Dodaj do ulubionych

generacja Nic

IP: 194.203.162.* 13.09.02, 11:17
www2.gazeta.pl/muzyka/1,21368,1002530.html
zanim napisze swoja opinie o tym artykule chcialbym sie
dowiedziec co Wy myslicie na ten temat...
Obserwuj wątek
    • Gość: fin Re: generacja Nic IP: *.atr.bydgoszcz.pl 13.09.02, 11:30
      Mogę odpowiedzieć od razu, bo czytałem go juz wczoraj w papierowej GW.
      Ogólnie forma: grafomanstwo i slowotok. Autorowi GW zapłaciła chyba wyłącznie za wielkosć artykułu a nie za
      tresć. To co chciał powiedzieć, mozna było zmiescić na 1/4 tej objętosci. Z wielkim trudem dobrnąłem do końca.

      Ogólnie tresć: tu się muszę z autorem zgodzić. Będzie to wyglądało jak pojekiwania wapniaka, ale dzisiejsi
      absolwenci są bez porównania slabsi, niż kilka lat temu. Zniknęło prawie kompletnie życie studenckie, studenci nie
      czytają prasy, nie wiedzą, co się na swiecie, w Polsce czy w miescie dzieje. Nic ich nie obchodzi tylko kasiora.
      A ich wiedza i "parametry psychiczne" (np. odpornosć na stres) są w zaniku.
      Pozdr
      • ochman Re: generacja Nic 13.09.02, 12:01
        Gość portalu: fin napisał(a):

        > Ogólnie forma: grafomanstwo i slowotok. (...) To co
        > chciał powiedzieć, mozna było zmiescić na 1/4 tej
        > objętosci.

        Alez Finie, przeciez autor wyraznie krytykowal znizaniu
        sie do tlumow w formie przejrzystosci przekazu. Na pewno
        sam umyslnie nie popopelnilby tego nietaktu. A co do stylu:

        "Jeżeli bowiem sytuacja rynku pracy przypomina w istocie
        rzeczywistość postnuklearną, to niejako na mocy
        najpierwotniejszych praw "dżungli" oczywiste jest, że
        każdy z trudem zdobyty etat będzie broniony z ponoszeniem
        coraz to większych poświęceń, również w dziedzinie, którą
        nazwijmy po staroświecku "duchową"."

        Mam wrazenie ze autorowi troche. (z gory przepraszam za
        francuszczyzne) staje do srodka


        > Ogólnie tresć: tu się muszę z autorem zgodzić. Będzie
        > to wyglądało jak pojekiwania wapniaka, ale dzisiejsi
        > absolwenci są bez porównania slabsi, niż kilka lat
        > temu. Zniknęło prawie kompletnie życie studenckie,
        > studenci nie czytają prasy, nie wiedzą, co się na
        > swiecie, w Polsce czy w miescie dzieje.

        Pomimo tego, ze sa to moje ostatnie podrygi przed
        przekroczeniem magicznego progu 3-0, to chyba moge sie
        jeszcze wypowiadac w imieniu pokolenia o ktorym pisze
        autor. Wszystko da sie pogodzic - mozna zarabiac
        pieniadze i nie zatracic zainteresowania swiatem, sztuka,
        itd., itp. Autor odrzucajac wszystkie postawy oprocz
        swojej, tak naprawde niczym nie rozni sie od jego
        rowiesnikow skoncentrowanych na trzepaniu kasy. Poza tym
        zapomina, ze to oni oplacaja zycie artystom, czy im sie
        to podoba czy nie. Tak naprawde to ze autor nie moze
        przystosowac sie do wspolczesnej rzeczywistosci to tylko
        i wylacznie jego wina. Tak jak powiedziales, jest osoba
        slaba ale zamiast zauwazyc to u siebie, woli obwiniac
        system i wszystkich dookola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka