Dodaj do ulubionych

Świetny artykuł o...

29.09.09, 23:08
...wojnie w Europie. Napisana dla Tyg. Powszechnego analiza przez Bartłomieja
Sienkiewicza o hipotetycznej nowej wojnie na kontynencie europejskim oraz
wynikającym z tego rozwoju sytuacji geopolitycznej, będącej zagrożeniem dla
bezp. Polski. B. Sienkiewicz to ten znany analityk Centrum Studiów Wschodnich
(prywatnie potomek pisarza Henryka Sienkiewicza).


PS. Co ciekawe, wysnuł tezę(scenariusz), który w innym wątku wyłożyłem naszemu
forumowemu ignorantowi11... W skrócie - pragmatyczny pesymizm względem naszych
zarówno "atlantickich", jak i europejskich "sojuszników" z NATO oraz UE... Si
vis...?



Link:
tygodnik.onet.pl/30,0,31176,1,artykul.html
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Świetny artykuł o... 29.09.09, 23:22
      Ten artykuł to czarna wizja, jednak ja od jakiegos juz czasu odnoszę wrażenie,
      ze ku temu w świecie idzie. Co jednak najbardziej mnie nieopokoi, to zupelna
      bezrefleksyjnosc Polakow w tym zakresie.
      • dirloff Re: Świetny artykuł o... 29.09.09, 23:56
        > Ten artykuł to czarna wizja, jednak ja od jakiegos juz czasu odnoszę wrażenie,
        > ze ku temu w świecie idzie. Co jednak najbardziej mnie nieopokoi, to zupelna
        > bezrefleksyjnosc Polakow w tym zakresie.



        Zgadzam się. Lecz na tym polega - bądż powinna polegać w naszym, polskim
        przypadku - mądrość decydentów danego kraju. Mądrość opracowywania wieloletnich
        programów obronnych czy infrastrukturalny w ministerstwach i/lub w miarę
        rzetelnych think-tankach. Natomiast w Polsce praktyka polega na pisaniu owych
        programów na kolanie, na wczoraj oraz powszechnej - jak nie korupcji - to
        imposybiliżmie. Zamiast się tu zajmować Patriotami czy Asterami, 214stkami czy
        Gotlandami, Leopardami czy Krabami, to musimy się męczyć tym nieszczęsnym
        Afganistanem...


        Co do świata. Obserwacje mam tożsame. Czuć narastające napięcie i jakąś jakby
        formę zmęczenia materiału(instytucji, sojuszy, organizacji, systemów pieniężnych
        opartych na dollarze). To narastający balon, który w końcu eksploduje,
        kontrolnie lub chaotycznie...
        • bmc3i Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 00:37
          Mądrośc decydentów winna polegac na tym, aby dac cesarzowi (w tym przypadku
          NATO) co cesarskie, ale liczyc głównie na siebie.

          Nikt Polski nie obroni, jesli Polska nie obroni sama siebie. Nie chce sie
          powtarzac, bo pisalem o tym juz wielokrotnie. W kazdym wypadku Polska nie ma
          szans na to, jesli nie przestanie myslec kategoriami ubogiego krewnego.

      • kstmrv Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 00:04
        bmc3i napisał:

        > Ten artykuł to czarna wizja, jednak ja od jakiegos juz czasu
        odnoszę wrażenie,
        > ze ku temu w świecie idzie.

        To najprawdopodobniej USA wywołają trzecią wojnę światową.

        > Co jednak najbardziej mnie nieopokoi, to zupelna
        > bezrefleksyjnosc Polakow w tym zakresie.

        Spokojnie Matrek. Ty w tym czasie zmienisz już stan skupienia na
        lotny.
        • dirloff Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 00:20
          >
          > To najprawdopodobniej USA wywołają trzecią wojnę światową.
          >

          Jeżelijuż, to wmanewrowane w nią przez lobby <cenzura on>marsjańskie<cenzura
          off>... Niekoniecznie nawet z winy Stanów, w sytuacji kryzysowej zawsze może się
          powtórzyć scenariusz tożsamy do tego z lat 60 czy 70tych, kiedy to <cenzura
          on>Marsjanie<cenzura off> zaatakowali sojuszniczy, amer. okręt, niszcząc go i
          amer. załogę.


          > Spokojnie Matrek. Ty w tym czasie zmienisz już stan skupienia na
          > lotny.


          Bawi mnie ta Twoja groteskowa maniera nieustannego przypominania matrkowi o
          niechybnie czekającym go falloucie, hehe. Memento mori, matrek! Rzecz w tym
          ksmtrv, że jeżeli Stany pójdą na dno, to pociągną tam za sobą cały bądż pół globu...
          • bmc3i Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 00:43
            dirloff napisał:

            > >
            > > To najprawdopodobniej USA wywołają trzecią wojnę światową.
            > >
            >
            > Jeżelijuż, to wmanewrowane w nią przez lobby <cenzura on>marsjańskie
            > 0;cenzura
            > off>... Niekoniecznie nawet z winy Stanów, w sytuacji kryzysowej zawsze moż
            > e się
            > powtórzyć scenariusz tożsamy do tego z lat 60 czy 70tych, kiedy to <cenzura
            > on>Marsjanie<cenzura off> zaatakowali sojuszniczy, amer. okręt, nis
            > zcząc go i
            > amer. załogę.
            >
            >

            Wszyscy czekamy na trzecia juz wywołaną przez USA wojnę swiatowa.
            • dirloff Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 01:42
              > Wszyscy czekamy na trzecia juz wywołaną przez USA wojnę swiatowa.


              Do trzech razy sztuka. Choć, jakby się tak uprzeć, to działalność Roosevelta,
              cassus Pearl Harbour, finansowanie i wspomaganie nazistów, a pózniej i samego
              nazistowskiego aparatu represji przez amer. firmy i lobby żydowskie, jest wielce
              kontrowersyjne i podejrzane...
              • koko1957 Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 01:59
                Dzialalnosc Roosevelta doprowadzily do wojny? lol
                Japonia najpierw zajela Mandzurie a pozniej zaatakowala Chiny.
                Przy okazji w 37 japonskie samoloty swiadomie zaatakowaly i zatopily
                amerykanski Panay.
                Amerykanskie inwestycje nie mialy w czasia panowania nazistow
                wielkiego wplywu na gospodarke Niemiec. Niemieckie firmy investowaly
                zreszta same w USA.
                pózniej i samego
                > nazistowskiego aparatu represji przez amer. firmy i lobby
                żydowskie, jest wielc
                Niech zgadne zydzi sami wybudowali sobie obozy koncentracyjne myslac
                ze buduja kurorty wypoczynkowe? lol
                • panzerviii no dobra, ale co proponujecie w zamian 30.09.09, 10:15
                  ja rozumiem, zmore polskiej polityki tj. działanie od wyborów do
                  wyborów. To nie tylko kwestir obronne, ale dotyczy niemal
                  wszystkiego, gdzie kolejny minister wrzuca program poprzednika do
                  kosza pisze własny i nie zdaza go zrealizowac (dobrze, ze zrzyna z
                  pracy poprzednika bo jest jakas ciaglosc). Ale co nalezy robić w
                  kwestiach obronnych? tak w ogole? mam na mysli i polityke wewnetrzna
                  tj. przygotowanie armii i polityke zagraniczną.
                  • axx611 Re: no dobra, ale co proponujecie w zamian 30.09.09, 10:22
                    Jedyne co mozna zrobic to zwiekszyc liczbe kapelanow i czestotliwosc
                    dobrej francuskiej lewatywy wszystkim snujacym imperialne marzenia o
                    expedycjach do czarnego luda czy Afganistanu. Byc moze i sam minister
                    doskonaly lekarz psychiatra ma moze cos specialnego jak upowszechnienie
                    ...kastarcji oponentow. Zatem kastracja i lewatywa w zopu.
              • bmc3i Re: Świetny artykuł o... 30.09.09, 11:24
                dirloff napisał:

                > > Wszyscy czekamy na trzecia juz wywołaną przez USA wojnę swiatowa.
                >
                >
                > Do trzech razy sztuka. Choć, jakby się tak uprzeć, to działalność Roosevelta,
                > cassus Pearl Harbour, finansowanie i wspomaganie nazistów, a pózniej i samego
                > nazistowskiego aparatu represji przez amer. firmy i lobby żydowskie, jest wielc
                > e
                > kontrowersyjne i podejrzane...


                Tak, tak, amerykanskie firmy czerpaly zyski z bombardowanego przez Amerykanow
                przemyslu. Znamy tą teorie....


    • ignorant11 blablabla nic odkrywczego 30.09.09, 12:06
      Sława!

      Jest to tak ogólne blablanie, ze trudno nawet odniesc sie do tego
      powaznie a tym bardziej analizowac.

      Natomiast to ze istnieja zagrozenia i jest ich swiadomosc dowodzi:

      1. dalsze istnienie NATO, nie zostało rozwiazane po rozgromienu
      komunizmu, przeciwnie zostało rozszerzone na nowe kraje, które czuja
      sie zagrozone.

      2. Oczywistym jest nic nie jest dane raz na zawsze i nie ma
      fatalizmu historycznego zarówno GWARANTUJACEGO wiekuisty pokój jak i
      prowadzacego do wojny.

      3. Konflikty jaki moga nadal wybuchac to raczej konflikty lokalne,
      ale po wojnie w Jugosławii mozna sie spodziewac na Bałkanach co
      najwyzej wystrzałow z korkowca.


      Istnienie NATO moze wydawac sie dziwne w warunkach braku zagrozen
      dla Europy, one istnieja ale sa niewymawiane moze w wyniku jakiejs
      nowej politpoprawnosci lub nie draznieniu niedxwiedzia.

      Ale w jednym ma racje PT Autor, ze jedynym destabilizatorem jest
      Rosja i to nie tylko w Europie ale na swiecie. Rosja przypomina
      Republike Weimarska a z Putinem juz po dojsciu Hitlera do władzy.

      I choc jest słowna agresja w polityce Moskwy i próby rewizjonizmu,
      ale nie ma np intensywnych zbrojeń rosyjskich, które mogłyby
      poprzedzac nowa rosyjska agresje.

      Zreszta rosyjski najz na Gruzje pokazał, ze frfr nie jest zdolna do
      wiekszej agresji. Dlatego mozemy uwazac Ukraine za bezpieczna od
      najazdu.

      Oczywiscie racje ma PT AUTOR ze frfr jest destabilizatorem i raczej
      bedzie próbował odzyskiwac wpływy i pozycje przez dywersje i próby
      destabilizacji niz przez otwarte najazdy na wieksza skale.

      Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec podnosza
      ryzyko destabilizacji, ale aby ktos chciał wszczynac "awanture o
      Gdańsk" musiałby byc znacznie powazniejsze pola do kofliktów i
      znacznie wieksza determinacja do wojny ale takiej w Europie nie ma.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • vandermerwe Re: blablabla nic odkrywczego 30.09.09, 12:31
        "Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec podnosza
        ryzyko destabilizacji..."

        W latach 80-tych szacowne pismo "The Times" zaliczalo do "tworow
        podnoszacych ryzyko destabilizacji" ( pisano nawet, ze bedzie to
        zrodlo kolejnego zbrojnego konfliktu w Europie) polska granice na
        Odrze i Nysie. Wiec jak to jest Kolego "ignorant11"?

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: blablabla nic odkrywczego 30.09.09, 12:34
          vandermerwe napisała:

          > "Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec podnosza
          > ryzyko destabilizacji..."
          >
          > W latach 80-tych szacowne pismo "The Times" zaliczalo do "tworow
          > podnoszacych ryzyko destabilizacji" ( pisano nawet, ze bedzie to
          > zrodlo kolejnego zbrojnego konfliktu w Europie) polska granice na
          > Odrze i Nysie. Wiec jak to jest Kolego "ignorant11"?
          >


          A no tak, ze nie tylko the Times zalicza do takich tworiow granice na Odrze i
          Nysie, ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu wywolania
          potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci. Taka bomba z
          opoznionym zaplonem. The Times nie wzial tej teorii z sufitu, lecz z wielu
          opracowan historycznych na temat polityki stalina w latach 40-tych XX w.
          • bmc3i Re: blablabla nic odkrywczego 30.09.09, 12:35
            bmc3i napisał:

            > vandermerwe napisała:
            >
            > > "Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec podnosza
            > > ryzyko destabilizacji..."
            > >
            > > W latach 80-tych szacowne pismo "The Times" zaliczalo do "tworow
            > > podnoszacych ryzyko destabilizacji" ( pisano nawet, ze bedzie to
            > > zrodlo kolejnego zbrojnego konfliktu w Europie) polska granice na
            > > Odrze i Nysie. Wiec jak to jest Kolego "ignorant11"?
            > >
            >
            >
            > A no tak, ze nie tylko the Times zalicza do takich tworiow granice na Odrze i
            > Nysie, ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu wywolania
            > potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci. Taka bomba z
            > opoznionym zaplonem. The Times nie wzial tej teorii z sufitu, lecz z wielu
            > opracowan historycznych na temat polityki stalina w latach 40-tych XX w.


            oczywiscie chodzilo o bombe z bezpiecznikiem na Kremlu.

