Dodaj do ulubionych

Zamenhof w atrapie

21.02.09, 15:04
Ten zabytkowy budynek był w dobrym stanie technicznym. Wystarczyło
odremontować go i wprowadzić "pasującą" do niego funkcję. To co
wymyślili prezydenci miasta od początku skazywało go na śmierć.
Warto pamiętać kto to spowodował.
Obserwuj wątek
    • smutas30 Zamenhof w atrapie 21.02.09, 18:41
      "Umorzyliśmy postępowanie wpisowe - przyznaje Nowakowski. - Gdy
      okazało się, że ingerencja w tkankę budynku będzie większa niż
      początkowo zakładaliśmy, nie ma do tego podstaw."
      - po takim, chociaż nie pierwszym, wyznaniu pan konserwator powinien
      wystąpić do wojewody o ZWOLNIENIE ze świadczenia pracy. To skandal i
      naigrywanie się z urzędu, który piastuje. Pan redaktor powiniem
      pociągnąć jeszcze raz za sznurki u Generalnego Konserwatora Zabytków
      i zapytać O CO CHODZI, O CO CHODZI?????? Ci, którzy interesują się
      losem zabytków w naszym regionie z prasy wiedzą o większych i
      mniejszych skandalach, ale ile jest spraw o których nie wiedzą? Aż
      strach myśleć co się stanie, bo konserwator w mediach obiecał, że
      nie pozwoli zrobić parkingu przed kościołem Rocha- teraz to
      niechybnie będzie tam lotnisko, albo co jeszcze........
      • ultramontanist1 Re: Zamenhof w atrapie 23.02.09, 01:39
        Ja tez chcialbym nalezec do wiekszosci bo to tak wygodniej. I, w odruchu
        sympatii do tej wiekszosci tez chwycic za kij i lac na odlew, kogo tam prowodyr
        wskaze.
        Dzisiaj, z niewiadomo jakich pobudek lub, co nie daj Boze, poruczen(?) nawet
        tak, wydawaloby sie zrownowazony redaktor jak p. Klopotowski, zdecydowal
        kierowac krucjata na wojewodzkiego Konserwatora Zabytkow.
        Poniewaz od dawna uczulony jestem na estetyke, ciagle staram sie trzymac reguly
        niezwykle waznej w estetyce a mianowicie wyczucia i zdrowego rozsadku co,
        zostalo tak pieknie sformulowane w jezyku salonow - toutes proportions gardees.
        Czyli po bialostocku: Biorac (widziec) sprawe proporcjonalnie i w odpowiedniej
        skali.
        A teraz ad rem, do samych zabytkow; w Bialymstku tak naprawde prawdziwych
        zabytkow nie ma.
        Tych pare pozostalych precjozow o proweniencji popartej autentycznymi datami,
        znajduje sie blisko siebie. Palac Branickich (odrestaurowany od drugiego pietra
        wzwyz), i wszystko co dotyka a takze znajduje sie wewnatrz palacowego Cour
        d'Honneur (wewnetrzna czesc przy-palacowego placu honorowego), Stary Kosciolek
        N.Marii Panny przy Katedrze, przy Rynku Kosciuszki - Cekhauz, dawny Zajazd (dzis
        Astoria, spostponowana zaslaniajacym ja betonowym szescianem) i wreszcie
        vis-a-vis, dawny szpital dzieci porzuconych Siostr Milosierdzia (obecnie
        klasycystyczny).
        I tyle.
        Dziewietnastowieczne budynki, z czasow niezwyklego boom'u budowlanego tj.,
        poczynajac od konca lat 80-tych XIX wieku to owszem sa wazne jako znaki czasu
        okreslajace stara urbanistyke miasta ale tylko tyle i az tyle. Skoro specjalisci
        mowia (na zlecenie wlasnie Konserwatora), ze istniejace mury ktoregos z tych
        niegdys dosc tanich budynkow, groza zawaleniem, cegly zas rozsypuja sie w
        palcach, to jaki to madrala probuje dyskutowac ze specjalistami? Nie daj Boze,
        gdyby odrestaurowany budynek runal pozniej zabijajac uzytkownikow domu, to taki
        Konserwator ktory dal pozwolenie na to wszystko gnil by potem w wiezieniu do
        konca dni swoich.
        Malo tego, Bialystok ma swoja wlasna czarna karte wypadkow budowlanych ze
        skutkiem smiertelnym nawet w samym centrum, przy Rynku Kosciuszki, bo stare
        sciany w trakcie przebudowy "puscily".
        Czy trzeba jeszcze przypominac o nie tak dawnym smiertelnym wypadku w czasie
        restauracji starej "zabytkowej" sciany w jednej z nowych Galerii?
        Amnezja? Krotka pamiec?
        Madralom madrzacym sie historyczna madroscia na temat XIX-sto wiecznych
        chalupinek odpowiadam, zachowanie historycznego gabarytu budynku i stylu to
        jedyne co w swojej jak najlepszej woli Konserwator moze zrobic.
        Nie przesadzac z krytyka wszystkiego i wszystkich bo inaczej w Bialymstoku -
        jaje bedzie madrzejsze od kury.
        • vycher Re: Zamenhof w atrapie 23.02.09, 08:09
          I tym tekstem ultramontanist1 strzeliłeś sobie gola. Oczywiście,
          zabytki które wymieniłeś są bez wątpienia najcenniejszymi w
          Białymstoku, jednak nie oryginalnymi. Po znacznych wcześniejszych
          przebudowach i zniszczeniach wojennych zostały mniej lub bardziej
          wiernie "zrekonstruowane", niektóre, jak zbrojownia, czy ratusz
          niekoniecznie na swoim pierwotnym miejscu. XIX wiek był dla naszego
          miasta pod kątem urbanistyki i architektury chaotyczny, to prawda,
          jednak nie znaczy to, że brakowało w tamtym okresie budynków
          dobrych, które dziś mogą uchodzić za zabytkowe. W całym procesie
          konserwatorskim istotne jest wartościowanie zabytku, a takie w
          przypadku ZABYTKU z Warszawskiej 15 było przeprowadzone w opinii
          Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Białymstoku,
          który przygotował ją na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora
          Zabytków, zanim jeszcze przystąpiono do rozbiórki wspomnianego
          budynku. Wtedy też ROBiDZ wnioskował o wpis tego obiektu do rejestru
          zabytków. Pytam się - gdzie był wtedy "konserwator" Nowakowski.
          Procedurę wpisywania do rejestru rozpoczął w momoncie, gdy z budynku
          zostały raptem trzy ściany. A co do tregedii na budowie centrum
          handlowego Alfa, to może kolega zadałby sobie wysiłek, by sprawdzić
          ile razy WKZ zatwierdzał zmiany pierwotnego projektu i ile razy miał
          za nic opinie prawdziwych fachowców z Wojewódzkiej Rady
          Konserwatorskiej. Pozdrawiam. Sebastian Wicher

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka