Dodaj do ulubionych

Cud Sokólski

07.06.10, 20:18
co sie stalo z naszym regionalnym cudem?
pamietam, ze ksiadz podal do informacji publicznej, ze znalazl kawalek trupa w
kielichu. nastepnie naukowiec (bardzo chcialbym wiedziec, ktory) naszego
uniwersytetu medycznego stwierdzil, ze tkanka znaleziona przez ksiedza jest
ludzka albo do ludzkiej podobna.
prokuratura nie chciala podjac sie sledztwa w celu wyjasnienia, kogo wsadzono
ksiedz do kielicha.
i sprawa ucichla.
jak to sie skonczylo? a moze sie nie skonczylo?
Obserwuj wątek
    • ultramontanist1 Re: Cud Sokólski 08.06.10, 00:58
      Towarzyszu "Macrow":
      My, lud chedozy a starajacy sie zyc w bojazni bozej, wiemy zescie tacy bardziej
      rozwinieci w naukach i roznych tam takich teoriach zapowiadanych wam niegdys
      przez swiatlych ponad wszelka miare zawodowych teoretykow - lektorow, z
      Uniwersytetow Marxizmu-Leninizmu, znajacych sie na wszystkim, poczynajac od
      Kosmologii az po sprawy czysto ludzkie - co jesc by zwalczyc ostra s.aczke po
      przepiciu zle zdestylowanego samogonu.
      Wygladamy moze niepozornie, nie to co wy, po wszechwiedzacych M-L
      uniwersytetach, co to odrazu rozpoznaja (jak piszeta), "...kawalki trupa w
      kielichu", ale widzita Towarzyszu sprawy nauki w centrach laboratoryjnych
      najlepszych swiatowych uniwersytetow poszly zdumiewajaco daleko.
      Tak daleko, ze nawet jezyk potoczny, ktory uzywacie w waszym zapytaniu o
      "tkanke", nie jest w stanie formulowac prawdziwych zapytan o istote materii
      ozywionej.
      Nie smiejta sie tak Towarzyszu, bo zaprawde powiadam wam, ize najnowsze idee
      naukowe ze wspomnianych laboratoriow, ktore na nowo odmienia swiat pojec mowia o
      nowej realnosci czasteczek DNA.
      Mowia o najbardziej fantastycznych przygodach intelektualnych przy rozpatrywaniu
      naszej realnosci fizycznej. Mowia bowiem o czyms na ksztalt plywajacych nici
      energii zamiast dotychczasowych ziarenek - atomow.
      To zapowiada wyrzucenie na kolejny smietnik historii waszego, calkowicie
      mechanistycznego XIX-sto wiecznego, ateuszowego pogladu na materie, jako nie
      tlumaczacego zadnego z podstawowych pytan, dzisiaj.
      Po co taka przydluga odpowiedz na wasza dosc prymitywna zaczepke?
      Ano, zebyscie Towarzyszu ciut spuscili z tonu...
      Obejrzyjta sie, wy dryfujecie; a przecie wam sie wydaje zescie takie mundre i
      takie laskawcy co to gawiedzi niewyszkolonej droge pokazujo.
      • ogabignac Re: Cud Sokólski 08.06.10, 05:28
        Gdybyś jeszcze Ziutek sam w to wszystko wierzył...
        • ksiundzluzak HannaUltraMontana! Jak zrobić taki cud? 08.06.10, 06:56
          HannaUltraMontana! Jak zrobić taki cud? Jak odnieść sukces? Pomóż nam maluczkim z małej parafii!
      • macrow Re: Cud Sokólski 08.06.10, 12:19
        1. Towarzyszu "Macrow":
        juz wszyscy wiemy, iz ze wzgledow biograficznych przywykles do zwracania sie do
        ludzi "towarzyszu". juz nie te czasy, pora zmienic nawyki.
        2. XIX-sto wiecznego, ateuszowego pogladu na materie
        jezeli wypowiadasz sie o pogladach o realnosci czasteczki DNA, to nie mow
        o XIX-wiecznych. watson&crick uksztaltowali podstawy mojego pogladu w 1953r.
        3.jak zadaje pytanie, to oczekuje odpowiedzi. jak nie masz odpowiedzi, milcz.
        albo zaloz osobny watek.
        • marcelam Re: Cud Sokólski 08.06.10, 12:40
          ,,jak zadaje pytanie, to oczekuje odpowiedzi.''

          macrow, szkoda czasu. Trzeba ogniem przypalać, pazury wyrywać, a wszystko Ci
          wyśpiewają.
        • ultramontanist1 Re: Cud Sokólski 08.06.10, 12:44

          Nie umiesz, jak widze, czytac ze zrozumieniem; wtedy nie popelnilbys nigdy tak glupiej wpadki jak ta tutaj, gdzie akapit: "mechanistycznego XIX-sto wiecznego, ateuszowego pogladu na materie" podlaczasz do innego, juz w innym kontekscie, mowiacego o DNA.
          ...
          Kto ci wbijal do glowy, ze ateusz zawsze musi miec racje?
      • iwonka50 Re: Cud Sokólski 08.06.10, 12:47
        ultramontanist1 napisał:


        > My, lud chedozy a starajacy sie zyc w bojazni bozej...

        "Nie potrafię wyobrazić sobie Boga, który nagradza i karze istoty przez siebie
        samego stworzone, którego zamysły przykrojone są na naszą miarę krótko mówiąc,
        Boga, który nie jest niczym innym, jak odbiciem ludzkich słabości."
        A. Einstein
        • ultramontanist1 Re: Cud Sokólski 08.06.10, 13:33
          Einstein nie potrafil wyobrazic sobie Boga takiego o jakim wspomina "iwonka";
          ano tak.
          Einstein, pomimo jego wiekopomnego odkrycia dot. mechaniki kwantowej nie
          potrafil dokonczyc prawidlowo wielu z zaczetych idei naukowych i dlatego
          najnowsze odkrycia w dziedzinie fizyki zostawiaja go juz dosc daleko w historii
          nauki.
          Nie mowiac o jego brakach w prywatnych relacjach rodzinnych, ktore w
          dzisiejszych czasach exhibicjonizmu publicznego, bylyby naglosnione jako
          chamskie i okrutne skandale rodzinne.
          • macrow Re: Cud Sokólski 08.06.10, 14:04
            watpie.
            pietnuje sie (i slusznie!) tych, ktorzy prawia innym moraly.

            einstein do nich nie nalezal - nie musialby sie zatem bac, ze ktos bedzie sie
            czepial jego relacji rodzinynch. byl autorytetem intelektualnym i nie staral sie
            o poszerzenie zakresu dzialania swojego autorytetu.

            inaczej z kosciolem. ten stara sie wplynac na zycie osobiste i rodzinne swoich
            owieczek. a kiedy przedstawiciele kosciola dopuszczaja sie przestepstw, ktore
            nawet w najgrzeszniejszych owieczkach budza agresje, to tym przedstawicielom sie
            zdrowo obrywa.

            btw, mozna tu napietnowac kaczynskiego:
            glosi, ze fertylizacja pozaustrojowa jest morderstwem, poniewaz "marnuje" gamety.
            a co on robi ze swymi gametami, nie majac kobiety? nie marnuje ich przez cale
            zycie, nie usmierca ich w chusteczkach? ani jedna z nich w ten sposob nie
            stworzy nowego zycia - in vitro przynajmniej daje szanse na zaplodnienie.
            • fiat_lux Re: Cud Sokólski 08.06.10, 17:22
              macrow napisał:

              > btw, mozna tu napietnowac kaczynskiego:
              > glosi, ze fertylizacja pozaustrojowa jest morderstwem, poniewaz "marnuje" gamet
              > y.
              > a co on robi ze swymi gametami, nie majac kobiety? nie marnuje ich przez cale
              > zycie, nie usmierca ich w chusteczkach? ani jedna z nich w ten sposob nie
              > stworzy nowego zycia - in vitro przynajmniej daje szanse na zaplodnienie.

              ja slyszalem ze kiedys jechal na wizyte do jakiegos kraju i na granicy chcieli
              pobrac jego linie papilarne i sie okazalo ze na jednej rece sa juz tak zatarte
              ze w ogole nie da sie juz ich odbic

              narod polski nie glupi. tak jak mial w dupie kazania jp2 na temat grzechu
              uzywania prezerwatyw, tak samo bedzie dobrze wiedzial czy ma czy nie ma robic in
              vitro
          • fiat_lux Re: Cud Sokólski 08.06.10, 16:42
            ultramontanist1 napisał:

            > Einstein nie potrafil wyobrazic sobie Boga takiego o jakim wspomina "iwonka";
            > ano tak.
            > Einstein, pomimo jego wiekopomnego odkrycia dot. mechaniki kwantowej nie
            > potrafil dokonczyc prawidlowo wielu z zaczetych idei naukowych i dlatego
            > najnowsze odkrycia w dziedzinie fizyki zostawiaja go juz dosc daleko w historii
            > nauki.
            > Nie mowiac o jego brakach w prywatnych relacjach rodzinnych, ktore w
            > dzisiejszych czasach exhibicjonizmu publicznego, bylyby naglosnione jako
            > chamskie i okrutne skandale rodzinne.

            idzik naginasz tu fakty. einstein byl ateista. a jesli juz chcesz koniencznie
            robic z einsteina katolika to on wierzy w boga spinozy (co dla normalnych jest
            oczywiscie rowne z ateizmem)
            • ultramontanist1 Re: Cud Sokólski 09.06.10, 02:10
              Alez ja nie mam najmniejszego zamiaru powtarzania "cudu sokolskiego" poprzez
              udowadnianie tutaj, ze Einstein byl Katolikiem!
              Nawet wtedy gdy jego pierwsza corka Lieserl z Milewa Maric byla
              najprawdopodobniej ochrzczona, przy jego zgodzie, w serbskiej Wojwodzinie.
              Jego zycie, jego decyzje, jego sprawy.
              Ja tylko chcialbym wspomniec, ze ten, niby sztandarowy ateista, ktorym sie tak
              lubia obnosic ateisci zostawil na pismie dosc sporo przemyslen o "duszy", o
              "samoswiadomosci" czy o ludzkim "Ego", ktore sa dosc ciekawe.
              Oto, za zrodlami historyka specjalisty od Einsteina - Roberta Goldmana, wlasnie
              wielki fizyk pisal byl o duszy: "...wierze, ze dusza jest niesmiertelna w ten
              sam sposob jak i samo cialo, juz chocby dlatego, ze byloby trudno rozdzielic
              zyjace cialo i jego swiadomosc od materii z ktorej zostali stworzeni. Jednakze,
              nie znajdowalbym zadnego usprawiedliwienia dla kazdej proby rozciagania pojecia
              osobowosci poza granice smierci."
              ("...I believe the mind is immortal in the same sense as the body for it is
              difficult to doubt that the capacity to build living bodies and consciousness is
              connected with matter. But I see no justification to extend personality beyond
              the span of life of the individual").
              Slowem, jezeli takie sa wyznania "przodujacego ateisty", to ja od dzisiaj jestem
              jednym z Japonczykow i przybieram nowy, japonski, nick - Naraka Pchadomuru.
              • fiat_lux Re: Cud Sokólski 09.06.10, 05:17
                > Oto, za zrodlami historyka specjalisty od Einsteina - Roberta Goldmana, wlasnie
                > wielki fizyk pisal byl o duszy: "...wierze, ze dusza jest niesmiertelna w ten
                > sam sposob jak i samo cialo, juz chocby dlatego, ze byloby trudno rozdzielic
                > zyjace cialo i jego swiadomosc od materii z ktorej zostali stworzeni. Jednakze,
                > nie znajdowalbym zadnego usprawiedliwienia dla kazdej proby rozciagania pojecia
                > osobowosci poza granice smierci."
                > ("...I believe the mind is immortal in the same sense as the body for it is
                > difficult to doubt that the capacity to build living bodies and consciousness i
                > s
                > connected with matter. But I see no justification to extend personality beyond
                > the span of life of the individual").
                > Slowem, jezeli takie sa wyznania "przodujacego ateisty", to ja od dzisiaj jeste
                > m
                > jednym z Japonczykow i przybieram nowy, japonski, nick - Naraka Pchadomuru.

                a czytales ten cytat 1 paragraf wyzej:
                einsteinandreligion.com/eternlife.html
                ?

                "… nor would I want to conceive of an individual that survives his physical
                death ; let feeble souls, from fear or absurd egoism, cherish such thoughts. I
                am satisfied with the mystery of the eternity of life …"
              • iwonka50 Re: Cud Sokólski 09.06.10, 10:27
                ultramontanist1 napisał:
                > Slowem, jezeli takie sa wyznania "przodujacego ateisty", to ja od
                > dzisiaj jestem jednym z Japonczykow i przybieram nowy, japonski,
                > nick - Naraka Pchadomuru.

                Einstein się tak wypowiadał o swoim stosunku do wiary
                "W kwestii istnienia Boga zajmuję stanowisko agnostyka. Jestem przekonany, że
                aby uświadomić sobie zasadnicze znaczenie zasad moralnych w czynieniu naszego
                życia lepszym i szlachetniejszym, nie musimy odwoływać się do idei osobowego
                prawodawcy, zwłaszcza takiego, który karze i nagradza."
                Także czy agnostyk czy ateista? Różnica jednak jest.
          • iwonka50 Re: Cud Sokólski 08.06.10, 19:35
            ultramontanist1 napisał:


            > Nie mowiac o jego brakach w prywatnych relacjach rodzinnych, ktore w
            > dzisiejszych czasach exhibicjonizmu publicznego, bylyby naglosnione > jako
            chamskie i okrutne skandale rodzinne.

            Oglądałam o nim kiedyś film biograficzny i rzeczywiście różne historie ciekawe i
            mniej ciekawe tam były. Duży wpływ na to jak on zachowywał się w relacjach
            ojciec, mąż vs żona dzieci miało też jego dzieciństwo tak jak nas wszystkich.
            Dlatego uważam, że człowiek tak naprawdę jest mocno ograniczony w swoich
            zachowaniach przez bagaż psychiczny wyniesiony z rodzinnego domu. Dla niektórych
            ten bagaż jest nie do przezwyciężenia. Jeżeli chodzi o skandale to największym
            chyba było życie z różnymi kobietami mimo tego, ze był żonaty. Żonę, kuzynkę
            zdaje się miał duuużo starszą od siebie i dawała ona ciche przyzwolenie na jego
            "ekscesy". Dużym pozytywem jego osoby było poczucie humoru, które mi osobiście
            bardzo odpowiada.

            "Dzieci zaczynają w końcu myśleć, że Bóg jest kręgowcem w gazowym stanie skupienia."
            "Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z, gdzie x - praca, y - rozrywki, z -
            umiejętność trzymania języka za zębami."
            "Kiedy byłem młody, stwierdziłem, że duży palec u nogi zawsze w końcu robi
            dziurę w skarpetce. Więc przestałem nosić skarpetki."

            Cytaty: A. Einstein za: cytaty.eu/autor/alberteinstein-7.html
    • wwredny Toc to serce tego co na Wawelu lezy 08.06.10, 12:51
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka