Dodaj do ulubionych

Gdzie dwóch się bije

25.03.05, 22:28
No i jakoś bardziej wierzę w wersję Kaczyńskiego. Urzędnik pozwala sobie na
to, żeby trzymać w biurku umowę między miastem a projektantem? To tam nie ma
terminu w tej umowie? To co wiąże projektanta - skoro umowa jest nie
podpisana? Przecież chodzi o publiczne pieniądze. Im dłużej się temu
przyglądam, tym więcej wątpliwości...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka