Gość: klocek behemota
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.05, 11:10
KULTURA Ukazuje się od 1944 r.
Pożegnalna noc szatana
Po 20 latach wspólnego grania Roman Kostrzewski opuszcza grupę Kat i zakłada
swój zespół.
Czołowy przedstawiciel polskiego heavy i trash metalu –zespół Kat–wyruszył w
pożegnalną trasę z dotychczasowym wokalistą Romanem Kostrzewskim. W ubiegłym
roku artysta zapowiedział, że opuszcza zespół i chce skupić się na solowym
projekcie.
Kat od początku budził kontrowersje. Niejednokrotnie oskarżany był o
promowanie satanizmu, czego dowodem są choćby takie utwory, jak „Noce
szatana”, „Diabelski dom” czy„Oddech wymarłych światów”. Nie bez znaczenia
było także zainteresowanie Kostrzewskiego magią i okultyzmem, czemu dawał
wyraz w tekstach.
Zespół właściwie nigdy nie był wolny od wszelkich zawirowań personalnych,
kilka razy zawieszał działalność. Największy rozłam nastapił jednak w ubiegłym
roku, kiedy gitarzysta Piotr Luczyk nie mógł dogadać się z Kostrzewskim w
kwestii wokalnej.
– Dochodzi do pomówień i absurdalnych skojarzeń, które kontrastują z przekazem
uprawiania sztuki – mówi wokalista. –Stosunki w zespole są dla mnienie do
przyjęcia. W tych okolicznościach uznałem, że czas wyruszyć w dalszą drogę.
A ta dalsza droga to nowy zespół, w skład którego, obok samego Romana,
wchodzą: Ireneusz Loch ( były perkusista Kata), Valdi Noder, Piotr Radecki i
Michał Laksa. Obecnie grupa przygotowuje materiał na swoją pierwszą płytę.
+++++
toż to jakaś ofensywa NMP. beksiński kaput, kat w rozsypce... dżizas litości