Dodaj do ulubionych

Tylko nie z urazem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:08
Jaki interes ma Pan Rzecznik, żeby znowu czepiać się rodzinnych? NIe przjęli
oni pacjentów z urazami oka? z urazami ręki lub nogi? czy nie przyjęli
nikogo, bo limit się wyczerpał? Puste gadanie pustej głowy...
Obserwuj wątek
    • Gość: sadownik Re: Tylko nie z urazem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:59
      niestety trzeba przyznac racje
      • Gość: miz Re: Tylko nie z urazem IP: *.antoniuk.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 16:51
        Przecież ta redaktorka musi o czymś pisać ,bo za to dostaje pieniądze.Ze
        wypisuje nie zawsze wiarygodne i mądre informacje,to tylko celem wywoływania
        sensacji.Trzeba przyznać rację mojemu przedmówcy:PUSTA GŁOWA!Sama kiedys na
        siebie bicz ukręci...
        • Gość: Z.P. Re: Quo vadis służbo zdrowia IP: *.elpos.net 15.12.04, 18:30
          Były już limity na słodycze, na alkohol i papierosy, na ser i buty, na paliwo i
          kiełbasę, na materiały budowlane i papier toaletowy, na książki i meble ...ileż
          to ludzi miało pracę przy opracowywaniu limitów, przy dystrybucji kartek, przy
          odcinaniu kuponów...
          I kiedy mogłoby się wydawać, że wszelka reglamentacja przeszła już do
          historii, pojawiają się nowe limity. Ludziom obłożonym zus-owskimi
          kontrybucjami, odmawia się udzielania pomocy, nawet w przyoadku zagrożenia
          zdrowia a nawet życia. Bynajmniej nie są to incydenty.
          21 stycznia br. do szpitala przy ulicy Żurawiej trafia pacjent z podejrzeniem
          nowotworu płuc. Pierwsze badanie zostało wykonane 2 lutego, właśnie z powodu
          wyczerpania styczniowych limitów. Pacjent do nikogo nie ma żalu, bo już od
          ponad czterech miesięcy nie żyje.
          Zastanawiam się, czy nie można w okresie, na który wyczerpane zostały limity,
          oddelegować personel medyczny do łatania dziur w jezdniach, grabienia liści w
          parkach..., bo jaka z nich korzyść w szpitalach i przychodniach?
    • Gość: aga uraz a nie gadanie pustej głowy IP: *.elpos.net 15.12.04, 17:15
      gadanie pustej głowy? koles ty sobie wyobraź ze to nie wymyslona historia
      - kot mi wsadzil z rozpedu w oko lape- wyobraz sobie ze gałka oczna sie cofneła-
      bolało - ciebie by nie zabolało?
      na bema nie przyjeli pokłociłam sie "z miłą panią z recepcji" i na odchodnym
      podziekowałam ze mnie odesłała do innego okulisty- najwyzej mi oko wypadnie
      przyjeli mnie na skłodowskiej i bardzos ie zdziwili ze na bema nie przyjeli
      oko uszkodzone chodze w opartunkach
      długo bedzie sie goic
      gadanie pustej głowy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka