Dodaj do ulubionych

Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty?

04.11.03, 09:01
Jego "misyjna" działalność przeciwko białoruskim mieszkańcom podlaskich wsi
(dla nie wtajemniczonych: polegająca na paleniu białoruskich domostw, rąbaniu
ciał siekierami, wbijaniu kamieni w oczy, itp.) stawia go w czołówce polsko-
katolickich "bohaterów" (jak go określa Agnieszka Arnold w swoim
filmie "Bohater").
Chociaż po wojnie został osądzony jako m.in. członek AK, jako katolicki
bandyta (katolicki, bo wspomagany w swej "misji" przez okolicznych księży),
to jednak w latach 90-tych - zrehabilitowany. Został polsko-katolickim
bohaterem. Stąd już krok do świętości, oczywiście, w polsko-katolickim
wydaniu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kacper Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 09:12
      Kolejna hahłacko-starocerkiewna prowokacja. Darujcie sobie tu wpisy.
      • pargor Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 04.11.03, 09:25
        Gość portalu: Kacper napisał(a):

        > Kolejna hahłacko-starocerkiewna prowokacja. Darujcie sobie tu wpisy.

        ???
        Przypominam o wątku żydowskim w filmie "Bohater". Lekarz Żyd miał podzielić los
        swoich braci z Jedwabnego...
    • Gość: 111 Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 10:44
      niestety takich bandytów jest więcej nie tylko jeden. Jest to bandyta w
      słusznej sprawie. Wystarczy spojrzeć na historię wojen krzyżowych i innej
      działalności niektórych pseudoświętych.
      • orhanowicz Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 04.11.03, 13:10
        Gość portalu: 111 napisał(a):

        > niestety takich bandytów jest więcej nie tylko jeden. Jest to bandyta w
        > słusznej sprawie. Wystarczy spojrzeć na historię wojen krzyżowych i innej
        > działalności niektórych pseudoświętych.

        Np. Bobola. Ulicę już ma.
        • Gość: JV Cała prawda o Boboli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 13:44
          www.maryja.org/andrzej_bobola.html
          Miłej lektury.
    • Gość: and Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: 80.51.9.* 04.11.03, 14:50
      no, z ta bialoruskością to nie przesadzajmy. Nie wszyscy prawosawni na Podlasiu
      to Bialorusini a ci zamordowani pewnie nawet nie wiedzieli że giną za
      bialoruskość.
      • pargor Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 04.11.03, 15:19
        Gość portalu: and napisał(a):

        > no, z ta bialoruskością to nie przesadzajmy. Nie wszyscy prawosawni na
        Podlasiu
        >
        > to Bialorusini a ci zamordowani pewnie nawet nie wiedzieli że giną za
        > bialoruskość.

        Białorusin czy Ukrainiec, co za różnica...
      • Gość: mkey Dlatego nie jestem Polakiem IP: *.duna.pl 04.11.03, 16:40
        Pewnie lepiej samemu sobie udowodnić że czrne to białe, bo przecież każdy chce
        mieć dobry sen. Tylko co panowie narodowcy zrobicie z mieszkańcami
        Sokólszczyzny i dalej w kierunku Augostowa, którzy sie posługują gwarą
        białoruską i są wyznania katolickiego. Co należy ich wysiedlić reedukować aby
        zabić w nich to co najcenniejsze...człowieczeństwo.
    • Gość: abc Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.cs.bialystok.pl 04.11.03, 18:42
      Widzisz sam, w jakim popieprzonym kraiku pod Białorusią mieszkasz: wkur
      (..zasz) się,irytujesz, nie do końca wierzysz swoim zmysłom. A to Polska
      właśnie, a my to sam wiesz... No nie? My to som my:błękitne rozwińmy
      sztandary , rozumiesz? My te winkielriedy,to przedmurze chrześcijaństwa, to u
      nas ma być więcej plebanii niż przedszkoli,katachetów niż nauczycieli
      j.polskiego, "bohaterów" podobnych temu bandycie i sadyście oraz pomników im
      poświęcanych niż prawdziwej dumy z bycia obywatelem tego klecholandu. Może
      wreszcie ten europejski walec przyjdzie i wyrówna to g.
      • Gość: tes Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: 195.245.213.* 14.11.03, 11:50
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > Widzisz sam, w jakim popieprzonym kraiku pod Białorusią mieszkasz: wkur
        > (..zasz) się,irytujesz, nie do końca wierzysz swoim zmysłom. A to Polska
        > właśnie, a my to sam wiesz... No nie? My to som my:błękitne rozwińmy
        > sztandary , rozumiesz? My te winkielriedy,to przedmurze chrześcijaństwa, to
        u
        > nas ma być więcej plebanii niż przedszkoli,katachetów niż nauczycieli
        > j.polskiego, "bohaterów" podobnych temu bandycie i sadyście oraz pomników im
        > poświęcanych niż prawdziwej dumy z bycia obywatelem tego klecholandu. Może
        > wreszcie ten europejski walec przyjdzie i wyrówna to g.


        Dla przypomnienia inni bohaterowie,których pewnie lubisz i sławisz - białorusko-
        sowiecko-żydowscy -pacyfikacje polskich miejscowości na Białorusi
        maj 1943 Naliboki
        styczeń 1944 Koniuchy
        Mieszkańcy wymordowani, zabudowanie spalone - przez sowiecko -białorusko-
        żydowskie podziemie.Takich przykładów jest dużo więcej. Jeden z morderców w PRL-
        u dostał Virtuti Militari.

    • iwaniuk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? 04.11.03, 20:05
      A oglądaliście jakies cztery miesiące temu film tejże samej Agnieszki Arnold,
      która pokazywała prawosławnych "świętych" z Wołynia, który zasłuzyli się dla
      świętej prawosławnej samostijnej Ukrainy poprzez okrutne wyrżnięcie 100
      tysięcy Polaków bez wyjątku mężczyzn, kobiet i dzieci. "Dokonania" "Burego" w
      porównaniu z ich "dokonaniami" wygladaja bardzo blado. Poza tym "Bury" został
      skazany na śmierć i jego byli podwładni z Wileńszczyzny wyrażali sie o nim
      zdecydowanie negatywnie tymczasem mołojcom z UPA wystawia sie dzis na Ukrainie
      pomniki i sławi sie ich jako bohaterów.
      • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 04.11.03, 20:47
        Nie porównuj białorusinów do ukraińców bo to zupełnie inne mentalności. Poza
        tym na Wołyniu sytuacja była odmienna od tej na Podlasiu.
      • Gość: teka Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 20:59
        iwaniuk napisał:

        > A oglądaliście jakies cztery miesiące temu film tejże samej Agnieszki
        Arnold,
        > która pokazywała prawosławnych "świętych" z Wołynia, który zasłuzyli się dla
        > świętej prawosławnej samostijnej Ukrainy poprzez okrutne wyrżnięcie 100
        > tysięcy Polaków bez wyjątku mężczyzn, kobiet i dzieci. "Dokonania" "Burego"
        w
        > porównaniu z ich "dokonaniami" wygladaja bardzo blado. Poza tym "Bury"
        został
        > skazany na śmierć i jego byli podwładni z Wileńszczyzny wyrażali sie o nim
        > zdecydowanie negatywnie tymczasem mołojcom z UPA wystawia sie dzis na
        Ukrainie
        > pomniki i sławi sie ich jako bohaterów.

        Typowe kierowanie dyskusji na manowce. Bandyta pozostaje bandytą, nawet jeśli
        gdzieś indziej jest może nawet większy bandyta. To, że na Wołyniu coś się
        działo złego w niczym nie usprawiedliwia sadysty na Podlasiu. Co
        usprawiedliwia łączenie tych wątków? Co miał wspólnego chłop z Zaleszan z
        Ukraińcem z Wołynia? Wiem, myślisz o zbiorowej odpowiedzialności. Ale czy ty
        powinieneś odpowiadać za zbrodnie Burego, bo jesteś Polakiem? Czy winien
        jesteś zbrodni popełnionej przez Polaka w RPA czy USA? A może odpowiada ci
        piętno zlodzieja, jakie przypinają Niemcy Polakom, bo kradną tam samochody?
        Chciałbys za te kradzieże czuc sie odpowiedzialnym?
        Oddziel więc te wątki. O Wołyniu pogadaj w innym miejscu. Tu jest dyskusja o
        zbrodniarzu Burym. Uważasz, że nie był zbrodniarzem? Miał prawo decydowac o
        życiu innego CZŁOWIEKA? A może to nie byli ludzie?
        • Gość: ad Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 22:19
          Pozatym morderstwa na Wołyniu były reakcją na setki lat "tolerancji". Fakt, że
          nie można tym usprawiedliwiać dziesiątek tysięcy ofiar ale z drugiej strony na
          Podlasiu miejscowa ludność prawosławna - białoruska czy ukraińska, też miała
          swoje rachunki wiekowych krzywd - tylko że nie było jej stać nawet na
          samoobronę nie mówiąc już o odpłacaniu jak na Wołyniu...
          • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 04.11.03, 22:37
            Gość portalu: ad napisał(a):

            > Pozatym morderstwa na Wołyniu były reakcją na setki lat "tolerancji". Fakt,
            że
            > nie można tym usprawiedliwiać dziesiątek tysięcy ofiar ale z drugiej strony
            na
            > Podlasiu miejscowa ludność prawosławna - białoruska czy ukraińska, też miała
            > swoje rachunki wiekowych krzywd - tylko że nie było jej stać nawet na
            > samoobronę nie mówiąc już o odpłacaniu jak na Wołyniu...
            Ciekawe jakie to rachunki krzywd miała ludność prawosławna na Podlasiu? To
            raczej Polacy byli przez prawie 200 lat tępieni przez rosyjskiego zaborcę.
            Poza tym dziwi mnie twoja moralność Kalego jak "Bury" mordował prawosławnych
            furmanów to jest to dla ciebie zbrodnia z czym zresztą całkowicie sie zgadzam,
            natomiast jak 100 tysięcy Polaków było zamordowanych na Wołyniu i we
            Wschodniej Galicji to jest to słuszny gniew ludu. Dla mnie nie ma żadnego
            usprawiedliwienia dla zbrodni. Powtarzam żadnego. Obojetnie czy ma to miejsce
            w Jedwabnem, na Podlasiu czy na Wołyniu.
            Pozdrawiam
            • Gość: ad Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 18:59
              he he, dobre. Oczywiście nie miejsce to na wyciąganie krzywd, chociaż było ich
              wiele. Ale powiedz mi co tutejsi prawosławni mieli wspólnego z 200 letnia
              polityką rosyjskiego zaborcy ? A może wydaje ci się że prawosławnych na
              podlasie przywiózł car żeby mu pilnowali Puszczy Białowieskiej ? Niezłe
              łączenie "faktów historycznych"...
              • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 05.11.03, 20:43
                Gość portalu: ad napisał(a):

                > he he, dobre. Oczywiście nie miejsce to na wyciąganie krzywd, chociaż było
                ich
                > wiele. Ale powiedz mi co tutejsi prawosławni mieli wspólnego z 200 letnia
                > polityką rosyjskiego zaborcy ? A może wydaje ci się że prawosławnych na
                > podlasie przywiózł car żeby mu pilnowali Puszczy Białowieskiej ? Niezłe
                > łączenie "faktów historycznych"...
                Nic nie mam do prawosławnych. Wiem, że są oni u siebie tak jak i katolicy i
                nie odpowiadają za barbarzyńskie działania caratu. Chciałem tylko napisać, że
                te działania były realnym faktem więc jeśli wy macie swój rachunek krzywd to
                my możemy wystawić swój rachunek krzywd a chyba nie chodzi o to żeby sie
                licytować tylko trzeba mysleć o przyszłości nie uważasz?
        • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 04.11.03, 22:31
          Gość portalu: teka napisał(a):

          > iwaniuk napisał:
          >
          > > A oglądaliście jakies cztery miesiące temu film tejże samej Agnieszki
          > Arnold,
          > > która pokazywała prawosławnych "świętych" z Wołynia, który zasłuzyli się d
          > la
          > > świętej prawosławnej samostijnej Ukrainy poprzez okrutne wyrżnięcie 100
          > > tysięcy Polaków bez wyjątku mężczyzn, kobiet i dzieci. "Dokonania" "Burego
          > "
          > w
          > > porównaniu z ich "dokonaniami" wygladaja bardzo blado. Poza tym "Bury"
          > został
          > > skazany na śmierć i jego byli podwładni z Wileńszczyzny wyrażali sie o nim
          >
          > > zdecydowanie negatywnie tymczasem mołojcom z UPA wystawia sie dzis na
          > Ukrainie
          > > pomniki i sławi sie ich jako bohaterów.
          >
          > Typowe kierowanie dyskusji na manowce. Bandyta pozostaje bandytą, nawet
          jeśli
          > gdzieś indziej jest może nawet większy bandyta. To, że na Wołyniu coś się
          > działo złego w niczym nie usprawiedliwia sadysty na Podlasiu. Co
          > usprawiedliwia łączenie tych wątków? Co miał wspólnego chłop z Zaleszan z
          > Ukraińcem z Wołynia? Wiem, myślisz o zbiorowej odpowiedzialności. Ale czy ty
          > powinieneś odpowiadać za zbrodnie Burego, bo jesteś Polakiem? Czy winien
          > jesteś zbrodni popełnionej przez Polaka w RPA czy USA? A może odpowiada ci
          > piętno zlodzieja, jakie przypinają Niemcy Polakom, bo kradną tam samochody?
          > Chciałbys za te kradzieże czuc sie odpowiedzialnym?
          > Oddziel więc te wątki. O Wołyniu pogadaj w innym miejscu. Tu jest dyskusja o
          > zbrodniarzu Burym. Uważasz, że nie był zbrodniarzem? Miał prawo decydowac o
          > życiu innego CZŁOWIEKA? A może to nie byli ludzie?
          Oczywiście, ze "Bury" był zbrodniarzem i potepiam jego działania wobec
          ludności prawosławnej. A o wołyniu napisałem tylko dlatego, że jakis dupek na
          wstępie obarczył wina Burego wszystkich Polaków i jeszcze pierdolił cos o
          jakims świętym katolickim. chciałem więc kretyna przywołac do rozsądku. To nie
          ja jestem za odpowiedzialnościa zbiorowa tylko ten kto zaczął ten wątek.
          • Gość: teka Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 23:12
            iwaniuk napisał:
            > Oczywiście, ze "Bury" był zbrodniarzem i potepiam jego działania wobec
            > ludności prawosławnej. A o wołyniu napisałem tylko dlatego, że jakis dupek
            na
            > wstępie obarczył wina Burego wszystkich Polaków i jeszcze pierdolił cos o
            > jakims świętym katolickim. chciałem więc kretyna przywołac do rozsądku. To
            nie
            > ja jestem za odpowiedzialnościa zbiorowa tylko ten kto zaczął ten wątek.

            Cieszę się, że potępiasz zbrodnię jako taką, niezależnie od tego, kim są
            sprawca i ofiara. Ale z twojej poprzedniej wypowiedzi wcale to nie wynikało a
            i z dalszego ciągu tej wypowiedzi tez to jasno nie wynika. W złości na kogoś
            skojarzył się ci Wołyń? Gdzieś więc masz zakodowaną sklonnośc do posługiwania
            sie odpowiedzialnością zbiorową.
            A ten "dupek" też może miał jakieś podstawy, by się zdenerwować. Przecież to
            nie "krasnoludki" naciskały z jednej strony by Burego zrehabilitować, a z
            drugiej - by prawdy o furmanach nie nagłaśniac. Pani wojewoda Łukaszuk przez
            długi czas nie chciała się zgodzic na pomnik tym furmanom. Za to w Kiersnowie
            nie było żadnych problemów z postawieniem pomnika Łupaszce a w Chojewie -
            wmurowania poświęconej jemu tablicy w kościele. To sprawa tylko jednostek?
            Na tych terenach działo się wiele krzywd, oceny podziemia nie mogą więc być
            jednomyslne. Dlaczego więc musiała powstac ulica NSZ, gdy żyje jeszcze na
            wsiach wiele osób, dla których ta organizacja wcale nie kojarzy się z niczym
            pozystywnym? Ale za to już ulica Gagarina okazała się nie do strawienia -
            tylko dlatego, że to Rosjanin. Takich faktów zmierzających przede wszystkim do
            dania prztyczka niekatolikom można wskazać wiele.
            Może więc lepiej mówić o faktach, potępiać zło i przestać dawać te prztyczki w
            nos - nawet jeżeli jestesmy zdenerwowani?. A poza tym - w dyskusji wcale nie
            ma się więcej racji, jeżeli wzbogaci się ją wulgaryzmami. Nie warto kultywować
            poprawnej polszczyzny? Może własnie to jest najlepsza forma umacniania
            polskości w regionie?
          • pargor Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 05.11.03, 12:04
            iwaniuk napisał:

            > Oczywiście, ze "Bury" był zbrodniarzem i potepiam jego działania wobec
            > ludności prawosławnej. A o wołyniu napisałem tylko dlatego, że jakis dupek na
            > wstępie obarczył wina Burego wszystkich Polaków i jeszcze pierdolił cos o
            > jakims świętym katolickim. chciałem więc kretyna przywołac do rozsądku. To
            nie
            > ja jestem za odpowiedzialnościa zbiorowa tylko ten kto zaczął ten wątek.

            Nie ma co się aż tak denerwować, prawdę trzeba znosić godnie, trzeba
            przepraszać, przepraszać - tak jak papież...
    • Gość: TR Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 05.11.03, 22:24
      Przykro, że nie widzicie iż ten film to jedna wielka manipulacja, ale by was
      nie agitowac pozostawie bez komentarza następujące fakty:

      1. Wypowiedzi szeregowych żołnierzy oceniający kompetencje dowódcze "Burego" i
      narzekających, że w kółko były tylko ćwiczenia i ćwiczenia.

      2. Wypowiedzi jakiegoś "inteligenta" o tym, że "Bury" to przy nim prawdziwy
      prymityw. Co ciekawe to tylko ten jeden rzucał oskarżenia typu: "pobił
      Żydówke", "przyszedł do mnie żydowski lekarz i prosił, żebym nie dał "Buremu"
      go zabić".

      3. Braku jakiegokolwiek zarysowania epoki w której działy się rzekome "pogromy"
      i wcześniejszych, wydarzeń (zakłócie widłami kilku żołnierzy "Burego" i częste
      na nich ataki, uzbrajanych przez UB chłopów).

      4. To, że "białoruscy chłopi nie byli w partii i ORMO".

      5. Kompetencje dentystyczno-medyczne białoruskich kobiet, które rozpoznają
      ludzi po zębach i po "konsylium" orzekają, iż ponad 50-letnie czaski
      mają "widoczne ślady siekiery", "uderzeń deski z gwoździem". Lecz najlepsze
      było na koniec. W wykopanych w ziemi czaszkach znalazły kamienie - skąd się
      mogły tam wziąć??? - ano oczywiście "nawrzucano je tam przez oczy".

      6. 50-letni strach białoruskich chłopów przed Polakami.

      7. Płacz i żale "niewinnych" ludzi.

      Słowem wynika z filmu, że "Bury" chodził sobie z oddziałem po Białostocczyźnie,
      wogóle nie walczył z komunistami (były takie słowa), a jedyne co robił
      to "palił wsie" i "mordował niewinnych ludzi" (w rzeczywistości to była jedna
      akcja - odwet za śmierć żołnierzy, w dwuletniej walce "Burego" z komunistami,
      gdy stoczył kilkanaście wygranych bitew z KBW, LWP i NKWD, to jedynie epizod!).
      Jednym słowem "bandyta" i dobrze, że go komuniści zabili. A rehabilitacja? Toż
      to skandal...

      Liczyłem, że chociaż puszczą na koniec materiały z jego procesu. Był to powiem
      proces pokazowy i robiono z niego reportaż dla ówczesnych kronik filmowych, ale
      pewnie uznano, iż popsułoby to wymowę filmu. Ktoś mógłby nabrać współczucia
      dla "bandyty"...

      Pozdrawiam

      P.S. To skandal, że takie filmu obecnie się okazują - myślałem że czasy
      stalinowskiej propagandy się skończyły, widocznie byłem w błędzie.


      • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 05.11.03, 23:05
        Widać że nie ogladałeś reportażu uważnie. Ciekaw jestem ilu gierojów z
        bandy "burego" zginęło w czasie pacyfikacji wsi Zaleszany, Wólka Wygonowska,
        Zanie i Szpaki ??? Skoro burek likwidował ormowców dlaczego furamni, którzy
        oczywiście byli partyjni i należeli do ormo, nie stawiali oporu skoro
        wiedzieli z kim mają doczynienia ?? UB nie zdążyło ich dozbroić:) ??

        > Słowem wynika z filmu, że "Bury" chodził sobie z oddziałem po
        Białostocczyźnie,
        >
        > wogóle nie walczył z komunistami (były takie słowa), a jedyne co robił
        > to "palił wsie" i "mordował niewinnych ludzi" (w rzeczywistości to była
        jedna
        > akcja - odwet za śmierć żołnierzy, w dwuletniej walce "Burego" z
        komunistami,
        > gdy stoczył kilkanaście wygranych bitew z KBW, LWP i NKWD, to jedynie
        epizod!).

        Cóż za spektakularny odwet na wrednych kacapskich siepaczach, ale czy napewno
        w stylu polskiego oficera??? Chyba przesiadziłeś z dokonaniami "burego"
        przypisując mu działania "łupaszki"

        > P.S. To skandal, że takie filmu obecnie się okazują - myślałem że czasy
        > stalinowskiej propagandy się skończyły, widocznie byłem w błędzie.

        Oj widze prawda w oczy kole, lub szczyj k.... w oczy i mów że deszcz pada.
        Chyba również byś chciał żeby nie przedstawiano racji drugiej strony a tylko
        jedyny słuszny punkt widzenia.
        • Gość: TR Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 05.11.03, 23:39
          > Chyba przesiadziłeś z dokonaniami "burego"
          > przypisując mu działania "łupaszki

          "Bury" miał najwięcej zwycięstw nad komunistami, głównie dlatego, iż jako
          jedyny stale operował ok. 100 osobowym oddziałem. Inni dowódcy podziemia
          łączyli się w tak wielkie zgrupowania jedynie na czas akcji zaczepnej (vide:
          atak na Radzyń Podlaski dokonany przez "Jastrzębia). Przez to był nieustannie
          ścigany. Przeciwko "Buremu" komunisci powołali specjalne zgrupowanie zbrojne
          złożone z 2 pułków LWP, elitarnego oddziału KBW i również NKWD, co jest
          ewenementem w skali tego całego okresu.

          > Widać że nie ogladałeś reportażu uważnie. Ciekaw jestem ilu gierojów z
          > bandy "burego" zginęło w czasie pacyfikacji wsi Zaleszany, Wólka Wygonowska,
          > Zanie i Szpaki ??? Skoro burek likwidował ormowców dlaczego furamni, którzy
          > oczywiście byli partyjni i należeli do ormo, nie stawiali oporu skoro
          > wiedzieli z kim mają doczynienia ?? UB nie zdążyło ich dozbroić:) ??

          Dziwna argumentacja, widać, że nie znasz się zupełnie na psychologii społecznej
          i nie doceniasz potęgi strachu i nadziei, że uda się przeżyć. Pytanie
          pomocnicze: dlaczego Żydzi nie stawiali Niemcom oporu w czasie holocaustu??
          Poza tym nie ma żadnych świadków tych wydarzeń (lub do nich nie dotarto) i tak
          naprawde nie wiadomo, co się naprawdę stało. Nim wydasz wyrok poczekaj, aż
          zakończy się śledztwo IPN-u w tej sprawie! P. Arnold nie jest dla mnie żadnym
          autorytetem w tej sprawie...

          Cóż za spektakularny odwet na wrednych kacapskich siepaczach, ale czy napewno
          > w stylu polskiego oficera???

          Nie pochwalam mordu (nawet odwetu), ale dlaczego skoro "Bury" był takim
          zbrodniarzem przez pozostałe 2 lata nie zdarzył się żaden inny wypadek tego
          typu???? Hipoteza: musiało zdarzyć się coś nadzwyczajnego, bądz po zakłuciu
          widłami patrolu żywnościowego Brygady, "Buremu" puściły nerwy. Nie
          usprawiedliwiam zemsty, ale jako człowiek, potrafię zrozumieć żyjącego w
          ciągłym napięciu człowieka, ściganego przez 2 lata jak dzikie zwierze.
          LECZ TO TYLKO HIPOTEZ - POCZEKAJMY NA KONIEC ŚLEDZTWA!!!!

          > Chyba również byś chciał żeby nie przedstawiano racji drugiej strony a tylko
          > jedyny słuszny punkt widzenia.

          Tak było przez 50 lat i jak widze jest nadal. Dlaczego nie dotarto do żadnego z
          żołnierzy "Burego" z tych czasów (a jedynie z czasów wileńskich). Wszystkich
          czerwoni wycieli????

          • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 06.11.03, 00:34
            > Dziwna argumentacja, widać, że nie znasz się zupełnie na psychologii
            społecznej
            >
            > i nie doceniasz potęgi strachu i nadziei, że uda się przeżyć. Pytanie
            > pomocnicze: dlaczego Żydzi nie stawiali Niemcom oporu w czasie holocaustu??
            > Poza tym nie ma żadnych świadków tych wydarzeń (lub do nich nie dotarto) i
            tak
            > naprawde nie wiadomo, co się naprawdę stało. Nim wydasz wyrok poczekaj, aż
            > zakończy się śledztwo IPN-u w tej sprawie! P. Arnold nie jest dla mnie
            żadnym
            > autorytetem w tej sprawie...

            hahahahahahaha dziwna argumentacja powiadasz, psychologia społeczna ???
            komusze kacapy uzbrojone po zęby przez UB i NKWD mają nadzieję że "bury" nic
            im nie zrobi za to że są komuchami i ormowcami, nie bronili się i pojechali
            furami do lasu bo myśleli że bury poklepie ich po ramieniu i powie żeby
            wypisali się z partii i ormo :) Naiwniacy nieprawdaż ??? Dziwisz się że nie ma
            świadków tego zdarzenia ??? część świadków została zabita w lesie a druga
            część świadków nie bedzie przecież donosiła o swoich zbrodniach.

            > Nie pochwalam mordu (nawet odwetu), ale dlaczego skoro "Bury" był takim
            > zbrodniarzem przez pozostałe 2 lata nie zdarzył się żaden inny wypadek tego
            > typu???? Hipoteza: musiało zdarzyć się coś nadzwyczajnego, bądz po zakłuciu
            > widłami patrolu żywnościowego Brygady, "Buremu" puściły nerwy. Nie
            > usprawiedliwiam zemsty, ale jako człowiek, potrafię zrozumieć żyjącego w
            > ciągłym napięciu człowieka, ściganego przez 2 lata jak dzikie zwierze.
            > LECZ TO TYLKO HIPOTEZ - POCZEKAJMY NA KONIEC ŚLEDZTWA!!!!

            Zakłułuli widłami patrol żywnościowy ot wredne kacapy jakie zabrać jedzenia
            sobie nie pozwoliły, uzbrojony patrol dał sie zakłuć widłami hm.. ciekawa
            hipoteza, no i dlaczego widłami przecież komuszki i ormowcy byli ewidentnie
            dozbrajani przez UB ?? Eh... jak to fajnie musiało być w partyzantce szło się
            do wioski kradło sie kacapom pare wieprzy, zabierało sie samogon, a jak nie
            dali to mieszkańców do stodoły i puszczało sie całą wioske z dymem :)
            • Gość: TR Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 06.11.03, 17:44
              > hahahahahahaha dziwna argumentacja powiadasz, psychologia społeczna ???
              > komusze kacapy uzbrojone po zęby przez UB i NKWD mają nadzieję że "bury" nic
              > im nie zrobi za to że są komuchami i ormowcami, nie bronili się i pojechali
              > furami do lasu bo myśleli że bury poklepie ich po ramieniu i powie żeby
              > wypisali się z partii i ormo :) Naiwniacy nieprawdaż ??? Dziwisz się że nie
              ma
              > świadków tego zdarzenia ??? część świadków została zabita w lesie a druga
              > część świadków nie bedzie przecież donosiła o swoich zbrodniach

              Nie pisałem, że byli "uzbrojeni po zęby" - po prostu dostali po pepeszce...
              I na pewno w owym czasie mieli ze sobą broń - ci furmani bowiem, jak wiadomo
              pojechali sobie do po prostu do nie swojego lasu po drewno. Po wojnie, jeśli
              ktoś jechał na szaber - zawsze brał ze sobą karabin... A może jednak warto
              zapytać żyjących świadków zdarzenia??? Nie uważasz??? Tak się robi kręcąc
              obiektywne filmy, a reportaż p. Arnold był robiony jako film z tezą - "Bury" to
              bandyta i dobrze mu tak że go komuniści zabili. Jako taki nie zasługuje na
              zaszczytne miano "dokumentu".

              > Zakłułuli widłami patrol żywnościowy ot wredne kacapy jakie zabrać jedzenia
              > sobie nie pozwoliły, uzbrojony patrol dał sie zakłuć widłami hm.. ciekawa
              > hipoteza, no i dlaczego widłami przecież komuszki i ormowcy byli ewidentnie
              > dozbrajani przez UB ?? Eh... jak to fajnie musiało być w partyzantce szło się
              > do wioski kradło sie kacapom pare wieprzy, zabierało sie samogon, a jak nie
              > dali to mieszkańców do stodoły i puszczało sie całą wioske z dymem :)

              Jest to fakt historyczny, potwierdzony na rozprawie o rehabilitację "Burego" w
              1995, nie wiem w jaki sposób "dali się zakłóć" - nie było mnie tam.
              Jest jeszcze jedna rzecz o której musicie wiedzieć, jeśli was nie nauczono w
              szkole historii - wtedy toczyła się wojna między polskimi żołnierzami a
              kolejnym, tym razem sowieckim okupantem. I oddziały partyzanckie nikomu
              nie "kradły", ale były to zgodne z prawem akcje rekwiracyjne, po których
              wystawiano zaświadczenia. Tak robili AK-owcy od początku wojny.
              Tak na marginesie ciekaw jestem, co byłoby gdyby np: dziś zgłosił się jakiś
              chłop po zapłatę, za zarekwirowane podczas wojny mienie. Należałoby mu
              wypłacić, lecz znając nasz rząd nie za bardzo śpieszyłby z tym. I jak w tym
              kraju mamy prowadzić wojnę.......


              • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 06.11.03, 18:57
                > Nie pisałem, że byli "uzbrojeni po zęby" - po prostu dostali po pepeszce...
                > I na pewno w owym czasie mieli ze sobą broń - ci furmani bowiem, jak wiadomo
                > pojechali sobie do po prostu do nie swojego lasu po drewno. Po wojnie, jeśli
                > ktoś jechał na szaber - zawsze brał ze sobą karabin... A może jednak warto
                > zapytać żyjących świadków zdarzenia??? Nie uważasz??? Tak się robi kręcąc
                > obiektywne filmy, a reportaż p. Arnold był robiony jako film z tezą - "Bury"
                to
                >
                > bandyta i dobrze mu tak że go komuniści zabili. Jako taki nie zasługuje na
                > zaszczytne miano "dokumentu".

                przepraszam czy studiuje Pan na Akademii Pana Kleksa??? bo argumenty ma Pan
                równie zabawne.
                Ot jakie te kacapy wredne, nie dość że zabijają widłami to jeszcze drzewo z
                polskich lasów szabrują sku..... jedne :) zaraz zaraz to jak to będzie z
                psychologią społeczną ??? :) Horda Uzbrojonych komuszych kacapów jedzie
                szabrować drewno uzbrojona w pepesze, nagle podczas szabrowania zaskakuje ich
                szlachetny oficer "bury" który stoi na straży porządku w tych lasach, kacapy
                są sparaliżowane strachem więc nie wyciągają swoich pepeszy, no i wideł
                oczywiście bez których w lesie ani rusz, "bury" składa im propozycję żeby owi
                ewidentni szabrownicy kacapsko - hahłaccy powozili ich swoimi furami po
                okolicy bo burego nózki bolą, no ale kacapskie szabrowniki chitre i podstępne
                byli, jak juz wiezli burego furmankami to nage wyciągneli swoje pepeszki, ale
                żaden z ewidentych szabrowników nie zdołał wystrzelić, "partyzanci" wykazali
                się refleksem i zastrzelili kacapskich napastników a nastepnie ich ciała
                zakopali. I tym oto sposobem już nigdy wiecej żaden parszywy kacap nie
                pojechał do "nie swojego" lasu szabrować drewna Amen.

                > Jest to fakt historyczny, potwierdzony na rozprawie o rehabilitację "Burego"
                w
                > 1995, nie wiem w jaki sposób "dali się zakłóć" - nie było mnie tam.
                > Jest jeszcze jedna rzecz o której musicie wiedzieć, jeśli was nie nauczono w
                > szkole historii - wtedy toczyła się wojna między polskimi żołnierzami a
                > kolejnym, tym razem sowieckim okupantem. I oddziały partyzanckie nikomu
                > nie "kradły", ale były to zgodne z prawem akcje rekwiracyjne, po których
                > wystawiano zaświadczenia. Tak robili AK-owcy od początku wojny.
                > Tak na marginesie ciekaw jestem, co byłoby gdyby np: dziś zgłosił się jakiś
                > chłop po zapłatę, za zarekwirowane podczas wojny mienie. Należałoby mu
                > wypłacić, lecz znając nasz rząd nie za bardzo śpieszyłby z tym. I jak w tym
                > kraju mamy prowadzić wojnę.......

                Chyba znam na to odpowiedź :) jest również faktem historycznym że kacapy
                urządzały polowania na polskich żołnierzy w 1939 roku :) więc zakłucie widłami
                patrolu zywnościowego było zapewne kontynuacją tej tradycji :)
                Akcje rekwiracyjne hahahaha :) oddział wchodził do kacapskiej wioski i mówiło
                się że mieszkańcy mają dać to i to bo jak nie to wystawi im się zaswiadczenia
                w postać solidnego wpi...olu lub serii z pepeszy w plecach, napewno prawdziwi
                AKowcy wystawiali takie zaświadczenia ale napewano nie dla kacapów na Podlasiu.
                • Gość: TR Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 06.11.03, 20:19
                  > przepraszam czy studiuje Pan na Akademii Pana Kleksa???

                  Niestety nie dostałem się :((((

                  > bo argumenty ma Pan
                  > równie zabawne.
                  > Ot jakie te kacapy wredne, nie dość że zabijają widłami to jeszcze drzewo z
                  > polskich lasów szabrują sku..... jedne :) zaraz zaraz to jak to będzie z
                  > psychologią społeczną ??? :) Horda Uzbrojonych komuszych kacapów jedzie
                  > szabrować drewno uzbrojona w pepesze, nagle podczas szabrowania zaskakuje ich
                  > szlachetny oficer "bury" który stoi na straży porządku w tych lasach, kacapy
                  > są sparaliżowane strachem więc nie wyciągają swoich pepeszy, no i wideł
                  > oczywiście bez których w lesie ani rusz, "bury" składa im propozycję żeby owi
                  > ewidentni szabrownicy kacapsko - hahłaccy powozili ich swoimi furami po
                  > okolicy bo burego nózki bolą, no ale kacapskie szabrowniki chitre i podstępne
                  > byli, jak juz wiezli burego furmankami to nage wyciągneli swoje pepeszki, ale
                  > żaden z ewidentych szabrowników nie zdołał wystrzelić, "partyzanci" wykazali
                  > się refleksem i zastrzelili kacapskich napastników a nastepnie ich ciała
                  > zakopali. I tym oto sposobem już nigdy wiecej żaden parszywy kacap nie
                  > pojechał do "nie swojego" lasu szabrować drewna Amen.

                  Co do Pańskiej teorii to hmm.... bardzo możliwe, widzę duży postęp w znajomości
                  psychologii społecznej ;)
                  A poważnie było tak: Oddział "Burego" napotyka 50 furmanów podczas nieleglnego
                  wyrębu drewna. Najprawdopodobiej furmani nie wiedzieli w pierwszej chwili z kim
                  mają do czynienia, III Brygada była dużym oddziałem (ok. 100 osób) umundurowana
                  tak jak oddziały LWP (jedyną różnicą był orzeł z koroną zamiast
                  komunistycznej "wrony"). To podaje, bo mogło to mieć jakieś znaczenie np: dla
                  braku obrony. Z grupy 50, "Bury" puszcza wolno 22 (ci wracają do wsi), a
                  pozostałych 28 zostaje zabranych z oddziałem.
                  Od tej pory nie wiadomo dokładnie co się stało (choć są żyjący świadkowie -
                  żołnierze "Burego" - dlaczego ich nie spytano w filmie???), faktem niezbitym
                  którego nie kwestionuje jest, że zostali rozstrzelani. Powtarzam ROZSTRZELANI
                  (to wykazała ekshumacja, a była obiektywna, bo ich ciała znaleziono dopiero w
                  latach 90), opowieści białoruskich kobiet o "rąbaniu siekierą", czy "wbijaniu
                  kamieni w oczy" (coż trzeba mieć za fantazję, żeby to wymyślic...). Na pewno
                  była jakaś przyczyna, "Bury" mógł znaleźć u nich broń, czy legitymacje partyjne
                  i spowodowało tą decyzje (zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej-co jest
                  zakazane w konwencjech międzynarodowych)- przypominam, że wcześniej zamordowano
                  jego żołnierzy w jednej z wsi. Jak pisałem nie usprawiedliwiam go, ale próbuje
                  zrozumieć. "Bury" nie był zbrodniarzem jak piszecie, to bohater podziemia
                  niepodległościowego, który ponad 2 lata toczył walkę z komunistami w obronie
                  niepodległej Polski.

                  > Chyba znam na to odpowiedź :) jest również faktem historycznym że kacapy
                  > urządzały polowania na polskich żołnierzy w 1939 roku :) więc zakłucie
                  widłami
                  > patrolu zywnościowego było zapewne kontynuacją tej tradycji :)
                  > Akcje rekwiracyjne hahahaha :) oddział wchodził do kacapskiej wioski i mówiło
                  > się że mieszkańcy mają dać to i to bo jak nie to wystawi im się zaswiadczenia
                  > w postać solidnego wpi...olu lub serii z pepeszy w plecach, napewno prawdziwi
                  > AKowcy wystawiali takie zaświadczenia ale napewano nie dla kacapów na
                  Podlasiu.

                  Białorusini byli głównym oparciem dla PPR na tych ziemiach, jak nie wierzysz
                  poczytaj ksiązki, które sami pisali (np: Maria Turlejska (red.) "Z walk
                  przeciwko zbrojnem podziemiu", Warszawa 1966)
                  To prawda, że w sprawie rekwiracji są 2 prawdy - chłopa, któremu często
                  zabierano ostatnią świnię i - dowódcy oddziału partyzanckiego, który musiał
                  jakos wyżywić swoich żołnierzy. To rodziło konflikty i zawsze będzie rodzić.....
                  • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 06.11.03, 21:16
                    "Oczywiście wszyscy kłamią, manipulują i "szczyją k.... w oczy i mówią że
                    deszcz
                    pada" tylko pan uk zawsze wszystkowiedzący i nieomylny"

                    A tu co widzę ?? :)

                    > A poważnie było tak: Oddział "Burego" napotyka 50 furmanów podczas
                    nieleglnego
                    > wyrębu drewna

                    Cieszę się że chociaż Pan wyjasnił mi jak było "naprawdę" ;)

                    >Najprawdopodobiej furmani nie wiedzieli w pierwszej chwili z kim
                    > mają do czynienia, III Brygada była dużym oddziałem (ok. 100 osób)
                    umundurowana
                    >
                    > tak jak oddziały LWP (jedyną różnicą był orzeł z koroną zamiast
                    > komunistycznej "wrony"). To podaje, bo mogło to mieć jakieś znaczenie np:
                    dla
                    > braku obrony. Z grupy 50, "Bury" puszcza wolno 22 (ci wracają do wsi), a
                    > pozostałych 28 zostaje zabranych z oddziałem.
                    > Od tej pory nie wiadomo dokładnie co się stało (choć są żyjący świadkowie -
                    > żołnierze "Burego" - dlaczego ich nie spytano w filmie???), faktem niezbitym
                    > którego nie kwestionuje jest, że zostali rozstrzelani. Powtarzam ROZSTRZELANI
                    > (to wykazała ekshumacja, a była obiektywna, bo ich ciała znaleziono dopiero
                    w
                    > latach 90), opowieści białoruskich kobiet o "rąbaniu siekierą",
                    czy "wbijaniu
                    > kamieni w oczy" (coż trzeba mieć za fantazję, żeby to wymyślic...). Na pewno
                    > była jakaś przyczyna, "Bury" mógł znaleźć u nich broń, czy legitymacje
                    partyjne
                    >
                    > i spowodowało tą decyzje (zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej-co jest
                    > zakazane w konwencjech międzynarodowych)- przypominam, że wcześniej
                    zamordowano
                    >
                    > jego żołnierzy w jednej z wsi. Jak pisałem nie usprawiedliwiam go, ale
                    próbuje
                    > zrozumieć. "Bury" nie był zbrodniarzem jak piszecie, to bohater podziemia
                    > niepodległościowego, który ponad 2 lata toczył walkę z komunistami w obronie
                    > niepodległej Polski.

                    Ja słyszałem inną wersję. Wójt gminy Orla, za pośrednictwem sołtysów
                    poszczególnych wsi, wyznaczył furmanów, których zadaniem było przywiezienie
                    drewna opałowego na potrzeby tutejszego urzędu. Rolnicy wyjechali do
                    miejscowości Łozice (gm. Hajnówka), gdzie znajdowało się leśnictwo. Jednakże
                    jeszcze przed ich przybyciem na miejsce, w tejże wsi został zakwaterowany w
                    nocy oddział „Burego” w ilości 60-80 osób. W ciągu dnia do zgrupowania
                    dochodzili kolejni jego członkowie. 28 stycznia 1946 r. furmani, którzy od
                    rana przybywali do Łozic byli poddawani selekcji. Fury w dobrym stanie oraz
                    silne konie zostawiano, natomiast reszta chłopów ze słabszymi zaprzęgami
                    została zwolniona. Odjechać pozwolono również mężczyznom wyznania
                    rzymskokatolickiego. Zatrzymano około 40 furmanów. Natomiast zwolnieni mogli
                    odjechać do domów wieczorem. Jeszcze jedna rzecz nie pasuje mi w pańskiej
                    teroii szabrowniczej, skoro bury przyłapał wszystkich na szabrownictwie to
                    dlaczedo część puścił wolno??. Natomiast co do obrażeń mam rozumieć że
                    osobiście oglądał Pan czaszki zamordowanych ??? Nieprawdą jest także
                    stwierdzenie że szczątki zamordowanych odnaleziono dopiero w latach 90 tych.
                    Szczątki zostały pochowane w roku 1951 w miejscowości Klichy, natomiast w roku
                    1997 przeniesiono je na cmentarz wojskowy w Bielsku Podlaskim.

                    > Białorusini byli głównym oparciem dla PPR na tych ziemiach, jak nie wierzysz
                    > poczytaj ksiązki, które sami pisali (np: Maria Turlejska (red.) "Z walk
                    > przeciwko zbrojnem podziemiu", Warszawa 1966)
                    > To prawda, że w sprawie rekwiracji są 2 prawdy - chłopa, któremu często
                    > zabierano ostatnią świnię i - dowódcy oddziału partyzanckiego, który musiał
                    > jakos wyżywić swoich żołnierzy. To rodziło konflikty i zawsze będzie
                    rodzić....

                    Czy uważa mnie Pan za durnia ?? Wyraża Pan niechęć do komunizmu a teraz
                    posługuje się Pan lekturami z okresu gomułki w celu uzasadnienia swoich
                    racji :) W PRLu twierdzono że zbrodni w Katyniu dokonali niemcy w to też Pan
                    wierzy?? nie sądze. No chyba że kłamstwo te również opublikowali białorusini :)
                    • Gość: TR Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 07.11.03, 00:50
                      Również się cieszę, że przedstawił Pan szczegółową "prawdę" (to nie ze
                      złośliwości, lecz z ostrożności, nie znam bowiem pochodzenia tej relacji, plus
                      odpowiedz na Pańskie słowa)

                      > Ja słyszałem inną wersję. Wójt gminy Orla, za pośrednictwem sołtysów
                      > poszczególnych wsi, wyznaczył furmanów, których zadaniem było przywiezienie
                      > drewna opałowego na potrzeby tutejszego urzędu. Rolnicy wyjechali do
                      > miejscowości Łozice (gm. Hajnówka), gdzie znajdowało się leśnictwo. Jednakże
                      > jeszcze przed ich przybyciem na miejsce, w tejże wsi został zakwaterowany w
                      > nocy oddział „Burego” w ilości 60-80 osób. W ciągu dnia do zgrupowa
                      > nia
                      > dochodzili kolejni jego członkowie. 28 stycznia 1946 r. furmani, którzy od
                      > rana przybywali do Łozic byli poddawani selekcji. Fury w dobrym stanie oraz
                      > silne konie zostawiano, natomiast reszta chłopów ze słabszymi zaprzęgami
                      > została zwolniona. Odjechać pozwolono również mężczyznom wyznania
                      > rzymskokatolickiego. Zatrzymano około 40 furmanów. Natomiast zwolnieni mogli
                      > odjechać do domów wieczorem. Jeszcze jedna rzecz nie pasuje mi w pańskiej
                      > teroii szabrowniczej, skoro bury przyłapał wszystkich na szabrownictwie to
                      > dlaczedo część puścił wolno??. Natomiast co do obrażeń mam rozumieć że
                      > osobiście oglądał Pan czaszki zamordowanych ??? Nieprawdą jest także
                      > stwierdzenie że szczątki zamordowanych odnaleziono dopiero w latach 90 tych.
                      > Szczątki zostały pochowane w roku 1951 w miejscowości Klichy, natomiast w
                      roku
                      > 1997 przeniesiono je na cmentarz wojskowy w Bielsku Podlaskim.

                      1. Mówi Pan, iż wojt ich wysłał?? To być może kolejny przyczynek do zrozumienia
                      tej sytuacji. Wiadomo, że nie były to ziemie odzyskane, gdzie na czele
                      administracji stawali najofiarniejsi i najpracowitsi ludzie, którym w
                      większości niczego nie można zarzucić. Białostocczyzna to bastion "władzy
                      ludowej", gdzie wszystkie, nawet najniższe stanowiska obsadzano
                      ludzmi "miernymi, ale wiernymi". To tylko może (jeśli jest to prawdą)
                      potwierdzać moją hipotezę, iż u furmanów znaleziono legitymację partyjne.
                      2. Podałem fakt, że zwolniono ok. połowę furmanów (w tym wielu prawosławnych),
                      by pokazać, że "Bury" nie miał już wówczas zamiaru ich zabicia. To co go do
                      tego czynu skłoniło musiało wydarzyć się później. Dlaczego, jeżeli chodziło
                      tylko o "orgię mordu" jak niektórzy tu sugerują, nie zrobioni tego już wtedy i
                      ze wszystkimi. Co bali się że nie dali by sobie rady??? A i nie sugerowałem, że
                      zabito ich za szabrownictwo, nie był to najważniejszy powód zatrzymania,
                      żołnierze III Brygady nie byli przecież urzędnikami państwowymi. Nawet, jeśli
                      byłoby prawdą, iż wysłał ich wójt gminy, to żołnierzom "Burego" mogło się
                      wydawać, że przyjechali na szaber (hipoteza o tym pochodzi od ich spisanych
                      relacji)
                      3. Nie widziałem czaszek. Lecz jeśli nawet bym to zrobił to i tak niewiele
                      mógłbym z tego wynieść. Dlatego śmieszy mnie opieranie różnych teorii
                      na "sekcji" dokonanej przez kilka starszych kobiet. Czy naprawdę taka dziwna
                      jest obecność kamieni w czaszkach leżących przez 50 lat w ziemi???? Ma Pan
                      racje co do obu dat, lecz w roku 1951 nie dokonano oględzin zwłok, zostało to
                      dokonane dopiero w latach 90. Wobec sprzecznych relacji jedynym, kompromisowym
                      wyjściem jest poczekanie na wynik pracy IPN-u.

                      > Czy uważa mnie Pan za durnia ?? Wyraża Pan niechęć do komunizmu a teraz
                      > posługuje się Pan lekturami z okresu gomułki w celu uzasadnienia swoich
                      > racji :) W PRLu twierdzono że zbrodni w Katyniu dokonali niemcy w to też Pan
                      > wierzy?? nie sądze. No chyba że kłamstwo te również opublikowali
                      białorusini :)

                      Nie uważam Pana za durnia
                      Posługuję się lekturami komunistycznymu, bo nie można patrzeć na ten okres
                      kryteriami złe-dobre. Posiadają one również jakąś wartość naukową, szczególnie
                      te późniejsze, pisane przez ludzi nie pamiętających już tych wydarzeń.
                      Jakkolwiek relacje dotyczące podziemia trzeba brać bardzo ostrożnie, to te
                      fragmenty dotyczące "władzy ludowej" jak np: "na tym terenie powstały pierwsze
                      komórki PPR. Stąd rekrutowała się znaczna część pracowników białostockiego
                      Urzędu Bezpieczeństwa i Komendy Milicji Obywatelskiej oraz innych ogniw aparatu
                      państwowego" można, jak sądze brać jak najzupełniej serio. Dlaczego w czasach
                      gomułkowskich, gdy partia była jak najbardziej pewna siebie, miano chwalić
                      niezasłużenie???

                      Nie podoba mi się również, że sugeruje mi Pan jakąś niechęć do Białorusinów. Ja
                      tylko staram się opierać na faktach. Osobiście dażę szacunkiem ten naród, z
                      którym jako Polacy przez wiele wieków współżyliśmy w dobrych warunkach. (to
                      takie voto dla Pana - małe zwierzenie)

                      • Gość: uk Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 14:00
                        > 1. Mówi Pan, iż wojt ich wysłał?? To być może kolejny przyczynek do
                        zrozumienia
                        > tej sytuacji. Wiadomo, że nie były to ziemie odzyskane, gdzie na czele
                        > administracji stawali najofiarniejsi i najpracowitsi ludzie, którym w
                        > większości niczego nie można zarzucić. Białostocczyzna to bastion "władzy
                        > ludowej", gdzie wszystkie, nawet najniższe stanowiska obsadzano
                        > ludzmi "miernymi, ale wiernymi". To tylko może (jeśli jest to prawdą)
                        > potwierdzać moją hipotezę, iż u furmanów znaleziono legitymację partyjne.

                        Pragnę zauważyć że białostocczyzna to nie tylko białorusini. A już napewno
                        wysokich stanowisk partyjnych nie obsadzano prawosławnymi.

                        > 2. Podałem fakt, że zwolniono ok. połowę furmanów (w tym wielu
                        prawosławnych),
                        > by pokazać, że "Bury" nie miał już wówczas zamiaru ich zabicia. To co go do
                        > tego czynu skłoniło musiało wydarzyć się później. Dlaczego, jeżeli chodziło
                        > tylko o "orgię mordu" jak niektórzy tu sugerują, nie zrobioni tego już wtedy
                        i
                        > ze wszystkimi. Co bali się że nie dali by sobie rady??? A i nie sugerowałem,
                        że
                        >
                        > zabito ich za szabrownictwo, nie był to najważniejszy powód zatrzymania,
                        > żołnierze III Brygady nie byli przecież urzędnikami państwowymi. Nawet,
                        jeśli
                        > byłoby prawdą, iż wysłał ich wójt gminy, to żołnierzom "Burego" mogło się
                        > wydawać, że przyjechali na szaber (hipoteza o tym pochodzi od ich spisanych
                        > relacji)

                        Niby wszystko jset ok w Pańskiej hipotezie szabrowniczej, ale po co ponad 40
                        furmanów jechało z gminy Orla do odległej Puszczy Białowieskiej aby kraść
                        drewno z lasu :) a w dodatku zabrali jeszcze legitymacje partyjne choc
                        wiedzieli że w okolicy jest niebezpiecznie. Bury chyba nie był głupi i też
                        musiał o tym wiedzieć że to napewno nie byli szabrownicy. Ciekawe jest także
                        że rzekome legitymacje partyjne znaleziono tylko przy prawosławnych :)
                        Zastanawia sie Pan czemu bury nie zabił komuchów odrazu w lesie, gdyby
                        rzeczywiście ich tam zastał to napewno by ich tam rozstrzelał. Może Pan
                        wierzyć lub nie ale jak pisałem furmani natknęli się na burego we wsi Łozice
                        gdzie bury dokonał selekcji. Nie mógł ich przecież rozstrzelać przy świadkach
                        w wiosce. Zabrał ze sobą furmanów i wieczorem tego smego dnia pojechali do
                        Hajnówki gdzie dokonali napadu na posterunek milicji i pocztę. Od Hajnówki
                        poprzez Zaleszany, Wólkę Wygonowską i Krasną Wieś dotarli do Puchał Starych
                        gdzie po noclegu nastepnego dnia furmani zostali rozstrzelani w pobliskim
                        lesie. Po zamordowaniu furmanów w nastepnych dniach oddział burego spalił
                        jeszcze kilka wiosek m.in. Zaleszany, Wólka Wygonowska, Szpaki w wioskach tych
                        oddział zamordował też kilku mieszkańców tych wsi tylko wyznania
                        prawosławnego. Może poda mi Pan źródło tych relacji z których wynika że
                        furamni byli szabrownikami ???

                        > 3. Nie widziałem czaszek. Lecz jeśli nawet bym to zrobił to i tak niewiele
                        > mógłbym z tego wynieść. Dlatego śmieszy mnie opieranie różnych teorii
                        > na "sekcji" dokonanej przez kilka starszych kobiet. Czy naprawdę taka dziwna
                        > jest obecność kamieni w czaszkach leżących przez 50 lat w ziemi???? Ma Pan
                        > racje co do obu dat, lecz w roku 1951 nie dokonano oględzin zwłok, zostało
                        to
                        > dokonane dopiero w latach 90. Wobec sprzecznych relacji jedynym,
                        kompromisowym
                        > wyjściem jest poczekanie na wynik pracy IPN-u.

                        Więc skoro pisze Pan prace magisterską z tego tematu może poszuka Pan dr. med.
                        Tadeusza Jóźwika lekarza medycyny sądowej, który dokonywał oględzin, i spyta
                        Pan jakich obrażeń doznali zamordowani.

                        > Nie uważam Pana za durnia
                        > Posługuję się lekturami komunistycznymu, bo nie można patrzeć na ten okres
                        > kryteriami złe-dobre. Posiadają one również jakąś wartość naukową,
                        szczególnie
                        > te późniejsze, pisane przez ludzi nie pamiętających już tych wydarzeń.
                        > Jakkolwiek relacje dotyczące podziemia trzeba brać bardzo ostrożnie, to te
                        > fragmenty dotyczące "władzy ludowej" jak np: "na tym terenie powstały
                        pierwsze
                        > komórki PPR. Stąd rekrutowała się znaczna część pracowników białostockiego
                        > Urzędu Bezpieczeństwa i Komendy Milicji Obywatelskiej oraz innych ogniw
                        aparatu
                        >
                        > państwowego" można, jak sądze brać jak najzupełniej serio. Dlaczego w
                        czasach
                        > gomułkowskich, gdy partia była jak najbardziej pewna siebie, miano chwalić
                        > niezasłużenie???
                        >
                        > Nie podoba mi się również, że sugeruje mi Pan jakąś niechęć do Białorusinów.
                        Ja
                        >
                        > tylko staram się opierać na faktach. Osobiście dażę szacunkiem ten naród, z
                        > którym jako Polacy przez wiele wieków współżyliśmy w dobrych warunkach. (to
                        > takie voto dla Pana - małe zwierzenie)

                        Cieszy mnie ten fakt. Co do komórek PPRu to zgadzam się z tym faktem, ale nie
                        było to jakieś masowe zapisywanie się do partii w celu zrobienia na złość
                        Polakom. Ale troche przesadza Pan z tym obsadzaniem stanowisk w MO i UBP i
                        partii, zapewne obsadzano prawosławnymi część stanowiska ale napewno nie były
                        to wysokie stanowiska i napewno nie w Białymstoku, natomiast w terenie może
                        tak. Całe szczęście że napisał Pan że stanowiska obsadzano także ludzmi
                        pochodzenia żydowskiego :) bo był bym gotów pomysleć o jakimś spisku
                        białorusko - żydowskim :) choć część ludzi jest nadal przekonana o istnieniu
                        takigo spisku ;) Przepraszam Pan jeśli odczuł Pan wrażenie że zarzucam Panu
                        niechęć do białorusinów. Gdyby Pan był prawosławnym i słyszał Pan pod swoim
                        adresem epitety w stylu kacap, ruski itp. zrozumiał by mnie Pan.
    • Gość: REKSIO Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.bialan.pl 05.11.03, 22:39
      DO TR:BURY TO PEWNIE TWÓJ DZIADEK,SKORO TAK GO BRONISZ...
      • Gość: TR Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 05.11.03, 22:47
        Nie jest ze mną spokrewniony...

        Bronię prawdy historycznej, a wiem o czym mówie, bo piszę na ten temat prace
        magisterska

        Pozdrawiam
        • Gość: teka Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 01:16
          I tak oto rośnie kolejne pokolenie historyków, dla których zbrodnie na tle
          nacjonalistycznym zawsze będą miały jakieś usprawiedliwienie. Jest fakt
          morderstwa, więc trzeba wysunąć hipotezę, że byc może zamordowani sami sobie
          są winni. A może furmani sami się powybijali, nikt przecież tego nie widział?
          Może za wsią Bury, wbrew ich woli, ich wypuścił a oni z tej rozpaczy popełnili
          samobójstwo? I czy w ogóle istnieją Zaleszany, Wólka Wygonowska itd.? A jak
          istnieją to jakim prawem na polskiej ziemi?
          Albo może jednak piszący pracę magisterską powinien pochylic się nad tą
          zbrodnią i przyjąć, że Agnieszka Arnold nie jest stalinowskim propagandystką?
          Dlaczego trzeba używać dyskredytujących etykiet, gdy ujawnione fakty są
          niewygodne? To ma być naukowy argument?
          Życzę powodzenia w dociekaniu prawdy - bez emocji. I proponuję przynajmniej
          odrobine krytycyzmu do promotora, bo nie sądzę, by takie przekonania były
          tylko wynikiem własnych przemyśleń.
          • Gość: TR Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 06.11.03, 18:03
            Jakie fakty?????????????????????

            Polecam artykuł z "Naszego Dziennika", wyrok sądu z 1995 r. jest prawomocny, a
            to, że "Burego" zrehabilitowano tak późno świadczy o tym, iż były wątpliwości i
            należało dogłębnie zanalizować sprawę.

            Poczekajmy na wynik śledztwa IPN-u, ale już widać, że potwierdzi tylko werdykt
            z 1995 roku
    • Gość: mkey Obiektywizm IP: *.duna.pl 06.11.03, 08:18
      Ależ o czym my tu dyskutujemy. O wiele łatwiej rozmawia z inteligentnym
      człowiekem o poglądach nacjonalistycznych niż z bydlakiem który przystawia ci
      pistolet do głowy
      • Gość: TR Re: Obiektywizm IP: *.dami.pl 06.11.03, 17:59
        Drogi mkey-u jeśli tylko dlatego nazwiesz mnie nacjonalistą, iż bronię prawdy
        historycznej w sprawie "Burego" to nie pozostaje mi nic innego, niż nazwać
        Cię "człowiekiem o poglądać komunistycznych"

        Pozdrawiam
    • pargor Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 06.11.03, 12:52
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20031106&id=po23.txt
      ...i co wy na to Drodzy Forumowicze?
      • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 06.11.03, 13:06
        "Przypomnijmy, że akcja odwetowa podjęta przez "Burego" była odpowiedzią na
        antypolską działalność ludności białoruskiej i nie miała żadnego podłoża o
        charakterze narodowościowym czy wyznaniowym"

        hahahahahah koń by się usmiał :) Nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności
        wszystkie ofiary były wyznania prawosławnego :)

        "W tym rejonie w 1939 r. miejscowa ludność dokonywała swoistych "polowań" na
        żołnierzach polskich z rozbitych oddziałów. Począwszy od 1944 r. szerzyła się
        na tym terenie agentura komunistyczna, kierowano też petycje o przyłączenie
        tych ziem do ZSRS."

        no cóż szczyj k.... w oczy i mów że deszcz pada :) Ale czego się spodziewać po
        pismakach z "Naszego Dziennika"
        • adam_reichel Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR 06.11.03, 13:10
          Czy ktoś mógłby mi wyjasnić jak wygladała sprawa z tymi petycjami o
          przyłączenie do ZSRR. Czy to prawda czy tez jakaś kolejna nacjonalistyczna
          prowokacja.
          • Gość: uk Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.biaman.pl 06.11.03, 17:47
            Wiem że była taka opcja włączenia Białegostoku do ZSRR ale na nasze szczęście
            wujek stalin zrezygnował z tego planu. Co do petycji to wątpię aby była to
            inicjatywa prawosławnych mieszkańców Podlasia, mysle że była to poprostu
            sowiecka propaganda. Faktem jest natomiast że sowieci agitowali do wyjazdu
            do "raju" czyli ZSRR, który z ich opowieści był krajem mlekiem i miodem
            płynacym. Na szczęście niewiele osób dało się nabrać na te kłamstwa, a
            tych "szczęściaży" na granicy z sojuzem czekała niemiła niespodzianka :(
            • j.lewandoski Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR 07.11.03, 14:31
              Gość portalu: uk napisał(a):

              > Wiem że była taka opcja włączenia Białegostoku do ZSRR ale na nasze szczęście
              > wujek stalin zrezygnował z tego planu. Co do petycji to wątpię aby była to
              > inicjatywa prawosławnych mieszkańców Podlasia, mysle że była to poprostu
              > sowiecka propaganda.

              alez oczywiscie ze nie prawoslawnych ani bialoruskich mieszkancow Podlasia ...
              To na pewno znow ten podly katolicki kler wspolnie z polskimi nacjonalistami
              pokroju Burego skumal sie z komisarzami ...
              • Gość: uk Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.biaman.pl 07.11.03, 15:44
                Usiądź wygodnie, weź pare głębokich wdechów, uspokuj się i przeczytaj mój post
                ponownie, a może zrozumiesz sens mojej wypowiedzi. Swoją drogą jak doszukał
                się Pan w tym tekscie antyklerykalnych i antypolskich wypowiedzi :) ????
                • j.lewandoski Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR 07.11.03, 15:56
                  OK, w takim razie inna wersja

                  Gość portalu: uk napisał(a):

                  > Wiem że była taka opcja włączenia Białegostoku do ZSRR ale na nasze szczęście
                  > wujek stalin zrezygnował z tego planu. Co do petycji to wątpię aby była to
                  > inicjatywa prawosławnych mieszkańców Podlasia, mysle że była to poprostu
                  > sowiecka propaganda.

                  alez oczywiscie ze nie prawoslawnych ani bialoruskich mieszkancow Podlasia ...
                  to na pewno byla sprawka cyklistow ...
                  • Gość: uk Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:08
                    > alez oczywiscie ze nie prawoslawnych ani bialoruskich mieszkancow
                    Podlasia ...
                    > to na pewno byla sprawka cyklistow ...

                    Niezdolność czytania ze zrozumieniem ??, analfabetyzm funkcjonalny tak to sie
                    chyba nazywa :(
                    No ale nich będzie przyznam Panu racje. My kacapy wredne błagaliśmy Stalina na
                    kolanach aby przyłączył Podlasie do ZSRR i żeby wyrżnał w pien katolicki kler
                    i Polaków których nienawidzymy :) taki był ukryty przekaż mojej wiadomości
                    gratuluje Panu spostrzegawczości.
                    • j.lewandoski Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR 07.11.03, 16:28
                      Alez prosze sie nie denerwowac drogi Panie. Prosze zachowac spokoj i nie wpadac
                      w panike. Fakt, ze nie ma Pan juz nic wiecej do powiedzenia w tej kwestii poza
                      swoimi przypuszczeniami, to nic takiego.
                      • Gość: uk Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:31
                        > Alez prosze sie nie denerwowac drogi Panie. Prosze zachowac spokoj i nie
                        wpadac
                        >
                        > w panike. Fakt, ze nie ma Pan juz nic wiecej do powiedzenia w tej kwestii
                        poza
                        > swoimi przypuszczeniami, to nic takiego

                        No więc niech mnie Pan łaskawie oświeci jak bylo naprawdę :) z wielką chęcią
                        wyjde poza swój zamknięty krąg przypuszczeń.
          • Gość: TR Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.dami.pl 06.11.03, 17:52
            To kolejna obrzydliwa prowokacja potężnych "nacjonalistycznych" sił, które
            tylko czekają by stanąc pod Twymi drzwiami nocą i załomotać kolbami..... ;)

            To oczywiście prawda, to samo działo się na ziemi przemyskiej, gdzie ludność
            ukraińska chciała, żeby ich przyłączono do Ukraińskiej Republiki
            Socjalistycznej.
            • Gość: hans Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 17:20
              Cos sie komus pokielbasilo, nie w Przemyskiem, tylko na Chełmszczyznie pisano o
              petycje o przyłaczenie do ZSRR, i nie do Stalina tylko do Chruszczowa. Nie
              zapominajmy, że czerwoni Ukraincy na tych terenach to był margines. Inni w tym
              czasie tępili sowietów i byli przeciwko wywózkom do ZSRR.Jak sie chce
              przypominać innym ze kolaborowali z sowietami, to trzeba pamietać o narodowosci
              Dierzyńskiego, Kosiora i innych.
              • Gość: TR Re: Petycje o przyłączenie do ZSRR IP: 82.139.15.* 21.11.03, 19:46
                Moze na Chelmszczyznie tez, ale w Przemyskiem rowniez.
                Kolega chyba nie zna ustroju panujacego w ZSRS, a Ukraincy znali. Chruszczow
                byl I Sekretarzem Ukrainskiej Republiki Sowieckiej, ale de facto pionkiem.
                I nawet popieral pomysl wlaczenia Zasania do USSR, ale Stalin byl przeciw. A to
                on na szczescie dla nas decydowal...

                Zgoda ze czerwoni Ukraincy to byl margines, ale listy te pisali rowniez
                czlonkowie UPA, ktorzy dazyli do oderwania tych ziem od Polski i zjednoczenia z
                reszta jak mowili "ziem ukrainski" choc oczywiscie w ramach Ukrainy Sowieckiej.

                Mowmy o faktach, a nie o narodowosciach.
        • Gość: TR Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.dami.pl 06.11.03, 17:47
          Oczywiście wszyscy kłamią, manipulują i "szczyją k.... w oczy i mówią że deszcz
          pada" tylko pan uk zawsze wszystkowiedzący i nieomylny. Ty, a może pan się
          nazywa Arnold?????
          • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 06.11.03, 18:16
            No niestety Arnold nie mam na imię panie hitoryku, zgaduj pan dalej :)
        • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 14:24
          Gość portalu: uk napisał(a):

          > "Przypomnijmy, że akcja odwetowa podjęta przez "Burego" była odpowiedzią na
          > antypolską działalność ludności białoruskiej i nie miała żadnego podłoża o
          > charakterze narodowościowym czy wyznaniowym"
          >
          > hahahahahah koń by się usmiał :) Nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności
          > wszystkie ofiary były wyznania prawosławnego :)

          A wszyscy faszysci w mundurach gestapo "nieprawdopodobnym zbiegiem
          okolicznosci" mowili po niemiecku. Niestety sam dobrze wiesz, ze na wojnie nie
          stawia sie takich dylematow. Przyklad Jugoslawi, gdzie prawoslawni Serbii bez
          skrupulow mordowali swoich sasiadow muzulmanow.

          >
          > "W tym rejonie w 1939 r. miejscowa ludność dokonywała swoistych "polowań" na
          > żołnierzach polskich z rozbitych oddziałów. Począwszy od 1944 r. szerzyła się
          > na tym terenie agentura komunistyczna, kierowano też petycje o przyłączenie
          > tych ziem do ZSRS."
          > no cóż szczyj k.... w oczy i mów że deszcz pada :) Ale czego się spodziewać
          > po pismakach z "Naszego Dziennika"

          Co i tak nie zmienia faktu, ze wielu bialoruskich towarzyszy ciagnelo do Kraju
          Rad ...
          • pargor Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 15:27
            j.lewandoski napisał:


            > Co i tak nie zmienia faktu, ze wielu bialoruskich towarzyszy ciagnelo do
            Kraju
            > Rad ...

            Nawet chyba nie tylko towarzyszy...
            To takie dziwne? Po endeckiej okupacji mazowieckich osadników?
            • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 15:33
              pargor napisał:

              > j.lewandoski napisał:
              >
              >
              > > Co i tak nie zmienia faktu, ze wielu bialoruskich towarzyszy ciagnelo do
              > Kraju
              > > Rad ...
              >
              > Nawet chyba nie tylko towarzyszy...
              > To takie dziwne? Po endeckiej okupacji mazowieckich osadników?
              Jakiej okupacji towarzyszu? W Białymstoku mieszka 40 tysięcy prawosławnych i
              350 tysięcy katolików więc o jakiej okupacji tu mowa.
              • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 15:47
                To Białystok ma 390 tyś. mieszkańców :) ??? skąd te dane :)
                • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:13
                  Gość portalu: uk napisał(a):

                  > To Białystok ma 390 tyś. mieszkańców :) ??? skąd te dane :)
                  Rzeczywiście głupotę palnąłem. Dzieki za zwrócenie uwagi. Białystok ma 290
                  tysięcy mieszkańców a nie 390 tysiące. Natomiast liczba 40 tysięcy
                  prawosławnych sie zgadza. Jest to liczba podana przez białoruski
                  miesięcznik "Czasopis".
                  • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:22
                    Natomiast liczba 40 tysięcy
                    > prawosławnych sie zgadza. Jest to liczba podana przez białoruski
                    > miesięcznik "Czasopis"

                    Był bym ostrożny w podawaniu tych danych, nie każdy prawosławny mieszkaniec
                    Białegostoku deklaruje się jako białorusin.
                    • iwaniuk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:38
                      Gość portalu: uk napisał(a):

                      > Natomiast liczba 40 tysięcy
                      > > prawosławnych sie zgadza. Jest to liczba podana przez białoruski
                      > > miesięcznik "Czasopis"
                      >
                      > Był bym ostrożny w podawaniu tych danych, nie każdy prawosławny mieszkaniec
                      > Białegostoku deklaruje się jako białorusin.
                      Ja nie mówię, że każdy prawosławny to Białorusin. Zresztą redaktorzy
                      z "Czasopisu" tez sie zastrzegają, że z tych 40 tysięcy prawosławnych najwyżej
                      połowa to Białorusini.
          • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 15:56
            > A wszyscy faszysci w mundurach gestapo "nieprawdopodobnym zbiegiem
            > okolicznosci" mowili po niemiecku. Niestety sam dobrze wiesz, ze na wojnie
            nie
            > stawia sie takich dylematow. Przyklad Jugoslawi, gdzie prawoslawni Serbii
            bez
            > skrupulow mordowali swoich sasiadow muzulmanow

            Na wojnie może nie, ale przy czystkach etnicznych jak najbardziej. Zapomiał
            Pan dodać że Serbowie "wymordowali", bez skrupułów oczywiscie, BEZBRONNYCH
            muzułmanów i katolickich Chorwatów.

            > Co i tak nie zmienia faktu, ze wielu bialoruskich towarzyszy ciagnelo do
            Kraju
            > Rad

            Podobno cały PKWN składał sie z białoruskich i żydowskich towarzyszy :)
            • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:07
              Panska uwwaga
              "hahahahahah koń by się usmiał :) Nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności
              wszystkie ofiary były wyznania prawosławnego :)"

              tak jak "nieprawdopodobnym zbiegiem okolicznosci" ofiarami prawoslawnych Serbow
              byli (jak sam Pan zauwazyl) muzulmanie i katolicy. I jak pan slusznie zauwazyl
              BEZBRONNI dlatego, ze gwalcone i mordowane kobiety i dzieci sa BEZBRONNE.
              • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:17
                > Panska uwwaga

                Jak Pan zauważył moja uwaga nie dotyczyła wojny w byłej Jugosławii, ale
                powojennej sytuacji na Podlasiu. Więc skończmy może wątek pod
                tytułem "Spójrzcie co te siepacze zrobiły naszym bezbronnym kobietom i
                dzieciom", wie Pan dobrze że sytuacja na Bałkanach była skomplikowana i
                bezbronne kobiety i dzieci ginęły nie tylko z rąk prawosławnych Serbów.
                • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:22
                  Gość portalu: uk napisał(a):

                  > > Panska uwwaga
                  >
                  > Jak Pan zauważył moja uwaga nie dotyczyła wojny w byłej Jugosławii, ale
                  > powojennej sytuacji na Podlasiu. Więc skończmy może wątek pod
                  > tytułem "Spójrzcie co te siepacze zrobiły naszym bezbronnym kobietom i
                  > dzieciom", wie Pan dobrze że sytuacja na Bałkanach była skomplikowana i
                  > bezbronne kobiety i dzieci ginęły nie tylko z rąk prawosławnych Serbów.

                  Eureka !!! sytuacja na Balkanach skomplikowana ...
                  Jakos brak jest podobnej uwagi z panskiej strony co do sytuacji Podlasia w
                  czasie wojny i tuz po niej. Ach ten przeklety katolicki Bury, krzyzowiec
                  walczacy z prawoslawnymi ...
                  • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:28
                    > Eureka !!! sytuacja na Balkanach skomplikowana ...
                    > Jakos brak jest podobnej uwagi z panskiej strony co do sytuacji Podlasia w
                    > czasie wojny i tuz po niej. Ach ten przeklety katolicki Bury, krzyzowiec
                    > walczacy z prawoslawnymi ...

                    hehehe :) No to może wymieni mi Pan jakiegoś białoruskiego bandziora
                    pacyfikującego w odwecie polskie wioski i mordującego katolickich furmanów :)
                    • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:31
                      Jednak mialem racje. Pan juz dawno podzielil role na tych dobrych i tych
                      zlych ... No coz taki to obiektywizm ... Ach ten przeklety krzyzowiec ...

                      Gość portalu: uk napisał(a):

                      > > Eureka !!! sytuacja na Balkanach skomplikowana ...
                      > > Jakos brak jest podobnej uwagi z panskiej strony co do sytuacji Podlasia w
                      >
                      > > czasie wojny i tuz po niej. Ach ten przeklety katolicki Bury, krzyzowiec
                      > > walczacy z prawoslawnymi ...
                      >
                      > hehehe :) No to może wymieni mi Pan jakiegoś białoruskiego bandziora
                      > pacyfikującego w odwecie polskie wioski i mordującego katolickich furmanów :)
                      • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 16:36
                        > Jednak mialem racje. Pan juz dawno podzielil role na tych dobrych i tych
                        > zlych ... No coz taki to obiektywizm ... Ach ten przeklety krzyzowiec ...

                        Ależ ja w żadnym przypadku nie jestem obiektywny, Pan również. Dla mnie bury
                        zawsze bedzie zbrodniarzem a dla Pana bohaterem i nic tego faktu nie zmieni.
                        • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:46
                          Moze by Pan chcial zeby tak bylo, ale tak nie jest, bo w odroznieniu do Pana ja
                          tych rol nie rozdzielam. Rozumiem, ze latwiej by Panu bylo polemizowac z
                          szowinista swojego pokroju.
                          Ale dziekuje za szczerosc drogi panie szowinisto. Ma Pan wiecej wspolnego z
                          Burym, niz sie panu wydaje. Mysle, ze takim jak Pan byly na reke czystki
                          etniczne przeprowadzane na Wolyniu (no i te w Jugoslawi napawaja pana duma) i
                          nic tego faktu nie zmieni.


                          Gość portalu: uk napisał(a):

                          > > Jednak mialem racje. Pan juz dawno podzielil role na tych dobrych i tych
                          > > zlych ... No coz taki to obiektywizm ... Ach ten przeklety krzyzowiec ...
                          >
                          > Ależ ja w żadnym przypadku nie jestem obiektywny, Pan również. Dla mnie bury
                          > zawsze bedzie zbrodniarzem a dla Pana bohaterem i nic tego faktu nie zmieni.
                          • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 17:13
                            Pięknie Pan uogólnia :) Obiektywny w tej sytuacj mógł by być chińczyk a
                            najlepiej kosmita. Dla Pana to bohater walki o niepodległą Polskę, dla mnie
                            może też by takim był gdyby nie fakt że jego odział zamordował w sumie około
                            80 ludzi tylko dlatego że byli wyznania prawosławnego. Dla Pana wiadomości nie
                            pochwalam, a już tym bardziej nie napawaja mnie dumą, czystkek etnicznych bez
                            względu na to czy będzie to Wołyń czy była Jugosławia. Moze przydało by się
                            troche więcej pokory dla niektórych. Macie pretensje do Ukraińców że budują
                            pomniki dla bohaterów UPA, że nie zgadzają się na umieszczenie napisu na
                            cmentarzu Orląt Lwowskich który mowi że żołnierze ci ginęli za polski Lwów,
                            natomiast u nas na Podlasiu nie pozwalacie na wybudowanie pomnika
                            upamientniającego zamordowanych, przez oddział burego, furmanów.
                            • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 17:24
                              Drogi Panie szowinisto,
                              Jak juz wczesniej napisalem, ma Pan wiecej wspolnego z Burym, niz sie Panu
                              wydaje. W zwiazku z tym prosze mnie nie mieszac w swoje towarzystwo...
                              Niech Pan poszuka sobie szowinistow rownych Panu, do ktorych bedzie mogl Pan
                              kierowac swoje "obiektywne" uwagi...
                              • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 17:36
                                Prawda w oczy kole. Przyćmił mnie blask Pana obiektywizmu, no ale może kończąc
                                dyskusję z szowinistą, antyklerykałem, antysemitą i polakożercą, przedstawił
                                by Pan swój pogląd na działania "Burego" ???
                                • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 18:07
                                  taki sam jak o Panu

                                  Gość portalu: uk napisał(a):

                                  > Prawda w oczy kole. Przyćmił mnie blask Pana obiektywizmu, no ale może
                                  kończąc
                                  > dyskusję z szowinistą, antyklerykałem, antysemitą i polakożercą, przedstawił
                                  > by Pan swój pogląd na działania "Burego" ???
                                  • Gość: uk Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 18:12
                                    zapewne tak, ale ja wciąż nie znam pana prawdy.
                                  • Gość: Kacap szowinista Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.biaman.pl 07.11.03, 23:56
                                    Pan to musiał boks kiedyś cwiczyć bo uniki Pan robi cudowne :) Zarzucał mi Pan
                                    że nie mam wiele do powiedzenia w tej kwestii, ale jak widać Pan ma niewiele
                                    więcej. Dziękuje za bezpłodną dyskusję i pozdrawiam.
            • j.lewandoski Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 07.11.03, 16:16
              Gość portalu: uk napisał(a):

              > > Co i tak nie zmienia faktu, ze wielu bialoruskich towarzyszy ciagnelo do
              > Kraju
              > > Rad
              >
              > Podobno cały PKWN składał sie z białoruskich i żydowskich towarzyszy :)

              Ja pisze o wielu, a nie o wszystkich. jezeli to cala panska odpowiedz, to
              widze, ze nie wiele ma pan do powiedzenia w tej kwestii.
              I niech pan bron Boze nie miesza w to Zydow. Ja rozumiem, ze sa rozne objawy
              antysemityzmu, ale nawet te ukryte w zartach i ironizujacych odpowiedziach
              zasluguja na potepienie.
      • Gość: mkey Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? IP: *.duna.pl 06.11.03, 13:58
        Jeśli takie czyny związane są "z prowadzeniem działalności na rzecz
        niepodległego państwa polskiego" to teraz każdy będzie miał podstawę do
        uzasadnienia swojego niestosownego zachowania. A już osttnie zdania z tego
        tekstu mają wymusić na czytelnikach określony sposób myślenia.
        • Gość: Wolf Bury, zmiana granic i inne... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.11.03, 21:10
          Witam dyskutantow,
          Co do Burego i innych z podziemia zbrojnego na Podlasiu to spytajcie starszych
          prawoslawnych w tym regionie co sadza o "akowcach" (ta nazwa okresla wszystkie
          polskie formacje zbrojne - AK, NSZ, NZW), wiekszosc odpowie ze to nie
          partyzanci tylko bandyci. Niestety w pamieci ludnosci tego rejonu tak sie oni
          zapisali.
          Pomysl korekty granic faktycznie mial miejsce, bylo to podyktowane strachem
          ludnosci "tutejszej" przed Polakami, niestety.
          Na koniec pozwole sobie przytoczyc niewielki fragment listy "chahlackich"
          ofiar zbrojnych ugrupowan niepodleglosciowych.

          "325. Rusiłowicz Leon s. Macieja i Apolonii, ur. 1922 r. we wsi Zwierki (gm.
          Zabłudów) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na gospodarstwie
          ojca w Zwierkach, kawaler, przed 1939 r. członek Komunistycznej Partii
          Zachodniej Białorusi, po wojnie bezpartyjny, zamordowany 12 VI 1945 r. w
          Zwierkach przez członków ok. 20-osobowego oddziału o nieustalonej
          przynależności organizacyjnej, pochowany na cmentarzu prawosławnym w
          Zabłudowie.
          326. Sacharczuk Teodor s. Leona i Paraskiewy, ur. 1917 r. we wsi Zaleszany
          (gm. Kleszczele) w rodzinie chłopskiej, bez wykształcenia, na gospodarstwie
          rolnym w Zaleszanach, bezpartyjny, zamordowany 29 I 1946 r. w czasie napadu na
          Zaleszany oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia
          Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury”, pochowany na cmentarzu
          prawosławnym w Zaleszanach.
          327. Sadowski Afanasij, zamieszkały we wsi Stacewicze (gm. Wyszki),
          zamordowany w końcu 1946 r. przez nieznanych sprawców, pochowany w 1990 r. na
          cmentarzu prawosławnym we wsi Rajsk (gm. Bielsk Podlaski).
          328. Sawczuk Wasyl, ur. w 1925 r., zamieszkały we wsi Zbucz (gm. Czyże),
          uprowadzony 28 I 1946 r. ze wsi Łozice (gm. Hajnówka) przez członków oddziału
          PAS NZW pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” i zamordowany 31 I 1946 r.
          koło wsi Puchały Stare (gm. Brańsk), pochowany na cmentarzu wojennym w Bielsku
          Podlaskim.
          329. Sidorczuk Leon s. Konstantego, ur. 30 VI 1924 r. we wsi Zajączki (była
          gm. Zawyki) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, kawaler,
          funkcjonariusz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bielsku
          Podlaskim, członek Polskiej Partii Robotniczej, zabity 7 VI 1945 r. w
          Ciechanowcu w czasie wykonywania czynności służbowych przez nieznanych
          sprawców.
          330. Siebiesiewicz Jakub s. Michała i Teoktysty, ur. w 1914 r. we wsi Dołubowo
          (gm. Grodzisk) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na
          gospodarstwie rolnym, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 24 VII 1946 r. w
          Dołubowie przez 3-osobową bojówkę o nieustalonej przynależności organizacyjnej.
          331. Siegień Paweł s. Jakima, ur. 1 VIII 1922 r. we wsi Kamień (gm. Czyże) w
          rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, żonaty, od 1948 r.
          funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, od 1948 r. członek PPR, pracował w
          Komendzie Wojewódzkiej MO w Białymstoku, zamordowany 8 I 1953 r. w Białymstoku
          przez nieznanych sprawców, pochowany na cmentarzu prawosławnym w Białymstoku.
          332. Sielwanczuk Jan s. Eugeniusza, ur. w 1942 r. we wsi Zanie (gm. Brańsk) w
          rodzinie chłopskiej, zamordowany 2 II 1946 r. w czasie napadu na Zanie
          oddziału PAS NZW pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury”, pochowany w mogile
          koło Zań.
          333. Siemieniuk Eugeniusz s. Tymoteusza i Marty, ur. 25 III 1929 r. we wsi
          Zalesie (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na
          gospodarstwie rolnym w Zalesiu, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 16 I 1949 r.
          we wsi Wólka Biszewska (gm. Siemiatycze) przez członków bojówki WiN dowodzonej
          przez Czesława Pileckiego ps. „Jaskółka”.
          334. Siemieniuk Eugeniusz s. Władysława i Nadziei, ur. w 1939 r. we wsi Wólka
          Biszewska (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, ukończył dwie klasy szkoły
          powszechnej, przy rodzicach, zamordowany 16 I 1949 r. we wsi Wólka Biszewska
          (gm. Siemiatycze) przez członków bojówki WiN dowodzonej przez Czesława
          Pileckiego ps. „Jaskółka”.
          335. Siemieniuk Konstanty s. Konstantego, ur. 23 IV 1927 r. we wsi
          Chrabostówka (gm. Narew) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe,
          kawaler, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, od VIII 1949 r.
          funkcjonariusz Posterunku MO w Rutce Tartak (pow. Suwałki), zastrzelony 21 VI
          1950 r. we wsi Żubryn (gm. Jeleniewo, pow. Suwałki) w czasie wykonywania
          czynności służbowych przez członków bojówki pod dowództwem ps. „Burdyn”,
          pochowany na cmentarzu prawosławnym w Narwi.
          336. Siemieniuk Teodor s. Jana, ur. w 1890 r. we wsi Krasna Wieś (gm. Boćki) w
          rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, kawaler, uprowadzony 29 I 1946
          r. z Krasnej Wsi przez członków oddziału PAS NZW pod dowództwem Romualda Rajsa
          ps. „Bury” i zamordowany 31 I 1946 r. koło wsi Puchały Stare (gm. Brańsk),
          pochowany na cmentarzu wojennym w Bielsku Podlaskim.
          337. Siemieniuk Władysław s. Teofila i Stefanii, ur. 1906 r. we wsi Zalesie
          (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na
          gospodarstwie rolnym we wsi Wólka Biszewska (gm. Siemiatycze), żonaty,
          bezpartyjny, zamordowany 16 I 1949 r. we wsi Wólka Biszewska (gm. Siemiatycze)
          przez członków bojówki WiN dowodzonej przez Czesława Pileckiego ps. „Jaskółka”.
          338. Sienkiewicz Piotr s. Antoniego i Anny, ur. w 1928 r. we wsi Barszczewo
          (gm. Choroszcz) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, przy ojcu na
          gospodarstwie rolnym w Barszczewie, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 5 II
          1946 r. w Barszczewie przez nieznanych sprawców, pochowany na cmentarzu
          prawosławnym w Choroszczy."
          I nie piszcie, ze to dlatego ze to komuchy itd, sam jestem mocno
          antykomunistyczny, ale rozumiem tez, ze polskie wladztwo na tych terenach
          moglo napawac lekiem (Lomzynskie niedaleko)
          Pozdrawiam
          • Gość: uk Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.biaman.pl 07.11.03, 21:24
            czy lista ta pochodzi z książki "Księga Hańby" ???
            • Gość: Wolf Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.03, 12:25
              Gość portalu: uk napisał(a):

              > czy lista ta pochodzi z książki "Księga Hańby" ???

              Witam,
              lista zostala wygrzebana z Bialoruskich Zeszytow Historycznych.
          • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 08.11.03, 10:53
            Gość portalu: Wolf napisał(a):

            > Witam dyskutantow,
            > Co do Burego i innych z podziemia zbrojnego na Podlasiu to spytajcie
            starszych
            > prawoslawnych w tym regionie co sadza o "akowcach" (ta nazwa okresla
            wszystkie
            > polskie formacje zbrojne - AK, NSZ, NZW), wiekszosc odpowie ze to nie
            > partyzanci tylko bandyci. Niestety w pamieci ludnosci tego rejonu tak sie
            oni
            > zapisali.
            > Pomysl korekty granic faktycznie mial miejsce, bylo to podyktowane strachem
            > ludnosci "tutejszej" przed Polakami, niestety.
            > Na koniec pozwole sobie przytoczyc niewielki fragment listy "chahlackich"
            > ofiar zbrojnych ugrupowan niepodleglosciowych.
            >
            > "325. Rusiłowicz Leon s. Macieja i Apolonii, ur. 1922 r. we wsi Zwierki (gm.
            > Zabłudów) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na gospodarstwie
            > ojca w Zwierkach, kawaler, przed 1939 r. członek Komunistycznej Partii
            > Zachodniej Białorusi, po wojnie bezpartyjny, zamordowany 12 VI 1945 r. w
            > Zwierkach przez członków ok. 20-osobowego oddziału o nieustalonej
            > przynależności organizacyjnej, pochowany na cmentarzu prawosławnym w
            > Zabłudowie.
            > 326. Sacharczuk Teodor s. Leona i Paraskiewy, ur. 1917 r. we wsi Zaleszany
            > (gm. Kleszczele) w rodzinie chłopskiej, bez wykształcenia, na gospodarstwie
            > rolnym w Zaleszanach, bezpartyjny, zamordowany 29 I 1946 r. w czasie napadu
            na
            > Zaleszany oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia
            > Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury”, pochowany na c
            > mentarzu
            > prawosławnym w Zaleszanach.
            > 327. Sadowski Afanasij, zamieszkały we wsi Stacewicze (gm. Wyszki),
            > zamordowany w końcu 1946 r. przez nieznanych sprawców, pochowany w 1990 r.
            na
            > cmentarzu prawosławnym we wsi Rajsk (gm. Bielsk Podlaski).
            > 328. Sawczuk Wasyl, ur. w 1925 r., zamieszkały we wsi Zbucz (gm. Czyże),
            > uprowadzony 28 I 1946 r. ze wsi Łozice (gm. Hajnówka) przez członków
            oddziału
            > PAS NZW pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” i zamordowany 31 I
            > 1946 r.
            > koło wsi Puchały Stare (gm. Brańsk), pochowany na cmentarzu wojennym w
            Bielsku
            > Podlaskim.
            > 329. Sidorczuk Leon s. Konstantego, ur. 30 VI 1924 r. we wsi Zajączki (była
            > gm. Zawyki) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, kawaler,
            > funkcjonariusz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bielsku
            > Podlaskim, członek Polskiej Partii Robotniczej, zabity 7 VI 1945 r. w
            > Ciechanowcu w czasie wykonywania czynności służbowych przez nieznanych
            > sprawców.
            > 330. Siebiesiewicz Jakub s. Michała i Teoktysty, ur. w 1914 r. we wsi
            Dołubowo
            > (gm. Grodzisk) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na
            > gospodarstwie rolnym, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 24 VII 1946 r. w
            > Dołubowie przez 3-osobową bojówkę o nieustalonej przynależności
            organizacyjnej.
            > 331. Siegień Paweł s. Jakima, ur. 1 VIII 1922 r. we wsi Kamień (gm. Czyże) w
            > rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, żonaty, od 1948 r.
            > funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, od 1948 r. członek PPR, pracował w
            > Komendzie Wojewódzkiej MO w Białymstoku, zamordowany 8 I 1953 r. w
            Białymstoku
            > przez nieznanych sprawców, pochowany na cmentarzu prawosławnym w Białymstoku.
            > 332. Sielwanczuk Jan s. Eugeniusza, ur. w 1942 r. we wsi Zanie (gm. Brańsk)
            w
            > rodzinie chłopskiej, zamordowany 2 II 1946 r. w czasie napadu na Zanie
            > oddziału PAS NZW pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury”, pochowan
            > y w mogile
            > koło Zań.
            > 333. Siemieniuk Eugeniusz s. Tymoteusza i Marty, ur. 25 III 1929 r. we wsi
            > Zalesie (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe,
            na
            > gospodarstwie rolnym w Zalesiu, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 16 I 1949
            r.
            > we wsi Wólka Biszewska (gm. Siemiatycze) przez członków bojówki WiN
            dowodzonej
            > przez Czesława Pileckiego ps. „Jaskółka”.
            > 334. Siemieniuk Eugeniusz s. Władysława i Nadziei, ur. w 1939 r. we wsi
            Wólka
            > Biszewska (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, ukończył dwie klasy
            szkoły
            > powszechnej, przy rodzicach, zamordowany 16 I 1949 r. we wsi Wólka Biszewska
            > (gm. Siemiatycze) przez członków bojówki WiN dowodzonej przez Czesława
            > Pileckiego ps. „Jaskółka”.
            > 335. Siemieniuk Konstanty s. Konstantego, ur. 23 IV 1927 r. we wsi
            > Chrabostówka (gm. Narew) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe,
            > kawaler, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, od VIII 1949 r.
            > funkcjonariusz Posterunku MO w Rutce Tartak (pow. Suwałki), zastrzelony 21
            VI
            > 1950 r. we wsi Żubryn (gm. Jeleniewo, pow. Suwałki) w czasie wykonywania
            > czynności służbowych przez członków bojówki pod dowództwem ps. „Burdyn
            > 221;,
            > pochowany na cmentarzu prawosławnym w Narwi.
            > 336. Siemieniuk Teodor s. Jana, ur. w 1890 r. we wsi Krasna Wieś (gm. Boćki)
            w
            > rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, kawaler, uprowadzony 29 I
            1946
            > r. z Krasnej Wsi przez członków oddziału PAS NZW pod dowództwem Romualda
            Rajsa
            > ps. „Bury” i zamordowany 31 I 1946 r. koło wsi Puchały Stare (gm. B
            > rańsk),
            > pochowany na cmentarzu wojennym w Bielsku Podlaskim.
            > 337. Siemieniuk Władysław s. Teofila i Stefanii, ur. 1906 r. we wsi Zalesie
            > (gm. Siemiatycze) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, na
            > gospodarstwie rolnym we wsi Wólka Biszewska (gm. Siemiatycze), żonaty,
            > bezpartyjny, zamordowany 16 I 1949 r. we wsi Wólka Biszewska (gm.
            Siemiatycze)
            > przez członków bojówki WiN dowodzonej przez Czesława Pileckiego ps. „Jask
            > ółka”.
            > 338. Sienkiewicz Piotr s. Antoniego i Anny, ur. w 1928 r. we wsi Barszczewo
            > (gm. Choroszcz) w rodzinie chłopskiej, wykształcenie podstawowe, przy ojcu
            na
            > gospodarstwie rolnym w Barszczewie, kawaler, bezpartyjny, zamordowany 5 II
            > 1946 r. w Barszczewie przez nieznanych sprawców, pochowany na cmentarzu
            > prawosławnym w Choroszczy."
            > I nie piszcie, ze to dlatego ze to komuchy itd, sam jestem mocno
            > antykomunistyczny, ale rozumiem tez, ze polskie wladztwo na tych terenach
            > moglo napawac lekiem (Lomzynskie niedaleko)
            > Pozdrawiam
            Jak by nie patrzeć wiekszość z nich to pracownicy UB albo członkowie PPR czyli
            czerwoni bandyci. Myślę, że zlikwidowanie takich kanalii, morderców polskich
            patriotów było jak najbardziej słuszne. Sam bym to zrobił gdybym mógł. Z
            furmanami to inna sprawa. To byli ludzie nie związani z komuną i zabicie ich
            traktuję jak zwykłą zbrodnię.
            • Gość: Piotr Re: Bury -polski zbrodniarz czy ... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 11:19
              Czytając głosy tej dość ciekawej dyskusji,a szczególnie ostatni post Iwaniuka-
              myslę sobie jak Ukrainiec - nacjonalista usprawiedliwiałby zbrodnie na
              Wolyniu.Przecież mógłby sięgnąc po takie argumenty jak np. zabijano polskich
              okupantów,kolonistów,wyzyskiwaczy,"gdzie drwa rąbią tam wióry lecą"...było tyle
              wiekow ukraińskich krzywd, zbrodnie na Lubelszyznie, niszczenie cerkwi w latach
              30-tych...itp

              Nie, szanowni dyskutaci - obrona Winowców,Nsz-etowców na Podlasiu to faryzeizm
              i "folozofia Kalego".
              Pisałem kiedyś na forum rzeszowskim o zbrodniach popełnionych na Ukraińcach w
              okolicach Leżajska,Rzeszowa, Pawłokomie,Zawadce Morochowskiej.Cytowałem i prace
              ukraińskie i IPN-owca p. Motykę. I co z tego - odezwały się głosy jak z kawału
              o góralu patrzącego na żyrafę i mówiacego "ni ma takiego zwierza".

              Nikt rozsadny nie zaprzecza faktom o zbrodniach UPA - ale głupotą jest też
              zaprzeczania polskim wyczynom zbrodniarzy z lat wojny domowej.
              Ta "obrona Częstochowy" - jest głupotą i zakłamaniem .
              Wiem wielu z Was - Prawdziwych Polaków może powiedzieć "Jeśli takie są nawet
              fakty - tym gorzej dla faktów", ale wtedy niech nikt nie mówi o historii - bo
              to będzie raczej polska mitomania.
              Pozdrowienia z pięknego Podkarpacia.
            • Gość: Wolf Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.03, 12:28
              iwaniuk napisał:
              > Jak by nie patrzeć wiekszość z nich to pracownicy UB albo członkowie PPR
              czyli
              > czerwoni bandyci. Myślę, że zlikwidowanie takich kanalii, morderców polskich
              > patriotów było jak najbardziej słuszne. Sam bym to zrobił gdybym mógł. Z
              > furmanami to inna sprawa. To byli ludzie nie związani z komuną i zabicie ich
              > traktuję jak zwykłą zbrodnię.

              Kim by ci ludzie nie byli, to byli ludzmi! Nic nie usprawiedliwia mordu.



              • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 08.11.03, 12:38
                Gość portalu: Wolf napisał(a):

                > iwaniuk napisał:
                > > Jak by nie patrzeć wiekszość z nich to pracownicy UB albo członkowie PPR
                > czyli
                > > czerwoni bandyci. Myślę, że zlikwidowanie takich kanalii, morderców polski
                > ch
                > > patriotów było jak najbardziej słuszne. Sam bym to zrobił gdybym mógł. Z
                > > furmanami to inna sprawa. To byli ludzie nie związani z komuną i zabicie i
                > ch
                > > traktuję jak zwykłą zbrodnię.
                >
                > Kim by ci ludzie nie byli, to byli ludzmi! Nic nie usprawiedliwia mordu.
                > Chyba sie nie rozumiemy. Czyżbyś nie wiedział czym było UB w tamtych
                czasach. To byli ubecy a ich zadaniem było mordowanie polskich patriotów.
                Zlikwidowanie ich to była zwykła samoobrona. Gestapowcy tez byli ludźmi i też
                byli likwidowani a UB było jeszcze gorsze jak Gestapo. Nic nie usprawiedliwia
                mordu na furmanach tu pełna zgoda ale zabicie ubeków to nie był żaden mord
                tylko wykonanie sprawiedliwości.
                >
                >
                • Gość: klm Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 00:40
                  Przeczytałem z uwagą listę zamordowanych. Tylko w kilku miejscach jest coś o
                  UB i PPR. I o nich Iwaniuk pisze, że to były kanalie, mordercy polskich
                  patriotów i sam by ich zabił. Jakoś nie zauważył, że na liście są nazwiska,
                  przy których nic nie ma o UB i PPR - wrzucił je do jednego worka. Założył, że
                  też byli odpowiedzialni za coś. I pewnie razem też sam by ich chętnie zabił.
                  Na pewno to kanalie. Tylko przy furmanach się zawahał.
                  Tylko że dla np. rodzin tych furamanów ci pomordowani mogli być patriotami, bo
                  stawali w obronie grabionych i palonych wsi bialoruskich czy ukraińskich,
                  mordowanych ich mieszkańców. Ci ludzie żyli u siebie. Dla nich kanalie to
                  siepacze od Burego.
                  Oceny zależą więc od punktu widzenia. Z tego wynikaja te schematy, które
                  powodują tragedie. Kiedy Iwaniuk to zrozumie?
                  • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 09.11.03, 10:11
                    Gość portalu: klm napisał(a):

                    > Przeczytałem z uwagą listę zamordowanych. Tylko w kilku miejscach jest coś o
                    > UB i PPR. I o nich Iwaniuk pisze, że to były kanalie, mordercy polskich
                    > patriotów i sam by ich zabił. Jakoś nie zauważył, że na liście są nazwiska,
                    > przy których nic nie ma o UB i PPR - wrzucił je do jednego worka. Założył,
                    że
                    > też byli odpowiedzialni za coś. I pewnie razem też sam by ich chętnie zabił.
                    > Na pewno to kanalie. Tylko przy furmanach się zawahał.
                    > Tylko że dla np. rodzin tych furamanów ci pomordowani mogli być patriotami,
                    bo
                    > stawali w obronie grabionych i palonych wsi bialoruskich czy ukraińskich,
                    > mordowanych ich mieszkańców. Ci ludzie żyli u siebie. Dla nich kanalie to
                    > siepacze od Burego.
                    > Oceny zależą więc od punktu widzenia. Z tego wynikaja te schematy, które
                    > powodują tragedie. Kiedy Iwaniuk to zrozumie?
                    Jaja sobie robisz czy co? Ubecy patriotami? Jakimi patriotami chyba
                    sowieckimi? I nie pisz mi tu głodnych kawałków, że ubecy stawali w obronie
                    palonych białoruskich czy ukraińskich??? wsi. Głównym zadaniem UB była
                    fizyczna likwidacja polskiego podziemia i polskich patriotów i zadanie to
                    konsekwentnie realizowali. Tak jak Gestapo. I nie wmawiaj mi proszę kolego
                    cudzych poglądów bo to nieuczciwe. Napisałem chyba wyraźnie, że potępiam
                    zamordowanie furmanów. I co ma znaczyć zdanie, że ci ludzie żyli u siebie?
                    Chcesz przez to powiedzieć, ze Polacy na Podlasiu nie są czy nie byli u siebie?
                    • Gość: klm Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 00:33
                      napisał:
                      Napisałem chyba wyraźnie, że potępiam
                      > zamordowanie furmanów. I co ma znaczyć zdanie, że ci ludzie żyli u siebie?
                      > Chcesz przez to powiedzieć, ze Polacy na Podlasiu nie są czy nie byli u
                      siebie?

                      Tak, robisz sobie jaja. O tych nazwiskach z listy wiem tylko tyle, co w niej
                      było. Napisałem, że nie masz żadnej wątpliwości, że na tej liście są komuniści
                      i UB, mimo że przy większości nazwisk nic na ten temat nie ma. Ponieważ
                      zostali zamordowani przez siepaczy typu Bury, to było to na pewno słuszne i
                      sam byś zrobił to samo. Pytam więc, skąd ta twoja wiedza o tych ludziach
                      (jeden z zamordowanych miał 10 lat)? Dlaczego tak łatwo wydajesz wyroki? Czy
                      to nie nacjonalistyczne uprzedzenie? I czy dla rodzin, sąsiadów itp. tych
                      pomordowanych to nie kanalie dokonały tych czynów? Jak więc widzisz różnica
                      między kanalią i patriotą może być bardzo nieostra.
                      A szukanie analogii z Gestapo - jest bezsensem. Gestapo - to byli najeźdzcy.
                      Na Podlasiu - wszyscy byli u siebie, tu mieszkali od pokoleń i nikt nie miał
                      prawa ich mordować i palić domów. Także teraz - nikt nie ma prawa
                      usprawiedliwiać tych morderstw argumentem, że niektórzy byli komunistami.
                      Jeżeli tych "niektórych" wyłaczymy, to dlaczego zamordowano pozostałych?
                      A przy okazji - dlaczego bandyckie najazdy na wsie były akurat na tych
                      terenach? Czy może wiesz coś o szerszej skali tego zjawiska np. na Mazowszu?
                      Tam nie było komunistów i UB? Akurat na Podlasiu to była epidemia tego
                      zjawiska? Może jednak powinno zastanowić, dlaczego jest ta zbieżność obszaru
                      morderstw i pożarów z odmiennością narodowościową mieszkańców?
                      • kotwicz69 Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 05:35
                        Moze wynikalo to z tego, ze liczba czlonkow PPR lub osob popierajacych jej
                        dzialanie(byli czlonkowie Komunistycznej Partii Zachodniej Bialorusi, KPP itp.)
                        byla znacznie wieksza na Podlasiu w stosunku do pozostalego terytorium kraju.
                        Rowniez liczba oraz stan osobowy niepodleglosciowych oddzialow podziemnych (AK,
                        NSZ, NOW) dzialajacych na tych terenach byl znacznie wiekszy niz gdzie indziej.
                        Logiczne wiec jest stwierdzenie, ze w wyniku tego starcia z popierajacymi
                        Sowietow i polskich komunistow mieszkancami tych obszarow byly znacznie
                        czestsze niz powiedzmy na Mazowszu lub Wielkopolsce.

                        Pozdrawiam, Kotwicz.
                        • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 10:40
                          kotwicz69 napisał:

                          > Moze wynikalo to z tego, ze liczba czlonkow PPR lub osob popierajacych jej
                          > dzialanie(byli czlonkowie Komunistycznej Partii Zachodniej Bialorusi, KPP
                          itp.)
                          > byla znacznie wieksza na Podlasiu w stosunku do pozostalego terytorium kraju.
                          > Rowniez liczba oraz stan osobowy niepodleglosciowych oddzialow podziemnych
                          (AK,
                          >
                          > NSZ, NOW) dzialajacych na tych terenach byl znacznie wiekszy niz gdzie
                          indziej.
                          > Logiczne wiec jest stwierdzenie, ze w wyniku tego starcia z popierajacymi
                          > Sowietow i polskich komunistow mieszkancami tych obszarow byly znacznie
                          > czestsze niz powiedzmy na Mazowszu lub Wielkopolsce.
                          >
                          > Pozdrawiam, Kotwicz.
                          Dokładnie tak było. Tamte wydarzenia mozemy nazwać wojną domowa pomiedzy
                          narzuconą komunistyczną władzą a niepopierającym tej władzy narodem. Na
                          Mazowszu czy w Małopolsce poparcie dla komuny było mniejsze, z różnych
                          wzgledów mniej tez było grup partyzanckich więc ofiar było mniej. Z tego, że
                          przy niektórych nazwiskach nie napisano, że byli członkami UB czy PPR jeszcze
                          nic nie wynika. Mogli to byc np. konfidenci UB choc oczywiście z pewnością
                          byli i ludzie niewinni jak np. ten 10 letni chłopiec. Moim zdaniem zdecydowana
                          wiekszość tych co zginęli zasłużyła sobie na to swoimi działaniami a przy
                          okazji niestety gineli też ludzie niewinni. Piszesz, że Gestapo było
                          najeźdźcą. A UB to co nie było? Ogromna wiekszość Polaków traktowało PPR czy
                          UB jako najeźdźców. Przyjmując twój sposób myslenia dojdziemy do wniosku, że
                          AK to byli bandyci a utwalacze władzy ludowej to byli bohaterowie czyli
                          dokładnie tak jak pisano za komuny.
                          • pargor Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 12:50
                            iwaniuk napisał:

                            > Dokładnie tak było. Tamte wydarzenia mozemy nazwać wojną domowa pomiedzy
                            > narzuconą komunistyczną władzą a niepopierającym tej władzy narodem.

                            "Narzucona komunistyczna władza" to skutek ładu powojennego - to raz, dwa - to
                            także efekt polityki narodowościowej Polski międzywojennej. Przegrani ("Bury" i
                            jemu podobni) powinni "siedzieć cicho", jak to się ostatnio mówi :-), a nie
                            mordować niewinnych ludzi.

                            > Na Mazowszu czy w Małopolsce poparcie dla komuny było mniejsze, z różnych
                            > wzgledów mniej tez było grup partyzanckich więc ofiar było mniej.

                            A szkoda, czyż nie? Że też "polscy patrioci" nie wpadli na pomysł, aby wyrżnąć
                            np. odbudowujących stolicę (budowniczych wrażego systemu), a przynajmniej tych
                            co wyrabiali ponad 100% normy...

                            > Z tego, że przy niektórych nazwiskach nie napisano, że byli członkami UB czy
                            > PPR jeszcze nic nie wynika.

                            ...oprócz tego, że należało ich zabić

                            > Mogli to byc np. konfidenci UB

                            albo pogańscy Marsjanie...

                            > choc oczywiście z pewnością
                            > byli i ludzie niewinni jak np. ten 10 letni chłopiec.

                            Kto wie... może i jemu się należało, raczej na pewno się należało, toż to ruski
                            był...

                            > Moim zdaniem zdecydowana
                            > wiekszość tych co zginęli zasłużyła sobie na to swoimi działaniami a przy
                            > okazji niestety gineli też ludzie niewinni.

                            Szkoda, że nie udało się dokończyć "dzieła", czyż nie?

                            > Piszesz, że Gestapo było
                            > najeźdźcą. A UB to co nie było? Ogromna wiekszość Polaków traktowało PPR czy
                            > UB jako najeźdźców.

                            Czyli dwa w jednym

                            > Przyjmując twój sposób myslenia dojdziemy do wniosku, że
                            > AK to byli bandyci a utwalacze władzy ludowej to byli bohaterowie czyli
                            > dokładnie tak jak pisano za komuny.

                            Myślenie zostaw tym co potrafią
                            • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 13:14
                              pargor napisał:

                              > iwaniuk napisał:
                              >
                              > > Dokładnie tak było. Tamte wydarzenia mozemy nazwać wojną domowa pomiedzy
                              > > narzuconą komunistyczną władzą a niepopierającym tej władzy narodem.
                              >
                              > "Narzucona komunistyczna władza" to skutek ładu powojennego - to raz, dwa -
                              to
                              > także efekt polityki narodowościowej Polski międzywojennej. Przegrani
                              ("Bury" i
                              >
                              > jemu podobni) powinni "siedzieć cicho", jak to się ostatnio mówi :-), a nie
                              > mordować niewinnych ludzi.
                              >
                              > > Na Mazowszu czy w Małopolsce poparcie dla komuny było mniejsze, z różnych
                              > > wzgledów mniej tez było grup partyzanckich więc ofiar było mniej.
                              >
                              > A szkoda, czyż nie? Że też "polscy patrioci" nie wpadli na pomysł, aby
                              wyrżnąć
                              > np. odbudowujących stolicę (budowniczych wrażego systemu), a przynajmniej
                              tych
                              > co wyrabiali ponad 100% normy...
                              >
                              > > Z tego, że przy niektórych nazwiskach nie napisano, że byli członkami UB c
                              > zy
                              > > PPR jeszcze nic nie wynika.
                              >
                              > ...oprócz tego, że należało ich zabić
                              >
                              > > Mogli to byc np. konfidenci UB
                              >
                              > albo pogańscy Marsjanie...
                              >
                              > > choc oczywiście z pewnością
                              > > byli i ludzie niewinni jak np. ten 10 letni chłopiec.
                              >
                              > Kto wie... może i jemu się należało, raczej na pewno się należało, toż to
                              ruski
                              >
                              > był...
                              >
                              > > Moim zdaniem zdecydowana
                              > > wiekszość tych co zginęli zasłużyła sobie na to swoimi działaniami a przy
                              > > okazji niestety gineli też ludzie niewinni.
                              >
                              > Szkoda, że nie udało się dokończyć "dzieła", czyż nie?
                              >
                              > > Piszesz, że Gestapo było
                              > > najeźdźcą. A UB to co nie było? Ogromna wiekszość Polaków traktowało PPR c
                              > zy
                              > > UB jako najeźdźców.
                              >
                              > Czyli dwa w jednym
                              >
                              > > Przyjmując twój sposób myslenia dojdziemy do wniosku, że
                              > > AK to byli bandyci a utwalacze władzy ludowej to byli bohaterowie czyli
                              > > dokładnie tak jak pisano za komuny.
                              >
                              > Myślenie zostaw tym co potrafią
                              Rozumiem, że twój ojciec albo dziadek byli ubekami i dlatego wspominasz okres
                              stalinowski z rozrzewnieniem. Może byś sie tak pochwalił na czym polegała
                              praca UB? Pewnie na tępieniu wrednych polaczków i wysyłaniu ich na Sybir
                              nieprawdaż? Ach te wredne polaczki, przyjaciele ze wschodu przynieśli im
                              wolność i dobrobyt a oni jeszcze śmieli protestować. Twoimi idolami towarzyszu
                              pargor albo ortheu? są pewnie Stalin i Beria w końcu oni wykończyli najwięcej
                              polskich burżuazyjnych nacjonalistów. Jesteś dla mnie zatwardziłym stalinistą
                              a do tego wielkoruskim szowinistą. Z takimi poglądami najlepiej bys pasował do
                              partii pana Żyrynowskiego.
                              • pargor Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 14:57
                                iwaniuk napisał:

                                > Rozumiem, że twój ojciec albo dziadek byli ubekami i dlatego wspominasz okres
                                > stalinowski z rozrzewnieniem.

                                Mówiłem już, że z twoim myśleniem jest kiepsko

                                p.s. Iwaniuk - a propos dziadka albo babki - zapytaj ich skąd ten sufix w nicku
                                się wziął, kiedy was skatolicyzowano (co za określenie!) ?
                            • kotwicz69 Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 14:35
                              "Narzucona komunistyczna władza" to skutek ładu powojennego - to raz, dwa - to
                              także efekt polityki narodowościowej Polski międzywojennej. Przegrani ("Bury" i
                              jemu podobni) powinni "siedzieć cicho", jak to się ostatnio mówi :-), a nie
                              mordować niewinnych ludzi.

                              Nie kazdy chcial badz tez sie godzil z "ladem powojennym", ktory byl zdrada
                              Polski przez zachodnich sprzymierzencow, oraz ich pojsciem na reke Sowietom.
                              Mial on tyle wspolnego z efektem polityki narodowosciowej II RP, co ty drogi
                              pargorze masz z logika mysli i wypowiedzi.
                              Najwyzszy chyba czas, abys to ty wzial do serca wlasna rade i "siedzial cicho".
                              Wypowiedzi twoje nie tylko sa typowym "kijem wkladanym w mrowisko" ale rowniez
                              daza do sklocenia mniejszosci narodowych zamieszkujacych Polesie.
                              Jesli prawda jest co mowisz, ze dzialania NSZ, NOW, AK byly walka o charakterze
                              czystki etnicznej, to w jaki sposob brak wzmianek o takowych pomiedzy zbrojnym
                              podziemiem i Litwinami z okolic Sejn?
                              Jesli bylaby to prawda, to jestem pewien ze wiekszosc ludnosci bialoruskiej
                              zostalaby zlikwidowana lub zmuszona do wyjazdu na tereny wschodniej Bialorusi w
                              latach 1944-46, czyli w tych gdy "wladza ludowa" nie miala zaplecza wsrod
                              ludnosci, a jedynie opierala sie na Sowieckich bagnetach.
                              Fakt, ze stalo sie inaczej swiadczy dobitnie, ze twoja teza o czystkach
                              etnicznych na Polesiu mija sie z prawda i jest pozbawiona sensu.
                              • Gość: uk Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.biaman.pl 10.11.03, 14:38
                                Na Polesiu może i tak ale tu jest mowa o PODLASIU :)
                              • pargor Re: Bury, zmiana granic i inne... 10.11.03, 14:51
                                kotwicz69 napisał:

                                >
                                > Nie kazdy chcial badz tez sie godzil z "ladem powojennym", ktory byl zdrada
                                > Polski przez zachodnich sprzymierzencow, oraz ich pojsciem na reke Sowietom.

                                Ach ci "zachodni sprzymierzeńcy"... Jak oni dzisiaj mogą kazać "siedzieć
                                cicho"? A jutro? :-)))
                                • Gość: kotwicz Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.teradyne.com 10.11.03, 18:06
                                  Roznica polega jednak na tym, ze oni tylko kaza i mowia.
                                  W odroznieniu nasz wschodni sprzymierzeniec nie tylko mowil ale tez i robil.
                                  Czyli, roznica pomiedzy cywilizacyjnym sporem oraz barbarzynskim traktowaniem
                                  przez "braci" slowian i inne narody Zwiazku Sowieckiego(czytaj zsylka, lagry,
                                  Katyn, Mokotow i innych tysiace miejsc kazni i zbrodni).

                                  Kotwicz
                          • Gość: klm Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 00:47
                            iwaniuk 10.11.2003 10:40 odpowiedz na list
                            kotwicz69 napisał:

                            > Moze wynikalo to z tego, ze liczba czlonkow PPR lub osob popierajacych jej
                            > dzialanie(byli czlonkowie Komunistycznej Partii Zachodniej Bialorusi, KPP
                            itp.)
                            > byla znacznie wieksza na Podlasiu w stosunku do pozostalego terytorium kraju.
                            > Rowniez liczba oraz stan osobowy niepodleglosciowych oddzialow podziemnych
                            (AK,
                            >
                            > NSZ, NOW) dzialajacych na tych terenach byl znacznie wiekszy niz gdzie
                            indziej.
                            > Logiczne wiec jest stwierdzenie, ze w wyniku tego starcia z popierajacymi
                            > Sowietow i polskich komunistow mieszkancami tych obszarow byly znacznie
                            > czestsze niz powiedzmy na Mazowszu lub Wielkopolsce.
                            >
                            > Pozdrawiam, Kotwicz.
                            Dokładnie tak było. Tamte wydarzenia mozemy nazwać wojną domowa pomiedzy
                            narzuconą komunistyczną władzą a niepopierającym tej władzy narodem. Na
                            Mazowszu czy w Małopolsce poparcie dla komuny było mniejsze, z różnych
                            wzgledów mniej tez było grup partyzanckich więc ofiar było mniej. Z tego, że
                            przy niektórych nazwiskach nie napisano, że byli członkami UB czy PPR jeszcze
                            nic nie wynika. Mogli to byc np. konfidenci UB choc oczywiście z pewnością
                            byli i ludzie niewinni jak np. ten 10 letni chłopiec. Moim zdaniem zdecydowana
                            wiekszość tych co zginęli zasłużyła sobie na to swoimi działaniami a przy
                            okazji niestety gineli też ludzie niewinni.

                            Cóż to za argumentacja w dyskusji z faktami? "Może wynika to z tego..." "Mogli
                            to być konfidenci..." "Moim zdaniem zdecydowana większość...". To są domysły a
                            nie wiedza, próba dorabiania poparcia dla z góry założonej tezy. W poważnych
                            dyskusjach nie wypada tak pisać. Ewidentnie bez dowodu jest argument, że
                            bandyckie napady na bezbronnych mieszkańców wsi niekatolickich na Podlasiu
                            mają swoje korzenie w patriotycznej walce o Polskę niekomunistyczną. Gdyby to
                            był główny motyw, to nic nie wyjaśnia braku takich najazdów w innych regionach
                            Polski. Czyżby w innych regionach władzę komunistyczną tworzyli jacys
                            najeźdzcy, może krasnoludki? Albo na Mazowszu wszyscy byli przeciw tej władzy
                            i nie było z kim walczyć? Tylko jakim cudem ta władza zakorzeniła się w całym
                            kraju, jeżeli nie znajdowała najmniejszego poparcia wśród mieszkańców? Jej
                            bastionem było słabo zaludnione i niewykształcone Podlasie? To niewykształceni
                            chłopi byli filarami KPZB, KPP itp.? I to był argument za przelewaniem krwi
                            niewinnych ludzi na Podlasiu? Gdzie tu logika? To tylko dorabianie ideologii
                            do rozgrywki narodowościowej, typowej dla degeneratów. I nic na tym tle nie
                            znacza jakieś wcześniejsze zasługi patriotyczne. Z kanalii trudno uczynić
                            wzorzec cnót obywatelskich. Poszukaj lepszych przykładów, na pewno są.

                            > Ogromna wiekszość Polaków traktowało PPR czy
                            > UB jako najeźdźców.
                            UB miało rodowód nie tylko Polski, ale w kraju tworzyli go Polacy a nie
                            najeźdźcy. Czyżby Podlasie było wyjątkiem - tylko tu byli w UB mieszkańcy tych
                            ziem?. Porównanie z Gestapo w tym względzie jest bez sensu.

                            > Przyjmując twój sposób myslenia dojdziemy do wniosku, że
                            > AK to byli bandyci a utwalacze władzy ludowej to byli bohaterowie czyli
                            > dokładnie tak jak pisano za komuny.
                            To błędny dylemat. Rzecz w tym, że nie jest uprawnione przypisywanie jednej
                            miary wszystkim członkom organizacji z samego faktu przynależności do niej. AK
                            miała cele patriotyczne, ale nie wszyscy, którzy w niej byli na miano
                            patriotów zasługuja. Niektórzy okazali się również bandytami i kanaliami.
                            Potwierdzają to również przyklady współczesne. Np. niektórzy aktywni działacze
                            Solidarności, z godnym podziwu życiorysem z lat 80., okazali się malwersantami
                            i przestępcami w latach 90. Okazało się również, że także w latach 80. byli
                            działacze "S", którzy niejedno mają na sumieniu. Mamy więc piać z zachwytu nad
                            nimi przez sam fakt, że mieli legitymację "S"? Wypada więc widzieć całość
                            dokonań, te dobre i te złe. Jest więc zwykłą nieuczciwością traktowanie
                            morderców niewinnych ludzi wyłącznie jako bohaterów. Usprawiedliwianie lub
                            ukrywanie tej ciemnej strony polskiego podziemia na Podlasiu to również
                            nierzetelnośc naukowa, która służy wyłącznie podsycaniu atmosfery nienawiści a
                            nie budowaniu zgody narodowej.

                            A przy okazji - w Gazecie Wyborczej z 10.11.03 jest mądry artykuł Jana Nowaka
                            Jeziorańskiego, doskonale komponujący się z tą dyskusją. To chyba
                            niekwestionowany autorytet. Ale jego wypowiedź zdecydowanie jest bliższa
                            mojemu punktowi widzenia, niż twojemu. Może więc znajdziemy szansę na
                            porozumienie?
                            • iwaniuk Re: Bury, zmiana granic i inne... 11.11.03, 10:10
                              Gość portalu:
                              > To błędny dylemat. Rzecz w tym, że nie jest uprawnione przypisywanie jednej
                              > miary wszystkim członkom organizacji z samego faktu przynależności do niej.
                              AK
                              > miała cele patriotyczne, ale nie wszyscy, którzy w niej byli na miano
                              > patriotów zasługuja. Niektórzy okazali się również bandytami i kanaliami.
                              > Potwierdzają to również przyklady współczesne. Np. niektórzy aktywni
                              działacze
                              > Solidarności, z godnym podziwu życiorysem z lat 80., okazali się
                              malwersantami
                              > i przestępcami w latach 90. Okazało się również, że także w latach 80. byli
                              > działacze "S", którzy niejedno mają na sumieniu. Mamy więc piać z zachwytu
                              nad
                              > nimi przez sam fakt, że mieli legitymację "S"? Wypada więc widzieć całość
                              > dokonań, te dobre i te złe. Jest więc zwykłą nieuczciwością traktowanie
                              > morderców niewinnych ludzi wyłącznie jako bohaterów. Usprawiedliwianie lub
                              > ukrywanie tej ciemnej strony polskiego podziemia na Podlasiu to również
                              > nierzetelnośc naukowa, która służy wyłącznie podsycaniu atmosfery nienawiści
                              a
                              > nie budowaniu zgody narodowej.
                              > Ależ ja właśnie widzę te dokonania w całości. To ty od razu wrzuciłeś
                              wszystkich zabitych przez podziemie na Podlasiu do jednego worka i twierdzisz,
                              że zginęli niewinnie i byli porządnymi ludźmi mimo, że byli ubekami czy
                              pepeerowcami i w pełni na swój los zasłużyli. Ja patrzę na
                              działalność "Burego" obiektywnie. Z jednej strony ciąży na nim zabicie
                              furmanów czy innych niewinnych osób i to stawia go w gronie bandytów ale z
                              drugiej strony nie ulega wątpliwości, że wiekszość ludzi, którzy wtedy zginęli
                              to ubecy czy konfidenci UB albo członkowie PPR. Według ciebie skoro "Bury"
                              zabił furmanów i byli oni niewinni to znaczy, że całe podziemie na Podlasiu
                              było zbrodnicze a wszyscy przez nich zabici czyli głównie członkowie UB, PPR
                              albo konfidenci byli niewinni. Jest to błędna logika. Podziemie walczyło z
                              komuną i zabijało komuchów ale niestety jak to czasami bywa partyzanta od
                              bandyty dzieli jeden krok i stąd sprawa furmanów. Mówienie o jakichś czystkach
                              narodowościowych jest niepoważne. Gdyby "Bury" czy NSZ naprawdę chcieli zrobić
                              taką czystkę to by ją zrobili. Mieli na to dość sił. Ich celem głównym była
                              jednak walka z komuną a nie jakies narodowościowe rozgrywki.
                              • Gość: klm Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 20:59
                                iwaniuk napisał:

                                > Ja patrzę na
                                > działalność "Burego" obiektywnie. Z jednej strony ciąży na nim zabicie
                                > furmanów czy innych niewinnych osób i to stawia go w gronie bandytów ale z
                                > drugiej strony nie ulega wątpliwości, że wiekszość ludzi, którzy wtedy
                                zginęli
                                > to ubecy czy konfidenci UB albo członkowie PPR. Według ciebie skoro "Bury"
                                > zabił furmanów i byli oni niewinni to znaczy, że całe podziemie na Podlasiu
                                > było zbrodnicze a wszyscy przez nich zabici czyli głównie członkowie UB, PPR
                                > albo konfidenci byli niewinni. Jest to błędna logika. Podziemie walczyło z
                                > komuną i zabijało komuchów ale niestety jak to czasami bywa partyzanta od
                                > bandyty dzieli jeden krok i stąd sprawa furmanów. Mówienie o jakichś
                                czystkach
                                > narodowościowych jest niepoważne. Gdyby "Bury" czy NSZ naprawdę chcieli
                                zrobić
                                > taką czystkę to by ją zrobili. Mieli na to dość sił. Ich celem głównym była
                                > jednak walka z komuną a nie jakies narodowościowe rozgrywki.

                                Tylko jakimś dziwnym trafem tych komunistów szukał głównie wśród niekatolików.
                                Może wiesz coś o spacyfikowaniu jakiejś wsi katolickiej i o mordach na
                                katolikach? Nie było komunistów w innych rejonach Podlasia i regionach Polski?
                                To komuniści z niekatolickiego Podlasia wprowadzali komunizm w całym kraju?
                                Przecież to nonsens. Bury i inni oczywiście byli antykomunistami, ale
                                zdecydowanie chętniej swoje działania kierowali do wsi niekatolickich.
                                Traktowali je także jako łatwą bazę aprowizacyjną. Szli tam, gdzie opór był
                                najsłabszy a nie gdzie był ideologiczny przeciwnik. Porozmawiaj ze starszymi
                                ludźmi na tych terenach - nikt ci nie powie o nich inaczej, niż bandyci,
                                zbrodniarze, złodzieje. O nazwaniu ich patriotami nie slyszałem. Może więc na
                                tych terenach okazali tylko jedną, tę najgorszą swoją cechę? Wszyscy na tych
                                terenach - niepiśmienni chłopi - byli bastionem komunizmu? Skąd ta opinia o
                                tych oddziałach wśród ludzi, z których zdecydowana większość nie miała nic
                                wspólnego z komuną i UB? A ponadto - czy jest takie nieprawdopodobne, że część
                                z nich wstępowała do UB po to, by bronić się przed tymi oddziałami? Moze
                                chcieli walczyć nie przeciw Polsce niepodległej a przeciw zagrażającym im
                                bandytom? W atmosferze zagrożenia dużo łatwiej pozyskuje się ludzi do różnych
                                idei. Po co więc tworzono tę atmosferę?

                                Ale zostawmy sprawy narodowściowe. Moim zdaniem z mieszaniny walki
                                patriotycznej z wrogiem zewnętrznym i bandyckich czynów wobec niewinnej
                                ludności cywilnej nigdy nie powinien wychodzić obrazek bohatera. I z samej
                                przynalezności do organizacji o szlachetnych celach nie wynika chwała dla
                                wszystkich jej członków. A Bury, Łupaszka, NSZ itp. mieli również sporo
                                różnych haniebnych dokonań. Nie można więc ich automatycznie wpisywać na listę
                                bohaterów, bo żyją jeszcze ludzie, którzy to ich bohaterstwo odczuli bardzo
                                boleśnie. Przedstawiajmy ich w całości, nie wybiórczo. Burego zrehabilitowano.
                                NSZ zyskały swoją ulicę w Białymstoku. Łupaszka ma pomnik w Kiersnowie - jest
                                tam tylko bohaterem. A znam ludzi, dla których ten pomnik jest historyczną
                                niesprawiedliwością. Na pomnik pamięci furmanów długo nie chciała się zgodzic
                                wojewoda Łukaszuk i inni - bo napis bezcześcił pamięć bohaterskiego Burego. Na
                                tym forum również jest wiele wypowiedzi absolutnie jednostronnych. I to jest w
                                tym najgorsze - bo to właśnie trąci nacjonalizmem. Teraz, w r. 2003.
                                • kotwicz69 Re: Bury, zmiana granic i inne... 11.11.03, 23:47
                                  klm;
                                  Pierwsza czesc twojej wypowiedzi mozemy tylko miedzy bajki wlozyc.
                                  "Może wiesz coś o spacyfikowaniu jakiejś wsi katolickiej i o mordach na
                                  > katolikach?"
                                  Oczywiscie ze wiem i dzialo sie to podczas wkraczania wojsk sowieckich w 1939r
                                  oraz podczas "wyzwalania" Podlasia przez Armie Czerwona w 1944.
                                  Nie byli to jedynie "zolnierze" sowieccy, brali w napadach i mordach udzial
                                  miejscowi kolaboranci, czlonkowie KPP, KPZB i inne szumowiny.
                                  W 1944 byli to bandyci z UBP, lotnych oddzialow KBW oraz Smierszu i NKWD.
                                  Myslisz, ze pamiec o tym wyginela?
                                  Ile ofiar pociagala za soba chec zemsty, a nie tylko walka polityczna jest
                                  trudnym zadaniem, ktore powinno zostac pozostawione historykom z IPN do
                                  gruntownego zbadania.

                                  "Nie było komunistów w innych rejonach Podlasia i regionach Polski? "
                                  Oczywiscie, byli i dobrze wiesz ze walka toczyla sie na terenie calego kraju do
                                  wczesnych lat 50tych.

                                  "Bury i inni oczywiście byli antykomunistami, ale
                                  > zdecydowanie chętniej swoje działania kierowali do wsi niekatolickich.
                                  > Traktowali je także jako łatwą bazę aprowizacyjną."
                                  Widze, ze gruntownie przestudiowales dzialalnosc podziemia na Podlasiu.
                                  Wybacz, ale to tylko twoje przypuszczenia i jesli nie poprzesz ich dowodami to
                                  nie maja zadnego znaczenia.


                                  "Szli tam, gdzie opór był
                                  > najsłabszy a nie gdzie był ideologiczny przeciwnik."
                                  Selekcja obiektow oraz sposob ataku zalezal od stanu osobowego, uzbrojenia,
                                  rozeznania itp.
                                  Czyzbys oczekiwal, ze male grupy partyzanckie atakowalyby bataliony lub dywizje
                                  Sowieckie lub zmasowane oddzialy KBW?
                                  Nie brakowalo im odwagi ale szalencami nie byli.
                                  Istnieja listy posterunkow MO, wiezien, nazwiska kolaborantow lub czlonkow
                                  UB,PPR, i innych celow komunistycznych ktore zostaly zaatakowane badz
                                  zlikwidowane przez zbrojne podziemie.
                                  Sa na to dowody, czy ty rowniez je posiadasz na poparcie swoich tez?

                                  "Porozmawiaj ze starszymi
                                  > ludźmi na tych terenach - nikt ci nie powie o nich inaczej, niż bandyci,
                                  > zbrodniarze, złodzieje. O nazwaniu ich patriotami nie slyszałem."

                                  Jest to rzecz wzgledna, zalezy kogo pytasz.
                                  Ludzie, ktorzy byli przeciwni komunistycznej okupacji maja zupelnie inne zdanie.
                                  Dla nich "lesni" byli patriotami, oraz obroncami ludnosci polskiej przed
                                  Sowiecka okupacja.
                                  Dla innych, popierajacych komune i PPR byli czyms innym.
                                  Przeciez toczyla sie walka o zycie i smierc i nikt nie oczekiwal litosci.
                                  Rowniez dla ludnosci bialoruskiej, ktora chyba przyznasz nie brla udzialu w tej
                                  walce byli osobami, przez ktorych dzialanie cale wsie byly nekane rewizjami i
                                  nierzadko aresztowaniami ludnosci jej zamieszkujacymi.
                                  Nocne prowizje i strzelaniny w okolicy nie wplywaly dodatnio na opinie tych,
                                  ktorym w gruncie rzeczy bylo wszystko jedno kto wygra.
                                  Moim zdaniem, to wlasnie, ten brak zaangazowania spolecznosci jest istota
                                  sprawy, dzieki ktorej oddzialy "Burego". "Mscislawa" i innych byly spostrzegane
                                  jako wrog i sila powodujaca brak stabilnosci przez spoleczenstwo bialoruskie.

                                  "A ponadto - czy jest takie nieprawdopodobne, że część
                                  > z nich wstępowała do UB po to, by bronić się przed tymi oddziałami? Moze
                                  > chcieli walczyć nie przeciw Polsce niepodległej a przeciw zagrażającym im
                                  > bandytom? W atmosferze zagrożenia dużo łatwiej pozyskuje się ludzi do różnych
                                  > idei. Po co więc tworzono tę atmosferę?"
                                  Przypuszczenia, tezy o sile dziecinnej naiwnosci.
                                  Naprawde wierzysz, ze chlop wstepowal do UB by bronic najblizszych?
                                  Moze wyjasnisz na czym obronna ludnosci przez UB polegala?
                                  To juz zachacza niemal o fantastyke, i to nawet nie naukowa.
                                  Co do atmosfery, to po wydarzeniach na Wilenszczyznie, Nowogrodczyznie i innych
                                  terenach objetych dzialalnoscia AK na wschod od Podlasia to jaki mieli wybor?
                                  Dobrowolnie sie rozbroic badz oddac w rece NKWD, UB,KB?
                                  Jak juz wczesniej stwierdzilem, szalencami nie byli i wycieczka na Sybir nie
                                  byla w ich planach. Nie spieszno im rowniez bylo, by stawic sie przed obliczem
                                  Pana z dziura od kuli w tyle glowy. Przesledz losy tych, ktorzy skorzystali z
                                  laski "nowych panow".
                                  Znajdziesz ich rowniez na terenie wiezienia kryminalnego w Bialymstoku,
                                  dokladniej mowiac na terenie, ktory byl wykorzystywany do chodowli swin, oraz
                                  jako kompost pod pomidory z wieziennego ogrodka.
                                  A moze, najbardziej chodzilo im o Polske Niepodlegla, Wolna od sowietyzacji i
                                  czerwonych zbrodniarzy.

                                  "A znam ludzi, dla których ten pomnik jest historyczną
                                  > niesprawiedliwością."
                                  Ja zas znam ludzi. ktorzy czekali przez te wszystkie lata na prawde i
                                  sprawiedliwosc.
                                  O kim mowisz, o czlonkach KBW, UBP, MO czy tez o chlopach pogodzonych z
                                  nowa "czerwona" codziennoscia dla ktorych partyzanci byli przeszkoda na drodze,
                                  by wlaczyc sie w ten nowy socjalistyczny nurt.
                                  By byc pierwszym, ktory podlize sie nowej wladzy i obsypany zostanie honorami i
                                  nagrodami. Ktory pozniej na wiecach bedzie chwalil nowy lad, nowa wladze ludowa.
                                  Czyzby chodzilo ci o nich?

                                  "Na
                                  > tym forum również jest wiele wypowiedzi absolutnie jednostronnych. I to jest
                                  w
                                  > tym najgorsze - bo to właśnie trąci nacjonalizmem. Teraz, w r. 2003. "
                                  Wybacz, ale twoje wypowiedzi sa tak przepelnione naiwnoscia, bajkami z czasow
                                  PRL oraz brakiem obiektywizmu, ze twoja powyzsza wypowiedz odnosi sie rowniez
                                  do twojej osoby.
                                  W jednym sie zgodze, jest rok 2003 a niektore wypowiedzi wypisz, wymaluj z lat
                                  1944-1956. Uboczne skutki sowietyzacji przez prawie pol wieku.

                                  Kotwicz.





                                  • Gość: klm Re: Bury, zmiana granic i inne... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 21:53
                                    kotwicz69 napisał:
                                    ) klm;
                                    ) Pierwsza czesc twojej wypowiedzi mozemy tylko miedzy bajki wlozyc.
                                    ) "Może wiesz coś o spacyfikowaniu jakiejś wsi katolickiej i o mordach na
                                    ) ) katolikach?"
                                    ) Oczywiscie ze wiem i dzialo sie to podczas wkraczania wojsk sowieckich w
                                    1939r
                                    ) oraz podczas "wyzwalania" Podlasia przez Armie Czerwona w 1944.
                                    ) Nie byli to jedynie "zolnierze" sowieccy, brali w napadach i mordach udzial
                                    ) miejscowi kolaboranci, czlonkowie KPP, KPZB i inne szumowiny.
                                    ) W 1944 byli to bandyci z UBP, lotnych oddzialow KBW oraz Smierszu i NKWD.
                                    ) Myslisz, ze pamiec o tym wyginela?
                                    ) Ile ofiar pociagala za soba chec zemsty, a nie tylko walka polityczna jest
                                    ) trudnym zadaniem, ktore powinno zostac pozostawione historykom z IPN do
                                    ) gruntownego zbadania.

                                    Zanim coś włożysz między bajki, najpierw dokładnie przeczytaj. Może to cię
                                    zaskoczy, ale nie spotkałem nikogo, kto usprawiedliwiałby rok 1939. Równiez na
                                    terenach, o których pisałem, nie słyszałem jakiejkolwiek akceptacji tego
                                    najazdu. Już pochlebniej wyrażano się o Niemcach - że przynajmniej byli
                                    dobrymi gospodarzami. Obie te okupacje były źródłem zła. I wskazywanie na
                                    dziejące się wtedy tragedie jako wyjaśnienie zbrodni powojennych jest
                                    przynajmniej nieporozumieniem.
                                    Moje pytanie o pacyfikację wsi katolickich dotyczyło Burego itp. - czy znasz
                                    tego typu "dokonania"? Bo ja wiem tylko o jego zbrodniach we wsiach
                                    niekatolickich. To nie daje nic do myslenia? Czegoś nie wiem?

                                    ) "Nie było komunistów w innych rejonach Podlasia i regionach Polski? "
                                    ) Oczywiscie, byli i dobrze wiesz ze walka toczyla sie na terenie calego kraju
                                    do wczesnych lat 50tych.

                                    Tak, tylko ja nie dyskutuję o walkach z wojskiem czy milicją. Pytam o akcje
                                    podobne do tej z furmanami i nie tylko - w innych regionach Polski. Ten typ
                                    walki "z groźnymi komunistami" - na wsiach. Dziwna (czy przypadkowa?)
                                    specyfika regionalna...

                                    ) "Bury i inni oczywiście byli antykomunistami, ale
                                    ) ) zdecydowanie chętniej swoje działania kierowali do wsi niekatolickich.
                                    ) ) Traktowali je także jako łatwą bazę aprowizacyjną."
                                    ) Widze, ze gruntownie przestudiowales dzialalnosc podziemia na Podlasiu.
                                    ) Wybacz, ale to tylko twoje przypuszczenia i jesli nie poprzesz ich dowodami
                                    to nie maja zadnego znaczenia.

                                    Fakt, nie jestem IPN, nie mam dowodów w twoim rozumieniu. To co napisałem jest
                                    relacja z rozmów z ludźmi, którzy tego doświadczyli. Nigdy nie usłyszałem od
                                    nich innego stwierdzenia, że chodziły bandy i ograbiały z żywności i nie
                                    tylko. Dodam, że to byli ludzie, których świat kończył się na gminie, czasem
                                    powiecie, i nawet w najdalszej rodzinie nie mieli nikogo, kto należałby do
                                    PPR, MO czy UB. Trudno im przypiąć łatke komunisty.

                                    ) "Szli tam, gdzie opór był
                                    ) ) najsłabszy a nie gdzie był ideologiczny przeciwnik."
                                    ) Selekcja obiektow oraz sposob ataku zalezal od stanu osobowego, uzbrojenia,
                                    ) rozeznania itp.
                                    ) Czyzbys oczekiwal, ze male grupy partyzanckie atakowalyby bataliony lub
                                    dywizje
                                    ) Sowieckie lub zmasowane oddzialy KBW?
                                    ) Nie brakowalo im odwagi ale szalencami nie byli.
                                    ) Istnieja listy posterunkow MO, wiezien, nazwiska kolaborantow lub czlonkow
                                    ) UB,PPR, i innych celow komunistycznych ktore zostaly zaatakowane badz
                                    ) zlikwidowane przez zbrojne podziemie.
                                    ) Sa na to dowody, czy ty rowniez je posiadasz na poparcie swoich tez?

                                    Czego chcesz dowieść? Owszem, walczyli, nie musieli być szaleńcami. Ale gdy
                                    niemała część tych "sukcesów" sprowadza się do "zwycięstwa" nad bezbronnymi i
                                    nie mającego nic wspólnego z polityka wieśniakami, to cała reszta tej walki
                                    staje sie dwuznaczna. Nie jest też powodem do chwały przypadek (wiem o nim)
                                    zabójstwa kobiety dlatego, że jej syn był w milicji. Zapewne w tym ostatnim
                                    przypadku okażesz mnóstwo wątpliwości. Ale dla mnie jest to też morderstwo a
                                    nie żaden patriotyzm.

                                    ) "Porozmawiaj ze starszymi
                                    ) ) ludźmi na tych terenach - nikt ci nie powie o nich inaczej, niż bandyci,
                                    ) ) zbrodniarze, złodzieje. O nazwaniu ich patriotami nie slyszałem."
                                    )
                                    ) Jest to rzecz wzgledna, zalezy kogo pytasz.
                                    ) Ludzie, ktorzy byli przeciwni komunistycznej okupacji maja zupelnie inne
                                    zdanie
                                    ) .
                                    ) Dla nich "lesni" byli patriotami, oraz obroncami ludnosci polskiej przed
                                    ) Sowiecka okupacja.
                                    ) Dla innych, popierajacych komune i PPR byli czyms innym.
                                    ) Przeciez toczyla sie walka o zycie i smierc i nikt nie oczekiwal litosci.
                                    ) Rowniez dla ludnosci bialoruskiej, ktora chyba przyznasz nie brla udzialu w
                                    tej walce byli osobami, przez ktorych dzialanie cale wsie byly nekane
                                    rewizjami i
                                    ) nierzadko aresztowaniami ludnosci jej zamieszkujacymi.
                                    ) Nocne prowizje i strzelaniny w okolicy nie wplywaly dodatnio na opinie tych,
                                    ) ktorym w gruncie rzeczy bylo wszystko jedno kto wygra.
                                    ) Moim zdaniem, to wlasnie, ten brak zaangazowania spolecznosci jest istota
                                    ) sprawy, dzieki ktorej oddzialy "Burego". "Mscislawa" i innych byly
                                    spostrzegane
                                    )
                                    ) jako wrog i sila powodujaca brak stabilnosci przez spoleczenstwo bialoruskie.

                                    Odpowiadasz zbyt górnolotnie. Ówcześni mieszkańcy tych terenów -
                                    niewykształceni chłopi - nie sądzę, aby podzielali twój tok myslenia. Mówię o
                                    wsiach niekatolickich. Oczywiście nie pamiętam tych czasów, ale na tych
                                    terenach się wychowałem. Dodam też, że moja rodzina nie miała najmniejszego
                                    związku z komuną czy utrwalaczami władzy ludowej. Doznała też wiele zła od
                                    władzy socjalistycznej. Rozmawiałem o powojennej historii z wieloma osobami i
                                    w niejednej wsi. I podtrzymuję w 100% to co napisałem - nie spotkalem innego
                                    okreslenia, niz bandy. Tak to ci ludzie odebrali, tego doswiadczyli. Że to nie
                                    musi być tak samo wszędzie - rozumiem. Ale ja też nie relacjonuje opinii
                                    Marsjan.

                                    ) "A ponadto - czy jest takie nieprawdopodobne, że część
                                    ) ) z nich wstępowała do UB po to, by bronić się przed tymi oddziałami? Moze
                                    ) ) chcieli walczyć nie przeciw Polsce niepodległej a przeciw zagrażającym im
                                    ) ) bandytom? W atmosferze zagrożenia dużo łatwiej pozyskuje się ludzi do różn
                                    ) ych
                                    ) ) idei. Po co więc tworzono tę atmosferę?"

                                    ) Przypuszczenia, tezy o sile dziecinnej naiwnosci.
                                    ) Naprawde wierzysz, ze chlop wstepowal do UB by bronic najblizszych?
                                    ) Moze wyjasnisz na czym obronna ludnosci przez UB polegala?
                                    ) To juz zachacza niemal o fantastyke, i to nawet nie naukowa.

                                    Chłop nie koniecznie wstępował do UB by utrwalać władzę. Wstępował do UB by
                                    walczyć z bandami, które stwarzają zagrożenie dla jego wsi. Po opisanym wyżej
                                    przypadku zabicia kobiety - matki milicjanta - do milicji natychmiast poszło
                                    dwóch jej następnych synów. Dla tych ludzi komuna to było coś abstrakcyjnego.
                                    Realne było natomiast zagrożenie ze strony band - tak to widzieli. I zgodnie z
                                    tym postępowali. To było ich przekonanie - nie musi ci odpowiadać.

                                    ) Co do atmosfery, to po wydarzeniach na Wilenszczyznie, Nowogrodczyznie i
                                    innych
                                    )
                                    ) terenach objetych dzialalnoscia AK na wschod od Podlasia to jaki mieli wybor?
                                    ) Dobrowolnie sie rozbroic badz oddac w rece NKWD, UB,KB?
                                    ) Jak juz wczesniej stwierdzilem, szalencami nie byli i wycieczka na Sybir nie
                                    ) byla w ich planach. Nie spieszno im rowniez bylo, by stawic sie przed
                                    obliczem
                                    ) Pana z dziura od kuli w tyle glowy. Przesledz losy tych, ktorzy skorzystali
                                    z
                                    ) laski "nowych panow".
                                    ) Znajdziesz ich rowniez na terenie wiezienia kryminalnego w Bialymstoku,
                                    ) dokladniej mowiac na terenie, ktory byl wykorzystywany do chodowli swin,
                                    oraz
                                    ) jako kompost pod pomidory z wieziennego ogrodka.
                                    ) A moze, najbardziej chodzilo im o Polske Niepodlegla, Wolna od sowietyzacji
                                    i
                                    ) czerwonych zbrodniarzy.

                                    Rzeczywiście - ci ludzie nie mieli łatwego wyboru. Ale niekatolicki chłop na
                                    Podlasiu wcale nie był temu winien - dlaczego więc miał ponosic tego
                                    konsekwencje? Prawdopodobnie on w ogóle nie słyszał o Wileńszczyźnie i
                                    działalności tam AK. To temat do innej dyskusji.

                                    ) "A znam ludzi, dla których ten pomnik jest historyczną
    • win4x Re: Rajs ps. 'Bury' - nowy katolicki święty? 15.11.03, 09:00
      pargor napisał:

      > Jego "misyjna" działalność przeciwko białoruskim mieszkańcom podlaskich wsi
      > (dla nie wtajemniczonych: polegająca na paleniu białoruskich domostw, rąbaniu
      > ciał siekierami, wbijaniu kamieni w oczy, itp.) stawia go w czołówce polsko-
      > katolickich "bohaterów" (jak go określa Agnieszka Arnold w swoim
      > filmie "Bohater").
      > Chociaż po wojnie został osądzony jako m.in. członek AK, jako katolicki
      > bandyta (katolicki, bo wspomagany w swej "misji" przez okolicznych księży),
      > to jednak w latach 90-tych - zrehabilitowany. Został polsko-katolickim
      > bohaterem. Stąd już krok do świętości, oczywiście, w polsko-katolickim
      > wydaniu...

      Widzialem ten antypolski i antykatolicki film, nakrecony przez Zydowke.
      A nasi zolnierze walcza w Iraku zeby Zydom w Izralelu bylo bezpiecznie...
    • pargor Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? 19.11.03, 08:31
      Kurier Poranny 2003-11-18
      Śledztwo IPN dotyczące kpt. Romualda Rajsa ps. „Burego”, uznawanego w Polsce za
      bohatera sprawy narodowej wkrótce zostanie zakończone. W świetle
      dotychczasowych ustaleń prokuratury IPN to „Bury” winny jest zabójstwa 30
      furmanów i pacyfikacji kilku białoruskich wsi w powiecie bielskim zima 1946
      roku. Śledztwo potwierdza, że mordu dokonano także na tle narodowościowym.

      - Kurier Poranny: Śledztwo w sprawie „Burego” zbliża się ku końcowi. Czy gdyby
      żył postawiłby go Pan teraz w stan oskarżenia?
      - Dariusz Olszewski, naczelnik pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej w
      Białymstoku: Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno zaistniała
      zbrodnia.

      - Kurier Poranny: Ludobójstwa?
      - Dariusz Olszewski: Nie chciałbym teraz udzielać ostatecznej odpowiedzi. Nie
      zakończyłem jeszcze śledztwa. W decyzji końcowej zamierzam zamieścić wszystkie
      ustalenia tego postępowania oraz dokonać oceny wydarzeń.

      - Kurier Poranny: Czy w świetle zebranego materiału „Bury” jest winny
      pacyfikacji białoruskich wsi w powiecie bielskim i zabójstwa furmanów zimą 1946
      roku?
      - Dariusz Olszewski: Wszystkie materiały wskazują na to, że tak. To „Bury”
      wydał rozkaz rozstrzelania furmanów i pacyfikacji wsi. Wniosek taki wysnuwam
      nie tylko na podstawie zeznań świadków, poszkodowanych, ale przede wszystkim ze
      słów żołnierzy „Burego”, a także z dokumentów archiwalnych.

      - Kurier Poranny: Co w takim razie z rehabilitacją „Burego”? W latach 90.
      oczyszczono go z zarzutów dotyczących także mordu ludności białoruskiej?
      - Dariusz Olszewski: Każde prawomocne orzeczenie może być w pewnych
      okolicznościach wzruszone, ale w tym wypadku nie widzę do tego podstaw
      prawnych.

      - Kurier Poranny: Jak to? Stwierdza Pan, jako prokurator IPN, że była to
      zbrodnia i mówi jednocześnie, że nie ma podstaw, by zweryfikować orzeczenie,
      które głosi coś wręcz przeciwnego?
      - Dariusz Olszewski: Sąd unieważnił poprzedni wyrok i stwierdził, że „Bury”
      także w ten sposób walczył o niepodległą Polskę. Ja nie oceniam, czy ten wyrok
      jest słuszny czy nie. Ja mówię, że jest zgodny z przepisami. W oparciu o wyniki
      śledztwa nie będę żądał wzruszenia tego orzeczenia. Wiem, że interesuje się tą
      sprawą Rzecznik Spraw Obywatelskich. On może podjąć odpowiednie kroki...

      - Kurier Poranny: Dziękuję za rozmowę.
      Rozmawiała Urszula Dąbrowska

      --------------
      No to będzie problem...
      • Gość: BP Re: Rajs ps. "Bury" - nowy katolicki święty? IP: 82.139.15.* 19.11.03, 23:45
        pargor napisał:

        > No to będzie problem...

        Proponuja jak w "Samych swoich" wziac 2 granaty i .......
        Sady sadami a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka