Dodaj do ulubionych

Polski kaolicyzm

IP: *.stroma.bial.pl 28.10.04, 17:58
polska kraj w srodku europy. lezy na styku ronych kultur wschodu i zachodu.
pretenduje do miana panstwa "cywilizowanego". polska to kraj gdzie idealy
patriotyzmu pewnym ludziom pomylily sie z narodowymi fobiami, ktorych
ofiarami staja sie najczesciej ludzie obcego,a najczesciej zydowskiego
pochodzenia. szukaja we wszelkich przejawach ludzkiej dzialalnosci przejawow
spiskow obcych agentur. czuja sie zaszczuci. kochaja papieza polaka i udaja
ze go sluchaja. katolicyzm, kosciol, kler spowiedz i ofiara to najwazniejsze
idealy jakimi sie kieruja. rzeczywistosc pokazuje jednak ze jest zupelnie
inaczej...
wejdzmy do kosicola na msze w niedziele. co widzimy? tlum ludzi. ksiedza
prowadzacego msze. wszyscy udaja skupienie. nadchodzi czas kazania. troche
dlugie. ksiadz pokrzykuje. mowi madre rzeczy. a ludzie? stoja jak stado oslow
i albo zaczynaja rozmawiac miedzy soba, wygladac przez okno bujaja w
oblokach. na szczescie sa tez i tacy ktorzy naprawde to co sluchaja do nich
przemiawia. koniec mszy. wszyscy pchaja sie do drzwi, chca wyjsc jak
najszybciej. czasami nawet przed wyjsciem ksiedza. straszne? prawdzwe?
Obserwuj wątek
    • Gość: kotwicz Re: Polski kaolicyzm IP: 198.51.251.* 28.10.04, 18:23
      Drogi Protonie;
      Ten watek, ktory jak poprzedni Twojego autorstwa i majacy traktowac o
      antysemityzmie polskim jest podejrzewam proba prowokacji.
      Z jednej strony narzekasz na wypowiedzi ludzi o pogladach innych od Twoich, z
      drugiej bardzo pragniesz o wywolanie kolejnej "polskiej rozmowy", ktora tematem
      i trescia daleka bedzie od norm "cywilizowanych".
      Inna wada Twoich postow jest nadmierne uogolnianie zjawisk.
      Tak jak wczesniej, wszystcy Polacy byli antysemitami ssacymi te uczucie wobec
      Zydow wraz z mlekiem matki, tak rowniez w tym temacie piszesz:
      "wejdzmy do kosicola na msze w niedziele. co widzimy? tlum ludzi. ksiedza
      prowadzacego msze. wszyscy udaja skupienie. nadchodzi czas kazania. troche
      dlugie. ksiadz pokrzykuje. mowi madre rzeczy. a ludzie? stoja jak stado oslow
      i albo zaczynaja rozmawiac miedzy soba, wygladac przez okno bujaja w
      oblokach. na szczescie sa tez i tacy ktorzy naprawde to co sluchaja do nich
      przemiawia. koniec mszy. wszyscy pchaja sie do drzwi, chca wyjsc jak
      najszybciej. czasami nawet przed wyjsciem ksiedza. straszne? prawdzwe?"

      Nalezaloby zatem zadac szereg pytan:
      -czy mowisz o wszystkich kosciolach?
      -wszystkich wiernych?
      -czy pragnienie wyjscia jest spowodowane tematem, sposobem przedstawienia
      kazania?
      -czy zawsze jest to straszne i prawdziwe?
      -czy tez moze powyzsze zjawiska wystepuja w okolicach Slonecznego Stoku, a Ty
      na podstawie otaczajacej rzeczywistosci przedkladasz ten obraz na wszystkich?
      Moze byloby latwiej zrozumiec Twoje przeslanie i checi, jesli sam pierwszy
      odpowiesz na pytanie:
      jaki jest Twoj ideal patriotyzmu?
      Co rozumiesz pod pojeciem "najczesciej", czyzby fobie wobec Zydow byly czestsze
      niz te wobec kacapow, katoli i innych?

      kotwicz
      • Gość: proton? Re: Polski kaolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 00:47
        > Drogi Protonie;
        > Ten watek, ktory jak poprzedni Twojego autorstwa i majacy traktowac o
        > antysemityzmie polskim jest podejrzewam proba prowokacji.
        > Z jednej strony narzekasz na wypowiedzi ludzi o pogladach innych od Twoich, z
        > drugiej bardzo pragniesz o wywolanie kolejnej "polskiej rozmowy", ktora
        tematem
        > i trescia daleka bedzie od norm "cywilizowanych".
        > Inna wada Twoich postow jest nadmierne uogolnianie zjawisk.
        > Tak jak wczesniej, wszystcy Polacy byli antysemitami ssacymi te uczucie wobec
        > Zydow wraz z mlekiem matki, tak rowniez w tym temacie piszesz:
        > "wejdzmy do kosicola na msze w niedziele. co widzimy? tlum ludzi. ksiedza
        > prowadzacego msze. wszyscy udaja skupienie. nadchodzi czas kazania. troche
        > dlugie. ksiadz pokrzykuje. mowi madre rzeczy. a ludzie? stoja jak stado oslow
        > i albo zaczynaja rozmawiac miedzy soba, wygladac przez okno bujaja w
        > oblokach. na szczescie sa tez i tacy ktorzy naprawde to co sluchaja do nich
        > przemiawia. koniec mszy. wszyscy pchaja sie do drzwi, chca wyjsc jak
        > najszybciej. czasami nawet przed wyjsciem ksiedza. straszne? prawdzwe?"
        > Nalezaloby zatem zadac szereg pytan:
        > -czy mowisz o wszystkich kosciolach?
        > -wszystkich wiernych?
        > -czy pragnienie wyjscia jest spowodowane tematem, sposobem przedstawienia
        > kazania?
        > -czy zawsze jest to straszne i prawdziwe?
        > -czy tez moze powyzsze zjawiska wystepuja w okolicach Slonecznego Stoku, a Ty
        > na podstawie otaczajacej rzeczywistosci przedkladasz ten obraz na wszystkich?
        > Moze byloby latwiej zrozumiec Twoje przeslanie i checi, jesli sam pierwszy
        > odpowiesz na pytanie:
        > jaki jest Twoj ideal patriotyzmu?
        > Co rozumiesz pod pojeciem "najczesciej", czyzby fobie wobec Zydow byly
        czestsze
        > niz te wobec kacapow, katoli i innych?
        > kotwicz

        kotwiczu ! ladnie zaczales. tak ro prowokoacja.
        prowokacja do relfeksji. refleisji nad soba nas innymi. mam swiadomosc ze
        zostane zgnojony ptzez innych i przez siebie. mysle ze warto. bede dyskutowal
        sam ze soba. moze ktos kiedys to dokryje. opisalem jesdynie to co widze co
        czuje. boze jezeli mailabym chodzic do kosiola zeby sie pokazac - wolalbym nie
        chodzic. zdajajesz mi szerag pytan. madrych pytan.
      • Gość: proton? Re: Polski kaolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 00:53
        ktowicz. chodzisz do ksociala? prosze pojdz. idz zobacz obserwuj ludzi. moze
        nie sluchaj kazania. to jest wazna czesc mszy. daje nam moadrosc. moze
        uogloniam. nie twierdze za ssiemy pogladow antysemickich z mlekiem matki.
        wierze ze tak o mnie nie sadzisz. szmace sie tutsaj na forum w dyskusji. nikt
        mnie i tak nie zrozumie. jarek tidi i zenus i tak na mnie beda jechac. oni mnie
        nie rozumieja. ie wiem dlaczego rzucam tak wielkimi slowami. nie mam prawa. ale
        bede prowokowal.
        • alex.4 Re: Polski kaolicyzm 29.10.04, 10:30
          Katolicyzm nie przezywany tradycyjny powoli odchodzi do przeszłości. Dziś już
          faktycznie katolicy regularnie uczestniczący w nabożeństwach są mniejszością.
          Proces ten się pogłebia. I pewnie ulegnie przyśpieszeniu gdy odejdzie papież. To
          dlatego fundamentaliści katoliccy działają tak radyklanie. Wiedzą, że czas
          katolicyzmu w obecnej postaci dobiega nieuchronnie do końca
        • Gość: szary nie sądźcie a nie będziecie sądzeni IP: 212.122.214.* 29.10.04, 13:02
          alex.4 napisał:

          > Katolicyzm nie przezywany tradycyjny powoli odchodzi do przeszłości. Dziś już
          > faktycznie katolicy regularnie uczestniczący w nabożeństwach są mniejszością.
          > Proces ten się pogłebia. I pewnie ulegnie przyśpieszeniu gdy odejdzie papież.
          T
          > o
          > dlatego fundamentaliści katoliccy działają tak radyklanie. Wiedzą, że czas
          > katolicyzmu w obecnej postaci dobiega nieuchronnie do końca

          chciałbyś...tak samo mówili heretycy w IVwieku, tak samo mówił Wolter, tak samo
          mówili pozytwiści, tak samo babulił Sartre....
          i co?
          Kościól, katolicyzm trwa
          oczywiscie, jest w pogrązony w kryzysie za sprawą chaosu wywołanego Vaticanum
          II, ale to przejdzie...

          przypuszczam, ze przejawem kryzysu katolicyzmu jest dla 150 00 młodych katolikó
          co roku na Lednicy sie zbierajacyh, kryzysem Koscioła było 2 000 000 młodych
          katolików w Rzymiena spotkaniu z papieżem w 2000 roku...


          Gość portalu: proton? napisał(a):

          > ktowicz. chodzisz do ksociala? prosze pojdz. idz zobacz obserwuj ludzi. moze
          > nie sluchaj kazania. to jest wazna czesc mszy. daje nam moadrosc. moze
          > uogloniam. nie twierdze za ssiemy pogladow antysemickich z mlekiem matki.
          > wierze ze tak o mnie nie sadzisz. szmace sie tutsaj na forum w dyskusji. nikt
          > mnie i tak nie zrozumie. jarek tidi i zenus i tak na mnie beda jechac. oni
          mnie nie rozumieja. ie wiem dlaczego rzucam tak wielkimi slowami. nie mam
          prawa. ale bede prowokowal.

          jeśli naprawdę chodzisz do kościoła to w swej wypowiedzi mówisz o sobie?
          dokonujesz samokrytyki? bo z tego co przeczytałem nie chodzisz do kościoła by
          sie modlić tylko obserwujesz ludzi i ich osądzasz (główny grzech pychy)
          • oszolom.z.radia.maryia Re: nie sądźcie a nie będziecie sądzeni 29.10.04, 15:04
            panie "katolik" w Biblii tekst mowi: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.".
            powinienes zajrzec to tej ksiazki czasem. dla ulatwienia specjalnie dla ciebie
            zostala przetlumaczona nawet na rosyjski
          • Gość: proton? Re: nie sądźcie a nie będziecie sądzeni IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 22:22
            > jeśli naprawdę chodzisz do kościoła to w swej wypowiedzi mówisz o sobie?
            > dokonujesz samokrytyki? bo z tego co przeczytałem nie chodzisz do kościoła by
            > sie modlić tylko obserwujesz ludzi i ich osądzasz (główny grzech pychy)

            napisz mi gdzie kogos osadzilem? samokrytyka? moze. tylko ja w przeciwienstwie
            do ciebie umiem przyznac sie do bledu. ale w czym ma sie tu przejawiac ta
            pycha? napisz bo nie rozumiem.
            • Gość: szary.santiago Re: nie sądźcie a nie będziecie sądzeni IP: 212.122.214.* 29.10.04, 22:37
              Gość portalu: proton? napisał(a):

              > > jeśli naprawdę chodzisz do kościoła to w swej wypowiedzi mówisz o sobie?
              > > dokonujesz samokrytyki? bo z tego co przeczytałem nie chodzisz do kościoł
              > a by
              > > sie modlić tylko obserwujesz ludzi i ich osądzasz (główny grzech pychy)
              >
              > napisz mi gdzie kogos osadzilem? samokrytyka? moze. tylko ja w
              przeciwienstwie
              > do ciebie umiem przyznac sie do bledu. ale w czym ma sie tu przejawiac ta
              > pycha? napisz bo nie rozumiem.

              osądzanie innych jest grzechem pychy, osądzanie innych to stawianie się ponad
              tych innych, tych gorszych....
              jako katolik (ponoić) powinineś takie rzeczy rozumieć....a nie wyśmiewać i
              pogardzać tymi, którzy w twoim miemaniu przychodzą tylko do kościoła z
              przymusu? przyzwyczajnie? celebry rodzinnej? i szybko spieszą do wyjściu...

              nie znasz mnie, więc nie mów że nie potrafię przyznać się do błędu, bo akurat
              jakbyś poszperal w archiwum forum gazety to znajdziesz kilka moich wypowiedzi
              przyznjacych - po ostrej dyskusji - rację drugiej stronie...

              pozdrawiam
      • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 22:18
        > Nalezaloby zatem zadac szereg pytan:
        > -czy mowisz o wszystkich kosciolach?
        nie nie mowie o wszystkich kosciolach - a to z prostego wzgledu - nie wiem jak
        ludzie zachowuja sie w cerkwi, sali krolestwa, synagodze czy meczecie.
        > -wszystkich wiernych?
        przeczytales uwaznie? zaznaczylem ze "na szczescie sa tez i tacy ktorzy
        naprawde to co sluchaja do nich przemiawia" nie twierdze ze wszyscy tak sie
        zachowuja jak to przedstawilem.
        > -czy pragnienie wyjscia jest spowodowane tematem, sposobem przedstawienia
        kazania?
        najzwyczajniej w swiecie: znudzeniem. wiekszosci tych ludzi nie interesuje co
        ten ksiadz mowi na kazaniu. wieksosc z nich jak wyjdzie z kosciola to szybko
        zapomni o naukach jakie zostaly im dane z kazalnicy.
        > -czy zawsze jest to straszne i prawdziwe?
        jezeli ciebie to nie przerazac to twoja sprawa. mnie cala ta otoczka odrzuca.
        moze ty jestes taki sam jak ci co ich opisywalem? tego nie wiem. nie chce
        wiedziec.
        > -czy tez moze powyzsze zjawiska wystepuja w okolicach Slonecznego Stoku, a Ty
        > na podstawie otaczajacej rzeczywistosci przedkladasz ten obraz na wszystkich?
        mialem okazje byc w wielu kosciolach w roznych czesciach polski i... wszedzie
        jest to samo.
        > Moze byloby latwiej zrozumiec Twoje przeslanie i checi, jesli sam pierwszy
        > odpowiesz na pytanie:
        > jaki jest Twoj ideal patriotyzmu?
        nie ma idealu patriotyzmu. patriotyzm sam w sobie jest idealem, ku ktoremu
        nalezy sie kierowac.
        > Co rozumiesz pod pojeciem "najczesciej", czyzby fobie wobec Zydow byly
        czestsze niz te wobec kacapow, katoli i innych?
        pod pojeciem najczesciej rozumiem: wiecej niz czesto. nie wiem czy czestsze bo
        nigdy nie prowadzilem jakichkolwiek badan pod katem czesosci wystepowania
        przedstawionych przez ciebie uprzedzen. dlatego nie odpowiem na to pytanie bo
        nie czuje sie kompetentny. jedynie to co moge powiedziec to jest to ze co jakis
        czas pojawiaja sie na forum roznego typu antysemickie teksty.
        na koniec dzieki za chec "wnikniecia" i jakiejs dyskusji.
    • Gość: leon Re: rozważania o czubku szpilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:22
      Takie sobie rozważania i dywagacje. Ile diabłów mieści się na czubku szpilki?
      Unikanie wywołanego tematu i problematyki i próba skierowania dyskusji na
      osobisty wątek w celu dołożenia Protonowi. Jak on śmie wypowiadać się o polskim
      patriotycznym katolicyźmie? Odbiegam od problematayki osobistej chodzenia czy
      niechodzenia do kościóła i w jakim celu. Skoro pisze i mądrze pisze a
      poczynione obserwacje są jak najbardziej trafne to widocznie chodzi i widzi.
      Prawdą jest to co dotyczy obserwacji zachowania się wiernych w kościołach. To
      prawda że bujaja w obłokach, to prawda, że cisną się do drzwi aby szybciej
      wyjśc i to prawda że nie słuchaja tego co im mówią bo i mówią czasami tak aby
      zniechęcić do słuchania. Widać bowiem gołym okiem że to o czym się mówi w
      kościele do tego jak zachowują się na co dzień ci którzy mówią ma się nijak.
      Bo jak się ma ubóstwo do przepychu pałaców biskupich i plebanii, samochodów,
      przyjęć i uczt z okazji a to imienin ,a to urodzin itp. Jak się mają
      przykazania wobec jawnego zgorszenia i grzeszenia przez tych którzy
      odpuszczają innym a to molestowanie, a to bisnesy i przekręty, a to jawne
      złodziejstwo, a to pycha itp. Nie dziwmy się dlatego że wierni zachowują się
      tak jak się zachowują i postępują tak jak postępują. I trzeba o tym mówić i
      pisać , nie traktować tematu jak tabu . Zawsze najciemniej jest pod latarnią i
      dotyczy to także księży i biskupów.
    • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski kaolicyzm 29.10.04, 15:12
      piszesz o kosciele. a do czego to ma sie miec? skad masz wiedziec czy
      praktykujesz swoja religie poprawnie? Jezus nigdy nie byl w kosciele tylko
      chodzil do synagogi, a jak poszedl tam ostatnim razem to go zabili. jest kupa
      przykazan w tej samej ksiazce z ktorej czerpiesz wiare a jedynie wybrane sa
      uznawane za poprawne - przeciez to bzdura. skad wiadomo ze dotykanianie
      swinskiej skory czy jedzienie zwierzat ktore chodza po dnie morza nie jest
      gorsze od kradziezy?

      proponuje ci o wiele prostsze rozwiazanie: uslyszales wiele klamstw od ksiezy i
      innych religijnych ludzi, a zarowno od nich po raz pierwszy dowiedziales sie o
      istnieniu Boga (takze o sw. Mikolaju ale z wiekiem sie z wiekszosci bajek
      wycofali (u szarego to byl dzied maroz)). teraz wiesz ze duzo z tego to
      klamstwa, a jesli nie "duzo z tego" a "wiekszosc z tego" albo nawet "wszystko".
      jesli normalny czlowiek cie oklamie po raz pierwszy to nie ufasz mu wiecej tak
      jak dawniej. co jesli oklamali cie na temat istnienia samego Boga? w sumie co ci
      pozostaje z tej wiary oprocz niedorzecznych rzeczy ktore opowiedzieli ci klamcy?
      odpowiedz w glebi serca dobrze znasz od dawna.
      • justusz Re: Polski kaolicyzm 29.10.04, 18:52
        co to jest KOALICYZM.???
        jakas partyjna symbioza?
        • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski kaolicyzm 29.10.04, 18:54
          justusz napisał:

          > co to jest KOALICYZM.???
          > jakas partyjna symbioza?

          jest profesor w chinach ktory propaguje picie wlasnego moczu bo podobno pomaga
          na wiele rzeczy. to jest wlasnie cos analogicznego ale nie zupelnie
          • alex.4 Re: Polski kaolicyzm 29.10.04, 19:28
            Katolicyzm znajduje się w Europie w kryzysie. To jest widoczne. II sobó
            Watykański był lekarstwem na błędy popełniane przez kościół w XIX wieku (kiedy
            tracono wpływ na robotników), ale nie zbyt skuteczne.
            W IV w. kościół nie był w kryzysie, był w okresie kształtowania swojej
            tożsamości. Dzisiejszy kryzys jest duzo trudniejszy niż poprzednie. Wtedy nie
            było racjonalnych powodó do braku wiary, dziś trudno znaleźć racjonalne powody
            do wiary
            • piecyk.gazowy Alex.4 - podszywacz, prowokator, "wielonikowiec".. 29.10.04, 19:33
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=16750357&a=16759638

              ... zatroskany o Polski katolicyzm...
            • piecyk.gazowy Alex.4 o katolicyzmie - klasyka 29.10.04, 19:40
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=12580868&a=12585750

              Myślę, że to powinno Wam ułatwić dyskusję z Aleksem.
        • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 22:27
          justusz napisał:

          > co to jest KOALICYZM.???
          > jakas partyjna symbioza?

          nic dodac nic ujac. wnioski pozstawiam dla innych.
          • justusz Re: Polski katolicyzm 29.10.04, 22:34
            no włąsnie o jakis nieokresloy słownie KOALICYZM pytasz. A wszyscy o kosciele
            jak zafiksowani....
            • Gość: szary.santiago Re: Polski katolicyzm IP: 212.122.214.* 29.10.04, 22:38
              Gość portalu: proton? napisał(a):

              > > jeśli naprawdę chodzisz do kościoła to w swej wypowiedzi mówisz o sobie?
              > > dokonujesz samokrytyki? bo z tego co przeczytałem nie chodzisz do kościoł
              > a by
              > > sie modlić tylko obserwujesz ludzi i ich osądzasz (główny grzech pychy)
              >
              > napisz mi gdzie kogos osadzilem? samokrytyka? moze. tylko ja w
              przeciwienstwie
              > do ciebie umiem przyznac sie do bledu. ale w czym ma sie tu przejawiac ta
              > pycha? napisz bo nie rozumiem.

              osądzanie innych jest grzechem pychy, osądzanie innych to stawianie się ponad
              tych innych, tych gorszych....
              jako katolik (ponoić) powinineś takie rzeczy rozumieć....a nie wyśmiewać i
              pogardzać tymi, którzy w twoim miemaniu przychodzą tylko do kościoła z
              przymusu? przyzwyczajnie? celebry rodzinnej? i szybko spieszą do wyjściu...

              nie znasz mnie, więc nie mów że nie potrafię przyznać się do błędu, bo akurat
              jakbyś poszperal w archiwum forum gazety to znajdziesz kilka moich wypowiedzi
              przyznjacych - po ostrej dyskusji - rację drugiej stronie...

              pozdrawiam
              • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 29.10.04, 23:04
                > osądzanie innych jest grzechem pychy, osądzanie innych to stawianie się ponad
                > tych innych, tych gorszych....
                > jako katolik (ponoić) powinineś takie rzeczy rozumieć....a nie wyśmiewać i
                > pogardzać tymi, którzy w twoim miemaniu przychodzą tylko do kościoła z
                > przymusu? przyzwyczajnie? celebry rodzinnej? i szybko spieszą do wyjściu...
                >
                > nie znasz mnie, więc nie mów że nie potrafię przyznać się do błędu, bo akurat
                > jakbyś poszperal w archiwum forum gazety to znajdziesz kilka moich wypowiedzi
                > przyznjacych - po ostrej dyskusji - rację drugiej stronie...
                >
                > pozdrawiam

                trafiles w sedno. nie znam ciebie. ty nie znasz mnie - wiec tez mnie nie
                oceniaj.
                w swej wypowiedzi skupiam sie nie na ludziach - ale na ich zachowaniu - a to
                jest roznica.
                • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 01:16
                  Juz kiedys jeden kraj probowal stworzyc panstwo ateistyczne. Skonczylo sie na
                  rozpadzie, biedzie, mafii, upadku moralnym i powszechnym ku.ewstwie .
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 30.10.04, 22:55
                    zenus tutaj nikt nie promuje panstwa ateistycznego. probujemy rozwazac nad
                    zavchowaniami praktykujacych i ponoc wierzacych. wczytaj sie prosze w tresc
                    poruszanych tutaj tematow.
                • Gość: szary.santiago Re: Polski katolicyzm IP: 212.122.214.* 30.10.04, 01:48
                  Gość portalu: proton? napisał(a):

                  > trafiles w sedno. nie znam ciebie. ty nie znasz mnie - wiec tez mnie nie
                  > oceniaj.
                  > w swej wypowiedzi skupiam sie nie na ludziach - ale na ich zachowaniu - a to
                  > jest roznica.

                  jest różnica między potępieniem zachowania a potępieniem człowieka...

                  niestety w twych wypowiedziach nie widać tego rozdzielenia, przeczytaj sobie
                  jeszcze raz początek wątku...czemu potępiasz tych ludzi? czemu nimi gardzisz?
                  gorsi do ciebie? bo nie słuchają księdza? nie są tak inteligentni jak ty??

                  poza tym nie za bardzo wiem co ty robisz w kościel podczas mszy...bo chyba sie
                  nie modlisz i nie masz czasu na słuchanie księdza, tylko z tego co napisałeś
                  rozglądasz się dookoła i oceniasz innych....nie widzisz w jakiego sobie
                  samobója strzeliłeś???
                  najpierw zacznij od siebie, zacznij słuchać księdza, módl się a innymi się nie
                  przejmuj, zbawiani będziemy pojedynczo a nie grupowo

                  więcej pokory i zrozumienia innych a przede wszystkim nieosądzania życzę
                  • alex.4 Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 11:11
                    Dyskusja dziwna i najlepiej pokazująca jak gząskim intelektualnie ruchem jest
                    polski katolicyzm:)
                    Oczywistością jest, że wielu księzy jest mocno niewykształconych. Prowadzane
                    badania socjologiczne jasno pokazywały, że wiedza Polaków-katolikó o religii
                    chrześcijańskiej jest nikła. Badania socjologiczne pokazują, że wartości
                    chrezścijańskie nie wywieraja większego wpływu na postawy etyczne
                    Polaków-katolikó w (co jaskrawo widać w danych dotyczących życia seksualnego).
                    Polski katolicyzm to olbrzym na glinianych nogach. Ugina się pod włąsnym cięzarem
                    • Gość: piecyk gazowy Re: Polski katolicyzm IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 12:02
                      A może parę linków na poparcie swoich tez?
                      • alex.4 Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 12:10
                        Seria: Monografie FNP
                        Supermarketyzacja. Religia i obyczaje seksualne młodzieży w kulturze konsumpcyjnej
                        Autorstwo: Tomasz Szlendak
                        wydawnictwo: UWr
                        • Gość: piecyk gazowy Re: Polski katolicyzm IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 12:16
                          Na podstawie jednej książki wyrabiasz sobie poglądy? Gratuluję!
                          • alex.4 Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 12:41
                            kretynie to są wyniki badań socjologicznych. Książka omawia kilka róznych
                            wyników badań. Trzeba być bardzo mało rozgarnietym aby tego nie zauważyć
                            • Gość: piecyk gazowy Re: Polski katolicyzm IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 12:43
                              A skąd ja miałem wiedzieć, że to są wyniki badań?
                      • alex.4 Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 12:15
                        wiele ciekawych rzeczy możesz dowiedzieć się z:
                        Seks po polsku. Zachowania seksualne jako element stylu życia Polaków.
                        Zbigniew Izdebski, Antonina Ostrowska
                        • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 19:50
                          I znowu ten zdegenerowany podszywacz alex udaje eksperta. Juz raz wszedl na
                          watek o ks. Jerzym Popieluszce i zamienil go w bagno.

                          Teraz tez przeczytal dwie ksiazki i juz udaje znawce katolicyzmu. Gow.o wie on
                          o katolickim kosciele, podobnie jak wielu innych uczestnikow tego watku. Byli 2-
                          3 razy w kosciele, przeczytali jedna ksiazke i kilka artykulow w gazecie
                          wyborczej i trybunie i medrcow udaja. Tez mi partnerzy do dyskusji!

                          Lepiej zalozcie nowy watek i piszcie o tym, na czym sie znacie. Na przyklad o
                          cerkwi prawoslawnej.
                          • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 19:59
                            jarek ty za to wielki znawca. chodzisz na tym swoim greenpoincie na msze i g
                            rozumiesz zakuty lbie
                            • zenon_smiglo [...] 30.10.04, 21:04
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: piecyk gazowy Re: Polski katolicyzm IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 21:11
                                BUAHAHAHAHAHAHA! Sami się podszywają i myślą, że wszyscy robią tak samo! :-))))
                                Forumowa elyta yntelektualna! ;-)
                              • justusz Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 21:22
                                i to jest własnie przykład kulturalnej dyskusji...zasób słownictwa oryginalny i
                                zasobny. Ale o jednym nie zapomni PANEM sie zwac i w szambie nurkowac. To jest
                                dopiero umiejetnosc.
                              • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 21:34
                                jarek za glupi jestes zeby kogos zmylic. teraz wszystko wychodzi. nie chcialo
                                sie dzwigac teczki trzeba dzwigac dzis woreczki
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 30.10.04, 22:48
                    > jest różnica między potępieniem zachowania a potępieniem człowieka...
                    cziesze sie ze zauwazyles rozniece...
                    > niestety w twych wypowiedziach nie widać tego rozdzielenia, przeczytaj sobie
                    > jeszcze raz początek wątku...czemu potępiasz tych ludzi? czemu nimi gardzisz?
                    > gorsi do ciebie? bo nie słuchają księdza? nie są tak inteligentni jak ty??
                    nie potepiam, nie gardze ludzmi ale potepiam i gardze ich "szczurzym"
                    zachowaniem niegodnym tego miejsca do ktorego sie udaja na modlitwe. czy
                    widzisz w ich zachowaniu oddawanie czci dla tych czynnosci ktore odbywaja sie
                    na oltarzu? dlaczego bronisz glupote. nie boje sie nazwac tego glupota.
                    > poza tym nie za bardzo wiem co ty robisz w kościel podczas mszy...bo chyba sie
                    nie modlisz i nie masz czasu na słuchanie księdza, tylko z tego co napisałeś
                    > rozglądasz się dookoła i oceniasz innych....nie widzisz w jakiego sobie
                    > samobója strzeliłeś???
                    samoboja? nie sadze. nie trzeba sie za mocno rozgladac ani odrywac od przebiegu
                    mszy aby moc zauwazyc to co opisalem na poczatku watku. dlaczego? wyjasniam.
                    dookola slychac jakies halasy szepty, smiechy. widac po ruszajacych sie
                    zuchwach ze zuja gumy. gdzie tu powaga. sam kiedys bylem swiadkiem jak dwoch
                    chlopakow w wieku ok. 20 lat zaczelo sie bic w kosciele. nic dodac nic ujac. co
                    wiecej nie trzeba byc tez za mocno spostrzegawczym aby zobaczyc ustawiajace sie
                    kolejki przy drzwiach ludzi chcacych jak najszybiciej opusic ten przybytek. mam
                    nadzieje ze wystarczajaco obrazowo przedstawilem?
                    > najpierw zacznij od siebie, zacznij słuchać księdza, módl się a innymi się
                    nie przejmuj, zbawiani będziemy pojedynczo a nie grupowo więcej pokory i
                    zrozumienia innych a przede wszystkim nieosądzania życzę
                    uwierz mi slucham. ciagle slysze jak ksiadz powtarza ze do kosciola nie powinno
                    sie chodzic z jakiegokolwiek obowiazku, "bo tak trzeba" ale z wewnetrznej
                    duchowej potrzeby. chyba nie chodzi o to aby pokazac sie sasiadowi ze sie
                    chodzi do kosicola- bo chyba o to tutaj nie chodzi? nie sadzisz?
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 30.10.04, 22:51
                    a tak na marginesie to zacytuj mnie tam gdzie oceniam ludzi. ja tego nie widze.
            • zenon_smiglo [...] 30.10.04, 21:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • justusz Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 21:31
                nie jestem ani ekspert ani autorytet tylko nawiedzonycgh szambonurkuów zwących
                samych siebie PANAMI nie lubie.
                • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski katolicyzm 30.10.04, 21:35
                  justusz napisał:

                  > nie jestem ani ekspert ani autorytet tylko nawiedzonycgh szambonurkuów zwących
                  > samych siebie PANAMI nie lubie.

                  tam skad jarek przybyl wszyscy mowili na "wy". zostaw go po prostu nie moze sie
                  jeszcze nacieszyc ta nowa nomenklatura
                  • zenon_smiglo [...] 30.10.04, 23:17
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pogromca_oszolomow Nie podszywaj sie pod oszoloma z radia maryja 30.10.04, 23:25
                    W slowie maryja podszywacz wstawil i zamiast j uzyskujac login ludzaco podobny
                    do oszoloma.z.radia.maryja .
                    • Gość: piecyk gazowy POGROMCO - TY PODSZYWACZU IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 23:31
                      Cholera, wspólnik Aleksa! Przecież te gazowy.piecyk to Ty! Paranoja!
                      • pogromca_oszolomow BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.10.04, 23:37
                        I co jeszcze wymyslisz.Jeden koziol ofiarny(alex.4) to za malo ,trzeba znalezc
                        nastepnego.
                        • Gość: piecyk gazowy Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 23:42
                          Cholera, rozpracowałem Cię, sam się wyłożyłeś. Jeszcze mam kilka nicków, które
                          do Ciebie pasują, ale to może innym razem.

                          Rozpracowałem dwóch podszywaczy na forum... Podejrzewam i mam nadzieję, że to
                          już wszyscy.
                          • pogromca_oszolomow Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.10.04, 23:45
                            A nie przyszlo ci do glowy ze jakis podszywacz specjalnie zwalil na mnie wine
                            co?
                            • Gość: piecyk gazowy Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 23:46
                              Nic mi nie przyszło do głowy, nikt nic nie zwalał, sam Ciebie rozpracowałem,
                              tak jak Aleksa. Zresztą sam się podłożyłeś dzisiaj.
                              • zenon_smiglo Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.10.04, 23:54
                                Panowie, nie osmieszajcie sie. Zgoda buduje, niezgoda ruinuje.
                                • Gość: piecyk gazowy Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 23:57
                                  Toż to pomocnik Aleksa! Podszywali się obaj pode mnie!...

                                  Co jest śmieszne - podszywanie czy demaskowanie? Im się wydaje - jak dzieciom w
                                  podstawówce - że w Internecie są anonimowi.
                                  • Gość: lekarstwo Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 16:55
                                    piecyk nie kompromituj się. Weź na uspokojenie. Masz paranoję. Choroszcz na
                                    ciebie czeka
                                    • Gość: piecyk gazowy Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.11.04, 18:04
                                      Alex, podszywaczu, idź już sobie stąd.
                                      • Gość: szpon Re: BUHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 12.11.04, 08:50
                                        LOL... piecyk wytłumacz mi coś: w mojej sieci jest jakieś 700 komputerów. Ponad
                                        500 z nich łączy się z internetem przez tą samą bramkę i ma to samo zewnętrzne
                                        IP (czyli każdy na tym forum i na każdym innym będzie widoczny pod tym samym
                                        IP). Teraz uspokój swoją paranoję a i najlepiej doucz się trochę, zanim
                                        zaczniesz pleść bzdury o podszywaniu się i innych duperelach :D
    • pogromca_oszolomow piecyk o po co uczszciwemu czlowiekowi 31.10.04, 00:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=15104012&v=2&s=0zmieniac swoje
      ip odpowiedz :zeby lepiej sie podszywac .Chyba alex ma racje co do ciebie , z
      takimi mozliwosciami niezle macisz na tym forum.A ze sie pochwaliles to sie
      zdradziles jestes podszywaczem nr jeden .A moze jestes nawet hackerem bo
      chwaliles sie ze zgadles haslo do piecyk.qazowy( pisane przez q czli ku nie
      mylic z g)I nie oskarzaj tutaj uczszciwych ludzi o podszywanie
      sie .Podejrzewa,m ze ty czesto podszywales sie pod alexa.4 bo zawsze wchodziles
      mi w slowo jak pisalem ze on zawsze sie loguje .
      • pogromca_oszolomow Re: piecyk o po co uczszciwemu czlowiekowi 31.10.04, 00:29
        po co uczszciwemu czlowiekowi umiejetnosc zmiany ip co piecyk?
      • Gość: piecyk gazowy Re: piecyk o po co uczszciwemu czlowiekowi IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.10.04, 12:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=15449726&a=15479538

        Podszywaczu z Elposu, pomocniku podszywacza aleksa! JA SIĘ NIE PODSZYWAM NA
        FORUM! TO WY SIĘ PODSZYWACIE, A TY JESZCZE ROBISZ CYRKI NA FORUM i "POGRAMIASZ"
        PODSZYWACZY SAM SIĘ PODSZYWAJĄC. LECZ SIĘ CZŁOWIEKU!

        Taaaak, ja zawsze chodziłem Ci w słow jak pisałeś. Ja to jestem - według Aleksa
        i Ciebie chyba też - wszystkimi piecykami, venusami, dziewkami ormondami,
        lewadnowskimi itp. LECZ SIĘ CZŁOWIEKU!
        • pogromca_oszolomow klamca z neoplusa,sam sie lecz! 31.10.04, 17:16
          to ty sie podszywales pod alexa jako a1ex.4 ,alex_4 itd oraz ci falszywi
          pogromcy to tez twoja robota w dodatku jeszcze hackujesz bawisz sie
          w "odgadywanie "hasel i kradniesz loginy.
          • pogromca_oszolomow moze tak powiesz co to jest Steganos madralo 31.10.04, 17:20

            • Re: Poprawka IP: *.filtercube.com / 66.250.68.*
            Gość: piecyk gazowy 21.08.2004 22:23 + odpowiedz


            eressea napisała:

            > PS. Piecyk, widzę że sobie ładnie adresy zmieniasz. Teraz będzie jeszcze
            > trudniej rozpoznać kiedy to naprawdę Ty piszesz ;P

            Bawię się Steganosem (już kiedyś miałem). Niedługo mi się znudzi. ;-)

            Po cholere uczszciwemu czlowiekowi takie wynazki ,no chyba ze ten "uczszciwy
            czlowiek" zajmuje sie hackingiem.
            • Gość: piecyk gazowy Re: moze tak powiesz co to jest Steganos madralo IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.10.04, 17:24
              Polecam www.google.com
              • pogromca_oszolomow Re: moze tak powiesz co to jest Steganos madralo 01.11.04, 00:11
                Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

                > Polecam www.google.com

                www.komputerswiat.pl/include/download/download_komentarze.asp?idp=764 z
                tej strony korzystam juz od bardzo dawna(google) i znalazlem stegonosa ale
                ciekawilo mnie co ty powiesz na jego temat jako uzytkownik.
          • Gość: piecyk gazowy Re: klamca z neoplusa,sam sie lecz! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.10.04, 17:23
            Zapomniałeś o venusach, dziewkach ormondach itp. - to co Twój przyjaciel Alex z
            moim nickiem wklejał parę tygodni temu w każdym wątku.

            Wyłożyłeś się tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=16609920&a=17195669
            W tym poście Aleksa kryjesz. Nieźle... "Kolaborant"... MYŚLISZ, ŻE NA FORUM
            JESTEŚ ANONIMOWY PODSZYWACZU z Elposu?


            Od początku mi śmierdziało te Twoje "gromienie", zresztą od razu Ci mówiłem, że
            się zajmujesz nie wiadomo czym. Mimo to wierzyłem w Twoje dobre intencje. Do
            wczoraj.

            "Pogromca", he, he...
            • Gość: pogromca_oszolomow jesli juz to nadaje z biamana IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 31.10.04, 17:29
              glupku
              • pogromca_oszolomow i baw sie dalej w zgaduj zgadula 31.10.04, 17:34
                Ty nienawidzisz alexa .Jestes nietolerancyjny dla pogladow innych sam
                powinienes leczyc sie z nienawisci .Alex sie ostatnio zmienil na lepsze
                przestal wklejac byle co na nasze forum .Wiec daruj mu czlowieku wygarneles mu
                kilka razy i wystarczy.
                • Gość: piecyk gazowy Re: i baw sie dalej w zgaduj zgadula IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.10.04, 17:40
                  Z Biamana? Dzięki za info, mimo to podchodzę sceptycznie do tego. Będę musiał
                  to przepracować!

                  Wygarnąłem Aleksowi, że jest podszywaczem, ale on zywkle udaje, że się nic nie
                  stało. To moja wina? I co, nic się nie stało, podszywaczu?

                  piecyk.gazovvvy
                  gazowy.piecyk

                  To są Twoje nicki, na pewno nie wszystkie.

                  I jeszcze mnie zastanawia, dlaczego Alex nie umieścił na liście Aleksa.7.
                  Ciebie to nie zastanawia?
                  • pogromca_oszolomow Re: i baw sie dalej w zgaduj zgadula 31.10.04, 17:45
                    Marny z ciebie detektyw .Tacy jak ty by chcieli najchetniej zeby kazdy sie
                    podpisywal swoim imieniem i nazwiskiem oraz podal swoj adres zamieszkania
                    typowe rozumowanie homo sovietikusa.
                    • Gość: piecyk gazowy Re: i baw sie dalej w zgaduj zgadula IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.10.04, 17:49
                      Wyłożyłeś się gazowy.piecyku, PODSZYWACZU, przyjacielu i obrońco Aleksa
                      podszywacza, więc nie mów, że marny ze mnie detektyw. Aleks też mówił, że to ja
                      się podszywam, a okazało się co się okazało.

                      Nie powinieneś tak łatwo oceniać, że marny ze mnie detektyw (choć za detektywa
                      się nie uważam). Ja wiem dużo ciekawych rzeczy, o których Ty pojęcia nie masz.
                      Któregoś dnia możesz się mocno zdziwić.
                      • pogromca_oszolomow Re: i baw sie dalej w zgaduj zgadula 31.10.04, 18:05
                        Co moze umiesz zlokalizowac gdzie kto mieszka i jak sie nazywa ?
    • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 31.10.04, 10:42
      dzis niedziela. czesc z nas odwiedzi groby zmarlych bliskich, oczyszcza je z
      opadlych lisci, zapala znicze znicze, modli sie. ogolnie atmosfera tam panujaca
      przepelniona jest skupieniem, jakas modlitwa. jutro jest swieto zmarlych.
      pieknie. szkoda ze jak tylko minie ten dzien-wszystko poworoci do normy.
      minie zaduma, skupienie, znow zaczna sie przepychanki przy drzwiach-po to aby
      jak najszybciej wyjsc z kosciola. znow zaczna sie wesole rozmowy podczas mszy,
      zucie gumy, spotkania towarzyskie, plotki itp. szkoda ze wieksosc ludzi potrafi
      wlasciwie zachowac sie jedynie podczas wazniejszych swiat. potem jest tylko
      szaro.
      niektorzy moi dyskutanci nie wykazuja na to wrazliwosci, ale mnie w
      przeciwienstwie do nich - razi.
      • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm 31.10.04, 17:25
        Jacy wy qrva jestescie tolerancyjni oraz pelni milosci i troski o braci-
        katolikow. Tak trzymac, towariszczi.
        • Gość: grysik Re: Polski katolicyzm IP: *.stnet.pl 31.10.04, 18:51
          tobie to zawsze klapki na oczach przeszkadzaja w obiektywnym spojrzeniu.
          • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm 31.10.04, 18:56
            To po co dyskutujecie o czyms, na czym zupelnie sie nie znacie?
      • Gość: szary biedny człek.... IP: 212.122.214.* 31.10.04, 20:34
        Gość portalu: proton? napisał(a):

        > dzis niedziela. czesc z nas odwiedzi groby zmarlych bliskich, oczyszcza je z
        > opadlych lisci, zapala znicze znicze, modli sie. ogolnie atmosfera tam
        panujaca
        >
        > przepelniona jest skupieniem, jakas modlitwa. jutro jest swieto zmarlych.
        > pieknie. szkoda ze jak tylko minie ten dzien-wszystko poworoci do normy.
        > minie zaduma, skupienie, znow zaczna sie przepychanki przy drzwiach-po to aby
        > jak najszybciej wyjsc z kosciola. znow zaczna sie wesole rozmowy podczas
        mszy,
        > zucie gumy, spotkania towarzyskie, plotki itp. szkoda ze wieksosc ludzi
        potrafi
        >
        > wlasciwie zachowac sie jedynie podczas wazniejszych swiat. potem jest tylko
        > szaro.
        > niektorzy moi dyskutanci nie wykazuja na to wrazliwosci, ale mnie w
        > przeciwienstwie do nich - razi.


        żal mi ciebie, że masz takie problemy w kościele...że jesteś taki biedny i nie
        możesz się skupić i modlić, bo wszyscy gadają, kłocą się, przepychają, żują
        gumę....(choć ciekawie to musi wyglądać, jesteś pewnien, że jest tak w twoim
        kościele? mozę pomyliłeś się i w niedzielę chodzisz na giełdę?)


        kiepskiej baletnicy nawet rąbek....(znasz li co jest dalej...)

        zajmnij sie chłopie sobą i przestań się użalać nad innymi,
        zbawieni będziemy pojedynczo a nie zespołowo
        a poza tym jakbyś słuchał co ksiąez mówi a nie oglądał się za laskami zującymi
        gumę w kościele to być wiedział, że nie należy osądzać inncyh

        (moze musi żuć, bo jej ortodonta zalecił? mozę jakaś babcia się spieszy przy
        drzwiach po ją serce boli i musi natychmiast wracać do domu po tabletki?...nie
        wiesz tego a osądzasz szybko, gardzisz nimi...)

        poza tym Ewnagelia wyraźnie mówi, że jeśli masz jakiś problem do swego brata,
        siostry to idź najpierw na osobności z nim prozmawiaj, powiedz mu co
        myślisz...no ale chyba to jest coś nowego dla ciebie, zbyt trudne
        pewnie...lepiej rzucać błotem, oskarzać, pogardzać...w imie czego? ??? twego
        poczucia estetyki? bo cię to "razi"

        ...żałosne...

        (na marginesie ,katolik obchodzi Święto Wszystkich Świetych a nie pozostałość
        po nowej świeckiej tradycji peerelu czyli Święto Zmarłych....obchodzisz też
        Dzień Dziadka Mroza? albo wspomnienie wesołogo zajączka i mokrego jajeczka?
    • Gość: Jan sutanna w ogniu. IP: 81.219.100.* 31.10.04, 23:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=17165364
      • zenon_smiglo Re: sutanna w ogniu. 31.10.04, 23:50
        Napisales jako jan (IP: 81.219.100.* ):

        "proszę mi nie ubliżać osiołku od katolików. wypraszam sobie."

        Dlaczego wiec bierzesz udzial dyskusji o kosciele katolickim? To nie jest
        temat dla ciebie, chamie. Zaloz sobie watek o cerkwi lub komuchach i tam sobie
        dyskutuj.
        • Gość: grysik Re: sutanna w ogniu. IP: *.stnet.pl 01.11.04, 05:43
          alez jest to temat dla mnie. Codziennie o 6 rano budza mnie dzwony koscielne.
          nachalnie wkraczja w mój sen. A wiec jak najbardziej mnie to takze dotyczy.
          • Gość: tidi Re: sutanna w ogniu. IP: *.proxy.aol.com 01.11.04, 06:03
            Tak "grysik" to cie dotyczy , i dziekuj Bogu , ze te dzwony przeszkadzaja ci w
            spaniu ... Przyjdzie czas , ze zrozumiesz ich dzwiek .
          • zenon_smiglo Re: sutanna w ogniu. 01.11.04, 06:27
            Po pierwsze - wytez caly swoj intelekt, bo pytanie bedzie baaardzo truuudne.
            Jak sadzisz, co jest bardziej prawdopodobne - uda ci sie przeniesc kosciol czy
            tez sam sie przeprowadzisz sie poza zasieg "zlowrogich" dzwonow? Tylko nie
            klam, ze proboszcz-dobrodziej przykul cie lancuchami do lozka za grzechy
            mlodosci.

            Po drugie - znasz encyklopedyczna definicje slowa inteligencji? Jest to
            zdolnosc przystosowania sie do zmieniajacych sie warunkow srodowiska. Uwazam,
            ze ty i twoi przodkowie mieli wystarczajaco duzo czasu na przystosowanie sie.
            Od kilkuset lat skoro swit, na wsi donosnie pialy koguty a w miastach bily
            dzwony koscielne (czasem cerkiewne). No coz, na defekty genetyczne nie ma rady.
            Na szczescie dziala jeszcze prawo naturalnej selekcji.
            • Gość: grysik Re: sutanna w ogniu. IP: *.stnet.pl 01.11.04, 06:55
              Chrystus nigdy w zyciu nie był w kosciele i dostapił zaszczytu wstapienia do
              nieba. jestem ciekaw czy dewotki całujace ksiedza w reke , publicznie zegnajace
              sie przy kazdym mijanym kosciele, modlace sie do przydroznych krzyzy tez
              takiego zaszczytu dostapia.
              Chciasłbym spotkac sie z nimi w kolejce na sadzie ostatecznym i to nie wazne w
              która strone ja zostane skierowany ale chciałbym zobaczyc gdzie beda one.
              • Gość: grysik a moze to do poczytania IP: *.stnet.pl 01.11.04, 07:56
                forum.o2.pl/temat.php?id_p=3276861&id_f=55
                • Gość: alina Zal mi cie grysiku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 08:04
                  taki jesteś jeszcze glupiutki.
                  • Gość: szary ripley na milczącego protona.... IP: 212.122.214.* 01.11.04, 12:13
                    Gość portalu: proton? napisał(a):

                    > dzis niedziela. czesc z nas odwiedzi groby zmarlych bliskich, oczyszcza je z
                    > opadlych lisci, zapala znicze znicze, modli sie. ogolnie atmosfera tam
                    panujaca
                    >
                    > przepelniona jest skupieniem, jakas modlitwa. jutro jest swieto zmarlych.
                    > pieknie. szkoda ze jak tylko minie ten dzien-wszystko poworoci do normy.
                    > minie zaduma, skupienie, znow zaczna sie przepychanki przy drzwiach-po to aby
                    > jak najszybciej wyjsc z kosciola. znow zaczna sie wesole rozmowy podczas
                    mszy,
                    > zucie gumy, spotkania towarzyskie, plotki itp. szkoda ze wieksosc ludzi
                    potrafi
                    >
                    > wlasciwie zachowac sie jedynie podczas wazniejszych swiat. potem jest tylko
                    > szaro.
                    > niektorzy moi dyskutanci nie wykazuja na to wrazliwosci, ale mnie w
                    > przeciwienstwie do nich - razi.


                    żal mi ciebie, że masz takie problemy w kościele...że jesteś taki biedny i nie
                    możesz się skupić i modlić, bo wszyscy gadają, kłocą się, przepychają, żują
                    gumę....(choć ciekawie to musi wyglądać, jesteś pewnien, że jest tak w twoim
                    kościele? mozę pomyliłeś się i w niedzielę chodzisz na giełdę?)


                    kiepskiej baletnicy nawet rąbek....(znasz li co jest dalej...)

                    zajmnij sie chłopie sobą i przestań się użalać nad innymi,
                    zbawieni będziemy pojedynczo a nie zespołowo
                    a poza tym jakbyś słuchał co ksiąez mówi a nie oglądał się za laskami zującymi
                    gumę w kościele to być wiedział, że nie należy osądzać inncyh

                    (moze musi żuć, bo jej ortodonta zalecił? mozę jakaś babcia się spieszy przy
                    drzwiach po ją serce boli i musi natychmiast wracać do domu po tabletki?...nie
                    wiesz tego a osądzasz szybko, gardzisz nimi...)

                    poza tym Ewnagelia wyraźnie mówi, że jeśli masz jakiś problem do swego brata,
                    siostry to idź najpierw na osobności z nim prozmawiaj, powiedz mu co
                    myślisz...no ale chyba to jest coś nowego dla ciebie, zbyt trudne
                    pewnie...lepiej rzucać błotem, oskarzać, pogardzać...w imie czego? ??? twego
                    poczucia estetyki? bo cię to "razi"

                    ...żałosne...

                    (na marginesie ,katolik obchodzi Święto Wszystkich Świetych a nie pozostałość
                    po nowej świeckiej tradycji peerelu czyli Święto Zmarłych....obchodzisz też
                    Dzień Dziadka Mroza? albo wspomnienie wesołogo zajączka i mokrego jajeczka?
                    • Gość: proton? Re: ripley na milczącego protona.... IP: *.stroma.bial.pl 01.11.04, 13:01
                      > żal mi ciebie, że masz takie problemy w kościele...że jesteś taki biedny i
                      nie możesz się skupić i modlić, bo wszyscy gadają, kłocą się, przepychają, żują
                      gumę....(choć ciekawie to musi wyglądać, jesteś pewnien, że jest tak w twoim
                      kościele? mozę pomyliłeś się i w niedzielę chodzisz na giełdę?)

                      tu nie chodzi o mozliwosc skupienia sie. klocic sie mozna w domu, na ulicy
                      podobnie rzecz ma sie z zuciem gumy i przepychaniem. nie zauwazyles chyba ze to
                      miejsce w ktorym ludzie powinni przejawiac glebsze zainteresowanie czynnosciami
                      jakie wykonuje ksiadz. ale skoro tak ich bronisz to smiem przypuszczac ze
                      zachowujesz sie podobnie. ale to twoja sprawa... wiesz punkt widzenia zalezy od
                      miejsca siedzenia. dla bolszewikow koscioly byly spichlezami, magazynami itp.
                      dla mnie to jest miejsce kultu i w ktorym powinno odpowiednio sie zachowywac.
                      dla wielu to tez moze byc gielda - tak jak dla ciebie.
                      > kiepskiej baletnicy nawet rąbek....(znasz li co jest dalej...)

                      moze. ja nie twierdze ze sie super znam na tych wszystkich obrzedach itp. ale
                      jedynie to co moge dac ze swej strony to to ze umiem jako tako sie tutaj
                      zachowac.

                      > zajmnij sie chłopie sobą i przestań się użalać nad innymi, zbawieni będziemy
                      pojedynczo a nie zespołowo

                      > a poza tym jakbyś słuchał co ksiąez mówi a nie oglądał się za laskami
                      zującymi gumę w kościele to być wiedział, że nie należy osądzać inncyh
                      >
                      > (moze musi żuć, bo jej ortodonta zalecił? mozę jakaś babcia się spieszy przy
                      > drzwiach po ją serce boli i musi natychmiast wracać do domu po
                      tabletki?...nie wiesz tego a osądzasz szybko, gardzisz nimi...)

                      juz wczesniej napisalem ze nie gardze nimi jako ludzmi ale ich glupawym
                      zachowaniem. czy nie dociera to do ciebie? nie obchodzi mnie to dlaczego ona
                      zuje. poza tym gdzie powiedzalem ze sa to panienki? a co do l;udzi pchajacych
                      sie do wyjscia to nie sa to oblewajace sie potem i mdlejace starszuki tylko
                      mlodziency pelni sil oraz tryskajace uroda panny - jedynm slowem ludzie mlodzi
                      i pelni wigoru a nie staruszkowie odpanieci z sil.

                      > poza tym Ewnagelia wyraźnie mówi, że jeśli masz jakiś problem do swego brata,
                      > siostry to idź najpierw na osobności z nim prozmawiaj, powiedz mu co
                      > myślisz...no ale chyba to jest coś nowego dla ciebie, zbyt trudne
                      > pewnie...lepiej rzucać błotem, oskarzać, pogardzać...w imie czego? ??? twego
                      > poczucia estetyki? bo cię to "razi"

                      nie tu nie chodzi o zadne poczucie estetyki. nie pojde z prostego wzgledu... bo
                      z nimi podobnie jak z toba nie moglbym sie dogadac. onui sa madrzejsi i wiedza
                      lepiej. poza tym nikogo nie oskarzam a jedynie pisze o tym co widze, co rzuca
                      mi sie w oczy - chyba mam do tego prawo? moze to moje rzucanie gnojem ludzkim
                      na tym forum przyniesie jakies korzysci a mianowicie to ze ludzie ci moze
                      kiedys zobacza to jak sie zachowuja.

                      > ...żałosne...

                      dla ciebie tak...

                      > (na marginesie ,katolik obchodzi Święto Wszystkich Świetych a nie pozostałość
                      > po nowej świeckiej tradycji peerelu czyli Święto Zmarłych....obchodzisz też
                      > Dzień Dziadka Mroza? albo wspomnienie wesołogo zajączka i mokrego jajeczka?

                      dla mnie nie jest to tak wazne jak sie to nazywa.
                      • Gość: szary Re: ripley na milczącego protona.... IP: 212.122.214.* 01.11.04, 15:35
                        nieiwle zrozumiałeś z tego co napisałem....

                        tu nie chodzi o mozliwosc skupienia sie. klocic sie mozna w domu, na ulicy
                        > podobnie rzecz ma sie z zuciem gumy i przepychaniem. nie zauwazyles chyba ze
                        to
                        >
                        > miejsce w ktorym ludzie powinni przejawiac glebsze zainteresowanie
                        czynnosciami
                        >
                        > jakie wykonuje ksiadz. ale skoro tak ich bronisz to smiem przypuszczac ze
                        > zachowujesz sie podobnie. ale to twoja sprawa... wiesz punkt widzenia zalezy
                        od
                        >
                        > miejsca siedzenia. dla bolszewikow koscioly byly spichlezami, magazynami itp.
                        > dla mnie to jest miejsce kultu i w ktorym powinno odpowiednio sie zachowywac.
                        > dla wielu to tez moze byc gielda - tak jak dla ciebie.

                        znowu osadzasz mnie....chłopie pomyśl uważnie nad tym co mają inni do
                        powiedzenia!!! zastanów sie nad sobą! co cię inni obchodzą!!!oczywistym jest,
                        że swiatynia jest mijescem gdzie należy sie zachowywać godnie, przestrzegajac
                        pewnych reguł, wiec tylko należy sie cieszyć ze Ty zachowujesz taką formą, i na
                        tym jako porządny chrześcijanin powinienś poprzestać a nie rozgladać sie
                        dookoła pouczajac innych...to jest ich sprawa! jesli cię to drażni zwróc mu
                        uwagę...a takie porymitywne uwagi pod moim adresem (o giełdzie i bolszewkiach
                        daruj sobie)

                        > juz wczesniej napisalem ze nie gardze nimi jako ludzmi ale ich glupawym
                        > zachowaniem. czy nie dociera to do ciebie? nie obchodzi mnie to dlaczego ona
                        > zuje. poza tym gdzie powiedzalem ze sa to panienki? a co do l;udzi pchajacych
                        > sie do wyjscia to nie sa to oblewajace sie potem i mdlejace starszuki tylko
                        > mlodziency pelni sil oraz tryskajace uroda panny - jedynm slowem ludzie
                        mlodzi
                        > i pelni wigoru a nie staruszkowie odpanieci z sil.

                        troche zmieniasz wersje zdarzeń, ale nich ci będzie
                        podam przyklad z mego otoczenia, mam koleżankę, bardzo pobożna, miła
                        dziewczyna, cierpi na wyjatkoo rzadka chorbę jelit, czasem nawet przez kilka
                        dni nie opuszcza wręcz toalety, ale to w skarjnych przypadkach
                        często w czasie mszy cierpi próbujac powstryzmać ból i ewentualne namacalne dla
                        wszystkich efekty swej choroby, czsem nie wytrzymuje i szybko opuszcza kosciół
                        czy mijesce spotkań naszej wspólnoty - wyglada to bardzo niekulturalnie, bardzo
                        brzydko,jesli wytrzyma do końca eucharystii to szybko czasem bez słowa pcha sie
                        do drzwi......co o niej powiesz? mloda pełna wigoru a takie chamstwo w
                        kosciele!!!! zero kultury, tylko sie pcha byle szybko wyjść z
                        koscioła......czyż nie pasuje jej zachowanie do twego osądu??? widzisz jakbys
                        ja skrzywdził swym sędzim wzorkiem....no ale ty wiesz lepiej

                        > nie tu nie chodzi o zadne poczucie estetyki. nie pojde z prostego wzgledu...
                        bo
                        >
                        > z nimi podobnie jak z toba nie moglbym sie dogadac. onui sa madrzejsi i
                        wiedza
                        > lepiej. poza tym nikogo nie oskarzam a jedynie pisze o tym co widze, co rzuca
                        > mi sie w oczy - chyba mam do tego prawo? moze to moje rzucanie gnojem ludzkim
                        > na tym forum przyniesie jakies korzysci a mianowicie to ze ludzie ci moze
                        > kiedys zobacza to jak sie zachowuja.

                        nie bądź zabawny....bo mnie takie poczucie humoru nie bawi
                        gdybyś miał naprawdę dobrą wolę, swe pytanie postawił byś inaczej: Czy takie
                        zachowanie w kosciele co NIKETÓRYCH osób jest prawidłowe? moim zdaniem nie...
                        co o tym myślicie? z zczego to wynika?
                        ...ale nie...ty od razu wydałeś wyrok....

                        > (na marginesie ,katolik obchodzi Święto Wszystkich Świetych a nie pozosta
                        > łość
                        > > po nowej świeckiej tradycji peerelu czyli Święto Zmarłych....obchodzisz t
                        > eż
                        > > Dzień Dziadka Mroza? albo wspomnienie wesołogo zajączka i mokrego jajeczk
                        > a?
                        >
                        > dla mnie nie jest to tak wazne jak sie to nazywa

                        pewnie ze nie....rozumiem, zę z przyjemnoscią obchodziłbyś dalej dzień Zeusa
                        albo Noc Kupały....faktycznie, typowo katolicka postawa....


                        i jeszcze jedno
                        pamiętaj o jednej rzeczy, wierni Koscioła są różni, tak jak rózne jest
                        spoleczeństwo, piękno Koscioła polega na tym, że nie odrzuca nikgo, nawet jeśli
                        drażni kogoś niesetyczny wygląd bezrobotnego w głębokiej biedzie, płaczące
                        dziecko które zagłusza momnetami ksiedza czy staruszka pragnaca gdzieś usiąść...
                        zyjemy w czsach, gdzie do kościoła chodzą juz coraz częściej tylko zorientowani
                        na katolicyzm, coraz mniej jest zupełnie przypadkowych ludzi (mozę za wyjatkiem
                        uroczystości typu Pasterka), a nawet jesli ci co twoim zdaniem olewaja sobie
                        ksiedza w kosciele i chodzą nie wiadomo dlaczego, to czemu nie dać im szansy?
                        tylko odrazu potępic i być moze przegonić z koscioła bo psuja Tobie nastrój
                        powagi i skupienia??
                        bardzo dobrze niech chodzą, nie tracą kontyaktu z Kosciołem, może za jakiś czas
                        zaczną poważniej traktować pewne kwestie....czemu nie dać im szansy???
                        • oszolom.z.radia.maryia Re: ripley na milczącego protona.... 01.11.04, 15:48
                          > i jeszcze jedno
                          > pamiętaj o jednej rzeczy, wierni Koscioła są różni, tak jak rózne jest
                          > spoleczeństwo, piękno Koscioła polega na tym, że nie odrzuca nikgo, nawet jeśli
                          > drażni kogoś niesetyczny wygląd bezrobotnego w głębokiej biedzie, płaczące
                          > dziecko które zagłusza momnetami ksiedza czy staruszka pragnaca gdzieś usiąść..
                          > .
                          > zyjemy w czsach, gdzie do kościoła chodzą juz coraz częściej tylko zorientowani
                          >
                          > na katolicyzm, coraz mniej jest zupełnie przypadkowych ludzi (mozę za wyjatkiem
                          >
                          > uroczystości typu Pasterka), a nawet jesli ci co twoim zdaniem olewaja sobie
                          > ksiedza w kosciele i chodzą nie wiadomo dlaczego, to czemu nie dać im szansy?
                          > tylko odrazu potępic i być moze przegonić z koscioła bo psuja Tobie nastrój
                          > powagi i skupienia??
                          > bardzo dobrze niech chodzą, nie tracą kontyaktu z Kosciołem, może za jakiś czas
                          >
                          > zaczną poważniej traktować pewne kwestie....czemu nie dać im szansy???

                          masz racje ja naprzyklad jestem niewierzacym katolikiem i nie chodze do
                          kosciola. dzieki temu w kosciele nikt mnie nazywa komuchem michnikowcem itp jak
                          tu to robi yntelygencja katolicka w wydaniu szarego i jarka-ny/zenka_smiglo.
                          kosciol jest naprawde piekna rzecza, ale zeby to docienic trzeba przestac chodzic
                          • Gość: proton? Re: ripley na milczącego protona.... IP: *.stroma.bial.pl 01.11.04, 16:13
                            > masz racje ja naprzyklad jestem niewierzacym katolikiem i nie chodze do
                            > kosciola. dzieki temu w kosciele nikt mnie nazywa komuchem michnikowcem itp
                            jak
                            > tu to robi yntelygencja katolicka w wydaniu szarego i jarka-ny/zenka_smiglo.
                            > kosciol jest naprawde piekna rzecza, ale zeby to docienic trzeba przestac
                            chodzic

                            wiesz co cos w tym jest. ja juz przestalem chodzic do spowiedzi jak zobaczylem
                            cale przepychanki przy konfesjonalach. ludzie chca byc dobrzy jedynie kilka dni
                            w roku - bo tak wypada.potem jest tylko szarzyzna.
                            • Gość: szary Re: ripley na milczącego protona.... IP: 212.122.214.* 01.11.04, 17:15
                              Gość portalu: proton? napisał(a):
                              wiesz co cos w tym jest. ja juz przestalem chodzic do spowiedzi jak zobaczylem
                              cale przepychanki przy konfesjonalach. ludzie chca byc dobrzy jedynie kilka dni
                              w roku - bo tak wypada.potem jest tylko szarzyzna.

                              co to za wiara?
                              Krzycząca i pchajaca się kobieta przy konfesjonale burzy cały twój system wiary?
                              rozumiem, ze można się zgorszyc tym czy tamtym albo nawet księdzem...ale zeby
                              odrazu tracić w wiarę w sakramenty? a więc w Kościół Chrystusa?......
                              przyznasz, ze brzmi to trochę niewiarygodnie by nie powiedzieć bardziej
                              zdecydowanie.........
                              • oszolom.z.radia.maryia Re: ripley na milczącego protona.... 01.11.04, 17:55
                                Gość portalu: szary napisał(a):

                                > Gość portalu: proton? napisał(a):
                                > wiesz co cos w tym jest. ja juz przestalem chodzic do spowiedzi jak zobaczylem
                                > cale przepychanki przy konfesjonalach. ludzie chca byc dobrzy jedynie kilka dni
                                >
                                > w roku - bo tak wypada.potem jest tylko szarzyzna.
                                >
                                > co to za wiara?
                                > Krzycząca i pchajaca się kobieta przy konfesjonale burzy cały twój system wiary
                                > ?
                                > rozumiem, ze można się zgorszyc tym czy tamtym albo nawet księdzem...ale zeby
                                > odrazu tracić w wiarę w sakramenty? a więc w Kościół Chrystusa?......
                                > przyznasz, ze brzmi to trochę niewiarygodnie by nie powiedzieć bardziej
                                > zdecydowanie.........

                                co to za wiara? w calej biblii ani razu nie wystepuje slowo sakrament. chcesz
                                byc swietszy od Jezusa? to bzdura wymyslona przez kosciol. sam Jezus nigdy o tym
                                nie mowil, pewno by nawet nie wiedzial o co chodzi jakby ktos go zapytal. tak
                                samo jak 90% innych rzeczy do ktorych modla sie chrzescijanie w tym katolicy.

                                Rzekł Jezus: "Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: "to królestwo jest w niebie,
                                wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami". Gdy powiedzą wam, że ono jest
                                w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w
                                was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie
                                poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie
                                poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą".

                                Rzekł Jezus: "Ja jestem światłością, która jest ponad wszystkimi. Ja jestem
                                Pełnią, Pełnia wyszła ze mnie, Pełnia doszła do mnie. Rozłupcie drzewo, ja tam
                                jestem. Podnieście kamień, a znajdziecie mnie tam".
                        • Gość: proton? Re: ripley na milczącego protona.... IP: *.stroma.bial.pl 01.11.04, 16:10
                          > znowu osadzasz mnie....chłopie pomyśl uważnie nad tym co mają inni do
                          powiedzenia!!! zastanów sie nad sobą! co cię inni obchodzą!!!oczywistym jest,
                          że swiatynia jest mijescem gdzie należy sie zachowywać godnie, przestrzegajac
                          pewnych reguł, wiec tylko należy sie cieszyć ze Ty zachowujesz taką formą, i na
                          no to ciesze sie ze rozumiemy sie chociaz w jednej kwestii.

                          > tym jako porządny chrześcijanin powinienś poprzestać a nie rozgladać sie
                          dookoła pouczajac innych...to jest ich sprawa! jesli cię to drażni zwróc mu
                          uwagę...a takie porymitywne uwagi pod moim adresem (o giełdzie i bolszewkiach
                          daruj sobie)

                          wybacz za te uwage ale to ty przytoczyles przyklad gieldy - troche zlosliwie.
                          ja nie pozostalem ci dluzny i przytoczylem bolszewikow. wybacz.

                          ja nie mam zamiaru nikogo poczucac. pisze o tym jedynie jak ludzie sie
                          zachowuja. poza tym wyrazam swoja opinie o tym zachowaniu, ktore mi sie nie
                          podoba. nie oznacza to tego ze chce komukolwiek zakazac chodzenia do kosciola
                          nawet jesli przychodza jedynie porozmawiac, pozuc gume czy poprzepychac sie
                          przy wejsciu. to chyba jest zbyt oczywiste aby pisac o tym.

                          > troche zmieniasz wersje zdarzeń, ale nich ci będzie
                          podam przyklad z mego otoczenia, mam koleżankę, bardzo pobożna, miła
                          dziewczyna, cierpi na wyjatkoo rzadka chorbę jelit, czasem nawet przez kilka
                          dni nie opuszcza wręcz toalety, ale to w skarjnych przypadkach często w czasie
                          mszy cierpi próbujac powstryzmać ból i ewentualne namacalne dla wszystkich
                          efekty swej choroby, czsem nie wytrzymuje i szybko opuszcza kosciół czy mijesce
                          spotkań naszej wspólnoty - wyglada to bardzo niekulturalnie, bardzo
                          brzydko,jesli wytrzyma do końca eucharystii to szybko czasem bez słowa pcha sie
                          do drzwi......co o niej powiesz? mloda pełna wigoru a takie chamstwo w
                          kosciele!!!! zero kultury, tylko sie pcha byle szybko wyjść z
                          koscioła......czyż nie pasuje jej zachowanie do twego osądu??? widzisz jakbys
                          ja skrzywdził swym sędzim wzorkiem....no ale ty wiesz lepiej

                          dobrze wiec. to przykre co przezywa twoja kolezanka - szczerze jej wspolczuje.
                          nie oznacza to jednak ze ci wszyscy ludzie, ktorzy przepychaja sie przy wejsciu
                          maja taka dolegliwosc jak ona. jezeli tak by bylo to mamy bardzo chore
                          spoleczenstwo. chce ci tutaj pokazac ze jednak przypadki takie jak opisales
                          wczesniej sa jednak rzadkoscia wiekszosc tych ludzi przychodzi do kosciola: bo
                          tak trzeba, niewypada nie isc itp. stwarzaja pozory, pozory religijnosci. czy
                          tak ciezko wytrzymac do konca mszy? czy takim ogromnym wysilkiem jest
                          wysluchanie ksiedza do konca? nie chce mi sie wierzyc.

                          > nie bądź zabawny....bo mnie takie poczucie humoru nie bawi
                          > gdybyś miał naprawdę dobrą wolę, swe pytanie postawił byś inaczej: Czy takie
                          > zachowanie w kosciele co NIKETÓRYCH osób jest prawidłowe? moim zdaniem nie...
                          > co o tym myślicie? z zczego to wynika?
                          > ...ale nie...ty od razu wydałeś wyrok....

                          no wlasnie z czego? moze z tego ze ich to nie obchodzi co ksiadz mowi do nich z
                          ambony? moze przyxchodza bo tak wlasnie trzeba?

                          > pewnie ze nie....rozumiem, zę z przyjemnoscią obchodziłbyś dalej dzień Zeusa
                          > albo Noc Kupały....faktycznie, typowo katolicka postawa....

                          no dobrze masz racje ale z drugiej strony. wezmy takie boze narodzenie. ludzie
                          kupuja sobie prezenty daja je sobie dziela sie oplatkiem, ale dla wiekoszosci
                          to siweto sprowadza sie jedynie do dawania prezentow. zapomniaja o calej
                          istocie tego swieta o narodzinach chrytusa o calym tym przeslaniu jakie jest
                          zawarte w ewangelii. nie mowie ze wszyscy.

                          > i jeszcze jedno pamiętaj o jednej rzeczy, wierni Koscioła są różni, tak jak
                          rózne jest spoleczeństwo, - ale ja wcale z tym nie polemizuje. dla mnie nie
                          jest wazne czy ktos obok mnie spiewa wysoko czy nisko, modli sie pod nosem czy
                          tak aby go wszyscy slyszeli. tylko dlaczego przemilczac ludzi ktorzy wcale sie
                          tym nie interesuja co sie dzieje w kosiele?
                          piękno Koscioła polega na tym, że nie odrzuca nikgo, nawet jeśli drażni kogoś
                          niesetyczny wygląd bezrobotnego w głębokiej biedzie, płaczące dziecko które
                          zagłusza momnetami ksiedza czy staruszka pragnaca gdzieś usiąść... - uwierz mi
                          naprawde nie chce nikogo ekskomunikowac nawet tych co zachowuja sie tak jak
                          niepowinii. to nie jest moj cel. ale niekotrym (mowie ogolnie)wydaje sie ze w
                          takim zachowaniu nie ma nic zlego. chce to jedynie pokazac a nie wyklinac
                          wszystkich dookola.
                          zyjemy w czsach, gdzie do kościoła chodzą juz coraz częściej tylko
                          zorientowani na katolicyzm, coraz mniej jest zupełnie przypadkowych ludzi (mozę
                          za wyjatkiem uroczystości typu Pasterka) - uwerz mi ze jeszcze wielu ludzi
                          chodzi dla tej calej otoczki wypada-niewypada. dlaczego przpomina sie o byciu
                          dobrym kiedy jest wielkonoc kiedy podejmujemy jakas pozornie glebsza refleksje
                          nad zyciem. a przeciez byc dobrym nalezy caly rok nie tylko gdy jest post i tak
                          trzeba.
                          , a nawet jesli ci co twoim zdaniem olewaja sobie ksiedza w kosciele i chodzą
                          nie wiadomo dlaczego, to czemu nie dać im szansy? tylko odrazu potępic i być
                          moze przegonić z koscioła bo psuja Tobie nastrój powagi i skupienia?? bardzo
                          dobrze niech chodzą, nie tracą kontyaktu z Kosciołem, może za jakiś czas zaczną
                          poważniej traktować pewne kwestie....czemu nie dać im szansy???

                          niech chodza... nie moge im tego zakazac i chyba nie chce.
                          • Gość: szary Re: ripley na milczącego protona.... IP: 212.122.214.* 01.11.04, 17:32
                            by uporządkować wątek
                            twoja ironiczna uwaga, ze wszyscy przepychajacy się w kosciele są być chorzy
                            jest deliktanie mówiąc niesmaczna....
                            ja cały czas dążę do uzmysłowienia tobie problemu uogólnienia i związanego z
                            tym grzechu oceniania innych a wiec pychy (ocena innego to postawienie się
                            ponad nim, pokazania sie jako ktoś lepszy...)

                            w swych obserwacjach koscielnych (bo jak piszesz zamiast sie skupić i modlić ty
                            obserwujesz ludzi, którzy cię drażnią) sprowadziłeś wszystkich do jednego
                            mianownika, wrzuciłeś do jednego worka, ja podałem ci autentyczny przykład
                            mojej znjomej ,którą tak samo byś ocenił gdybyś zauważył jej zachowanie...a co
                            do innych pchajacych się w kościele (kurcze u mnie w bydgoszczy ludzie wychodzą
                            spokojnie z kościoła, uśmiechają sie do znajomych witają się...no ale może u
                            ciebie jest inaczej), skad wiesz czy ktos nie jest chory? źle sie poczuł?
                            strasznie krzywdzisz kogoś w tym momencie stosując uogolnienie....

                            co do świat Bożego Narodzenia, opłatków, prezentów...
                            mnie to też cholernie drażni i widzę jak głos kapłana czesto wali jak groch o
                            ścianę, ale czy to jest powód do kolejnego uogólnienia? ja też kupuję
                            dziecku ,znjamoym drobiazgi świateczne, ale jednocześnie staram sie z dzieckiem
                            chodzić na roraty, rozmawiać z nim o tym co ma nastąpić, o wspomieniu Bożego
                            Narodzenia, wigilię zaczniemy jak co roku od przeczytania Słowa Bożego,
                            bedziemy przy wigilii śpiewali kolędy,

                            łatwo jest potępiać innych, nawet jeśli ta komercja wzbudza odruchy wymiotne,
                            ale najlepszym ratunkiem i reakcją jest po porstu to, by samemu coś robić
                            inaczej, dawać świadectwo religijnego wymiaru świąt

                            a co do pozoranctwa...jeszcze pewnie się zdarza, ale czy to jest twój problem?
                            (pod katem twej estetyki zapewne) jeśli ci naprawdę na tym zależy to zwróć
                            komuś uwagę, a najlepiej okaż mu miłość, miłosierdzie i pokaż jak godnie należy
                            zachowywać się w kościele, to bedzie najepsze rozwiazanie moim zdaniem





                            • Gość: proton? Re: ripley na milczącego protona.... IP: *.stroma.bial.pl 01.11.04, 18:36
                              > twoja ironiczna uwaga, ze wszyscy przepychajacy się w kosciele są być chorzy
                              jest deliktanie mówiąc niesmaczna.... ja cały czas dążę do uzmysłowienia tobie
                              problemu uogólnienia i związanego z tym grzechu oceniania innych a wiec pychy
                              (ocena innego to postawienie się ponad nim, pokazania sie jako ktoś lepszy...)

                              dobrze wiec. dlaczego zrownujesz ocenianie z "pysznieniem sie" i wywyzszaniem?
                              przeciez to nie jest to samo. nigdy nie powiedzalem ze jestem lepszy od tych
                              ludzi. mam pewnie tyle wad co i oni. zwroc tez uwage ze zaznaczylem ze sa i
                              tacy ktorzy potrafia "uslyszec" to co mowi do nich kaplan wiec nie oskarzaj
                              mnie o to ze zbyt uogolniam.
                              chce pokazac ze nie podoba mi sie zachowanie tychze ludzi. nie chce tutaj
                              zgrywac jakiegos mentora, przewodnika czy bog wie jeszcze kogo. nie chce
                              stawiac sie wyzej od nikogo bo nie mam takiego prawa.

                              > w swych obserwacjach koscielnych (bo jak piszesz zamiast sie skupić i modlić
                              ty obserwujesz ludzi, którzy cię drażnią) sprowadziłeś wszystkich do jednego
                              mianownika, wrzuciłeś do jednego worka, ja podałem ci autentyczny przykład
                              mojej znjomej ,którą tak samo byś ocenił gdybyś zauważył jej zachowanie...

                              powiem tak. ogolnianie pozwala objac calosciowo jakies zjawiska, ale jego
                              glowna wada jest to, ze czasami nie moze ujac takich sytuacji, ktorych
                              przykladem moze byc twoja znajoma - w tym zgodze sie z toba. nie uwierze ci
                              jednak, ze na koniec mszy wybiega z kosciola stadko ludzi bo ma akurat problemy
                              z zoladkiem - wybacz ale nie przekonasz mnie w tym momencie. do tych wlasnie
                              ludzi odnosi sie moje uogolnienie i mysle ze calkiem trafnie. co wiecej motywy
                              tych ludzi sa do siebie podobne w stopniu mniejszym czy wiekszym.

                              > a co do innych pchajacych się w kościele (kurcze u mnie w bydgoszczy ludzie
                              wychodzą spokojnie z kościoła, uśmiechają sie do znajomych witają się...no ale
                              może u ciebie jest inaczej), skad wiesz czy ktos nie jest chory? źle sie
                              poczuł? strasznie krzywdzisz kogoś w tym momencie stosując uogolnienie....

                              moze. nie wiem jak jest w bydgoszczy. no coz nie pozostaje mi nic innego jak
                              przeprosic tych ktorzy wybiegli z kosciola, a ktorych nieslusznie oskarzylem
                              o "zanudzanie" sie na mszy.

                              > co do świat Bożego Narodzenia, opłatków, prezentów... mnie to też cholernie
                              drażni i widzę jak głos kapłana czesto wali jak groch o ścianę, ale czy to jest
                              powód do kolejnego uogólnienia?

                              no coz. nie przedstawie ci zadnych danych statystycznych bo takowych nie znam.
                              sadze jednak ze az tak wielce sie nie myle... a moze. nie wiem. dlatego jestem
                              skazany na jakies mniejsze czy wieksze uogolnienia.

                              > ja też kupuję dziecku ,znjamoym drobiazgi świateczne, ale jednocześnie staram
                              sie z dzieckiem chodzić na roraty, rozmawiać z nim o tym co ma nastąpić, o
                              wspomieniu Bożego Narodzenia, wigilię zaczniemy jak co roku od przeczytania
                              Słowa Bożego, bedziemy przy wigilii śpiewali kolędy,

                              ciesze sie ze chociaz ty dostrzegasz ten problem... bo niestety niektorzy nie
                              potrafia tego "widziec".

                              > łatwo jest potępiać innych, nawet jeśli ta komercja wzbudza odruchy wymiotne,
                              ale najlepszym ratunkiem i reakcją jest po porstu to, by samemu coś robić
                              inaczej, dawać świadectwo religijnego wymiaru świąt

                              no niestety zbyt latwo ale czasami samo wychodzi... chociaz ja nie potepiam
                              (raczej osmieszam) ludzi personalnie - ale - ich glupie postepowanie. co do
                              dawania przykladu to sie zgadzam z twoim punktem widzenia co wiecej mysle ze to
                              jest najlepsze z mozliwych wyjsc...

                              > a co do pozoranctwa...jeszcze pewnie się zdarza, ale czy to jest twój
                              problem?

                              to prawda nie - moj. nie powinienem sie tym przejmowac - tez prawda. ale gdy
                              widze... to szlag mnie trafia. taki juz jestem.

                              > (pod katem twej estetyki zapewne)

                              prosze zostaw moja estetyke w spokoju bo wcale tu o to nie chodzi. nie
                              przykladam do ludzi zadnej miary, staram sie ich akceptowac tacy jacy sa. nie
                              jestem zadnym hitlerem ktory mordowal ludzi za to tylko ze sa zydami, polakami
                              czy jeszcze kims innym.

                              > jeśli ci naprawdę na tym zależy to zwróć komuś uwagę, a najlepiej okaż mu
                              miłość, miłosierdzie i pokaż jak godnie należy zachowywać się w kościele, to
                              bedzie najepsze rozwiazanie moim zdaniem

                              to prawda ja tez tak uwazam i... staram sie tak robic. a ta cala dyskusja jest
                              jedynie moja refleksja na ten specyficzny rodzaj "katolicyzmu". pragne jednak
                              zwrocic uwage ze nie jest to zaden atak na katolikow czy kogokolwiek
                              personalnie...
                              • Gość: szary Re: ripley na milczącego protona.... IP: 212.122.214.* 02.11.04, 00:58
                                widzę, że mniej więcej osiagnęliśmy konsensus

                                natomiast co do grzechu oceniania i jego związku z pychą


                                jak zapewne wiesz grzech pychy jest umiejscowiony jako pierwszy spośród siedmiu
                                grzechów głównych...nie przypadkiem
                                to z pychy człowieka wypłynął na dobrą sprawę grzech pierworodny, owa próba
                                postawienia się stworzenia stworzycielowi....to jest chyba jasne

                                ocenianie: choćby po ludzku patrząc ocenianie kogoś, czegoś, czegokoliwkek
                                wymaga zajęcia przez oceniajacego postawy "lepszego" kogoś kto się lepiej zna i
                                ma prawo ocenić, sprawdzić
                                i OK gdy prof. matematyki sprawdza, ocenia studenta czy dobrze zrobił zadanie,
                                ma do tego odpowiednie kometencję, szef ocenia pracownika za robotę
                                oboje występują z pozycji kogoś wyższego, prawdobodobnie lepzego ,bardziej
                                biegłego w danej materii

                                przyrównując to do naszego tematu
                                jakim prawem? w oparciu o jaką wiedzę? o jakie dane? mozemy oceniać czyjąś
                                religijność, czyjś grzech? jesteśmy lepsi? mądrzejsi? bardziej religijni?
                                nie wiem być może czasem tak, czasem nie....ale taka ocena moemntalnie stawia
                                nas w pozycji kogoś lepszego..


                                ewangelia mówi wyraźnie by nie sądzić! od tego jest Bóg
                                my skupmy się na własnej marności, nie potępiajmy innych a jeśli trxzeba to
                                reagujmy zdeycyodawnie i bezkomporisowo na zło, na grzech, unikając potępienia
                                człowieka

                                oczywiscie sprawa nie zawsze jest tak prosta i jednoznaczna





                                • zenon_smiglo Pierwsze prawo forum w Bialymstoku 02.11.04, 03:31
                                  Tam, gdzie w dyskusji pojawi sie falszywy oszolom - zlodziej nickow i jego
                                  pomocnik proton, dyskusja nie bedzie rzeczowa i niechybnie zamieni sie w bagno.
                                  • oszolom.z.radia.maryia Re: Pierwsze prawo forum w Bialymstoku 02.11.04, 05:51
                                    zenon_smiglo napisał:

                                    > Tam, gdzie w dyskusji pojawi sie falszywy oszolom - zlodziej nickow i jego
                                    > pomocnik proton, dyskusja nie bedzie rzeczowa i niechybnie zamieni sie w bagno.

                                    jarku nie badz taki zly na szarego. dyskusji rzeczowej i tak nie ma. jest ponad
                                    90 postow w watku i ani jednego cytatu z biblii czy slow Jezusa (oprocz moich).
                                    rzeczywiscie rzeczowa dyskusja i jest co zamieniac w bagno.

                                    pamietaj ze jutro wpadnie lojer po klucze od dzipa
                                • Gość: PROTON? milczący proton przemowil IP: *.stroma.bial.pl 02.11.04, 20:34
                                  > natomiast co do grzechu oceniania i jego związku z pychą jak zapewne wiesz
                                  grzech pychy jest umiejscowiony jako pierwszy spośród siedmiu grzechów
                                  głównych...nie przypadkiem to z pychy człowieka wypłynął na dobrą sprawę grzech
                                  pierworodny, owa próba postawienia się stworzenia stworzycielowi....

                                  CHEC POSTAWIENIA SIE STWORCY? A MOZE NAJZWYCZAJNIEJSZA W SWIECIE CIEKWOSC
                                  POLACZONA Z GLUPOTA? MOZE WLASNIE POKSUA TEGO ZAKAZNEGO ZWIEKSZALA ATRAKCYJNOSC
                                  TEGO OWOCU? I DLATEGO SMIEM TWIERDZIC ZE GRZECH PIEROWRODNY NIE MUSI WYNIKAC
                                  KONIECZNIE Z PYCHY CHOCIAZ MOZE W PEWNEJ CZESCI TAK.

                                  > ocenianie: choćby po ludzku patrząc ocenianie kogoś, czegoś, czegokoliwkek
                                  wymaga zajęcia przez oceniajacego postawy "lepszego" kogoś kto się lepiej zna i
                                  ma prawo ocenić, sprawdzić i OK gdy prof. matematyki sprawdza, ocenia studenta
                                  czy dobrze zrobił zadanie, ma do tego odpowiednie kometencję, szef ocenia
                                  pracownika za robotę oboje występują z pozycji kogoś wyższego, prawdobodobnie
                                  lepzego ,bardziej biegłego w danej materii.

                                  OKEJ MOGE SIE Z TYM ZGODZIC. ALE ICH OCENIANIE WYNIKA Z PEWNEJ UMOWY USTALONEJ
                                  PRZEZ PEWNE INSTYTUCJE. OCENY JAKIE JA SERWUJE NIE MAJA ZADNEGO PODLOZA
                                  FORMALNEGO. ANI NIE JESTEM W ZADEN SPOSOB UOWAZNONY DO TEGO ALE MOJA OCENA
                                  WYNIKA Z MOJEJ PRYWATNEJ OPINII. NIE JEST TEZ WYNIKIEM TEGO ZE STAWIAM
                                  SIE "PONAD" BO WCALE MI TUTAJ O TO NIE CHODZI. MOGLBYM WIEC POSTAWIC

                                  OPINIA=OCENA

                                  > przyrównując to do naszego tematu

                                  > jakim prawem?

                                  TAKIM PRAWEM ZE MAM SWOBODE W WYGLASZANIU WLASNYCH OPINII, WLASNEGO ZDANIA
                                  NAWET WBREW PEWNYM LUDZIOM.

                                  > w oparciu o jaką wiedzę? o jakie dane? mozemy oceniać czyjąś religijność,
                                  czyjś grzech?

                                  JAKA WIEDZE? JAKIE DANE? NIE BEDE PRZYTACZAL CI JAKIS STASTYSTYK BO TAKOWYCH
                                  NIE ZNAM. OCENIAC CZYJAS RELIGIJNOSC? NIE AKURAT SLOWEM NIE WSPOMNIALEM O ICH
                                  RELIGIJNOSCI A TYM BARDZIEJ O ICH OCENIE. SKAD CZERPALEM? Z WLASNYCH OBSERWACJI
                                  ZACHOWAN LUDZI W KOSCIELE (WIEM WIEM ZAMIAST SIE MODLIC OBSERWUJE LUDZI. MOZE
                                  MAM ZYLKE SOCJOLOGICZNA?) WIEM ZE TAKIE OBSERWAJCE POKAZUJA WASKI WYCINEK
                                  RZECZYWISTOSCI PODOBNIE JAK ZBYT OGOLNA GENERALIZACJA. MOIM GLOWNYM CELEM BYLA
                                  RACZEJ REFLEKSJA NAD ZACHOWANIEM TYCH LUDZI A NIE MIERZENIE POZIOMU ICH
                                  RELIGII...

                                  jesteśmy lepsi? mądrzejsi? bardziej religijni?

                                  PONOC GLUPI SIE RODZIMY I GLUPI UMRZEMY. WCALE SIE NIE UWAZAM ZA CZLOWIEKA
                                  SZCZEGOLNIE RELIGIJNEGO. CORAZ RZADZIEJ CHODZE DO KOSCIOLA. U SPOWIEDZI NIE
                                  BYLEM JUZ OD KILKU LAT. ALE SIE INTERSUJE SPRAWAMI WIARY - TO NIE JEST MI OBCE.

                                  > nie wiem być może czasem tak, czasem nie....ale taka ocena moemntalnie stawia
                                  nas w pozycji kogoś lepszego..

                                  JAK JUZ POWIEDZALEM NIE JESTEM KIMS SZCZEGOLNYM, JAKIMS AUTORYTETEM W
                                  DZIEDZINIE RELIGII. CHODZI MI JEDYNIE O ZWROCENIE UWAGI NA PEWNE ZACHOWANIA I
                                  JEDYNIE WYRAZENIE MOJEJ OPINII CZYLI TEGO CO JA SADZE - NIE OZNACZA ZE CHCE
                                  POKAZAC ZE JESTEM DOBRY A ONI SA ZLI BO TU MI WCALE O TO NIE CHODZI...

                                  > ewangelia mówi wyraźnie by nie sądzić! od tego jest Bóg my skupmy się na
                                  własnej marności, nie potępiajmy innych a jeśli trxzeba to reagujmy
                                  zdeycyodawnie i bezkomporisowo na zło, na grzech, unikając potępienia człowieka

                                  NIE SADZMY A NIE BEDZIEMY OSĄDZENI. MOZNA DODAC JAKA MIARKA MIERZYSZ TAKA CI
                                  ODMIERZA...

                                  > oczywiscie sprawa nie zawsze jest tak prosta i jednoznaczna

                                  BA ZEBY WSZYSTKO BYLO JEDNOZNACZNIE OKRESLONE A DO TEGO PROSTE. ALE ZAWSZE JEST
                                  FORUM ABY MOC DYSKUTOWAC...
                                  • Gość: szary Re: milczący proton przemowil IP: 212.122.214.* 02.11.04, 22:36
                                    ok
                                    myślę, że w tym momencie mozemy zakończyć nasze forumowanie w tym temacie
                                    wyjaśniliśmy sobie kilka podstawoych kwestii i pewnie nic nowego pewnie nie
                                    wniesiemy w argumentację naszych stanowisk

                                    jedynie co to zachęcam do refleksji nad zależnością między ocenianiem drugiego
                                    a grzechem pychy...nie będę powtarzał tego co napisałem wcześniej
                                    podkreślę tylko to, że ocenijąc bliźniego wydajemy na niego niejako wyrok,
                                    stajemy więc w pozycji sędziego (a napisane jest "Nie sądźcie...)...a więc
                                    kogoś bardziej sprawiedliwego, meżnego, religijnego, lepszego itp... nawet
                                    jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego...
                                    (dla mnie jest to poważny grzech z którym zmagam sie na codzień, szlaenie
                                    trudnym jest wyrobić sobie tak sumienie by nie oceniać innego, nie potępiać go
                                    a jednocześnie mieć w "nienawiście grzech, jego czyn"... no ale to tyle
                                    prywatnie ode mnie)
                                    • Gość: proton? Re: milczący proton przemowil IP: *.stroma.bial.pl 05.11.04, 20:12
                                      > jedynie co to zachęcam do refleksji nad zależnością między ocenianiem
                                      drugiego
                                      > a grzechem pychy...nie będę powtarzał tego co napisałem wcześniej
                                      > podkreślę tylko to, że ocenijąc bliźniego wydajemy na niego niejako wyrok,
                                      > stajemy więc w pozycji sędziego (a napisane jest "Nie sądźcie...)...a więc
                                      > kogoś bardziej sprawiedliwego, meżnego, religijnego, lepszego itp... nawet
                                      > jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego...

                                      nie ma sie co oszukiwac szary codziennie dokonujemy sadow, wyborow, ocen,
                                      nadajemy etykietki. z czasem nasze oceny ulegaja pewnej weryfikacji. nie ma sie
                                      co oszukiwac, ze to jest niezbedna czesc naszego zycia. ciekawy jestem co
                                      powiedzalby o tym etyk ktory bezprzerwy zajmuje sie ocena dobrego i zlego.
                                      uwazam ze nie jest to zle jezli nie krzywdzi sie tym nikogo. odrzucanie sadow
                                      jest gklupota i nie jest do przyjecia- przynajmniej przeze mnie.

                                      > (dla mnie jest to poważny grzech z którym zmagam sie na codzień, szlaenie
                                      > trudnym jest wyrobić sobie tak sumienie by nie oceniać innego, nie potępiać
                                      go
                                      > a jednocześnie mieć w "nienawiście grzech, jego czyn"... no ale to tyle
                                      > prywatnie ode mnie)

                                      to mam rozumiec ze sedziowie sa bezlczelnymi grzesznikami? przeciez oni ciagle
                                      oceniaja? moim zdaniem podzial na dobro i zlo jest bardzo wazny dla nas. ty tez
                                      ciagle oceniasz sadzisz co jest dobre czy ktos postapil dobrze czy zle nie
                                      rozumiem tego do konca co mmowisz. jednych ludzi tez uznajesz za tych dobrych z
                                      ktorymi sie kontaktujesz a ci drudzy to sa ci "gorsi" z ktorymi nie chcesz sie
                                      kontakowac.
                                    • ormond Re: milczący proton przemowil 06.11.04, 13:13

                                      > jedynie co to zachęcam do refleksji nad zależnością między ocenianiem
                                      drugiego
                                      > a grzechem pychy...

                                      Wlasnie:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=12331240&a=12349323
    • Gość: Zyga [...] IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 06.11.04, 10:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ormond Re: Polski kaolicyzm 06.11.04, 13:17
        Gość portalu: Zyga napisał(a):

        > Do autora "Polskiego katolicyzmu": Jesteś żydem albo szabesgojem. Chciałbyś,
        > żeby tak było, jak piszesz. Myślisz, że katolicyzm będzie zastąpiony
        judaizmem,
        >
        > który jest satanistycznym totalitaryzmem?

        Witamy na forum prawdziwego-polak patriote...
        • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 06.11.04, 14:04
          ormond napisał:

          > Gość portalu: Zyga napisał(a):
          >
          > > Do autora "Polskiego katolicyzmu": Jesteś żydem albo szabesgojem. Chciałb
          > yś,
          > > żeby tak było, jak piszesz. Myślisz, że katolicyzm będzie zastąpiony
          > judaizmem,
          > >
          > > który jest satanistycznym totalitaryzmem?
          >
          > Witamy na forum prawdziwego-polak patriote...

          strzal w dziesiatke ormond. takich najbardziej lubiej ;-) pozdrawiam.
          • alex.4 Re: Polski katolicyzm 06.11.04, 19:03
            nie ma się z czego cieszyć. Takich idiotów powinno być jak najmniej:)
            pozdrawiam
            • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 06.11.04, 21:05
              > nie ma się z czego cieszyć. Takich idiotów powinno być jak najmniej:)
              > pozdrawiam

              ba pewnie ze jak najmniej. a moja reakcja to raczej ubolewanie niz uciecha w
              doslownym tego slowa znaczeniu. tacy ludzie jak czesc tutaj "dyskutujacych" to
              jest oczywisty przejaw polskiego antysemityzmu ale oczywiscie oni nie uwazaja
              sie za antysemitow tylko za najprawdziwszych patryiotow. szkoda ze pomieszaly
              sie im nazwy... no coz... ekhm...
              pozdrawiam
          • zenon_smiglo [...] 06.11.04, 20:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zenon_smiglo [...] 06.11.04, 21:48
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 07.11.04, 11:35
                > Ubolewaj raczej nad soba i nad swoim zaklamaniem, proton. I ty pozujesz na
                > swiatlego intelektualiste? - wybacz zeniu ale rozczaruje ciebie . na nikogo
                nie ppozuje i nie mam zamiaru udawac kogos madrzejszego niz jestem. to sa twoje
                slowa i ktore dla mnie nic nie znacza. jestes dla mnie jakims cieniem obok
                ktorego przejde obojetnie nawet nie ogladajac sie. twoje obelgi nie robia na
                mnie wrazenia bo wiem ze brak ci argumentow a to jest twoj jedyny sposob aby
                oddac swoj glos w dyskusji.

                Na podstawie jakiejs marnej prowokacji, jakich pelnona tym forum, - prowokacja?
                moze? ale ja raczej nazwalybym to sklanianiem do refleksji...

                szczegonlie wtedy, gdy ty sie pojawiasz, znowu oskarzasz wszystkich Polakow o
                antysemityzm? - kiedy dotrze do twojej glowki ze nie oskarzam wszystkich
                polakow. oskarzam o antysemityzm takich polakow jak ty, ziejacych nienawiscia
                do innych ludzi o odmiennych pogladach.

                Jestes zwykla przepojona falszem i nienawiscia do Polski gnida. Nie pierwszy
                juz raz, swinio obrazasz Polakow. - a co ty o mnie wiesz...

                > Gowno wiesz o katolicyzmie, patriotyzmie wiec nie wypowiadaj sie niedouczony
                > palancie o tych sprawach. - mysle ze wiem tyle ile ty. i ani wiecej i ani
                mniej...
                • alex.4 Re: Polski katolicyzm 07.11.04, 16:51
                  najzabawniejsze jest to, że nasi faryzeusze nie maja zielonego pojęcia o
                  katolicyźmie religia, któą podobno wyznają. Nie znaja BIblii, nie maja pojęcia
                  o teologii, gdy tylko próbuja się wypowiadać na te tematy wychodzą jakiś dziwne
                  herezje:)
                  Są bardzo wojowniczy, bo wiedzą, że są słabi. Katolicyzm jest dziś już religią
                  mniejszości. Większość osób nie uczstniczy w praktykach religijnych, większość
                  ma gdzieś nauczanie kościoła, żyje według włąsnego kanonu moralności. Katolicy
                  zdawają sobie sprawę jak są słąbi, dlatego w tej chwili próbuja takować, za
                  kilkadziesiąt lat bedą nieistotna mała mniejszością...
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm IP: *.stroma.bial.pl 07.11.04, 17:06
                    > najzabawniejsze jest to, że nasi faryzeusze nie maja zielonego pojęcia o
                    katolicyźmie religia, któą podobno wyznają. Nie znaja BIblii, nie maja pojęcia
                    o teologii, gdy tylko próbuja się wypowiadać na te tematy wychodzą jakiś dziwne
                    herezje:)

                    ja tez tak mysleze nie widzalem a ni nie czytalem aby zenio bylsnal znajmoscia
                    biblii. ba malo tego zapomina o podstawowej zasadzie chrzescijaniskiej o ktorej
                    bardzo czesto sie mowi ale rownie czesto zapomina sie o tym a moanowicie chodzi
                    mi o przykazanie miloscii blizniego. zenek chyba ma wyboircza pamiec i
                    dostosowuje to jedynie jak mu wygodnie. chce aby wszystkie narody tego swiata
                    kochaly polakow ale sam juz nie potrafi tej milosci okazac innym. ba malo tego
                    nawet nie potrafi okazac tej milosci nawet swoim rodakom tyle ze o innych
                    polgdach.

                    > Są bardzo wojowniczy, bo wiedzą, że są słabi.

                    ponoc najlepsza obrona jest atak...

                    > Katolicyzm jest dziś już religią mniejszości.Większość osób nie uczstniczy w
                    praktykach religijnych, większość ma gdzieś nauczanie kościoła, żyje według
                    włąsnego kanonu moralności. Katolicy zdawają sobie sprawę jak są słąbi, dlatego
                    w tej chwili próbuja takować, za kilkadziesiąt lat bedą nieistotna mała
                    mniejszością...

                    ja to widze troszeczke inaczej... powiedzalbym ze oni "uczestnicza" w
                    praktykach religijnych ale tylko cialem, stoja tylko w kosciele ich mysli sa
                    robiegane gdzies daleko. zamiast sie modlic mysla o niebieskich migdalach, o
                    nowych ubraniach o nowym chlopaku, o wozie ktory stoi pod blokiem itd itd...
                    religijnosc staje sie widoczna podczas wielkich swiat takich jak bozne
                    narodzenie i wielkonoc gdy wszyscy udaja sie na pasterke. wtedy chca pokazac
                    sobie i wszystkim ze oni sie "modla". pewnie masz racje. za kilkadziesiat lat
                    gdy doborbyt w polsce znacznie sie podniesie, ludzie przestana zwazac na
                    przykazania, pojawi sie nowa swiecka tradycja i moralnosc wtedy katolicyzm
                    umrze. koscioly stana puste. jedynie garstka ludzi przyjdzie na niedzielna
                    msze. zopstana ci ktorzy naprawde wierza...
                    • alex.4 Re: Polski katolicyzm 07.11.04, 17:15
                      Oni i tak nie zaważają na przykazania:)
                      Wszelkie badania socjologiczne pokazuą dwie rzeczy. Katolicyzm w Polsce to
                      tylko tradycja a nie religia. Zbiór zasad jak żyli dziadowie, który ma się w
                      nijak do jakiekolwiek zasad wiary. Z stąd u nas problemem było czy w wigilie
                      jest post czy nie:)
                      Po drugie widać jest, że nauczanie i zasady katolicyzmu są dla większości
                      nieznane.
                      Tak zostana ci co naparwdę wierzą. Ale czy to źle że w społęczeństwie liczba
                      katolików będzie wynosiła kilka procent? Przecież dziś prosty test na prawdy
                      wiary byłby za trudny dla 90% katolików. Tradycyjni katolicy wygladaja tylko
                      ładnie w statystykach:))))
                      • Gość: piecyk gazowy Re: Polski katolicyzm IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.11.04, 17:18
                        Alex, masz kogoś w rodzinie z SB?
                  • Gość: piecyk gazowy Alex.4 - "Katolicyzm to jedno wielkie gó.." IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.11.04, 17:09
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=12580868&a=12585750

                    Alex, masz kogoś w rodzinie z SB?
                    • alex.4 Re: 07.11.04, 17:19
                      Piecyk loguj się, nie musze widzieć twoich wypocin....
                      Tak katolicyzm łaczony z nacjonalizmem jest gównem. Bo katolicyzm z założenia
                      nie jest nacjonalistyczny. Jak napisał Saul z Tarsu (zyd lepiej znany jako św.
                      Paweł) nie będzie Greka ani Zyda. I bynajmniej nie zachęcał do czystek
                      etnicznych. Dlatego faszyści, którzy na swoich sztandarach maja katolicyzm tak
                      naparwdę wyśmiewaja się z niego, tworzą głupia i marna karykatury religii,
                      której załoozyciel przyszedł w imie miłości nieść dobra nowinę.
                      Dlatego prawdziwy katolik nie może być nacjonalistą. Obie rzeczy się wykluczają
                      • Gość: piecyk gazowy Re: IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.11.04, 17:26
                        A kto według Ciebie - podszywaczu i tani prowokatorze - łączy katolicyzm z
                        nacjonalizmem?
        • Gość: Z.P. Re: Polski kaolicyzm IP: *.elpos.net 08.11.04, 21:24
          Ormond:
          Gość portalu: Zyga napisał(a):

          > Do autora "Polskiego katolicyzmu": Jesteś żydem albo szabesgojem. Chciałbyś,
          > żeby tak było, jak piszesz. Myślisz, że katolicyzm będzie zastąpiony
          judaizmem,
          >
          > który jest satanistycznym totalitaryzmem?

          Witamy na forum prawdziwego-polak patriote...
          _____________
          To ta wypowiedż Zygi została usunięta? Gratuluję adminowi czujności.

    • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 07.11.04, 17:23
      we wczesniejsych postach byly podejmowane proby omowenia polskiego katolicyzmy
      na chwile obecna. w poprzednim watku alex zaczal dyskusje co do przyszlosci
      polskiego kosciola katolickiego. ja upatruje slabniecie kosciola we wzroscie
      dobrobytu.te procesy widoczne sa juz w europie zachodniej gdzie jest znaczny
      spadek religijnosci a koscioly swieca pustkami. mysle ze ten sam scenariuisz
      czeka i polske. zostana tylko najdojrzalsi katolicy.
      • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 08.11.04, 17:37
        Zadziwila mnie wielka troska alexa i protona o kosciol katolicki. Czyzby
        chcieli zmienic wyznanie i stad ich zainteresowanie tym tematem?

        Uwazam, ze na to jest jeszcze zdecydowanie za wczesnie. Musza najpierw dojrzec
        duchowo i emocjonalnie, pozbyc sie falszu, zaklamania i nienawisci do swych
        katolickich braci.
        • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 08.11.04, 17:55
          tak jest. i nauczyc sie milosci do blizniego. najlepsza lekcja bylaby z cytatow
          mistrza. mozna je bylo odczytac tu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=562&w=16430388
          jednak przeciwnicy kosciola katolickiego wycieli ja i zmienili na [...]. z
          pewnoscia sam Jezus bylby dumny gdyby na madrosci wpadl pierwszy
          • Gość: nauczyciel Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: 216.127.68.* 08.11.04, 21:36
            lekcja.1-nie podszywaj sie pod blizniego
            swego.
            lekcja.2-maryja piszemy przez j
            • oszolom.z.radia.maryia Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 08.11.04, 21:40
              z jakiego przedmiotu jest to lekcja? i zamierzasz osiagnac przez powyzszy post?
              • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 08.11.04, 22:24
                > z jakiego przedmiotu jest to lekcja? i zamierzasz osiagnac przez powyzszy
                post?

                gosc chcial pokazac ze jest madrzejszy niz jest w rzeczywsitosci... no coz to
                polska przypadkllosc. pokazac ze jest sie cwierc inteoligentem....
                • Gość: Z.P. Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.elpos.net 08.11.04, 22:29
                  Widzę Proton, że polskie jak to określasz przypadłości wywarły na Tobie
                  głębokie piętno.
                  • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 08.11.04, 22:41
                    proton i podszywaniec falszywy w kazdym poscie musza puscic jakiegos jadowitego
                    baczka. Taka juz ich natura.
                    • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 09.11.04, 21:19
                      > proton i podszywaniec falszywy w kazdym poscie musza puscic jakiegos
                      jadowitego baczka. Taka juz ich natura.

                      mowisz jadowity baczek. no to wskaz mi gdzie w moich wypowiedziach jest jadd.
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 09.11.04, 21:17
                    > Widzę Proton, że polskie jak to określasz przypadłości wywarły na Tobie
                    > głębokie piętno.

                    raczej odraze...
        • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 09.11.04, 21:25
          > Zadziwila mnie wielka troska alexa i protona o kosciol katolicki. Czyzby
          > chcieli zmienic wyznanie i stad ich zainteresowanie tym tematem?

          troska raczej nie wynika z checi zmiany wyznania ale z troski o przyszlosc
          tejze instytucji jakze waznej dla wielu polakow.

          > Uwazam, ze na to jest jeszcze zdecydowanie za wczesnie. Musza najpierw
          dojrzec duchowo i emocjonalnie, pozbyc sie falszu, zaklamania i nienawisci do
          swych katolickich braci.

          widze zenek postepy w twoim mysleniu. zaczynsz juz traktowac nas jako braci
          wiec moje przeslanie ktore ciagle tutaj forsuje jakims echem odbilo sie w
          twojej glowce... co niezmiernie cieszy. co do falszu zaklamania i nienawisci...
          ja nie rzucam tutaj hasel przepojonych nienawiscia do ludzi o odmiennych od
          moich pogladach, nigdy tez nikogo nie wyzwalem w przeciwienstwie do ciebie wiec
          prosze nie mow mi tutaj o falszu i obludzie...
          • zenon_smiglo proton - masochista 09.11.04, 22:00
            Jezeli polskie przypadlosci wzbudzaja w tobie odraze, to powtorze za jarkiem-ny:

            Chlopie, czy ty masz jaja? Opusc tych odrazajacych Polakow. Co cie jeszcze tu
            trzyma? Milosc do kosciola katolickiego? (buuucha, cha, cha).

            Ty chyba rzeczywiscie nie masz jaj. Tylko w takim razie co tak smierdzi za
            kazdym razem, jak wchodzisz na forum?
            • Gość: proton? Re: proton - masochista IP: *.stroma.bial.pl 10.11.04, 21:23
              > Jezeli polskie przypadlosci wzbudzaja w tobie odraze, to powtorze za jarkiem-
              ny:
              > Chlopie, czy ty masz jaja? Opusc tych odrazajacych Polakow. Co cie jeszcze tu
              > trzyma? Milosc do kosciola katolickiego? (buuucha, cha, cha).
              >
              > Ty chyba rzeczywiscie nie masz jaj. Tylko w takim razie co tak smierdzi za
              > kazdym razem, jak wchodzisz na forum?

              synek nie ogolniaj. nigdy nie powiedzalem ze denerwuja mnie wszyscy polacy.
              denerwuja mnie jedynie ludzie twojego pokroju i pokoroju jarka ktorych niestety
              jest wielu w tym kraju co nie oznacza ze tacy sa wszyscy. dlatego reasumujac
              nie widze powowdow dla ktorych mialbym uciekac z tego kraju. chociaz kto wie
              jak skoncze studia nie wykluczam takiej mozliwosci ze wyjade gdzies poza
              polske... a z tym kosciolem katolickim to wcale sie o niego nie troszcze bo
              obecnie ma sie dobrze co pokazuje sprawa ksiedza jankowskiego, pokazuje
              dzialalnosc radia maryjja i bispuka peca itp... opinia takiego zuczak jak ja
              nic nie zmieni i nikt jej nie zobaczy ale probowac warto. moze moj apel dotrze
              do twojej glowki.
              a co do smrodu. to chyba mowisz o sobie, zwlaszcza jak otwierasz usta i
              podnosisz rece.
          • Gość: Z.P. Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.elpos.net 09.11.04, 22:16
            prosze nie mow mi tutaj o falszu i obludzie... -Tak pisze proton.

            _____________
            Drogi protonie! Czytając Twoje wypowiedzi naprawę trudno oprzeć się takiemu
            wrażeniu. Jeżeli piszesz, że msze w kościele wyglądają tak, że ludziska tylko
            szczękami kłapią z powodu żucia gumy, przy konfesjonałach takie przepychanki,
            że zrezygnowałeś już ze spowiedzi, również drastyczne przepychanki podczas
            wychodzenia z kościoła... to trudno ten obraz odnieść do rzeczywistości. Jeśli
            nie obłuda i fałsz, to urojenia.
            • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 10.11.04, 21:36
              "Drogi protonie!" - drogi przyjacielu! "Czytając Twoje wypowiedzi naprawę
              trudno oprzeć się takiemu wrażeniu." - o to dobry sygnal ze moje slowa
              wywieraja juz jakies wrazenie na kims kogo nie znam. "Jeżeli piszesz, że msze w
              kościele wyglądają tak, że ludziska tylko szczękami kłapią z powodu żucia gumy,
              przy konfesjonałach takie przepychanki,(...)" - urwe w tym moemecie... "że
              zrezygnowałeś już ze spowiedzi," - mylisz sie ze zrezygonowalem ze spowiedzi z
              powodu przepychanek przy konfesjonalach. "również drastyczne przepychanki
              podczas wychodzenia z kościoła... - moze nie drastyczne nie przesadzajmy.
              jeszcze nie widzalem aby ktos kogos pobil czy podbil oko, kopnal w kolano etc -
              mysle ze w tym momencie przesadziles z opisem. tu nie chodzi wcale o same te
              czynnosci wykonywane o ktorych pisales. chodzi mi raczej o brak zachowania
              odpowiedniej powagi naleznej miejscu w ktorym sie znajduja. ludzie ci - ktorzy
              sie przepychaja - zachowuja sie jak male dzieci a co gorsze wpajaja to swoim
              pociechom ktore przejmuja takie dziwne zachowania. szkoda ze nie podchodzisz do
              tego z nalezyta uwaga. wynika z twojego postu ze ludzie ci tak sie zachowujac w
              kosciele robia dobrze, czyli wg ciebie dobrze jest jak zuja gumy pchaja sie do
              wyjscia, przepychaja sie do kofesjnoalow etc. ok to twoja sprawa ale ja nie
              pochwlalam tego typu zachowan ale ty mozesz uwazac inaczej. "to trudno ten
              obraz odnieść do rzeczywistości." - no coz, to masz szczescie ze nie spotykasz
              sie z taka sytuacja. poza tym tu nie chodzi o sam opis przebiegu tylko wlasnie
              o glebsze przeslanie ktorego ty nie potrafisz wychwycic. no coz nie bede
              jeszcze raz tego tlumaczyl bo i tak pewnie nic do ciebie nie dotrze. "Jeśli nie
              obłuda i fałsz, to urojenia." - bylbym obludny tak jak ty gdybym to pochwalal i
              robil ze nie ma sprawy.


              • Gość: Z.P. Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.elpos.net 10.11.04, 22:15
                Chyba Proton?ie przeceniłem Cię.
                • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 10.11.04, 22:36
                  Nie nazywaj mnie przede wszystkim "synku" bo sie osmieszasz. Pan Zenon Smiglo
                  skonczyl studia wiele lat temu a ty - byc moze. Pamietam jednak, ze w tamtych
                  wspanialych latach nawet do glowy by mi nie przyszlo, zeby marnowac swoj czas
                  na jakies prowokacje wymierzone w jakies wyznanie czy narod. Tyle ciekawych
                  rzeczy dzialo sie dookola.

                  Dam ci dobra rade. Znajdz sobie jakas dziewczyne. Nie bedzies wtedy mial czasu
                  na pisanie glupot na forum a jeszcze bedzie mala szansa, ze wyprowadzi cie ona
                  na ludzi.
                  • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 10.11.04, 23:31
                    "Nie nazywaj mnie przede wszystkim "synku" bo sie osmieszasz." - malo mnie
                    obchodzi co o mnie myslisz i czy sie ze mnie smiejesz czy zgrzytasz na mnie
                    zebami... "(Pan) - jaki pan jaki pan Zenon Smiglo skonczyl studia wiele lat
                    temu a ty - byc moze." - zastanawiam sie jakie? sadzac po zasobie slownictwa
                    czasami bardzo niewyszukanego to pewnie byly studia jak kierowac koparka na
                    budowie albo ewentualnie bardzo malo z nich wyniosles - bez obrazy zenek. jezyk
                    i argumanty jakimi sie poslugnie przystoja czlowiekowi "wyksztalconemu" za
                    ktorego sie ty uwazasz. skoro jestes taki wyszkstalcony to dlaczego nie
                    potrafisz znalezc slow ktorymi moglbys zastapic liczne wulgaryzmy jakie czesto
                    serwujesz swoim oponentom. "Pamietam jednak, ze w tamtych wspanialych latach
                    nawet do glowy by mi nie przyszlo, zeby marnowac swoj czas na jakies prowokacje
                    wymierzone w jakies wyznanie czy narod." - a po czym doszedles ze w kogos
                    mierzylem? ze chcialem kogos obrazic? "Tyle ciekawych rzeczy dzialo sie
                    dookola. Dam ci dobra rade. Znajdz sobie jakas dziewczyne. Nie bedzies wtedy
                    mial czasu na pisanie glupot na forum a jeszcze bedzie mala szansa, ze prowadzi
                    cie ona na ludzi." - dzieki zenus za troske ale poradze sobie.
                • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 10.11.04, 23:34
                  > Chyba Proton?ie przeceniłem Cię.

                  wiesz a mnie twoj post jakos nie zaskoczyl. spodziewalem sie z twojej strony
                  takiej wlasnie "rzeczowej" dyskusji. no coz przykro mi ze sie na mnie zawiodles
                  ale nie mozna usatysfakcjonowac wszytkich...
                  • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 11.11.04, 00:39
                    Przestan sie, proton ze wszystkimi klocic, tylko w piatek kup ladny bukiet
                    ...i uderzaj! Trzymam kciuki.
                    • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 11.11.04, 00:47
                      zenus ale ja sie z nikim nie kloce...
                    • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 11.11.04, 01:40
                      trzymam kciuki
                      • Gość: sekretariat Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 02:05
                        zenon! wyparliście się partii w konfesyjonale, ale partia o was pamięta!
                        złóżcie samokrytykę!


                        Wyklęty, powstań ludu ziemi,
                        Powstańcie, których dręczy głód,
                        Myśl nowa blaski promiennymi
                        Dziś wiedzie nas na bój, na trud.
                        Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
                        Przed ciosem niechaj tyran drży!
                        Ruszamy z posad bryłę świata,
                        Dziś niczym, jutro wszystkim my!

                        refren x 2
                        Bój to jest nasz ostatni,
                        Krwawy skończy się trud,
                        Gdy związek nasz bratni
                        Ogarnie ludzki ród.

                        Nie nam wyglądać zmiłowania
                        Z wyroków bożych, z pańskich spraw.
                        Z własnego prawa bierz nadania
                        I z własnej woli sam się zbaw!
                        Niech w kuźni naszej ogień bucha,
                        Zanim ostygnie - przekuj w stal,
                        By łańcuch spadł z wolnego ducha,
                        A dom niewoli zniszcz i spal!

                        refren x 2

                        Rządzący światem samowładnie
                        Królowie kopalń, fabryk, hut
                        Tym mocni są, że każdy kradnie
                        Bogactwa, które stwarza lud.
                        W tej bandy kasie ogniotrwałej
                        Stopiony w złoto krwawy pot.
                        Na własność do nas przejdzie cały,
                        Jak należności słusznej zwrot.

                        refren x 2

                        Dziś lud roboczy wsi i miasta
                        W jedności swojej stwarza moc,
                        Co się po ziemi wszerz rozrasta,
                        Jak świt łamiący wieków noc...
                        Precz darmozjadów rodzie sępi!
                        Czyż nie dość żerów z naszych ciał?
                        Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
                        Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.

                        refren x 2
                      • Gość: proton? do zenka smigla IP: *.stroma.bial.pl 11.11.04, 10:04
                        nie udalo sie ci zenus. ale moze zaczniemy dyskutowac tak jak powinien
                        dyzkutowac czlowiek wyksztalcony? masz sie przeciez za wyksztalconego czlowieka
                        ba malo tego nawet ze skonczynymi studiami. wiem ze masz "temperament"
                        do "kulturalnej" polemiki z ludzmi na tym forum. zwroc uwage na jedna rzecz. w
                        taki sposob dyskutuje mlodziez w wieku gimnazjalnym ewentualnie ta ze szkol
                        zawodowych no i moze jeszcze jakies skrajne przypadki z liceow. skoro
                        twierdzisz ze skonczyl;es studia to masz moze w jakims stopniu - mniejszym lub
                        wiekszym - wyksztalcocny zmysl krytyczny i umiesz ocenic jak powinno sie
                        dyskuttowac z innymi ludzmi. nie chodzi tutaj wcale o obrazanie ale o
                        DYSKUTOWANIE. forum to nie chlew gdzie mozna rzucac we wszystkich gnojem.
                        jezeli wychodzisz z takiego zalozenia to rownie dobrze mozesz pojsc do jakiegos
                        taniego baru lub jakiejs mordowni. ciekawy jestem czy dotrze to do ciebie jako
                        do osoby z wyksztalceniem i majacej sie za inteligentna... licze na to i
                        pokladam w twojej glowie olbrzymia nadzieje.
                    • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 11.11.04, 10:15
                      zenek a ty pojdziesz dzisiaj pomodlic sie za los ojczyzny i aby obeszla sie od
                      ognia, glodu i wojny? czy tylko bedziesz rzucal - znow na tym forum - stek
                      obrazliwych wyzwisk pod adresem oponentow? no jako "prawdziwy" bojownik za
                      polske, polskosc i polakow to musisz sie wybrac. idz moze na jakis pochod
                      patriotyczny, pomachaj flaga, pokrzycz hasla patriotyczne i poobrazaj wrogow
                      ojczyzny. tak prawdziwy bojownik za polske spedzi dzien polskiego patriotyzmu.
                      a tak na koniec... to mam do ciebie pytanie czy wiesz co sie stalo 11
                      listopada? chodzi mi o cos wiecej niz to co powiedza w telewizji. mam nadzieje
                      ze zechcesz chociaz przeczytac moje sugestie i wcale nie licze na to ze
                      wezmiesz je powaznie chociaz ja na twoim miejscu tak bym zobil.
                      • zenon_smiglo Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc 11.11.04, 22:59
                        Dlaczego do ciebie nie dociera prosta prawda, ze Zenona Smiglo stworzyles ty,
                        ORMO-nd i podobnego typu antypolscy oszczercy?

                        "Na chamstwo nalezy odpowiadac chamstwem i godnosciom osobistom"
                        • Gość: proton? Re: Polski katolicyzm i jego przyszlosc IP: *.stroma.bial.pl 12.11.04, 00:41
                          Dlaczego do ciebie nie dociera prosta prawda, ze Zenona Smiglo stworzyles ty,
                          ORMO-nd i podobnego typu antypolscy oszczercy?

                          mylisz sie. nikogo nie oczeraniam a pisze jedynie jak ma sie sprawa. mam
                          swiadomosc, ze moze ten obraz, ktory przedstawiam nie jest do konca obiektywny,
                          ani nie pokazuje wszystkich aspektow, ale... istotny i zasadniczy zrab miesci
                          sie w mym opisie. z drugiej strony nie jest to praca naukowa w ktorej musza byc
                          zachowane pewne ramy formalne.

                          "Na chamstwo nalezy odpowiadac chamstwem i godnosciom osobistom"

                          uwazasz ze robisz dobrze? czlowiek z klasa powinien zachowywac sie z klasa
                          czyli nie znizac sie do wulgarnego poziomu swego oponenta. tobie widocznie brak
                          tej klasy. no coz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka