koleshka
05.09.09, 09:50
Panie posle Tyszkiewicz. A czym pan się różni od takiego dajmy na to
Zbigniewa Ziobro? Bo moim zdaniem to niczym. Dokładnie tak jak były
minister sprawiedliwości jest pan zdania, że najlepszym ustrojem
jest bolszewizm, gdzie do orzeczenia winy nie trzeba sądu, wystarczy
donos. Bo jak inaczej rozumieć pana zdanie na temat tego, że dobrze
że czujny radny wykrył aferę. Pytam - jaką aferę? Gdzie jest wyrok
niezawisłego sądu, potwierdzający że do afery doszło?
A swoją drogą - to pan zna najlepiej przeszość radnego
NIkitorowicza. Pan wie najlepiej komu on wiernie służył, manipulując
informacjami jeszcze jako dziennikarz Porannego. Tym samym ludziom,
którzy w bardzo podobny jak w tej chwili sposób wykończyli radnego
Hanusza. Też złożyli na niego donos. Hanusz pojechał w kajdankach do
Lublina, gazety rozpisywały się o jego rzekomych zbrodniach. Po paru
latach okazało się że prokuratura postawiła radnemu jeden zarzut -
który w istocie sporowadza się do tego, że publicznie przekonywał
ich do swojego zdania. Czyli de facto wykonywał pracę, do której
został wybrany. I pan wie najlepiej, że sprawa Hanusza w najgorszym
wypadku zostanie umorzona a najprawdopodobniej sąd oddali zarzut.
Ale Hanusz jest już polityczny trup. Nie dostrzega pan analogii w
sytuacji wokół Jaruzelskiego? Bo ja dostrzegam. I dlatego wolę
wstrzymać się z wydawaniem wyroków. Od tego w demokratycznym
państwie, o jakie podobno walczy Platforma Obywatelska, są
niezawisłe sądy. A jak sąd orzeknie, że Jaruzelski brał łapówki, to
wtedy go możecie z czystym sumieniem wyrzucić a Nikitorowiczowi dać
medal. Ale jeśli będzie na odwrót, to powinniście wypieprzyć na
zbity ryj Nikitorowicza.