Dodaj do ulubionych

Piekiełko Polskie:(

23.02.04, 07:52
Chcecie poczytać o polskim piekiełku? To proszę bardzo...

Fragmenty:

Co trzeci homoseksualista jest przez otoczenie zastraszany lub szantażowany,
14% doświadcza przemocy fizycznej!

Homoseksualiści są w Polsce wciąż niewidzialni, zarówno w polskim prawie, jak
i na polskich ulicach. Jednak nieoficjalnie mówi się, że w samej Warszawie
mieszka około 200 tys. otwarcie żyjących gejów i lesbijek. Statystycznie co
dziesiąta spotykana przez nas na ulicy osoba jest homoseksualna.

W liberalnych Niemczech, o których mówi się, że homoseksualistów mają więcej
niż bezrobotnych, zapytano mieszkańców Hamburga, czy przeszkadza im fakt, że
ich burmistrz to gej. 93% zaprzeczyło. W Polsce nazwisk polityków, aktorów
czy dziennikarzy o orientacji homoseksualnej nikt głośno nie wymienia w
obawie przed oskarżeniem o zniesławienie.

- Jeśli mój partner znajdzie się w szpitalu, może nie będę mógł go odwiedzić.
Mimo że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, gdyby któryś z nas umarł,
rodzina drugiego wszystko odziedziczy.("Racja testament rodzina może obalić
bo jej się NALEŻY wg prawa... rodzicom i rodzeństwu" Elodia) Nie możemy, mimo
że przecież płacimy takie same podatki, razem się rozliczać - narzeka Robert

Według badań CBOS, tylko 5% z nas uważa, że homoseksualizm to "normalna
sprawa". Za to aż 41%, że nie jest on normalną rzeczą i nie wolno go
tolerować. A dwie piąte Polaków chciałoby zakazać homoseksualistom uprawiania
stosunków seksualnych.

------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------
Ja naprawdę nie mogę zrozumieć jak komuś może przeszkadzać to że inny
człowiek dorosły ma za partnera innego dorosłego człowieka tej samej płci?
I dlaczego do wściekłego bąka nagminnie porównuje się homoseksualizm do
pedofilii???!!! Jak można porównać seks dwojga dorosłych ludzi do seksu
dorosłego z BEZBRONNYM dzieckiem !? Tego co prawda w tym artykule nie ma ale
nie raz słyszałam lub czytałam w dyskusjach, że dla wielu ludzi to jest to
samo! Zresztą niżej artykułu w dyskusji też jest to porównanie:(

Ufff, aby się wkurzyłam, na szczęście są w tym artykule akcenty
optymistyczne, ponoć idzie na lepsze... Więc też takim akcentem zakończę:

"...Dopiero po rozstaniu z Tomkiem spotkałem księdza, który powiedział
mi: "Skoro Bóg stworzył cię takim, jakim jesteś, widocznie miał w tym jakiś
cel".

Wszystko tu:
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1147811&KAT=239
Ktoś mnie ostatnio spytał " Czy żaden seks między dwojgiem dorosłych ludzi
cię nie gorszy?" Odrzekłam - Owszem, gorszący, odrażający jest dla mnie seks
bez miłości (dla samej przyjemności seksu jak powiadają niektórzy)i wszystko
mi wtedy jedno czy ci ludzie są takiej samej czy różnej płci ale mimo tego,
że uważam taki seks za obrzydliwy to wcale od tych ludzi się nie odsuwam -
nie gardzę nimi... cóż to ICH życie!
Obserwuj wątek
    • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 23.02.04, 13:30
      hlip, hlip. Wzruszajace.

      > Homoseksualiści są w Polsce wciąż niewidzialni,

      wesole. O co chodzi? Powinni sie bzykac publicznie?

      > Jednak nieoficjalnie mówi


      Jeszcze bardziej wesole.

      "nieoficjalnie", "sie mowi", "powszechnie wiadomo", och jak ja lubie takie
      enigmatyczne babolenie. :)


      > Według badań CBOS, tylko 5% z nas uważa, że homoseksualizm to "normalna
      > sprawa".

      Dzieki Bogu. Znaczy sie, ze chamska, namolna propaganda uprawiana przez lobby
      homoseksualistow jest mniej skuteczna niz na pozor moznaby sadzic. :)


      > W liberalnych Niemczech ... ble ble ble.....

      Przyznam, ze niemki sa baaaardzo liberalne. Szkoa, ze w wiekszosci tak brzydkie
      i wulgarne. :)

      Czy slowo "liberane" jest synoniem "dobre"? Czy jak napisze sie, ze "liberalne
      Niemcy ...." tzn, ze ciag dalszy jest z zalozenia prawda?
      • Gość: rhemek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 14:41
        Geje sa ok.
        A Paradise to najlepszy klub w Wawie.:))
        okazalo sie ze potrafia sie swietnie bawic..
        I wiecie co?
        Sa duzo lepsi od niektorych osob na tym forum.
        ;))
        • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 23.02.04, 15:11
          Badasz sie po kazdej wizycie w paradise?
        • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 23.02.04, 19:33
          slyszalam tez, ze podobno 'utopia' jest okej ;)
          poza tym, moi kochani, gejow spotykacie na kazdym kroku, sami o tym nie wiedzac.
          --
          Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
          proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

          Za pół roku będę magistrem
    • polynomial Homoseksualizm to choroba psychiczna. 23.02.04, 16:02
      Którą należy leczyć.
      Chorym psychicznie ludziom nie daje się pod opiekę zdrowych (ani chorych)
      dzieci.
      Homoseksualiści powinni leczyć swoją wstydliwą chorobę.

      Polynomial-C
      • cygne Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 16:49
        Elodia napisała:

        >Ufff, aby się wkurzyłam, na szczęście są w tym artykule akcenty
        optymistyczne, ponoć idzie na lepsze... Więc też takim akcentem zakończę:

        "...Dopiero po rozstaniu z Tomkiem spotkałem księdza, który powiedział
        mi: "Skoro Bóg stworzył cię takim, jakim jesteś, widocznie miał w tym jakiś
        cel".
        -------------------

        Pedofila tez stworzył Bóg i gwałciciela i kazdego innego zboczeńca .
        Pedofil doznaje przyjemnosci obcowania z dziećmi, bo dopiero wtedy wydziela mu
        sie odpowiednia ilośc potrzebnych hormonow, gwałciciel pełną gotowośc seksualna
        osiaga patrząc na zgrabna blondynke w windzie, zboczenieca podniecaja
        zawstydzone kobiety widokiem jaki im funduje obnażając się.
        Wszystkie te przypadki kwalifikuja sie do leczenia.
        Pewnie Bóg tworząc ich myślał sobie "oprą sie pokusom czy nie..."

        Wychodzi na to, ze polynomial ma rację :)
        • genuine44 Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 18:51
          > Wychodzi na to, ze polynomial ma rację :)

          sssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


          Cygne = wrog publiczny # 1 :)
          • ivica Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 19:00
            wychodzi na to iz cygne i polynamial to narodowo-katolickie oszolomy :))
            • Gość: LJane Re: Homoseksualizm to choroba . IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 19:06
              "wychodzi na to iz cygne i polynamial to narodowo-katolickie oszolomy :))" (Iv)

              A najgorsze, że oboje - jeden więcej, drugi mniej - dają się lubić ;)
              (NAWET, jeśli tak BARDZO mylą się w temacie homoseksualizmu)

              Pozdrawiam "katolicko-narodową" większość ;P

              PS: Jak zaczniecie pisać o Radiu Maryja - przestaję Was lubić, Poly ;P
              • genuine44 Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 19:12

                > PS: Jak zaczniecie pisać o Radiu Maryja - przestaję Was lubić, Poly ;P

                Hmmm. Radio Maryja to naj...


                ....

                I co? Juz mnie nie lubisz?
                • Gość: LJane Re: Homoseksualizm to choroba . IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 19:20
                  Ciebie, genui, to ja nie potrafię przestać lubić, cholera ;p
                  (daremne żale, próżny trud - wot słabość jakaś nicka do nicka)

                  Ale kwestię RM zostaw może Reszcie, co?

                  ;)

                  Pozdrawiam, wiesz jak
                  • genuine44 Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 19:58

                    > Ale kwestię RM zostaw może Reszcie, co?
                    >

                    Zostawiam. Malo intrygujacy temat. :)

                    Wole o zboczencach :))
                    • Gość: LJane O zboczeńcach? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 20:03
                      Polecam temat o pedofilii.
                      Zasługujue bez dwóch zdań na Twoją uwagę, genui ;)
                      • genuine44 Re: O zboczeńcach? 23.02.04, 20:35
                        > Polecam temat o pedofilii.
                        > Zasługujue bez dwóch zdań na Twoją uwagę, genui ;)

                        Sadzisz, ze interesuja mnie mlodki? Bo przecie chyba nie podejrzewasz, ze
                        lubuje sie w nietypowych dziurkach? Fuuuuuuuujjjj. :)
                        • Gość: LJane Re: O zboczeńcach? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 22:02
                          Oj, Głuptasq ;)

                          W przeciwieństwie do zastrzeżenia BB z pobliskiego wątku - pedofila dla Ciebie
                          specjalnie "tylko do dyskusji", skoro lubisz O (!) zboczeńcach ;)

              • ivica Re: Homoseksualizm to choroba . 23.02.04, 19:26
                Gość portalu: LJane napisał(a):
                przestaję Was lubić, Poly ;P

                a ilu ich jest tych Polych ?????



                :)
                • Gość: LJane Noooo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 19:30
                  Wszyscy z tego wątku, którzy uważają, że "homoseksualizm to choroba" ;)
                  Poly, jako moderator tej myśli w tym wątku - dostał przesłanie w PSie ;)
                  • polynomial Re: Noooo... 23.02.04, 23:54
                    ...trudno! Ale zdania nie zmienię! :)

                    Polynomial-C
                    • Gość: LJane Re: Noooo... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.04, 23:56
                      Zastanowię się, co z tym zrobić ;)

                      Pozdrawiam ciepło
    • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 23.02.04, 19:45
      info.onet.pl/14340,0,1,1,galeria.html
      --
      Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
      proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

      Za pół roku będę magistrem
    • lokator Re: Piekiełko Polskie:( 24.02.04, 13:41
      Niech sobie geje i lesbijki dziedziczą po sobie i się wspólnie opodatkowują,
      niech publicznie całują się i chodzą trzymając się za ręce. Jednak w żadnym
      wypadku nie mogą mieć prawa do adopcji. Dziecko, do prawidłowego rozwoju
      psychicznego i emocjonalnego, potrzebuje kontaktu ze wzorcami zachowań męskim i
      kobiecym. Para homoseksualna tego nie zapewni. Nie chodzi o to, że takie
      dziecko nie będzie kochane, bo pewnie będzie. Nie chodzi o to, że stanie się
      homoseksualne, bo pewnie będzie heteroseksualne. Ale pozbawione możliwości
      wzrastania przy rodzicach dwojga płci, pozbawione możliwości nauczenia się
      jakie relacje zachodzą między kobietą i mężczyzną NIGDY NIE STWORZY UDANEGO
      ZWIĄZKU Z OSOBĄ PŁCI PRZECIWNEJ.
      • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 24.02.04, 16:55
        > jakie relacje zachodzą między kobietą i mężczyzną NIGDY NIE STWORZY UDANEGO
        > ZWIĄZKU Z OSOBĄ PŁCI PRZECIWNEJ.


        a te rewelacje to z jakiej ksiazki? z jakiego opracowania lub innego
        autorytatywnego zrodla?
        --
        Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
        proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

        Za pół roku będę magistrem
        • lokator Re: Piekiełko Polskie:( 25.02.04, 08:57
          wsn napisała:

          > > jakie relacje zachodzą między kobietą i mężczyzną NIGDY NIE STWORZY UDANEG
          > O
          > > ZWIĄZKU Z OSOBĄ PŁCI PRZECIWNEJ.
          >
          >
          > a te rewelacje to z jakiej ksiazki? z jakiego opracowania lub innego
          > autorytatywnego zrodla?

          Ze źródła dla Ciebie nieosiągalnego: z rozumu.
          (Z rozumu, nie z samej inteligencji).
          • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 25.02.04, 17:22
            > > a te rewelacje to z jakiej ksiazki? z jakiego opracowania lub innego
            > > autorytatywnego zrodla?
            >
            > Ze źródła dla Ciebie nieosiągalnego: z rozumu.
            > (Z rozumu, nie z samej inteligencji).

            zamiast bezrozumnych wycieczek osobistych moze zacytujesz mi jakis autorytet w
            tej sprawie. jakas ksiazke psychologiczna, moze link do badan statystycznych?
            he?
            --
            Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
            proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

            Za pół roku będę magistrem
            • genuine44 [...] 25.02.04, 19:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wsn hihi. i kto to mowi. viceburak forum 25.02.04, 20:46
                o, kolejny turysta osobisty
                a gdzie pan przewodnik?
                hhhh
                --
                Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

                Za pół roku będę magistrem
                • genuine44 Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum 25.02.04, 22:38
                  Jakze ja sie ciesze, ze nasza madra inaczej laleczka znowu z nami. :)
                  • Gość: Ted® Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum IP: *.dsl.chi.megapath.net 25.02.04, 23:04
                    a witamy, miszcza
                    jak forma? podskoczysz dzis powyzej pasa?
                    • genuine44 Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum 25.02.04, 23:11
                      Lapki juz wytarles Tedzik?
                      • Gość: Ted® Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum IP: *.dsl.chi.megapath.net 25.02.04, 23:27
                        a o czym tym razem myslisz? gienius
                        • genuine44 Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum 26.02.04, 01:21
                          > a o czym tym razem myslisz? gienius

                          O tym, jak latwo stracic tak dlugo budowany autorytet. O tym, jak latwo wpasc w
                          sidla slodkich idiotek.

                          Wyrazy wspolczucia Tedziu i wyrazy uznania dla podlosci Twej "milosci". :)
                          • ted.allrightsreserved Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum 26.02.04, 09:09
                            hihi
                            no jesli autorytet ci sie kojarzy z wycieraniem lapek to ja o swoj jestem spokojny
                            twoj w takim razie jest niepodwazalny, miszczu
                            • genuine44 Re: hihi. i kto to mowi. viceburak forum 26.02.04, 13:12
                              > no jesli autorytet ci sie kojarzy z wycieraniem lapek to ja o swoj jestem
                              spoko
                              > jny

                              hihi Tedzik, problem w tym, ze lapek wcale nie wycierasz.
                  • wsn ;) 26.02.04, 00:57
                    o, rym do gienka(niedokladny), zaczyna sie na d..

                    --
                    Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                    proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.


                    Za pół roku będęmagistrem
        • lokator Re: Piekiełko Polskie:( 25.02.04, 23:22
          wsn napisała:

          > > jakie relacje zachodzą między kobietą i mężczyzną NIGDY NIE STWORZY UDANEG
          > O
          > > ZWIĄZKU Z OSOBĄ PŁCI PRZECIWNEJ.
          >
          >
          > a te rewelacje to z jakiej ksiazki? z jakiego opracowania lub innego
          > autorytatywnego zrodla?

          1. Skąd kaczuszka, wykluwająca się z jajka, wie kto jest jej matką?
          Nie wie. Musi się nauczyć. W tym przypadku mechanizm jest prosty. Matką jest
          pierwszy ruchomy obiekt jaki pojawi się w polu widzenia po wykluciu. Może to
          być (i najczęściej jest) kaczka, może być kura, pies lub człowiek. Może to być
          nawet zabawka mechaniczna.

          Skąd małe dziecko wie, z jaką płcią się identyfikować, a po zidentyfikowaniu
          się z określoną płcią, skąd wie jak się zachowywać, jak się np. ubierać, itp.?
          Z gazety? Od kolegów z piaskownicy? Nie. Małe dziecko musi się tego nauczyć.
          Małe dziecko musi to zaobserwować. Małe dziecko obserwuje swoich rodziców.

          Ogień parzy. Kiedy się o tym dowiadujemy? Dość wcześnie. I zazwyczaj jest to
          teoria wpajana przez dorosłych (rodziców). Bardzo rzadko, na szczęście, ta
          wiedza wynika z praktyki. Ogień parzy. To jedna z wielu tez, które nie wymagają
          dowodu, ani cytowania autorytatywnego źródła. Każdy byłby w stanie podać
          dziesiątki, setki przykładów takich oczywistych tez, które bronią się same.

          2. Być może będziesz kiedyś matką. Być może będziesz chciała, o macierzyństwie
          i o dzieciach, zaczerpnąć odrobinę wiedzy z książek na te tematy (mało
          prawdopodobne), ponieważ dojdziesz do wniosku, że nie wiesz jeszcze wszystkiego
          (jeszcze mniej prawdopodobne). W dowolnej książce o wychowywaniu dzieci
          znajdziesz kwestionowane przez Ciebie "rewelacje".
          • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 00:06
            gdzie ja zakwestionowalam cokolwiek?
            poprosilam o autorytatywne (a, wybacz, nie nalezysz do takowych ani ty, ani
            ivica)zrodlo, w ktorym 'czarno na bialym' napisane jest po uprzednich badaniach,
            ze dziecko wychowane przez pary gejowskie jest w jakikolwiek sposob spaczone czy
            nienormalne
            no wiec?
            --
            Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
            proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

            Za pół roku będęmagistrem
            • lokator Re: Piekiełko Polskie:( 27.02.04, 11:15
              wsn napisała:

              > gdzie ja zakwestionowalam cokolwiek?
              > poprosilam o autorytatywne (a, wybacz, nie nalezysz do takowych ani ty, ani
              > ivica)zrodlo, w ktorym 'czarno na bialym' napisane jest po uprzednich
              badaniach
              > ,
              > ze dziecko wychowane przez pary gejowskie jest w jakikolwiek sposob spaczone
              cz
              > y
              > nienormalne
              > no wiec?


              W tabliczkę mnożenia uwierzyłaś bez pytania o autorytet? Wystarczyło czy nie
              wystarczyło Tobie odnalezienie w tabliczce mnożenia logicznych prawidłowości?
              A może uwierzyłaś w tabliczkę, bo pani od matematyki była fajna i zawsze Ciebie
              chwaliła, a logiką nie zawracałaś sobie (wtedy) głowy?
      • polynomial Re: Piekiełko Polskie:( 24.02.04, 16:59
        lokator napisał:

        > Niech sobie geje i lesbijki dziedziczą po sobie i się wspólnie opodatkowują,
        > niech publicznie całują się i chodzą trzymając się za ręce. Jednak w żadnym
        > wypadku nie mogą mieć prawa do adopcji. Dziecko, do prawidłowego rozwoju
        > psychicznego i emocjonalnego, potrzebuje kontaktu ze wzorcami zachowań męskim
        i
        >
        > kobiecym. Para homoseksualna tego nie zapewni. Nie chodzi o to, że takie
        > dziecko nie będzie kochane, bo pewnie będzie. Nie chodzi o to, że stanie się
        > homoseksualne, bo pewnie będzie heteroseksualne. Ale pozbawione możliwości
        > wzrastania przy rodzicach dwojga płci, pozbawione możliwości nauczenia się
        > jakie relacje zachodzą między kobietą i mężczyzną NIGDY NIE STWORZY UDANEGO
        > ZWIĄZKU Z OSOBĄ PŁCI PRZECIWNEJ.

        AMEN!

        Polynomial-C
        • Gość: LJane Amen? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.04, 17:52
          Poly, jestes pewien, że Lokator również jest zdania, że "homoseksualizm to
          choroba psychiczna"?
          No nie wiem.

          Swoją droga - "ładnie" to napisał. Bardzo dyplomatycznie, ALE rzeczowo.
          Pierwsze zdanie podoba mi się najbardziej (do słowa: opodatkują)

          Pozdrawiam serdecznie
          • polynomial Re: Amen? 24.02.04, 19:46
            "Dziecko, do prawidłowego rozwoju
            > psychicznego i emocjonalnego, potrzebuje kontaktu ze wzorcami zachowań męskim
            i
            >
            > kobiecym. Para homoseksualna tego nie zapewni." - Para homoseksualna tego nie
            zapewni, bo jest nienormalna. We wszelkim tego słowa znaczeniu.

            Polynomial-C
            • elodia Re: Amen? 25.02.04, 01:11
              Lokator !!! Nic a nic Cię nie lubię, o!!! Znowu mogę tylko podpisać się pod
              Twoim postem, no bo racja - też nie zgodzę się na możliwość adopcji przez takie
              pary, choć wiem, że skutki nie zawsze takie straszne - są ludzie wychowani
              przez pary tej samej płci i mają całkiem udane rodziny i wszystko jest ok, ale
              jestem zawsze ZA wychowaniem przez rodziców obojga płci... bo tylko takie
              wychowanie daje dziecku pełnię możliwości!

              Genuine!

              > Homoseksualiści są w Polsce wciąż niewidzialni,

              wesole. O co chodzi? Powinni sie bzykac publicznie?

              Nie udawaj idioty - na razie pozytywne wieści są z Warszawy, w innych miastach
              jest gorzej a małe miasteczka i wioski? Chodzi oczywiście o to, żeby można było
              przyznąc się publicznie do tego... nie przez bzykanie, tylko zwyczajnie przez
              zamieszkanie, utworzenie związku z osobą tej samej płci...

              Jeszcze jedno... jedna moja znajoma chciała bardzo zostać mamą ale - co zaszła
              w ciążę to poroniła, pracowała ze mną na komputerach (Mera, Odra)i w końcu
              lekarz stwierdził, że to może być przyczyna... Więc następnym razem jak zaszła
              w ciążę dostała zwolnienie i jak zwykle skierowanie na badania różniste...
              wszystko niby było lepiej ale w pewnym momencie... lekarz jej powiedział...
              widzi pani jest problem - otóż powinna brać leki na podtrzymanie ciąży, takie
              leki są oparte na żeńskich hormonach i jeśli będzie dziewczynka to w porządku
              ale jeśli chłopiec - są dwie fazy seksualnego rozwoju płodu, jedna gdy określa
              się tożsamość seksualna - jeśli pani weźmie to będzie czuł się płci żeńskiej,
              druga, która określa do kogo pani dziecko będzie czuć pożądanie gdy dojrzeje
              jest to faza (jakieś naukowe określenie, teraz nie pamiętam) i jeśli płód męski
              będzie w tej fazie to przy braniu tych leków bedzie czuł się mężczyzną ale
              pociąg seksualny będzie czuł do kobiet! Czy pani się decyduje? Zdecydowała się
              uznając, że lekarz bredzi, urodził się chłopak i wszystko było OK... w lipcu
              tamtego roku próbował odebrać sobie życie... dopiero wtedy dowiedziała się,
              że... syn czuje się mężczyzną ale pociągają go wyłącznie mężczyźni - " a to
              przecież mamo straszne zboczenie". Wyspowiadał jej się ze wszystkiego -
              niewinny, nikomu do tej pory się nie przyznał, pokochał kolegę o rok młodszego
              ale "on jest normalny i mnie nie zechce a zresztą nawet gdyby chciał to
              przecież to grzech ciężki" Chłopak ma 19 lat... a moja znajoma powiada -"gdybym
              uwierzyła lekarzowi to bym tych leków nie wzięła - on się męczy i ja i mój mąż
              ale przecież nikt o tym nie pisze i nie mówi to myślałam, że ten lekarz
              bajdurzy..."
              • Gość: Maria Re: Amen? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 25.02.04, 08:15
                Ech, Elodio mataczysz. Pani Zofia Milska-Wrzosińska - psycholog z Laboratorium
                Psychoedukacji powiada o nierzetelność argumentacji:

                Człowiek myślący nabiera wątpliwości, gdy wyczuwa, że dla przeprowadzenia swoich
                racji głosi się nieprawdę lub półprawdę. Tymczasem od paru lat nie dość
                dociekliwi publicyści powtarzają mit o genetycznym zdeterminowaniu zachowań
                seksualnych, sugerując, że to tak samo wrodzona kategoria jak rasa czy płeć. A
                przecież badania z początku lat 90., kiedy to ponoć po raz pierwszy stwierdzono
                pewne różnice genetyczne między hetero a homo, wzbudziły poważne zastrzeżenia
                metodologiczne, wyniku tego nie udało się ani razu powtórzyć, natomiast
                wielokrotnie okazywało się, że - wręcz przeciwnie - różnic w wyposażeniu genowym
                obu grup nie ma. W tej chwili sądzi się raczej, że zarówno tożsamość, jak i
                zachowania seksualne (a trzeba pamiętać, że są to dwie odrębne sprawy!) mogą
                mieć bardzo różne przyczyny. Genetycy twierdzą, że dziedziczyć można co najwyżej
                kolor oczu czy grubość kości, a nie złożone zachowania i preferencje.

                Być może wrodzone predyspozycje mają dla homoseksualizmu podobne znaczenie jak
                gen wysokiego wzrostu u koszykarzy - można odziedziczyć wzrost, ale nie
                zainteresowania i umiejętności koszykarskie. Chłopak wysoki ma większe w
                porównaniu z niskim szanse gry w NBA, ale na ogół przesądzają inne czynniki:
                spotkanie odpowiedniego trenera, konfiguracja rodzinno-wychowawcza, możliwości
                sukcesu w innym zawodzie, na koniec wreszcie osobista decyzja. Podobnie z
                zachowaniami homoseksualnymi - być może specyficzny układ doświadczeń (zwłaszcza
                wczesnodziecięcych i nastoletnich) nakłada się na jakieś niedokładnie jeszcze
                znane wrodzone skłonności. Homoseksualistą może też zostać osoba, która żadnych
                genetycznych predyspozycji nie ma, ale została wcześnie uwiedziona (to bardzo
                częsta przyczyna homoseksualnej orientacji), chce się spektakularnie zbuntować,
                obawia się odrzucenia przez płeć przeciwną lub miała z nią bardzo niedobre
                doświadczenia. I odwrotnie – ewentualne czynniki genetyczne nie muszą
                nieuchronnie prowadzić do homoseksualizmu.

                Wyznawcy mitu o "genie homoseksualizmu" trwają przy swoim i na tej podstawie
                formułują ideologiczne twierdzenia. Głoszą, że wchodzenie w związki z osobami
                tej samej płci nie jest wyborem, lecz genetyczną koniecznością, a tendencja ta
                jest niezmienna i nieodwracalna. Otóż nie jest to prawdą. Opisano wiele
                przypadków zmiany w kierunku orientacji heteroseksualnej, nawet u osób z
                wieloletnim doświadczeniem homoseksualnym. Nie jest ten powrót łatwy, bo
                wcześnie wyuczony wzorzec uzyskiwania przyjemności seksualnej (tak się dzieje na
                przykład w przypadku uwiedzenia nastolatka przez doświadczonego starszego
                homoseksualistę) może być bardzo trwały. A jednak wielu psychoterapeutów
                (również autorka tego tekstu) może podać przykłady osób homoseksualnych, które w
                trakcie terapii, niejako przy okazji, zaczęły wchodzić w udane relacje
                heteroseksualne, chociaż ani pacjent, ani terapeuta nie traktowali
                homoseksualizmu jako patologii, która miałaby podlegać zmianie. Mógł to być na
                przykład uboczny skutek wzrostu identyfikacji z własną płcią lub zmniejszenia
                lęku przed płcią przeciwną.
                Zofia Milska-Wrzosińska
                : )
              • genuine44 Re: Amen? 25.02.04, 13:47

                > Nie udawaj idioty - na razie pozytywne wieści są z Warszawy,

                Wesole. Robienie wody z mozgu nazywasz pozytywnymi wiesciami?

                > w innych miastach
                > jest gorzej a małe miasteczka i wioski? Chodzi oczywiście o to, żeby można
                było
                >
                > przyznąc się publicznie do tego... nie przez bzykanie, tylko zwyczajnie przez
                > zamieszkanie, utworzenie związku z osobą tej samej płci...

                Ckliwe .... ale na mnie juz nie dziala. :) A nie tworza tych zwiazkow? A nie
                bzykaja sie z kim, kiedy i gdzie chca? Nie rozsmieszaj mnie. Niech sobie robia
                co chca, byle nie mieszali w to panstwa, prawa i spoleczenstwa (tej normalnej
                czesci) Jezeli ktos chodzi codziennie do paradise, powinien sie badac co
                tydzien. Tylko dlaczego za spoleczne pieniadze? Jezeli dwoch chce sie bzykac,
                niech to robia u siebie, na wlasny rachunek a nie oczekuja pien zachwytu na
                temat zwiazkow odbytniczych. :)
                > Jeszcze jedno... jedna moja znajoma chciała bardzo zostać mamą ale - co
                zaszła
                > w ciążę to poroniła, pracowała ze mną na komputerach (Mera, Odra)i w końcu
                > lekarz stwierdził, że to może być przyczyna... Więc następnym razem jak
                zaszła
                > w ciążę dostała zwolnienie i jak zwykle skierowanie na badania różniste...
                > wszystko niby było lepiej ale w pewnym momencie... lekarz jej powiedział...
                > widzi pani jest problem - otóż powinna brać leki na podtrzymanie ciąży, takie
                > leki są oparte na żeńskich hormonach i jeśli będzie dziewczynka to w porządku
                > ale jeśli chłopiec - są dwie fazy seksualnego rozwoju płodu, jedna gdy
                określa
                > się tożsamość seksualna - jeśli pani weźmie to będzie czuł się płci żeńskiej,
                > druga, która określa do kogo pani dziecko będzie czuć pożądanie gdy dojrzeje
                > jest to faza (jakieś naukowe określenie, teraz nie pamiętam) i jeśli płód
                męski
                >
                > będzie w tej fazie to przy braniu tych leków bedzie czuł się mężczyzną ale
                > pociąg seksualny będzie czuł do kobiet! Czy pani się decyduje? Zdecydowała
                się
                > uznając, że lekarz bredzi, urodził się chłopak i wszystko było OK... w lipcu
                > tamtego roku próbował odebrać sobie życie... dopiero wtedy dowiedziała się,
                > że... syn czuje się mężczyzną ale pociągają go wyłącznie mężczyźni - " a to
                > przecież mamo straszne zboczenie". Wyspowiadał jej się ze wszystkiego -
                > niewinny, nikomu do tej pory się nie przyznał, pokochał kolegę o rok
                młodszego
                > ale "on jest normalny i mnie nie zechce a zresztą nawet gdyby chciał to
                > przecież to grzech ciężki" Chłopak ma 19 lat... a moja znajoma powiada -
                "gdybym
                >
                > uwierzyła lekarzowi to bym tych leków nie wzięła - on się męczy i ja i mój
                mąż
                > ale przecież nikt o tym nie pisze i nie mówi to myślałam, że ten lekarz
                > bajdurzy..."
                • genuine44 Re: Amen? 25.02.04, 13:50
                  Znikl dalszy ciag.


                  Podziwiam, ze juz wszystko wiesz o derminowaniu zachowan homoseksualnych.
                  Swiatowe autorytety spieraja sie o to a Ty wiesz?

                  ps. klamstwem jest, ze istnieje konsensus dotyczacy genetycznych uwarunkowan
                  homoseksualizmu. To prawda tylko w oczach lobby homoseksualnego.
              • lokator Re: Amen? 27.02.04, 11:10
                elodia napisała:

                > Znowu mogę tylko podpisać się pod
                > Twoim postem, no bo racja - też nie zgodzę się na możliwość adopcji przez
                > takie
                > pary, choć wiem, że skutki nie zawsze takie straszne - są ludzie wychowani
                > przez pary tej samej płci i mają całkiem udane rodziny i wszystko jest ok,

                To chyba konfabulacja.
                Żeby można powiedzieć, że ktoś założył udaną rodzinę, musiałby żyć w takim
                związku parę lat, aby to stwierdzić. Policzmy. Dwadzieścia parę lat - zawarcie
                związku małżeńskiego. Pięć, osiem lat wystarczy, aby domniemywać, że małżeństwo
                jest udane. Ile wyszło? Trzydzieści - trzydzieści pięć. W jakim polskim mieście
                mogła żyć oficjalnie i wychowywać dzieci (!!!) para homoseksualna, na przełomie
                lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia? A ile znasz takich
                par homoseksualnych zza granicy, które wychowywały dzieci w tamtym czasie?
    • lokator Re: Piekiełko Polskie:( 25.02.04, 23:29
      A tak na marginesie.
      Temat "adopcja dzieci przez pary homoseksualne" jest zwykłą socjotechniką.
      Homoseksualiści podali cel, który osiągnąć będzie im baaaaardzo trudno. Ale
      będą gotowi do kompromisu. My zrezygnujemy z adopcji, a wy (reszta populacji)
      zgodzicie się na nasze pozostałe postulaty. I tak nastąpi pozorne wycofanie
      części żądań, ale uzykane efekty będą i tak oszałamiające.
    • Gość: Jonek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 01:14
      elodia napisała:

      > Homoseksualiści są w Polsce wciąż niewidzialni, zarówno w polskim prawie, jak
      > i na polskich ulicach.

      > Ja naprawdę nie mogę zrozumieć jak komuś może przeszkadzać to że inny
      > człowiek dorosły ma za partnera innego dorosłego człowieka tej samej płci?
      > I dlaczego do wściekłego bąka nagminnie porównuje się homoseksualizm do
      > pedofilii???!!! Jak można porównać seks dwojga dorosłych ludzi do seksu
      > dorosłego z BEZBRONNYM dzieckiem !?

      Droga Elodio, prawie się wzruszyłem czytając twój opis ciężkiego losu
      homoseksualistów polskich – nikt ich nie kocha, nikt nie hołubi, nikt nie
      zapewnia, że są OK.
      Ale powstrzymuje mnie przed erupcją uczuć nie dająca spokoju myśl: a może oni
      nie są tacy OK. – a jeśli są, to według jakich kryteriów?
      Czy mogłabyś mi zdradzić według jakich kryteriów homoseksualiści są OK., a
      pedofile nie są?
      Jeśli dobrze cię zrozumiałem, to pedofile krzywdzą dzieci, a homoseksualiści
      nikogo nie krzywdzą? Ale znowu: co to znaczy krzywdzić?
      Czy sam fakt, że nie wszystkim dzieciom się podoba, że wujek ich głaszcze po
      kroczu, jest wystarczającym kryterium?
      Oczywiście, wydaje się nam to obrzydliwe, ale może po prostu jesteśmy
      uprzedzeni? W końcu wielu osobom wydaje się tak samo obrzydliwe, że dwóch
      facetów się całuje z języczkiem.
      Może więc chodzi o to, że dzieci nie lubią głaskania po kroczu? Ale czy
      wszystkie? Tego nie możemy być pewni, bo można założyć, że te, którym się to
      podobało nigdy nie zgłaszają się nigdzie z pretensjami. Może więc połowie się
      podobało – czy zmienia to w jakiś sposób nasze widzenie problemu?
      A co do podobania się, to myślę, że nie będę daleko od prawdy gdy stwierdzę, ze
      95% dzieci nie lubi chodzić do szkoły. Tymczasem jest to cierpienie, do którego
      zmuszamy je przez wiele lat, dzień po dniu. Bo uważamy, że wyjdzie im na dobre,
      bo lepiej być wykształconym niż ignorantem.
      Jeżeli potrafimy torturować nasze dzieci w imię tak wątpliwego celu jak
      edukacja, to dlaczego nie uznać, że ta odrobina wstydu którą trzeba przełamać
      by skłonić by skłonić brzdąca do zabawy nago w wannie z wujkiem (wynagrodzona
      zresztą często słodyczami, zabawkami itp.) nie jest niewygórowaną ceną za
      doznanie prawdziwej męskiej przyjaźni i miłości, która da mu pozytywny zapęd na
      resztę życia. Tak, jak przekonywał swoich podopiecznych pan Krolopp.
      Na jakiej podstawie chcesz mu przeczyć i jesteś gotowa skazać go na więzienie?
      Może związek z nim był tą najpiękniejszą rzeczą, jaka wydarzyła się i wydarzy w
      ich życiu.

      Odpowiedz mi mądra Elodio, dlaczego tak dobrze znosisz homoseksualistów, a nie
      znosisz i nie potrafisz zrozumieć pedofili? Czy brakuje ci empatii, czy
      powoduje tobą jakaś fobia?
      • ted.allrightsreserved Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 09:38
        Gość portalu: Jonek napisał(a):
        > Jeśli dobrze cię zrozumiałem, to pedofile krzywdzą dzieci, a homoseksualiści
        > nikogo nie krzywdzą? Ale znowu: co to znaczy krzywdzić?
        > Czy sam fakt, że nie wszystkim dzieciom się podoba, że wujek ich głaszcze po
        > kroczu, jest wystarczającym kryterium?

        wystarczajacym, moim zdaniem, kryterium jest
        naukowo stwierdzona szkodliwosc na psychike dziecka, (a pozniej doroslego
        czlowieka) JAKICHKOLWIEK kontaktow seksualnych (czy to dzialania pedofila, czy
        tez ogladania pornografii)

        poza tym pedofil utrzymujac jakiekolwiek seksualne kontakty z dzieckiem lamie
        prawo, zabraniajace kontaktow seksualnych z nieletnimi. osobiscie jestem za
        podniesieniem poprzeczki 'seksualnej' do wieku 18 lat, ale to tak na marginesie.

        geje sa dorosli, uksztaltowani i w przeciwenstwie do dzieci maja wolny wybor.
        spotykajac i zyjac ze soba nie lamia prawa.
        • Gość: rhemek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 10:00
          Kiedys Moze mialem cos pzreciwko gejom dopoki ich nie poznalem.
          To normalni ludzie, wyksztalceni i kulturalni.
          Ich problemem jest tylko odmienna orientacja.
          Co dziwne do typowo gejowskich klubow jak Utopia czy paradise chodzi coraz
          wiecej normalnych par.
          Ostatnio w paradise heterykow bylo wiecej nawet niz homo.
          Z tym ze para jest lepszy pod wgledem atmosfery od Utopii.
          Wiecie w takim klubie kazdy jest akceptowany nie ma podzielu na grupy, nikt
          nikogo nie obcina.
          Wydaje mi sie ze potrafia sie bawic lepiej od nas.
          Dajcie im spokoj.
          Nic nikomu nie robia.
          • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:15

            > Dajcie im spokoj.


            Alez "my" im dajemy spokoj. Chodzi o to aby oni dali nam spokoj. :)
    • Gość: LJane Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.telsten.com / *.telsten.com 26.02.04, 12:35
      kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1147811&KAT=239
      Mimo tego, że link ten Autorka tego wątku podała w pierwszym poście - jeszcze
      raz przypomne i polecę. W końcu to materiał żródłowy będący zaproszeniem do
      konstruktywnej dyskusji a nie przepychanek przypominających po raz
      kolejny "wojnę pozycyjną" ;(
      Przykro mi, jak czytam to, co piszecie (...)

      Poza tym - ile razy można "wałkować" ten sam temat?

      Pozdrawiam i życze jednak trochę więcej wyrozumiałości i... może geja w
      najbliższym otoczeniu NIE z TV, z jakiejść tam parady równości etc.
      • Gość: rhemek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 12:50
        ostatnio w paradise nasmiewali sie jak jeden z aktorow sie tlumaczyl w gazecie
        ze on nie wiedzial ze paradise jest takim klubem:)) Boze co sie dziwic ludziom
        normalnym jak i tacy sie wstydza...
        A ja wam mowie ze lesbijki sa super przyjaciolkami i geje tez.
        Tylko trzeba poznac ich troche.
        A paradise polecam.
        Jest boski.
    • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:37
      Do poduszki dla Twego dziecka:


      www.rense.com/general24/reportpedophilia.htm

      :)
      • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:41
        O tolerancji:

        www.internet-grocer.com/secret.htm
        • Gość: rhemek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 13:48
          to wyglada jak rozmowa slepego z gluchym...
          .........
          • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:49

            > to wyglada jak rozmowa slepego z gluchym...
            > .........

            Jestes slepy czy gluchy?
        • wsn Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:50
          ok, to ja napisze wprost: niech sobie geje robia ze soba i swoimi
          (PELNOLETNIMI!!!) partberami, co im sie zywnie podoba (mam na mysli ich alkowy).
          powinni miec prawo do dziedziczenia po sobie, odwiedzania sie w szpitalu, prawo
          do nietykalnosci fizycznej i prawo do prywatnosci.

          POTEPIAM jakiekolwiek pedofilskie zapedy zarowno homoseksualne (kastrowac bez
          znieczulenia i do wiezienia na dozywocie), ale i heteroseksualne (vide - ojciec
          molestujacy corke). i nie wiem (moze macie jakies dane), wsrod przedstawicieli
          ktorej orientacji jest wiecej pedofili? smiem twierdzic, ze wsrod
          hteroseksualistow. nie bez powodu np w usa ojcowie maja mocno ograniczone prawa
          dotyczace np kapania dzieci itp.
          --
          Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
          proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

          Za pół roku będęmagistrem
          • genuine44 Re: Piekiełko Polskie:( 26.02.04, 13:51
            > ok, to ja napisze wprost: niech sobie geje robia ze soba i swoimi
            > (PELNOLETNIMI!!!) partberami, co im sie zywnie podoba (mam na mysli ich
            alkowy)
            > .
            > powinni miec prawo do dziedziczenia po sobie, odwiedzania sie w szpitalu,
            prawo
            > do nietykalnosci fizycznej i prawo do prywatnosci.
            >
            > POTEPIAM jakiekolwiek pedofilskie zapedy zarowno homoseksualne (kastrowac bez
            > znieczulenia i do wiezienia na dozywocie), ale i heteroseksualne (vide -
            ojciec
            > molestujacy corke). i nie wiem (moze macie jakies dane), wsrod przedstawicieli
            > ktorej orientacji jest wiecej pedofili? smiem twierdzic, ze wsrod
            > hteroseksualistow. nie bez powodu np w usa ojcowie maja mocno ograniczone
            prawa
            > dotyczace np kapania dzieci itp.


            Nie wierze. Musze sie zgodzic choc niechetnie. :)
            • genuine44 Errata:( 26.02.04, 13:54

              > > ktorej orientacji jest wiecej pedofili?

              Wsrod homo. Dane kryminalne na ten temat podawalem kilkakrotnie. Jako %
              populacji wychodzi wielokrotnie wiecxej wsrod homo.


              > > hteroseksualistow. nie bez powodu np w usa ojcowie maja mocno ograniczone
              > prawa
              > > dotyczace np kapania dzieci itp.

              ?? Mozesz wyjasnic? To rewelacja. :)
              • wsn Re: Errata:( 26.02.04, 14:28
                bodajze w teksasie ojcowie nie maja prawa kapac corek. ty powinienes miec
                dokladiejsze dane. mozesz poszukac? (moga byc po angielsku)

                > > > ktorej orientacji jest wiecej pedofili?
                >
                > Wsrod homo. Dane kryminalne na ten temat podawalem kilkakrotnie. Jako %
                > populacji wychodzi wielokrotnie wiecxej wsrod homo.

                mozesz podac linka? nie czytalam tego chetnie zajrze.
                znajomy mowil mi, ze takie dane (o ktorych mowisz) juz byly podawane na tym
                forum. mozna jednak chyba tez zaryzykowac stwierdzenie, ze jakiekolwiek tego
                typu dane w bardzo miernym stopniu ujawniaja prawdziwy zasieg pedofilow.

