inks
11.07.05, 11:31
Kiedy po roku 1989 w Polsce pojawiły się wolne media sądziłem, że zaczną
lawinowo powstawać małe, lokalne, ambitne rozgłośnie - z ciekawą muzyką, nieco
alternatwne w duchu i w tym co pojawia się w warstwie mówionej. No i co? No i
mamy plastikową S-kę, przaśny, Yard i Radio Białystok, którym o Białymstoku
nie wypada za dużo mówić, bo obrażą się ci z Suwałk, Bielska i Łomży. A mi się
ciągle marzy takie radio zakotwiczone w białostockich klimatach. Grające
muzykę białostockich kapel ( w tym legendarną "Dziewczynkę z małymi piersiami"
formacji Drapen Fel), w której występują lokalne kabarety, a reporter nadaje
na żywo z ul. Lipowej zamiast podawać informację o korku na
Marszałkowskiej...To może ktoś by takie radio zrobił? :-)