Dodaj do ulubionych

Dowcipy związane z Białymstokiem

12.03.05, 09:32
Chciałbym się dowiedzieć, jakie znacie dowcipy związane z Białymstokiem. Ja
znam jeden, wyjatkowej piekności. Nie wiem, czy pamiętacie, ale w tym miejscu,
gdzie teraz jest Big Star, kiedyś była tzw. centrala rybna. I jest taka
anegdota, jak kiedyś przechodziła obok tego sklepu mama z kilkuletnim synkiem,
który mówi z białostockim akcentem:

- mamusiju mamusju kup mi sliedzia!
...na co mama:

- oj mój synku, znowu łakocji ci się zachcijewa....

Pozdro.
Obserwuj wątek
    • Gość: Matejko Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 09:45
      Przychodzi Białystok do lekarza, a lekarz też Białystok.
    • Gość: abc Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 10:12
      Przychodzi śledzik (po białostocku) do niejakiego perfeckiego1 i pyta - czy w
      twoim Wasilkowie dalej kozy kują..?
      P:SZapisz się do jakiejś sodalicji przyparafialnej, to dopiero będzie
      dowcipnie, a ty opowiesz coś nieco bardziej do śmiechu.
      • perfecki1 Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 12.03.05, 10:24
        Nie jestem z Białegostoku, nie jestem z Wasilkowa. Myślałem, że dowcipy o
        mieście są elementem kultury tego miasta. Przykro mi, że nie spodobał Ci się ten
        dowcip, nie musisz jednak reagować w tak cyniczny sposób.

        PS. Miałeś na myśli sodalicję, czy solidację? Bo chyba to drugie...

        Pozdrawiam.
    • Gość: piecyk gazowy Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.03.05, 10:36
      Targ w Białymstoku.
      – Są sliedzi?
      – Jest.
      – Da dwóch!

      :-DDD
    • Gość: rodia Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: 212.33.87.* 12.03.05, 10:38
      W sercu Afryki dzikie ludozercze plemie zlapalo Ruskiego, Francuza i Polaka.
      Wodz plemienia w spodniczce z lisci i z przeklutym koscia nosem powiedzial:
      - Skąd bialy czlowiek przybywać. Jeśli wodz znac to miejsce, to wodz go puscic
      wolno. Jesli wodz nie znac, to ugotowac bialy czlowiek w kotle.
      Pierwszy odezwal sie, pewny ze przezyje, Ruski:
      - Ja jestem z Moskwy, mamy tam Kreml i Arbat.
      Wodz wzruszyl tylko ramionami i powiedzial:
      - Wodz nie znac Moskwa.
      I kazal wrzucic Ruskiego do parujacego kotla.
      Powiedzial Francuz:
      - A ja mieszkam w Paryzu. Tam jest wieza Eiffela i Montmartre.
      Odrzekl wodz:
      - Wodz nie znac Paryz.
      Kazal wiec wrzucic Francuza do kotla.
      Polak pomyslal, ze juz przepadl i cichutko wymamrotal.
      - A ja jestem z Bialegostoku.
      Na to wodz podskoczyl w gore i zakrzyknal:
      - Wodz znac Bialystok! Wodz tam studiowac Akademia Medyczna!
      • competer1 Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 12.03.05, 11:01
        :DDDD
        Zajebiste!!!
      • Gość: xxl Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 14:45
        kawal rodii byl najlepszy.
        • nekroskop88 Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 12.03.05, 19:02
          zgadzam sie :)
    • Gość: kaszana wyborcza Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 15:18
      Alladyn w skrzyni ze skarbami znajduje starą lampę.
      Na lampie widnieje napis:
      Spełnię za darmo każde twoje życzenie
      Dżinn
      Alladyn wypuszcza dżinna z lampy a ten zaraz po wyjściu rzuca się na niego,
      wiąże go jego własnym turbanem, zdziera z niego portki i rżnie aż wióry lecą.

      Morał: Jeśli ktoś oferuje ci coś za friko, najprawdopodobniej chce cię wydymać.
      • Gość: gosc Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.stnet.pl 12.03.05, 19:15
        Na rynku kosciuszki spotkały sie dwie białostoczanki:
        -Wiesz Maryna...dupczyłam się z inteligentem!
        -No i jak było?
        -Ty wiesz! On miał PENISA!
        -Ooo?, a co to takiego?
        -Taki sam jak ch.j, tylko giętki.
    • Gość: piecyk gazowy Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.03.05, 19:54
      Naciągany (adaptowany), ale co tam! ;-)

      Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie
      było w niej wody, ale za to wyskoczył Dżin.
      – Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie – zaproponował.
      – Chcę do domu, do Białegostoku.
      Dżin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
      – Ale ja chcę szybko! – protestuje wędrowiec.
      – No to biegnijmy!
      • Gość: .............. Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.stnet.pl 12.03.05, 20:03
        Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie:
        - Pan policjant, co stoi na Branickiego przed konsulatem, powiedział, że mi
        nogi z dupy powyrywa!
        - To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi
        go to wyjaśnimy sprawę.
        Idą na róg, policjant stoi.
        Mama pokazuje na Jasia:
        - Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
        - Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty
        dzień z rzędu mówi ze ma suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył,
        bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!!!

    • ogabignac Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 13.03.05, 00:19
      Przed wielu laty w Bialymstoku zarejestrowane samochody mialy na swoich
      tablicach rejestracyjnych przed numerem litery BKS.
      Pewien taksowkarz wytlumaczyl mi, ze znaczy to Bialystok kolo Starosielc;)
      • Gość: xxl Re: Dowcipy związane z Białymstokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:12
        BKS -Bialostocki klub sportowy Jagiellonia .DZic wielu by zaplacilo majatek
        zeby miec taka rejstracje.Jak sie nie myle to takie numery byly na samochodach
        w latach siedemdziesiatych czy na poczatku 80 - tych.
        • Gość: chinagirl Re: Dowcipy zwia˛zane z Bia?ymstokiem IP: *.poranny.pl 13.03.05, 17:07
          Co prawda to nie dowcip, ale jak to mowia fakt autentyczny: znajomy z Olsztyna
          gdy dowiedzial sie, ze jestem z Bialegostoku, powiedzial tak: Z waszego
          pieknego miasta pamietam tylko to, ze znajomi kazali mi koniecznie zajsc do
          Centralu. Zaszedlem, a tam za lada stala pani z wasami. To tylko pamietam z
          pobytu w waszym miescie! (Pamietacie zapewne slynna pania na stoisku z
          tkaninami...)
          • koczisss Re: Dowcipy zwia˛zane z Bia?ymstokiem 13.03.05, 18:01
            Ojj pamiętam:)
            Miałem z tą Panią pewne zdarzenie.
            A mianowicie kilka lat wstecz jechałem przez Olmonty rowerem, zabrakło mi wody w bidonie, nie miałem pieniędzy przy sobie, to postanowiłem zapukać do pierwszych lepszych drzwi, aby poprosić o wodę. (było strasznie gorąco)
            Otwierają się drzwi, a w nich, kto?
            Nasza Pani z Centralu:)
            Jak ją zobaczyłem, to wmurowało mnie, nie wiedziałem co robić, co ja tam robię, ale po kilku chwilach poprosiłem o wodę.
            Jak odszedłem od domu, to ze śmiech wraz z kumplem mało nie posikaliśmy się:)))
            • Gość: Stanislaw Re: Dowcipy zwia˛zane z Bia?ymstokiem IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 22:23
              Nie bylo tyle pic.
              A babki z duza iloscia meskiego hormonu fajne som.
              I temperament maja i to co niewiasta posiadac powinna;)
              Niech zyja wasate i brodate kobiety!!!
          • max39 Re: Dowcipy zwia˛zane z Bia?ymstokiem 13.03.05, 22:39
            Gość portalu: chinagirl napisał(a):

            > Co prawda to nie dowcip, ale jak to mowia fakt autentyczny: znajomy z
            Olsztyna
            > gdy dowiedzial sie, ze jestem z Bialegostoku, powiedzial tak: Z waszego
            > pieknego miasta pamietam tylko to, ze znajomi kazali mi koniecznie zajsc do
            > Centralu. Zaszedlem, a tam za lada stala pani z wasami. To tylko pamietam z
            > pobytu w waszym miescie! (Pamietacie zapewne slynna pania na stoisku z
            > tkaninami...)

            Oczywiscie zawsze mnie dziwilo czemu ta kobieta nie zgolila sobie wasow:)
    • metey Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 13.03.05, 22:08
      Napis w białostockich Delikatesach - "MIELIMY KAWE"
      - i reakcja chętnego nabywcy :
      " i taki sie nie ma co chwalić co kawy nie stało"
      • zenon_smiglo Re: Dowcipy związane z Białymstokiem 14.03.05, 02:36
        I ja pozwole sobie wkleic dowcip z innego forum:

        W knajpie na Manhatanie siedzi facet - podchodzi (K)elner i pyta
        sie co podac? Na to (F)acet: -Litra wódki
        > K: panie ale tu sie tak nie pije
        > F: dawaj ja jestem z Bialegostoku, nic mi nie bedzie
        > K: panie ale tu sie tak nie pije, jak to tak - padniesz pan
        > F: dawaj k... bo dostaniesz wpier...
        > Kelner przyniosl litra, facet wypil, nic po nim nie widac... Wszyscy
        > wstrzasnieci. Facet wola kelnera:
        > F: Widzisz tych dwoch wielkich murzynów w drugim koncu
        > sali?
        > K: Tak
        > F: Maja wyjsc albo dostana wpierd... Powiedz to im
        > K: Ale panie, nie wyjdziesz pan z tego zywy
        > F: Idz do nich i powiedz ja jestem z Bialegostoku nic mi nie bedzie
        > Kelner podszedl do murzynow i powiedzialim o co chodzi. Na to murzyni
        > wstali i z checia mordu w oczach podeszli do faceta z Bialegostoku.
        > Wywiazala sie okrutna bijatyka, w ktorej to facet spuscil manto obu
        > murzynom. Wszyscy wstrzasnieci. Facet wola kelnera:
        > F: gdzie w tym miesice jest najlepszy burdel?
        > Kelner nie zastanawiajac sie powiedzial facetowi... Facet wchodzi do
        > burdelu i mowi do burdelmamy:
        > F: dwie najlepsze dziewczyny na godzine poprosze
        > B: Facet nie wytrzymasz dwoch najlepszych, padniesz na zawal...
        > F: Dawaj - ja jestem z Bialegostoku nic mi nie bedzie
        > Burdelmama zaprowadzila go do pokoju. Po 15 minutach facet wychodzi,
        > ledwo zyje, slaniajac sie na nogach kieruje sie do wyjscia. Na co
        > Burdelmama: A co nie mowilam...
        > F: Dlaczego mi nikt nie powiedzial ze one sa z Bialegostoku
    • ralston W mięsnym... 14.03.05, 14:30
      - Jest mielone?
      - Mielim
      - To ja zaczekam
      - Wczoraj mielim...
    • ralston Na dworcu PKP... 14.03.05, 14:32
      - Paanieeee, a ten pocjiąg to aby na Tłuszcz?
      - Nie - na prund!
      - Oj, ale ja przecjieee pytam - jaki?
      - No jak to jaki? To nie widzji, że żółty??
      - Ale dokąd?!?!?
      - No przecie do połowy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka