prostowicz
06.10.07, 17:51
Niepolak, Kaszub Tusk ze swą partią prędzej niż kto inny doprowadzi
do dezintegracji narodowej i terytorialnej Pospolitej.
"Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się
z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
krainę mitu. Sama jest mitem.
Dla pretendenta do polskiej prezydentury "polskość to nienormalność"
a losy bohaterskich pokoleń, które oddawały za tę polskość życie
to "wzniosło-ponuro-śmieszny teatr".
Swoje przekonanie o tym, że "Polskość to nienormalność" Tusk
utrzymał także w niepodległej RP. W 1992 roku (w niespełna dwa
tygodnie po wspólnym z komunistami obaleniu rządu dążącego do
demontażu SBeckiej agentury) przyszły kandydat na prezydenta
ogłosił, że należy wyodrębnić z granic Polski jego rodzinne Kaszuby,
które powinny strać się niezależnym podmiotem politycznym. Powinny
posiadać własny rząd, armię, walutę. Słowa te padły na tzw. II
Kongresie Kaszubskim."
www.google.pl/search?hl=pl&ie=ISO-8859-2&q=polskosc+to+nienormalnosc&lr=