Dodaj do ulubionych

Czy wątek matrymonialny jest dozwolony na forum?

26.02.03, 08:31
Jeśli tak, to składam tu swoją ofertę:
Desperacko poszukuję kogoś, kto mnie przytuli!
Brak mi ciepła i uczucia.
Obserwuj wątek
    • aand Re: Czy wątek matrymonialny jest dozwolony na for 26.02.03, 08:34
      Przeciez mowiles ze nie ma jak konik... Skad ta nagla zmiana, co sie stalo? ;)
      • Gość: anka1 Re: Czy wątek matrymonialny jest dozwolony na for IP: 212.33.74.* 26.02.03, 08:38
        Zaklinacz zycze powodzenia w poszukiwaniach !
        :)
      • nxa Re: Czy wątek matrymonialny jest dozwolony na for 26.02.03, 08:44
        Wiosna nadchodzi i instynkt "wolfa" dał znać o sobie. Wilki żyją w stadzie.
        Zaklinacz_koni musi mieć kogoś w pobliżu przez cały czas. Natury nie da się
        oszukać. Trzeba mu pomóc. :)))
      • zaklinacz_koni Re: Czy wątek matrymonialny jest dozwolony na for 26.02.03, 08:46
        aand napisał:

        > Przeciez mowiles ze nie ma jak konik... Skad ta nagla zmiana, co sie
        stalo? ;)

        Ale konik, z braku kończyn chwytnych, przytulić mnie nie może.
        Poza tym pogodziłem się z myślą, że kobiety to zdradne plemię. Zresztą
        strzelec, najbardziej kochliwy wśród znaków zodiaku, szybko usycha z braku
        uczucia (tak jak szybko usycha w stałym związku:).
    • poziomk Re: Czy wa˛tek matrymonialny jest dozwolony na for 26.02.03, 08:46
      To ja sie pod tym dopisuje
      • zaklinacz_koni Re: Czy wa˛tek matrymonialny jest dozwolony na fo 26.02.03, 08:49
        poziomk napisał:

        > To ja sie pod tym dopisuje

        Ale jako pomysłodawca tego wątku zastrzegam sobie "prawo pierwszej nocy" (w
        cywilizowanym świecie zamienione na "prawo pierwszej randki":).
        • poziomk Re: Czy wa˛tek matrymonialny jest dozwolony na fo 26.02.03, 08:52
          zaklinacz_koni napisa?:

          > Ale jako pomys?odawca tego wa˛tku zastrzegam sobie "prawo
          pierwszej nocy" (w
          > cywilizowanym s´wiecie zamienione na "prawo pierwszej randki":).

          A kto powiedzial, ze z ta sama?
    • zaklinacz_koni A póki co się żegnam. 26.02.03, 08:52
      Jadę do Hawajki, jedynej przedstawicielki płci pięknej (z tych, które
      kocham/kochałem), która jak dotąd mnie nie zdradziła.
      Po cichu liczę, że po powrocie będzie na mnie czekać morze ofert;).
      • alex.4 Re: A póki co się żegnam. 26.02.03, 19:21
        Oj Wilku, Wilku.....
        A może źle traktujesz te swoje panny, że one Ciebie tak jakoś hasaja w bok....
        Życzę Ci powodzenia w poszukiwaniach....
        Czy Hawajka jest klaczą? ;)
        Pozdr
        • Gość: chatka_ Witam IP: *.piasta.pl 27.02.03, 13:00
          Wolfiku podziwiam za szczerosc i odwaga takiego wyznania! Poczekaj, juz
          niedlugo zrobi sie cieplej i wszystko bedzie latwiejsze, nawet milosc! Niech no
          tylko do Warszawy przyjade ;)))Przytulam wirtualnie i pozdrawiam najcieplej jak
          potrafie :))
          • Gość: habitus Re: Witam IP: *.zigzag.pl 27.02.03, 15:34
            Wolfiku, co się stało!!!??? Nie zaglądam na forum zbyt często i jakoś nie
            zauważyłam momentu, gdy z pogodnego i ineligentnego młodzieńca zmieniłeś się w
            ponurego starca. Prośba o przytulenie jest jakby błyskiem światła spod
            łachmanów. Żeby była miłość, musi się najpierw pojawić gotowość na miłość.
            Jesteś gotowy?
            PS. Kobiety nie są zdradliwe. Albo może nie wszystkie. Dziewczyny w Twoim wieku
            same nie wiedzą, czego szukają. Przyzwoici mężczyźni wydają im się nudni więc
            urządzają prawdziwe wyścigi do boku różnych nieudaczników pozujących na
            głębokich facetów. Potem żałują, gdy jest już za późno, gdy wszyscy porządni
            chłopcy są zajęci i zaklepani przez mniej rozchwytywane, ale za to trzeźwo
            patrzące koleżanki. I jeszcze coś - w ogólnym rozrachunku warto być upartym w
            trzymaniu się pryncypiów. Później jest to źródło wielkiej siły.
            • poziomk Re: Witam 27.02.03, 15:43

              > Przyzwoici mężczyźni wydają im się nudni więc
              > urządzają prawdziwe wyścigi do boku różnych nieudaczników pozujących na
              > głębokich facetów. Potem żałują, gdy jest już za późno, gdy wszyscy porządni
              > chłopcy są zajęci i zaklepani przez mniej rozchwytywane, ale za to trzeźwo
              > patrzące koleżanki.

              No to jeszcze my jesteśmy do wzięcia. :-) Wolni...
              • aand Re: Witam 27.02.03, 16:32
                Jeszcze nas paru zostalo... ;) Chociaz ja to porzadny raczej nie jestem...:)
                • Gość: habitus Porządny? IP: *.zigzag.pl 27.02.03, 17:26
                  aand napisał:

                  > Jeszcze nas paru zostalo... ;) Chociaz ja to porzadny raczej nie jestem...:)
                  Ale chodzi o rzucanie skarpetek czy raczej rzucanie kobiet (jak skarpetki).
                  Bo to jest duża różnica. W pierwszym przypadku: otwierasz drzwi a tam tylko
                  światło na klatce schodowej, w drugim: otwierasz drzwi i wpycha ci się legion
                  kobiet pragnących Cię uleczyć, po drodze tratują Cię, układają książki wg
                  kolorów i wielkości opraw, wszędzie rozkładają serwetki i swoje urocze
                  drobiazgi i już od progu chcą, żebyś się zmienił (na lepsze, rzecz jasna). To
                  jak jest?
                  • alex.4 Re: Porządny? 27.02.03, 19:57
                    Wszelkie generalizacje są najczęściej błędne. Te o kobietach również.
                    Jeżeli chodzi o strategie płci polecam książkę R.Baker, Wojna plemników. Po
                    lekturze byłem wstrząśniety. Ale warto
                    Pozdrowienia
                  • aand Re: Porządny? 27.02.03, 20:06
                    Gość portalu: habitus napisał(a):

                    > Ale chodzi o rzucanie skarpetek czy raczej rzucanie kobiet (jak skarpetki).
                    > Bo to jest duża różnica. W pierwszym przypadku: otwierasz drzwi a tam tylko
                    > światło na klatce schodowej, w drugim: otwierasz drzwi i wpycha ci się legion
                    > kobiet pragnących Cię uleczyć, po drodze tratują Cię, układają książki wg
                    > kolorów i wielkości opraw, wszędzie rozkładają serwetki i swoje urocze
                    > drobiazgi i już od progu chcą, żebyś się zmienił (na lepsze, rzecz jasna). To
                    > jak jest?

                    :)))))
                    Prawda jak zwykle lezy gdzies posrodku...;) Chociaz skarpetek nie rzucam bo mi
                    szkoda, a z rzucaniem kobiet tez nie bardzo, bo ja sie przywiazuje i musialby
                    to byc akt desperacji (a tak bylo w grudniu... :( )
            • freewolf Re: Witam 28.02.03, 15:10
              Gość portalu: habitus napisał(a):

              > Wolfiku, co się stało!!!??? Nie zaglądam na forum zbyt często i jakoś nie
              > zauważyłam momentu, gdy z pogodnego i ineligentnego młodzieńca zmieniłeś się
              w
              > ponurego starca.

              Chodzi o zerwanie z dziewczyną. W zasadzie to nie tyle o sam fakt zerwania,
              gdyż już dawno uzgodniliśmy, że przed moim wyjazdem do Wawy zerwiemy ze sobą,
              ale o okoliczności towarzyszące. Zresztą, Hawajka już mi pomogła uleczyć
              złamane skrzydła.

              Prośba o przytulenie jest jakby błyskiem światła spod
              > łachmanów. Żeby była miłość, musi się najpierw pojawić gotowość na miłość.
              > Jesteś gotowy?

              To się okaże. Wiele razy w tej materii już zawaliłem sprawę i wiele razy
              myślałem, że wyciągnąłem właściwe wnioski z błędów. Odpowiem tak:

              "See I was on the verge of breaking down
              Sometimes silence can seem so loud
              There are miracles in life I must achieve
              But first I know it starts inside of me, oh

              If I can see it, then I can be it
              If I just believe it, there's nothing to it

              I believe I can fly
              I believe I can touch the sky
              I think about it every night and day
              Spread my wings and fly away
              I believe I can soar
              I see me running through that open door
              I believe I can fly"

              > PS. Kobiety nie są zdradliwe. Albo może nie wszystkie.
              > Dziewczyny w Twoim wieku same nie wiedzą, czego szukają. Przyzwoici
              > mężczyźni wydają im się nudni więc
              > urządzają prawdziwe wyścigi do boku różnych nieudaczników pozujących na
              > głębokich facetów. Potem żałują, gdy jest już za późno, gdy wszyscy porządni
              > chłopcy są zajęci i zaklepani przez mniej rozchwytywane, ale za to trzeźwo
              > patrzące koleżanki. I jeszcze coś - w ogólnym rozrachunku warto być upartym
              > w trzymaniu się pryncypiów. Później jest to źródło wielkiej siły.

              Małe nieporozumienie, gdyż pisząc "zdrada" miałem na myśli zawiedzenie
              pokładanego zaufania, oszustwo, oszczerstwo, a nie rzucenie dla innego (gdyby
              chodziło o taką błahostkę, nie przejmowałbym się, gdyż, jeśli znalazłaby moim
              kosztem lepszą dla siebie partię i byłaby szczęśliwsza, to nie mam prawa
              zabraniać jej szczęścia, a wręcz przeciwnie, cieszyłbym się jej radością).
              A co do zasad... wystarczy żyć w zgodzie z Bogiem i samym sobą (w tej
              kolejności).
              • alex.4 Re: Witam 28.02.03, 15:22
                freewolf napisał:

                > Gość portalu: habitus napisał(a):
                >
                > > Wolfiku, co się stało!!!??? Nie zaglądam na forum zbyt często i jakoś nie
                > > zauważyłam momentu, gdy z pogodnego i ineligentnego młodzieńca zmieniłeś s
                > ię
                > w
                > > ponurego starca.
                >
                > Chodzi o zerwanie z dziewczyną. W zasadzie to nie tyle o sam fakt zerwania,
                > gdyż już dawno uzgodniliśmy, że przed moim wyjazdem do Wawy zerwiemy ze sobą,
                > ale o okoliczności towarzyszące. Zresztą, Hawajka już mi pomogła uleczyć
                > złamane skrzydła.
                > Alex: Przykro mi
                > Prośba o przytulenie jest jakby błyskiem światła spod
                > > łachmanów. Żeby była miłość, musi się najpierw pojawić gotowość na miłość.
                >
                > > Jesteś gotowy?
                >
                > To się okaże. Wiele razy w tej materii już zawaliłem sprawę i wiele razy
                > myślałem, że wyciągnąłem właściwe wnioski z błędów. Odpowiem tak:
                Alex: I pewnie jeszcze wiele błędów zrobisz. takie jest zycie. Nie myśl że
                cokolwiek sie nauczysz. Stale powtarzamy te same błędy. a mówią, że nic dwa
                razy się nie zdarza ....
                > > PS. Kobiety nie są zdradliwe. Albo może nie wszystkie.
                > > Dziewczyny w Twoim wieku same nie wiedzą, czego szukają. Przyzwoici
                > > mężczyźni wydają im się nudni więc
                > > urządzają prawdziwe wyścigi do boku różnych nieudaczników pozujących na
                > > głębokich facetów. Potem żałują, gdy jest już za późno, gdy wszyscy porząd
                > ni
                > > chłopcy są zajęci i zaklepani przez mniej rozchwytywane, ale za to trzeźwo
                >
                > > patrzące koleżanki. I jeszcze coś - w ogólnym rozrachunku warto być uparty
                > m
                > > w trzymaniu się pryncypiów. Później jest to źródło wielkiej siły.
                >
                > Małe nieporozumienie, gdyż pisząc "zdrada" miałem na myśli zawiedzenie
                > pokładanego zaufania, oszustwo, oszczerstwo, a nie rzucenie dla innego (gdyby
                > chodziło o taką błahostkę, nie przejmowałbym się, gdyż, jeśli znalazłaby moim
                > kosztem lepszą dla siebie partię i byłaby szczęśliwsza, to nie mam prawa
                > zabraniać jej szczęścia, a wręcz przeciwnie, cieszyłbym się jej radością).
                > A co do zasad... wystarczy żyć w zgodzie z Bogiem i samym sobą (w tej
                > kolejności).
                Alex: Z tym cieszeniem się jej radością to chyba przesadzasz.
                Czasami bardzo błache rzeczy doprowadzają do rozejścia się. Aż trudno sobie
                wyobrazić jak wielkie moga byc nieporozumienia. Czasami po kilku latach
                zauważasz, że tak na prawdę ta druga osoba wcale Cię nie znała. Zupełnie mylnie
                ocenia powody twoich decyzji. To jest bardzo smutne. I powoduje olbrzymie
                rozgoryczenie.
                Pozdr
          • freewolf Re: Witam 28.02.03, 15:22
            Gość portalu: chatka_ napisał(a):

            > Wolfiku podziwiam za szczerosc i odwaga takiego wyznania! Poczekaj, juz
            > niedlugo zrobi sie cieplej i wszystko bedzie latwiejsze, nawet milosc!

            Częściowo jest to spowodowane oddziaływaniem Warszawy - duża, szara,
            zatłoczona, człowiek czuje się wyalienowany.

            > Niech no tylko do Warszawy przyjade ;)))Przytulam wirtualnie i pozdrawiam
            > najcieplej jak potrafie :))

            A kiedy to wreszcie nastąpi?
            Proszę o informacje z 2-tygodniowym wyprzedzeniem, gdyż jako wf wybrałem
            turystykę i sporo weekendów mam zajętych wycieczkami, a niemożność wzięcia w
            nich udziału trzeba deklarować z wyprzedzeniem.
            I z gory uprzedzam, że marny ze mnie przewodnik (cóż może obcy wśród
            obcych? ;).
            Mój nowy numer komórki wysłałem Ci kiedyś tam e-mailem, mam nadzieję, że
            dotarł.
        • zaklinacz_koni Re: A póki co się żegnam. 28.02.03, 14:20
          alex.4 napisał:

          > Oj Wilku, Wilku.....
          > A może źle traktujesz te swoje panny, że oneW Ciebie tak jakoś hasaja w
          bok....

          Wstyd się przyznać ale częściowo masz rację.

          > Życzę Ci powodzenia w poszukiwaniach....
          > Czy Hawajka jest klaczą? ;)
          > Pozdr

          Jak najbardziej.
          • alex.4 Re: A póki co się żegnam. 28.02.03, 14:45
            Każda kobieta jest inna, choć istnieje też płeć mózgu....
            Polecałem książke Wojna plemników. Polecam także inne prace biologów,
            ewolucjonistów mówiące o relacjach męsko-damskich: K.Szymborskiego, Poprawki z
            natury, J.Diamond, Dlaczego lubimy sex, i tegoż Trzeci szympans. A także pracę
            autora jednak nie pomnę Przezyja najpiekniejsi.
            Zyczę miłej lektury
            Pozdr
            Obi niech moc bedzie z Tobą
            • freewolf Re: A póki co się żegnam. 28.02.03, 15:28
              alex.4 napisał:

              > Każda kobieta jest inna, choć istnieje też płeć mózgu....
              > Polecałem książke Wojna plemników. Polecam także inne prace biologów,
              > ewolucjonistów mówiące o relacjach męsko-damskich: K.Szymborskiego, Poprawki
              z
              > natury, J.Diamond, Dlaczego lubimy sex, i tegoż Trzeci szympans. A także
              pracę
              > autora jednak nie pomnę Przezyja najpiekniejsi.
              > Zyczę miłej lektury
              > Pozdr
              > Obi niech moc bedzie z Tobą

              Mimo, iż wymienione przez Ciebie książki są interesujące, zdecydowanie wolę
              uczyć się życia praktycznie, a nie ze ściągawek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka