Dodaj do ulubionych

11 wrzesnia 2001

09.09.02, 11:19
Juz rok minal od tamtego czasu, a caly czas mam ten obraz przed
oczami.
wychodze z pracy o 15:30 jeszcze wszystko normalnie, przychodze do
domu, wlaczam radio.... a wszystkie stacje o jednym, potem wlaczam
TV, tu tez to samo . TVN24, Polsat, TVP, CNN, RAI,...... to samo.
STRASZNIE. Poczulem sie jak 13 grudnia 1981 rano, kiedy to oglosili
Stan Wojenny.
Wszyscy domownicy sie zeszli, pytam - czy wiedza co sie stalo, - nie
wiedzieli.... Jak usiedlismy przed TV, to juz nic sie nie robilo, ani obiadu,
ani zadnych zakupow, nic, tylko ten obraz w TV. i tak do polnocy
przesiedzielismy. Jeszcze dzien wczesniej bawilismy sie na imprezie
urodzinowej...
Obserwuj wątek
    • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 09.09.02, 11:25
      Ja w pierwszej chwili myślałem, że to jakiś program w stylu fikcji politycznej
      z komputerowo zmontowanym obrazem. Chwilę później z przerażeniem odkryłem, że
      wszystkie kanały pokazują dokładnie te same obrazy...
      • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 09.09.02, 11:45
        a ja wtedy brałam udział w przygotowywaniu zjazdu studentów prawa z Europy
        Środkowej i Wschodniej. Wiadomość zaskoczyła mnie w sklepie, gdzie akurat
        byłyśmy z koleżanką. Zadzwoniła do niej siostra. Pamiętam, że początkowo nikt
        nam nie chciał uwierzyć, dopiero gdy włączyliśmy radio dotarło do nas co się
        stało... Zapadła cisza. No bo przecież to co się wtedy działo wydawało nam się
        prawie nierealne, jak film o bohaterze, który ma uratować świat przed zagładą,
        lub coś w tym stylu. Poczułam, że upadł jakiś filar bezpieczeństwa.
        Pamiętam też, że mieliśmy potem trochę problemów z przyjazdem naszych gości.
        Niektórzy przez moment mieli problemy z wizami, inni bojąc się wycofali swój
        udział, ale w końcu wszystko dobrze poszło.
        Chyba do końca życia nie zapomnę widoku zapadających się wierz WTC i ludzi,
        którzy wyskakiwali z okien.
        • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 09.09.02, 13:23
          ja siedzialam akurat na innym forum kiedy pojawil sie tam watek :< pali sie,
          wojna>. myslalam ze ktos sobie zartuje, ale potem okazalo sie to przerazajaca
          prawda, a tu w pracy ani telewizji ani radia, a domu nie mam tv.przesiedzialam
          do polnocy przy radiu. ale nastepnego dnia widzialam ten koszmar w tv u
          znajomej i w gazetach. od horroru zaczal sie XXI wiek.
          • Gość: koro Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 13:53
            z tego co pamiętam XXI zaczął się od sylwestra. WTC było wydarzeniem medialnym.
            codziennie w afryce ginie z głodu więcej ludzi niz w nowojorskich bliźniakach.
            nikt się tym jakoś nie przejmuje, bo nie ma na miejscu kamer i podekscytowanych
            dziennikarzy.
            • Gość: habitus Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:41
              11 września 2002 r. mam uroczystość pożegnalną. Zmarła tylko jedna osoba, ale
              bardzo boli...
            • Gość: kacper Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 16:02
              Masz racje, ale i nie tylko dlatego. Nagłaśniane są w mediach "krzywdy"
              dotyczące żydów. A jak wiadomo WIELKA AMERYKA jest ich pełna. Bulwersuje mnie
              też takie zachowanie jak dzisiejsze wycie syren w moim mieście. Ciekawe czy
              jakiś amerykanin wie co było w Polse 13 grudnia 1981 albo czy on włączają
              syreny na 1 września? Polacy to dupolizy, a Żydzi jeszcze robią ich oprawcami
              (jedwabne).
              Powiem krótko Osama na świętego.
      • Gość: Karol Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.160.195.* 11.09.02, 16:10
        W pierwszej chwili pomyślałem: a niech się pozabijają, będzie przynajmniej
        święty spokój. Jednak szybko zdałem sobie z tego sprawę jaka to tragedia...
        Cały czas współczuję tym ludziom, którzy w zamachu stracili swoich bliskich...
        Podobno świat już nie będzie taki jak dawniej...
    • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 09.09.02, 23:05
      11 września moja koleżanka wylatuje z mężem do Stanów. Trochę się boją...
      • Gość: Rada Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 209.17.132.* 09.09.02, 23:15
        Co dzien umiera okolo 4,000 ludzi na HIV w AFryce. Dlaczego o tym sie nie mmowi?
    • cavafis47 Re: 11 wrzesnia 2001 10.09.02, 04:27
      Postaram sie napisac w dwoch czesciach - osobiste przezycia plus komentarz:
      11 wrzesnia 2001 rano bylem w pracy - jak zawsze duzo zamieszania, itd.
      Kolega ktory sluchal radia powiedzial mi ze cos sie dzieje w NY, wypadek.....
      Zaczalem sluchac sam - najpierw nikt nie wiedzial co sie dzieje, pozaniej byl
      drugi samolot, trzeci i czwarty........ W pracy kilka osob oprocz mnie
      sluchalo radia - kazdy na innym kanale - przestalismy pracowac tylko
      chodzilismy w kolo mowiac sobie i innym co wlasnie uslyszelimy...... okolo 9:30
      nie wytrzymalem - pobieglem na wiadukt obok mojej pracy (tamtedy codzienie rano
      jezdze do pracy - w porannym sloncy Manhattan wygladal zawsze pieknie - a
      specialnie WTC blyszczace w sloncu). Dwie wieze staly dalej, ale w kolo bylo
      widac olbrzymia ilosc dymu - to tylko 8 mil od mojej pracy, wrocilem do roboty,
      skrzyknalem kilku ludzi i pobieglismy spowrotem na wiadukt - juz stala tylko
      jedna wieza...........po chwili cos sie zakotlowalo - to druga wieza
      runela.......Wkrotce wszyscy sie rozjechlismy do domow - zaczely sie telefony -
      znajomi w pracy na Manhattanie - gdzie sa, jak wroca.......kolezanka w szkole w
      Chinatown cala noc pilnujaca dzieci az wroca ich rodzice.... niektorzy nie
      wrocili juz nigdy zeby zabrac swoje dzieci....... Minelo bardzo duzo czasu
      zanim zdalem sobie sprawe co sie stalo..... ...........................

      Teraz druga sprawa - tak, to byla ogromna tragedia, ale przeciez sa wieksze -
      2,500,000 ludzi ktorzy zgineli w ciagu ostatnich 5 lat w Kongo jest czyms
      niewyobrazalnym - ale nie jest to tak fotogeniczne jak 11 wrzesnia......
      Problemem jest to ze to co sie stalo doprowadzi do innych tragedii - poniewaz
      nikt (w USA) nie pyta dlaczego? co spowodowalo ze to sie stalo? za co? tylko
      zadowala sie prosta, kojaca nerwy zemsta...... 11 wrzesnia jest tylko
      poczatkiem..... i ja nie wiem czy bedzie mozna wygrac wojne z terroryzmem nie
      zmieniajac czynnikow ktore pozwalaja na rozwoj fanatyzmu...........
      • Gość: ............. Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.sympatico.ca 10.09.02, 06:07
        Amerykanskie bomby zabily juz w Afganistanie i tak wiecej
        niewinnych zupelnie ludzi, dzieci i kobiet (cywili i to w dodatku
        glodnych) niz zginelo w WTC, i nikt tego nie pokazuje codziennie
        w TV. Kilka dni temu uslyszalem tu w Kanadzie w wiadomosciach
        ze w oparciu na opinie publiczna 69% Kanadyjczykow obwinia
        polowicznie Amerykanow, a dokladniej ich polityke zagraniczna za
        to, co sie stalo 11/9. 15% obwinia tylko i wylacznie Amerykanow.
        Kolejne zas 15% wcale nie wini Amerykanow za te tragedie.
        Pozdrawiam
        • cavafis47 Re: 11 wrzesnia 2001 10.09.02, 06:30
          Nie myslalem ze kiedykolwiek tak powiem ( ;)))) - ale bardzo dobrze
          napisales...... co da zemsta? - tysiace nowych ochotnikow do walki....... aby
          sie mscic, - i tak w kolko........
          • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 10.09.02, 08:42
            Spirala nienawiści się nakręca. Najlepszym przykładem Palestyna. Zemsta rodzi
            zemstę.
            A po 11 września świat nie jest już ten sam...
            • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 10.09.02, 12:26
              ralston napisał:

              > Spirala nienawiści się nakręca. Najlepszym przykładem Palestyna. Zemsta rodzi
              > zemstę.
              > A po 11 września świat nie jest już ten sam...

              I nowa wojna wisi w powietrzu... Niedobrze.
              • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 10.09.02, 13:14
                obwinianie Amerykanow za 11 wrzesnia to jak obwinianie ofiary przez kata.co
                byla winna jakas Sprzataczka albo Strazak, ktorzy zgineli w WTC,ze w Afryce
                Ktos umiera z glodu? dlaczego np. nie Mugabe a wlaśnie Ktos z WTC?
                pacyfistom wszelkiej masci poprzewracalo sie w glowach. w 1939 nie chcieli
                umierac za Gdansk, wiadomo jak sie skonczylo. Pilsudski na poczatku lat 30-tych
                proponowal wojne prewencyjna przeciw hitlerowi, zakrzyczano Go. nie musze dalej
                pisac jak bylo. poczekajcie az Saddam urosnie w sile i uderzy. wtedy bedziecie
                lizac rany i pytac kto jest winien.
                • Gość: koro Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 13:58
                  sprzątaczka i strażak nic nie są oczywiście winni śmierci głodowej w afryce.
                  ale rozdrapywanie ran i zbiorowe rozpaczanie nad losem ofiar WTC jest po prostu
                  niesmaczne, bo czymże ten strażak i ta sprzątaczka różnią się od dzieci w kongu?
                  • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 10.09.02, 16:37
                    jest takie powiedzenie , ze < radosc dzielona podwojna radoscia, bolesc
                    dzielona mniejsza bolescia >. ja sie Ameryce nie dziwie,ze rozpacza nad
                    Ofiarami. ma do tego prawo. i swiat nie powninien nigdy zapomniec o 11 wrzesnia.
                    Historycy uwazaja ze tak naprawde XX wiek zaczal sie w 1914. moze kiedys uznaja
                    ze XXI zaczal sie we wrzesniu 2001...
                    Dziecko z Konga niczym sie nie rozni od Strazaka czy Sprzataczki. niczym. poza
                    tym,ze urodzilo sie w kraju ktorego wladze Jego los maja w ..... . a Ameryka
                    stara sie bronic swoich obywateli i rozpacza po Tych ktorzy zgineli.
                    • Gość: koro Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 10.09.02, 16:56
                      to ładne i ripostować ni ma co.
                • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 11:49
                  Gość portalu: anka1 napisał(a):

                  poczekajcie az Saddam urosnie w sile i uderzy. wtedy bedziecie
                  > lizac rany i pytac kto jest winien.

                  Aniu, kiedy pisałam, o tym, że nowa wojna wisi w powietrzu, wyrażałam tylko
                  swoje obawy. Wierz mi jestem pełna współczucia dla ludzi, którzy stracili tam
                  swoich bliskich. Podobnie jak Ty znam historię Polski, ale może właśnie dlatego
                  przeraża mnie myśl, że znowu będą ginąć niewinni cywile. Saddam i jego
                  poplecznicy mają schrony, potrafią się ukryć, a podejrzewam, że większość
                  Irakijczyków (podobnie jak Polacy w czasach komunizmu) chciałoby żyć w
                  normalnym kraju. Mam wrażenie, że ta wojna może co najwyżej zlikwidować objawy
                  nienawiści wobec Stanów, ale nie zniszczy jej przyczyn. Wprost przeciwnie
                  umocni je.
                  Amerykanie mają świetne kontakty z Europą, Australią, większością państw Azji.
                  Może powinni zwrócić teraz baczniejszą uwagę na swoją politykę bliskowschodnią?
                  • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 11.09.02, 14:47
                    saunne napisała:

                    > Gość portalu: anka1 napisał(a):
                    >
                    > poczekajcie az Saddam urosnie w sile i uderzy. wtedy bedziecie
                    > > lizac rany i pytac kto jest winien.
                    >
                    > Aniu, kiedy pisałam, o tym, że nowa wojna wisi w powietrzu, wyrażałam tylko
                    > swoje obawy. Wierz mi jestem pełna współczucia dla ludzi, którzy stracili tam
                    > swoich bliskich. Podobnie jak Ty znam historię Polski, ale może właśnie
                    dlatego
                    >
                    > przeraża mnie myśl, że znowu będą ginąć niewinni cywile. Saddam i jego
                    > poplecznicy mają schrony, potrafią się ukryć, a podejrzewam, że większość
                    > Irakijczyków (podobnie jak Polacy w czasach komunizmu) chciałoby żyć w
                    > normalnym kraju. Mam wrażenie, że ta wojna może co najwyżej zlikwidować
                    objawy
                    > nienawiści wobec Stanów, ale nie zniszczy jej przyczyn. Wprost przeciwnie
                    > umocni je.
                    > Amerykanie mają świetne kontakty z Europą, Australią, większością państw
                    Azji.
                    > Może powinni zwrócić teraz baczniejszą uwagę na swoją politykę
                    bliskowschodnią?
                    >
                    >
                    >
                    • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 14:57
                      Z tym jeżdżeniem do raju to w praktyce bywało różnie. Słyszałem, że wielu
                      Polaków wizyta w krainie wiecznej szczęśliwości skutecznie z komunizmu
                      wyleczyła... :)))
                      A Bushowi nie zazdroszczę. Musi w tej chwili kłaść na szalę ryzyko tego, że
                      sytuacja na świecie wymknie się spod kontroli kiedy uderzy a z drugiej strony
                      ryzyko, że jeśli nie uderzy, to może mieć na miejscu np. epidemię wąglika.
                    • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 17:41
                      Gość portalu: anka1 napisał(a):

                      > mnie po prostu szlag trafia kiedy jakis pseudointelektualisci lka nad tym ze
                      > Ameryka to wcielone zlo, imperializm itp. ale gdyby nie ta Ameryka to nie
                      > moglby siedziec i lkac bo pracowalby do upadlego w jakiejs fabryce broni w
                      > swiecie rzadzonym przez kadafich, castrow albo husajnow.

                      Mam podobne odczucia. Z jednej strony robi mi się, jako Polce, wstyd za nich, a
                      z drugiej zastanawiam się gdzie są granice hipokryzji. W Stanach żyje ponad 6
                      milionów Polaków, mogliśmy liczyć na USA w najgorszych chwilach. Nawet teraz co
                      roku wyjeżdżają tam tysiące ludzi (zielona karta - w jakim innym kraju jeszcze
                      istnieje coś takiego?), a tu takie głosy..., albo jeszcze lepiej, że Polacy się
                      podlizują... A co może mają machnąć na wszystko ręką, bo to nie nasza sprawa?
                      Nie wiem czy można znaleźć większy szczyt hipokryzji i zakłamania!

                      A za przeproszeniem dlaczego ciężko pracujący Amerykanie mają pokutować za to,
                      że inne państwa nie potrafią, albo nie chcą same sobie pomóć? Dlaczego mają
                      wysyłać pieniądze w miejsca, gdzie i tak wiadomo, że zostaną rozkradzione??? I
                      jeszcze może mają mieć z tego powodu wyrzuty sumienia?
                      Ania miała rację wspominająć o Mugabe, Husajnie czy innym lokalnym watażce,
                      który myśli, że wykorzystując w chory sposób religię zdoła podbić świat. I
                      wszystkiemu mają być winne Stany... To już nie jest nawet śmieszne.
                      • Gość: Oka Saunne IP: *.17.79.204.lifespan.org 11.09.02, 19:19
                        Saunne, bardzo, bardzo podoba mi sie to co napisalas!
                        Dzieki!
                        Oka
      • Gość: halup Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.rrnet.pl 10.09.02, 17:02
        "Problemem jest to ze to co sie stalo doprowadzi do innych tragedii - poniewaz
        nikt (w USA) nie pyta dlaczego? co spowodowalo ze to sie stalo? za
        co?"


        Natomiast w moim środowisku słyszę opinie, że jeśli Amerykanie nie przestaną
        popierać Żydów to nie ma co wyglądać końca nienawiści.Ale jak mają nie
        popierać swojaków. Ludzie biznesu i kultury to w większości Żydzi
      • Gość: kacper Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 16:06
        Super mądrze napisałeś!!!!
        Prawda jest taka jak dla Żydów robią krzywde to jest źle i musi o tym wiedzieć
        cały świat. Natomiast jeśli Żydzi napadają to to się nazywa walka z terroryzmem.
    • Gość: Oka Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.17.79.204.lifespan.org 10.09.02, 22:06
      Pracuje w szpitalu w Bostonie.
      Tego dnia mielismy odgorny "rozkaz" pozostac na dyzurze tak dlugo jak mialo to
      byc potrzebne. Do odwolania.
      Spodziewano sie ogromnej liczby rannych, poszkodowanych, ktorych - jak
      zakladano - nie pomieszcza nowojorskie szpitale. Czekalismy . Czekalismy.
      Nadsluchiwalismy czy nadlatuja helikoptery z rannymi.
      Kiedy w przeciagu doby nie przyslali nikogo wiedzielismy juz, ze rannych nie
      bedzie, oni po prostu nie zyja. Wszyscy bylismy przygnebieni, przerazeni.
      Do domu wracalam po raz pierwszy (i mam nadzieje, ze ostatni ) z buta, bo
      obawiano sie, ze terrorysci sa jeszcze w Bostonie (ci, ktorzy rozbili sie o WTC
      wylecieli z Bostonu).
      Okropne rowniez bylo ogladanie zdjec ofiar w Internecie w strachu, ze rozpozna
      sie kogos znajomego. (wiele ofiar pochodzilo z okolic Bostonu).
      Wciaz jeszcze nie moge uwierzyc, ze to wydarzylo sie naprawde.
      • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 11.09.02, 08:13
        Oka trzymaj sie ...
    • inks Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 12:24
      Próbuję sobie żartowaćna innym wątku, który rozpocząłem parę dni temu (chodzi o
      te nieszczęsne nocne autobusy, których nie ma...)ale jakoś nie wychodzi.
      Przypomina się ubiegły rok. Przechodziłem wtedy obok sklepu z telewizorami. A
      tam na wszytskicg ekranach-jedno. Wiadomo co. Myślalem, że to tylko film. To
      nie był film...
    • Gość: k. Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 12:35
      poziomk napisał:

      > Juz rok minal od tamtego czasu, a caly czas mam ten obraz przed
      > oczami.
      > wychodze z pracy o 15:30 jeszcze wszystko normalnie, przychodze do
      > domu, wlaczam radio.... a wszystkie stacje o jednym, potem wlaczam
      > TV, tu tez to samo . TVN24, Polsat, TVP, CNN, RAI,...... to samo.
      > STRASZNIE. Poczulem sie jak 13 grudnia 1981 rano, kiedy to oglosili
      > Stan Wojenny.
      > Wszyscy domownicy sie zeszli, pytam - czy wiedza co sie stalo, - nie
      > wiedzieli.... Jak usiedlismy przed TV, to juz nic sie nie robilo, ani obiadu,
      > ani zadnych zakupow, nic, tylko ten obraz w TV. i tak do polnocy
      > przesiedzielismy. Jeszcze dzien wczesniej bawilismy sie na imprezie
      > urodzinowej...


      smutne,
      a jak telewizja na wszystkich kanałach nie pokaże trupów dzieci, kobiet
      buzonych domów - CODZIENNIE - to Cię nie boli, prawda.
      Tylko czasem się zastanów DLACZEGO ci biedni ludzie w WTC musieli zginąć?
      D L A C Z E G O?
    • Gość: ewa Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.csk.pl / *.csk.pl 11.09.02, 13:30
      Wiecie co? Ja tego dnia kupiłam komodę,która zajmuje trochę miejsca w sypialni.
      Może nie uwierzycie ale ten cholerny mebel codziennie Mi przypomina tą tragedię.
      Co do głodujących na całym świecie, dla Mnie to taki sam dramat a obowiązkiem
      wszystkich jest zwalczanie zła powodującego biedę,głód i terroryzm.
      Dziś o 14.46 uczczę wszystkie ofiary zamachu minutą ciszy.
    • Gość: Ginny Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 11.09.02, 14:41
      O tragedii WTC dowiedziałam się półtorej godziny "po". Oglądałyśmy z koleżanką
      TV i nagle specjalne wydanie "Wiadomości". I dwie płonące wieże. Informacja o
      ataku na Pentagon. Nie rozumiałam. Po prostu, nie docierało do mnie. Zaczęłam
      się śmiać(nie wiem, czemu), mamrotałam "O matko, będzie wojna!". Potem
      chłonęłam wszystkie dzienniki, widziałam te obrazy raz po raz- było mi
      niedobrze ze strachu, z przerażenia, z obrzydzenia- ale nie mogłam się oderwać.
    • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 14:43
      Za trzy minuty dokładnie rok minie od tej chwili...
      • poziomk Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 14:54
        Nie wiem czy ktos sluchal teraz RMF-u, przypomnieli kawalek relacji z
        dokladnie tamtej chwili.....
    • inks Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 14:47
      To co pisze "K"..cóż wszystko można zrelatywizować i poddać cynicznej obróbce
      myślowej. Wtedy żadna tragedia nie będzie tragedią, żadna śmierć nie będzie
      miała znaczenia. Tak nie wolno!!! Tzn wolno ci wszystko, co tylko chcesz, ale
      ja się z tym nie zgadzam!
      • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 11.09.02, 14:59
        jak pomysle ze rok temu wszystko sie zaczynalo, robi mi sie zimno...
        czy w Bialymstoku bedzie jakas oficjalna uroczystosc czy tylko zapalimy
        swieczki o 21.00 ?
        • ralston Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 15:01
          W Warszawie miały wyć syreny, ale albo na Woli nie wyły, albo mam
          superdźwiękoszczelne okna w biurze...
          • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 11.09.02, 15:33
            u nas cisza a nie mam okien dzwiekoszczelnych. dzwonow tez nie slyszalam...
            • Gość: flora Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.biaman.pl 11.09.02, 15:42
              włączcie CNN i popatrzcie ... na twarze tych ludzi, rodziny ofiar. Wyć mi się
              chce dlaczego tak musiało się stać.
              • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 11.09.02, 15:44
                the rest is silence...
              • Gość: Logika Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 209.17.132.* 11.09.02, 17:59


                Caly swiat oglada dzisiaj w telewizji programy o 11/9 a wynika to z sily
                amerykanskich mediow i z silnej pozycji ekonomicznej Stanow. Ameryka to piekny
                kraj ale zachowuje sie jak nastolatek, ktory jest zapatrtzony w siebie, na
                wszystko reaguje emocjonalnie i uwaza ze caly swiat kreci sie wokol niego.

                Za jakis czas i Ameryka wydorosleje i zmadrzeje, zacznie wybierac madrych
                prezydentow, zacznie patrzec na reszte ludzkosci z pozycji rownosci. I nie
                bedzie sie kierowala sila i potrzeba kontrolowania lecz rozsadkiem i sercem
                (jedno nie bez drugiego).

                Dlaczegfo wbrew opinii zdecydowanej wiekszosci krtajow, Ameryka tak bardzo chce
                wojnu z Irakiem? Czy ktos przypomina sobie gdzie kiedy i kto przyznal Ameryce
                stanowisko policjanta swiata?
                • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 11.09.02, 18:10
                  Gość portalu: Logika napisał(a):

                  > Dlaczegfo wbrew opinii zdecydowanej wiekszosci krtajow, Ameryka tak bardzo
                  chce
                  >
                  > wojnu z Irakiem? Czy ktos przypomina sobie gdzie kiedy i kto przyznal Ameryce
                  > stanowisko policjanta swiata?

                  A kto przyznał al Kaidzie i innym podobnym organizacjom prawo do zabijania
                  niewinnych ludzi, organizowania zamachów terrorystycznych, porywania ludzi dla
                  okupu itp.???
                  • Gość: Logika Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 209.17.132.* 11.09.02, 20:05
                    "A kto przyznał al Kaidzie i innym podobnym organizacjom prawo do zabijania
                    niewinnych ludzi, organizowania zamachów terrorystycznych, porywania ludzi dla
                    okupu itp.???"

                    al Kaida to fundamentalisci, amerykanie demokraci....

                    Aby zniknal fundamentalizm na swiecie typu al Kaida, musi zniknac glod i bieda
                    na swiecie.
                    • Gość: .......... Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.sympatico.ca 12.09.02, 03:28
                      Czy wiecie ze wojska amerykanskie stacjonuja w okolo 100 krajach.
                      Co one tam robia? Czy ktos sie zastanawial nad tym? Oni
                      (Amerykanie) wyszli na swiat( w ktorym tez zabijaja, tylko o tym
                      sie nie mowi codziennie na CNN), niech sie tez nie dziwia ze i
                      do nich przyszli by zabic. Bo i czego mozna sie spodziewac.
                      "Sprawiedliwym" i silnym bylo kiedys Imperium Rzymskie. Kazdy,
                      moze zdecydowana wiekszosc w nim, z zaszczytem pragnela posiadac
                      obywatelstwo tego mocarstwa. Rzymianie nie mogli zrozumiec
                      dlaczego ich atakuja na obrzezach, bowiem przyszli tam
                      poszerzyc swoj "swiat" ktory wedlug nich wydawal sie tylko i
                      jedynie sluszny. Dzicy barbarzyncy ich zalatwili. Niech mi ktos
                      pokaze dzisiaj Rzymianina( Barbarzyncy zas sie ucywilizowali).
                      Pozostaly po nich tylko wspomnienia, troche monet w zlocie,
                      troche drog, akweduktow........... To samo czeka Ameryke, tylko
                      tu widze te roznice ze ich zalatwia dzisiejsi "niecywilizowani"
                      ktorych ja nazywam bosonogimi. Przy dzisiejszej nuklearnej sile,
                      idiotycznie jest nazywac sie supermocarstwem, szczegolnie wtedy
                      kiedy mozna zniknac w przeciagu pol godziny, podobnie jak te
                      dwie wieze. Nic dobrego nie wroze dla swiata a szczegolnie
                      dla Ameryki. Beda zmiany w swiecie, juz niedlugo i to naprawde
                      wielkie. Tak bardzo bym chcial tutaj sie mylic. Pozdrawiam
                      • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 Oka Saunne , .............. IP: 212.33.74.* 12.09.02, 08:29
                        macie racje Dziewczyny! USA sa znienawidzone przez wielu ludzi ale gdbyby
                        mogli to od razu by tam wyjechali zeby zyc i pracowac. ataki i nienawisc do
                        Ameryki biora sie z frustracji ze " u nas nie ma tak jak tam ."
                        po Rzymie Wielokropek zostalo rowniez prawo, literatura, bezcenne zabytki,
                        miasta ktore dawniej byly przez nich zakladane np. Wieden czyli dawna
                        Vindobona, Kolonia czyli dawna Colonia Agrypina i wiele innych. po upadku Rzymu
                        zapanowal chaos, z ktorego swiat dlugo nie mogl sie otrzasnac. dlugie lata
                        musialy uplynac zanim barbarzyncy sie ucywilizowali, dlatego tak Rzymu
                        nienawidzili i dlatego tak sie do niego pchali, jak dzis do USA. ja nie
                        chcialabym zyc w swiecie bez USA. popelniaja bledy, bo ludzie nie sa nieomylni,
                        ale gdyby nie oni to Ty siedzialbys dzis moze w lagrze pod Kolyma a nie w
                        Ameryce.
                        • Gość: .............. Re: 11 wrzesnia 2001 Oka Saunne , .............. IP: *.sympatico.ca 12.09.02, 18:43
                          Gość portalu: anka1 napisał(a):

                          > macie racje Dziewczyny! USA sa znienawidzone przez wielu ludzi ale gdbyby
                          > mogli to od razu by tam wyjechali zeby zyc i pracowac. ataki i nienawisc do
                          > Ameryki biora sie z frustracji ze " u nas nie ma tak jak tam ."
                          > po Rzymie Wielokropek zostalo rowniez prawo, literatura, bezcenne zabytki,
                          > miasta ktore dawniej byly przez nich zakladane np. Wieden czyli dawna
                          > Vindobona, Kolonia czyli dawna Colonia Agrypina i wiele innych. po upadku
                          Rzymu
                          >
                          > zapanowal chaos, z ktorego swiat dlugo nie mogl sie otrzasnac. dlugie lata
                          > musialy uplynac zanim barbarzyncy sie ucywilizowali, dlatego tak Rzymu
                          > nienawidzili i dlatego tak sie do niego pchali, jak dzis do USA. ja nie
                          > chcialabym zyc w swiecie bez USA. popelniaja bledy, bo ludzie nie sa
                          nieomylni,
                          >
                          > ale gdyby nie oni to Ty siedzialbys dzis moze w lagrze pod Kolyma a nie w
                          > Ameryce.
                          * Czasami mysle ze kazdy powinien pilnowac swojego domu a nie
                          interesowac sie zbytnio czyims. Amerykanie (ci z kasa i od polityki
                          oczywiscie) na zal dos czesto bez zaproszenia wlaza do obcego
                          domu, czasami posprzataja w nim jakis sobie dogodny pokoj,
                          wymienia mebel itp. zapominajac jednak o tym, ze tak naprawde
                          wlascicielem tego domu nie sa, a czuja sie jakoby nim byli.
                          Tych ktorzy nie chca ich wpuscic do swojego domu uwazaja za
                          wrogow ktorych trzeba zniszczyc, tworzac zarazem sobie wrogow.
                          Niszczyc najpierw sankcjami, a i nawet bombami tez nadali
                          sobie prawo. Czynia to wszystko w imie sprawiedliwosci i
                          okrzykiwanej przez nich demokracji. Pytam sie, jakim prawem,
                          czyjej sprawiedliwosci? O demokracji juz nie chce nawet wspominac.
                          Nie wiem czy siedzialbym dzisiaj w jakims lagrze. Jedno tu chce
                          powiedziec, a raczej sprostowac. To, ze ze Stalinem i jemu
                          podobnymi trzeba sie bylo uporac to nie jest zasluga Amerykanow,
                          tak jak sugerujesz. Nie trzeba zapominac o zwyklych,
                          nieliczacych sie dzisiaj obywatelach krajow ktorych oni mieli
                          pod swoja lapa, ktorzy dosc czesto przeplacili zyciem za swoje
                          pragnienie ziszczenia swoich wartosci. To Polak, Ruski, Czech i
                          nawet Niemiec tak naprawde walczyl, chociaz trzeba tez przyznac
                          ze Amerykanim taksamo wspomagal
                          kasa. Pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: saunne Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 09:46
                      Gość portalu: Logika napisał(a):

                      > Aby zniknal fundamentalizm na swiecie typu al Kaida, musi zniknac glod i
                      bieda
                      >
                      > na swiecie.

                      Po pierwsze jest to marzenie, bardzo piękne i chwalebne, ale niestety nierealne
                      (vide: miliony dolarów z pomocy humanitarnej rozkradzione np. w Afryce). Po
                      drugie, co do tego mają Amerykanie? Rozumiem, że sugerujesz, że mają się z tymi
                      problemami uporać. Ja się tylko pytam dlaczego oni? Dlaczego nie np. Polska,
                      Wielka Brytania, Francja czy wreszcie państwa, które choć wymagają pomocy, wolą
                      pozwalać na korupcję i malwersacje, zamiast walczyć z głodem i biedą?
                      • Gość: mały Re: 11 wrzesnia 2001 IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 13:53
                        Czytam te posty i zastanawim się: jedni obwiniaja amerykę inni jej bronią
                        argumentów można tu przytaczać jeszcze setki. Moje pytanie brzmi: co ja
                        zrobiłem aby podobnych dramatów nie było. Bo umierający w afryce i innych
                        krajach sa wynikiem wyborow jakich dokonaliśmy ny wszyscy. W kazdym narodzie sa
                        lokalni "Talibowie" którzy prubują zawładnąc boguducha winnymi cywilami. Nie
                        którzy z was i na tym forum nazywaja kandydatów do władz "chołotą"i wycofuja
                        się z podjęcia trudu wyboru. W rezultacie do władzy dostaja się "Talibowie" w
                        Polskim wydaniu to LPR lub Samoobrona. Pamiętajcie że najwięksi zbrodniarze
                        dostali się do władzy własnie przez wybory. Tak było z Hitlerem i Łukaszenką u
                        naszych sąsiadów. A ci jak już raz sa u władzy to szybko ja monopolizują. Co
                        robia ci "inteligentni" co wczesniej brzydzili się "Chołotą" ano prosza
                        Amerykanów o pomoc. Ci chorzy obsesyjnie na demokracje pomagają. W rezultacie
                        następuje odwet, ze strony reżimow.A ponieważ różnica w poziomie technologii
                        jest olbrzymia rozpoczyna się wojna terrorystyczna. I znowu obrywaja cywile.
                        Tak więc moi drodzy dyskutanci odpowiedzcie sobie na pytanie czy przypadkiem
                        brak waszego zaangażowania w sprawy publiczne nie tworzy takich właśnie
                        dramatów . WTC to jeden z nich.
                        • saunne Re: 11 wrzesnia 2001 12.09.02, 15:14
                          Gość portalu: mały napisał(a):

                          > Czytam te posty i zastanawim się: jedni obwiniaja amerykę inni jej bronią
                          > argumentów można tu przytaczać jeszcze setki. Moje pytanie brzmi: co ja
                          > zrobiłem aby podobnych dramatów nie było. Bo umierający w afryce i innych
                          > krajach sa wynikiem wyborow jakich dokonaliśmy ny wszyscy. W kazdym narodzie
                          sa
                          >
                          > lokalni "Talibowie" którzy prubują zawładnąc boguducha winnymi cywilami. Nie
                          > którzy z was i na tym forum nazywaja kandydatów do władz "chołotą"i wycofuja
                          > się z podjęcia trudu wyboru. W rezultacie do władzy dostaja się "Talibowie" w
                          > Polskim wydaniu to LPR lub Samoobrona. Pamiętajcie że najwięksi zbrodniarze
                          > dostali się do władzy własnie przez wybory. Tak było z Hitlerem i Łukaszenką
                          u
                          > naszych sąsiadów. A ci jak już raz sa u władzy to szybko ja monopolizują. Co
                          > robia ci "inteligentni" co wczesniej brzydzili się "Chołotą" ano prosza
                          > Amerykanów o pomoc. Ci chorzy obsesyjnie na demokracje pomagają. W
                          rezultacie
                          > następuje odwet, ze strony reżimow.A ponieważ różnica w poziomie technologii
                          > jest olbrzymia rozpoczyna się wojna terrorystyczna. I znowu obrywaja cywile.
                          > Tak więc moi drodzy dyskutanci odpowiedzcie sobie na pytanie czy przypadkiem
                          > brak waszego zaangażowania w sprawy publiczne nie tworzy takich właśnie
                          > dramatów . WTC to jeden z nich.


                          Mały napisz do kogo konkretnie są te słowa, bo już mnie zaczyna denerwować
                          takie obarczanie wszystkich grzechami świata. Odkąd skończyłam 18 lat biorę
                          udział w wyborach, a to, że wcześniej pisałam, że nie ufam politykom nie
                          znaczy, że umywam od wszystkiego ręce. Prawdę mówiąc takie insynuacje trochę
                          mnie obrażają, zwłaszcza jeśli wypowiada je człowiek, który nie ma bladego
                          pojęcia o moim życiu. Równie dobrze mogłabym zapytać, co Ty zrobiłeś żeby
                          polepszyć los Afryki, żeby nie było wojen i terroryzmu? Nie trzeba należeć do
                          partii (obojętnie jakiej) żeby interesować się sprawami państwa czy szerzej
                          świata. Co więcej powiem Ci, że uważam, że niejednokrotnie organizacje
                          pozarządowe robią znaczne więcej dla pojedyńczych ludzi niż wszelkie partyjne
                          komitety, fundusze i zgromadzenia. A jak już wyzywasz kogoś od Talibów to
                          proszę Cię dodawaj zaraz, że jest to Twoje subiektywne zdanie, bo inaczej
                          możesz narazić się na zarzut oszczerstwa bądź zniewagi, nie mówiąc już o tym,
                          że ktoś może pomyśleć, że podobne zdanie mają wszyscy inni użytkownicy forum.

                          Z wyrazami szacunku - saunne (całkowicie przeciwna wszelkim skrajnościom).
                          • Gość: anka1 Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 212.33.74.* 12.09.02, 15:37
                            krotko : ja Roberta Mugabe na prezydenta Zimbabwe nie wybieralam wiec prosze mi
                            nie pisac,ze jestem winna temu co sie dzieje w Afryce.
                      • Gość: Logika Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 209.17.132.* 12.09.02, 17:46
                        > Aby zniknal fundamentalizm na swiecie typu al Kaida, musi zniknac glod i
                        bieda
                        >
                        > na swiecie.

                        Po pierwsze jest to marzenie, bardzo piękne i chwalebne, ale niestety nierealne
                        (vide: miliony dolarów z pomocy humanitarnej rozkradzione np. w Afryce). Po
                        drugie, co do tego mają Amerykanie? Rozumiem, że sugerujesz, że mają się z tymi
                        problemami uporać. Ja się tylko pytam dlaczego oni? Dlaczego nie np. Polska,
                        Wielka Brytania, Francja czy wreszcie państwa, które choć wymagają pomocy, wolą
                        pozwalać na korupcję i malwersacje, zamiast walczyć z głodem i biedą?

                        Naprawianie swiata oraz pomoc biednym krajom nie jest obowiazkiem jedynie
                        Amerykanow. Afryka zostala podzielona "pod linijke" w latach 60-tych na 50
                        krajow, w kazdym z nich setki szczepow - to nie interesowalo oczywiscie
                        Anglikow czy Francuzow i innych, ktorzy juz zdazyli wykorzysrtac zloza
                        minerlane i inne dobra tego kontynetu. Te szczepy wciaz walcza miedzy sobia o
                        wladze poniewaz kazdy z nich uwaza, iz jest u siebie i to ich kraj. Oczywiscie
                        doszla korupcja, zadza wladzy ale nie zapomnijmy zrodla tego chaosu a bylo nim
                        bezdusze podejscie Europeksich imoperialisow do Afryki. Jestem zazenowana gdy
                        rozmawiam ze znajomimi Anglikami, ktorzy wciaz uwazaja ze oni "pomogli" Afryce,
                        Indiom i innym krajom ktore byly ich koloniami. Wyplywa to oczywiscie z ich
                        poczucia wyzszosci. Ale czy maja do takego poczucia jakiekolwiek podstawy?
                        Afryka to kontynent, w ktorym ze wzgledu na klimat kazdy dzien jest walka o
                        przetrwanie. Wiec czy jako biala rasa nie powinnismy pomoc Afryce chociazby tak
                        jak pomagamy swoim biedniejszym krewnym? przeciez jezeli mamy kogos w rodzinie
                        kto potrzebuje pomocy i ktoremu sie nie wiedzie, nie pojdziemy najpierw do ich
                        domu, zabierzemy im ich majatek, jakiolwiek by on nie byl, a potem nauczymy ich
                        nowego jezyka i piowiemy - pomoglismy im.......

                        Mawiac krotko kazdy kto moze pomoc, powinien to zrobic, kazdy kraj i kazdy
                        indywidualny czlowiek. Co do polityki zewnterznej Ameryki, to jest ona
                        podyktowana korzysciami ekonomicznymi i dazeniem do wzbogacenia sie. W jakis
                        dziwny sposob AMerykanie utozsamiaja dobrobyt z demokracja. Jako narod Nie maja
                        ani jednego ani drugiego. Uwazam wiec, ze Ameryak powinna orzywiazywac wiecej
                        uwagi do rozwiazywania wlasnych problemow wewnatrz wlasnego krajju - takimi jak
                        glod (tam wciaz umieraja dzieci z glodu choc jest to najbogatszy kraj)),
                        przestepczosc, edukacja. Gdyby kazdy z nas zajal sie porzadkowaniem wlasnych
                        spraw, byloby mniej komnfliktow i wsrod ludzi i miedzy krajami. Co nie oznacza
                        ze nie powinne nas interesowac wydarzenia na swiecie i oczywiscie powinnsimy
                        sie angazowac i pomagac ale nigdy z pozycji przewagi, dyktatora. Niestety Stany
                        Zjednoczone uzywaja wlasnie takich taktyk, uzyja wczesniej sily, przemocy lub
                        co najmniej embargo , niz negocjacji, porozumienia. Jest takie
                        okreslenie "power corrupts" i niestety Stany bedac najsilniejszym krajem
                        uzywaja swojej sily i wierza iz w zwiazku z tym iz te potege maja moga jej
                        uzywac. Nie rozumieja jeszcze tego, iz wlasnie dlatego iz te sile posiadaja ,
                        nie powinni jej uzywac.
                        • Gość: Logika Re: 11 wrzesnia 2001 IP: 209.17.132.* 12.09.02, 22:29
                          Wypowidz Mandeli na temat zagrozen wynikajacych z potencjalnego ataku USA na
                          Irak:

                          US threatens world peace, says Mandela

                          Cheney opposed his prison release, Mandela recalled
                          One of the world's most respected statesmen,
                          Nelson Mandela, has condemned United States
                          intervention in the Middle East as "a threat to
                          world peace".

                          In an interview with the US magazine,
                          Newsweek published on Wednesday, the
                          former South African president repeated his
                          call for President George Bush not to launch
                          attacks on Iraq.

                          He said that Mr Bush
                          was trying to please the
                          American arms and oil
                          industries.

                          And Mr Mandela, 84,
                          called some of Mr Bush's
                          senior advisers, including
                          Vice President Dick
                          Cheney "dinosaurs".

                          He said that the United
                          States' backing for a
                          coup by the Shah of
                          Iran in 1953 had led to
                          that country's Islamic
                          revolution in 1979.

                          On Afghanistan, Mr Mandela said that US
                          support for the mujahideen (including Osama
                          Bin Laden) against the Soviet Union and its
                          refusal to work with the United Nations after
                          the Soviet withdrawal led to the Taleban
                          taking power.

                          "If you look at those matters, you will come to
                          the conclusion that the attitude of the United
                          States of America is a threat to world peace,"
                          he said.

                          No evidence

                          Mr Mandela said that the US was clearly afraid
                          of losing a vote in the United Nations Security
                          Council.

                          "It is clearly a
                          decision that is
                          motivated by
                          George W Bush's
                          desire to please
                          the arms and oil
                          industries in the United States of
                          America," he said.

                          He said that no evidence had been
                          presented to support the claim that
                          Iraq possesses weapons of mass
                          destruction, while former UN weapons
                          inspector in Baghdad Scott Ritter has
                          said there is no such evidence.

                          "But what we know is that Israel has
                          weapons of mass destruction. Nobody
                          mentions that," he said.

                          The former South African leader made
                          it clear that the only member of the
                          Bush team he respects is Colin
                          Powell.

                          He called Mr Cheney a "dinosaur" and
                          an "arch-conservative" who does not
                          want Mr Bush "to belong to the
                          modern age."

                          Mr Mandela recalled that Mr Cheney
                          had been opposed to his release from
                          prison.
                          "It is clearly a
                          decision that is
                          motivated by
                          George W Bush's
                          desire to please
                          the arms and oil
                          industries in the United States of
                          America," he said.



                          ..............................................................................





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka