Gość: to ja
IP: *.koba.pl / 83.175.144.*
15.05.06, 00:41
Tu nie chodzi o potrzeby duchowe, tylko o kasę. Nie widzę powodu,żeby
jakikolwiek podmiot był uprzywilejowany kosztem drugiego. Władze miasta
zrobiłyby dla Białegostoku dużo więcej dobrego, gdyby ziemię sprzedali
poważnemu inwestorowi z kapitałem, który stworzyłby nowe miejsca pracy dla
białostoczan, a kupił ją za cenę rynkową. Wtedy skorzystaliby na tym wszyscy,
a nie tylko czarna mafia.