Dodaj do ulubionych

Końcowe sprostowanie.

15.12.02, 12:40
Żeby więcej nie poruszać tego tematu.
Z tamtą dziewczyną nie wyszło. Ale okazało się, że nie powinienem był szukać
daleko, gdyż obok mnie znalazłem wspaniałą, cudowną osobę i dopiero teraz
rozumiem, co to znaczy znaleźć dziewczynę, z którą chce się spędzić resztę
życia.
Obserwuj wątek
    • Gość: habitus Re: Końcowe sprostowanie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 16:02
      I to jest prawdziwe szczęśliwe zakończenie. Uściski i ucałowania.
      Habitus.
      • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 15.12.02, 18:51
        Gratulacje serdeczne i życzenia, żeby to rzeczywiście była właśnie Ta... :)
        • just_wolf Re: Końcowe sprostowanie. 16.12.02, 08:18
          Gość portalu: habitus napisał(a):

          > I to jest prawdziwe szczęśliwe zakończenie. Uściski i ucałowania.
          > Habitus.

          ralston napisał:

          > Gratulacje serdeczne i życzenia, żeby to rzeczywiście była właśnie Ta... :)

          Dzięki.
          Czas pokaże.
          • Gość: Oka Re: Końcowe sprostowanie. IP: *.17.79.204.lifespan.org 16.12.02, 22:53
            ...i zyli dlugo i szczesliwie i mieli siedmiu synow.


            :-)))
            • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 09:34
              Jedenastu OKA, jedenastu. Dziesięciu w polu i jeden bramkarz :)
              • saunne Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 10:08
                12 mezczyzn w domu i jedna kobietka? Corka, obowiazkowo corka (albo i dwie).
                • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 10:53
                  Nooo - w sumie jakieś czirliderki też się przydadzą...:)
              • just_wolf Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 10:52
                ralston napisał:

                > Jedenastu OKA, jedenastu. Dziesięciu w polu i jeden bramkarz :)

                Dwudziestu dwóch RALSTON, dwudziestu dwóch. Dziesięciu w polu, jeden bramkarz
                i jedenastu rezerwowych. Ale córki też by się przydały, ktoś musi stroje prać,
                ręczniki podawać, szatnię i trybuny posprzątać.
                :))
                • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 10:54
                  I słusznie... Po co się rozdrabniać...
                  • just_wolf Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 11:01
                    ralston napisał:

                    > I słusznie... Po co się rozdrabniać...

                    Zdecydowanie!
                    Za cztery lata, będziemy mistrzami świata!!!
                    Za cztery laaaaaaaaaaata, będziemy mistrzami świaaaaaaaaaaata!!!
                    • Gość: habitus Re: Końcowe sprostowanie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 12:01
                      just_wolf napisał:

                      > ralston napisał:
                      >
                      > > I słusznie... Po co się rozdrabniać...
                      >
                      > Zdecydowanie!
                      > Za cztery lata, będziemy mistrzami świata!!!
                      > Za cztery laaaaaaaaaaata, będziemy mistrzami świaaaaaaaaaaata!!!
                      O! A ja chciałam napisać, żeby wszyscy dali wam spokój, bo przecież dopiero
                      zaczynacie się kochać i nie wiadomo jak się to skończy...
                      Do Ralsa: chciałbyś, żeby Twoja Ula sprzątała trybuny po zapitych kibicach i
                      prała brudne łachy?
                      Ja też bym nie chciała. Ani prać, ani żeby moje córki prały. Każdy ma rączki i
                      pierze sobie sam.
                      • just_wolf Re: Końcowe sprostowanie. 17.12.02, 17:46
                        Gość portalu: habitus napisał(a):

                        > O! A ja chciałam napisać, żeby wszyscy dali wam spokój, bo przecież dopiero
                        > zaczynacie się kochać i nie wiadomo jak się to skończy...
                        > Do Ralsa: chciałbyś, żeby Twoja Ula sprzątała trybuny po zapitych kibicach i
                        > prała brudne łachy?
                        > Ja też bym nie chciała. Ani prać, ani żeby moje córki prały. Każdy ma rączki
                        i
                        > pierze sobie sam.

                        Habbi, to były żarty! A pranie i sprzątanie jest fajne, ja to lubię. Poza tym -
                        jeśli stadion, to na modłę angielską - czysty, schludny i bez alkoholu!
                      • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 19.12.02, 12:24
                        Żeby nie było niejasności mówiąc że nie ma się co rozdrabniać miałem na myśli
                        TYLKO 22 synów, zamiast 11. A córki - w roli czirliderek :) A do sprzątania
                        stadionu są służby porządkowe.
                        Po Uli na razie sprzątamy we trójkę. I wszyscy mamy co robić :)))
                        • Gość: habitus Re: Końcowe sprostowanie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:33
                          Tak, dzieci produkują bałagan. Dużo bałaganu. Czeka Cię jeszcze "jaskinia
                          nastolatka/tki). Horror, uwierz mi. Mąż nakręcił film w pokoju naszej córki,
                          porobił zbliżenia rozmaitych kup śmieci i ubrań, i zapowiedział, że będzie ten
                          film pokazywał jej przyszłym absztyfikantom. Mam nadzieję, że nie będzie tak
                          okrutny...
                          • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 20.12.02, 12:43
                            Czekają mnie obie jaskinie, tzn. i nastolatka i nastolatki. Aż się boję
                            pomyśleć co to jeszcze może się tam dziać, jeśli u syna już teraz zawsze pełno
                            jest rozmaitych ścinków papieru i innych śmieci. On po prostu uwielbia
                            wycinanie i klejenie. Ale z tą kamerą to niezły pomysł - kupuję :))
                            • freewolf Z życia wzięte: mężczyzna w pracy. 20.12.02, 16:47
                              Ostatnio zauważyłem, że woda w pracy zrobiła się jakaś dziwna. Kawa nabrała
                              posmaku. Po tygodniu, gdy ją sobie zaparzałem, zaczęła przybierać zielonkawy
                              odcień. Zacząłem przynosić wodę z domu, jednak nic to nie zmieniło. Może
                              chodzi o kawę? Cóż, próbowałem wszystkich rodzajów i nic. Umyłem kubek -
                              pomogło!!!!
                              • ralston Re: Z życia wzięte: mężczyzna w pracy. 21.12.02, 00:04
                                U mnie w pracy kiedyś pomogło wyciągnięcię ścierki z ekspresu do kawy...
                                • chatka_ Re: Z życia wzięte: mężczyzna w pracy. 21.12.02, 00:06
                                  :)))))
                            • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 22.12.02, 18:47
                              Nawet poczyniłem w tym kierunku pierwsze kroki, tj. zakupiłem kamerę video. Co
                              prawda trochę mi jeszcze czasu zostało zanim się zaczną pierwsi absztyfikanci
                              pojawiać, ale jak to mówią: strzeżonego PZU strzeże...
                              A na razie kandydatka stoi obok mnie i podśpiewuje coś o lóziowych balankach i
                              konikach... :))
                              • saunne Re: Końcowe sprostowanie. 22.12.02, 20:16
                                ralston napisał:

                                > Nawet poczyniłem w tym kierunku pierwsze kroki, tj. zakupiłem kamerę video.
                                Co
                                > prawda trochę mi jeszcze czasu zostało zanim się zaczną pierwsi absztyfikanci
                                > pojawiać, ale jak to mówią: strzeżonego PZU strzeże...
                                > A na razie kandydatka stoi obok mnie i podśpiewuje coś o lóziowych balankach
                                i
                                > konikach... :))

                                ciekawe czy taki film daloby sie umiescic w internecie - tak zeby zobaczyc
                                Ralsa na "zywo"... ;)
                                • ralston Re: Końcowe sprostowanie. 23.12.02, 12:38
                                  Ralsa na żywo można było obejrzeć na poprzednim pokazie slajdów Chatki... :)
                                  A kamera jest nie po to, żeby filmować Ralsa, tylko bałagan w pokoju syna i
                                  córki za lat kilka :))
                          • saunne Re: Końcowe sprostowanie. 21.12.02, 20:22
                            Gość portalu: habitus napisał(a):

                            > Tak, dzieci produkują bałagan. Dużo bałaganu. Czeka Cię jeszcze "jaskinia
                            > nastolatka/tki). Horror, uwierz mi. Mąż nakręcił film w pokoju naszej córki,
                            > porobił zbliżenia rozmaitych kup śmieci i ubrań, i zapowiedział, że będzie
                            ten
                            > film pokazywał jej przyszłym absztyfikantom. Mam nadzieję, że nie będzie tak
                            > okrutny...

                            absztyfikant hi, hi... moja mama tez tak mowi, kiedy udaje, ze sie na nas
                            gniewa :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka