Narządy sprzedać chcę...

11.04.02, 11:19
Słyszałem, że za sprzedanie narządów nieźle płacą. I jak się nad tym dobrze
zastanowić to jest to REWELACYJNY interes: w młodym wieku sprzedaję 1 nerkę
albo 1 płuco, albo to i to, albo jeszcze coś innego. W każdym bądź razie po
cholerę mi zbędny balast przez pół życia ciągać? Kupę forsy, krórą otrzymuję
inwestuję z głową (tej sprzedać nie wolno) i po 40 latach na starość mam
olbrzymią kupę pieniędzy. Dzięki tej olbrzymiej kupie pieniędzy kupuję świeże
narządy od potrzebujących gotówki młodzieniaszków, robię operacje plastyczne,
wstawiam impanty, wstrzykuję hormony, itp. a potem z jakąś małolatą, w radości,
szczęśćiu i bogactwie dożywam na Majorce !!! Czy to nie jest rewelacyjny
plan ???
    • Gość: ida Re: Narządy sprzedać chcę... IP: *.csk.pl 11.04.02, 11:43
      bix1 napisał(a):

      > Słyszałem, że za sprzedanie narządów nieźle płacą. I jak się nad tym dobrze
      > zastanowić to jest to REWELACYJNY interes: w młodym wieku sprzedaję 1 nerkę
      > albo 1 płuco, albo to i to, albo jeszcze coś innego. W każdym bądź razie po
      > cholerę mi zbędny balast przez pół życia ciągać? Kupę forsy, krórą otrzymuję
      > inwestuję z głową (tej sprzedać nie wolno) i po 40 latach na starość mam
      > olbrzymią kupę pieniędzy. Dzięki tej olbrzymiej kupie pieniędzy kupuję świeże
      > narządy od potrzebujących gotówki młodzieniaszków, robię operacje plastyczne,
      > wstawiam impanty, wstrzykuję hormony, itp. a potem z jakąś małolatą, w radości,
      >
      > szczęśćiu i bogactwie dożywam na Majorce !!! Czy to nie jest rewelacyjny
      > plan ???


      weź pod uwagę, że o ile z jedną nerką można żyć długo i szczęśliwie, to z
      jednym płucem nawet jeśli uda Ci się na tę Majorkę dojechać, to z małolatą na
      pewno sobie nie poharcujesz....
      • korni Re: Narządy sprzedać chcę... 11.04.02, 12:02
        podlaczy sie do respiratora i poharcuje ,
        a jesli sprzeda i ta rzecz do harcowania to co ,
        • bix1 Re: Narządy sprzedać chcę... 11.04.02, 12:09
          korni napisał(a):

          > podlaczy sie do respiratora i poharcuje ,
          > a jesli sprzeda i ta rzecz do harcowania to co ,

          To NIC - już w ubiegłym roku facetowi przyszyli przyrodzenie (w białostockim
          szpitalu i podomnież działa jak napisali w porannym), a pomyśl co będzie za 40
          lat - myślę że spokojnie można będzie sobie wstawić np. 2 sztuki i używać na
          zmianę !!!
          • Gość: Ja Re: Narządy sprzedać chcę... IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 13:08
            Albo oba na raz!
            >
            a pomyśl co będzie za 40
            > lat - myślę że spokojnie można będzie sobie wstawić np. 2 sztuki i używać na
            > zmianę !!!

            • Gość: anka1 Re: Narządy sprzedać chcę... IP: 212.33.74.* 11.04.02, 13:12
              bix lepiej uwazaj, bo jak mafia uslyszy ze Ci na narzadach zbywa to wezma,
              wyjma i nie zaplaca:)))
              • bix1 Re: Narządy sprzedać chcę... 11.04.02, 13:35
                > bix lepiej uwazaj, bo jak mafia uslyszy ze Ci na narzadach zbywa to wezma,
                > wyjma i nie zaplaca:)))

                Moje narządy są tak przeżarte alkoholem i tytoniem, że mafia na pewno by ich nie
                chciała. Ale nasza skorumpowana służba zdrowia, przy ogromnym deficycie narządów,
                na pewno by je jeszcze komuś wcisnęła a ja bym tylko zainkasował OLBRZYMIĄ KUPĘ
                FORSY od jakiegoś bogatego, nabitego w narząd pacjenta :))

                • Gość: Roman Re: Narządy sprzedać chcę... IP: *.ec.bialystok.pl 12.04.02, 09:22
                  Chyba na narząd...
                  • anka1 Re: Narządy sprzedać chcę... 12.04.02, 15:49
                    tez:)))
    • Gość: Oka Re: Narządy sprzedać chcę... IP: *.17.79.204.lifespan.org 12.04.02, 22:26
      Sprzedaj mi swoj jezyk. Place gotowka w $$$.
      Oka
      • bix1 Re: Narządy sprzedać chcę... 14.04.02, 09:39
        Gość portalu: Oka napisał(a):

        > Sprzedaj mi swoj jezyk. Place gotowka w $$$.

        Hmm..., tak..., mam komputerowy syntezator mowy..., za Francuzkami nie
        przepadam..., jaką kwotę proponujesz ?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja