Gość: AnNa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.11.04, 08:14
Wzdłuż Białki (równolegle do Branickiego) ciągnie się dawny nasyp
wąskotorwki, teraz jest to ścieżka rowerowa. Wzdłuż są garaże, dalej, za
nimi - domkijednorodzinne. Cała ścieżka jes zasypana odpadami wyrzucanymi
przez garażowiczów - leżą tam szyby z samochodów, pojemniki po olejach, stare
fotele samochodowe i całe mnóstwo innych smieci. Widziałam niedawno, jak pan
wyszedł z garażu i wyniósł ogromną reklamówkę puszek, starych ubrań itp. i
wysypał to tuż przy ścieżce. Zwróciłam mu uwagę, ale mnie wyzwał brzydkimi
wyrazami. Zadzwoniłam do straży miejskiej, ale powiedzieli,że są bezradni.
Mieszkańcy okolicznych domów mają własne kosze na śmieci i nie wysypują
brudów w krzaki, robią to właściciele garażów. Czy naprawdę n ie ma na to
sposobu? Mieszkamy na wielkim wysypisku. Skoro nie ma możliwości ukarania
winnych, to proponuję zatrudnić bezrobotnych i dać im parę złotych. Wstyd, że
tak wygląda ścieżka spacerowa.