bydgosta
03.06.12, 10:30
...jako że kibicem sztuk walki w męskim wydaniu jestem, kupiłem bilet i w w sobotni (2 czerwca) wieczór na trybunach hali "Łuczniczki" zasiadłem. Oklaskami podobnie jak Olszewski Pawełek - posełek "peło" - naszych pięściarzy też nagrodziłem. Ale w chwili refleksji zastanowiłem się, czy parlamentarzysta podobnie jak inni kibice, zapłacił był też za wejście blisko ringu, czy też skwapliwie skorzystał z darmowego zaproszenia, prawdopodobnie od swojego kumpla Bruskiego Rafała? Co o tym sądzicie nie tylko kibice boksu?