Gość: Kevin
IP: *.telia.com
22.07.01, 01:24
Wystarczy przejsc sie Gdanska od Placu Teatralnego do Alei Mickiwicza, aby zrozumic, ze ma sie do czynienia z
niezwyklym miastem. Wlasnie czytam ksiazkie niemieckich bydgoszczan Bromberg. Ein Lesebuch. wydana w
Husum Verlag w roku 1994. Nasi niemieccy bydgoszczanie odczuwali i odczuwaja te sama dume z miasta, ktora
i my odczuwamy. Cos musi byc na rzeczy. Kochamy Bydgoszcz. Od kilku lat mieszkam poza Bydgoszcza, ale to
miasto pozostaje dla mnie mikrokosmosem, ogrodem szczescia i galeria wspomnien. Jest w tym miescie cos
niepowtarzalnego. Cos z syntezy swojskosci i wielkomiejskosci, co pozostaje na cale zycie. Planeta Bydgoszcz,
miasto B. Pielegnujmy to miejsce i kochajmy je. Bo tak szybko sie zmieniaja