Dodaj do ulubionych

Lowcy Skor

IP: 203.55.45.* 24.01.02, 08:06
Czy w Bialymstoku tez?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob26 Re: Lowcy Skor IP: *.mst.gov.pl 24.01.02, 08:20
      dla mnie nie ma to wielkiego znaczenia... cień podejrzeń zawsze pada na całą
      grupę zawodową...
      Przykre jest to, że ludzie powołani do ratowania życia mogą być katami.
      • Gość: ida Re: Lowcy Skor IP: *.csk.pl 24.01.02, 08:44
        Gość portalu: Rob26 napisał(a):

        > dla mnie nie ma to wielkiego znaczenia... cień podejrzeń zawsze pada na całą
        > grupę zawodową...
        > Przykre jest to, że ludzie powołani do ratowania życia mogą być katami.

        tak, w każdej grupie zawodowej trafiają się kanalie zbyt łase na pieniądze, i
        które dla pieniędzy gotowe są zrobić dosłownie wszystko, i lekarze nie są tu
        żadnym wyjątkiem. Niestety.
    • Gość: Rob26 Re: Lowcy Skor IP: *.mst.gov.pl 24.01.02, 08:28
      A oto opinia dyrektora Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. Miejmy nadzieje, że
      ma rację.(pełny tekst w GW)

      - Z całą stanowczością i odpowiedzialnością stwierdzam, że w białostockim
      pogotowiu nie ma takiego procederu - zapewnił nas dyrektor pogotowia Ryszard
      Wiśniewski. - Gwarantuję. Gdybym się o czymś takim dowiedział, lekarz straciłby
      pracę natychmiast, w trybie dyscyplinarnym. Dwa lata temu na zjeździe
      dyrektorów pogotowia słyszałem o tym pogłoski, choćby z Łodzi. Po powrocie
      zrobiłem zebranie z kierowcami i lekarzami i powiedziałem, że nie chcę u nich
      widzieć żadnych wizytówek zakładów pogrzebowych. Jeżeli się dowiem, że któryś z
      nich poleca jakiś salon, będę wyciągał konsekwencje. Nigdy nie dostaliśmy
      żadnego sygnału z domu pacjenta. Codziennie są przeglądane karty wyjazdowe.
      Zauważyłbym coś podejrzanego. Zresztą sam często biorę dyżury i lekarze o tym
      wiedzą. Leki są pod ścisłą kontrolą. Na każdą ampułkę eufiliny czy leku
      zwiotczającego mięśnie musi być recepta. Łatwo jest potem ustalić, jaki lek
      komu podano i w przypadku jakiej dolegliwości. Nie ma u nas też specjalnego
      zespołu do stwierdzania zgonu.

      Dyrektor przyznaje jednak, że pogotowie często jeździ do zgonów. Bywa, że na
      jednym dyżurze nawet po pięć, sześć razy.

      Właściciele zakładów pogrzebowych zaprzeczają, jakoby mieli jakiekolwiek układy
      z pogotowiem.

      - Nigdy o niczym takim nie słyszałam - powiedziała nam Marzena Wierzbicka,
      właścicielka domu pogrzebowego przy ul. Branickiego w Białymstoku. - Jestem
      wstrząśnięta publikacją w "Gazecie" i samym procederem. Nie ma w Białymstoku
      takich praktyk i my tego praktykować nigdy nie będziemy.

      - Słyszałam wcześniej plotki z innych miast, ale to tylko plotki. Byłam
      zbulwersowana - mówiła nam Elżbieta Szymborska, szefowa zakładu przy
      Artyleryjskiej i salonu przy Dąbrowskiego. - W Białymstoku na pewno nic takiego
      się nie dzieje.



    • Gość: Akir Re: Lowcy Skor IP: 212.160.130.* 24.01.02, 10:40
      Być może nie doszło aż do takich strasznych rzeczy, ale lekarze biorą łapówki ,
      nawet jeśli jest to w formie przymusowych wizyt prywatnych u ordynatora
      np.przed porodem. Najgorsze że to środowisko jest skażone już na starcie, czyli
      na studiach, duża część studentów dostaje się na medycynę dzięki koneksjom,
      albo i łapówkom. A potem to już z górki...
      Przez pewien czas uczyłem w szkole uczniów zaocznych (dorosłych) niektóre z
      grup studentów próbowały wcisnąć mi flaszkę przed egzaminami inne nie .
      Zauważyłem wtedy że grupy które to robiły miały w swoim gronie sekretarki,
      kierowców zawodowych i właśnie lekarzy, w grupach które nie zawierały takich
      osób nie było takich pomysłów.
    • tijo Re: Lowcy Skor 24.01.02, 13:59
      W sumie dopiero teraz się nad tym zastanowiłam jak przeczytałam ten artykuł. W
      ubiegłym roku w czerwcu mojego kuzyna zaczęła boleć głowa, ból był tak silny że
      poszedł do lekarza ale to był piątek i pan dr powiedział mu żeby przyszedł w
      poniedzialek to mu zrobią badania. Na szczęście zdążył dojść do domu ale tam
      już stracił przytomność. Pogotowie zabrało go do szpitala. Badania zrobili mu
      oczywiście w poniedziałek i okazało się że ma tętniaka w głowie. Operacji nie
      mogli zrobić bo miał lekki wylew, taki po którym jescze się z nami kontaktowal,
      rozmawiał choć zdażało się że nie poznawał nas, za dwa dni był następny wylew
      po którym już nie mówił ale odpowiadał na pytania ściskając nas za ręce gdy
      żona błagała lekarza była nawet gotowa dać mu łapówkę żeby zrobił mu operację
      to pan dr powiedział że wszyscy wyjechali na długi weekend (to był czwartek
      Boże Ciało)i on może mu jedynie podać środek przeciwbólowy. Tak przeleżał
      jeszcze kilka dni aż dostał trzeciego wylewu mózg nie żył natomiast biło serce
      bo chłopak mial 32 lata, więc zrobili mu dziurę w głowie bo ciśnienie było tak
      ogromne że rozerwałoby czaszkę. Tak poleżał sobie jeszcze tydzień, po tygodniu
      prawdopodobnie w nocy serce przestało bić. Nie pamiętam jak było z tym domem
      pogrzebowym ale teraz zastanowiłam się nad tym dlaczego lekarze nie ratowali mu
      życia dopóki był jeszcze świadomy? Mam znajomego któremu tętniaka wzieli w
      klamry i żyje już trzy lata a też był po wylewie.
      • Gość: ida Re: Lowcy Skor IP: *.csk.pl 24.01.02, 15:51
        ktoś się kiedyś ze mną wykłócał, że w życiu niemożliwe są takie historie jak z
        trillerów medycznych Robina Cooka

        No a jednak są możliwe...
      • Gość: Ja Re: Lowcy Skor IP: 203.55.45.* 25.01.02, 00:09
        Przeciez to co opisujesz to zwykle morderstwo przez zaniechanie. Mysle, ze tych
        lekarzy trzeba bylo po prostu zawlec do sadu. Checiaz tyle sie nalezy pamieci
        umarlego... no i jakas mala nadzieje, ze cos takiego nie przytrafi sie komus
        innemu, tobie, mnie...
        • tijo Re: Lowcy Skor 25.01.02, 09:06
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Przeciez to co opisujesz to zwykle morderstwo przez zaniechanie. Mysle, ze tych
          >
          > lekarzy trzeba bylo po prostu zawlec do sadu. Checiaz tyle sie nalezy pamieci
          > umarlego... no i jakas mala nadzieje, ze cos takiego nie przytrafi sie komus
          > innemu, tobie, mnie...

          Tak tylko, jak pojechaliśmy rano do szpitala to lekarz podsunął jakieś papiery do
          podpisu i żona podpisała. Po pogrzebie jak już trochę doszliśmy do siebie
          chcieliśmy oskarżyć lekarzy ale jak przejżeliśmy te papiery to tam było też
          podpisane coś takiego, że zobowiązuje się nie rościć żadnych pretensji do lekarzy
          w związku ze śmiercią. Oni tak wspaniale potrafią wykorzystać normalne jest że w
          takiej chwili człowiek nie jest w stanie normalnie myśleć tym bardziej kiedy
          umiera młody człowiek, który jeszcze niedawno z tobą śmiał się, żartował i był
          okazem zdrowia.

          • Gość: Ja Re: Lowcy Skor IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 25.01.02, 14:09
            tijo napisał(a):

            > Gość portalu: Ja napisał(a):
            >
            > > Przeciez to co opisujesz to zwykle morderstwo przez zaniechanie. Mysle, ze
            > tych
            > >
            > > lekarzy trzeba bylo po prostu zawlec do sadu. Checiaz tyle sie nalezy pam
            > ieci
            > > umarlego... no i jakas mala nadzieje, ze cos takiego nie przytrafi sie kom
            > us
            > > innemu, tobie, mnie...
            >
            > Tak tylko, jak pojechaliśmy rano do szpitala to lekarz podsunął jakieś papiery
            > do
            > podpisu i żona podpisała. Po pogrzebie jak już trochę doszliśmy do siebie
            > chcieliśmy oskarżyć lekarzy ale jak przejżeliśmy te papiery to tam było też
            > podpisane coś takiego, że zobowiązuje się nie rościć żadnych pretensji do lekar
            > zy
            > w związku ze śmiercią. Oni tak wspaniale potrafią wykorzystać normalne jest że
            > w
            > takiej chwili człowiek nie jest w stanie normalnie myśleć tym bardziej kiedy
            > umiera młody człowiek, który jeszcze niedawno z tobą śmiał się, żartował i był
            > okazem zdrowia.
            >

            Tak, doskonale to rozumiem, czlowiek jest w szoku, ale mysle, ze te papiery nie
            maja zadnej wartosci. To tak jakby morderca zmusil ofire do podpisania papierow,
            ze nie rosci do niego zadnych pretensji i spodziewal sie, ze na podstawie tego
            unikniecia kary. Zadne papiery nie znaosza faktu, ze popelniono blad w sztuce
            lekarskiej nie ratujac czlowieka, ktory potrzebowal pomocy. Moze warto sie
            dowiedziec czy zainteresowalby sie tym prokurator? Nie jestem prawnikiem, ale
            istnieje cos takiego jak odpowiedzialnosc cywilna i karna. Moze te papiery
            zabezpieczaja od odpowiedzialnosci cywilnej, ale jesli rzeczywiscie lekarz
            przyczynil sie do smierci pacjenta, to wchodzi w gre odpowiedzialnosc karna, a to
            jest scigane z urzedu przez panstwo, czyli prokurature.
            • Gość: marcin Re: Lowcy Skor IP: *.csk.pl 25.01.02, 14:19
              te papiery nie mają żadnej wartości, tylko postępowania przeciwko lekarzom na
              ogół ciągna się latami, więc jest to chyba bardziej kwestia tego czy tijo
              będzie chciała przez to wszystko jeszcze raz przechodzić
              • Gość: Ja Re: Lowcy Skor IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 25.01.02, 14:26
                Gość portalu: marcin napisał(a):

                > te papiery nie mają żadnej wartości, tylko postępowania przeciwko lekarzom na
                > ogół ciągna się latami, więc jest to chyba bardziej kwestia tego czy tijo
                > będzie chciała przez to wszystko jeszcze raz przechodzić

                Tak, zupelnie sie zgadzam. Czlowiek nie chce jeszcze raz przechodzic przez ten
                bol. Ale z drugiej storny chcialoby sie aby taka bezsensowna smierc nie poszla
                zupelnie na marne. Mozna tak do tego podejsc, ze to sie nalezy pamieci
                zmarlego.


                • Gość: marcin Re: Lowcy Skor IP: *.csk.pl 25.01.02, 17:42
                  Gość portalu: Ja napisał(a):

                  Ale z drugiej storny chcialoby sie aby taka bezsensowna smierc nie poszla
                  >
                  > zupelnie na marne. Mozna tak do tego podejsc, ze to sie nalezy pamieci
                  > zmarlego.

                  zgadzam się, a z jeszcze innej strony chciałoby się, żeby w końcu lekarze
                  przestali się czuć tak bezkarnie jak teraz i zajęli się rzetelnym wykonywaniem
                  swoich obowiązków. Bo chyba bez ciągania się po sądach sami z siebie tego nie
                  potrafią

    • Gość: Oka Re: Lowcy Skor IP: *.17.79.204.lifespan.org 24.01.02, 21:58
      Brak slow.
      Od prawie 10-ciu lat pracuje w sluzbie zdrowia (w ogromnym szpitalu) w
      Bostonie. I zastanawiam sie co by sie stalo gdyby tu odkryto takie zwyrodnienia
      u pracownikow sluzby zdrowia. Do glowy przychodzi mi tylko lincz. Nie miesci mi
      sie w glowie, ze chorzy, czy nawet umierajacy ludzie zaufali mordercom!
      Oka.
      • Gość: Iwona Re: Lowcy Skor IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 21:27
        I po co karmia nas filmami w stylu "Ostry dyzur" czy "Na dobre i na zle"?Ja
        przez to jako laik jestem zawsze przekonana,ze w razie koniecznosci(nie daj
        Boze) trafie w rece kompetentnych i pelnych poswiecenia lekarzy.Ktorzy nie
        podadza mi zamiast koniecznej terapii srodka nasennego bo w tv zaczal sie
        mecz.....,bo konczy sie dyzur,bo pan doktor musi pospac i pielegniarkom nie
        wolno go budzic(slyszalam o takich przypadkach).Nie slyszalam o zadnych
        powiazaniach pracownikow sluzby zdrowia z zakladami pogrzebowymi.Zdarza mi sie
        jednak slyszec o pracownikach pogotowia przyjezdzajacych na wezwanie na "dwoch
        gazach".
        OBYSMY ZDROWI BYLI !!!!!!!!!!!!!!!!(bo co nam pozostalo?).
        • Gość: kama Re: Lowcy Skor IP: *.bial.gazeta.pl 27.01.02, 17:35
          Gość portalu: Iwona napisał(a):

          > I po co karmia nas filmami w stylu "Ostry dyzur" czy "Na dobre i na zle"?Ja
          > przez to jako laik jestem zawsze przekonana,ze w razie koniecznosci(nie daj
          > Boze) trafie w rece kompetentnych i pelnych poswiecenia lekarzy.Ktorzy nie
          > podadza mi zamiast koniecznej terapii srodka nasennego bo w tv zaczal sie
          > mecz.....,bo konczy sie dyzur,bo pan doktor musi pospac i pielegniarkom nie
          > wolno go budzic(slyszalam o takich przypadkach).Nie slyszalam o zadnych
          > powiazaniach pracownikow sluzby zdrowia z zakladami pogrzebowymi.Zdarza mi sie
          > jednak slyszec o pracownikach pogotowia przyjezdzajacych na wezwanie na "dwoch
          > gazach".
          > OBYSMY ZDROWI BYLI !!!!!!!!!!!!!!!!(bo co nam pozostalo?).

          A co powiecie na to, że lekarz bierze np. koniaczek czy gruba koperte, choć i tak
          juz wie, ze nie moze pomoc. Mowi: bedziemy sie starali zrobic, co tylko bedzie w
          naszej mocy ... A zapewniam zdarza sie tak. I to jest dopiero bulwersujace.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka