Dodaj do ulubionych

Pomóżcie!

IP: *.radom.net 05.07.06, 17:25
Zwracam się do Was z pewną prośbą... Otóż w Waszeych okolicach mieszkają
szeptuchy, które uzdrawiają ludzi i dają im nadzieję...
Niedawno u mojej mamy stwierdzono ponowny nawrót choroby nowotworowej... Jest
to straszne dla mnie i całej rodziny... Przechodziliśmy to już w 2000 roku.
Stwierdzono nowotwór piersi... Potem przerzuty na kręgosłup. Na szczęście ten
przerzut na kręgosłupie zatrzymał się... Ale co do piersi - to nadal istnieje
podejrzenie, że tam jest nadal nowotwór... Dokładny wynik będzie mi znany
jutro... Z tego, co czytałem i słyszałem, szeptuchy pomogły wielu ludziom. Ja
i cała moja rodzina również nie tracimy nadziei... Oczywiście, moja mama jest
pod opieką lekarzy, ale chwytamy się wszelkich sposobów, by tego pieprzonego
raka pokonać! Wiem, że niektórym może to się wydawać śmieszne... Ale my się
nie poddajemy i walczymy dalej...
Jeśli więc ktoś wie, w jakich miejscowościach owe szeptuchy mieszkają -
bardzo proszę o odpowiedź na mój post.

Wiem, że wiara czyni cuda...
Obserwuj wątek
    • Gość: pytek Re: Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:38
      A brała Bonefos?
      • comeback666 Re: Pomóżcie! 05.07.06, 17:43
        Bierze ten lek. Ale bardziej wtedy pomogła vilcacora...
        • Gość: pytek Re: Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:47
          Bierze teraz czyli po pojawieniu się przerzutów na kręgosłup, czy brała od
          samego początku czyli pierwszej diagnozy nowotworu piersi? Przepraszam, że
          dopytuję ale to dla mnie bardzo ważne.
          • Gość: Radomianin Re: Pomóżcie! IP: *.radom.net 05.07.06, 17:57
            Bierze od roku, gdy stwierdzono przerzuty na kręgosłup
            • Gość: pytek Re: Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:08
              Bonefos podawany od samego początku (od momentu zdiagnozowania nowotworu piersi)
              podobno dość skutecznie zapobiega przerzutom na kości. Niestety w Polsce nie
              jest refundowany. Zapisywany jest dopiero po pojawieniu się przerzutów, tak jak
              w przypadku Twojej Mamy. Bez recepty kosztuje kilkaset złotych miesięcznie - to
              jest cena życia, którą ktoś bardzo mi bliski musi płacić. Dziękuję za
              odpowiedź. Życzę sił, zdrowia i powodzenia w walce z tą chorobą.
            • kylly Re: Pomóżcie! 05.07.06, 18:08
              tostep.w.interia.pl/ART8.htm
    • zewsi Re: Pomóżcie! 05.07.06, 20:24
      Słyszałem, że jest taka jedna w Orli. Słyszałem też o Łomży. Jest ojciec Gabriel
      w Supraślu, ale to nie "szeptucha" a duchowny prawosławny...
      • Gość: pl Re: Pomóżcie! IP: *.osiedle.net.pl 05.07.06, 21:25
        orla podobno jest najlepsza w kraju ale trzeba pamietac o tym ze bez lekarza to
        i szeptucha nie pomorze orla na poludniu podlasia
        • Gość: Radomianin Re: Pomóżcie! IP: *.radom.net 05.07.06, 21:38
          Mama jest już dawno pod kontrolą lekarzy.
          Dzięki wszystkim za informacje
          • Gość: xyz Re: Pomóżcie! IP: *.euro-net.pl 05.07.06, 21:52
            nie jestem zwolennikiem tego typu hmmm leczenia ale....cóż wiem od osoby której
            mogę wierzyć i wierzę że właśnie ta "szeptucha" z Orli pomogła w leczeniu
            bardzo nietypowego schorzenia...poza tym wiem też że nie odradza a wręcz
            namawia do leczenia się u lekarzy...więc sporóbować warto -
            Orla na Podlasiu (około 60 km od Białegostoku) dojazd: autobus z Bielska
            Podlaskiego

            i jeszcze kawałek relacji podobno uczestnika...

            A mnie sie zdarzylo osobiscie byc u szeptuchy. Bylo to w Orli. Ponad 10 lat
            temu. Zaciagnal mnie tam znajomy. Siedzialam na takim duzym podworku,
            przygladajac sie ludziom, tloczacym w kolejce. Biegaly jakies dzieci, dorosli
            stali w ciszy i milczeniu. Nagle szeptucha wyszla na zewnatrz, popatrzyla na
            mnie takim spojrzeniem, ze jeszcze teraz czuje ciarki i wskazujac na mnie
            palcem, powiedziala: TY!!! - zdebialam!!! Ludzie sie rozsuneli (a kolejka byla
            solidna, mimo to nikt nie sarkal), weszlam do chaty.
            Szeptucha posadzila mnie na taborecie , przy stole, pod sciana, tuz obok okna.
            Pytala, co mi dolega, narzucila mi na glowe kawal bialego plotna (chyba
            plotna), potem cos mamrotala, widzialam jakis blysk (potem znajomy mi
            tlumaczyl, ze to bylo palenie lnu czy cos).
            Nie wiem, czy z nerwow, ze tak zostalam wyrozniona, czy z niezwyklosci chwili -
            mialam atak smiechu. Oczywiscie tlumilam to, ale nie moglam powstrzymac....
            Dostalam potem jakies zawiniatko, ktore mialam wyrzucic na oststnich rozstajach
            (czy skrzyzowaniu) za siebie.
            Potem mialam przez iles tam wieczorow zuc skorki chleba i z jedna noga za
            drzwiami codziennie odmawiac modlitwy!!!!
            Mialam ponowic wizyte za jakis tam czas, ale do dzis tam nie pojechalam.
            Pieniedzy szeptucha ode mnie nie chciala wziac za nic w swiecie....

            Do dzis nie wiem, dlaczego mnie wybrala z tlumu, ale przyznam, ze wtedy odjelo
            mi mowe z wrazenia

            • shiva772 Re: Pomóżcie! 05.07.06, 22:24
              Absrachując od szeptuchy...Wiem, że sporo beznadziejnych przypadków (a wierzę,
              że Twoja mama do takich nie należy)leczy u nas doktor Kozłowski - jest znanym i
              cenionym homeopatą. Wspaniały lekarz i człowiek. Myślę, że warto spróbować.
              Jego gabinet mieści się w Białymstoku na ul. Augustowskiej 2a.
              • Gość: Radomianin Re: Pomóżcie! IP: *.radom.net 05.07.06, 22:34
                Dzięki za słowa otuchy. Moja mama ma już dobrą pomoc w postaci lekarzy z
                Warszawy. Zresztą ja nie jestem z Białegostoku... A napisałem na tym forum
                tylko dlatego, że w Waszym regionie mieszka dużo szeptuch... A wiem, że one też
                pomagają...

                Tonący każdej deski się chwyta...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka