Dodaj do ulubionych

Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł!

11.02.06, 18:11
Po latach zniszczeń dokonanych przez komunę (niestety Bydgoszcz bardzo
ucierpiała w latach komuny w przeciwieństwie do miast sąsiednich) zarówno w
infrastrukturze miejskiej jak i świadomości ludzkiej , nadszedł czas na
wykorzystanie potężnych atutów jakie posiada Bydgoszcz.Potencjał ludzki -
młodzi i prężni ludzie (jedna z młodszych społeczności spośród polskich
największych miast) co chwila zdobywający jakieś lury czy wyróżnienia
(osobliwie informatycy o Blechaczu nie wspominając),położenie - centralna
Polska + węzeł wodny (olbrzymi praktycznie nie wykorzystany atut Bydgoszczy -
Kanał Bydgoski będący unikalną budowlą hydrotechniczną w skali Europy) +
węzeł kolejowy (europejski korytarz przwozowy) i drogowy,olbrzymia ilość
pięknych kamienic (wzbudzających zachwyt osobliwie u warszawiaków) czy
niezwykle atrakcyjne tereny podmiejskie (przedmieścia + tereny rekreacyjne z
Zalewem Koronowskim i lasami graniczącymi z Borami Tucholskimi włącznie).To
dość by uczynić z Bydgoszczy miasto rozpoznawalne i wreszcie pozwolić innym
ją odkryć...
Obserwuj wątek
    • a_weirdo Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 18:30
      > świadomości ludzkiej

      To chyba jest ważniejsze i gorsze...

      > nadszedł czas na wykorzystanie potężnych atutów

      Nadszedł? Przecież my nie chcemy ich wykorzystać! Czas nie nadszedł, czekamy, aż będzie za późno.

      > To dość by uczynić z Bydgoszczy miasto rozpoznawalne i wreszcie pozwolić
      > innym ją odkryć...

      Brakuje nam jeszcze jednej rzeczy, by to zrobić. Aż i tylko. Brakuje nam chęci uczynienia z Bydgoszczy
      miasta rozpoznawalnego, brakuje nam chęci by pozwolić innym ją odkryć...
      • balumbyd Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 18:41
        Wbrew temu co usiłują nam wmówic byegoszcz się rozwija. Centrum Szkoleniowe,
        Nato, UKW to tylko z ostatniego roku. Co ważne budujemy wszystko sami nie
        podbierając, nie wyrywajac innym.
        A że z natury cichym narodem jesteśmy i bliżej nam do poznania, to pewne rzeczy
        idą nam z trudem.
        Wolę jednak aby z byle czego nie robic nie wiadomo czego i nie podniecac się
        artykułem opublikowanym za granicą.
        • a_weirdo Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 18:59
          Między "Bydgoszcz się rozwija" a "czas Bydgoszczy nadszedł" jest dla mnie pewna zasadnicza różnica.
          Jasne, że się rozwija, ale to ciągle mało. W dodatku, jeśli weźmiemy atuty wymieniane przez ethanaka -
          kanał to może wykorzystamy, ale tylko turystycznie i wcale się z tym nie spieszymy, węzeł kolejowy niby
          jest, ale nawet w planach nie ma jego remontu, jeszcze gorzej z drogami, bo w planach nie ma ani jednej
          dwujezdniowej drogi z Bydgoszczy do innego miasta, piękne kamienice są, ale nie mamy pomysłu, co z
          tego, prężni ludzie są, ale większość musi wyjechać na studia i część już nie wraca, a nowych nie
          przyciągamy (albo przyciągamy słabo)... Bydgoszcz może być rozpoznawalna, ale trudno to zrobić bez
          promocji...
          • balumbyd Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 19:05
            Tak sobie myślałem że nie są najważniejsze pieniądze ale pomysł patrz
            camerimage.
            Jak sadze dobrym pomysłem byłby festiwal pisenki żeglarskiej na brdzie. Tv -
            mogłab robic relacje które mogłyby byc oglądane w całej polsce.
            A jeśli chodzi o promocję wydaje mi się że należałby wpuścic młodą krew po
            studiach z pomysłami, bo pomysłów brakuje.
            Szkoda obremskiego ten miał pomysły które realizował. Nie raz widziałem jak
            ludzi robią sobie zdjecie na tle przechodzacego przez rzekę. Powoli staje się
            to nasza wizytówka.
            • a_weirdo Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 19:38
              > Tak sobie myślałem że nie są najważniejsze pieniądze

