Gość: navy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.10.04, 21:39
Witold Stankowski odchodzi z bydgoskiej uczelni
Odchodzę z Akademii Bydgoskiej, bo tu nie ma dla mnie miejsca - mówi historyk
dr Witold Stankowski. Uniwersytet Jagielloński przyjął go z otwartymi rękami
Witold Stankowski jest wybitnym historykiem młodego pokolenia. W tym roku się
habilitował. Razem ze swoim nauczycielem, prof. Włodzimierzem Jastrzębskim,
chciał utworzyć w Akademii Bydgoskiej centrum badań nad współczesną historią
Niemiec. Razem już im się nie uda, bo Stankowski postanowił odejść z
uczelni: - Nie było sprzyjającej atmosfery do prowadzenia dalszych badań
naukowych - tłumaczy swą decyzję.
38-letni Witold Stankowski, były stypendysta prestiżowej Fundacji im.
Humboldta, w środowisku historyków polskich i niemieckich cieszy się
doskonałą opinią. Nic dziwnego, że, gdy zapytał o pracę, etat zaproponowały
mu od ręki trzy uniwersytety. Wybrał Uniwersytet Jagielloński. Wydział
historyczny powierzył mu utworzenie i kierowanie zakładem niemcoznawstwa. W
uznaniu dla naukowych osiągnięć dostał też od razu stanowisko profesora
nadzwyczajnego.
Bydgoskie władze uczelni odmówiły mu stanowiska profesora uczelnianego.
Rektor AB, prof. Adam Marcinkowski nie ukrywa, że procedura nadania tego
tytułu została wstrzymana z powodów pozamerytorycznych. - Zawsze zależało nam
na dobrej atmosferze na uczelni, a pan Stankowski jest osobą konfliktową,
stąd taka decyzja.