Centrum Esperanto bez projektanta

22.02.08, 22:14
Wydaje się, że na linii magistrat-architekci trwa cicha wojna. Magistrat
realizuje swoje marketingowe plany, ale czy priorytetem jest rozwój miasta czy
punktowanie sondaży? Mając Zdrojewskiego tutejsi POwcy nie rozumieją, że
popularności przydaje fachowość, a nie hałaśliwa reklama. Proponuję wycieczkę
edukacyjną do Wrocławia zarządowi miasta.
    • Gość: as Centrum Esperanto bez projektanta IP: *.csk.pl 23.02.08, 03:37
      w tym mieście jest tylko Zetta?a od czego jest taki twór jak architekt miejski
      żeby prywatna firma przygotowywało koncepcję?a jak Zetta przygotowało koncepcję
      , to naturalną koleją rzeczy wykona( już ma ?) projekcik.A na marginesie po co
      ta koncepcja? Nie lepiej było ogłosić konkurs i wybrać najciekawszą
      pracę?Architekt to w pewnym sensie artysta i nie dziwię się że mu nie pasuje że
      ktoś za niego już zdecydował jak to ma wyglądać, nie każdy chce się pod takim
      potworkiem podpisać i być niejako podwykonawcą.Więc jesteśmy skazani na Zettę..
    • Gość: zenon promocja martwego język IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 14:55
      jaki ma sens wywalania olbrzymiej kasy na DEBILIZM? na promocję języka którego
      prawie NIKT nie używa?

      ....dość droga zabawa w hobby językowe a wymierne korzyści promocyjne ŻADNE!
      przyjedzie na kongres trochę amatorów darmowych imprezek...poklepią się po
      plecach a za wszystkie te fanaberie zapłaci białostocki podatnik mający głęboko
      gdzieś IDIOTYCZNĄ idee promocji języka który sie do niczego nie przyda

      większy sens miałaby budowa jakiegoś centrum języka chińskiego

      ps. wszyscy którzy zaraz napiszą że to promocja miasta niech sie najpierw
      dowiedzą ILE osób na co dzień używa w domu tego języka...kilkaset na 6 mld ludzi....

      • Gość: Docent Re: promocja martwego język IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.02.08, 15:15
        ten niby język dawno poszedł do kosza na śmieci we wszystkich krajach na
        świecie(a więc nie róbcie z gówna poezji)
      • Gość: roli Re: promocja martwego język IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 13:00
        Całkowita zgoda. Ktoś w tym mieście zapomniał po co zbiera nasze
        podatki.
      • Gość: lotar Re: promocja martwego język IP: 80.51.92.* 24.02.08, 13:32
        Czy ty człowieku wiesz o czym mówisz ?!?!?!? tym językiem posługuje
        się kilkaset tys. osób m.in. z Brazylii, Stanów Zjednoczonych i
        Chin, a takie akcje mają uświadamiać ludziom że można porozumiewać
        się bez względu na narodowość. Ten język jest neutralny i szkoda że
        są jeszcze na tyle ograniczeni ludzie, którzy nie potrafią tego
        docenić. Żeby było jasne: nie uczyłem się esperanto, ale poznałem
        paru esperantystów i są to osoby niezwykle otwarte i sympatyczne.
        Mam nadzieję że centrum powstanie w takiej formie i BĘDZIE promować
        Białystok na ŚWIECIE
        P.S.:esperanto to JĘZYK POMOCNICZY a nie martwy. Warto czasem
        dowiedzieć się czegoś o tym, co ma się zamiar krytykować
        • invisible_1 eperanto do lamusa 24.02.08, 21:25
          Budowa takiego centrum,czy też muzeum to bezprecedensowy absurd w dziejach
          miasta Białystok.
          Bardzo trafne jest określenie tego języka i jego twórcy przez docenta-0
          Nie róbmy z g..,poezji.
        • Gość: Ja z Bojar Re: promocja martwego język IP: *.csk.pl 27.02.08, 20:08
          Jeszcze Wyspy Kurylskie, Andora, o skośnookich Japońcxykach
          zapomniałeś. Trzeba popularyzowac tę esperancką egzotykę tak samo
          jak gry w nogę można się uczy od kopania szmacianki.Ale bez
          przesady...Jest to c u s -jak mawia jeden dr od prawa pracy,wybitny
          mąż stanu czyli -ni pies ni wydra coś na kształt świdra dla
          leniwych,inteligentnych inaczej,wykształconych zdziebko ale nie
          przesadnie z ambicjami. Przyszłośc to chiński,rosyjski,że angielski
          zostawię w spokoju. Jesstem za tablicami 2.języcznymi: i taniej, i
          egzotyczniej. I jednym lub dwoma etatowymi tłumaczami. Właśnie w
          Biurze promocji miasta. I basta ( to po esperancku?)
    • Gość: Aries Centrum Esperanto bez projektanta IP: 82.139.157.* 24.02.08, 13:04
      Ja myśle, ze każdy sposób jest dobry i takie promocje miasta stosuje sie standardowo. Podam przykład Odense, miasteczko w Danii niecale 200tys mieszkancow, urodził się tam H.C.Andersen, generalnie to nie ma tam nic ciekawego w tym mieście co wyróżniało by je od innych miast w Danii, no ale ,zeby ściągnąć turystów do siebie to zrobili na terenie domyu Andersena muzeum i wszedzie jest ono rozreklamowane. Drugi przykład to Amsterdam, moze jako miasto jest już wypromowane, ale jest tam muzeum Anny Frank dziewczynki, która napisała pamiętnik w czasie wojny i też niby nie ma nic w tym muzeum ciekawego, fragmenty pamiętnika powywieszane na ścianie jakieś fakty historyczne, ale Anna Frank muzeum swoje ma, w kolejce trzeba czekać ze 2 godziny momentmi żeby wejść.
      Więc wydaje mi sie ze takie są poprostu tendencje, zeby wypromowywać co się tylko da. To dlaczego by nie zrobić muzeum Esperanto? I tak mamy mało muzeów.
      • Gość: tre6y to martwy język IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 17:07
        no ale bajki andersena są znane w całym świecie..a co do pamiętnika anny frank
        to radzę się zapoznać dokładnie z tematem..historycy maja juz prawie 90% pewność
        iż autorem jest jej ojciec który przeżył wojnę

        a wracając do esperanto to jest to język "rodzinny" czyli taki którym sie na co
        dzień posługuje DLA KILKUSET RODZIN....sami esperantyści mówią o 2 tys. osób...

        pobieżenie esperanto zna kilkaset tys. ludzi ale sie nim na codzień nie
        posługują, idea tego języka jako ponadnarodowego sposobu porozumiewania
        bezpowrotnie upadła...wygrał język ANGIELSKI i te wszystkie kongresy esperanto
        to sposób na życie dla grupki lingwistów, nie bez przypadku trzon białostockich
        esperantystów stanowi kadra z instytutu pedagogiki UwB...ich sposób na
        zarabianie kasy...wciskaja kity jak widac po wpisach na tym forum dość skutecznie
        • Gość: idzikczortu Re: to martwy język IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 24.02.08, 22:00
          Martwy nie martwy ale taki jezyk jest i ma swoja historie. To po
          pierwsze. Po drugie, nic w tym dziwnego, a tym bardziej zdroznego,
          ze w miescie tworcy tego sztucznego jezyka istnieja zapalency idei
          inter-jezyka a i eksperci jezykoznawczy (jak tu slysze - na UwB).
          Nawet w latach szalejacego komunizmu w Polsce zdarzaly sie perly
          rozsypane przed wieprzami i np., wlasnie wtedy ktos tam zdecydowal
          sie by wlasnie Polska byla sponsorem jezyka Esperanto na swiecie.
          Gdzies chyba mi sie obilo o uszy, iz zorganizowano bodajze w
          Warszawie kongres miedzynarodowy Esperanto a kuratele nad tym objal
          owczesny premier Jozef Cyrankiewicz. Idea, jak sadze, ciagle majaca
          duzy potencjal.
        • Gość: Mareq Re: to martwy język IP: *.koba.pl 17.04.08, 08:08
          Esperanto jak bajki Andersena jest znane na całym świecie, najmniej
          chyba wiedzą o nim Polacy.

          Esperanto jest językiem rodzinnym dla kilkuset osób, ponieważ w
          założeniu nie miał to być język komunikacji domowej ale
          międzynarodowej i na tym polega jego główna zaleta. Ale widać
          niektórzy tego nie rozumieją, cóż. Angielski nigdy nie stanie się
          językiem światowym z bardzo prostego powodu: to język narodowy
          anglików. Ja oprócz angielskiego, żeby porozumiewać się na świecie,
          muszę znać: niemiecki, francuski i rosyjski, a są regiony na
          świecie, gdzie do tej pory nie dogadasz się w żadnym z tych języków.
          Widziałem ostatnio na ulicy w B-stoku Holendra, który błądził 5
          minut od osoby do osoby próbujuąc spytać się o drogę do pomnika
          bohaterów getta. I angielski nie wszędzie się przydaje.
          Poza tym angielski jest mimo wszystko trudny. Sam uczyłem się
          angielskiego w szkole przez 9 lat, i niestety, efekt był marny,
          esperanto można opanować po pół roku, tak samo intensywnej nauki.
          Już dawno esperanto byłoby językiem ogólnoświatowym, gdyby nie
          protesty Francji (tuż po wojnie, kiedy język francuski spełniał
          rolę "międzynarodowego") i Anglii (w l.70. kiedy to już angielski
          zaczął dominować).
          A co do międzynarodowości angielskiego: dlaczego wszystkie dokumenty
          UE muszą być tłumaczone na każdy język?
          Esperanta boją się tłumacze, nauczyciele języków itp, i oni tworzą
          swego rodzaju lobby, które nie dopuszcza esperanta, i dba o to
          byście mieli o nim taką opinię jaką macie ;)

          Drodzy państwo, warto czasami pomyśleć głową, nie gazetami i
          telewizją!
    • Gość: pola Centrum Esperanto bez projektanta IP: 62.233.177.* 25.02.08, 19:53
      Ogłoszenie przetargu nieograniczonego na opracowanie dokumentacji projektowej
      adaptacji budynku przy ul. Warszawskiej 15 w Białymstoku na Centrum Esperanto
      im. Ludwika Zamenhofa.
      www.bip.bialystok.pl/?event=informacja&id=17864
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Centrum Esperanto bez projektanta IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.02.08, 08:42
        nie będę wnikał w ilość esperantystów na świecie. ale uważam, że
        każda forma promocji mista jest ważna.
        natomiast w głowę zachodzę nad sposobem realizacji. architekci
        chętnie wzięłiby udział w konkursie na przygotowanie koncepcji. ale
        tą robi bez przetargu jakieś biuro. więc wybaczcie - ale co zostaje
        do roboty architektom?
        zwróćcie uwagę, co mówi architekt - nie wziąłem udziału ze względów
        etycznych.
        nikt nie ma bladego pojęcia - dlaczego nie ogłoszono konkursu na
        koncepcję architektoniczną?

        można wiedzieć ile kosztowała koncepcja biura zetta?
Pełna wersja