unsatisfied6
09.06.05, 09:45
potrzebują nauczyciela matematyki nauczającego w języku angielskim .
dlaczego z góry zakladam , że nie mam żadnych szans na tę posadę ?
w Warszawie i w Elblagu mój ewentualny telefon do dyrekcji szkół oznaczał
natychmiastowe interview i omówienie warunków zatrudnienia .
czym różni się Bydgoszcz od Warszawy i Elblaga , że tutaj jest inaczej .
zmieniły się przepisy , czy ewnetualnie w Bydgoszczy są inne
procedury zatrudniania ? a może przybyło wykwalifikowanej kadry ?
a może to z powodu niżu demograficznego ?
około dwóch tygodni temu dzwoniłem do szkoły pytając o ewentualny etat -
zrozumiałem , że takiego nie było . dowiedziałem się przypadkowo kilka dni
temu ( termin składania podań do 10/06 ) , że w biurze pracy istnieje
ogłoszenie tej szkoły o wolnym etacie .
sami sprawdźcie dzwoniąc do szkoły z klasą anglojęzyczną - nie ma szans na tę
posadę , powiedźcie przykładowo że skończyliście matematykę na Harvard - każą
wam zostawić ewentualnie CV - takich jest ( wg informacji tel ) ok 200 , tzn
że nie macie szans na tę posadę ( z doświadczenia wiem , że "proszę zostawić
CV" znaczy w przyszłości żadną reakcję ze strony pracodawcy , bo już takich
wiele po różnych szkołach rozniosłem , bez żadengo odzewu ze strony szkół ) .
albo moje CV jest niekompetenie sporządzone co przekreśla moje kompetencje
zdobyte podczas wieloletnich studiów na UCSD , albo nie mam komptencji do
nauczania matematyki wg standardów szkoły - nie wiem która z tych opcji jest
przyczyną .
ilu spośród 200 kandydatów na ten etat studiowało ten przedmiot w języku
angielskim na dobrej i uznanej w całym świecie uczelni - przez kilka lat
poznawałem ten przedmiot w języku angielskim komunikujac się na codzień
w angielskim i ...okazuje się , że moje kwalifikacje są wątpliwe i co
najwyzej mogę złożyć CV i doświadczyć następnego odrzucenia . gdyby
dyrekcja poważnie potraktowała moje kwalifikacje , znalazła
by 10 minut czasu wolnego na interview i ustaliłaby jego termin
przez telefon . tym bardziej , że już dwa lata temu w tej
samej szkole pytałem się o pracę bez żadego zainteresowania
szkoły .
pożyjemy i zobaczymy kto tej matematyki i jak ( w jakim języku )
będzie nauczał , bo słyszałem już o tym jak przykładowo "naucza się"
biologii w klasach anglojęzycznych ( w innym mieście - uczniowie mają
do wkucia słówka z terminologii przedmiotu i to jest "lekcja biologii") i czy
szkoła poszczyci się swoim absolwetnem - szczerze wątpię , bo
wątpię by byli tacy , co ten przedmiot w angielskim studiowali
i zechcą nauczać . pondato ewetnualny świeżo upieczony absolwent dorej
zagranicznej uczelni nie przywykł do takich propozycji pracodawcy
by ewemtulanie zostawić CV w sekretariacie i ... po prostu potraktuje
ewentualnego pracowdwacę tak jak pracowdawca jego potraktował - niepoważnie .
sam fakt , że skretarka odbierająca przedwczoraj telefon , oznajmiła
mi by zadzwonić w czwartek , bo dyrekcja nie jest obecna , świadczy
nie o tym bym się od dyrekcji osobiscie dowiedział , że "mam złożyć
CV" ale chyba bym ustalił termin interview - cóz , sekretarka nie
jest kompetentna w sprawach weryfikacji kompetencji .