            • vandermerwe Mania przesladowcza 30.09.09, 13:28
              "..ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu wywolania
              potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci."

              Sadze, ze Koledzy powinni przynajmniej klasc lod na rozgoraczkowane
              glowy. Wszystko sie kojarzy ze Stalinem, Rosja i Putinem. Ten
              Stalin to byl wedlug niektorych kompletny glupek, i prosze patrzec
              jaka nam zemste zza grobu wyszykowal. Czy mam rozumiec,ze gdyby
              granice pozostaly tak jak przed 1939 rokiem nie byloby zadnych
              napiec i punktow zapalnych a tym samym zrodel konfliktu? Itd. itp.
              • panzerviii no dobra mniejsza o Józka 30.09.09, 13:58
                mam jeszcze pytanie, na czym polegałaby polityka inna niż "polityka
                ubogiego krewnego brzydkiej panny etc".
                Nie neguję analiz Senkiewicza, cenię go bardzo. R\Tylko co mamy
                robić. Mozna przyjac strategię wrzszczacego bliźniaka w wersji
                bliźniaczej, ale to droga do nikąd. Dobra strategia dto strategia
                dorobnych kroków. Zaktowiczac się w Europie, kazdy rok dzień jest na
                nasza korzysć. LAnie jakie znieslismy kiedy wszyscy zimą
                wyprzedawali nasza złotówę jest na nasza korzysć - tj. nie samo
                lanie, ale nasza nadzwyczaj dobra kondycja, ktora robi wrażenie. UE
                to konglomerat Panstw, ktore mają rozne interesy, jedne maja
                interesy zgodne z naszymi inne mniej. Tam nie ma mitycznego zachodu
                kontra biedna Polska, tylko rozne panstwa ze wschodu iz zachodu, z
                ktorymi mozna sie dogadywać, aby cos zablokować albo popchnąc - do
                tego jest potrzbna zdolnosc koncyliacyjna, ktorej jedno z ugrupowań
                nie ma
                • bmc3i Re: no dobra mniejsza o Józka 30.09.09, 14:39
                  panzerviii napisał:

                  > mam jeszcze pytanie, na czym polegałaby polityka inna niż "polityka
                  > ubogiego krewnego brzydkiej panny etc".
                  > Nie neguję analiz Senkiewicza, cenię go bardzo. R\Tylko co mamy
                  > robić. Mozna przyjac strategię wrzszczacego bliźniaka w wersji
                  > bliźniaczej, ale to droga do nikąd. Dobra strategia dto strategia
                  > dorobnych kroków. Zaktowiczac się w Europie, kazdy rok dzień jest na
                  > nasza korzysć. LAnie jakie znieslismy kiedy wszyscy zimą
                  > wyprzedawali nasza złotówę jest na nasza korzysć - tj. nie samo
                  > lanie, ale nasza nadzwyczaj dobra kondycja, ktora robi wrażenie. UE
                  > to konglomerat Panstw, ktore mają rozne interesy, jedne maja
                  > interesy zgodne z naszymi inne mniej. Tam nie ma mitycznego zachodu
                  > kontra biedna Polska, tylko rozne panstwa ze wschodu iz zachodu, z
                  > ktorymi mozna sie dogadywać, aby cos zablokować albo popchnąc - do
                  > tego jest potrzbna zdolnosc koncyliacyjna, ktorej jedno z ugrupowań
                  > nie ma


                  A jestes w stanie wskazac jakies ugrupowanie, ktore "ma zdolnosc koncyliacyjną"
                  i zdolnosc zalatwiania polskich spraw, chociazby nawet kosztem Niemców na
                  przyklad, jak Niemcy zalatwiaja swoje sprawy kosztem Polski?
                  • bmc3i Re: no dobra mniejsza o Józka 30.09.09, 14:50
                    bmc3i napisał:

                    > A jestes w stanie wskazac jakies ugrupowanie, ktore "ma zdolnosc koncyliacyjną"
                    > i zdolnosc zalatwiania polskich spraw, chociazby nawet kosztem Niemców na
                    > przyklad, jak Niemcy zalatwiaja swoje sprawy kosztem Polski?


