Gość: Radomianin
IP: *.radom.net
05.07.06, 17:25
Zwracam się do Was z pewną prośbą... Otóż w Waszeych okolicach mieszkają
szeptuchy, które uzdrawiają ludzi i dają im nadzieję...
Niedawno u mojej mamy stwierdzono ponowny nawrót choroby nowotworowej... Jest
to straszne dla mnie i całej rodziny... Przechodziliśmy to już w 2000 roku.
Stwierdzono nowotwór piersi... Potem przerzuty na kręgosłup. Na szczęście ten
przerzut na kręgosłupie zatrzymał się... Ale co do piersi - to nadal istnieje
podejrzenie, że tam jest nadal nowotwór... Dokładny wynik będzie mi znany
jutro... Z tego, co czytałem i słyszałem, szeptuchy pomogły wielu ludziom. Ja
i cała moja rodzina również nie tracimy nadziei... Oczywiście, moja mama jest
pod opieką lekarzy, ale chwytamy się wszelkich sposobów, by tego pieprzonego
raka pokonać! Wiem, że niektórym może to się wydawać śmieszne... Ale my się
nie poddajemy i walczymy dalej...
Jeśli więc ktoś wie, w jakich miejscowościach owe szeptuchy mieszkają -
bardzo proszę o odpowiedź na mój post.
Wiem, że wiara czyni cuda...