w drugiej części zobaczymy wszystko to co mijamy na co dzień a na co nie zwracamy uwagi, bo dla nas jest po prostu rzeczywiste. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 18:54 zamknięty Drugą część naszej wycieczki zaczęliśmy od ulicy Bednorza. Zmierzaliśmy w kierunku Kościoła Ewangelickiego po drodze mijając znaną nam (mieszkającym w okolicy) szkołę podstawową Nr 55 - zwaną po naszemu Yjyzszulom, Hilfkom albo....Sorboną czyli kiedyś szkołę specjalną Nr 55 a dzisiaj Zespół Szkół Specjalnych. Jednak mało kto wie, że budynek z czerwonej cegły wybudowany w stylu neogotyckim mniej więcej w tym samym czasie co kościół ewangelicki czyli gdzieś ok. roku 1904 był pierwszą szkołą a zarazem najstarszą szkołą ewangelicką w Szopienicach. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 19:02 zamknięty Podczas naszej wycieczki wyniknął problem, który postaram się tutaj rozwiązać. Najstarszą szkołą w Szopienicach była tzw. Szara szkoła (czasem ludzie mówili "biała szkoła"), z uwago na kolor tynku na budynku - czyli to miejsce, gdzie dzisiaj mieści się Żabka oraz PZU. Budynek na dzień dzisiejszy ma około 130 lat. Natomiast o budynku, będącego siedzibą Szkoły Nr 55 przewodniki mówią "Najstarsza szkoła ewangelicka" Co do samego budynku widziałam go na starych zdjęciach i był to parterowy budynek bez bocznych dobudówek. Należy przypuszczać, że znaczeni później zostało podniesione piętro oraz dobudowane te dwa skrzydła z boku. (Starego zdjęcia nie mam możliwości zeskanować a pod szkołą niestety nie zrobiłam) Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 19:05 zamknięty BUDYNEK ZESPOŁU SZKÓŁ SPECJALNYCH Początkowo wybudowana była tylko ta wyższa część. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 19:24 zamknięty Następnie podeszliśmy do kościoła ewangelickiego, gdzie kilka słów na temat historii samego kościoła przekazała nam koleżanka Alina. Początkowo kościół miał stanąć na terenie dzisiejszego skwerku pomiędzy ulicą Bednorza a Obrońców Westerplatte (okolice poczty) - jednak ze względu na szkody górnicze dokonano zamiany miejsca i rozpoczęto budowę kościoła. Organizatorem budowy kościoła był Erns Pritwitz Gawron pochodzący z Oławy urzędnik hutniczy. Budowę wsparła spółka Geporg von Giesche Erben. W 1905 roku świątynia stała się oficjalnym filialnym kościołem parafii w Mysłowicach. Nabożeństwa odbywały się w każdą niedzielę i we wtorki. Ostateczne odłączeni filiału od parafii Mysłowickiej nastąpiło w 1910 roku, gdy utworzono samodzielną parafię w Roździeniu. (więcej historii w wątku Rekonesans czyli spacer po Szopienicach) forum.gazeta.pl/forum/w,49353,115909820,115909820,Rekonesans_czyli_spacer_po_Szopienicach.html Kościół podobnie jak i szkoła a także probostwo wybudowane są w stylu neogotyckim. Kościół zbudowany jest z cegły klinkierowej na fundamencie z piaskowca twardego, wolno stojący. Z charakterystycznymi przyporami. Z prostokątną jednoprzestrzenną nawą i prezbiterium zamkniętym trójbocznie oraz wieżą wysoką na 42 m. Kościół kryty dachem dwuspadowym pierwotnie pokrytym łupkiem. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 19:26 zamknięty EWANGELICKI KOŚCIÓŁ ZBAWICIELA W SZOPIENICACH Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 19:30 zamknięty KOŚCIÓŁ ZBAWICIELA WIEŻA WZMOCNIONA PRZYPORAMI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 20:21 zamknięty Do wnętrza kościoła prowadzi ostrołukowy portal z drzwiami deskowo - spongowymi i ozdobnymi zawiasami krzyżowymi wpisanymi między szkarpy. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 20:44 zamknięty W kościele znajduje się neogotycki ołtarz z końca XIX wieku ofiarowany przez cesarzową Augustę Wiktorię. W środku nadstawy znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca kielich i winnicę. Po bokach ołtarza motywy roślinne Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 20:54 zamknięty Neogotycka ambona z końca XIX wieku. Drewniana z dużą ilością motywów roślinnych. Pod kopułą znajduje się rzeźba gołębicy symbolizująca Ducha Świętego. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:02 zamknięty Na ambonie cytat w języku niemieckim z biblii "SELIG SIND DIE GOTTES WORT HOREN UND BEWAHREN" L.11.28" "Błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go" Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:08 zamknięty Organy zbudowane przez Heinricha Schlaga ze Świdnicy. Zostały ofiarowane w darze przez hrabiego Huberta Thiele - Wincklera. Instrument posiada 16 głosów, 2 manuały i pedał. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:35 zamknięty TABLICA - NUMERY OZNACZAJĄ NUMERY PIEŚNI ŚPIEWANYCH PODCZAS NABOŻEŃSTWA Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:39 zamknięty Na wysokości ambony po lewej stronie kościoła znajduje się chrzcielnica z gipsu przedstawiająca klęczącego anioła. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:45 zamknięty EWANGELICKI KOŚCIÓŁ ZBAWICIELA - CHRZCIELNICA Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:50 zamknięty W przedsionku kościoła znajduje się epitafium, na którym wypisane są imiona, nazwiska i daty śmierci parafian, którzy zginęli podczas I wojny światowej Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 21:54 zamknięty Ciekawostki: *Na nabożeństwie poświęcenia nowo wybudowanego kościoła gościła cesarzowa Augusta Wiktoria *W kościele Kazimierz Kutz kręcił jedną ze scen do filmu "Sól Ziemi Czarnej" (konkretnie scenę pogrzebu, proboszcz parafii na Nikiszu nie wyraził wówczas zgodny na kręcenie scen w kościele (Mado)) *Kościół jest udostępniany turystom i osobom zainteresowanym wyznaniem ewangelickim czy architekturą budynku. Dla uczniów szkół gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych prowadzone są regularne prelekcje o historii i współczesności Kościoła Ewangelickiego w Polsce, z których regularnie korzysta młodzież z sąsiedniego Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza. Źródło do historii Kościoła Ewangelickiego "Przewodnik po kościele Zbawiciela" , zdjęcia własne. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 22:09 zamknięty Zaraz obok kościoła ewangelickiego znajduje się budynek "Starej Apteki" Graefego, w którym do dzisiaj mieści się apteka. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 22:13 zamknięty Naprzeciw Starej Apteki znajduje się piękna willa mieszcząca kiedyś na parterze wydawnictwo i hurtownię książek katolickich Emmanuel Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 13.09.10, 23:01 zamknięty W jednej z kamienic na ulicy Bednorza - nie zawsze - można zobaczyć takie przepiękne freski, które zamieszczam poniżej Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:21 zamknięty Teraz powoli zmierzamy w kierunku VI Liceum im Jana Długosza oraz katolickiego kościoła Świętej Jadwigi ale po drodze warto zatrzymać się na rogu ulic Obrońców Westerplatte oraz Wiosny Ludów i z podziwem spojrzeć na (tak! tak!) secesyjne kamienice. Przynajmniej dwie zasługują na szczególną uwagę. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:24 zamknięty WIDOK NA LICEUM ORAZ KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI OD STRONY PRZYSTANKU TRAMWAJOWEGO NA OBROŃCÓW WESTERPLATTE Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:28 zamknięty SECESYJNA KAMIENICA Z CEGŁY GLAZUROWANEJ (niestety w chwili obecnej mocno zaniedbana) ULICA OBROŃCÓW WESTERPLATTE - WIOSNY LUDÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:31 zamknięty SECESYJNA KAMIENICA (po remoncie) OBROŃCÓW WESTERPLATTE - WIOSNY LUDÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:35 zamknięty WIDOK NA ULICĘ WIOSNY LUDÓW OD STRONY PRZYSTANKU AUTOBUSOWEGO Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:38 zamknięty WIDOK NA ULICĘ WIOSNY LUDÓW OD STRONY PRZYSTANKU AUTOBUSOWEGO Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 12:54 zamknięty Podchodzimy pod Pomnik Powstańca Śląskiego, który został odsłonięty w 2004 roku. Pomnik stanął na miejscu dawnego pomnika ufundowanego przez mieszkańców Szopienic Powstańcom Śląskim w roku 1924 a następnie zburzony przez Niemców w 1942 roku. Nie mam możliwości podrzucić wam tego starego zdjęcia ale pomnik był zbliżony do tego, który obecnie stoi przed szkołą z tą różnicą, że na samej górze była umieszczona postać powstańca - polecam książkę Szopienice dawniej i dziś (tak też jest to zdjęcie a także zdjęcie "szarej szkoły") Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:07 zamknięty VI LIECUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM JANA DŁUGOSZA Gmach szkoły wybudowano w 1904 roku w stylu neogotyckim - oddany do użytku został w 1905 roku jako szkoła żeńska. Płaskorzeźba nad wejściem do budynku informuje nas o tym czego uczyły się pierwsze uczennice tej szkoły. Otóż głównym elementem wykształcenia była sztuka prowadzenia domu. Jeżeli dobrze się przyjrzycie na płaskorzeźbę to po lewej stronie są widocznie kłosy i bochenek chleba, tablica, globus, liczydło oraz bogate zdobienia ścian bocznych. Podczas III Powstania Ślaskiego budynek był siedzibą sztabu powstańczego z dowódcą Wojciechem Korfantym na czele. Po wojnie Mielęcki czynił starania aby w Szopienicach utworzyć Liceum Ogólnokształcące i w 1947 roku w Szopienicach powołano Liceum, które funkcjonuje do dziś. Patronem szkoły jest Jan Długosz urodzony w 1415 roku - nasz najwybitniejszy średniowieczny kronikarz i historyk. Jeżeli chodzi o samą szkołę to z niej wywodzi się wielu słynnych dzisiaj ludzi. Do tej szkoły chodził Janusz Sidło, Kazimierz Kutz, Liberka oraz wiele innych ciekawych ludzi, zwłaszcza takich którzy odnosili sukcesy w sporcie. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:20 zamknięty PŁASKORZEŹBA NAD WEJŚCIEM DO BUDYNKU LICEUM Tutaj film o Szopienicach zrobił trochę złego, bo realizatorzy pozwolili sobie na żart ale niestety w naszej grupie znalazła się osoba, która żartu nie zrozumiała Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:30 zamknięty TABLICA UPAMIĘTNIAJĄCA ISTNIENIE W SZKOLE SZTABU WYBORCZEGO ORAZ STULECIE SZKOŁY Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:35 zamknięty BUDYNEK VI LICEUM IMIENIA JANA DŁUGOSZA ZBLIŻENIE NA PŁASKORZEŹBY W tych mniejszych oknach na prawo od płaskorzeźby w czasach, gdy ja chodziłam do tej szkoły mieścił się Gabinet Pomocy Naukowych, którym opiekowałyśmy się razem z koleżanką, stąd nasze powiedzenie: "Idę pobiegać za parapet" (niestety musiałyśmy tam być na każdej przerwie) Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:39 zamknięty Tego nie przeczytacie w przewodnikach: „Nasz Inspektor” Tekst dedykuję wszystkim tym którzy pamiętają Inspektora Razem z kilkoma koleżankami jesteśmy świeżo upieczonymi przewodnikami i zaplanowałyśmy wycieczkę po starej, poprzemysłowej dzielnicy. Moje koleżanki poprosiły mnie aby powiedzieć kilka słów na temat pewnego obiektu, który będziemy mijały po drodze. Tak się złożyło, że tym obiektem było Liceum Ogólnokształcące do którego kiedyś chodziłam. Neogotycki obiekt jest bardzo ciekawy ze względów zarówno architektonicznych ale też historycznych gdyż w tym gmachu mieściła się Naczelna Rada Wojsk Powstańczych Trzeciego Powstania Śląskiego. W tej szkole przez jakiś czas uczył się też nasz słynny oszczepnik Janusz Sidło oraz wiele innych ciekawych osób. O szkole i o ludziach, którzy się w niej uczyli można by było mówić pół dnia a ja na to mam najwyżej dziesięć minut. I jak tak się zastanawiałam nad tym co powiedzieć przypomniała mi się pewna historia związana z bezpańskim psem. Tak właśnie z psem. W tym czasie, gdy ja chodziłam do średniej szkoły zasadniczo lekcje trwały od godziny ósmej do czternastej, najdłużej ale to zdarzało się bardzo rzadko do czternastej trzydzieści. I zawsze, każdego dnia wiosna czy zima tak około godziny siódmej trzydzieści pod naszą szkołą zjawiał się duży, żółty pies w typie buldoga amerykańskiego. Grzecznie czekał aż wszyscy uczniowie wejdą do szkoły, każdego z nas odprowadzając wzrokiem. To były też czasy, kiedy już mundurki nie były obowiązkowe natomiast mieliśmy obowiązek noszenia przyszytych tarcz i okresowo było to sprawdzane przez nauczycieli przed wejściem do szkoły. Wówczas psiak siadał na schodach obok dyżurującego nauczyciela a jak któryś z delikwent miał tarczę zapiętą na szpilkę albo agrafkę pomrukiwał z dezaprobatą. Tak więc nie tylko nauczyciele ale również pies skrupulatnie nas „sprawdzał”. Również podczas trwania lekcji bardzo często zdarzało się, że wchodził z nami do klasy, kładł się pod drewnianym wieszakiem jakie wówczas stały prawie w każdej klasie lub pod ostatnią ławką i potrafił przeleżeć tak całą lekcję. Nie wybierał sobie przedmiotów ani klas, chodził na wszystkie i cały czas zachowywał się bardzo cicho. Raz tylko zdarzyło się, że obszczekał naszego kolegę i za nic nie chciał wpuścić go do klasy. Jak się później okazało, chłopaka było czuć alkoholem i to wyraźnie się psu nie spodobało. Oczywiście psa nie mogło też zabraknąć podczas szkolnych akademii. Wówczas siadał lub kładł się w ostatnich rzędach i obserwował co się dzieje na scenie czy wokół niego. Nikt z nauczycieli go nie wyganiał, zresztą z czasem nawet panowie z Wydziału Oświaty musieli się przyzwyczaić do dużego, żółtego psa krążącego po szkole i go zaakceptować. My młodzież ochrzciliśmy go Inspektorem. Z czasem pies zaczął nawet reagować na to imię. Po południu, po skończonych lekcjach zaczęła się ta sama zabawa, co rano ale tym razem z odprowadzaniem nas po lekcjach. Gdy już ostatni z uczniów poszedł do domu Inspektor spokojnie opuszczał swoje miejsce pod szkołą. Sprawdzaliśmy czy pies miał jakiegoś właściciela, okazało się że nie, nocował gdzieś w sieni jakiegoś domu a dobrzy ludzie dawali mu jedzenia. Mimo kilku prób zabrania go do domu nie zgadzał się na to. Kiedyś koleżanka, która mieszkała w domku z ogródkiem zabrała go do siebie, sądziliśmy że może nie odpowiada mu dzielenie z kimś małego mieszkania w bloku. Ale domek z ogródkiem to przecież świetne warunki dla tak dużego psa. Poza tym ta koleżanka niedawno straciła swojego starego, schorowanego zwierzaka tak więc korzyść byłaby obustronna. Inspektor miałby świetne warunki a poza tym złagodziłby ból po stracie jej psa. Owszem, Inspektor dał się zabrać do domu. Jak później opowiadała cały czas był bardzo grzeczny, skwapliwie skorzystał z przygotowanego jedzenia a wieczorem koniecznie chciał wyjść na dwór. Zresztą u niej miał świetne warunki zarówno w domu jak i na dworze. Z tym, że Inspektor jak wyszedł na podwórko to ….i ona i my zobaczyliśmy go rano pod szkołą. Tak jakby nigdy nic się nie wydarzyło rano przed godziną ósmą swoim zwyczajem witał nas wszystkich. Do dzisiaj zachodzimy w głowę jak jemu – mimo odległości – akurat ta dziewczyna mieszkała w dość dużej odległości od naszej szkoły i jako jedyna dojeżdżała pociągiem. Drugi raz nikomu nie udało się go już zabrać z sobą. Nikt z nas nie wiedział skąd ten pies pojawił się w naszej szkole. Nie słyszeliśmy też o tym aby w ostatnim czasie wydarzyła się jakaś tragedia, która by mogła uzasadniać takie a nie inne zachowanie zwierzaka. Pies nie należał również do nikogo z uczniów, którzy opuścili szkołę. Bez wątpienia w tym czasie kiedy my się uczyliśmy zwierzak był bezpański. Później, gdy już skończyłam średnią szkołę jeszcze przez jakieś pięć lat widywałam go jak odprowadzał następne roczniki a potem któregoś dnia już go po prostu nie było pod szkołą. Prawdopodobnie przeszedł w tym czasie przez „Tęczowy Most” i tam robi inspekcję w jakiejś szkole. A ja zawsze co pomyślę o czasach licealnych widzę dużego, żółtego psa wiernie stojącego przed drzwiami szkoły o godzinie siódmej trzydzieści i czekającego na rozpoczęcie lekcji. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 13:48 zamknięty BUDYNEK LICEUM WIDZIANY OD STRONY KOŚCIOŁA Więcej na temat Liceum forum.gazeta.pl/forum/w,49353,115909820,115909820,Rekonesans_czyli_spacer_po_Szopienicach.html Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 20:11 zamknięty Teraz przyszła pora n katolicki Kościół Świętej Jadwigi. Parafia mysłowicka powstała przed rokiem 1326 należała do największych na Górnym Śląsku. Jednak mieszkańcy Szopienic i Roździenia przez długi czas starali się o utworzenie nowej parafii na swoim terenie. 7 stycznia 1868 roku na walnym zebraniu gmin wybrano deputowanych, którzy mieli zająć się sprawą tworzenia parafii i organizowaniem budowy nowego kościoła. Z Roździenia wybrano sztygara Hugona Bennertha, gospodarza Jana Musialika i rzeźnika Piotra Cieślika, a z Szopienic: szewca Hermana Kuntze, karczmarza Wawrzyńca Hołotę i gospodarza Szymona Kutza. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła. Kuria Biskupia we Wrocławiu zleciła 8 lutego 1868 r. proboszczowi z Mysłowic utworzenie nowej parafii. Budową kościoła miał kierować starszy wikary mysłowickiej parafii ks. Konrad Stiborski. Parcelę 0,87 ha pod budowę świątyni odsprzedał karczmarz Wawrzyniec Hołota za cenę 1050 talarów. Kamień węgielny pod budowę tymczasowego kościoła położono 20 września 1868 roku. Już 22 listopada 1868 dokonano uroczystego poświęcenia świątyni, któremu przewodniczył ks. Ludwik Markiewka, dziekan mysłowicki i proboszcz Bogucki. On wypożyczył też na tę uroczystość jeden z ołtarzy kościoła w Bogucicach. W tym samym roku założono w Szopienicach księgi metrykalne. Budynek pierwszego kościoła mieścił 1500 osób, był masywny, zbudowany z piaskowca. Oprócz ołtarza głównego były też dwa ołtarze boczne i obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Po rozbudowie kościoła w latach 1875-1885 umieszczono na chórze 6-głosowe organy. Początkowo ks. Stiborski został mianowany kuratorem nowej placówki (dekret bpa Forstera z 27 lutego 1869 r.), a po uzyskaniu zgody króla pruskiego Wilhelma I - został proboszczem parafii w Roździeniu - Szopienicach erygowanej dekretem biskupa wrocławskiego z dnia 24 lutego 1872 r. W 1871 r. parafia nabyła 32 morgi ziemi od żydowskiego kupca Hudka Marka Tiemedorfera. Na części terenu powstał cmentarz, drugą przeznaczono na budowę domu św. Józefa. Budynek probostwa wybudowano dopiero w latach 1880-1881. W 1895 r. doprowadzono na plebanię wodę, a w 1900 podłączono elektryczność. Ponieważ z czasem kościół nie był w stanie pomieścić wiernych, poczyniono starania o budowę nowego, murowanego kościoła. Po uzyskaniu zgody Kurii we Wrocławiu zamówiono projekt świątyni u architekta Grundmana. 15 października 1884 r. w uroczystość św. Jadwigi Śląskiej ks. Stiborski poświęcił kamień węgielny pod budowę nowego kościoła w obecności licznie zgromadzonego duchowieństwa, parafian i przedstawicieli spółki Gieschego. Budowa trwała do roku 1887. Kościół pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej został poświęcony 11 października 1887 r. przez dziekana ks. Franciszka Kanię, proboszcza z Chorzowa. Świątynia została wybudowana w stylu neogotyckim; wystrój wnętrza tworzono przez lata. W 1897 r. z inicjatywy nowego proboszcza ks. Karola Abramskiego dobudowano zakrystię i przedsionek do kościoła, zakupiono figury i obrazy, wykonano wielki krzyż nad prezbiterium. W 1899 r. została wybudowana kaplica tzw. Ogrójec, zespół rzeźb "Adoracja krzyża". W 1900 r. założono elektryczność, w 1902 odmalowano wnętrze świątyni a ściany naw bocznych ozdobiono figurami, rzeźbami i mozaikami. 2 maja 1902 r. uroczyście konsekrowano kościół - kardynał Jerzy Kopp przeniósł do głównego ołtarza relikwie świętych i przewodniczył uroczystej Mszy św. Tego samego dnia Książę biskup wrocławski udzielił sakramentu bierzmowania. Już w 1887 r. poświęcono i zawieszono na wieży kościelnej pięć dzwonów odlanych w ludwisarni we Wrocławiu. Największy (1150 kg) nazwano imieniem św. Jadwigi. Podczas I wojny światowej dzwony zostały skonfiskowane na rzecz wojska. Po wojnie proboszcz ks. Józef Zientek otrzymał zgodę na sprowadzenie nowych dzwonów. Zakupiono wtedy dwa duże dzwony: "Najświętsza Maryja Panna" (1850 kg) i "Święty Józef" (1050 kg), które poświęcono w 1922 r. Podczas II wojny światowej w 1942 r. niemieckie władze okupacyjne ponownie skonfiskowały cztery dzwony, pozostawiając tylko najmniejszy 30-kilogramowy. Dopiero w 1950 r. ks. Proboszcz Thiele uzyskał w Ministerstwie Administracji Publicznej zgodę na wykup trzech dzwonów stalowych z ziem odzyskanych. Do Szopienic sprowadzono trzy stalowe dzwony o łącznej wadze 5 ton. Nadano im nazwy trzech cnót: "Wiara", "Nadzieja" i "Miłość". Do dziś wzywają wiernych na nabożeństwa. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 20:14 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI OD STRONY ULICY BEDNORZA Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 20:30 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI OZDOBA NAD BOCZNYM WEJŚCIEM Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 20:45 zamknięty NEOGOTYCKA KAPLICA PRZY KOŚCIELE ŚWIĘTEJ JADWIGI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:01 zamknięty Kościół jest pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej - wyposażenie powstawało przez kilka lat, min witraże ufundowane przez rodzinę Ryguła - w ołtarzu obraz Świętej Jadwigi. Święta Jadwiga Śląska była żoną Henryka I Brodatego, księcia wrocławskiego. Była fundatorką wielu kościołów i klasztorów, zorganizował działalność wędrownego szpitala dla ubogich. Prowadziła działalność charytatywną. Jadwiga była osobą bardzo skromną, równocześnie zaangażowaną w swoją pracę. Istnieje legenda, która mówi że w imię pokory chodziła boso. Zirytowany tym Henryk Brodaty polecił ich spowiednikowi aby nakazał jej nosić buty. Spowiednik tak zrobił dając Jadwidze parę butów. A ta owszem nosiła je, ale zawieszone na szyi. Jadwiga Śląska przedstawiana jest właśnie w taki sposób - z butami zawieszonymi na szyi lub z klasztorem w Trzebnicy, który ufundowała i w którym zmarła. Grób Świętej Jadwigi odwiedzali polscy monarchowie oraz ich żony. Za sprawą króla Jana III Sobieskiego kult Świętej Jadwigi został rozszerzony na całą Polskę (początkowo była tylko patronką Śląska) Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:04 zamknięty OŁTARZ GŁÓWNY W KOŚCIELE ŚWIĘTEJ JADWIGI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:06 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI - OŁTARZ BOCZNY Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:10 zamknięty WITRAŻE ORAZ DROGA KRZYŻOWA NAMALOWANA W POCZĄTKACH XX wieku Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:17 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI MOZAIKI Z PODOBIZNAMI DWUNASTU APOSTOŁÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:24 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI OBRAZ Z POCZĄTKU XX wieku Jeżeli szybko nie zostanie poddany konserwacji, to będzie to nieodżałowana strata Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:29 zamknięty KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ JADWIGI - TABLICA POŚWIĘCONA JÓZEFIE KANTOR Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 21:33 zamknięty Zespół kościelny kościoła św. Jadwigi Śląskiej (pl. Powstańców Śląskich 3); został wpisany do rejestru zabytków dnia 30 XII 1994 (nr rej.: A/1557/94); zespół kościelny obejmuje: kościół parafialny pod wezwaniem świętej Jadwigi z lat 1885−1887 w stylu neogotyckim; kaplicę Ogrójca z 1903, wzniesioną według projektu Ludwika Schneidera w stylu neogotyckim; grupę rzeźb "Adoracja Krzyża" i Pieta z przełomu XIX i XX wieku. Link
madohora Re: Szopienice jeszcze raz II - fotoreportaż :) 14.09.10, 22:04 zamknięty PIETA AUTORSTWA SCHNAIDERA PRZED KOŚCIOŁEM ŚWIĘTEJ JADWIGI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 22:15 zamknięty KRZYŻ MĘKI PAŃSKIEJ WEDŁUG PROJEKTU LUDWIKA SCHNEIDERA Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 14.09.10, 23:01 zamknięty Przechodzimy na drugą stronę, za kościół Świętej Jadwigi. Na szczególną uwagę zasługuje dom przy ulicy Kantorówny. Na fasadzie budynku możemy zobaczyć piękną płaskorzeźbę. Pani Elżbieta Kalinowska - seniorka rodu i fundatora płaskorzeźby zleciła wykonawcy przedstawienie symbolu serowarni, nad którą czuwa oko opatrzności. W domu tym znajdowała się słynna Szopienicka wytwórnia serów. Do 2004 roku w tym budynku potomkowie rodu Kalinowskich prowadzili piekarnię. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 16.09.10, 18:00 zamknięty Po wyjściu z kościoła Świętej Jadwigi przeszliśmy się ulicą Wiosny Ludów, po drodze zatrzymując się bo popatrzeć na płaskorzeźbę na budynku przy ulicy Kantorówny. Kiedyś w tym miejscu mieściła się znana Szopienicka serowarnia - jak mówili moi dziadkowie, tam produkowali "Haus kiyjza" Kamienica należała do rodziny Kalinowskich, do 2004 roku w tym budynku mieściła się piekarnia, którą prowadzili potomkowie Kalinowskich. Co do samej płaskorzeźby przedstawia ona pracę przy produkcji sera a nad płaskorzeźbą umieszczone jest oko opatrzności. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 16.09.10, 18:28 zamknięty KAMIENICA PRZY ULICY WIOSNY LUDÓW/RÓG Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 16.09.10, 21:59 zamknięty MODERNISTYCZNY BUDYNEK PRZY ULICY WIOSNY LUDÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 16.09.10, 22:09 zamknięty W Szopienicach przy ulicy Wiosny Ludów znajduje się budynek dawnego ratusza (dzisiaj przychodnia) zaprojektowany przez Tadeusza Michejdę a wybudowany w roku 1928 z inicjatywy P. Bieniaszka. Szopienice w 1939 roku otrzymały prawa miejskie jednak miały one zostać wprowadzone dopiero w 1940 roku. Działania wojenne przeszkodziły w zrealizowaniu tego planu i wprowadzono je dopiero po wojnie w 1950 roku. Szopienice funkcjonowały jako samodzielne miasto w okresie 1950 - 1960. Z inicjatywy P. Bieniaszka w Szopienicach przebywał Ludwik Zamenhoff, który uczył tutaj języka esperanto - stąd nazwa jednej z ulic w Szopienicach. A tak na marginesie esperanto uczyła się jeszcze moja mama Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 11:31 zamknięty Na jednym z domów przy ulicy Wiosny Ludów - w okolicy parku pojawiła się nowa tablica poświęcona Hilaremu Krzysztofiakowi, który urodził się w tym domu. Tablica pojawiła się i została odsłonięta z okazji Dni Szopienic Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 11:44 zamknięty Krzysztofiak Hilary urodził się w 1926 roku w Szopieniach zmarł w 1979 roku w Falls Church w USA - malarz, grafik, scenarzysta teatralny. Od 1968 roku mieszkał i tworzył na emigracji . Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 11:55 zamknięty TABLICA NA DOMU PRZY ULICY WIOSNY LUDÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 12:21 zamknięty Będąc w Szopienicach warto zwrócić uwagę na dwa domy przy ulicy Morawy (skrzyżowanie z Kantorówny) - jeden to dom z dachem polskim łamanym (na zdjęciu poniżej) oraz drugi w stylu amerykańskiej moderny. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 12:34 zamknięty SZKOŁA NR 2 IM. JÓZEFY KANTORÓWNY PRZY ULICY WIOSNY LUDÓW Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 13:07 zamknięty Teraz całkowicie zmieniamy klimat. Wracamy na ulicę Bednorza by zobaczyć zabudowania Starego Browaru. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 13:35 zamknięty Stary Browar - zespół stanowi jeden z najlepiej zachowanych zakładów przemysłu spożywczego na Górnym Śląsku. Obecnie gospodarzem obiektu jest firma Browar Factory Centrum (BFC) J. Bros. Browar został założony w 1880 roku przez Petera Mokrskiego. W zakładzie produkowano piwo, słód a w firmowej kantynie prowadzono sprzedaż piwa. Po I wojnie światowej zakład wykupiły konkurencyjne browary w Zabrzu i Tychach. Nowi właściciele zrezygnowali z produkcji piwa, lecz w dalszym ciągu w zakładzie produkowano słód. Znajdowała się też tutaj rozlewnia wina i spirytusu. W 1937 roku wskutek zadłużenia firmę postawiono w stan upadłości, który trwał do roku 1947, kiedy to przedwojenni właściciele bracią Porębscy odzyskali zakład. W tym okresie w browarze dwukrotnie wybuchł pożar - ten drugi nawet gasił mój wujek, który był wówczas w straży. Do 1989 roku zabudowania służyły jako magazyny a w roku 1991 zakupił je Johann Bros. Nowy właściciel z wielką starannością prowadził prace remontowe, dbając o zachowanie szczegółów architektonicznych przeszłości. Od 1992 roku obiekt znajduje się pod ochroną konserwatora. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 13:44 zamknięty ZABUDOWANIA DAWNEGO BROWARU MOKRSKICH PRZY ULICY BEDNORZA Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 13:52 zamknięty ZABUDOWANIA DAWNEJ STRAŻY POŻARNEJ W TLE ZABUDOWANIA DAWNYCH WOZOWNI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 14:00 zamknięty RZEŹBA NA BUDYNKACH STAREGO BROWARU Prawdę powiedziawszy nie wiem co autor miał na myśli? Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 14:58 zamknięty Na zakończenie naszej wycieczki wstąpiliśmy na kawę do restauracji w Starym Browarze. Bardzo podoba mi się wyposażenie oraz...czysta i starannie urządzona ubikacja. Czasami taki drobiazg też jest ważny. Pobawię się w pewną zananą restauratorkę - co prawda piłam tylko białą kawę i jadłam tosty i było to dobre. Ale jeżeli wam się spieszy to nie polecam Starego Browaru, gdyż czas czekania na kawę trwa 15 minut a na zupę dnia - 25 minut. Restauracja jest dobra, dla tych osób, którzy mają szalenie dużo czasu i przyszli celebrować czas spędzony ze znajomymi. Natomiast jeżeli macie tylko chwilę czasu, bo musicie lecieć dalej to raczej poleciłabym Pizzernię w centrum. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 15:05 zamknięty W Katowicach powstają biura w starym browarze kar, PAP 2007-02-22, ostatnia aktualizacja 2007-02-22 00:00 PRZEGLĄD PRASY: Już 11 z 13 tys. metrów kw. starego browaru w Katowicach-Szopienicach jest wyremontowanych. Johann Bros, właściciel tego kompleksu, udowadnia, że warto inwestować w poprzemysłowe budynki. W wyremontowanej części swoje biura mają 64 firmy - wylicza "Dziennik Zachodni". Są tu firmy komputerowe, ale i przychodnia lekarska, biura prawne, wiele firm usługowych... Przyciąga je tu atmosfera - wylicza Monika Paca, która zarządza starym browarem. Szopienicki browar w 1880 roku założył Peter Mokrski, ale piwo produkowano tu tylko 10 lat. W roku 1991 kupił go Johann Bros. Zaraz potem kompleks został objęty ochroną konserwatorską. - Pełne zrozumienie i przykład modelowej współpracy - komentuje remont Adam Szewczyk, który w biurze Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach zajmuje się obiektami poprzemysłowymi. W browarze uratowano m.in. kamienny dziedziniec, elewacje budynków z czerwonej cegły, stropy i ich drewniane podpory. Teraz wnętrze tonie w świetle, bo tam gdzie to było możliwe, wykonano świetliki w dachach i pomiędzy piętrami. Wiele biur jest oryginalnie zaaranżowanych, umiejętnie podkreślono ich industrialną przeszłość. Fragmenty starych maszyn zostały wykorzystane przy konstrukcji rzeźb na dziedzińcu i przy budowie żyrandoli. Bros chętnie ściąga do siebie artystów. Przed budynkami stoją prace m.in. Andrzeja Sieka i Juliana Tymoszuka, obok tablicy informacyjnej i mapy terenu jest awangardowa mozaika autorstwa Leszka Szendery, a elewacje zdobią żeliwne płaskorzeźby ludzkich głów wykonane przez Pawła Orłowskiego. W Katowicach jest jeszcze jedno miejsce, w którym sztuka łączy się z biznesem. To Szyb Wilson w niedalekim Janowie. To miejsce również rewitalizuje Johann Bros. - Dla mnie są dwie ścieżki, jeśli chodzi o prowadzenie życia gospodarczego. Jedna - gdy jest się nastawionym na zysk. I druga - bycie gospodarzem - wyjaśnia Bros. Dumny jest również z tego, że w Szopienicach oprócz budynków ocalił stare brzozy, dęby i kasztany. Na Śląsku coraz więcej dawnych kopalni czy hut odzyskuje świetność. Zabudowania kopalni Katowice posłużą w przyszłości Muzeum Śląskiemu. Katowickie centrum handlowe Silesia City Center powstało na terenach dawnej kopalni Gottwald. Wieża wyciągowa stała się logo marketu. Część administracyjna SCC mieści się w dawnej cechowni, a w budynku maszynowni otwarto kaplicę. Natomiast w zabytkowym zabrzańskim szybie Maciej działa zakład produkcji wody. Źródło: Dziennik Zachodni Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 17.09.10, 15:26 zamknięty I chociaż to nie są jeszcze całe Szopienice, bo zostało osiedle robotnicze na ulicy Lwowskiej, całe Drugie Szopienice (no wiem Utyman) oraz ta część od strony poczty, Borki i Morawa to jak na razie byłoby na tyle. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze uda mi się odwiedzić tamte strony. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 03.10.10, 21:11 zamknięty Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę po Gliwicach organizowaną w ramach VIII Gliwickich Dni Dziedzictwa Kulturowego - zaczęliśmy od proponowanego spaceru śladem Gliwickich Banków i ich siedzib. Z grupą spotkaliśmy się pod Urzędem Miasta przy Trzech Faunach Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 11:42 zamknięty Na początek wysłuchaliśmy kilka słów historii banków, która brzmiała mniej więcej tak: Pierwsze instytucje finansowe pojawiły się w Gliwicach w połowie XIX wieku. Były to przedstawicielstwa kas oszczędnościowych lub banków z innych miast 3 lipca 1848 roku w państwowej hucie żelaza otwarto agenturę Królewskiej Kasy Pożyczkowej z Berlina, która już po kilku latach została zamknięta - dokładnie 15 stycznia 1852 roku jednak kilka miesięcy później wznowiła swoją działalność na kilka miesięcy. Bank urzędował od 16 lipca 1866 roku do 8 października 1866 roku. Informacje pochodzą z ulotki promującej VIII Gliwickie Dni Dziedzictwa Kulturowego Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 11:58 zamknięty Natomiast pierwszą stałą placówką bankową w Gliwicach było przedstawicielstwo centralnego banku emisyjnego Królestwa Prus, które rozpoczęło swoją działalność 1 listopada 1851 roku. Z denim 1 stycznia 1876 roku zmieniło ono nazwę na Kaiserliche Reichsbankstelle. Gliwickiemu Oddziałowi podlegały filie w Bytomiu i Raciborzu. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 12:10 zamknięty Przed nami mieliśmy dzisiejszy Oddział Banku PKO, natomiast historia budynku sięga 1905 roku kiedy to w Gliwicach otwarto placówkę banku Schlessischer Bankverein czyli Śląskiego Związku Bankowego a około 1910 rok bank zyskał nową siedzibę wybudowaną przez firmę Georg Kuczor. Przed 1924 rokiem bank ten został przejęty przez jeden z największych banków prywatnych Deutsche Bank. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 12:16 zamknięty Bank mieścił się w czterokondygnacyjnym gmachu z poddaszem krytym dachem mansardowym. Z jednej strony elewacja jest siedmioosiowa z wykuszem przez dwie kondygnacje, a z drugiej pięcioosiowa z ryzalitem zwieńczonym wazonami i dwoma balkonami. Elewacja jest w całości boniowana, ozdobiona pilastrami. Okna na parterze są zwieńczone ozdobnymi, boniowanymi łukami. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 12:25 zamknięty fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/B07TjFkO3dbB03nyJB.jpg Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 12:28 zamknięty BUDYNEK OD ULICY ZWYCIĘSTWA Przepraszam za złą jakość zdjęcia ale w tym miejscu ulica jest ciasna, a zdjęcie było robione pod słońce Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 21:32 zamknięty BUDYNEK BANKU - PO PRAWEJ WIDAĆ PŁUG - SYMBOL ROLNICTWA ORAZ ŻAGIEL - SYMBOL ŻEGLUGI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 21:41 zamknięty JESZCZE JEDNO ZBLIŻENIE NA PŁUG I ŻAGIEL Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 04.10.10, 21:50 zamknięty PO LEWEJ STRONIE KOŁO ZĘBATE I KADUCEUSZ Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 12:19 zamknięty Przed nami krótki spacerek ulicą Zwycięstwa, gdzie podziwiałyśmy chociażby takie kamienice jak ta Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 12:29 zamknięty Powoli dochodzimy do końca ulicy Zwycięstwa gdzie mieściła się siedziba kolejnej instytucji finansowej a był to Wrocławski Bank Dyskontowy mieszczący się w 1905 roku przy Rynku w Gliwicach a od około 1910 roku w nowym budynku (obecnie delikatesy "Piast"). Bank ten przed 1924 roku został przejęty przez duży prywatny Bank Darmsztadzki i Narodowy, który zbankrutował podczas Wielkiego Kryzysu Gospodarczego. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 12:36 zamknięty Budynek jest trzykondygnacyjny z poddaszem. Główne wejście znajduje się w zaokrąglonym narożniku a dwa wejścia boczne w skrajnych osiach elewacji. Każdą z elewacji oznaczono pseudoryzalitami zwieńczonymi wazonami. Na wysokości pierwszego piętra znajdują się obok siebie trzy balkony. Na gmachu - podobnie jak na poprzednio omawianym budynku - w płycinach znajdują się rzeźny będące symbolami przemysłu, rolnictwa i handlu. Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 12:38 zamknięty DAWNA SIEDZIBA WROCŁAWSKIEGO BANKU DYSKONTOWEGO - DZISIAJ DELIKATESY "PIAST" Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 12:49 zamknięty Kolejną placówkę bankową otwarto 15 marca 1872 roku, kiedy to Wrocławski Bank Wekslowy przejął firmę bankową Emanuela Frankla. Siedziba tej firmy mieściła się przy Rynku - obecnie Księgarnia Świętego Jacka. W 1910 roku wrocławski bank został przejęty przez największy prywatny bank niemiecki _ Dresdner Bank. Dla siedziby tego banku w 1914 roku wybudowano nową, okazałą reprezentacyjną siedzibę przy obecnej ulicy Zwycięstwa (nr 28) Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 13:15 zamknięty Na terenie państwa pruskiego swój własny bank komunalny w postaci kasy oszczędności posiadało każde większe miasto i każdy powiat. Miejska Kasa Oszczędności w Gliwicach mieściła się początkowo w ratuszu na rynku a później w prywatnym domu przy ulicy Bankowej. Natomiast na początku 1927 roku została przeniesiona do innego budynku mieszczącego się przy obecnej ulicy Dolnych Wałów Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 13:34 zamknięty W latach 1859 - 1860 wybudowano dla Reichsbanku nową okazałą siedzibę przy ulicy Bankowej 17, co było powodem nadania tej ulicy właśnie takiej nazwy. Do budynku będącego poprzednią siedzibą tego banku przeniesiono w 1869 roku biuro landrata (starosty) powiatu gliwickiego Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 13:42 zamknięty Budynek składa się z dwóch części zachodniej o wysokości trzech kondygnacji z poddaszem i wschodniej dwukondygnacyjnej. Przyziemne części są boniowane, elewacja drugiego piętra jest rozczłonkowana pilastrami. Link
madohora Zakłady Huldschinsky'ego w Gliwicach 05.10.10, 18:41 zamknięty Zakłady Huldschinsky'ego w Gliwicach W 1866 roku spółka należąca do S. Huldschinnsky'ego i A. Hahna wybudowała w Gliwicach walcownię rur. Od 1867 roku produkowano w niej stalowe rury wykorzystywane do wykonywania przewodów gazowych, wodnych i parowych. W 1870 roku A, Hahn zrezygnował z udziału w spółce i od tego roku przedsiębiorstwo należało jedynie do S. Huldschinsy'ego który później przyjął na wspólników swoich synów i siostrzeńca. Firma nosiła teraz nazwę S. Huldschinsky und Sohne. Przedsiębiorstwo rozwijało się bardzo szybko, stale zwiększając asortyment produkcji. W 1890 roku w gliwickiej hucie wybudowano stalownię z trzema piecami martenowskimi. Zamontowano walcownię uniwersalną, huta wzbogaciła się o ciągarnię rur i prasownię. W 1892 roku dokonano reorganizacji walcowni. W 1894 roku aby uzyskać dodatkowe fundusze firmę przekształcono w spółkę akcyjną "Huldschinsky Werke A.G." W latach 1899 - 1902 wybudowała w Zawierciu hutę "Zawiercie". W 1905 roku spółka Huldschinsy Werke AG została przejęta przez kontrolowany przez Ballestremów koncern "Oberschlesiche Eisenbadahn - Bedarfs - Aktiengesellschaft" Nowy właściciel częściowo zmienił profil produkcji. W 1910 roku zbudowano odlewnię żeliwa z pięcioma żeliwnikami. Huta posiadała też własną elektrownię. W czasie I wojny światowej zakład produkował wyroby przeznaczone dla armii niemieckiej. W 1922 roku po podziale Górnego Śląska huta pozostała po jego niemieckiej stronie. W okresie międzywojennym huta została całkowicie zmodernizowana. W czasie II wojny przestawiono produkcję na produkty zbrojeniowe. W 1945 roku huta Gliwice została podporządkowana komendaturze wojsk radzieckich, której siedziba mieściła się w budynku dyrekcji huty. W 1950 roku hutę Gliwice odłączono od Huty Pokój a jej nazwę zmieniono na 1 Maja W 1984 roku Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie modernizacji przestarzałych urządzeń huty 1 Maja ale jej wykonanie zostało odłożone w czasie ze względy na kryzys gospodarczy. Opracowane przez Biprohut plany rekonstrukcji huty nigdy nie zostały wykonane. Zakład zamknięto w roku 2000 i od tego momentu trwa jego likwidacja. Większość przemysłowych budynków wyburzono. Informacja pochodzi z ulotki VIII Gliwickie Dni Dziedzictwa Kulturowego - Zakłady Huldschinky'ego w Gliwiach Link
madohora Re: Zakłady Huldschinsky'ego w Gliwicach 05.10.10, 18:44 zamknięty CO JA SIĘ W SĄSIEDZTWIE TEGO BUDYNKU WYSTAŁAM CZEKAJĄC NA 80 DO ZBROSŁAWIC - A NA BUDYNEK NIE ZWRACAŁAM UWAGI Link
madohora Re: Na Śląskim szlaku II 05.10.10, 19:03 zamknięty PAMIĄTKA PO DAWNYCH CZASACH - TABLICZKI OSTRZEGAWCZE Link