Dodaj do ulubionych

panie z dziekanatu na wydziale prawa

IP: *.tkb.pl / 10.1.73.* 24.09.02, 01:05
na st. zaocznych w Białym to ewenement na skalę kraju - podejrzewam i
utwierdzam się w tym przekonaniu - nie ja jedna zresztą. Takiej kumulacji
chamstwa i durnoty nie często się doświadczy. Nie wspomnę o tym, że
najczęsciej nie rozumieją co się do nich mówi, czego następstwem jest często
nieuzasadniona agresja jako forma zwrotu do intruza zwanego dalej
interesantem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Spec Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.nyc.rr.com 24.09.02, 02:02

      ;))))

      stare dzieje. przywyknij.

      Pozdr.
      absolwent Wydzialu Elektrycznego PB
      • Gość: habitus Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 08:29
        Gość portalu: Spec napisał(a):

        >
        > ;))))
        >
        > stare dzieje. przywyknij.
        Nie zgadzam się! Nie przywykaj. Jeżeli jesteś na zaocznych to płacisz i masz
        prawo do traktowania jak traktować się powinno klienta. Masz prawo do takiego
        samego kształcenia jak na bezpłatnych dziennych, takiej samej ilości godzin
        programowych etc. Poczytaj raport NIK-u o nadużyciach w uczelniach państwowych
        i nie zgadzaj się na pomiatanie. Swoją drogą w dziekanacie powinny siedzieć
        osoby bystre i komunikatywne, ale uczelni, która zarabia na sprzedawaniu
        nadziei na lepszą pracę nie zależy na dobrej opinii. I tak przyjdą i zapłacą,
        byle dostać "papier"...
        • Gość: e Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.tkb.pl / 10.1.73.* 24.09.02, 10:26
          zgadzam się, te ww argumenty juz dawno i nie raz padły, ale najwyraźniej doszły
          do wniosku, że student zaoczny to jakis kretyn albo co. Jednym słowem nie ma
          tam czego słuchac, załatwic cos to wielki bol (podobne odczucie mam na ich
          widok), procz przyjmowania kwitów z potwierdzeniem wpłaty czesnego.
          • saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa 24.09.02, 11:09
            dodam tylko, że w dziekanacie studiów dziennych (prawo) panie są bardzo miłe
            (przynajmniej dla mnie), ale ja mam taktykę: mówię dzień dobry, uśmiecham się,
            cierpliwie czekam w kolejce itd. Z reguły działa :)

            Pozdrawiam.
        • Gość: misiek Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: 194.204.190.* 30.09.02, 14:59
          Gość portalu: habitus napisał(a):

          > Gość portalu: Spec napisał(a):
          >
          > >
          > > ;))))
          > >
          > > stare dzieje. przywyknij.
          > Nie zgadzam się! Nie przywykaj. Jeżeli jesteś na zaocznych to płacisz i masz
          > prawo do traktowania jak traktować się powinno klienta. Masz prawo do takiego
          > samego kształcenia jak na bezpłatnych dziennych, takiej samej ilości godzin
          > programowych etc. Poczytaj raport NIK-u o nadużyciach w uczelniach
          państwowych
          > i nie zgadzaj się na pomiatanie. Swoją drogą w dziekanacie powinny siedzieć
          > osoby bystre i komunikatywne, ale uczelni, która zarabia na sprzedawaniu
          > nadziei na lepszą pracę nie zależy na dobrej opinii. I tak przyjdą i zapłacą,
          > byle dostać "papier"...

          nioo jaaasne......
    • Gość: bart Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.csk.pl 24.09.02, 12:23
      Panie z Dziekanatu Wydz. Prawa są po prostu chamskie. Uważają się za wielkie
      królewny o nieograniczonej władzy - strach o coś zapytać czy poprosić. Metoda
      na dzien dobry, prosze, dziekuję - oczywiście odpada. A nie daj boże jak
      wpadniesz tam studencie w czartek - to dzien szczególny, gdy zapracowane Panie
      na skrzypnięcie swoich drzwi podnoszą wielki krzyk. Dla nich student to wróg!!!
      Są tam przeciez po to aby nam pomagać, ale to tylko "założenie" - współczuję
      wam pierwszoroczniacy, że aż kilka razy teraz będziecie musieli mieć kontakt z
      nimi. To prawdziwy stres! I jedna rada - o nic lepiej nie pytajcie, studenci ze
      starszych lat Wam lepiej doradzą!
      • Gość: saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 16:24
        Gość portalu: bart napisał(a):

        > Panie z Dziekanatu Wydz. Prawa są po prostu chamskie. Uważają się za wielkie
        > królewny o nieograniczonej władzy - strach o coś zapytać czy poprosić. Metoda
        > na dzien dobry, prosze, dziekuję - oczywiście odpada.

        To dziwne... u mnie zawsze działa... może trzeba zmienić ton owego dzień dobry?

        A nie daj boże jak
        > wpadniesz tam studencie w czartek - to dzien szczególny, gdy zapracowane
        Panie
        > na skrzypnięcie swoich drzwi podnoszą wielki krzyk. Dla nich student to
        wróg!!!

        Czwartek to dzień, w którym dziekanat jest nieczynny dla studentów. Wszyscy to
        wiedzą, więc skąd to oburzenie... Oczywiście mówię tu o dziekanacie studiów
        dziennych (w dziekanacie zaocznych rzeczywiście jest chora sytuacja).

        • Gość: xxx Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.csk.pl 24.09.02, 17:09
          na bialostockim wydziale prawa panie z dziekanatu sa bardzo sympatyczne
          paniStasia jest przez studentow wrecz uwielbiana
          • Gość: Dziekan Re: panie z dziekanatu na wydziale prawaS IP: *.arbornet.org 24.09.02, 22:41
            Gosc portalu: xxx napisal/(a):

            > na bialostockim wydziale prawa panie z dziekanatu sa bardzo sympatyczne
            > paniStasia jest przez studentow wrecz uwielbiana
            Panie z Dziekanatu juz dawno powinny znalezc sie na meryturze a na ich miejce pojawic sie osoby kontaktowe, elokwentne i inteligentne. W przeciwnym razie tylko czekac trzeba na jakas afere a po niej szereg zwolnien (rowniez osob odpowiedzialnych za reprezentowanie uczelni na zewnatrz). Oby nie!
            • Gość: saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawaS IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 20:56
              Gość portalu: Dziekan napisał(a):

              > Panie z Dziekanatu juz dawno powinny znalezc sie na meryturze a na ich miejce
              p
              > ojawic sie osoby kontaktowe, elokwentne i inteligentne. W przeciwnym razie
              tylk
              > o czekac trzeba na jakas afere a po niej szereg zwolnien (rowniez osob
              odpowied
              > zialnych za reprezentowanie uczelni na zewnatrz). Oby nie!

              Dziekan zaczynam przypuszczać, że Ty może i studiujesz, ale napewno nie na
              wydziale prawa UwB...

          • Gość: saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 20:58
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > na bialostockim wydziale prawa panie z dziekanatu sa bardzo sympatyczne
            > paniStasia jest przez studentow wrecz uwielbiana

            to ta najniższa? Jeśli tak, to popieram :)
            • Gość: Dziekan Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.szeptel.net.pl 25.09.02, 22:22
              Gość portalu: saunne napisał(a):

              > to ta najniższa? Jeśli tak, to popieram :)

              Saunne,swoje taktyki (usmiechy) schowaj w buty,na pewno bedziesz wyzsza, co
              pozwoli ci rozejrzec sie nie tylko wokol wlasnej (za przeproszeniem) d..., ale
              umozliwi ocene realiów. Zdaje sie, ze to Ty nie masz nic wspólnego ze
              studiowaniem i jestes jedna z tych szacownych Pan. Co prawda studenci to rozni
              ludzie i moga zdarzyc sie tacy, co "zajda za skore".To jednak nie powod, zeby
              wszystkich traktowac jednakowo, tzn. zle. Tak jest wlasnie w dziekanacie prawa
              i potwierdzam to kolejny raz. Jesli chcesz komukolwiek zamykac usta, to zycze
              powodzenia w skutecznosci...
              • Gość: habitus Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 22:42
                Gość portalu: Dziekan napisał(a):

                > Gość portalu: saunne napisał(a):
                >
                > > to ta najniższa? Jeśli tak, to popieram :)
                >
                > Saunne,swoje taktyki (usmiechy) schowaj w buty,na pewno bedziesz wyzsza, co
                > pozwoli ci rozejrzec sie nie tylko wokol wlasnej (za przeproszeniem) d...,
                ale
                > umozliwi ocene realiów. Zdaje sie, ze to Ty nie masz nic wspólnego ze
                > studiowaniem i jestes jedna z tych szacownych Pan. Co prawda studenci to
                rozni
                > ludzie i moga zdarzyc sie tacy, co "zajda za skore".To jednak nie powod, zeby
                > wszystkich traktowac jednakowo, tzn. zle. Tak jest wlasnie w dziekanacie
                prawa
                > i potwierdzam to kolejny raz. Jesli chcesz komukolwiek zamykac usta, to zycze
                > powodzenia w skutecznosci...
                Szanowny Dziekanie,
                staramy się jednak być dla siebie nawzajem przynajmniej uprzejmi jeżeli już nie
                możemy być mili. Wchodzimy na forum nie po to, żeby robić sobie nawzajem
                osobiste uwagi - nie znamy się przecież i nie wiemy kto jest kim i jakiego jest
                wzrostu. Jeżeli Saunne jeździ na wózku inwalidzkim ( a skąd wiesz, że nie) to
                zachowałeś się sam wiesz jak. Przypadkiem wiem, że jest studentką prawa
                studiów dziennych, natomiast z Twoich wypowiedzi wynika, że nie znasz (a może
                tylko nie stosujesz) dobrych manier. Sądzę, że nick Dziekan przyjąłeś nieco na
                wyrost. Chyba, że uważasz, że dziekan, podobnie jak jego pracownice, może
                bezkarnie obrażać innych i prawić bezmyślne morały. Przepraszam, ale nie mogę
                się zgodzić na prowadzenie dyskusji w obraźliwym i agresywnym tonie.
              • Gość: saunne Dziekan IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 15:26
                Gość portalu: Dziekan napisał(a):

                > Saunne,swoje taktyki (usmiechy) schowaj w buty,na pewno bedziesz wyzsza, co
                > pozwoli ci rozejrzec sie nie tylko wokol wlasnej (za przeproszeniem) d...,
                ale
                > umozliwi ocene realiów. Zdaje sie, ze to Ty nie masz nic wspólnego ze
                > studiowaniem i jestes jedna z tych szacownych Pan. Co prawda studenci to
                rozni
                > ludzie i moga zdarzyc sie tacy, co "zajda za skore".To jednak nie powod, zeby
                > wszystkich traktowac jednakowo, tzn. zle. Tak jest wlasnie w dziekanacie
                prawa
                > i potwierdzam to kolejny raz. Jesli chcesz komukolwiek zamykac usta, to zycze
                > powodzenia w skutecznosci...

                Nic dziwnego, że Cię tak tam traktują, skoro sam się zachowujesz
                niekulturalnie. A może zabolało Cię, że ktoś ośmiela się mieć inne zdanie niż
                Ty? Śmiać mi się chce jak czytam takie wypowiedzi jak Twoja powyżej - jest
                żałosna. Pani z dziekanatu powiedziała chłopczykowi "nie" i tak go to zabolało,
                że postanowił obrażać wszystkich dookoła... Użalać się nad sobą jest
                najprościej.
    • Gość: boo Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bial.gazeta.pl 25.09.02, 21:16
      nie tylko na prawie wyprawiają się takie cyrki, jeżeli ktoś miał okazję wpaść
      na marketing PB, dziekanat czynny 2 godziny dziennie, czwartki wolne i jedynie
      w piątki normalnie, taktyka na dzień dobry i uśmiech nie jest skuteczna
    • Gość: e Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.sav.tkb.net.pl 25.09.02, 21:51
      to co jest wdziekanacie u nas to kumulacja głupoty,arogancji i chamstwa (z oczu
      im to bije, nie muszą nic mówic, one tak mają) w wydaniu trzydziestoletnich
      kobit. Zastanawiam się, czym kierowała się uczelnia obsadzając te wiedźmy w
      dziekanacie, miejscu, które nomen omen reprezentuje tą uczelnię, która ma nas
      do czegoś doprowadzić w życiu (tak z założenia)i każe nam obcować z chamówą a
      nie ludźmi którzy tam są po to by ułatwić nam studiowanie chociażby od strony
      formalnej. Jak na razie skutecznie odstraszają ludzi. Może gdyby na uposażeniu
      miały smycz i kaganiec.....?
    • Gość: krystian Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: 195.117.34.* 26.09.02, 16:45
      Mialem watpliwa przyjemnosc skonczyc studia na tym wydziale.Jak czytalem opinie
      moich przedmowcow,to łezka sie krecila w oku,o tym,ze student zaoczny powinien
      byc traktowany z szacunkiem itp...
      Prawda jest taka,ze z dziekanatu wychodzilem upodlony jak rzadko kiedy.Celowala
      w tym p.Ania(nazwiska nie bede podawal,bo nie chce nikomu zaszkodzic),ale i
      pozostale pracownice,ktorym ta zawistna chyba osoba imponowala(no bo czym innym
      mozna wytlumaczyc taka postawe, jak tylko zazdroscia,ze ktos sie ksztalci,ze
      bedzie mial wyzsze wyksztalcenie...a dla szacownej p.Ani to po prostu za
      wysokie schody).
      W kazdym razie,nie zycze nikomu zalatwiania jakiejkolwiek sprawy w tym
      dziekanacie,bo albo okaze sie ona niemozliwa do zalatwienia,albo owy osobnik
      dowie sie jakim jest debilem,ze tego nie wiedzial wczesniej,albo napotka na
      mine cierpietnika,ktora przedstawia w skrocie "odpieprz sie,nie widzisz ze mam
      cie dosc..."
      Poza tym dodam,ze caly dziekanat to jedna wielka klika i mimo protestow
      studentow nic w tej sprawie nie zostalo poprawione i chyba nigdy nie bedzie.
      Pozdrowionka dla wszystkich co przeszli badz przechodza przez to piekiełko
    • Gość: zuzanna_czyli_zuzk Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 18:18
      Zgadzam sie w 100% Przez rok studiowalam zaocznie prawo na UwB. I staralam sie
      nie chodzic do dziekanatu, wolalam tam dzwonic, pokazywac sie mozliwie
      najrzadziej, w ogole na widok pani z dziekanatu dostawalam gesiej skorki, bo
      przoduja one w upodlaniu studentow. Wszystkie, co do jednej. Laske robia, ze
      pracuja. A to one sa dla nas, studentow, a nie my dla nich. Ale niestety nic
      sie nie zmieni... wiem, ze podobno jedna z pan sama zaocznie studiuje i potrafi
      wyrzucic z dziekanatu swoje kolezanki... ciekawe, prawda? Choc wydaje mi sie
      podejrzane, by w dziekanacie pracowal ktos, kto jednoczesnie studiuje na tym
      wydziale. Coz, plotki sa czasem dziwne. Niemniej teraz bede studiowac na tym
      wydziale dziennie. I jak na razie panie z dziekanatu dziennego mile mnie
      zaskakuja. Sa mile, kompetentne, wysluchaja i pomoga. Na razie niczym mi
      nie "podpadly" ;-) Jak bedzie dalej, okaze sie w praniu.
      • Gość: Oka Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.17.79.204.lifespan.org 26.09.02, 22:32
        O Jezu, co robia? LASKE??? Tak w godzinach pracy???!!!

        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))0


        Gość portalu: zuzanna_czyli_zuzk napisał(a):
        ... Laske robia, ze
        > pracuja. A to one sa dla nas, studentow, a nie my dla nich...
    • Gość: zuzanna_czyli_zuzk Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 18:23
      A tak przy okazji... moze odezwie sie ktos, kto studiuje dziennie prawo, bede
      od pazdziernika na I i na II roku jednoczesnie :-) tzn., bede miala zaliczone
      przedmioty, ktore mialam na zaocznych, ale jest roznica programowa, stad
      zajecia z rokiem pierwszym, no a zeby nie tracic na tym mam zgode na chodzenie
      na zajecia z rokiem II. No i moja prosba... jakie sa Wasze wrazenia? Jak sie
      studiuje, no ogolnie powiedzcie jaka jest atmosfera na uczelni :-) A moze ktos
      byl w podobnej sytuacji i moglby mnie wpomoc doswiadczeniem? :-) Wiecie,
      wpisywanie sie na listy... itd. Z gory dziekuje za pomoc :-)
      • Gość: saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 15:03
        Gość portalu: zuzanna_czyli_zuzk napisał(a):

        > A tak przy okazji... moze odezwie sie ktos, kto studiuje dziennie prawo, bede
        > od pazdziernika na I i na II roku jednoczesnie :-) tzn., bede miala zaliczone
        > przedmioty, ktore mialam na zaocznych, ale jest roznica programowa, stad
        > zajecia z rokiem pierwszym, no a zeby nie tracic na tym mam zgode na
        chodzenie
        > na zajecia z rokiem II. No i moja prosba... jakie sa Wasze wrazenia? Jak sie
        > studiuje, no ogolnie powiedzcie jaka jest atmosfera na uczelni :-) A moze
        ktos
        > byl w podobnej sytuacji i moglby mnie wpomoc doswiadczeniem? :-) Wiecie,
        > wpisywanie sie na listy... itd. Z gory dziekuje za pomoc :-)

        Zuzka bedziesz musiała zaliczyć z pierwszego roku prawo konstytucyjne,
        socjologię (lub filozofię), łacinę i wf, co oznacza, że będziesz miała ciężką
        sesję letnią (w połączeniu z przedmiotami z 2 roku), ale wszystko da się
        przeżyć. Mam znajomych, którzy byli w podobnej sytuacji do Twojej. Wszyscy
        wszystko pozdawali :)
        Atmosfera na wydziale ogólnie jest dobra, choć tak naprawdę zależy to i od
        Ciebie i od tego do jakiej grupy trafisz. Z przenoszeniem się z grupy do grupy
        nie ma większych problemów (oczywiście zdażają się wyjątki). Nie słuchaj tych
        co wiecznie narzekają, sama przekonasz się, że nie jest aż tak źle. A jak
        chcesz robić na studiach coś więcej niż nauka polecam organizacje takie jak
        ELSA, Studenckie Koło Nauk Penalnych czy Studenckie Koło Nauk Cywilnych.
        Poznasz fajnych ludzi i przy okazji świetnie będziesz się bawić, nie
        wspominając już o tym, że możesz nauczyć się organizować rozmaite seminaria i
        konferencje, wziąć udział w programie współpracy z białostockim aresztem,
        stowarzyszeniem Patronat, policją, poznać studentów z całego kraju itp.

        Prawda jest taka, że jak ktoś CHCE coś robić to zawsze sobie COŚ znajdzie i
        dzięki temu będzie się dobrze czuł na studiach. Użalanie się nad sobą, rzecz
        jasna, jest o wiele prostsze. (Ta uwaga jest skierowana do Dziekana i innych
        narzekających).

        saunne@gazeta.pl - jakbyś miała bardziej szczegółowe pytania. Chętnie pomogę.

        Pozdrawiam i do zobaczenia za kilka dni :)
        saunne
        • Gość: Leon Zawodowiec Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.wsfiz.edu.pl / 192.168.2.* 27.09.02, 15:12
          Nie rozśmieszajcie mnie tymi skargami.
          Nie napiszę, gdzie jest prawdziwy b......., bo jeszcze nie wszystko mam do
          przodu.
        • Gość: saunne Habitus IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 15:12
          Dziękuję za wsparcie :))) To miło z Twojej strony.

          Trzymaj się!
          saunne
      • Gość: teks Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.csk.pl 28.09.02, 12:37
        dzienne prawo jest ok! nie martw się - nie zmieniaj grup, bo czesto się na tym
        ludzie przejeżdżaja, ja to biorę co mi los przynosi i na razie jestem zawsze do
        przodu!
        • Gość: zuza Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 19:11
          Nie zamierzam zmieniać grup, będę musiała się dopisać do grupy :-) ponieważ nie
          będzie mnie na liście. Na I roku jestem normalnie wpisana w grupę, ale chcąc
          chodzić na ćwiczenia z rokiem II muszę się dopisać do listy. No i właśnie,
          chyba nie bardzo będzie mi pasować plan jednej konkretnej grupy. Powiedzcie czy
          nie będzie problemu z dopisaniem się np. do dwóch grup, tzn. na jedne zajęcia z
          jedną, a na drugie z inną grupą? Po prostu muszę tak sobie wszystko ustawić, by
          jak najmniej ze sobą kolidowało, a to nie należy do łatwych rzeczy :-)
          Przy okazji dzięki wszystkim :-)
          • Gość: saunne Re: panie z dziekanatu na wydziale prawa IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 20:07
            Gość portalu: zuza napisał(a):

            > Nie zamierzam zmieniać grup, będę musiała się dopisać do grupy :-) ponieważ
            nie
            >
            > będzie mnie na liście. Na I roku jestem normalnie wpisana w grupę, ale chcąc
            > chodzić na ćwiczenia z rokiem II muszę się dopisać do listy. No i właśnie,
            > chyba nie bardzo będzie mi pasować plan jednej konkretnej grupy. Powiedzcie
            czy
            >
            > nie będzie problemu z dopisaniem się np. do dwóch grup, tzn. na jedne zajęcia
            z
            >
            > jedną, a na drugie z inną grupą? Po prostu muszę tak sobie wszystko ustawić,
            by
            >
            > jak najmniej ze sobą kolidowało, a to nie należy do łatwych rzeczy :-)
            > Przy okazji dzięki wszystkim :-)

            Ogólnie rzecz biorąc nie ma z tym żadnych problemów (sama tak robię, mimo że
            jestem "przypisana" do konkretnej grupy). Możesz oczywiście spotkać się z
            odmową ale to raczej będzie wyjątek, zwłaszcza w Twojej sytuacji (prawdę mówiąc
            nie słyszałam by ktoś kto przeniósł się z zaocznych miał jakieś kłopoty z
            zapisaniem się na ćwiczenia). Zresztą w ostateczności można napisać podanie do
            pani prodziekan ds. studiów dziennych o pozwolenie na uczęszczanie na zajęcia z
            daną grupą, ale to, jestem pewna, nie będzie konieczne.
            Życzę zatem wyboru dobrych ćwiczeniowców i równie dobrego startu :)

            Trzymaj się!
            saunne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka