Gość: ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.03.05, 13:06
Przeraża mnie tekst - zachowany układ ulic - tragedia, ludzie to zrobiono na
ulicy Kraszewskiego, zachowano uklad ulicy (wąsko, ciasno) i ogromniaste
zwaliste bloczydła , zniszczono stare ( to prawda zaniedbane) kamienice i
piękne drewniane domy - dziwne, ciekawe -takie "kamieniczki" drewniane, a
wstawiono "bloki w stylu bojarskim" - cytat renomowanego architekta - włosy z
głowy rwać należy.
Panowie i panie architekci sznujcie tradycję, walczcie o nią, przecież to
Wasz zawód, nie niszczcie, uczcie społeczeńswo gustu. Ludzie idą patrzą i
myślą ,że to co zaprojektował młody architekt (chyba sobie) w połowie ulicy
Staszica, to jest ładne, a tu stoi połamana wieloczęściowa betonowa tragedia,
w połowie obita drewnem, gdzie gust i smak, gdzie oczy projektanta, który
dookoła ma spokojne, uczciwe domy.
Te kilka ulic, domy z duszą (czasami przetrąconą, ale dychającą jeszcze)
powinno mieć nadzwyczajną ochronę i opiekę władz mista, to włąśnie tymi
uliczkami można w Białymstoku się chwalić, te domy w gościach z zagranicy
wzbudzają niesktywany zachwyt i pytanie, dlaczego o ten bajeczny kawałek
świata nikt nie dba oprócz garstki zapaleńców?
Potrzebna jest szybka, konsekwentna polityka i dozór nad nowymi planami,
popieranie tych,którzy za własną kasę chcą kupić, remontować , zachować każdy
drewniany!!! dom!!!, a może puste miejsca uzupełnić drewnianymi domami
przewiezionymi z innych miejsc Białegostoku. Dość betonu na Koszykowej ,
Glinanej i w głowach decydetów.