wojciech.2345
11.04.12, 23:02
A właściwie ich brak. Młodych mężczyzn jest o wiele mniej niż młodych kobiet. Garstka. Z czego większość i tak się nie nadaje do życia. Jedna trzecia to alkoholicy. Jedna trzecia to infantylni "wieczni chłopcy", którzy nigdy nie wezmą za nic odpowiedzialności i nie będą gotowi do założenia rodziny. Ilu zostaje? Z czego wybierać? Dziewczyny w takiej sytuacji czują się niepewnie. Nie myślą o tym, że zasługują na "najlepszego", tylko boją się, że zostaną z niczym. Boją się dojrzewania, starzenia, samotności. Łapią więc wszystko, co się w miarę nadaje, idą za pierwszym, który wyciągnie rękę. Byleby był. Posłuchaj Rosjanek, przekonasz się, jak często to powtarzają: "Liżli był, liżli był".
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11395402,Dramat_Jaroslawy_Pulinowicz.html
Ot taki sobie wątek.