Dodaj do ulubionych

Pies na służbie

18.08.09, 11:31
Jestem całym sercem za poprawą losu zwierząt na wsi. W 80% nikt nie
leczy, ani nie sterylizuje suk i kotek. Rodzą i całe mioty są np.
topione lub zabijane siekierą. Żyją krótko, chude, zapchlone i
zdychają,chore- nikomu niepotrzebne. Karmienie psa chlebem,
ziemniakami, resztami ze stołu (fusy, pestki) to normalka, kot-
czasem mleko. Nikt się nie przejmuje, że zwierzę tego nie trawi, że
mu to szkodzi. Zabawy młodych wieśniaków niedawno widzieliśmy na
youtube. Edukację wiejskich dzieci powinno się rozpoczynać we
wczesnych klasach podstawówki. Na prawdę można być gospodarzem
hodującym zwierzęta gospodarskie i mającym psy i koty, który
humanitarnie się z nimi obchodzi. Nie krzywdzi, nie powoduje
cierpień. Są tacy.
Obserwuj wątek
    • gazeta.999 A to Polska właśnie! 18.08.09, 12:45
      Panowie Burmistrz Miasta Augustów - Leszek Cieślik, Wójt Gminy Augustów - Zbigniew Buksiński, Wójt Gminy Nowinki - Marek Motybel oficjalnie ekologów nie lubią! Ścierali się z nimi w sprawie Rospudy, a pan Marek Motybel majątku na turystach się dorobił. Nic w tym złego ale "takimi bzdurami" jak cierpienie jakiegoś zwierzęcia, czy "życie jakiejś żabki" nie warte dla niego funta kłaków. Cała ta historia wywołuje we mnie mdłości. Wieśniak, wieśniakiem pogania i wielkim panem chłopem jest a nam miastowym nic do tego. Chciałabym się dowiedzieć jakie można uruchomić prawne środki aby tego psa i może jeszcze inne po prostu uratować? Czy to nie jest znęcanie się by na upale, w zamknięciu trzymać zwierzę? Panie Marek Motybel - JA miastowa mówię Panu że jest Pan Hipokrytą i Wieśniakiem. Amen.
      • jazmig A to GW właśnie, jak nie skłamie, to źle się czuje 18.08.09, 12:57
        Cytuję: "Wokół leżały porozrzucane zwierzęce ochłapy, wnętrzności i
        gnaty, kilka kromek chleba, stał też garnek z wodą."

        A zatem pies miał co jeść i pić. Czego zatem czepiają się te
        mieszczuchy?
        • gazeta.999 Re: A to GW właśnie, jak nie skłamie, to źle się 18.08.09, 14:42
          Rany boskie-jazmig- co ma cierpienie zwierząt do Twojej, znanej już niechęci ad hoc do GW. Cokolwiek GW nie napisze to kłamstwa i propaganda, spisek itp. Co ma jedno do drugiego. W Polsce prawa zwierząt są łamane nagminnie, są traktowane przedmiotowo a wyroki za znęcanie się i okrucieństwo śmiesznie, powtarzam - śmiesznie małe. GW nawet jeśli pisze na wyrost to sam fakt upublicznienia takich zdarzeń, takiej sytuacji zasługuje na pochwałę a nie naganę bo się nazywa GW. Jesteś cymbał skoro takich rzeczy, wydawałoby się prostych jak budowa cepa i oczywistych jak oczywista oczywistość, nie rozumiesz. A to polska właśnie.
          • maruda.r Re: A to GW właśnie, jak nie skłamie, to źle się 18.08.09, 15:00
            gazeta.999 napisał:

            W Polsce prawa zwierząt są łamane nagminnie, są traktowan
            > e przedmiotowo a wyroki za znęcanie się i okrucieństwo śmiesznie, powtarzam - ś
            > miesznie małe.

            *****************************

            Zacznijmy od skasowania tresury zwierząt w cyrkach. I zakazu pracy zwierzą
            wszędzie tam, gdzie mogę je zastąpić maszyny.

            Czy los konia wyścigowego jest doprawdy lepszy od tego wiejskiego Burka czy Azora?

    • maruda.r No to trzeba psa uśpić 18.08.09, 14:57

      "- Trzeba uświadamiać ludziom, że więzienie zwierząt poprzez stałe pozbawienie
      ich ruchu jest niehumanitarne - nie ma wątpliwości pan Robert."

      *****************************

      Widzę, że pan Robert nie bardzo rozumie, po co są zwierzęta na wsi. Pies to
      nie jest jedyne zwierzę w gospodarstwie. Pupil łaszący się do wszystkich jest
      tam nikomu niepotrzebnym darmozjadem, a często i szkodnikiem.

      Jeżeli wiejskiemu psu zapewnimy swobodę, to nieuchronną konsekwencją będzie
      pogryzienie listonosza lub innego przechodnia, przy większej swobodzie
      płoszenie zwierzyny w lesie, a w końcu odstrzelenie przez myśliwego.

      To może lepiej od razu go uśpić?

      Proponuję, aby na Robert posiedział samodzielnie z miesiąc na gospodarstwie i
      wtedy wydał opinię.

      • adam02138 ograniczone horyzonty 18.08.09, 18:36
        maruda.r napisał:

        >
        > "- Trzeba uświadamiać ludziom, że więzienie zwierząt poprzez stałe
        pozbawienie
        > ich ruchu jest niehumanitarne - nie ma wątpliwości pan Robert."
        >
        > *****************************
        >
        > Widzę, że pan Robert nie bardzo rozumie, po co są zwierzęta na
        wsi. Pies to
        > nie jest jedyne zwierzę w gospodarstwie. Pupil łaszący się do
        wszystkich jest
        > tam nikomu niepotrzebnym darmozjadem, a często i szkodnikiem.
        >
        > Jeżeli wiejskiemu psu zapewnimy swobodę, to nieuchronną
        konsekwencją będzie
        > pogryzienie listonosza lub innego przechodnia, przy większej
        swobodzie
        > płoszenie zwierzyny w lesie, a w końcu odstrzelenie przez
        myśliwego.
        >
        > To może lepiej od razu go uśpić?
        >
        > Proponuję, aby na Robert posiedział samodzielnie z miesiąc na
        gospodarstwie i
        > wtedy wydał opinię.


        Droga Marudo,

        Wstydz sie swych ograniczonych horyzontow.

        Pojedz sobie do Europy zachodniej, dorob sobie i pooglodaj sobie jak
        tam wies wyglada. Psy sa tresowane, nie rzucaja sie na nikogo, i nkt
        ich nie maltretuje.

        Pomysl, zastanow sie nad tym co napisales. Po czym wez lancuch
        przywiaz sie do kaloryfera i zacznij odszczekiwac wszystko.

        Zwierzeta maja prawa, i prawnie powinno by zakazane znecanie sie nad
        nimi. Jezeli bez lancucha pies niepotrzebny, to trudno, niech
        zatrudnia ciebie - szczekasz podobnie.

        Twoje myslenie przypomina mi co mowili biali o czarnych na poludniu
        USA.
        • maruda.r Re: ograniczone horyzonty 18.08.09, 21:54
          adam02138 napisała:

          > Pojedz sobie do Europy zachodniej, dorob sobie i pooglodaj sobie jak
          > tam wies wyglada. Psy sa tresowane, nie rzucaja sie na nikogo, i nkt
          > ich nie maltretuje.

          *****************************

          Corridę już zlikwidowano? Widocznie coś mnie ominęło.

          • adam02138 Bardzo ograniczone horyzonty 18.08.09, 22:09
            > Corridę już zlikwidowano? Widocznie coś mnie ominęło.

            Ominela cie zdolnosc myslenia. Corrida jest okrutnym i krwawym
            sportem. dzuza czesc spoleczenstwa hiszpanskiego jest przeciwna temu
            barbarzynstwu.

            Jednak jeden skowronek nie czyni wiosny. Zawsze sie znajdzie wyjatek
            w kazdym kraju gdzie zwierzeta sa zle traktowane. Jednak Polska
            oddstaje od zachodniej Europy - robienie smalcu z psow, pies
            ujadajacy na lancuchu, to poslka wies. I o tym zesmy rozmawiali.

            Ale rozumiem ze wedlug twojej zacofanej logiki, dopoki jest Corrida
            to pies moze byc na lancuchu. Dopoki bija murzynow, ty mozesz znecac
            sie nad slabszymi, etc...

            Gratuluje!
      • niewzruszonyporuszyciel Re: No to trzeba psa uśpić 18.08.09, 18:41
        > Proponuję, aby na Robert posiedział samodzielnie z miesiąc na gospodarstwie i
        > wtedy wydał opinię.


        Nie rob z rolnika idioty.Stac go na psa to i stac na ulozenie go w taki sposob aby nie gryzl listonosza.Na gumnie maszyny z gruba kase z UE,a pies na krotkim lancuchu.Norma UE tego nie obejmuje.Gdyby objela u kazdego zobaczylbys kojec i worki z pedigree,a w srodku wyczesanego pieska.Bauera trzeba zagonic ustawa lub kara to siem poslucha.Inaczej dalej burki beda kopane.
        • maruda.r Re: No to trzeba psa uśpić 18.08.09, 21:56
          niewzruszonyporuszyciel napisał:

          > Nie rob z rolnika idioty.Stac go na psa to i stac na ulozenie go w taki sposob
          > aby nie gryzl listonosza.

          *****************************

          Na razie jest to problem nierozwiązywalny nawet w wielkim mieście, a gazety co
          raz donoszą o poważnych pogryzieniach ludzi przez rzekomo ułożonych pupili.

          • competer1 Re: No to trzeba psa uśpić 18.08.09, 22:23
            Ale ten problem właśnie próbuje się rozwiązywać poprzez przepisy odnoszące się do właścicieli ras niebezpiecznych. Wg ciebie w mieście gryzą, więc na wsi mogą wisieć za stodołą na drucie bo już zęby im wypadają???!!! Rozumiem, że uważasz obecną sytuację za normalną? Kłusujesz pewnie z dziadkiem na rzece kłomnią, wypalasz trawy, a żona jak niedobra to po mordzie dostanie bo tak było od wieków.
    • ulat22 Pies na służbie 18.08.09, 15:59
      Dla mnie ludzie, którzy tak traktują zwierzęta nie są ludźmi. To nastawione
      tylko na branie, zupełnie niewrażliwe, pozbawione uczuć osobniki. Ciekawe,
      pewnie chodzą do kościoła, dzieci posyłają na religię. A przecież pies to też
      stworzenie boże. Sama mam psa, którego uważam za członka rodziny i
      przerażeniem przeczytałam powyższy artykuł. Panie wójcie - tak się nie godzi.
      Trochę rozsądku i serca by się Panu przydało. Takie praktyki dręczenia
      zwierzat powinny być karalne.
      • kwicolek Re: Pies na służbie 18.08.09, 18:33
        ulat22 napisała:
        >Sama mam psa, którego uważam za członka rodziny
        Do wyrka też go bierzesz,prawda.
        Jesteś pewnie nawiedzoną dewotką,która nie wie co to jest zwierze.
        Ten wójt to chyba zna się na rzeczy i głupotami się nie zajmuje.
        • adam02138 Re: Pies na służbie 18.08.09, 18:38
          Wojt wie co to zwierze bo sam nim jest, i do wyrka, tak jak Ciebie,
          wyraznie nikt nie bierze.



          kwicolek napisał:

          > ulat22 napisała:
          > >Sama mam psa, którego uważam za członka rodziny
          > Do wyrka też go bierzesz,prawda.
          > Jesteś pewnie nawiedzoną dewotką,która nie wie co to jest zwierze.
          > Ten wójt to chyba zna się na rzeczy i głupotami się nie zajmuje.
    • sherman-doberman Pies na służbie 18.08.09, 21:07
      Od tego są organizacje broniące praw zwierzątŁ rzeba sprawdzi
      dyrektywy unijne, bo mam takie dziwne wrażenie, że w UNii trzymanie
      psów na łaćcuchu w ogóle jest zabronione. Problem w tym, że
      poszczególne unijne organizacje od sasa i lasaŁ gdyby wiedziała
      jedna, co robi druga, to by takiemu rolnikowi odmówili finansowania,
      bo pies na łańcuchu: je jedyny jąZyk, jaki ci kmiotkowie pojmują.
      Sama widywałam takie uwiązane psy na Mazurach. osobiście je
      karmiliśmy i poiliśmy, bo choć pole w pobliżu jeziora, pies nie miał
      nawet miski i właściciel nigdy się tam nie pokazał ż przez cały 2
      tygodniowy ulop, Ale podobnie było z krowami i końmi, pasły się na
      łące za naszym domem. brzeg wysoki bez dojścia do wody, Nigdy nikt
      ich nie poił!
    • kociewiak2 Pies na służbie 18.08.09, 22:39
      jak szanujesz zwierzeta tak szanujesz ludzi,to okropne stwierdzenie;
      ale nasza piekna polska wies to dobry przyklad,zlego traktowania
      zwierzat.Mamy zle prawo chroniace zycie zwierzat,to zlo przenosi sie
      na nasze zycie co dzienne.
    • deerzet łańcuchowy - raz dziennie luzem! 18.08.09, 22:55
      A wystarczyło spytać kogo kompetentnego o przepisy!

      Pies łańcuchowy ma być obowiązkowo raz dziennie z łańcucha odpięty
      , ma prawo się luzem, lub na smyczy, przespacerować wtedy.

      Jeśli Gazetę los padniętego konia na Krupówkach tak przejął, to losu
      łańcuchowych psiaków warto i teraz przypilnować.

      Nuże, do dzieła!
      • maciek1815 Re: łańcuchowy - raz dziennie luzem! 20.10.10, 22:04
        gdyby pies mógł biegać luzem po podwórku to by zwiedził całą wieś a nawet dalej ponieważ bramy podwórek są praktycznie otwarte cały czs gdyż korzysta się z nich ciągle.
    • astoria48 Pies na służbie 18.08.09, 23:39
      Mieszkam w Kanadzie.Tu psy sa wyprowadzane na spacer bez kaganca i
      czesto bez smyczy.Jezeli juz sa to raczej szelki a nie obroza.Nie sa
      agresywne, nawet rasy uznawane w Polsce za niebezpieczne.Sa
      kastrowane prawie wszystkie.Koty tez.Znajoma ktora mieszka poza
      miastem trzymala psa na zewnatrz domu(co jest tu naprawde
      sporadyczne) w godziwych warunkach,ocieplana buda itp.Mimo to
      sasiedzi uznali ze psu dzieje sie krzywda.Zima przyszla policja
      z "opieka nad zwierzetami" i stwierdzili, ze pies musi miec
      podgrzewana miske na wode.Oczywiscie kupili.Kosztwala 80$.
      • agata_31 Re: PIES, który ratował mojego syna - dziękuję. 19.08.09, 14:50
        Nigdy nie zdecydoawałabym się na publiczną wypowiedz ale chciałabym bardzo podziękować za uratowanie mojego 10-letniego syna, który przed tygoodniem przez głupotę i nieuwagę wypadł z pontonu, kilkanaście metrów od brzegu, na niestrzeżonej plaży na Narwi.

        Podziękować chciałam młodej dziewczynie, która była na brzegu. Zareagowała jak tylko mały krzyknął i w ciągu kilku minut wyciągnęła go na brzeg. To chyba była ratowniczka, i miała za sobą psa, wilczura, który holował ich do brzegu.
        Niegdy nie zapomnę tego dnia. Ja i cała moja rodzina.
        Byliśmy tak przestraszeni i skupieni na tym co się dzieje z synem, że nawet nie zdążyliśmy podziękować. a oni zniknęli.
        Bardzo dziękujemy. Niech wam Bóg błogosławi.
    • benawa Pies na służbie 19.08.09, 00:36
      No cóż. Traktowanie psów na wsi wpływa również na moje niestety
      ostatnie doświadczenia. Na wsi w domku mieliśmy dwa psy a właściwie
      suczki: jedna z nich była wiązana na łancuch ( mój ojciec stolarz-
      amator własnie zrobił jej budę - ocieploną 5cm steropianem, z
      blaszanym dachem oczywiście z folią aby nie przemokło, zaipregnowaną
      od podłoża itp.) ale b.często spuszczaną aby mogły wyebiegać się oba
      psy.Miała bardzo źle? Niestety, właśnie ta "wiązana " była m. in.
      dlatego, że wyprowadzała w pole drugą sunię. Wyprowadziła ją tak, że
      od ponad 2 tyg, pieska poszukuję ( wysterylizowna, raczej nie
      odeszła aby poszukać adoratorów!)Powie ktoś: wina właściciela że nie
      upilnował psa. RACJA, tylko trudno psiakowi który ma tyle
      przestrzeni dookoła uniemożliwić radość z biegania po łakach ( m.in.
      dlatego nie trzymałam psa w Krakowie, aby nie był ograniczony do
      spacerów 3xdziennnie , na smyczy, w kagańcu bo takie są wymagania SM
      i do coraz bardziej kurcząccyh się miejsc gdzie psy mogą swobodnie
      pobiegać i zostaweiony pod opieką Rodziców-I BARDZO TEGO ŻAŁUJĘ!)
      Oprócz wylewania żalów za prawdopodobnie utraconym na zawsze psem
      zmierzam do tego- niestety mimo poszukiwań ( ogłoszenia, danie znać
      do straży m, gminy, kontaktowanie się ze schroniskami), przedmiotowe
      traktowanie psów i mentalność ludzi ze wsi - iż pies jest tylko
      rzeczą, która jeśli przepadnie to zaraz będzie następna, tak samo
      często okrutnie traktowana (pies TYLKO na łańcuchu)- uniemożliwia mi
      poszukiwania, które są wyśmiewane jako niewarte zachodu. Smutno mi
      zawsze gdy widzę wiejskie psiaki.Dodam tylko że swego czasu
      wyprosiłam od farmaceuty kupno leku bez recepty aby leczyć psa
      sąsiadów z własnej woli z dokuczliwego zapalania uszu, następnie
      pies dostał takiego świądu skóry prawdopodobnie z niewłaściwego
      żywienia, oczywiście sąsiedzi nie wzywali weterynarza że psinę po
      roku nie leczenia tylko uśpiono. Smutno mi, gdy to wszystko widzę. I
      smutno obecnie w ogóle.
      • deerzet Re: no, cóż/ na łąkach też zakaz! 19.08.09, 08:58
        ---> stYropian [---> poliSTYren]

        A psa na łąkach też luzem wypuszczać, {Benawo}, nie wolno.
        O kagańcu już nie wspominając.

        Tamże mnóstwo gniazduje drobnego ptactwa, a taka psinka ...
        • benawa Re: no, cóż/ na łąkach też zakaz! 22.08.09, 14:31
          NO tak, słusznie, wiem o tym, zakazy są wszędzie. Pies raczej był (
          do tej pory) karny, przywoływany natychmiast przychodził.
          TYLKO GDZIE IŚC TERAZ Z PSEM , ŻEBY MIAŁ MOŻLIWOŚC SWOBODY I RUCHU?
          i zastanwaim się czy my chcielibyśmy być tak spacyfikowani w
          kaganiec. Tylko w czterech ścianach psu można chodzić bez smyczy i
          kagańca? MOże niedługo już nie. Jakoś trudno mi się z tymi zakazami
          pogodzić. To my udamiawiając psa ( i nietylko psy) coraz bardziej
          przyczyniamy się chyba do jego coraz większych ograniczeń. To też
          smutne. Zachowajmy zdrowy rozsądek. POzdrawiam
    • benawa Pies na służbie 19.08.09, 00:55
      dodam jeszcze że gdyby stała się rzecz najgorsza, którą
      jako "normalną" traktują sąsiedzi- że pies został celowo złapany aby
      go.... nie mogę wręcz tego wypowiedzieć, NIE DARUJĘ, wreszczie
      musimy odważyć się wkraczać na drogę prawną przeciw okrutnemu
      traktowaniu zwierząt przede wszystkim na wsiach, choćbym nie wiem
      jakie konsekwencje miała ponieśc.
      A jakby ktoś widział wilkowatą suczkę ( powinna mieć adresatkę) w
      okolicach mszany dln i rabki, mogła również być zabrana przez
      licznie przebywających turystów - zresztą bardziej liczę na
      wrażliwość osób z miasta - to proszę o kontakt nawabe@interia.pl.
      czY wolno mi to ogłosić? Ale czepiam się wszystkiego.
    • benawa Pies na służbie 19.08.09, 01:11
      dodam jeszcze, że gdyby tak stało się że psa celowo ( o
      czym "normalnie" mówią sąsiedzi) ktoś złapał aby go ... trudno mi o
      tym myśleć, to NIE DARUJĘ. Wkroczę na drogę prawną, choćby nie wiem
      jakie konsekwencje były. W końcu musimy się wszyscy odważyc i za
      pomocą dostępnych środków prawnych, mam nadzieję że będą o wiele
      ostrzejsze sankcje, przeciwstawiać się okrutnemu traktowaniu
      zwierząt zwłaszcza na wsiach. No i edukacja. A jaswoją '
      nienormalnością" w traktowaniu moich zwierzaków, będę, mam nadzieję,
      choć w 1/1000 mogła coś zmienić w tamtejszej mentalności. Ale gł.
      zaostrzenie prawa i konsekwencja pomoże. A może ktoś znalazł
      wilkowatą suczkę, poiinna mieć adreastkę w okolicach rabki i mszany
      dln - licże bardziej na wrażliwość osób z miasta, pro=szę o kontakt
      nawabe@interia.pl. czepiam się wszystkiego
    • aussie1inc Pies na służbie 19.08.09, 05:59
      Chlop zywemu nie przepusci - bo taka jest chlopska natura. Aby to
      zmienic nalezy odpowiednio wychowywac wiejskie dzieci, moze z czasem
      zrozumieja ze zwierzeta nie sa tylko po to zeby je zabijac, a psy i
      koty - by je meczyc. Problem polega na tym, ze wiejskim nauczycielom
      takie - normalne na wsi - zachowania zupelnie nie przeszkadzaja, bo
      na takich wsiach sie wychowali i to ich nie razi.
      Moze humanitarne traktowanie zwierzat na wsi powinna propagowac
      panstwowa telewizja? Z kultura i sztuka im nie bardzo wychodzi, to
      moze zrehabilituja sie nadawaniem programow pt. Chamie nie bij psa,
      czy cos w tym rodzaju.
    • goyahkla Człowiek na służbe 19.08.09, 07:50
      Człowiek na służbe zamiast psa! Jest tylu bezrobotnuch że śmiało można burki wiejskie zastąpić burkami miejskimi. A tak wogóle zakazać chodowli i uboju świń, krów, kur,kaczek itp. Powinien wejść zakaz trzymania psów w mieście! Wyje to ( nawet tresura nie pomaga) siedzi w ciasnym mieszkaniu w boloku, chodzi z kagańcem na pysku (no ekolodzy na znak braterstwa też chodźcie z kagańcami na twarzy, na wsi nikt burkowi wolności słowa nie krępuje a w mieście-kaganiec)myślący ekolodzy wyprowadzają pieski do piaskownicy lub pod blok. Taka kultura, kulturalnych miłośników piesków.
      • competer1 Re: Człowiek na służbe 19.08.09, 07:59
        goyahkla, z pełnym szacunkiem, ale o czym ty pierd....? Nie myl służby z pogardą, brakiem szacunku i nieświadomością. Może dając psu michę i wodę stwierdzasz jaka/ki jesteś wspaniała i pełna człowieczeństwa? I co ma do rzeczy trzymanie psa w mieście? Mój ma warunki rzekłbym zajebiste. I nie wyje, nic mu nie brakuje, a na spacer wychodzi na łąki. I wyobraź sobie jak widzi kij to nie spiepsza tylko chce się bawić. A twój?
        • goyahkla Re: Człowiek na służbe 19.08.09, 08:36
          A ja psów nie trzymam ani innego zwierzęcia. Nie jestem zwolennikiem ograniczania wolności zwierząt! Walka za lub przeciw trzymaniu zwierzat lub stylu trzymania zwierząt na wsi bądź w mieście mnie nie interesuje.A chwalenie się "mój pies ma wszystko a te na wsi nie" to czysta hipokryzja i Twój pies i ten na wsi są niewolnikami swego pana tylko do czego innego służą! Twój dla zbytku a ten na wsi do pracy(służby).
      • deerzet antyekologowi 19.08.09, 09:03
        Warto odróżniać ekologa i ekologistę, {Ggoyahklo}.

        A tak w ogóle, a nawet "wogle", co do zakazów:
        Zakazuje się pisania "chodowla".

        Wiejskie nawyki i zwyczaje drących "japę" na byle co psów, godzinami
        nie karconych za to przez opiekuna - wkracza do miast i przysiółków.

        Szkoda.
      • maciek1815 Re: Człowiek na służbe 20.10.10, 21:59
        ciekawe kto chciałby siedzieć całą noc na polu i z kąd wziąć pieniądze na tak absurdalne pomysły
    • gomez993 Pies na służbie 21.08.09, 15:41
      gazeta.999 czy byłaś kiedykolwiek na wsi ?? bo po twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie...znam tego gospodarza i wiem że ten pies ma wszystko czego mu trzeba...a te ochrypłe szczekanie jak to nazwał pan Robert S. ten pies ma od urodzenia nie z powodu jakichś niewygód...niektóre psy z miasta nie dostają takiego "żarcia" jak ten pies na polu...popieram wypowiedź P. Marka Motybla...napisaliście że pies schował się do budy bo może się wystraszył "urody" tych państwa którzy do niego podeszli...co do kwestii wychudzonego zwierzęcia (co mnie najbardziej rozbawiło) mało który pies jest tak "upasiony" jak ten na polu...co do tej gazety...naprawdę zajmują się duperelami a nie tym co jest ważne...poszukują tanich sensacji...koniec narracji !!!
      PS dziki zawsze były wrogiem gospodarza...a jeśli by zabrali tego psa to pewnie państwo Robert S. i Ewa B. sami by szczekali za dzikami...
    • maciek1815 Pies na służbie 20.10.10, 21:54
      Nie wiem jakie życie mają psy gdzieś indziej, ale w Monkiniach wszystkie psy mają życie jak w Madrycie, są karmione i nie brakuje im jakiejkolwiek opieki. A pies o którym mowa w artykule nie jest tym którego znam, ponieważ widzę go conajmniej raz w tygodniu i wiem jak wygląda i jak się zachowuje, oczywiście szczeka ochrypłym głosem ale od zawsze, nie jest wogóle wychudzony i nie chowa się do budy gdy kogoś widzi. Ludzie nie zostawialiby psów na polach gdyby wynagrodzenie za szkody wyrządzone przez zwierzęta leśne w pełni je pokrywały, lub by władze lasów zrobili coś z tak ogromną liczbą zwierząt, a elektryczne pasterze nie spełniają w pełni swojego zadania poniewał zwierzęta nie boją się prądu którym są rarzone.
      • ogabignac Re: Pies na służbie 21.10.10, 06:15
        a czym są karmione? resztkami z obiadu gospodarzy? solonym pod smak człowieka mięsem?
        miski do karmienia są codziennie myte? resztki których pies nie zjadł są usuwane? ilu gospodarzy mających psy ma chociaż jedną książkę czym karmić psy? ilu gospodarzy ma jakiekolwiek pojęcie że pies ma psychikę i że mają zgodnie z jego naturą traktować? ilu gospodarzy woziło swoje psy do weterynarza na badania?
    • bogo2 Re: Pies na służbie 21.10.10, 15:27
      no to sie pochwal.. fotki wskazane.....;)

      kirke18 napisała: (...)
      > Na prawdę można być gospodarzem
      > hodującym zwierzęta gospodarskie i mającym psy i koty, który
      > humanitarnie się z nimi obchodzi. Nie krzywdzi, nie powoduje
      > cierpień. Są tacy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka