a_to_ja
12.06.04, 00:21
Jadę sobie dziś ok. 13.00 autobusem po Alei Piłsudskiego (od strony białego
kościoła)i co widzę przed skrzyżowaniem z Sienkiewicza?
Ścianę ludzi na przystanku po lewej. Niemal wszyscy z zakupami.
To dzięki sąsiedztwu z bazarkiem na Jurowieckiej?
Koszmar ... Jak krawężnik w tym miejscu długi i szeroki...
Zwłaszcza, że za jakieś pół godziny miałam dołączyć do tego kotła.
Spylałam stamtąd aż na koniec Lipowej. Gdyby nie wiadukt po drodze - pewnie
doszłabym (w tym szoku) do domu :)
Tam jest tak zawsze?