                *jak napisal Jonek - gros dzieci nie zglasza nikomu faktu molestowania (sa
                czesto nieswiadome nieszczescia, ktore im sie przytrafia, pedofile tez czesto
                zabraniaja im o calym zdarzniu mowic komukolwiek, czy tez wywoluja w nich
                poczucie winy)

                wezmy jednak pod uwage, jak niewielu zadeklarowanych homoseksualistow wychowuje
                dzieci. ogromna wiekszosc dzieci wychowywana jest przez pare maz-zona
                (kobieta-mezczyzna - heteroseksualny). pomysl teraz, ze zalozmy - 0,02% z tych
                mezczyzn molestuje swoje dzieci (nie mam tych danych i tak naprawde NIKT ich nie
                zna - patrz '*'). jako matematyk - oblicz sobie, wsrod kogo: homo czy hetero
                jest wiecej pedofilow?
                meritum: na ilosc dzieci na swiecie przypada wiecej hetero-pedofili niz gejow
                -pedofili

                warto tu zaznaczyc, ze tak dokladne badania dot homoseksualistow sa spowodowane
                tym, ze sa oni 'na cenzurowanym'. heteroseksualnych ojcow rodzin nikt nie bada.
                a okolo 90 procent pedofilii heteroseksualnej nie jest nikomu zglaszana poniewaz
                wydarza sie w rodzinie.
                w ogole sadze, ze dzieci na wychowaniu seksualnym powinny nie tylko uczyc sie o
                comiesiecznych wedrowkach jajeczka - ale o tym, jaki dotyk, jakie zachowania
                doroslych owinny byc przez nie NATYCHMIAST zglaszane wychowawcy, auczycielom,
                matce, policjantowi czy gdziekolwiek. w takim momencie dziecko juz po dotykaniu
                przez 'dorodusznego' wujka w krocze polecialoby do mamy czy pani dyrektor w
                szkole, byc moze wowczas wujcio nie mialby szans na uskutecznianie kolejnych
                punktow ze swej zboczonej pedofilskiej listy, tylko poszedlby do wiezienia
                (uprzednio wykastrowany) do konca zycia.
                sory za brak gramatyki, ale az sie trzese ze wscieklosci, jak sobie o tym
                mysle!!!!!!!!!
                w usa jest to lepiej rozwiazane, a w polsce - dziecko pojdzie do pani
                wychowawczyni sie poskarzyc na woznego, a ta je zbeszta, ze 'nie szanuje
                starszych, a pan zdzisiu to co tydzien chodzi do kosciola, wiec przeciez nie
                moglby czegos takiego zrobic'.
                --
                Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

                Za pół roku będęmagistrem
                • genuine44 Re: Errata:( 26.02.04, 14:49
                  > bodajze w teksasie ojcowie nie maja prawa kapac corek. ty powinienes miec
                  > dokladiejsze dane. mozesz poszukac? (moga byc po angielsku)

                  Nigdy nie slyszalem ale nie wykluczone. aIstnieje sporo przepisow o ktorych
                  wiekszosc ludzi nic nie wie.





                  > znajomy mowil mi, ze takie dane (o ktorych mowisz) juz byly podawane na tym
                  > forum.

                  Uff, To nie takie latwe. Dostep do nich jest ograniczony i zajmie mi troche
                  czasu ich odnalezienie. Sprobuje.


                  > typu dane w bardzo miernym stopniu ujawniaja prawdziwy zasieg pedofilow.

                  Oczywiscie.


                  >

                  > wezmy jednak pod uwage, jak niewielu zadeklarowanych homoseksualistow
                  wychowuje
                  > dzieci. ogromna wiekszosc dzieci wychowywana jest przez pare maz-zona
                  > (kobieta-mezczyzna - heteroseksualny). pomysl teraz, ze zalozmy - 0,02% z tych
                  > mezczyzn molestuje swoje dzieci (nie mam tych danych i tak naprawde NIKT ich
                  ni
                  > e
                  > zna - patrz '*'). jako matematyk - oblicz sobie, wsrod kogo: homo czy hetero
                  > jest wiecej pedofilow?

                  Wsrod hetero. Pisalem wyraznie: Wsrod homo jest wiecej (znacznie) ale w
                  przeliczeniu na ich liczbe. Z tego co pamietam 6-8% homo, jest odpowiedzialnych
                  za prawie 50% przypadkow pedofili.

                  > meritum: na ilosc dzieci na swiecie przypada wiecej hetero-pedofili niz gejow
                  > -pedofili

                  > a okolo 90 procent pedofilii heteroseksualnej nie jest nikomu zglaszana
                  poniewa

                  Dlaczego tak sadzisz? Sadze, ze procent niezglaszanych przypadkow jest podobny.
                  Nie widze uzasadnienia dla Twojej tezy.
                  • wsn Re: Errata:( 26.02.04, 14:58
                    najlepszym sposobem zmniejszenia pedofilii byloby uczulanie dzieci na 'zly
                    dotyk' - w ramach profilaktyki tez - spotkania i pogadanki z pychologami, aby
                    wylapac molestowane dzieci. przyznam, ze nie wiedzialam o tym 50procentowym
                    odsetku homoseksualistow wsrod zgloszonych przypadkow pedofilii.
                    masz moze dane, jaki jest procent pedofilow wsrod homoseksualistow?
                    przez to, co mowisz zaczynam w koncu nabierac pewnego pogladu dot adopcji dzieci
                    przez pary homoseksualne (nie mialam dotad zdania na ten temat - za malo
                    sensownych danych). szok! dziecko z patologicznej, biednej rodziny trafia w lapy
                    pedofila - za zgoda panstwa. nie wiem, co o tym myslec.

                    powiedz mi, jaki jest procent pedofilow wsrod homoseksualistow?
                    --
                    Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                    proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

                    Za pół roku będęmagistrem
                    • genuine44 Re: Errata:( 26.02.04, 15:08

                      > powiedz mi, jaki jest procent pedofilow wsrod homoseksualistow?
                      > --

                      Nie wiem. Dane chyba nie do zdobycia, nawet jezeli istnieja.
                      • ochman To juz wszystko bylo 26.02.04, 15:14
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=7240954&a=7307779
                        "98% of the boys in the study were molested by heterosexuals. Of that number,
                        75% were molested by heterosexual males KNOWN TO THE VICTIMS in an incestuous
                        scenario. 0.05% of the girls in the study were molested by a
                        lesbian."

                        Statystycznie rzecz biorac dzieci powinno sie chronic przed ludzmi
                        heteroseksualnymi. Precz z heteroseksualna adopcja!!! :-O
                        • genuine44 Re: To juz wszystko bylo 26.02.04, 15:19
                          DSzieki. Pomogles mi. Teraz zanacznie latwiej bedzie mi poszukac. :)

                          Oczywiscie masz racje w jednym: te dane sa z jednej strony plotu (w Twoim
                          mniemaniu z wlasciwej strony plotu) :)

                          O ile sie nie myle, moje dane byly danymi kryminalnymi i mowily zupelnie co
                          innego. Poszukam po poludniu. :)
                          • ochman Re: To juz wszystko bylo 26.02.04, 15:22
                            Z tego co pamietam Twoje dane byly z jakichs prawicowych kregow, w porownaniu z
                            ktorymi (w moim przynajmniej przekonaniu) strony gejowe sa w 100% wiarygodne.

                            :-)))
                            • genuine44 Re: To juz wszystko bylo 26.02.04, 16:06
                              > ktorymi (w moim przynajmniej przekonaniu) strony gejowe sa w 100% wiarygodne.

                              Hihi, masz poczucie humoru. :))
                        • t.king kolejny pedalski wątek!!! 28.02.04, 00:11

    • Gość: Jonek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 15:29
      Elodia milczy, ale Ted podjął rzuconą rękawicę.

      ted.allrightsreserved napisał:

      > wystarczajacym, moim zdaniem, kryterium jest
      > naukowo stwierdzona szkodliwosc na psychike dziecka, (a pozniej doroslego
      > czlowieka) JAKICHKOLWIEK kontaktow seksualnych (czy to dzialania pedofila, czy
      > tez ogladania pornografii)

      Co to znaczy "naukowo stwierdzona szkodliwość"? W jaki sposób się ją stwierdza?
      Podejrzewam, że chodzi o to, że statystycznie duża grupa takich osób nie
      potrafi sobie ułożyć potem "normalnego" życia rodzinnego, wielu ma problemy z
      poczuciem winy i "brudu", a pewna część sama powiela wzorce pedowilskie we
      własnym dorosłym życiu.
      Zwróć uwagę na słabość takiego rozumowania. Najpierw trzeba stwierdzić, co jest
      wzorcem dorosłego życia. Zwyczajowo przyjmuje się, że życie w związku
      małżeńskim. Ale na jakiej podstawie?
      Przecież właśnie w tym wątku Elodia i inii kwestionują taką normę: twierdzą, że
      normą może być również życie w związku homoseksualnym.
      Wobec tego dlaczego nie życie w samotności? Wobec tego dlaczego nie kontakty z
      dziećmi?
      Odpowiedź oczywiście brzmi, że życie seksualne polegające na uwodzeniu dzieci
      nie jest akceptowalną normą. Ale to jest odpowiedź głupia bo tautologiczna -
      odwołuje się sama do siebie.

      > poza tym pedofil utrzymujac jakiekolwiek seksualne kontakty z dzieckiem lamie
      > prawo, zabraniajace kontaktow seksualnych z nieletnimi.

      Odpowiedź oczywiście taka jak powyżej - prawo w naszych warunkach ustanawia się
      na podstawie przyjętych norm społecznych. Wobec tego ono niczego nie tłumaczy,
      tylko egzekwuje.
      Dam przykład: do niedawna związki homoseksualne były zakazane w Anglii.
      Ponieważ zmieniła się obyczajowość, zmieniono prawo. Nie broniono go "bo to
      prawo", tylko uznano za archaiczne i zmieniono. Co zaś znaczy archaiczne? - To
      znaczy nieprzystające do naszych nowoczesnych czasów.
      Nie wątpię, że gdy nowoczesność pójdzie dalej, to również związki z
      młodocianymi zostaną uznane przez większość (w tym również tych, którzy dzisiaj
      tak gardłują przeciwko pedofilii) za rzec godną akceptacji.

      Wtedy bedziecie pisali: "znam osobiście kilku pedofili i są to bardzo wrażliwi
      i czarujący ludzie. Jestem pewna, że gdyby było wokoło więcej tolerancji wobec
      pedofilii to również w waszym otoczeniu okazałoby się, że są oni obecni i że
      można ich polubić".

      Przy okazji "pedofilia" - to z greckiego miłość, przyjaźń do dzieci. Czy to nie
      czarujące?

      > geje sa dorosli, uksztaltowani i w przeciwenstwie do dzieci maja wolny wybor.
      > spotykajac i zyjac ze soba nie lamia prawa.

      Na szczeście przyjdzie taki czas, gdy dzieci, dziś zniewolone przez okrutnych
      rodziców, też otrzymają wolność wyboru. Ciekawe, ilu wtedy wybierze wujka
      Kroloppa?
      W końcu walczymy o podmiotowość dziecka, prawda?
      • Gość: tyciarek Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 26.02.04, 16:11
        patrzcie i podziwiajcie. to jest mądry człowiek,a nie człowiek uważajacy sie
        tylko za mądrego. znacząca róznica,prawda ?
        • elodia Re: Piekiełko Polskie:( 27.02.04, 00:55
          Wybacz Jonek ale mam ciekawsze zajęcia niż komputer dlatego odpowiadam dopiero
          teraz! Jeśli jednak TY nie widzisz różnicy między człowiekiem dorosłym
          świadomie podejmującym decyzję co do swojego życia seksualnego a dzieckiem to i
          tak nie mamy o czym mówić! Ted dobrze mówi ale powiem jeszcze jedno - pedofilia
          u homo jest łatwiej wykrywalna niż u hetero! Czemu? Bo gej, les - rzdko mają
          rodzinę - jeśli już to po to by się ukryć - dlatego nie ryzykują ze SWOIMI
          dziećmi, a hetero...? Kiedyś przy okazji wątku o przemocy pisałam o rodzinie...
          gdzie kobieta na pytanie milicjantów -"dlaczego pani nie odejdzie?"
          odpowiedziała- " a kto mi tak dobrze wygodzi?". Sąsiedzi domyślali się, że tam
          dzieci są molestowane aleeee skoro matka zaprzeczała... Dopiero gdy najstarsza
          córka wyszła za mąż i nie mogła mieć dzieci wszystko wyszło na jaw!
          Powiedziała - nic wcześniej nie mówiłam bo tatuś mówił, że przygotuje mnie do
          bycia żoną a jak będę nie przygotowana to mnie nikt nie zechce, no i mamusia
          wiedziała i nic nie mówiła to myślałam, że tak ma być! Potem go zabrali do
          czubków a jej matka obraziła się śmiertelnie - bo to grzech ciężki przeciw
          własnym rodzicom zeznawać! Dlatego myślę, że takich przypadków jest więcej i...
          popieram wspomniany tutaj przykład "bodajze w teksasie ojcowie nie maja prawa
          kapac corek" i mówienie na lekcjach o ZŁYM DOTYKU!!!!!!
          Mario, nie mataczę - nie wspominałam o koleżance wcześniej bojąc się, że ktoś
          ją i syna rozpozna (był zresztą u różnych psych, i wszyscy stwierdzili to samo -
          nie do wyleczenia bo to wrodzone a wyleczyć można jedynie homoseksualizm
          nabyty przez złe relacje z rodzicami albo uwiedzenie). Ale na moją prośbę -
          zgodziła się by o tym powiedzieć!

          Cygne albo się mylisz albo znamy inną psychologię - pierwsze słyszę o
          wrodzonych skłonnościach do gwałtu lub pedofilii - do tej pory słyszałam, że to
          wynik złych relacji w dzieciństwie! Ale skoro masz lepsze dane lub mądrzejszego
          niż Kępiński psychiatrę to chętnie posłucham!

          I na koniec moja rozmowa z koleżanką, po tym wątku rozmawiałam z jedną i
          przypadkiem zeszło na temat (bo zaczęło się od RM) i ona mnie mówi, że to
          zboczeńcy bo całe życie 6 przykazanie przekreślają, to jej pytam czym różni się
          wg niej para les lub gejów od pary x (para znana nam wspólnie - mieszkają razem
          od wielu lat, bez ślubu, dzieci mieć nie chcą nigdy - ona w tym celu poddała
          się operacji), a ta mnie na to, och oni są niewierzący... (argument??!!)No i
          mnie wkurzyła!
          Pytam a TY ne kochałaś się z narzeczonym przed ślubem, stosując tabletki by nie
          wpaść? Aaale teraz jest moim mężem! Taaak? A jak szłaś do spowiedzi to
          spowiadałaś się z tego? Oczywiście! To znaczy, że przed każdą spowiedzią
          obiecywałaś sobie, że już nigdy przed ślubem Cię nie dotknie bo... przyrzekam
          poprawę... Cisza...... i za chwilę wściekły wrzask - Idiotkę ze mnie robisz!

          Ivica - dobrze piszesz:)
      • Gość: Ted®: Re: Piekiełko Polskie:( IP: *.dsl.chi.megapath.net 27.02.04, 10:24
        Gość portalu: Jonek napisał(a):

        > Co to znaczy "naukowo stwierdzona szkodliwość"? W jaki sposób się ją stwierdza?
        >
        > Podejrzewam, że chodzi o to, że statystycznie duża grupa takich osób nie
        > potrafi sobie ułożyć potem "normalnego" życia rodzinnego, wielu ma problemy z
        > poczuciem winy i "brudu", a pewna część sama powiela wzorce pedowilskie we
        > własnym dorosłym życiu.
        > Zwróć uwagę na słabość takiego rozumowania.


        opierasz wszystko na zmieniajacych sie normach moralnych, w tym sensie masz
        racje. bywalo norma miec nieletniego kochanka i nie wiadomo czy jak 'kraczesz':)
        kiedys taka norma znow nie powroci
        skoro jak slusznie piszesz "duża grupa takich osób nie potrafi sobie ułożyć
        potem "normalnego" życia rodzinnego" to to juz jest krzywda
        nie ma znaczenia co rozumiesz przez 'normalne' tylko to, ze gwalt na mlodej,
        nieuksztaltowanej jeszcze psychice dziecka sprawia, ze w przyszlosci bedzie
        mialo ono utrudniony (ograniczony) wybor
        • Gość: Jonek Re: Elodia IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.04, 23:45
          elodia napisała:

          > Jeśli jednak TY nie widzisz różnicy między człowiekiem dorosłym
          > świadomie podejmującym decyzję co do swojego życia seksualnego a dzieckiem to
          > i tak nie mamy o czym mówić!

          Cienki chwyt erystyczny. Ja nigdzie nie pisałem, czy widzę różnicę, czy nie.
          Zadałem ci tylko proste pytanie: na czym opierasz swoje przekonanie, że taka
          różnica istnieje. Dlaczego pedał ma wzbudzać moją sympatię, a pedofil nie.
          Widzę, że nie potrafisz mi odpowiedzieć.

          Następną część Twojej wypowiedzi pozwolę sobie pominąć, bo mam gdzieś to, kto
          molestuje częściej. Co niby miałoby z tego wynikać?

          A tak przy okazji pederastia – dawne określenie „kochania inaczej” oznacza
          dosłownie miłość do dzieci (pais, paidos – dziecko + erao – kochać) i wiele się
          nie różni od pedofilii (pais+fileo gdzie fileo – miłość braterska, przyjaźń).
          Co bierze się pewnie stąd, że w starożytności skierowana była ona do dzieci –
          młodych chłopców. Dziś tez jednym z jej przejawów jest uwodzenie młodych
          chłopców – ale to na marginesie.

          > I na koniec moja rozmowa z koleżanką, po tym wątku rozmawiałam z jedną i
          > przypadkiem zeszło na temat (bo zaczęło się od RM) i ona mnie mówi, że to
          > zboczeńcy bo całe życie 6 przykazanie przekreślają, to jej pytam czym różni
          > się wg niej para les lub gejów od pary x (para znana nam wspólnie - mieszkają
          razem
          > od wielu lat, bez ślubu, dzieci mieć nie chcą nigdy - ona w tym celu poddała
          > się operacji), a ta mnie na to, och oni są niewierzący... (argument??!!)No i
          > mnie wkurzyła!

          No widzisz, do czegoś dochodzimy. Choćby do tego, że w tym kraju większość
          uważa się za wierzących i większość nie przestrzega przykazań. Zgadzam się z
          tobą, że to trzeba stosować w całości: albo – albo. Albo w to wierzymy i
          przestrzegamy wszystkich przykazań, albo nie wierzymy i mamy wszystko w d....
          Złapałaś swoją koleżankę na hipokryzji, stosowaniu odmiennych standardów wobec
          siebie, innych, a także różnych miar wobec różnych grzechów. I pięknie.

          Ale to nam nic nie wyjaśnia. Koleżanka jako osoba wierząca powinna stosować tę
          samą miarę wobec homoseksualistów co wobec pary żyjącej na kocią łapę i wobec
          swoich przedślubnych poczynań. Wszystko to, na równi z pedofilią powinno być
          potępione jako grzech.
          Ty jednak nie jesteś wierząca i nie wierzysz w grzechy, wobec tego na jakiej
          podstawie zamierzasz potępiać pedofili? Bo ci się nie podobają? Nie bądź
          śmieszna.

        • Gość: Jonek Re: Ted IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.04, 23:49
          Gość portalu: Ted®: napisał(a):

          > opierasz wszystko na zmieniajacych sie normach moralnych, w tym sensie masz
          > racje. bywalo norma miec nieletniego kochanka i nie wiadomo czy
          jak 'kraczesz':)
          > kiedys taka norma znow nie powroci
          > skoro jak slusznie piszesz "duża grupa takich osób nie potrafi sobie ułożyć
          > potem "normalnego" życia rodzinnego" to to juz jest krzywda
          > nie ma znaczenia co rozumiesz przez 'normalne' tylko to, ze gwalt na mlodej,
          > nieuksztaltowanej jeszcze psychice dziecka sprawia, ze w przyszlosci bedzie
          > mialo ono utrudniony (ograniczony) wybor

          Po pierwsze – ja też mam utrudniony wybór, bo faceci są dla mnie obrzydliwi.
          Nie potrafię dotknąć faceta, mam nawet problem z całowaniem się z rodziną. Może
          to więc ja jestem skrzywdzony i „uszkodzony”? Jeśli miłość (fizyczna) między
          dwoma dorosłymi facetami jest czymś pięknym, jak to ostatnio się propaguje, to
          może ja mam zwichnięte życie, bo nikt mnie nie molestował za młodu i tym samym
          nie otworzył bramy do tych wzniosłych przeżyć? Zostałem nieodwracalnie spaczony
          przez mojego podobnie spaczonego ojca, który ani do mnie, ani do innych
          chłopców się nie dobierał, bo jego ojciec... i tak dalej. Obawiam się, że mój
          syn też jest stracony, chyba że znajdzie się jakiś dyrygent chóru, albo trener
          w klubie pływackim który go naprostuje.

          Po drugie, być może wszystkie problemy psychologiczne wiązane z molestowaniem
          dzieci są tak naprawdę owocem nie tego molestowania, tylko błędnego wychowania,
          które piętnuje stosunki seksualne w wieku dziecięcym. Może więc nie powinniśmy
          walczyć z samym molestowaniem, ale z błędną indoktrynacją, która te piękne
          przejawy miłości tłumi i nazywa „molestowaniem”. Jak to mądrze pisze Pani Kinga
          Dunin w ostatnich „Wysokich Obcasach”: „ To, co zostało wytworzone przez
          ideologiczne zabiegi, następnie nazywa się chorobą, reakcją organizmu na
          nienaturalne zachowanie. I traktuje się jako dowód, że dziecko, wobec którego
          złamano naturalne prawo, musi ponieść naturalne konsekwencje takiego
          postępowania. Oczywiście, jesteśmy humanitarni, więc zabieramy się do leczenia.
          To, co jest produktem chorego systemu, nazywamy chorobą jednostki.[...] Kiedy
          później długo rozmawiamy, (dziecko) samo dochodzi do tego, że to religia w
          szkole, powszechny sposób mówienia o tych sprawach włożyły mu to do głowy, choć
          tak naprawdę nie są to jego wartości. Mówi w końcu – jestem ofiarą
          indoktrynacji.”

          Oczywiście Etatowa Nudziara GW pisze tutaj o tym, co zawsze, czyli o aborcji,
          ale ten tok rozumowania można dosłownie – jak widać - zastosować wobec
          wszystkich zachowań ludzkich – od peklowania własnych dzieci w beczkach,
          poprzez zabijanie i jedzenie przyjaciół, gwałcenie sąsiadek, aż po
          homoseksualizm i pedofilię.

          Tak się składa, ze zabijanie ludzi zawsze uważałem za czynność dużo bardziej
          naturalną niż spółkowanie z facetami. Jest więc szansa, że jeżeli przekonacie
          mnie do tego drugiego, przełamiecie tkwiące we mnie bariery kołtuństwa,
          zacofania i bigoterii, to uzyskacie dużo więcej, niż się spodziewacie. Możecie
          się któregoś poranka ocknąć u mnie na talerzu w roli przystawki.

          • elodia Re: Jonek! 29.02.04, 00:53
            Ty jednak nie jesteś wierząca i nie wierzysz w grzechy, wobec tego na jakiej
            podstawie zamierzasz potępiać pedofili? Bo ci się nie podobają? Nie bądź
            śmieszna.

            Nie potępiam tylko uważam za krzywdzące i okrutne dlatego, że zawsze boli mnie
            krzywda bezbronnej, nieświadomej istoty jaką jest dziecko! Dla mnie jest duża
            różnica między seksem dwojga dorosłych ludzi a seksem dorosłego z nieletnim
            (wszystko jedno czy tej samej czy różnej płci), jest także duża różnica między
            homoseksualizmem nabytym (poprzez molestowanie czy też złe realacje z rodzicami
            w dzieciństwie) a tym wrodzonym - niezawinionym...

            Jestem wierząca i właśnie dlatego staram się nie rzucać kamieniami bom sama nie
            anioł a człowiek i nie sądzić bym nie była sądzona... druga sprawa, że nie
            zawsze mi się to udaje - na pewne sprawy (np krzywdę dziecka) jestem bardziej
            uczulona...
            Zresztą kimże ja jestem by kogoś potępiać? Co do norm też racja zmieniają się
            tak samo w mojej wierze różne zmiany zachodziły - potem któryś następny papież
            przeprasza mówiąc - tu nie mieliśmy racji- bo człowiek jest istotą omylną a
            prawdę zna tylko Bóg w niebie i niektórzy ludzie... bardziej papiescy od
            Papieża. Jeśli zaś dwoje dorosłych ludzi świadomie i dobrowolnie idzie ze sobą
            do łóżka to jest ich sprawa i ich sumienia... Dużo większe wątpliwości niż para
            gejów czy lesbijek budzi we mnie para, w której choć jedno jest w parze z kimś
            innym i ma z tamtą osobą dziecko (lub dzieci)... ale na ten temat już pisałam
            tu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10939330
            I jeszcze jedno - jeśli chodzi o homoseksualistów to chodzi mi głównie o to by
            nie byli bici, wyzywani, upokarzani tylko dlatego, że złapali się na ulicy za
            ręce - bo nikomu tym krzywdy nie robią, by mogli żyć i mieszkać razem nie
            narażając się na szykany, bo i za co?
            Aaaaaaa i jeśli chodzi o mnie to już kończę ta dyskusję... trzymajcie się
            cieplutko i wołajcie wiosenkę... niech przychodzi szybko, rozświeci nas
            słońcem, rozświergocze ptakami, zazieleni dookoła:)))
            • Gość: JOnek Re: Jonek! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 17:59
              elodia napisała:

              > Nie potępiam [pedofili]tylko uważam za krzywdzące i okrutne dlatego, że
              zawsze boli mnie
              > krzywda bezbronnej, nieświadomej istoty jaką jest dziecko!

              No więc dochodzimy do tego, co postulowałem powyżej: nie powinniśmy potępiać
              biednych pedofili, którzy po prostu inaczej nie mogą. Jeżeli nawet krzywdzą
              dzieci (co zreszta, jak pokazałem można łatwo poddać w wątpliwość), to sami
              też są tez co najmniej tak samo skrzywdzeni, więc należy im się troska i
              szacunek jak każdej istocie ludzkiej.

              > Dla mnie jest duża
              > różnica między seksem dwojga dorosłych ludzi a seksem dorosłego z nieletnim
              > (wszystko jedno czy tej samej czy różnej płci),

              Powtarzasz to jak mantrę, a ja nie jestem głuchy. Ja tylko pytam się grzecznie,
              na jakiej podstawie twierdzisz, że jest pomiędzy tym jakaś różnica – i nie mogę
              doczekać się sensownej odpowiedzi.

              > jest także duża różnica między
              > homoseksualizmem nabytym (poprzez molestowanie czy też złe realacje z
              rodzicami
              > w dzieciństwie) a tym wrodzonym - niezawinionym...

              Wybacz, Elodio, zdaje się, że gdzieś tam w naszych pogawędkach wyszło, że masz
              już swoje lata, a takie głupstwa tu wypisujesz jak pensjonarka. Po pierwsze,
              jeśli homoseksualizm jest tylko innym sposobem na życie, to o jakiej „winie” tu
              piszesz. Jak możesz w ogóle używać rozróżnienia na „zawinione”
              i „niezawinione”? Wychodzi na to, że jesteś obrzydliwym homofobem.
              Po drugie, nawet przyjmując za tobą, że homoseksualizm łączy się z winą, to na
              jakiej podstawie rozróżniasz pomiędzy nabytym a wrodzonym (zakładając, że
              takie kategorie w ogóle istnieją – ale nie o takich drobiazgach tu
              dyskutujemy)? Wychodzi na to, że homoseksualizm nabyty poprzez złe relacje z
              rodzicami czy też molestowanie seksualne w wieku dziecięcym powoduje, że
              człowiek ten jest bardziej winny. Toż ja przecież od początku cię przekonuję,
              że w przypadku pedofilii to nie pedofil jest winny, ale ten mały gówniarz,
              który go prowokował seksualnie swoim beztroskim, dziecięcym zachowaniem! Sam
              się o to prosił – no i kiedy już zrobiono mu dobrze i zostanie na stare lata
              homoseksualistą albo i pedofilem, to sam sobie jest winny. Winy? Co ja piszę,
              przecież to tylko alternatywny sposób życia, piękny w swej wolności..

              Jestem wierząca i właśnie dlatego staram się nie rzucać kamieniami bom sama nie
              > anioł a człowiek i nie sądzić bym nie była sądzona... druga sprawa, że nie
              > zawsze mi się to udaje - na pewne sprawy (np krzywdę dziecka) jestem bardziej
              > uczulona... Zresztą kimże ja jestem by kogoś potępiać?

              Pisząc „wierząca”, zakładam, że masz na myśli „katoliczka”, bo wierzyć można w
              różne rzeczy. Niestety, ta sentymentalna, pozbawiona treści i moralności
              wiara, którą tu opisujesz w zasadzie niewiele różni się od satanizmu. Bierzesz
              jedną zasadę: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” i nadajesz jej wartość
              absolutną – robisz ja podstawą swojej wiary. To bardzo wygodne: im mniej będę
              sądziła innych, tym mniej sama podlegać będę osądowi. Czyli jeśli nie będziesz
              w ogóle osądzać innych, będziesz aprobować ich najbardziej zwyrodniałe
              zachowania, to zgodnie z tą zasadą twój Bóg nie będzie cię mógł potępić, ani
              nawet ocenić. Sprytne. Tylko nie wiem, czy on się da na to nabrać.
              Bo odrzucenie wszelkiego osądu i wszelkich wzorców moralności to raczej
              satanizm niż chrześcijaństwo. Może ten bóg, któremu oddajesz cześć, to wcale
              nie ten, o którym myślisz?

              Co do norm też racja zmieniają się
              > tak samo w mojej wierze różne zmiany zachodziły - potem któryś następny
              papież
              > przeprasza mówiąc - tu nie mieliśmy racji- bo człowiek jest istotą omylną a
              > prawdę zna tylko Bóg w niebie i niektórzy ludzie... bardziej papiescy od
              > Papieża.

              Taak. Bardzo wygodne. Prawdę zna tylko Bóg w niebie – jakie to wzniosłe. Tylko
              bigotom się wydaje, że coś wiedzą – jakie to pokorne. Tylko przez papieża
              moglibyśmy mieć dostęp do tajemnic niebiańskich – ale papieże się mylą....

              A nie słyszałaś „chrześcijanko”, że chrześcijaństwo jest religią objawioną? I o
              ile wiem, to objawienie – Pismo Święte – zostało już w 1957 roku zdjęte z
              indeksu ksiąg zakazanych. Można je dostać w sklepie, ostatnio widziałem nawet
              w „taniej książce” za kilkanaście złotych. I może lepiej zamiast tworzyć swoją
              religię, trochę poczytać?

              > Jeśli zaś dwoje dorosłych ludzi świadomie i dobrowolnie idzie ze sobą
              > do łóżka to jest ich sprawa i ich sumienia...

              Widzę, ze pojawia się nowe pojęcie w naszej rozmowie – sumienie. Problem w tym,
              że sumienie można skutecznie znieczulić, co już dowodził hrabia Monte Christo
              pani prokuratorowej de Villefort i czego ty jesteś pięknym przykładem.
              Ale jako chrześcijance (przynajmniej z deklaracji) dam ci coś do przemyślenia z
              księgi, która powinna być dla ciebie jakimś tam autorytetem:

              „ Kto obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak się obcuje z kobietą, wraz z nim
              dopuszcza się obrzydliwości: obaj muszą ponieść śmierć, sciągnęli na siebie ten
              wyrok." Księga Kapłańska 20,13 Bbiblia Poznańska.
              Szczególnie ciekawa jest ta końcówka „sciągnęli na siebie ten wyrok” – czy jak
              w innym przekładzie bardziej dosłownie: „Krew ich spadnie na nich”. Oznacza to
              ni mniej ni więcej, że ktoś, kto ich zabije nie będzie ponosił żadnej moralnej
              winy, ponieważ wykona tylko Boży wyrok.
              Czy naprawdę wierzysz w takiego Boga? czy raczej w tego drugiego?
              • Gość: cygne Re...... Jonek?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 20:27

                Tak własnie myśle, kim jest moj krajan Jonek...:))
                Na pewno osobą nietuzinkową skoro taki as jak tyciarek pisze "patrzcie i
                podziwiajcie.."
                A mi przyznam szczerze, ciarki po krzyżu chodza jak czytam to co piszesz, ale
                nie z obrzydzenia, czy jakichś innych brzydkich odczuć, po prostu z przejęcia.
                Tak NORMALNIE, lekko, bez emocji piszesz np w Toruniu o korzyściach ze zjadania
                psów, tu o daniu np z ...mojego schabiku:)
                Wszystkie opinie obaliłeś, podwazyłeś, niczego więc nie możemy być pewni co
                dobre, co złe.
                Nie odważę sie (pewnie nie tylko ja) czegokolwiek tu więcej napisać, bo
                pamiętam jak bez pardonu rozprawiles sie ze mna w temacie kary smierci, a teraz
                z Elodią, więc wolę nie ryzykować:))
                Wiem, ze jestem nadal przeciwko karze smierci, homoseksualizm mnie też napawa
                obrzydzeniem, ale na (nie)istnienie tych zjawisk uznam, że nie mam większego
                wplywu. Co mogę? Moge tak zyc zeby na kare smierci nie zasluzyc, nie spółkować
                z osobą tej samej płci, a reszta niech robi co chce:))
                pozdr.
                • Gość: Jonek Re: Cygne IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 07:19
                  Cześc Cygne,
                  To naprawdę był podstępny i nieładny chwyt. Typowo kobiecy. Niestety skuteczny
                  i nie do obrony. Podeszłaś mnie i rzuciłaś na plecy, a teraz nawet wstać nie
                  mogę, jak mnie tak drapiesz za uchem. Po prostu leżę i mruczę.
                  Ogłaszam, że wygrałaś przez ipon.
                  Koniec walki.
                  Pozdrowienia.
                  • l_jane W tym naszym POLSKIM PIEKIEŁKU... 03.03.04, 07:35
                    ... dobrego dnia wszystkim życzę ;)
                    Zapowiada się piękny, słoneczny dzień (...)
                    • elodia Re: W tym naszym POLSKIM PIEKIEŁKU... 03.03.04, 22:34
                      Ależ Jonek, przepraszam jeśli się nieprecyzyjnie wyraziłam - nie chodziło mi o
                      winę, raczej o to, że jesli ktoś został homoseksualistą pod wpływem
                      okoliczności życiowych (rodzice, uwiedzenie) to jest dla mnie równie
                      nienormalny jak ksiądz, który jest w tym zawodzie pod wpływem tego, że rzuciła
                      go dziewczyna, a powołania nie poczuł! Co też nie znaczy, że taki gej jest
                      dla mnie winny! A taki, który urodził się z tymi skłonnościami... ma wybór -
                      albo życie bez seksu albo związek z partnerem tej samej płci - to pierwsze jest
                      niewątpliwie trudnym wyzwaniem dla człowieka więc zrozumiem jesli wybierze to
                      drugie i wtedy jest winny tak samo jak... heteroseksualista, który żyje
                      (współżyje) w związku z drugim człowiekiem bez ślubu kościelnego - nie mnie
                      osadzać jednego i drugiego ale uważam, że jeśli tolerowane jest to drugie to i
                      pierwsze być powinno. Bo czym sie różni? Tym, że nie mogą mieć dzieci? Znam
                      małżenstwa, związki hetereseksualne - które nie mają dzieci bo tego nie chcą (
                      to nie jest tylko kwestia antykoncepcji - sa ludzie, którzy w tym celu decydują
                      się na operację!).

                      Po drugie, nie wiem być może jesteś genialny ale Twoja pewność siebie jest
                      niesamowita:) Ja jestem pewna Boga i siły Miłości a co do całej reszty mam
                      wiele wątpliwości... do tego co mówią, piszą ludzie nawet do tego co mówi
                      Papież (bo skoro jeden przeprasza za pomyłki drugiego to... któryś się myli!),
                      do siebie samej - swojego życia i poglądów i do wielu innych rzeczy, które mnie
                      otaczają.

                      Po trzecie nie czuję się już na siłach dalej dyskutować na ten temat bo raz, że
                      nie ma szans przebić Twojej pewnej siebie, silnej postawy moją wątpiącą i słabą
                      a dwa ledwo mi nosek wystaje spod tej kupy kamieni. Widzisz Jonek ja jestem
                      biseksualistką - taka się urodziłam, owszem teoretyczną tylko bo uważam, że
                      przysięga wierności, którą dałam przed Bogiem mojemu mężowi obowiązuje mnie nie
                      tylko do mężczyzn ale również do kobiet - i po tym co tu czytam to wychodzi,
                      żem zboczona, obrzydliwa, chora psychicznie, równa pedofilowi... itd

                      Po czwarte najważniejsze dla mnie zdania mojej wiary to - kochaj bliźniego
                      swego jak siebie samego, nie sądźcie abyście nie byli sądzeni, kto jest bez
                      winy niech pierwszy rzuci kamieniem... i w swoim życiu bardzo się staram nie
                      zbaczać z drogi, którą mi wyznaczają ale... jestem tylko człowiekiem więc
                      niestety - zdarzyło mi się poczuć nienawiść, zdarza mi się sądzić, wiele razy
                      rzuciłam kamieniem....... cóż jestem tylko prochem marnym i w proch się obrócę,
                      mam jednak nadzieję, że sam fakt, że się staram też jest coś warty - ano,
                      pożyjemy, zobaczymy - pójdę TAM to się dowiem czy nie zbyt wiele łez ludzkich
                      mam na sumieniu... kamieni i ukamieniowanych, czy nie zbyt ostro i często
                      sądziłam, czy na jakąkolwiek łaskę swoim życiem zasłużyłam.... Ta nadzieja
                      wynika stąd, że Bóg, w którego wierzę jest MIŁOŚCIĄ:))))) Co do tego nie mam
                      wątpliwości, choć w Starym testamencie często jest postrzegany jako srogi
                      bardzo... to obraz Boga w moim sercu jest właśnie taki i... nie wymysliłam go
                      sobie, ten obraz po prostu jest taki we mnie od zawsze, wierzę w jego
                      miłosierdzie:))) I mimo Twojego cytatu wątpię by zabójstwo w imię Boga było
                      czymś dobrym... znowu wątpię...
                      Pokój z Tobą dobry człowieku:)
                      • Gość: Jonek Re: Elodia IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 23:29
                        Cześć Elodio,
                        Nie, nie jestem genialny, tylko mocno zarozumiały. Ostatnio zresztą z pewnych
                        względów czuję się raczej gamoniowaty.
                        Moja pewność siebie wynika też z tego, że dość jasno wiem, co wiem a czego nie
                        wiem. Wbrew pozorom wiele rzeczy w życiu da się rozwiązać lub choćby zrozumiec,
                        wystarczy po prostu doza zdrowego rozsądku. Dobija mnie to, że większość ludzi
                        nie lubi używać swoich mózgów, a przynajmniej nie w taki sposób jak powinni.

                        A przechodząc do rzeczy, to rozumiem teraz twój upór, by bronić
                        homoseksualistów. Być chrześcijanka o skłonnościach homo to naprawdę musi być
                        niezła zagwozdka. Myślę, że w miarę dobrze sobie z tym radzisz. W koncu nie
                        jest najważniejsze, jakie mamy skłonności, tylko jaki z nich robimy użytek. Ty
                        się nie puszczasz, ja nie zabijam, więc w jakiś sposób nad tym panujemy.
                        Niestety, nie jestem pewien, czy samo panowanie nad popędami nas
                        usprawiedliwia. Raczej nie, bo nie jest to panowanie doskonałe. Jak pamiętasz
                        Jezus powiedział: „Kto się gniewa – już zabił, kto patrzy pożądliwie na
                        kobietę, już zcudzołozył”.
                        Oburza cię, że twój biseksualizm jest obrzydliwym zboczeniem, równym pedofilii?
                        Przecież z punktu widzenia duchowosci chrześcijańskiej wszystkie grzechy są
                        równe: kanibalizm i rzucanie papierków na ziemię, gwałcenie i kłamanie,
                        mordowanie i złodziejstwo, plotkowanie i handel żywym towarem.
                        Z drugiej strony, patrząc z tego samego, chrześcijańskiego punktu widzenia,
                        jest olbrzymia różnica w oddziaływaniu społecznym pomiędzy np. małymi
                        kłamstewkami a rabunkiem z bronią w ręku. Niestety, tutaj na liście
                        homoseksualizm jest na samej górze, opisywany jako jeden z najbardziej
                        odrażających grzechów. Nie pytaj nie dlaczego – po prostu tak jest. Oczywiscie
                        mówimy o homoseksualiźmie praktykowanym, a nie tylko odczuwanym.

                        Ale mnie zawsze bardziej interesowała sfera duchowa, w której nie ma żadnej
                        gradacji, jest tylko czerń i biel. Z tego punktu widzenia to, co piszesz nie ma
                        sensu: „czy na jakąkolwiek łaskę swoim życiem zasłużyłam”. Oczywiście, że nie
                        zasłużyłaś. Niezależnie od tego, czy wyprowadzałas psa bez smyczy, czy uwiodłaś
                        wszystkie swoje koleżanki – jesteś winna śmierci. I wyrok zostanie prędzej czy
                        później wykonany. Jak w moim ulubionym dowcipie, gdzie oskarżony w ostatnim
                        słowie błaga o litość: „Wysoki sądzie, proszę nie skazywać mnie na śmierć!”. Na
                        co sędzia ripostuje: „Ależ drogi panie, skazany na śmierć to pan już dawno
                        został przez Boga, my tu tylko ustalamy terminy”.

                        A łaskę, jak to z samej definicji wynika, otrzymuje się niezasłużenie, darmo i
                        na przekór wszystkiemu. Trzeba się tylko o nią zwrócic i ją przyjąć. I to jest
                        nasza jedyna nadzieja.
                        • elodia Re: Elodia 05.03.04, 00:12
                          Nie, nie jestem genialny, tylko mocno zarozumiały. Ostatnio zresztą z pewnych
                          względów czuję się raczej gamoniowaty.
                          Moja pewność siebie wynika też z tego, że dość jasno wiem, co wiem a czego nie
                          wiem

                          A ja wiem, że nic nie wiem - przynajmniej teraz bo jak miałam 20 lat to
                          wydawało mi się, że wiem duuużo, ciekawie się z Tobą rozmawia ale mimo mojej
                          otwartości... to jednak nie na forum... już teraz jest człowiek, który Twoim
                          poprzednim wpisem macha mi przed oczyma... udowadniając żem zła i nic nie
                          warta, a że moja największa słabość i wada to nadwrażliwość..... to nie jest
                          mi z tym najlepiej...
                          trzymaj się ciepło Jonek:))) cieszę się, że są ludzie, z którymi można
                          kulturalnie porozmawiać na różne tematy... (ooooo kiedyś o bezdomnych
                          rozmawialiśmy...) którzy mózgu nie uważają za coś bezużytecznego a sumienia za
                          niewygodną przeszkadzajkę...
                          A to lubię więc podzielę się z Tobą...
                          Prosiłem o siłę...
                          Bóg mi dał przeciwności losu, aby zrobić mnie silnym

                          Prosiłem o mądrość...
                          Bóg dał mi problemy do rozwiązania

                          Prosiłem o dobrobyt...
                          Bóg dał mi mózg i krzepę

                          Prosiłem o odwagę...
                          Bóg dał mi przeszkody do pokonania

                          Prosiłem o miłość...
                          Bóg dał mi ludzi w kłopocie, aby im pomóc

                          Prosiłem o przychylność...
                          Bóg dał mi okazje do wykazania się


                          Dostałem nie to co chciałem...

                          Ale dostałem wszystko, czego było mi trzeba

                          Dziękuję Ci dobry człowieku... to była cenna lekcja dla mnie a tych nigdy zbyt
                          wiele...
                          Najciekawsza dla mnie księga to... drugi człowiek - choć wiem, że nigdy nie
                          rozwiążę wszystkich lekcji...:))) Ty jesteś kartką, która mnie zatrzymała... na
                          dłużej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka