Dodaj do ulubionych

Pytanie o sygnalizację

IP: *.n4u.krakow.pl 27.10.03, 21:42
Nie przesada trochę z tą ilością sygnalizacji ?!
Zbyt duże nasycenie sygnalizatorami utrudni życie tak kierowcom
jak i przechodniom.Szczególnie ,że nie są zsynchronizowane ,bo
na to nie ma pieniędzy zapewne.We wszystkim potrzeba umiaru a
coś widze ,że ktoś go zatraca.Lepiej te pieniądze przeznaczyć na
inne cele niż utrudnianie życia użytkownikom dróg.Kto jest
nieuważny bądz chce zginać pod kołami to światła nie
przeszkodzą.
Nie jestem przeciwnikiem tego rodzaju rozwiązań,lecz uważam że
tylko tam gdzie jest taka konieczność należy
instalować "światła".
Obserwuj wątek
    • Gość: pik33 Re: Pytanie o sygnalizację IP: 212.33.95.* 28.10.03, 09:11
      Akurat tam są potrzebne światła - spróbuj w godzinach szczytu
      skręcić w lewo na Piastowską, podczas gdy przez Branickiego
      jedzie nieprzerwany sznur pojazdów...
      • Gość: Lookash Re: Pytanie o sygnalizację IP: *.mimuw.edu.pl 28.10.03, 09:46
        > Akurat tam są potrzebne światła

        Bzdura.

        > - spróbuj w godzinach szczytu
        > skręcić w lewo na Piastowską, podczas gdy przez Branickiego
        > jedzie nieprzerwany sznur pojazdów...

        Albo kpisz, albo nie jeździsz samochodem... Akurat z Branickiego
        w Piastowską to skręcały taaaakie hordy samochodów... :-/ Fakt,
        że poczekać trzeba, ale tego się nie uniknie i basta. A
        sygnalizacja na tym skrzyżowaniu to nieroztropny wydatek - jest
        masa innych potrzeb - ot, choćby osiedlowe ulice.
        • Gość: JarekK Re: Pytanie o sygnalizację IP: 81.15.254.* 28.10.03, 13:31
          Gość portalu: Lookash napisał(a):

          > > Akurat tam są potrzebne światła
          >
          > Bzdura.
          >
          > > - spróbuj w godzinach szczytu
          > > skręcić w lewo na Piastowską, podczas gdy przez Branickiego
          > > jedzie nieprzerwany sznur pojazdów...
          >
          > Albo kpisz, albo nie jeździsz samochodem... Akurat z
          Branickiego
          > w Piastowską to skręcały taaaakie hordy samochodów... :-/ Fakt,
          > że poczekać trzeba, ale tego się nie uniknie i basta. A
          > sygnalizacja na tym skrzyżowaniu to nieroztropny wydatek - jest
          > masa innych potrzeb - ot, choćby osiedlowe ulice.


          Żadna bzdura!!! Akurat tu światła są bardzo potrzebne. Oprócz
          problemów z poruszaniem się po tym skrzyżowaniu, udającym tylko
          rondo, najlepszym dowodem na konieczność zainstalowania świateł
          jest ilość wypadków, która ma tam miejsce. Ulice osiedlowe
          natomiast często pozostawiłbym takie dziurawe jak są teraz.
          Przynajmniej nikt się tam nie odważy jechać 60 km/h.
          • Gość: Lookash Re: Pytanie o sygnalizację IP: *.mimuw.edu.pl 29.10.03, 15:52
            > Żadna bzdura!!! Akurat tu światła są bardzo potrzebne.
            Ja uważam to za kolejną przeszkodę w jako-takim "płynnym"
            poruszaniu się po mieście.

            > Oprócz problemów z poruszaniem się po tym skrzyżowaniu
            Współczuję umiejętności - ja żadnych problemów nie mam.

            > udającym tylko rondo
            Ależ ono wcale ronda nie udaje i nie jest nim. Ale jeśli
            kierujący nie zwracają uwagi na znaki drogowe, a "myli" ich
            kształt, to oznacza, iż nie powinni jeździć samochodem.

            > jest ilość wypadków, która ma tam miejsce
            Jakich wypadków...? Ile ich się tam rocznie zdarza...? Rozumiem,
            że miałeś raczej na myśli _kolizje_ drogowe. Ale nawet -
            zdarzenia te są spowodowane nieuwagą i nie patrzeniem na znaki, a
            nie brakiem sygnalizacji.

            > natomiast często pozostawiłbym takie dziurawe jak są teraz
            Ja też... tylko że mieszkam przy ulicy, która przypomina odcinek
            specjalny rajdu terenowego, bo nie jest nijak utwardzona... :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka