Gość: WN
IP: 212.33.76.*
17.08.05, 10:08
Lubimy być niezastąpieni. To nam gwarantuje nietykalność i "nieśmiertelność".
Ale stwarza pole do nadużyć, albo/i okazaję do posądzeń o nadużycia.
Niebezpieczna gra "w jedynego specjalistę" początkowo przynosi splendor, ale
może zakończyć się dramatycznie. Preferuję konkurencyjność.