Dodaj do ulubionych

Chce pani tańszy prąd?

06.10.12, 21:02
zamknięty
Chce pani tańszy prąd? A potem dwa rachunki

Miła pani zapewniała babcię, że jest z zakładu energetycznego i że jeśli babcia podpisze umowę, to będzie płaciła mniej za prąd. Ale wcale z zakładu energetycznego nie była. Nie wspomniała też, że teraz babcia zapłaci dwa rachunki. Kiedy chciałyśmy się z tej umowy wycofać, rzuciła słuchawką - opowiada czytelniczka "Gazety".
"Po domach chodzą akwizytorzy bliżej nieznanej firmy, którzy proponują tańszy prąd. Nie potrafią dokładnie się przedstawić, często są to bardzo młodzi ludzie" - alarmuje jeden z czytelników "Gazety". - "Żądają faktury za energię elektryczną i na jej podstawie pokazują, skąd miałaby się obniżka cen prądu wziąć. Oczywiście podsuwają umowy do podpisania, oczekując okazania dowodu osobistego. U mnie byli już dwukrotnie. Na hasło, iż zgłoszę się do Energi w Płocku, natychmiast kończyli dyskusję. Ostatnio widziani byli na Międzytorzu"
O podobnej wizycie napisała do nas także pani Justyna: "Pani przedstawiła się jako pracownik zakładu energetycznego. Opowiadała, że jeśli babcia podpisze umowę, to będzie płaciła dużo mniej za prąd, dodatkowo uzyska ubezpieczenie zdrowotne, zniżkę na leki i pakiet ubezpieczenia energetycznego".
Babcia dała się przekonać. I podpisała dokument, które podsunęła jej kobieta. "Ta pani nie wylegitymowała się w żaden sposób, nie zostawiła babci wzoru odstąpienia od umowy, z którego może skorzystać w ciągu 10 dni od jej podpisania [wymaganego przepisami w momencie, gdy klient zawiera umowę w swoim domu - red.]. Ponadto babcia podpisała jej upoważnienie do zerwania umowy na dostawę prądu z dotychczasowym dostawcą, czyli Energą" - dodaje pani Justyna.
Na szczęście babcia szybko pochwaliła się wnuczce, że zaoszczędzi na energii. A pani Justyna wrzuciła nazwę "Energetyczne Centrum" do wyszukiwarki w sieci i złapała się za głowę.
Bo choć okazało się, że EC faktycznie istnieje, jest międzynarodową grupą kapitałową, z polską siedzibą w Radomiu, i choć faktycznie ma koncesję na sprzedaż energii elektrycznej, to sposób, w jaki zdobywa nowych klientów, może budzić poważne zastrzeżenia.
Nasza czytelniczka przeczytała np. w sieci artykuł o 80-letniej pani Barbarze z Trzemieszna, która także dała się przekonać akwizytorowi EC do "oszczędności na prądzie". Tylko kiedy przyszło do płacenia rachunków, okazało się, że są dwa razy wyższe. Bo prócz opłat za prąd, starsza pani musiała także płacić za ubezpieczenie zdrowotne. Którego nawet nie chciała, ktoś w umowie zaznaczył tę opcję za nią. W dodatku dopiero wtedy przekonała się, że będzie płaciła dwa rachunki, bo jej dotychczasowy zakład energetyczny, choć nie przesyła już faktur za prąd, nie przestaje pobierać tzw. opłat dystrybucyjnych.
Były także teksty o mieszkańcach Częstochowy, których w lutym tego roku przedstawiciele EC przekonywali, że jedynie "informują o zmianach opłat" za energię elektryczną. Podsuwali do podpisu umowy, twierdząc przy tym, że jest to jedynie poświadczenie, że częstochowianie się z owymi zmianami zapoznali.
Za to w Lublinie - jak twierdzili forowicze jednego z lokalnych portali - w ogóle nie chcieli powiedzieć, jaką firmę reprezentują, ani gdzie mają siedzibę. Od progu ruszali do licznika, a potem wyciągali papiery i mówili, żeby podpisać umowę "na tańszy prąd". Kto się wahał, słyszał, że w takim razie za rok będzie płacić dwa razy tyle.
Okazało się także, że firmą z Radomia interesuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W kwietniu wszczął postępowanie, które ma rozstrzygnąć, czy spółka w czasie wizyt w domach ludzi nie stosowała praktyk niezgodnych z prawem. Do urzędu docierały bowiem sygnały, że akwizytorzy EC nie dołączali do zawieranych kontraktów wspomnianych wcześniej wzorów odstąpienia od umów. Wątpliwości urzędu wzbudziły również praktyki polegające na zastrzeganiu, w stosowanym przez EC wzorcu umownym, że w razie przekroczenia terminu uregulowania należności za usługi, spółka może obciążyć konsumenta szeregiem opłat (np. 30 zł za wysłanie wezwania do zapłaty).
Postępowanie to nie dobiegło jeszcze końca. Tymczasem pod koniec września prezes UOKiK dodatkowo pozwała EC do sądu. Tym razem, jak informuje urząd, w związku z "niejasnym sposobem naliczania sankcji za odstąpienie od umowy".
Podsumowując - nasza czytelniczka dość szybko przekonała babcię, że umowę trzeba zerwać. Pobrała z sieci oświadczenie o odstąpieniu od umowy, ale kiedy przyszło do wypełniania, okazało się, że nie pójdzie tak łatwo. Akwizytorka, do której zadzwoniły z prośbą o przypomnienie jej nazwiska, rzuciła słuchawką i wyłączyła telefon. Panie wybrały się więc do Radomia i swą rezygnację złożyły osobiście w Biurze Obsługi Klienta EC (które okazało się pojedynczym pokojem z biurkiem, laptopem i panem, który go obsługiwał). Ale kiedy kilka dni później zadzwoniły upewnić się, czy do systemu wprowadzono już tę informację, okazało się, że babcia pani Justyny wciąż jest klientką EC.
"Kilka dni później zadzwoniłam na infolinię, by sprawdzić, czy w systemie już wprowadzono tę informację i - o losie - dowiedziałam się, że babcia nadal jest ich klientką. Sprawa wyjaśni się w momencie, gdy nadeślą pierwszy rachunek" - kończy swą opowieść czytelniczka. Dodaje jeszcze: "Żeby dodać pikanterii całej sprawie, zrobiłam mały rekonesans wśród znajomych (mój mąż pracuje jako listonosz i też popytał za moją prośbą starsze osoby). Okazuje się, że przypadków, gdzie osoby płacą podwójne rachunki, z czego drugi w zasadzie za nic, jest wiele w mieście. Firma wykorzystuje, że od umowy trzeba odstąpić w ciągu maksymalnie 10 dni, bo przecież dla starszych osób, które często nie mają dostępu do mediów, a gdy są samotne, to właściwie są odcięte od społeczeństwa, jest to niewykonalne. Wiele osób płaci więc podwójne rachunki [ponieważ - jak już wspomnieliśmy - Energa, nawet jeśli nie pobiera już opłat za prąd, przysyła wciąż rachunki za tzw. opłaty dystrybucyjne - red.]. A firma straszy je, że jeśli zerwą umowę po tych 10 dniach, muszą zapłacić karę. Niestety starsze, często samotne osoby, nie stać na taki wydatek, więc wysupłują ostatnie grosze z niewielkich emerytur i płacą te rachunki".
Rafał Dawidowski, rzecznik CE, kiedy opowiedzieliśmy mu historię pani Justyny i jej babci, zapewniał, że każdy z ich przedstawicieli handlowych ma obowiązek "dokładnego informowania klientów o zapisach umowy, szczegółach oferty, którą wybierają i cenach/wysokościach opłat".
- Każdy z klientów otrzymuje swój egzemplarz umowy i ma 10 dni na odstąpienie od niej bez konieczności wnoszenia żadnych dodatkowych opłat - uspokajał, nie wspominając jednak, dlaczego do kontraktów nie dołączany jest wzór oświadczenia o odstąpieniu od umów.
Dawidowski twierdzi także, że w ciągu tych 10 dni z centrali firmy wykonywany jest do klienta telefon: - W trakcie rozmowy pracownicy centrali upewniają się, czy klient zrozumiał wszystkie postanowienia umowy, jest pewien, że wybrał ofertę, która spełnia jego oczekiwania i czy na pewno decyduje się na korzystanie z naszych usług. Czyli zmiany sprzedawcy energii i ewentualnego dodatkowego ubezpieczenia, bo klient sam decyduje, czy chce pakiet podstawowy, czy poszerzony o ubezpieczenie. Jeśli zmienił zdanie, w trakcie rozmowy może odstąpić od umowy.
Rzecznik EC obiecał, że ich firma wyjaśni sytuację, jaka miała miejsce w Płocku. - Sprawdzimy, czy w trakcie podpisywania umowy nasi przedstawiciele handlowi działali zgodnie z zasadami, które obowiązują w naszej firmie. Jeśli okaże się, że postępowali w sposób nieetyczny, muszą się liczyć z konsekwencjami służbowymi - nawet ze zwolnieniem z pracy - zakończył.
Co robić, gdy do drzwi zapuka energetyczny akwizytor
Oto kilka rad, jakie przesłała nam Beata Ostrowska, rzecznik prasowy Grupy Energa. Firma przygotowała je w związku z napływającymi od klientów sygnałami o działaniach - jak określa to rzecznik - niektórych sprzedawców energii elektrycznej.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 06.10.12, 21:03
      zamknięty
      -2-
      zmiany budzące wątpliwości można wyjaśnić, na przykład dzwoniąc do naszego konsultanta.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 06.10.12, 21:05
      zamknięty
      Taka dziewczyna przyszła do moich rodziców. Mieliśmy akurat jakiś problem w domu i jak to się mówi laska weszła "nie w porę". Moja mama pogoniła ją, to się dziewczę straszliwie obraziło.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 06.10.12, 21:06
      zamknięty
      A ja zastanawiam się czy ci młodzi ludzie zdają sobie sprawę z tego, że ktoś nimi manipuluje i że biorą udział w czymś takim?
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 11.10.12, 20:31
      zamknięty
      A ktoś jednakdał się nabrać
    • jeannein86 Re: Chce pani tańszy prąd? 18.10.12, 15:16
      zamknięty
      Przecież Energa to obecnie chyba najlepszy dostawca, ma bardzo niskie koszty energii, niepotrzebnie się babcia zgadzała na zmianę, ale oczywiście takie osoby żerują właśnie na starszych zagubionych osobach
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 19.10.12, 20:28
      zamknięty
      Dokładnie. Dziewczyna była więc oburzona, że moja mama nie dała się nabrać. Co więcej była na tyle przesterowana, że nie mogła pojąć sytacji w jakiej się znalazła. Bo pewno na szkoleniu "jej kazali"...
    • balzack Re: Chce pani tańszy prąd? 20.10.12, 10:41
      zamknięty
      Z jednej strony dziwię się, że ludzie dają się nabrać ale wiadomo że wszyscy żerują na starszych ludziach, bo potencjalnie wydaje się, że prędzej można ich nabrać. Nic tylko pogonić takich gdzie pieprz rośnie.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 18.12.12, 16:18
      zamknięty
      Chce pani tańszy prąd, tanie rozmowy telefoniczne, tanie okna a jak pani dostanie rachunek to się pani nie pozbiera
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 07.02.13, 13:04
      zamknięty
      Jak chcesz i to już portfelem dwa razy rusz
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 10.04.13, 23:21
      zamknięty

    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 19.07.13, 22:40
      zamknięty

      • madohora2 Re: Chce pani tańszy prąd? 21.01.14, 14:29
        zamknięty
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 26.04.14, 14:50
      zamknięty
      Ostatnio takiego jednego wywaliłam z domu. Pewnie bardzo się zdziwił, że nie chcę z nim rozmawiać.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 13.07.14, 20:37
      zamknięty
      Kręcą się kręcą z owąd i stąd
      Wciąż oferując tańszy prąd
      Raz jeden zdziwił się był z tego echa
      Gdy zażyczyłam sobie telefon do szefa
      • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 03.11.14, 14:16
        zamknięty
        Ja pani wejdę w głowę
        I zaoferuję tańszą umowę
        A potem tak się zdarzy
        Że zapłaci pani dwa razy
        • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 23.01.15, 14:13
          zamknięty
          A w ten czas
          Chce pani tani gaz
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 26.05.15, 15:01
      zamknięty
      Dzisiaj już zaczyna być głośno o naciąganiu przez telefon a nawet podpisywaniu umów "na odległość" Młodzi ludzie chyba czują się bezkarni a nie wiedzą, że za fałszowanie podpisu grozi więzienie. Jeszcze nie trafiła kosa na kamień - i nikt ich nie podał do sądu o podrobienie podpisu.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 23.08.15, 01:13
      zamknięty

    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 28.10.16, 18:38
      zamknięty
      A potem dwa rachunki na nie wiadomo jakie kwoty
    • avinion492 Re: Chce pani tańszy prąd? 24.02.17, 21:27
      zamknięty
      trzeba uwazac kogo wpuszczamy do domu i co podpisujemy. ja moge polecic firme, ktorej dlugo poszukiwalem porownujac oferty dostawcow energii elektrycznej. korzystam z axpo - nie tylko dlatego, ze maja swietne ceny, ale rowniez daltego, ze maja bardzo wysoka jakosc obslugi klienta. a to bardzo wazne. dodam, ze proces zmiany dosstawcy pradu jest bezbolesny dla konsumentowsmile
      • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 25.02.17, 17:52
        zamknięty
        Ja mam stałego dostawcę i też nie narzekam. Na razie nie mam zamiaru zmieniać.
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 02.04.17, 16:38
      zamknięty
      ?
    • madohora Re: Chce pani tańszy prąd? 28.07.17, 21:14
      zamknięty
      Tak nabierali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka