dokb
30.08.07, 20:11
Poryli ulicę i chodnik na całej długości. Nie ma ja jak przejść choćbyś
zdechł. Codziennie walczę o życie starając się nie wpaść pod samochód, koparkę
lub zwyczajnie nie wylądować w rowie. Buty zagnojone jakbym conajmniej z obory
wracała...
Piękna inwestycja, aż serce rośnie. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o
mieszkańcach którzy muszą przedzierać się przez wertepy. Po obu stronach ulicy
nie ma chodnika, więc trzeba chodzić po ulicy. Roboty posuwają się w żółwim
tempie, za to drastycznie wzrosła liczba puszek po piwie walających się w polu
działania robotników. Czy ktoś to w końcu ogarnie do cholery!!!!!!!!!!!!
__________________________________
Ludzie naprawdę inteligentni nigdy nie są szczęśliwi... - E. Hemingway