inks
13.09.02, 09:55
Zastanawiam się dlaczego większość firm ochroniarskich ubiera swoich
pracowników w paramilitarne uniformy? Ci ludzie wyglądają jakby szli na
wojnę: dokopać komuś, zabić i zniszczyć? To naprawdę dziwne uczucie-idę
kupić mleko i nagle ogarnia mnie uczucie,że jestem na froncie, albo
azjatyckiej dżungli a z krzaków wyłoni się albo Predator albo Arnold ze
Stingerem lub rusznicą przeciwarmatnią w garści? Jest to tym dziwniejsze
zjawisko,że większość miejsc których pilnują ci panowie "żyje" z moich
pieniędzy i powinno się w nich dbać o to, abym czuł się jak najlepiej,
najbezpieczniej. A tu jeszcze słyszy się o ochroniarzach bijących klientów
pubów, restauracji: i to jest naprawdę zdumiewające! Dlaczego właściciele
tych miejsc pozwalają na to-przecież odstraszają w ten sosób swoich klientów.
Uniform przekłada się chyba na nastrój i sposób myslenia ochroniarzy:
rzeczywiście mają poczucie,że biorą udział w akcji pod Tora Bora a ci ludzie
pociągający piwo ze szklanek to Talibowie. Gdyby przebrać tych "gwardzistów"
w bardziej stonowane ciuchy-np. takie jakie mają pracownicy Auchan z
pewnością przełożyłoby się to na bardziej łagodne i kulturalne zachowania.
Nie wiem jak was, ale mnie ten Specnaz i Brygady Antyterrorystyczne w
knajpach i sklepach bardzo rażą i swoim ubiorem i podejściem do klienta.
Ochroniarz ubrany w garnitur i życzący miłej zabawy ludziom, którzy wchodzą
do pubu... jaka szkoda,że to jest możliwe i owszem, ale nie w tym kraju.