                    Obserwujac rzecz z zagranicy, osobiscie widze jedynie jedno ugrupowanie ktore
                    nizbyt subtelnie zabralo sie do walki o polskei interesy, oraz drugie tore ma
                    tylko pelna gembe frazesow, gdy ma mowic do Polakow, a za granica jest jednym
                    wielkim nieudacznikiem z ktorym nikt sie nie liczy, w ziwazku z czym jedyny
                    sukces w polityce zagranicznej, to objecie jednego europejskiego stanowiska
                    drugiej kategorii po krwawej walce na smierc i zycie, gdy inni tej rangi
                    "sukcesy" zalatwiaja jednym telefonem.
                    • habeas_corpus Re: no dobra mniejsza o Józka 30.09.09, 16:29
                      bmc3i napisał:

                      > Obserwujac rzecz z zagranicy, osobiscie widze jedynie jedno ugrupowanie ktore
                      > nizbyt subtelnie zabralo sie do walki o polskei interesy, oraz drugie tore ma
                      > tylko pelna gembe frazesow, gdy ma mowic do Polakow, a za granica jest jednym
                      > wielkim nieudacznikiem z ktorym nikt sie nie liczy, w ziwazku z czym jedyny
                      > sukces w polityce zagranicznej, to objecie jednego europejskiego stanowiska
                      > drugiej kategorii po krwawej walce na smierc i zycie, gdy inni tej rangi
                      > "sukcesy" zalatwiaja jednym telefonem.

                      Kto takie sukcesy załatwia jednym telefonem? I dlaczego tym razem mu się udało,
                      telefon się zepsuł?
                      • habeas_corpus Re: no dobra mniejsza o Józka 30.09.09, 16:31
                        habeas_corpus napisał:

                        > Kto takie sukcesy załatwia jednym telefonem? I dlaczego tym razem mu się udało,
                        > telefon się zepsuł?

                        Oczywiście miało być: ...dlaczego tym razem mu się nie udało,...
                        • ignorant11 Re: no dobra mniejsza o Józka 01.10.09, 01:49
                          habeas_corpus napisał:

                          > habeas_corpus napisał:
                          >
                          > > Kto takie sukcesy załatwia jednym telefonem? I dlaczego tym
                          razem mu się
                          > udało,
                          > > telefon się zepsuł?
                          >
                          > Oczywiście miało być: ...dlaczego tym razem mu się nie udało,...
                          >


                          Sława!

                          O Cimoszence mówicie????

                          Wcale nie załuje.

                          POlska ma juz Buzka, a nie mozemy sie rozpychac po Europie :
                          Sikorski szefem NATO, Buzek PE Cimoszenko.., moze Kwas ONZetu???

                          No nie!

                          Czy np RFN ma az tak wiele stanowisk w PE i KOmisje?

                          A Franca, a UK, a Hiszpania, a Włochy...

                          Nie lepiej miec wiecej na drugoplanowych ale wpływowych
                          stanowiskach...

                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                      • bmc3i Re: no dobra mniejsza o Józka 01.10.09, 08:51
                        habeas_corpus napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Obserwujac rzecz z zagranicy, osobiscie widze jedynie jedno ugrupowanie k
                        > tore
                        > > nizbyt subtelnie zabralo sie do walki o polskei interesy, oraz drugie tor
                        > e ma
                        > > tylko pelna gembe frazesow, gdy ma mowic do Polakow, a za granica jest je
                        > dnym
                        > > wielkim nieudacznikiem z ktorym nikt sie nie liczy, w ziwazku z czym jedy
                        > ny
                        > > sukces w polityce zagranicznej, to objecie jednego europejskiego stanowis
                        > ka
                        > > drugiej kategorii po krwawej walce na smierc i zycie, gdy inni tej rangi
                        > > "sukcesy" zalatwiaja jednym telefonem.
                        >

                        Ano Francja na przyklad? Wystarczylo aby wyraziła chęc powrotu w cieple objecia
                        NATO, i mimochodem jedynie wspolmniala ze chce w zwiazku z tytm objac kilka
                        najweyzszych stanowisk w sojuszu, aby ich objecie na calym swiecie traktowano
                        jako rzecz przesadzoną.

                        > Kto takie sukcesy załatwia jednym telefonem? I dlaczego tym razem mu się udało,
                        > telefon się zepsuł?
                        >
                        • habeas_corpus Re: no dobra mniejsza o Józka 01.10.09, 10:42
                          bmc3i napisał:

                          > > > "sukcesy" zalatwiaja jednym telefonem.
                          > >
                          >
                          > Ano Francja na przyklad? Wystarczylo aby wyraziła chęc powrotu w cieple objecia
                          > NATO, i mimochodem jedynie wspolmniala ze chce w zwiazku z tytm objac kilka
                          > najweyzszych stanowisk w sojuszu, aby ich objecie na calym swiecie traktowano
                          > jako rzecz przesadzoną.

                          I to jest załatwienie sprawy "jednym telefonem"?

                          Francja wniosła do NATO jeden z czołowych potencjałów militarnych, rozległe
                          terytorium i wysokie składki. Dziwne byłoby gdyby Francuzi nie objęli "kilku
                          najwyższych stanowisk w sojuszu".

                          No i jeśli to ma być kryterium oceny łatwości załatwiania sprawy, to w takim
                          razie Polska jednym telefonem załatwiła sobie wejście do NATO i UE, gdyż od
                          chwili kiedy wyraziliśmy taki zamiar, te organizacje również uważały to za rzecz
                          przesądzoną.

                          Co do stanowiska Sekretarza Generalnego Rady Europy to zwracam uwagę, że nigdy
                          nie pełnił go żaden Szwajcar, Portugalczyk, Duńczyk, Holender, Belg, Fin, Grek
                          ani Turek, a są to kraje gospodarczo silniejsze i znacznie dłużej przynależące
                          do organizacji. Dodatkowo przypominam, że dopiero co zajęliśmy stanowisko
                          przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Myślę, że nadzieje pozyskania
                          drugiego co do ważności stanowiska w Europie przez przedstawiciela tego samego
                          kraju, w tak krótkim czasie, były zbyt wybujałe. Nie udało się to dotychczas
                          żadnemu krajowi.
                          • ignorant11 Re: no dobra mniejsza o Józka 01.10.09, 11:14
                            habeas_corpus napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > > > "sukcesy" zalatwiaja jednym telefonem.
                            > > >
                            > >
                            > > Ano Francja na przyklad? Wystarczylo aby wyraziła chęc powrotu w
                            cieple o
                            > bjecia
                            > > NATO, i mimochodem jedynie wspolmniala ze chce w zwiazku z tytm
                            objac kil
                            > ka
                            > > najweyzszych stanowisk w sojuszu, aby ich objecie na calym
                            swiecie trakto
                            > wano
                            > > jako rzecz przesadzoną.
                            >
                            > I to jest załatwienie sprawy "jednym telefonem"?
                            >
                            > Francja wniosła do NATO jeden z czołowych potencjałów militarnych,
                            rozległe
                            > terytorium i wysokie składki. Dziwne byłoby gdyby Francuzi nie
                            objęli "kilku
                            > najwyższych stanowisk w sojuszu".
                            >
                            > No i jeśli to ma być kryterium oceny łatwości załatwiania sprawy,
                            to w takim
                            > razie Polska jednym telefonem załatwiła sobie wejście do NATO i
                            UE, gdyż od
                            > chwili kiedy wyraziliśmy taki zamiar, te organizacje również
                            uważały to za rzec
                            > z
                            > przesądzoną.
                            >
                            > Co do stanowiska Sekretarza Generalnego Rady Europy to zwracam
                            uwagę, że nigdy
                            > nie pełnił go żaden Szwajcar, Portugalczyk, Duńczyk, Holender,
                            Belg, Fin, Grek
                            > ani Turek, a są to kraje gospodarczo silniejsze

                            No nie wszystkie, które wymieniłes...
                            geoinfo.amu.edu.pl/wpk/factbook/rankorder/2001rank.html
                            i znacznie dłużej przynależące
                            > do organizacji. Dodatkowo przypominam, że dopiero co zajęliśmy
                            stanowisko
                            > przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Myślę, że nadzieje
                            pozyskania
                            > drugiego co do ważności stanowiska w Europie przez przedstawiciela
                            tego samego
                            > kraju, w tak krótkim czasie, były zbyt wybujałe. Nie udało się to
                            dotychczas
                            > żadnemu krajowi.
                            >
                • ignorant11 Re: no dobra mniejsza o Józka 01.10.09, 01:42
                  panzerviii napisał:

                  > mam jeszcze pytanie, na czym polegałaby polityka inna
                  niż "polityka
                  > ubogiego krewnego brzydkiej panny etc".
                  > Nie neguję analiz Senkiewicza, cenię go bardzo. R\Tylko co mamy
                  > robić. Mozna przyjac strategię wrzszczacego bliźniaka w wersji
                  > bliźniaczej, ale to droga do nikąd. Dobra strategia dto strategia
                  > dorobnych kroków. Zaktowiczac się w Europie, kazdy rok dzień jest
                  na
                  > nasza korzysć.

                  Nie musza to byc drobne kroki, wrecz przeciwnie! W sprawie rury z
                  Odessy robimy stanoiwczo za drobne kroki w sprawie kanału Z-Z
                  równiez, jak i dywersyfikacji i terminalu LNG...




                  LAnie jakie znieslismy kiedy wszyscy zimą
                  > wyprzedawali nasza złotówę jest na nasza korzysć - tj. nie samo
                  > lanie, ale nasza nadzwyczaj dobra kondycja, ktora robi wrażenie.
                  UE
                  > to konglomerat Panstw, ktore mają rozne interesy, jedne maja
                  > interesy zgodne z naszymi inne mniej. Tam nie ma mitycznego
                  zachodu
                  > kontra biedna Polska, tylko rozne panstwa ze wschodu iz zachodu, z
                  > ktorymi mozna sie dogadywać, aby cos zablokować albo popchnąc - do
                  > tego jest potrzbna zdolnosc koncyliacyjna, ktorej jedno z
                  ugrupowań
                  > nie ma

                  No jednak jest, bo pare rzeczy si udało.

                  Natomiast jest zbyt koncyliacyjna.

                  Przeciwnie naszym elytom brakuje wizji brakuje odwaznej wizji i
                  doktryny interesów.

                  Gdy bedziemy swiadomi i zgodni co do podstawowych interesów to
                  zawsze w poszczególnych sprawach znajdzimy sojuszników na tyle
                  silnych aby nasze sprawy systematycznie popychac do przodu, a inne
                  sprzeczne z naszymi interesami wyhamowywac.

                  Ale oczywiscie musza byc koniunktury na odpowiednnie sprawy.

                  Np teraz bardzo osłabł w RFN entuzjazm dla NS, wiecej tam sie mówi o
                  dywersyfikacji i uniezaleznieniu od frfr.
              • bmc3i Re: Mania przesladowcza 30.09.09, 14:37
                vandermerwe napisała:

                > "..ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu wywolania
                > potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci."
                >
                > Sadze, ze Koledzy powinni przynajmniej klasc lod na rozgoraczkowane
                > glowy. Wszystko sie kojarzy ze Stalinem, Rosja i Putinem. Ten
                > Stalin to byl wedlug niektorych kompletny glupek, i prosze patrzec
                > jaka nam zemste zza grobu wyszykowal. Czy mam rozumiec,ze gdyby
                > granice pozostaly tak jak przed 1939 rokiem nie byloby zadnych
                > napiec i punktow zapalnych a tym samym zrodel konfliktu? Itd. itp.


                Glupek to on byl wg Twoich i upodoban, jak Ci pasuje akuart w dyskusji.
                Wiekszosc uwaza go za super inteligentnego, a niektorzy posadzaja go wrecz o
                machiawelizm.
                • ignorant11 Re: Mania przesladowcza 01.10.09, 01:51
                  bmc3i napisał:

                  > vandermerwe napisała:
                  >
                  > > "..ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu
                  wywolania
                  > > potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci."
                  > >
                  > > Sadze, ze Koledzy powinni przynajmniej klasc lod na
                  rozgoraczkowane
                  > > glowy. Wszystko sie kojarzy ze Stalinem, Rosja i Putinem. Ten
                  > > Stalin to byl wedlug niektorych kompletny glupek, i prosze
                  patrzec
                  > > jaka nam zemste zza grobu wyszykowal. Czy mam rozumiec,ze gdyby
                  > > granice pozostaly tak jak przed 1939 rokiem nie byloby zadnych
                  > > napiec i punktow zapalnych a tym samym zrodel konfliktu? Itd.
                  itp.
                  >
                  >
                  > Glupek to on byl wg Twoich i upodoban, jak Ci pasuje akuart w
                  dyskusji.
                  > Wiekszosc uwaza go za super inteligentnego, a niektorzy posadzaja
                  go wrecz o
                  > machiawelizm.

                  Nie przesadzajmy geniusz to nie był no moz geniusz zbrodni.

                  Ale jak sie ma potencjał to toporna moskiewska dyplomacja zaczyna
                  byc skuteczna.
            • ignorant11 Re: blablabla nic odkrywczego 01.10.09, 01:33
              bmc3i napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > vandermerwe napisała:
              > >
              > > > "Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec
              podnosza
              > > > ryzyko destabilizacji..."
              > > >
              > > > W latach 80-tych szacowne pismo "The Times" zaliczalo
              do "tworow
              > > > podnoszacych ryzyko destabilizacji" ( pisano nawet, ze bedzie
              to
              > > > zrodlo kolejnego zbrojnego konfliktu w Europie) polska granice
              na
              > > > Odrze i Nysie. Wiec jak to jest Kolego "ignorant11"?
              > > >
              > >
              > >
              > > A no tak, ze nie tylko the Times zalicza do takich tworiow
              granice na Odr
              > ze i
              > > Nysie, ale sam Stalin dał Polsce ":ziemie odzyskane" w celu
              wywolania
              > > potencjalnego źródła konfliktu Polski z Niemcami w przyszlosci.
              Taka bomb
              > a z
              > > opoznionym zaplonem. The Times nie wzial tej teorii z sufitu,
              lecz z wiel
              > u
              > > opracowan historycznych na temat polityki stalina w latach 40-
              tych XX w.
              >
              >
              > oczywiscie chodzilo o bombe z bezpiecznikiem na Kremlu.
              >


              Sława!

              Ale zauwaz, ze przez ostatnie 20 lat jest to najspokojniejsza
              granica, oprócz czeskiej i słowackiej, bo np z duńska jest juz
              oficjalny spór terytorialny...

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
        • ignorant11 Re: blablabla nic odkrywczego 01.10.09, 01:31
          vandermerwe napisała:

          > "Oczywiscie takie (po)twory jak Nadniestrze czy Królewiec podnosza
          > ryzyko destabilizacji..."
          >
          > W latach 80-tych szacowne pismo "The Times" zaliczalo do "tworow
          > podnoszacych ryzyko destabilizacji" ( pisano nawet, ze bedzie to
          > zrodlo kolejnego zbrojnego konfliktu w Europie) polska granice na
          > Odrze i Nysie. Wiec jak to jest Kolego "ignorant11"?

          No tak:)))

          Niech zyje polsko-niemiecka granica przyjaxni na ...ŁAbie.

          Niewatpliwie POlska dostaała za mała rekompemnsate za zabór ponad
          połowy terytorium.

          Do POlski powinna nalezec cała Zatoka Pomorska z wyspa Rana az do
          Roztocki...

          NA południu Łuzyce i Milsko...


          Oczywiscie całe Prusy z Królewcem i Pilawa, czyli cała Zatoke
          Gdańska i cały Zalew Wislany i całą Sambie

          Grodno, a co do Wilna i Lwowa mozna negocjowac, moze wolne miasta?
          Moze polskie interesy zabezpieczone w inny sposób.

          Bo do Lwowa to mielismy takie samo prawo jak Ukraińcy, a do Wilna
          nawet wieksze.

          Choc warto przypomniec ze Lwów to była Korona czyli Królestwo
          Polskie a Wilno to jednak WKL.

          Tyle historycznych racji.

          Z drugiej strony gdzies koło Potopu popełnilismy bład nie
          przekształcajac Federacji w w RP Trojga Narodów, wtedy byc moze Lwów
          przypadłby Rusi.

          >
          > Pozdrawiam
          • ak_2107 Re: Moja babcia. 01.10.09, 11:02
            A wiec moja babcia miala kolezanke.
            Moze rowiesniczke ale chyba ciut starsza.
            Przyjaciolka mojej babci opowiadala to samo co ten pan
            tera pisze w tej gazecie. Mniej wiecej, I gdyby do dzis byla
            na swiecie na pewno by se te gazete przeczytala. Tym bardziej,
            ze gazeta jest koscielna a babci przyjaciolka srednio
            8 razy w tygodniu do kosciola chodzila. Niestety od czasu kiedy
            tych opowieci sluchalem minelo ( prawie ) pol wieku.
            Z tym czytaniem tez mogly by byc problemy poniewaz babci
            przyjaciolka czytac nie umiala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka