Gość: absolwent 1.LO
IP: *.elpos.pl / 212.33.82.*
19.12.03, 13:59
Pare latek temu skonczyłem 1.LO,
Dziwnie tam było,
Pani L z niemieckiego stawiała nam 0 "zera" do dziennika :),
Pan T.- wiem,żę juz nie uczy- od PO ("Tanker") na moich oczach uderzył uczennice po twarzy na korytarzu koło sali od PO, która niedoniosła mu usprawiedliwienia nieobecności na czas- Anete Ś- dziewczyna sie popłakała.
Pani S.- ucząca Fizyki- czasem było od niej czuć alkohol, Uderzyła również po twarzy koleżanke z klasy za to, że niepamiętała jakiegoś tam (podobno) prostego wzoru i niezapisała go na tablicy przy odpowiedzi- przy całej klasie. Póżniej SEWA odeszła na kilkumiesięczne zwonienie a na jej miejsce przyszedł normalny już emerytowany gość.
Pani A.- najstarsza nauczycielka z chemii, miała uczyć "wychowania sexualnego" ale sprawa odwlekana była cały czas, piętnowała dziewczyny, które się malowały choć troche, a cała klasa musiła znosić jej huśtawki częste nastrojów.
Na początku mojej nauki w 1.LO religii uczył ksiądz, taki łysawy, przestałem na ten przedmiot chodzić jak zaczął obrażać Żydów-ja do Żydów nic nie mam, mi nieprzeszkadzają.
Dla Pana H. z wf-u przyjęło się kupować wódke przed wystawieniem ocen- wtedy stawiał lepsze oceny- pamiętam, że czuć czasem było alkohol, czasem był skacowany.
Chętnie wspomoge program typu "pod napięciem" lub "superwizjer TVN" bo cenie te stacje za ukazywanie prawdy..... jeśli zainteresuje sie tym wszystkim o 1.LO
Pozdrawiam uczniów 1.LO- na studiach bedzie normalniej:))))))