Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy rtęciak

IP: *.bsk.vectranet.pl / 195.85.229.* 09.03.04, 18:55
Wiec jednostki strazy pozarnej powinny miec swoje jednostki w swzpitalach,
poniewaz leczenie tempratury jest co 2/3 dziennie, a na oddzialach
noworodkochyw szansa stluczenia termometru jest do 2 godziny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agrest Re: Kłopotliwy rtęciak IP: 150.254.150.* 10.03.04, 07:37
      kupa smiechu podacza czytania tego artykułu,
      bardzo rozsmieszyl mnie fragment o tym ze do rozbitego termomentru ma
      przyjezdzac straz pozarna, to mnie wiecej tak jak by do zbitej szklanki z
      herbata wzywac pogotowie hydrauliczne,
      swoja droga osoba ktora wydaje opinie "Rtęć może być niebezpieczna dla zdrowia
      nawet w śladowych ilościach, jeśli się ją spożyje. Jej działanie jest znacznie
      mniej niebezpieczne, gdy dojdzie do kontaktu ze skórą albo nawdychamy się jej
      oparów." albo nie za dobrze uczyla sie w szkole i na studiach albo opuscila
      zajecia z toksykologii, pierwsze slysze ze rtec jest bardzioej szkodliwa przy
      spozyciu, wg mnie i tego co mnie nauczyli na studiach to wlasnie opary rteci sa
      bardziej szkodliwe niz bezposrednie jej spozycie, a to dlatego ze rtec jak sie
      juz wypije to poprostu ona "przeleci" przez organizm i znajdzie sie dokladnie
      tam gdzie swiatlo nie dochodzi
      Wiecej takich artykułów, panowie i panie a swiadomosc o niebezpieczenstwie
      chemii w społeczenstwie bedzie naprawde rewelacyjna,
      i niedlugo bedzie ogolnie wiadomo ze arszenik jest wspanialym srodkiem na
      potencje a nie grozna trucizna,
      BRAWO AUTORZY TEKO ARTYKUŁU
      • Gość: Wukasch Re: Kłopotliwy rtęciak IP: *.magma-net.pl 10.03.04, 11:15
        I tu się z Panem musze całkowiecie zgodzić. Rtęc nie jest wogóle toksyczna jak
        się ją spozyję. W ubiegłym stuleciu stosowało sie ją jako środek przeczyszający
        a znam równiez historie jak to gość chciał popełnic samobójstow wstrzykując
        sobie rtęc pod skórę na udzie, ponad dwa miesiace z tym chodził aż wreście
        skora pekła i mało co sie chłop nie wykrwił. Opary rteci są bardzo toksyczne i
        jak to sie potocznie mówis robią "dziury w mózgu. Swoja droga to temu autorowi
        polecam ksiązke bodajże autorstwa p. Mastelarza "Ekologiczne kłamstwa
        ekowojowników" czy jakos tak. Aaa i moze chemie Bielańskiego i najlepij zmiane
        pracy, w koncu bezrobocie spore i chętnych, wykawalifikowanych nie
        brakuje...tylko że u nas w kraju to nie umiejetnści i wiedza sie liczą a układy
        i plecye...rzałosne :(((
      • Gość: Wukasch Re: Kłopotliwy rtęciak IP: *.magma-net.pl 10.03.04, 11:20
        Rtęć jak się ją poda doustnie to nie jest wogóle toksyczna, swojego czasu
        podawało się ją jako środek przeczyszczjący a jej działanie poległao na tym iż
        swoim ciężarem załatwiała skutecznie sprawe. Znany jest przypadke gościa który
        próbując popełnic samobójstwo wstrzyknła sobie rtęc w udo. Kilka miesiecy z tym
        żyła aż skóra mu pękła i sie mało nie wykrwawił. Ale autor arykułu to pewnie
        szkołe podstawową skończył i wujek jest zastepca redaktora, żałosne ale w
        naszym kraju prawidziwe.
        • Gość: kuala_lumpur Re: Kłopotliwy rtęciak IP: *.dip.pu.ru / *.srv.pu.ru 11.03.04, 08:51
          Czy sposobem na zebranie drobin rteci nie jest przypadkiem posypanie ich
          siarka? HgS jest mniej szkodliwy niz opary rteci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka