kiczkis
01.01.11, 01:43
Włączyłem telewizor o godz.23.25 - TVPolonia oczywiście - i... trafiłem..
- O Matko Boska jak "trafiłem"!! - Ktoś przeraźliwie wyje - i to fałszując: - " Józek nie daruje ci tej nocy" zespołu Bajm..
- Solistka tęgawa.. wulgarna w urodzie.. - i towarzyszący jej "chórek" - na wspomnienie którego "śpiewu" (tego chórku oczywiście..), będzie się teraz człowiek z krzykiem zrywał w środku nocy..
Zaraz po tej piosence, ta sama straszna piosenkarka śpiewa inną piosenkę Beaty Kozidrak: - "Co mi Panie dasz" - równie fatalnie, amatorsko wręcz wykonana (i ten koszmarny.. "łyskający" udami "chórek"..)..
- Zdębiały.. niemalże sparaliżowany z obrzydzenia i zgrozy, doczekuję bohatersko do końca "śpiewania" (- łkając w duchu: - "Za co".. "Za co??" - "Za co ona morduje piękną muzykę??" - "Co jej ta muzyka zrobiła???") - by dowiedzieć się iż katowała te piosenki.. - kto?? - BEATA KOZIDRAK!!
- I (pomijając fakt iż posuniecie się w latach nie pomaga możliwościom głosowym) wtedy zrozumiałem ze była to porostu "nowoczesna".. "postempowa" interpretacja tych piosenek - celowo niechlujna i fałszująca niemiłosiernie..
[i]I wtedy też zrozumiałem niegdysiejszą reakcję rodzimego (gdzieś "spod Łumzy"), lewackiego.. forumowego "pół-yntelektualysty" na Zamfira..
[/u]
Potem wyły monotonnie dwa zespoły ("menskie") - nie do rozróżnienia - identyczne jak Reksio i Pucek..
Z ich monotonnego porykiwania, zapamiętałem tylko gitarzystę w wielkich.. ciemnych okularach ("może były hutnik" - pomyślałem..) i z fryzurą, o której Pszoniak w skeczu z Piotrusiem Fronczewskim rzekł iż: - "jakby piorun w pietruszkę dupnął".. - albo nagle i znienacka nagą Marylkę Rodowicz lub inszą Jole Rutowicz zoczył - tak mu to sterczało na głowie ("elyty" chyba każą mówić: - "na baniaku".. nie głowie.. - poczekajmy co orzeknie ten cząstkowy yntelekt "spod Łumzy"??)
Jakby mało było tej okrutnej traumy.. tuz przed 24-tą, na scenę wylazły.. - Marylka!! - "Jej Bohu" tłustawa i mocno "starszawa" Marylka Rodowicz!.. - za nią... wulgarna.. Beata Kozidrak!! - I jakby mało tego było, dorzucili jeszcze do kompletu "zbotoxowaną" Edytę Górniak..
Spanikowany już sięgałem po pilota by przełączyć kanał, ale zaciekawiła mnie melodia.. jakby znana (była dobrze znana..).. - i język w którym Marylka śpiewała.. - Tez jakby znajomy..
- "Jaki ten polski podobny do angielskiego - ostatnio.." - westchnąłem sentencjonalnie.. Dopiero po jakiejś chwili, zorientowałem się iż szkarady właśnie "po angielsku" próbują wyśpiewywać...
Tego było już za wiele.. Przełączyłem byle gdzie..
Trafiło na "Animal Planet" - i razem z fauną i florą spotkałem Nowy Rok..
Uff.. - To była straszna końcówka "Sylwestra".. - Z Wroclawia.. Ale tym razem przeżyłem..
- I dzięki temu ze przeżyłem, mogę życzyć: - Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2011-tym..