-
Młody łoś zdechł.
Cztery dni łoszak (zwierzę chronione prawem) leżał a urzędnicy z głupimi minami, zaskoczeni i zdezorientowani nie wiedzieli co z tym zrobić i odbijali piłeczkę - wójt, pleban, Annasz, Kajfasz.
W końcu zwykli obywatele zapłacili za transport do schroniska, tam próbowano go ratować.
Jednak zbyt duże obrażenia, zbyt późno podjete leczenie.
Łoszak zdechł.
Dzieci z Domu Dziecka - poniżane, gównem smarowane. Kontrole niczego nie wykazały, wszystko było OK.
Obie sprawy mają...
-
Mam problem.
Na poddaszu użytkowym, gdzieś w ociepleniu, zalęgło się jakieś zwierzę, a raczej zwierzątko, bo duże ono nie może być. Na strychu widać drobne pyłki styropianu. Nie wiem, co to może być i czym to się żywi, bo do mieszkania nie schodzi, słychać tylko, jak tupie po suficie.
Rozsypaliśmy trutkę na myszy, która została zeżarta, ale zwierzęciu nie zaszkodziła, bo ciągle je słychać. Drugiej porcji bestia nie zeżarła.
Co to może być za zwierz i jak się go pozbyć? Wczoraj włączyli...
-
Podstawą każdego łańcucha pokarmowego są organizmy samożywne, czyli głównie rośliny. Jednak poniewaz w przyrodzie nic nie ginie, to kiedy roślina zostanie zjedzona przez zwierzę roślinożerne, wówczas to zwierzę przetwarza organizm roślinny w swój własny organizm. A więc zwierzęta roślinożerne są de facto zbudowane z materiału roślinnego, który został chemicznie przekomponowany w ten sposób, że z rośliny zrobiło się mięso. Jeżeli teraz to mięso zostanie zjedzone przez mięsożercę, to zostaje pr...
-
Niestety nasi kierowacze jeszcze zwiększają prędkość w obszarach zalesionych. Nie potrafi taki myśleć i tyle a później tragedia. Szkoda tych pięknych zwierząt bo niedługo wybiją wszystkie.
-
2 lata spędzone w pierdlu zapewne go zmienią i ucywilizują.
% powinno być minimum, bez zawiasów, upublicznienie wizerunku, plus witryna dzielnicy z fotami podpisanymi nazwiskami takich debili, podobnie z przestępstwami na tle seksualnym.
W polskiej zaściankowej obyczajowości z gatunku "a sąsiad to czy tamto" jedynie publiczne upokorzenie i wzrost świadomości mogą coś zmienić.
Co nie zmienia faktu, że gdybym go złapał na gorącym uczynku zająłbym się nim tak, by nie marnował pieniędz...
-
Mariuszu i Violetto! Dla swoich pociech, Adrianka i Sandry, kupcie
najlepiej amstaffa!
-
to może zlikwidujmy wszystkie psy ?
Przecież nie można im ufać i kiedyś nas wszystkich zagryzą ;)
-
Tzw.myśliwi to szczególny rodzaj miłośników zwierząt.Wyposażeni w nowoczesną broń,często strzelają do wszystkiego co się porusza by udowodnić swoje zdolności łowieckie.Do zabijania psów czy kotów dorobili już swoistą ideologię,czyniącą z nich "obrońców przyrody"
-
Podajcie dane tej prymitywnej szmaty, która wyżywa się na niewinnych zwierzątkach.
W tym kraju żyją stada takich zdziczałych chamów, prymitywów. Dziki kraj, jak mówią.
-
Jechałam dzisiaj i zobaczyłam na drodze potrąconą sarnę. Z początku myślałam, że nie żyje, zwolniłam, żeby koło niej przejechać. Jak przejeżdżałam, to się poruszyła. Zatrzymać się tam nie dało, bo leżała na zakręcie, gdzie widoczność żadna. Zresztą, co bym z nią zrobiła, przecież nie zapakuję takiego zwierzaka do auta. Zatrzymałam się dalej i zadzwoniłam na policję. Chyba muszą jakoś się zająć, nie? Tak przy sobie się raczej nie wozi numeru do jakiegoś pogotowia weterynaryjnego, ale taki poli...
-
Pisać każdy może, jeden lepiej a drugi gorzej
Jak mnie coś przyciśnie to i ze mnie coś wyciśnie :D:D:D
-
Witam moja siostra za 2 tyg. obchodzi swoje 13 urodziny i mówiła że bardzo chce jakieś zwierzę terariowe... Tak się składa że mam akwarium 25l i zastanawiam się nad zwierzakiem dla niej... Rybki odrazu odpadają, interesują mnie głownie gady...(on je uwielbia) a przede wszystkim żółwie lądowe... czy jest jakiś mały żółwik dla którego wystarczy takie akwarium...odp. i podajcie tez propozycje innych zwierząt
-
Zamknąć gnidę, niech zgnije.
-
[b]Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
* art. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt.
[/b]
-
[b]Ukwiał[/b], wiadomo.
Po tym, jak M.Strzałkowska i wyd. Hachette wydali parę lat temu serię "A...B...C... uczę się!", doszło (mi) jeszcze jedno: [b]uistiti[/b], gatunek marmozety (małpki)
A dziś dowiedziałam się o trzecim: [b]urson [/b]się nazywa:
plock.gazeta.pl/plock/1,35710,13729925,Prosze_panstwa__oto____urson__ktory_zamieszkal_w_zoo.html
Uprzejmie donoszę, bo moze nie wiecie, że takie zwierzę jest, a dzieci bywają sadystyczne w swoim dążeniu do wiedzy :D
-
Pani Anna cierpi ostatnio na nadmiar inwencji twórczej, albo jest to kolejna fałszywka wymyślona przez redakcję, żeby uatrakcyjnić święta czytelnikom GW. Szkoda, że pani Anna, ponoć "regularnie odwiedzająca Kotlinę Kłodzką", do tej pory nie nauczyła się, że Kudowa, Polanica i Bystrzyca (jak rozumiem, Kłodzka, a nie np. rzeka) nie leżą w Kotlinie Kłodzkiej. Po drugie, rozumiem że w mieście pani Anna nie spotyka saren, ale zapewniam, że jak w środku lasu sarna wyskoczy nagle na ruchliwą drogę, ...
-
Taka sytuacja:
parę miesięcy temu adoptowałam kotkę, maleńką i oczywiście szybko stała się członkiem rodziny, jest żywiołowa, wspaniale ciekawska i psotka jakich mało
niestety, dopadł ja zdrowotny problem który pociągnął za sobą konieczność operacji, leczenia i związane z tym koszty, no, ale na szczęście wszystko jest już w porządku
dziś rozmawiałam z koleżanką, zgadało się na ten temat i ona zapytała ile w sumie mnie to leczenie kosztowało. Kiedy podałam kwotę, ona stwierdziła : no, nie...
-
Pytanie trochę w stylu: Czy można nazywać psa/kota/inne zwierzę synkiem albo córką ? ;)
-
Zamarłam jak to zobaczyłam. Brak słów po prostu. Nawet nie chcę tu pisać, co
myślę i co bym zrobiła tym ludziom, którzy skrzywdzili to zwierzę...
Uwaga, bo to jest dość drastyczne:
www.dogomania.pl/forum/f28/kiedys-byl-owczarkiem-potrzebne-podklady-141580/
i tu zdjęcie:
img40.imageshack.us/img40/7456/03072009399.jpg
W każdym razie może znacie kogoś, kto może psa przygarnąć, ewentualnie pomóc w
inny sposób?
Piszę tego posta już z 10 min, bo jestem w takim szoku. Masakra.
-
...i nie wiem, co to jest. Jakieś łasicowate, na początku myślałam,
że tchórzofretka, ale potem oglądałam zdjęcia w internecie, i może
to też być kuna domowa, bo leśna to raczej nie, bo skąd by się tu
wzięła. Młode to chyba, bo dość małe, wielkości młodego kota. I nie
wiem, co z tym zrobić, bo jeśli to fretka, to nie wypuszczać, bo to
zwierzę domowe i pewnie sobie nie poradzi na wolności ( ze dwa
tygodnie temu w okolicy wisiało ogłoszenie, ze komuś zginęła fretka)
i może ktoś ...