Dodaj do ulubionych

Szukajmy frajerów

IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 05.10.04, 17:39
Szukajmy frajerów

Gazeta Współczesna opisała 5 października sytuacje jak dwóch ludzi-Oniszczuk
i Wiśniewski omotało Marszałka i dał im on niezgodnie z prawem 51 tys. na
dziallność stowarzyszenia "Szukajmy Polski".
Wydaje mi się, że to stowarzyszenia powinno się nazywać "Szukajmy frajerów".

Ponadto, co się dzieje w tym Urzędzie Marszałkowskim ? Afera goni aferę.
Najpierw Tołwiński, teraz jakiś Wiśniewski. Kto tam właściwie rządzi. Czy
marszałek Krzyżewski ma jeszcze "jaja" i potrafi walnąć pięścią w stół.
Przecież on jest z lewicy, a więc z formacji, która powinna bronić szarych
ludzi.
kalina
Obserwuj wątek
    • Gość: Z.P. Re: Szukajmy frajerów IP: *.elpos.net 05.10.04, 17:57
      heniek napisał: Przecież on jest z lewicy, a więc z formacji, która powinna
      bronić szarych
      ludzi.
      ---------
      Chyba szarych eminencji.
      • zenon_smiglo Re: Szukajmy frajerów 05.10.04, 18:22
        Jezeli masz znajomego jakiegos czerwonego barona i dodatkowo wypchana koperte,
        to lewica ci pomoze, nawet jak jestes szary czlowiek.
        • Gość: jot Re: Szukajmy frajerów IP: *.stnet.pl 05.10.04, 18:53
          Tzeba popierać, zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. To już ostatnia okazja, po wyborach będzie za późno.
    • novvy.oszolom.z.radia.maryja Re: Szukajmy frajerów 05.10.04, 19:54
      www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20041005/AKTUALNOSCI/41004026

      "Pod stołem” dają więcej!

      Jan Oniszczuk i Tomasz Wiśniewski tak potrafili omotać marszałka Krzyżewskiego,
      że ten bez wahania wydał 51 tys. zł z pieniędzy podatników
      Fot : Fot. A. Zgiet
      Powiększ zdjęcie

      Ponad 51 tys. zł kosztowała nas (na razie!) działalność białostockiego
      Stowarzyszenia "Szukamy Polski”. Dwie powstałe z jego inicjatywy wystawy
      sfinansował Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego z publicznych pieniędzy.
      Wszystkie środki przekazano z pominięciem obowiązujących procedur. Pikanterii
      sytuacji dodaje fakt, że szefem "Szukamy Polski” jest pracownik Urzędu
      Marszałkowskiego.

      Założyciele stowarzyszenia - Tomasz Wiśniewski i Jan Oniszczuk - nie ukrywają,
      że mają większe ambicje niż otwarcie kilku wystaw. Chcą uruchomić stałą galerię,
      w której będą sprzedawać skany przedwojennych pocztówek. Na to jednak potrzeba
      pieniędzy. Choć dla wielu stowarzyszeń jest to problem nie do rozwiązania,
      członkowie "Szukamy Polski” znaleźli sposób. Chcą swój prywatny biznes połączyć
      z publicznymi pieniędzmi. Dlatego dziś siłą napędową rozwoju ich organizacji
      jest marszałek Janusz Krzyżewski.
      Lekka ręka do pieniędzy podatników
      - Marszałek dał się przekonać do naszego pomysłu. On jest taki otwarty i
      spodobało mu się to jako człowiekowi - tłumaczy Jan Oniszczuk.
      Na tę otwartość zapewne miał też wpływ fakt, że drugi z założycieli
      stowarzyszenia - Tomasz Wiśniewski - pracuje w Urzędzie Marszałkowskim na pół
      etatu, ma więc nieporównywalnie łatwiejszy dostęp do marszałka niż członkowie
      innych stowarzyszeń. Sam Janusz Krzyżewski nie widzi w tym układzie nic dziwnego.
      - Marszałek wspiera wszystkie ciekawe pomysły - zapewnia Bożena Bednarek,
      rzecznik prasowy marszałka.
      Nie wszystkie jednak finansuje w tak zaskakujący sposób. Marszałek bowiem,
      zamiast zaproponować stowarzyszeniu, by jak inne organizacje złożyło wniosek o
      dotację, dał mu pieniądze "pod stołem”.
      - Wczytując się w dotacje dotyczące stowarzyszeń, dowiedzieliśmy się, że są to
      kwoty wielkości kilku tysięcy zł. Z tym się kompletnie nic nie da zrealizować! -
      przyznają Oniszczuk i Wiśniewski. - Więc marszałek powiedział nam, że gdybyśmy
      poszli np. do WOAK-u i porozumieli się, to on by sam pomyślał, czy nie dołożyć
      WOAK-owi podwyżki do budżetu pod to konkretne przedsięwzięcie.
      Za karę zmniejszyli budżet
      Gdy uruchomienie stałej galerii w pomieszczeniach WOAK-u, w których dziś mieści
      się restauracja, okazało się niemożliwe, WOAK-owi zmniejszono budżet na 2004 r.
      o 100 tys. zł.
      - Pytałem, dlaczego. Dowiedziałem się, że to były pieniądze wstępnie przyznane
      na galerię. A skoro galerii nie będzie, to pieniądze dostanie Teatr Dramatyczny
      - mówił Andrzej Dyrdał, dyrektor WOAK-u.
      Teatr bowiem zgodził się na współpracę z promowanym przez urząd stowarzyszeniem.
      - Były rozmowy z dyrektorem Piotrem Dąbrowskim, czy mu się to podoba. I jemu się
      ten projekt szalenie podobał. Więc powiedzieliśmy: tak, robimy to! - mówi
      Wiśniewski.
      Zupełnie inaczej widział to dyrektor Dąbrowski, który nawiązał tę współpracę
      głównie ze względu na Urząd Marszałkowski, a nie jakość projektu.
      - Chciałem się nawet trochę zbuntować - przyznał.
      Galeria przegoni restaurację
      Zorganizowanie dwóch wystaw pochłonęło 51 tys. zł. Ale to nie koniec wydatków.
      Urząd nadal chce uruchomić stałą galerię ze zbiorami stowarzyszenia, choć
      przedwojennych pocztówek nie wycenił żaden specjalista. Z projektu,
      sporządzonego przez Tomasza Wiśniewskiego pod koniec 2003 r., wynika, że stała
      ekspozycja kosztowałaby województwo 214 tys. zł. Niewykluczone, że podatnicy
      zapłacą za nią w marcu 2006 r., wtedy bowiem wygaśnie umowa najmu pomieszczeń
      WOAK-u z właścicielami restauracji, gdzie miałaby się zainstalować galeria.


      Anna Danilewicz
      Anna Mierzyńska
      05. Października 2004 10:20
      • zenon_smiglo Re: Szukajmy frajerów 06.10.04, 02:51
        novvy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20041005/AKTUALNOSCI/41004026
        >
        > "Pod stołem” dają więcej!
        >
        > Jan Oniszczuk i Tomasz Wiśniewski tak potrafili omotać marszałka
        Krzyżewskiego,
        > że ten bez wahania wydał 51 tys. zł z pieniędzy podatników
        > Fot : Fot. A. Zgiet
        > Powiększ zdjęcie
        >
        > Ponad 51 tys. zł kosztowała nas (na razie!) działalność białostockiego
        > Stowarzyszenia "Szukamy Polski”. Dwie powstałe z jego inicjatywy wystawy
        > sfinansował Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego z publicznych
        pieniędzy
        > .
        > Wszystkie środki przekazano z pominięciem obowiązujących procedur. Pikanterii
        > sytuacji dodaje fakt, że szefem "Szukamy Polski” jest pracownik Urzędu
        > Marszałkowskiego.
        >
        > Założyciele stowarzyszenia - Tomasz Wiśniewski i Jan Oniszczuk - nie ukrywają,
        > że mają większe ambicje niż otwarcie kilku wystaw. Chcą uruchomić stałą
        galerię
        > ,
        > w której będą sprzedawać skany przedwojennych pocztówek. Na to jednak potrzeba
        > pieniędzy. Choć dla wielu stowarzyszeń jest to problem nie do rozwiązania,
        > członkowie "Szukamy Polski” znaleźli sposób. Chcą swój prywatny biznes po
        > łączyć
        > z publicznymi pieniędzmi. Dlatego dziś siłą napędową rozwoju ich organizacji
        > jest marszałek Janusz Krzyżewski.
        > Lekka ręka do pieniędzy podatników
        > - Marszałek dał się przekonać do naszego pomysłu. On jest taki otwarty i
        > spodobało mu się to jako człowiekowi - tłumaczy Jan Oniszczuk.
        > Na tę otwartość zapewne miał też wpływ fakt, że drugi z założycieli
        > stowarzyszenia - Tomasz Wiśniewski - pracuje w Urzędzie Marszałkowskim na pół
        > etatu, ma więc nieporównywalnie łatwiejszy dostęp do marszałka niż członkowie
        > innych stowarzyszeń. Sam Janusz Krzyżewski nie widzi w tym układzie nic
        dziwneg
        > o.
        > - Marszałek wspiera wszystkie ciekawe pomysły - zapewnia Bożena Bednarek,
        > rzecznik prasowy marszałka.
        > Nie wszystkie jednak finansuje w tak zaskakujący sposób. Marszałek bowiem,
        > zamiast zaproponować stowarzyszeniu, by jak inne organizacje złożyło wniosek o
        > dotację, dał mu pieniądze "pod stołem”.
        > - Wczytując się w dotacje dotyczące stowarzyszeń, dowiedzieliśmy się, że są to
        > kwoty wielkości kilku tysięcy zł. Z tym się kompletnie nic nie da
        zrealizować!
        > -
        > przyznają Oniszczuk i Wiśniewski. - Więc marszałek powiedział nam, że gdybyśmy
        > poszli np. do WOAK-u i porozumieli się, to on by sam pomyślał, czy nie dołożyć
        > WOAK-owi podwyżki do budżetu pod to konkretne przedsięwzięcie.
        > Za karę zmniejszyli budżet
        > Gdy uruchomienie stałej galerii w pomieszczeniach WOAK-u, w których dziś
        mieści
        > się restauracja, okazało się niemożliwe, WOAK-owi zmniejszono budżet na 2004
        r.
        > o 100 tys. zł.
        > - Pytałem, dlaczego. Dowiedziałem się, że to były pieniądze wstępnie przyznane
        > na galerię. A skoro galerii nie będzie, to pieniądze dostanie Teatr
        Dramatyczny
        > - mówił Andrzej Dyrdał, dyrektor WOAK-u.
        > Teatr bowiem zgodził się na współpracę z promowanym przez urząd
        stowarzyszeniem
        > .
        > - Były rozmowy z dyrektorem Piotrem Dąbrowskim, czy mu się to podoba. I jemu
        si
        > ę
        > ten projekt szalenie podobał. Więc powiedzieliśmy: tak, robimy to! - mówi
        > Wiśniewski.
        > Zupełnie inaczej widział to dyrektor Dąbrowski, który nawiązał tę współpracę
        > głównie ze względu na Urząd Marszałkowski, a nie jakość projektu.
        > - Chciałem się nawet trochę zbuntować - przyznał.
        > Galeria przegoni restaurację
        > Zorganizowanie dwóch wystaw pochłonęło 51 tys. zł. Ale to nie koniec wydatków.
        > Urząd nadal chce uruchomić stałą galerię ze zbiorami stowarzyszenia, choć
        > przedwojennych pocztówek nie wycenił żaden specjalista. Z projektu,
        > sporządzonego przez Tomasza Wiśniewskiego pod koniec 2003 r., wynika, że stała
        > ekspozycja kosztowałaby województwo 214 tys. zł. Niewykluczone, że podatnicy
        > zapłacą za nią w marcu 2006 r., wtedy bowiem wygaśnie umowa najmu pomieszczeń
        > WOAK-u z właścicielami restauracji, gdzie miałaby się zainstalować galeria.
        >
        >
        > Anna Danilewicz
        > Anna Mierzyńska
        > 05. Października 2004 10:20
        >

        --
        pierdu pierdu czyli sranie w banie pierdolenie w bambus
        --
        Pop moze byc gojem, gejem a nawet zlodziejem, aby nie Polakiem

        na pewnoooo

        /sedes_z_bakelitu/
    • ormond Re: Szukajmy frajerów 06.10.04, 05:08
      Gość portalu: heniek napisał(a):

      > Szukajmy frajerów
      >
      > Gazeta Współczesna opisała 5 października sytuacje jak dwóch ludzi-Oniszczuk
      > i Wiśniewski omotało Marszałka i dał im on niezgodnie z prawem 51 tys. na
      > dziallność stowarzyszenia "Szukajmy Polski".
      > Wydaje mi się, że to stowarzyszenia powinno się nazywać "Szukajmy frajerów".

      Pojawila sie ciekawa i cenna inicjatywa. Szakale i hieny wyszly na zer.
      Niby wszystko prawda, ale w gruncie rzeczy sprytnie spreparowane klamstwa,
      slownictwo jak ze szkoly propagandy komunistycznej: "dwóch ludzi-Oniszczuk i
      Wiśniewski omotało Marszałka i dał im on niezgodnie z prawem 51 tys. na
      dziallność stowarzyszenia", a wiec sugestia, ze Wisniewski z Oniszczukiem
      wziely sobie kase do kieszeni, ze sa malwersantami a tymczasem pieniadze poszly
      na wystawy i na dzialnosc stowarzyszenia. O tym, ze mnostwo ludzi (w tym
      Oniszczuk i Wisniewski) popiera ta inicjtywe ogromnym wkladem pracy spolecznej,
      oczywiscie ani slowa. Ani slowa tez o tym jakie wartosci wnosi stwarzyszenie...
      ale coz, to jest dziennikarstwo na poziomie brukowca i pomowienia.

      Stona stowarzyszenia Szukamy Polski:

      www.szukamypolski.
      • novvy.oszolom.z.radia.maryja Re: Szukajmy frajerów 06.10.04, 05:47
        zostala rozpoczeta wojna w ktorej jedna ze stron pojdzie z torbami. o ile
        spoleczna dzialalnosc kupy ludzi w tym np. udzielajacego sie tu Wojtka jest
        nieoceniona (moze i twoje?), o tyle jak widac dzialania nie wszystkich musialy
        byc czyste. poczekamy zobaczymy. dla stowarzyszenia najgorszym rozwiazaniem
        byloby brak reakcji ktore oznaczaloby przyznanie sie do winy.
        • Gość: koro Re: Szukajmy frajerów IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.10.04, 16:23
          to prawda działam społecznie w stowarzyszeniu szukamy polski. zamieszczam na
          ich stronie zdjęcia i teksty.
          podziwiam energię nowego oszołoma, umiescił nie tylko link do gazety
          współczesnej, ale wkleił również sam tekst. musi ci bardzo zależeć na tym, aby
          pogrążyć panów wiśniewskiego i oniszczuka.
          powstaje pytanie - dlaczego?
          czyżbys miał cos wspólnego z woakiem?
          tymczasem dzisiejszy kurier poranny, wyjaśnia nieco sytuację. pieniądze
          przyznano bez konkursu, gdyż takie były wówczas procedury.
          moze warto, abys i ten link zamieścił drogi nowy oszołomie?
          • novvy.oszolom.z.radia.maryja Re: Szukajmy frajerów 06.10.04, 16:33
            Gość portalu: koro napisał(a):

            > to prawda działam społecznie w stowarzyszeniu szukamy polski. zamieszczam na
            > ich stronie zdjęcia i teksty.
            > podziwiam energię nowego oszołoma, umiescił nie tylko link do gazety
            > współczesnej, ale wkleił również sam tekst. musi ci bardzo zależeć na tym, aby
            > pogrążyć panów wiśniewskiego i oniszczuka.
            > powstaje pytanie - dlaczego?
            > czyżbys miał cos wspólnego z woakiem?

            nie popisales sie za bardzo - chyba teksty o zupie szczawiowej to to co ci
            wychodzi najlepiej, szkoda ze nikt nie chce tego kupowac ani nawet czytac.

            nie napisalem ani slowa swojego komentarza w poscie z cytowanym artykulem i
            linkiem do strony gazety. i to MI zalezy na pograzeniu tych panow-to ciekawe
            przemyslenie. ciekawi mnie dlaczego nie zarzucasz podobnych rzeczy czlowiekowi
            ktory ten watek rozpoczal.

            > tymczasem dzisiejszy kurier poranny, wyjaśnia nieco sytuację. pieniądze
            > przyznano bez konkursu, gdyż takie były wówczas procedury.
            > moze warto, abys i ten link zamieścił drogi nowy oszołomie?

            jesli jest to chetnie zamieszcze - narazie nie widze. mozesz rowniez sam to
            zrobic, chyba ze masz dla Bialegostoku arcy ciekawa informacje o zupie jaka dzis
            jadles.
            • Gość: koro Re: Szukajmy frajerów IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.10.04, 18:21
              - zupy szczawiowej nie sprzedaję. o czytelnictwie moich tekstów wiem niewiele.
              forum nie posiada liczników sprawdzających ilość wejść. także pewnie masz
              rację, ani mnie kto kupuje ani mnie kto czyta.
              - rzeczywiście skierowałem swą uwagę na ciebie, a nie na heńka, czy tez Z.P,
              gdyż zdziwiła mnie twoja niespotykana wręcz energia w zamieszczaniu wszędzie
              linków. mało linków! obok jeszcze był pełen tekst. czy to był zarzut? jeśli tak
              to odebrałeś, to serdecznie przepraszam.
              - niestety nie potrafię zamieszczac linków. mam dwie lewe ręce do tych rzeczy.
              - cos tak sie tej zupy uczepił? dla jednych arcyciekawą informacją jest rozwój
              kampanii buraczanej, dla innych sondaże z poparciem andzreja leppera czy
              przemówieniem prezydenta tura. ze zdziwieniem czasem patrze na kolesi,
              krzyczących w czasie meczu i gotowych dac się zabic za kolor szalika. albo tych
              godzinami wpatrujących sie w telenowele. oni mają swoje życie, ja swoje.
              dlatego opisuje to co sprawia mi radość: wycieczka z córką do zamku grozy,
              zbieranie grzybów w lesie, zrobienie fajnego zdjęcia czy ugotowanie smacznej
              zupy. to takie dziwne?
              - trzym się dzielnie drogi oszołomie i niech moc będzie z tobą.
              • novvy.oszolom.z.radia.maryja Re: Szukajmy frajerów 06.10.04, 18:49
                > - rzeczywiście skierowałem swą uwagę na ciebie, a nie na heńka, czy tez Z.P,
                > gdyż zdziwiła mnie twoja niespotykana wręcz energia w zamieszczaniu wszędzie
                > linków. mało linków! obok jeszcze był pełen tekst. czy to był zarzut? jeśli tak
                > to odebrałeś, to serdecznie przepraszam.

                uwazam ze ktos kto zamiescil tekst bez wskazania na wlasciciela praw
                intelektualnych nie do konca te prawa szanuje-moze i nawet lamie. druga rzecz to
                taka ze wspolczesna uzywa ramek i przez to ciezko podac link do konrektnego
                artykulu. nie wiem czemu cie to tak boli.
                dla dobra projektu mam nadzieje ze sie wybroni, chociaz jeszcze nie ma zadnego
                sprostowania na glownej stronie. pana wisniewskiego znam jedynie z gazet i mam
                do niego mieszane uczucia - reszty nie znam ale doceniam prace ludzi
                wspierajacych projekt spolecznie tak jak ty (moze i ormond).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka