Dodaj do ulubionych

Pijany sanitariusz w karetce wezwanej do chorego

06.11.05, 13:46
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002415.html

Pijany sanitariusz w karetce wezwanej do chorego

PAP, mf 06-11-2005, ostatnia aktualizacja 06-11-2005 13:06

Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał 38-letni sanitariusz zespołu
karetki ze szpitala w Łęczycy, która w sobotę wieczorem wezwana została do
chorego w jednej z podłęczyckich wsi - poinformował w niedzielę rzecznik
łódzkiej policji podinsp. Tomasz Klimczak.

W sobotę wieczorem policjanci z komendy w Łęczycy zostali wezwani do jednej z
okolicznych wsi, gdzie miał znajdować się zespół karetki wezwany wcześniej do
chorego. "Mieszkańców domu zaniepokoiło zachowanie jednego z członków
zespołu. Podejrzewali, że jest nietrzeźwy" - powiedział Klimczak.

Na miejscu policjanci sprawdzili stan trzeźwości wszystkich członków zespołu
karetki. Okazało się, że kierowca i lekarz byli trzeźwi, natomiast
sanitariusz był pijany - miał w organizmie 2,16 promila alkoholu.

O sprawie powiadomiony został dyrektor łęczyckiego szpitala; sanitariusz
prawdopodobnie straci pracę. Policja będzie wyjaśniać wszystkie okoliczności
zdarzenia; nie wyklucza skierowania wniosku do sądu grodzkiego o ukaranie
mężczyzny.


- czyli od tragivznych wydarzen w STRZYZAWIE - niewiele sie zmienilo i nadal
pije sie alkohol w pogotowiach ratunkowych

sprawa pogotowia ratunkowego - FORDON niewiele nauczyla i nadal pija na
dyzurach

radca
Obserwuj wątek
    • slaww3 jego problem 06.11.05, 13:59
      W Polsce piją wszyscy, i to od lat. Nie piją głównie ci, którzy już nie mogą...
      bo są chorzy, uzależnieni itd.

      Młodzież to jeszcze ćpa na potęgę, wystarczy zajrzeć do dyskotek.

      Ale jak wypije policjant, poseł, lekarz, prokurator czy sanitariusz nawet
      (widzę nobilitacja zawodu) to w mediach zadyma na całego. No, ostatnio też
      nagonki na kierowców - ale z tego zrobili przestępstwo... Tylko że na wiejskich
      drogach co drugi jeździ naj... tyle że tam policja nie dociera...

      Ale jak się upije szewc, sklepikarz lub prostytutka w burdelu (w pracy
      przecież!)to nikt z tego nie kręci afery.

      Upił się to jego sprawa.

      A kto z Was, drodzy potencjalni rozmówcy, NIGDY SIĘ NIE UPIŁ?

      Sprawy w Strzyżawie nie znam nawet dobrze, coś tylko pamiętam, że jacyś
      nawiedzeni ludzie stali z trumnami na Starym Rynku i kręcili dym, ale to już
      prehistoryczne czasy. Myślałem nawet, że to reklama jakieś firmy pogrzebowej
      była, albo że sprzedają trumny na rynku, na wymiar może?

      Widzę, że ludzie szukają tematów zastępczych zamiast się zająć sprawami Polski
      i Polaków.
      • radca Re: jego problem ? 06.11.05, 14:11
        .."Ale jak się upije szewc, sklepikarz lub prostytutka w burdelu (w pracy
        przecież!)to nikt z tego nie kręci afery..."

        - czy nie zuwazasz roznicy miedzy pracownikiem pogotowia ratunkowego -
        a "sklepikarzem,szewcem " ?

        czy nie zauwazasz tego,ze osoby majace byc w pogotowiu dla RATOWANIA ZYCIA I
        ZDROWIA LUDZKIEGO W CHWILI ZAGROZENIA - poniewaz sa do tego powolane i to jest
        ich ZAWODOWYM OBOWIAZKIEM ?

        " zero promila i zero tolerancji dla pijanych ratowinikow medycznych "...
        sa to slowa wykladowcy na KURSIE MEDYCZNYM w Austrii

        radca
        • Gość: Kali chciec jesc Re: jego problem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 14:18
          Radca stoi na stanowisku ze lekarze nie mogą,ale kierowcy owszem.
          Stoi na takim odkiedy jego synalek się rozpieprzył po pijaku na drzewie,
          a zbierać resztki przyjechał równie pijany lekarz.
          • slaww3 TERAZ ROZUMIEM 06.11.05, 14:28
            > Radca stoi na stanowisku ze lekarze nie mogą,ale kierowcy owszem.
            > Stoi na takim od kiedy jego synalek się rozpieprzył po pijaku na drzewie,
            > a zbierać resztki przyjechał równie pijany lekarz.

            Teraz rozumiem... Czyli punkt widzenia zależy od punku siedzenia. To znaczy
            ZERO OBIEKTYWIZMU.

            Pozdrawiam.
            • Gość: egon Re: TERAZ ROZUMIEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 14:53
              > Teraz rozumiem... Czyli punkt widzenia zależy od punku siedzenia. To znaczy
              > ZERO OBIEKTYWIZMU.
              >
              > Pozdrawiam.

              synek jest swiety a lekarz to szatan wcielony. prosty mechanizm.
        • slaww3 Re: jego problem ? 06.11.05, 14:23
          radca napisał:

          > - czy nie zuwazasz roznicy miedzy pracownikiem pogotowia ratunkowego -
          > a "sklepikarzem,szewcem " ?
          >
          > czy nie zauwazasz tego,ze osoby majace byc w pogotowiu dla RATOWANIA ZYCIA I
          > ZDROWIA LUDZKIEGO W CHWILI ZAGROZENIA - poniewaz sa do tego powolane i to jest
          > ich ZAWODOWYM OBOWIAZKIEM ?
          >
          Sanitariusz to jest po to, żeby nosić nosze i posprzątać karetkę. Jaki on
          ratownik medyczny? Co od niego zależy?

          To zaraz zrobicie ze sprzątaczki urzędnika?

          A jak z mechanikami? Ilu w warsztatach samochodowych pracuje nawalonych? Sam
          widziałem nieraz. A jak mechanik nie podokręca śrub w samochodzie, to zginą
          ludzie!

          A mechanik musi mieć chociaż zawodówkę. Sanitariusz może nawet nie mieć
          podstawówki. I co? Jak sobie wypił to od razu zadyma. A jak ci pijany mechanik
          naprawia samochód, to mu jeszcze dasz dodatkowo na flaszkę, żeby ci dobrze
          zrobił.

          Ludzie, bądźmy obiektywni!!! Wszyscy czasami sobie w tym kraju wypiją - i co z
          tego????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka