Dodaj do ulubionych

Architekci o instalacji Tarasewicza

25.04.11, 20:33
Przeciwskazanie jest jedno, ale wystarczające - to zwykły gniot. Niech stanie gdzieś przy trasie na Waliły, a nie na Rynku. Deskorolek i rowerów na Rynku nie wpuszczacie, a takie szkaradztwo tak? A jak nie to się Leon obrazi? Bo musi być jak on chce, albo w ogóle. Wiele razy miał rację, ale tym razem po prostu odwalił chałę.
Obserwuj wątek
    • bjalistoko Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 21:01
      Może mi ktoś palcem pokazać w którym miejscu ten pokraczny test na daltonizm, przypominający stolik do herbaty, zawiera w sobie ŁUK??
      • shiva772 Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 21:22
        Nie znam sie na sztuce ale po cichutku liczę na to ,że nie postawią tego na naszym, nowym, pięknym Rynku. Może warto do ikea skrobnąć bo Tarasewicz ewidentnie ukradł ich stolik: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20011413
        • bjalistoko Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 21:26
          Mi z tym samym się skojarzyło. Chyba problem na tym właśnie polega, że wszyscy wokoło odsuwają sprawę od siebie mówiąc "ja to się może na sztuce nie znam..." - i decyduje w ostateczności ktoś, kto się zna tak, że żadnej krytyki nie może zaakceptować.
          • shiva772 Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 21:43
            No właśnie oni się znają i może faktycznie wiedzą lepiej...Ja tam znam swoje miejsce w szeregu i wygłupiać się nie będę. Np. to kino-oko na Skłodowskiej fajnie wygląda. W życiu bym nie wpadała na to, że to sztuka jest ale ok.
    • azp11 Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 22:40
      Szkoda blachy i farby na to. Na rynku to mogłoby stać, ale na Kawaleryjskiej.
      Swoją drogą, cała ta historia z "łukiem" Tarasiewicza przypomina mi bajkę o nagim królu.
      • shiva772 Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 25.04.11, 23:24
        Z tą różnicą, że król był naprawdę nagi a na sztuce niektórzy się znają.
        • azp11 Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 26.04.11, 15:19
          W tym przypadku król też jest nagi i wielu udaje, że tego nie zauważa.
    • stach.konwa Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 26.04.11, 09:13
      Moim zdaniem klamka juz zapadła i to tylko kwestia czasu.
      • w.koronkiewicz Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 26.04.11, 09:51
        ja tam lubię wariackie pomysły i bardzo mi się ten pomysł podoba. mieszanie współczesnych form z tradycyjną tkanką miasta. tym bardziej że wiele z "kamieniczek" na rynku bardziej przypomina gierkowskie wille. polecam zwłaszcza pierzeję przy Rynku Kościuszki
        • stach.konwa Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 26.04.11, 11:21
          Ja ten pomysł uważam za autoplagiat: powielenie pomysłu z logo- żubra i za prymitywną opozycję na zasadzie "łuk jest skosny- to ja dam prostopadłościan". Prostactwo sklecone na kolanie dla prownicji klękającej przed nazwiskiem.
    • rybka-54 Paskuda nazwana pracą artystyczną 26.04.11, 10:05
      Jestem białostoczanką od urodzenia i od pokoleń , ale czegoś tak szkaradnego jeszcze nie widziałam w mieście ,które jest stolicą podlasia . Miasto w ostatnich latach zyskało rozgłos miasta rozwijającego się , ale ta konstrukcja / bo nie można tego nazwać dziełem artysty/ zapewni nam rozgłos WIOCHY i nie będzie nic dziwnego w tej opinii , bo ta BUDOWLA potwierdzi gust podlasian , ale ja jako podlasianka i białostoczanka nie wyrażam na to ZGODY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • patrzewamnarece Architekci o instalacji Tarasewicza 26.04.11, 11:43
      Stach zapewne ma rację, klamka już pewnie zapadła...
      Panie Wojtku, oczywiście, fajnie jakby na Rynku stanęło coś naprawdę szalonego. Ale ten niby-łuk szalony nie jest. Jest kiczowaty. Zbyt czytelne nawiązanie do komercyjnego logo za pieniądze marszałka. Zamiast dziełem sztuki jest udającą je reklamą. O to w tym chodzi. A za trzy lata przemalujemy w paski adidasa albo w słoiczki agrovity? Jestem za tym, aby w naszym mieście powstawały takie elementy w przestrzeni miejskiej. Niech nawet będzie i ten niby-łuk. Ale ten konkretny wytwór artysty nie powinien stanąć na Rynku. O wiele lepiej już pasowałby na placu przed Teatrem, na rondzie Lussy, wszędzie, tylko nie na Rynku. Jeśli prof. Tarasewicz chce zrobić coś na Rynku, to niech pomaluje Ratusz w swoje pasy, to byłoby oczywiste, ale znacznie atrakcyjniejsze.
    • stefeggg Autopromocyjny gniot artysty za kasę z podatków 26.04.11, 13:02
      Strzelam, że "wynagrodzenie" artysty wyniesie 302 000 zł, a koszt instalacji 506 322,50zł.
      W Białymstoku nikt nie odważy się pod nazwiskiem przyznać, że to badziewie, bo jeszcze zostanie oskarżony o antybiałoruskie resentymenty (taki młot na wszelką krytykę, podobnie jak homofobia i faszyzm)
      Leninowski kasztan na Skłodowskiej kosztował 70.000, w tym 25.000! dla autorki - dane z UM.
      Wolność albo śmierć!
      • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Autopromocyjny gniot artysty za kasę z podatk 26.04.11, 17:27
        Straszne tu pomieszanie z poplataniem.
        W krytyce, jak w zaszywaniu dziurawych portek, winnismy z osobna cerowac a to nogawki a to kieszonki a to rozporek...
        Inaczej powstaje galimatias; a nic tak zle nie wplywa na sztuke jak wlasnie galimatiasy wszelkie.
        Juz samo slowo "strzelam" przy omawianiu kazdego artefaktu (dziela sztuki czy elementu sztuki, czyli czesci wiekszej calosci), jest poprostu nieporozumieniem.
        "Strzelam" bo zgaduje? "Strzelam" bo chce upieprzyc autora dziela? "Strzelam" bo chce sklamac i wprowadzic element niepokoju i by moja teza: "wszystko czego nie pojmuje jest gooovno warte", nabrala cech jakiegos spolecznego niepokoju?
        "Strzelajacemu" proponuje - idz se na kaczki postrzelaj.
        Nie strzelaj cenami na artefakty.
        P.S.
        "Leninowski kasztan na Sklodowskiej"?
        A co to zacz?
        Jestes pewna, ze to nie zoladz?
        Juz sama nazwa jest kupe wiecej warta niz te zakichane "25 000"; wyobrazmy sobie w swiatowych Baedekerach opis niezwyklosci: Chcesz zobaczyc zoladz Lenina? - Jedz do Bialegostoku na Sklodowska...
    • rouz Architekci o instalacji Tarasewicza 27.04.11, 12:27
      Instalacja w tej formie jest trudna do przyjęcia, ale gdyby nieco ją zmienić to mogłaby wyglądać bardzo fajnie. Jakiś czas temu rozmawiałem o niej z kolegą, zajmującym się grafiką i jego pomysł był taki, aby całą instalację wykonać z plexi, a kolorowe kwadraty jedynie podświetlić (kontury). Całość postawić nie przy parkingu, a po drugiej stronie (trochę dalej od Fary jest dużo wolnej przestrzeni).
      I nie piszcie, że zniszczy to zabytkowy charakter rynku, bo dziś wszędzie łączy się sztukę nowoczesną ze starą zabudową, ot chociażby w Amsterdamie images.travelpod.com/users/tashathebasha/1.1289919937.i-am-sterdam.jpg
      • stach.konwa Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 27.04.11, 17:26
        Podlinkowane zdjęcie jest faktycznie świetne. Niestety namiot-taboret pana Tarasewicza w zestawieniu z tym zdjęciem wygląda jeszcze gorzej niż bez tego porównania.
        • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 27.04.11, 19:31
          "Namiot - taboret" p. Tarasewicza wyglada gorzej od tych amsterdamskich literek?
          A niby czemu gorzej?
          Literki jak literki same w sobie sa fajne, nie powiem; pomysl na nazwe - sprytny, nie powiem...
          "Amsterdam", nazwa miasta, przerobiona na zdanie po angielsku (lingua franca w obecym swiecie): "Ja jestem 'sterdamem'" - "I am sterdam".
          I tyle, pop art uliczny; ani najglebszy w znaczeniach czy odniesieniu ani specjalnie perswazyjny ani jakis zbyt dramatyczny. Ot, podkresla swoja post-industrialna proweniencje poprzez dobrze wszystkim znane formy liter z czasow kiedy czytanie ksiazek i gazet bylo forma przynaleznosci do klas "wyzszych" bo umiejacych czytac.
          Pana-tarasewiczowy "taboret" jak go okresla "stachu" (konwowy), ma za to mnostwo innych zalet pop kulturowego artefaktu, ma bogactwo kolorow w przeciwienstwie do z-industrializowanego dwu-kolorowego napisu w Amsterdamie.
          Ta pana-tarasewiczowa wielorakosc w barwach i formie przywodzi na mysl lokalny folklor, kolorowosc podlaskich jarmarkow. Czy ktos slyszal kiedys piosenke bialostockiego zdolnego piewcy Janusza Laskowskiego o "kolorowych jarmarkach"? Tak, ta sama co mu ukradla Maryla Rodowicz, majac ta piosenke za swoja.
          Ten "taboret" (niech se ma "Stachu" swa nazwe), ma cos z bialostockich kolorowych jarmarkow w przeciwienstwie do amsterdamskiej komercjalizacji tamtejszej pop-kultury.
          Tamten napis jest rownie ladny jak napisy na zachodnich czekoladkach, ktore sie je, zjada, papierek gniecie i szybko wypieprza do kosza. Przeczyta sie szybciutko ow amsterdamski napis, odgadnie gre polslowek i... jeszcze szybciej zapomni.
          Konsumeryzm do n-tej potegi!
          Wole juz pana-tarasewiczowa kolorowosc i te ociupine nieokreslonosci.
          Tak jak dusza Bialostoczan; ona nieda sie wcisnac w ciasne ramy nakazow i zakazow.
          Zawsze cos z niej wystaje...
          Niech wiec na Rynku Kosciuszki rozkwita sto kwiatow, niech sobie wystaje to bialostocko-tarasewiczowe, kolorowe, "cos".
          • stach.konwa Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 28.04.11, 10:18
            bialystok.gazeta.pl/bialystok/55,35233,8602538,,,,9492293.html
            chodzi mi o to, że tamte litery się lepiej komponują z przestrzenią, niż to jest w tym przypadku
      • niveau Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 28.04.11, 19:05
        Gdyby w Białymstoku zrobić gdzieś takie litery ... Widać, że pomysł chwyta, wystarczy popatrzeć na łódzką manufakturę :)

        Jeśli chodzi o "łuk" - sam w sobie jeszcze mógłby być, ale zupełnie nie pasuje do tego miejsca. Gdyby ustawić go na Placu Uniwersyteckim albo przy operze, mógłby nawet całkiem nieźle wyglądać. Nie przesadzałabym z zachwytami nad "ślicznym" rynkiem, bo do śliczności jeszcze długa droga. Przede wszystkim wypadałoby stworzyć kamienice z domów-kostek :) I odnowić fasady pozostałych budynków. Rynek jest jednak w porządku, jest normalny i jakoś nie pasuje mi do niego taki "łuk".
    • ewalongoria Architekci o instalacji Tarasewicza 27.04.11, 20:27
      Przyznam się, że tak jak na ogół nie przepadam za sztuką pana Leona Tarasewicza, tak ta konkretna praca, zwłaszcza zainstalowana w tym konkretnym miejscu, wyjątkowo mi odpowiada. Nie lubiłam nowej wersji Rynku Kościuszki ogołoconego z drzew i kojarzącego mi się z kamienną pustynią. Łuk Tarasewicza rozjaśni to miejsce, wniesie kolory , radośc i żywioł, które mam wrażenie nadadzą temu fragmentowi miasta pewną rytmicznośc,urozmaicenie a feeria barw stworzy złudzenie ruchu, mimo statycznej kompozycji tej instalacji.
      • stach.konwa Re: Architekci o instalacji Tarasewicza 28.04.11, 10:21
        Bardzo fajna argumentacja. Krótka i konkretna. Gratuluję.
    • kiczkis "Koń jaki jest" - nie każdy widzi.. 27.04.11, 23:08
      Autor: w.koronkiewicz 26.04.11, 09:51

      ja tam lubię wariackie pomysły i bardzo mi się ten pomysł podoba. mieszanie współczesnych form z tradycyjną tkanką miasta. (...)
      ==========================================================

      Ja zaś bełkotu nie lubię.. Szczególnie tego quasi intelektualnego..

      - Chociaż.. nie przeszkadza mi wcale kiedy "artyści" nabijają się z motłochu, wiedząc doskonale że największe szanse powodzenia ma superbzdura i superkicz, gdyż plebs "prawidłowo" zareaguje na nazwisko "tfurcy" - uznając a' priori jego "dzieło" za "wybitne" (tym lepsze, czym więcej "dzieńgów" od frajerów wyciągnie..).
      Oczywistym też jest iż nie może wówczas zabraknąć "ałtorytetów" chwalących wszystko co trąci "nowoczesnom sztukom"..
    • ogabignac Architekci o instalacji Tarasewicza 28.04.11, 21:03
      Bialystok potrzebuje tej instalacji jak kania dzdzu.
      Tej i innych.
      W rozwoju cywilizacyjnym bialostockiej spolecznosci trzeby by osiagnac mase krytyczna powyzej ktorej ludziska nie pytaliby "po co to?" ale zaczeliby sie zastanawiac i porownywac dzielo artysty z dzielami innych artystow. Co chcial autor tym wyrazic?
      Takie i inne powstaja w miastach Europy Zachodniej i nie wzbudza to specjalnych kontrowersji. Komus pasuje i bedzie tam przychodzil, innemu przypasuje cos innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka