ormond 03.06.02, 08:16 wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=854363&dzial=011201 Ciekawe, ze dwie osoby z osmiu sylwetek sa zwiazane z Bialymstokiem. No a jak wy widzicie obcokrajowcow, ktorzy wybrali Polske za swoj dom? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: annabl Re: Codzoziemcy o nas IP: *.bwk.tue.nl 03.06.02, 14:35 moze nie na temat, ale zawsze: w Einhoven jest fundacja Einhoven - Balystok. Ludzie przynosza starocie, oddaja za darmo, potem mozna to kupic za bezcen (swoja droga ciekawe rzeczy, jak w antykwariacie). Pieniadze z tej sprzedazy ida na pomoc bialostockim szpitalom, domom dziecka i szkolom. Jakim dokladnie - nie wiem. Ale jest to dosc duzy budynek, w srodku bajzel, troche jak w hurtowni. Na scianach zdjecia czarno - biale. Smutne. Babcie bez butow, w chustkach na glowach na lawce przed drewnianym domkiem. Chude dzieci na tle kosciola Rocha. Wyglada to troche jak nie z tego wieku. A i nawet nie z minionego. Palac Branickich, ratusz, jeszcze ze starym przystankiem. Duzo podziekowan w jezyku angielskim: dyrektorki szkol dziekuja fundacji za pomoc. Wszystko napisane odrecznie, niezbyt zgrabnym pismem, nawet na papierze w kratke. Gdyby nie ciekawy antykwariat i domowe gadzety, typowo holenderskie i tanie jak barszcz to ... Jest tez cos w rodzaju "odziez na wage". Nigdy nie slyszalam w Bialymstoku o tej fundacji. A tu pierwsze co zobaczylam to ulotka na parapecie w lazience. Fund. miesci sie pare metrow od miejcsa gdzie mieszkam. Spotkalam tez dwie Polki, ktore przyjechaly w sprawie pomocy dla swojego miasta (niestety nie pamietam jakiego). Kurcze, idea. Ale zdjecia mnie kompletnie rozbroily. I rysunki polskich dzieci: "dziekujemy, itp" Kolorowe plakaty, kredka woskowa, plakatowka. Rysunki wisza w kantynie. Mozna poogladac. I zdjecia. Wszedzie zdjecia. Drewniane domki. dobra, wystarczy bo sie rozpisalam... anka Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Codzoziemcy o nas 03.06.02, 15:23 Pamietam siebie na lotnisku we Frankfurcie w listopadzie 1984. Za kilka dolarow, ktore w Polsce byly prawie rownowartoscia mojej miesiecznej pensji, kupilem torbe winogron i kilka pomaranczy. Rozkoszowalem sie tymi smakami, ktorych nie znalem juz od wielu lata. Dzisiaj, kiedy narzekamy na rzeczywistosc, zapominamy, ze byla taka Polska europejskich pariasow. Mysle, ze fundacje podobne do tej, ktora opisujesz, byly stworzone wlasnie dla takiej Polski i Polakow, po katastrofie stanu wojennego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Cudzoziemcy o nas IP: *.bwk.tue.nl 03.06.02, 16:13 w pewnym kosciele msze odprawia ksiadz- Polak akurat go nie bylo ale byl inny, ktory wykrzykanl: "a, z Polski, to pewnie z Bialegostoku!" i "czy znamy fundacje Eindhoven-B" ja na to, ze znam, i prosze o rozwiniecie tematu on na to (tu zaczal lekko marudzic), ze ciezko sie pracuje z Polakami bo? - pytam bo Polacy bardzo duzo mowia, a niewiele robia (jasna cholera, wtedy nam sie zrobilo przykro) ze Polacy tlumacza sie brakiem pieniedzy i nie probuja (pomyslelismy, jasne, w Polsce brakuje pieniedzy, to nie tajemnica) potem powiedzial, ze Bialystok i Eindhoven to miasta "cooperating" czy cos w tym stylu, wrocil do tematu ksiedza, ktory prowadzi nabozenstwa w niedziele o 11, ze zaprasza i wogole. To co zesmy starali sie mu powiedziec, to, ze w Polsce wiele sie zmienilo, i ze na pewno nie boimy sie pracy (bo mowil tez, ze Polacy sa leniwi) pousmiechalismy sie do siebie i wyszlismy i zaczelismy sie zastanawiac, czy rzeczywiscie jest tak, ze duzo planujemy, a malo wychodzi i tak kraza mysli po glowie, kraza... anka Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Cudzoziemcy o nas 03.06.02, 16:21 Pracuje ze mną Amerykanin. Jest w Polsce od blisko 10 lat. Ożenił się z Polką i wygląda na to, że czuje się tu dobrze. Coraz lepiej mówi po polsku i dopiero gdy w trakcie rozmowy zaczyna mu brakowć słów, przechodzi na angielski i przeprasza, że nie mówi po polsku. Ale nigdy nie pytałem go wprost, co myśli o Polakach i jaki obraz nas nosi. Chyba go będę musiał wyciągnąć na piwo... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Cudzoziemcy o nas 03.06.02, 16:32 Czemu nie? Myslisz, ze dowiesz sie czegos czego jeszcze nie wiesz albo wolalbys nie wiedziec? Ale nigdy nie pytałem go wprost, co myśli o > Polakach i jaki obraz nas nosi. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Cudzoziemcy o nas 03.06.02, 16:57 ormond napisał(a): > Czemu nie? Myslisz, ze dowiesz sie czegos czego jeszcze nie wiesz albo wolalbys > > nie wiedziec? > Nie wiem, czy będzie skłonny odpowiadać szczerze, ale może warto spróbować pogadać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Cudzoziemcy o nas IP: *.bwk.tue.nl 03.06.02, 16:36 spotkalam w sklepie Polke, podczas "sorry I don`t speak Dutch". powiedziala, ze mieszkala 30 lat temu w Bialymstoku, potem przeniosla sie do Wroclawia. teraz jest w Holandii z mezem Holendrem, ktory mowi po polsku. ale "do Bialegostoku to nie wroci bo tam sie niedobrze zyje". "ze spotkala sie z zawiscia i nieuprzejmoscia". a "we Wroclawiu to wszyscy przesiedlency, lepiej sie rozumieja i sa bardziej zyczliwi". a "w Bialymstoku to wszyscy od dziada pradziada". kurde, przeciez to bylo 30 lat temu, pomyslalam i zaraz potem zaczelam jej mowic, ze teraz to jest lepiej, niech odwiedzi, niech sie przekona, chociazby na dwa dni. ale juz jej nie bylo. popedzila z mezem. gdzies. takie to sa spotkania w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Cudzoziemcy o nas IP: *.fibercitynetworks.net 03.06.02, 17:39 > to nie wroci bo tam sie niedobrze zyje". "ze spotkala sie z zawiscia i > nieuprzejmoscia". a "we Wroclawiu to wszyscy przesiedlency, lepiej sie a nie jest tak? nie wszyscy, ale.... Odpowiedz Link Zgłoś