              W dodatku my te pieniądze mamy...

              Uruchomienie trasy turystycznej na terenie Zachemu to niewiele ponad połowa jednego wejścia pod
              rondo, ale najpierw ktoś musiałby przeczytać materiały, które dostał, ktoś musiałby uwierzyć, że to ma
              sens... i tak ze wszystkim.

              > Jak sadze dobrym pomysłem byłby festiwal pisenki żeglarskiej na brdzie.

              Pomysłów jest wiele, tylko bydgoszczanie dzielą się na tych, którzy nie mogą ich realizować (np. ich nie
              stać) i takich, którym się nie chce ich realizować.

              Większym problemem jest przyciąganie inwestorów. Dla nas nie byłoby problemem dawać nawet
              urzędnikom premie z 1000zł za każde miejsce pracy, które utworzy przyciągnięty przez nich inwestor
              (niech będzie np. od 50 miejsc), tylko trzeba chcieć tych inwestorów przyciągać. My uważamy, że nie
              warto, bo Inowrocław jest bardziej atrakcyjny niż my dla nich (leży przy granicy i obok autostrady
              zdaniem niektórych urzędników chyba).

              > A jeśli chodzi o promocję wydaje mi się że należałby wpuścic młodą krew po
              > studiach z pomysłami, bo pomysłów brakuje.

              Zacząłbym od powiedzenia sobie, że chcemy przyciągać inwestorów i turystów. Albo, że nie chcemy.
              Potem będzie już łatwiej. Trudno przyciągać kogokolwiek, jeśli nie jest to naszym celem (a nie jest!).

              > Szkoda obremskiego ten miał pomysły które realizował.

              Mam nadzieję, że wróci, jak już go uniewinnią.

              > Nie raz widziałem jak ludzi robią sobie zdjecie na tle przechodzacego
              > przez rzekę. Powoli staje się to nasza wizytówka.

              To jest jeszcze inny problem - całe lato był w pajęczynach. Nasze drogie wejścia pod rondo są brudne.
              Kocerki jednak nie planujemy. Twardowski ciągle w planach. Tramwaj też nie wyszedł w terminie, ale
              ciągle nie wiemy, co w nim ma być. (...)
            • ethanak Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 19:43
              Powoli?Moi goście z Pragi i Gdańska zgodnie powiedzieli że to "świetna rzeźba ,
              nic podobnego nie widzieli i że to powinno być atrakcją na skalę europejską"
              (tu trochę zbyt wiele emfazy ale ja tylko cytuję) :) A sąd właśnie wysłał
              uzasadnienie wyroku - teraz obrońcy Obremskiego mają 2 tygodnie na złożenie
              apelacji...
              • a_weirdo Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 11.02.06, 19:47
                > teraz obrońcy Obremskiego mają 2 tygodnie na złożenie apelacji...

                Mam wrażenie, że i tak pan Obremski robi dla miasta więcej niż niejeden dyrektor Wydziału Kultury i
                Promocji... ;)
      • daarass Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 14:21
        e-weirdo: brakuje ,,nam" chęci by pozwolić im odkryć Bydgoszcz?????

        kogo masz na myśli?-pospolite ruszenie? ,czy może tych kreatywnych
        którzy porzucili ją /Bydgoszcz/ z braku perspektyw,
        Bo przecież nie mamy zarządu komisarycznego w mieście - są ludzie
        pełniący swoje funkcje -pytanie tylko czy ci właściwi ?
        Zauważyłem tendencyjność w twoich wypowiedziach kogo reprezentujesz?
        Moim zdaniem naszym problemem są bezjajeczne tzw. elity polityczne
        nie mamy /z małymi wyjątkami/ lobbingu ,kóry dążył by do uzyskania przez B.
        pozycji adekwatnej do jej atutów.
        A wracając do ,,nas"- aktywność,kreatywnośc,przedsiębiorczość ludzi wywo-
        dzących się z Bydgoszcy zdecydowanie przewyżsża ,,średnią'' krajową.
        Tylko ich tutaj coraz mniej.





        • a_weirdo Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 14:43
          > kogo masz na myśli?

          Społeczeństwo. ;)

          > Bo przecież nie mamy zarządu komisarycznego w mieście - są ludzie
          > pełniący swoje funkcje -pytanie tylko czy ci właściwi ?

          Ci wybrani, ale mieszkańcom nie przeszkadza brak promocji miasta. Dlatego piszę "nam".

          > Zauważyłem tendencyjność w twoich wypowiedziach kogo reprezentujesz?

          Siebie. Już taki tendencyjny czasem jestem - to mnie relaksuje ;)

          > Moim zdaniem naszym problemem są bezjajeczne tzw. elity polityczne

          Problem nie tylko w tych elitach, bo one się same nie wybrały. Ja bym np. chciał, żeby zabiegać o
          inwestorów za wszelką cenę, sobie pomarudzę o tym na forum, gdzieś jeszcze, ale jestem w tym dość
          odosobniony, najwyżej z mozillą o tym pogadam. Elity są chyba na tyle bezjajeczne, na ile im
          mieszkańcy pozwalają.

          > A wracając do ,,nas"- aktywność,kreatywnośc,przedsiębiorczość ludzi wywo-
          > dzących się z Bydgoszcy zdecydowanie przewyżsża ,,średnią'' krajową.

          Nasi kreatywni stawiają palmę w Warszawie, a nie w Bydgoszczy... :(
          • daarass Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 16:10
            cieszy mnie ze w wielu wątkam się zgadzamy
            ale okreslenie,,my społeczeństwo '' to abstrakcja
            bez aktywności autorytetów z niepodważalnym dorobkiem
            i jajami ---jest tylko retoryką.
            Potrzebni są ludzie z wizją ,wytyczajacy cele
            porywający ludzi bez względu na opcje polityczne
            i światopogląd.
            Szlag mnie trafia jak Lepper,Giertych,.........
            zasłaniają się ,,wolą ''społeczeństwa,przecież to o oni
            najczęściej mówią że sami sobie jesteśmy winni!!!!! gdzie te autorytety ??????
    • wredny_krzyzak Re: ethanak, nie rozsmieszaj.. 11.02.06, 20:29
      rozumiem sens postów " ku pokrzepieniu serc " , ale zachowaj elementarny
      rozsadek i nie wygłupiaj się .. twierdzenie, że komuna dokonała zniszczeń w
      bydgoszczy jest absurdalne. to za komuny bydgoszcz stała się miastem
      wojewódzkim, to za komuny ulokowano w bydgoszczy dowództwo POW dzięki czemu
      dzisiaj mozna było tam zlokalizować osrodek szkoleniowy NATO . to za komuny
      powstały prawie wszystkie bydgoskie uczelnie, to za komuny zlokalizowano w
      bydgoszczy regionalną rozgłośnię radia polskiego - w tym celu
      m.in.przeniesiono sprzęt z sąsiedniego miasta, to za komuny powstała w
      bydgoszczy opera, szerreg instytucji kulturalnych niemal od zera i kilka
      ważnych zakładów przemysłowych, to za komuny liczba mieszkańców miasta wzrosła
      2-krotnie itd. nie chcę mi się dalej pisać, w obliczu tak absurdalnie
      postawionej tezy cała dyskusja wydaje się być bez sensu.. podobnie jak
      opowieści o tym ,ze " olbrzymia ( ! ) ilośc pięknych kamienic wzbudzająca
      zachwyt osobliwie u warszawiaków " .. człowieku , o czym ty piszesz ? nie
      ujmując nic bydgoskiej secesji wystarczy krótki spacer po zniszczonym przez
      wojnę wrocławiu, szczecinie a z polskich miast - chociażby po poznaniu czy
      nawet jednej ulicy w Lodzi - Piotrkowskiej, aby się tego naoglądać w większej
      ilosci i w lepszym wydaniu.. a są jeszcze i lublin i katowice i inne miasta,
      porównywalne z bydgopszczą .. z kolei Kanał Bydgoski - no fajnie, to jest coś
      na skalę Polski ale - czy to jest unikalna budowla hydrotechniczna na skalę
      Europy, jak napisałeś ??? byłeś kiedyś w Niemczech gdzie można z Berlina
      popłynąc sobie łodką do Francji albo na morze pólnocne ? słyszałeś o czymś
      takim jak kanał kiloński ? albo o tym ,ze z Tuluzy mozna dopłynąc łódką do
      Carcassone ? sprawdź sobie to wszystko na mapie i dopiero potem wydawaj oceny
      co jest unikalną hydrotechniczna budowlą na skalę Europy .. nie piszę tego
      wszystkiego, dlatego że źle zyczę bydgoszczy, bo tak nie jest, ale uwazam, ze
      tego typu magalomańskie poglądy, które prezentujesz wnoszą bardzo mało
      konstruktywnego w rozwój miasta - czy bydgoszczy , czy jakiegokolwiek
      innego..to jest takie domaganie się , aby inni docenili coś co ty masz i
      uważasz za unikatowe, a prawda jest taka, ze jest to normalka, standard,
      ogólnie norma krajowa.. założenie ,ze nie-bydgoszczanie doznaja olsnienia i
      zaczną w bydgoszczy postrzegać miasto unikalne, i je " odkryją " to jest
      wishful thinking .. co było do odkrycia zostało już odkryte , teraz nalezy
      sporzadzic bilans otwarcia i ulepszać to , co jest - wówczas to zapewne
      zostanie docenione..
      • a_weirdo Re: ethanak, nie rozsmieszaj.. 11.02.06, 20:57
        > twierdzenie, że komuna dokonała zniszczeń w bydgoszczy jest absurdalne.

        Nie zgadzam się z tobą.

        > to za komuny bydgoszcz stała się miastem wojewódzkim,

        Gdyby nie komuna, też by się stała. Przynajmniej takie plany były. Ja jednak oddałbym całą tą
        wojewódzkość za normalne warunki do rozwoju.

        > to za komuny ulokowano w bydgoszczy dowództwo POW dzięki czemu
        > dzisiaj mozna było tam zlokalizować osrodek szkoleniowy NATO .

        To tak, jakby twierdzić, że Toruń ma być komunie wdzięczny za UMK i dziękować codziennie.

        > to za komuny powstały prawie wszystkie bydgoskie uczelnie,

        To nie jest prawdą. Większość powstała po 89 roku. To co za komuny niby powstało, miało swoje
        korzenie przed wojną. W dodatku część uczelni zlikwidowano (np. teatralną).

        > to za komuny zlokalizowano w
        > bydgoszczy regionalną rozgłośnię radia polskiego - w tym celu
        > m.in.przeniesiono sprzęt z sąsiedniego miasta,

        Nic nie przenoszona z sąsiedniego miasta. Zainteresuj się historią.

        > to za komuny powstała w bydgoszczy opera,
        > szerreg instytucji kulturalnych niemal od zera

        Przykłady? Bo ja nie znam szeregu instytucji kulturalnych w Bydgoszczy, które powstały za komuny.

        > i kilka ważnych zakładów przemysłowych,

        Potrafię wymienić w Toruniu kilkanaście, ale w Bydgoszczy mam z tym problemy...

        > to za komuny liczba mieszkańców miasta wzrosła 2-krotnie

        Nie bardziej niż w innych miastach, a nawet mniej.

        > nie chcę mi się dalej pisać,

        Jak już pisać to konkretnie.

        > cała dyskusja wydaje się być bez sensu..

        Chyba w obliczu braku znajomości historii.

        > człowieku , o czym ty piszesz ?

        O kamienicach pisze...

        > czy to jest unikalna budowla hydrotechniczna na skalę Europy,

        Tak było. Kanał bydgoski to poważnie był szereg innowacji. Oczywiście można mówić, że to nie jest
        unikalne, tak samo, jak nie jest unikalna toruńska starówka, bo wszystkie miasta mają budynki w
        centrum...

        > nie piszę tego wszystkiego, dlatego że źle zyczę bydgoszczy, bo tak nie jest,

        Żeby potem nie było - ja nie sądzę, że źle życzysz Bydgoszczy.

        > co było do odkrycia zostało już odkryte ,

        Piszesz, jakby wszelka promocja nie miała sensu. W Bydgoszczy jest sporo rzeczy do odkrycia.

        > ulepszać to , co jest

        To też...
        • wredny_krzyzak Re: ethanak, nie rozsmieszaj.. 11.02.06, 22:42
          a_weirdo napisał:

          > > twierdzenie, że komuna dokonała zniszczeń w bydgoszczy jest absurdalne.
          >
          > Nie zgadzam się z tobą.

          ok. ale jeżeli tak rozumujemy, to bydgoszcz nie była szczególnie uposledzonym
          miastem przez komunę. cierpiała cała polska. jakie znaczenie ma więc
          podnoszenie w dyskusji tego argumentu ?


          >
          > > to za komuny bydgoszcz stała się miastem wojewódzkim,
          >
          > Gdyby nie komuna, też by się stała. Przynajmniej takie plany były. Ja jednak
          od
          > dałbym całą tą
          > wojewódzkość za normalne warunki do rozwoju.

          w porządku. jednak pod tym względem - wyniesienia miasta do rangi województwa -
          komuna zachowała się wobec bydgoszczy wg oczekiwań. nie widzę powodu aby pisać
          o cierpieniach.
          >
          > > to za komuny ulokowano w bydgoszczy dowództwo POW dzięki czemu
          > > dzisiaj mozna było tam zlokalizować osrodek szkoleniowy NATO .
          >
          > To tak, jakby twierdzić, że Toruń ma być komunie wdzięczny za UMK i dziękować
          codziennie.
          >
          ależ nikt nie oczekuje od bydgoszczan wdzięczności dla komuny za ulokowanie
          dowództwa POW w ich mieście, ale wypisywanie m.in w związku z tą decyzją, ze
          komunistyczne władze dyskryminowały bydgoszcz to lekka przesada , prawda ?

          > > to za komuny powstały prawie wszystkie bydgoskie uczelnie,
          >
          > To nie jest prawdą. Większość powstała po 89 roku. To co za komuny niby
          powstało, miało swoje korzenie przed wojną. W dodatku część uczelni
          zlikwidowano (np. teatralną).

          po pierwsze - nieprawda. UKW nie miał zadnych korzeni przed wojną. AB powstała
          za komuny. Podobnie AM i ATR.
          po drugie - po 89 roku , nie licząc przekształcenia AB w UKW, w bydgoszczy ,
          podobnie jak i w toruniu powstawały jedynie wyzsze szkoły czegoś tam - to jest
          pozytywne zjawisko jak polska długa i szeroka ale cięzar gatunkowy tych uczelni
          jest jeszcze trudny do oceny. statystycznie być może ucczelni z określeniem "
          wyższa " w nazwie powstało najwięcej po 89 roku, ale to akurat nie one stanowią
          o potencjale intelektualno-naukowym miasta.
          >
          > > to za komuny zlokalizowano w
          > > bydgoszczy regionalną rozgłośnię radia polskiego - w tym celu
          > > m.in.przeniesiono sprzęt z sąsiedniego miasta,
          >
          > Nic nie przenoszona z sąsiedniego miasta. Zainteresuj się historią.

          Interesuję się . Rozgłośnia istniała już w Bydgoszczy wcześniej - to fakt,
          którego nie kwestionuję. Pisałem jedynie o sprzęcie, który zabrano z Bydgoszczy
          do Torunia - z radiostacji przy ul. Moniuszki. To przy okazji konsolidacji
          rozgłośni regionalnej. Sprawdż fakty.
          >
          > > to za komuny powstała w bydgoszczy opera,
          > > szerreg instytucji kulturalnych niemal od zera
          >
          > Przykłady? Bo ja nie znam szeregu instytucji kulturalnych w Bydgoszczy, które
          powstały za komuny.

          mhm.. tu mnie trochę dziwisz .. np. opera ( 1956 ), również filharmonia - to w
          końcu nie to samo co miejska orkiestra symfoniczna koncertujaca to tu , to
          tam .. mylę się ?
          >
          > > i kilka ważnych zakładów przemysłowych,
          >
          > Potrafię wymienić w Toruniu kilkanaście, ale w Bydgoszczy mam z tym
          problemy...

          mhm, jeżeli postawić znak równosci pomiędzy szwalnią koszul i zakładami modus,
          niewielką firmą elektrotechniczną a zakładami Eltra itd. to oczywiście nic
          nowego za komuny nie powstało z wyjątkiem może WZL a i tutaj zapewne się
          znajdzie jakiś warsztat serwisowy w tle.. bez żartów, mam na myśli realną
          wartość inwestycji w infrastrukturę przemysłową miasta. zarówno i środki
          centralne jak i lokalne. nie twierdzę , ze bydgoszcz była krzemową doliną
          komuny, ale do dyskryminacji to chyba bardzo daleko
          >
          > > to za komuny liczba mieszkańców miasta wzrosła 2-krotnie
          >
          > Nie bardziej niż w innych miastach, a nawet mniej.

          czyli przeciętnie, tak jak np. w toruniu. jaki więc powód aby rozwodzić się nad
          uciskiem komuny ?
          >
          > > nie chcę mi się dalej pisać,
          >
          > Jak już pisać to konkretnie.

          właśnie to robię
          >
          > > cała dyskusja wydaje się być bez sensu..
          >
          > Chyba w obliczu braku znajomości historii.

          jakoś nie odnoszę tego do siebie, chociaż mam na nią jak widać inne spojrzenie
          niż ty
          >
          > > człowieku , o czym ty piszesz ?
          >
          > O kamienicach pisze...

          tych co wzbudzają podziw warszawiaków ? ;-))) w porządku, zrozumiałem ..
          wszyscy je podziwiamy..tylko nie dostańmy zawrotu głowy i nie oczekujmy tego od
          turystów
          >
          > > czy to jest unikalna budowla hydrotechniczna na skalę Europy,
          >
          > Tak było. Kanał bydgoski to poważnie był szereg innowacji. Oczywiście można
          mów
          > ić, że to nie jest
          > unikalne, tak samo, jak nie jest unikalna toruńska starówka, bo wszystkie
          miast
          > a mają budynki w centrum...

          no jasne, w skali europejskiej toruńska starówka to nic specjalnego. to chyba
          oczywiste. natomiast na wschód od Odry, to co innego .. o tym też napisałem w
          swoim poście ; co innego Polska, co innego Europa. ethanak nie uwzględnia
          oczywistych kryteriów.
          >
          > > nie piszę tego wszystkiego, dlatego że źle zyczę bydgoszczy, bo tak nie j
          > est,
          >
          > Żeby potem nie było - ja nie sądzę, że źle życzysz Bydgoszczy.
          >
          > > co było do odkrycia zostało już odkryte ,
          >
          > Piszesz, jakby wszelka promocja nie miała sensu. W Bydgoszczy jest sporo
          rzeczy do odkrycia.

          Pewnie tak, ale jesteś przekonany, że to akurat kogoś tak bardzo interesuje ?
          np. w toruniu jest parę rzeczy do zobaczenia poza starówką , np. unikalny w
          polsce system fortyfikacji wokól miasta, zachowany w dobrym stanie - pytanie
          tylko , kogo to interesuje ? obawiam się ,że mało kogo i zamiast wciskać ten
          temat do przewodników, powinismy raczej popracować nad ofertą kulturalną
          miasta, a zwłaszcza bazą noclegową - bo kazdego interusje to gdzie śpi i gdzie
          je..
          >
          > > ulepszać to , co jest
          >
          > To też...

          No właśnie, ja powiedziałbym - przede wszystkim
          • balunbyd [...] 11.02.06, 22:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • a_weirdo Re: ethanak, nie rozsmieszaj.. 11.02.06, 23:23

            > bydgoszcz nie była szczególnie uposledzonym miastem przez komunę.

            Mi się wydaje, że była mocno upośledzona w dwóch dziedzinach - uczelnie wyższe (to ważniejsze) i
            estetyka (chyba jedyne miasto, gdzie starówkę tylko dewastowano). Oczywiście wszystkie miasta były
            jakoś upośledzone, Bydgoszczy jednak jakoś trudno się z tego otrząsnąć.

            > jakie znaczenie ma więc podnoszenie w dyskusji tego argumentu ?

            To nie ja go podnosiłem :P

            > w porządku. jednak pod tym względem - wyniesienia miasta do rangi województwa -
            > komuna zachowała się wobec bydgoszczy wg oczekiwań.

            Ale nie jakiś pozbawionych przesłanek oczekiwań...

            > nie widzę powodu aby pisać o cierpieniach.

            > po pierwsze - nieprawda. UKW nie miał zadnych korzeni przed wojną.

            Seminarium Nauczycielskie nie było przypadkiem tymi korzeniami? Jeśli chodzi o uniwersytet, który
            powstał dopiero niedawno, to starania były od odzyskania niepodległości. Do tego uczelnia artystyczna
            (obecne Technikum Mechaniczne).

            > AB powstała za komuny.

            Ale nie powstała na siłę, z niczego, wbrew istniejącymi przed wojną rzeczami...

            > Podobnie AM i ATR.

            AM to chyba owszem, ale dla ATR istniała już przed wojną Akademia Rolnicza w Bydgoszczy.

            > statystycznie być może ucczelni z określeniem "wyższa " w nazwie
            > powstało najwięcej po 89 roku, ale to akurat nie one stanowią
            > o potencjale intelektualno-naukowym miasta.

            To właśnie nie udało się za komuny w Bydgoszczy, a udało we wszystkich innych większych miastach.

            > Interesuję się . Rozgłośnia istniała już w Bydgoszczy wcześniej - to fakt,
            > którego nie kwestionuję. Pisałem jedynie o sprzęcie, który zabrano z Bydgoszczy
            > do Torunia - z radiostacji przy ul. Moniuszki. To przy okazji konsolidacji
            > rozgłośni regionalnej. Sprawdż fakty.

            Na stronie radia + książka + strona PTTK toruńskiego - nic nie zabrano, toruńska rozgłośnia była
            zburzona, pierwsze po wojnie studio powstało w Bydgoszczy i bydgoszczanie pomagali odbudować
            toruńskie studio. Komuna niestety nie wróciła siedziby do Torunia, jak już można było. Zamieniłbym
            jednak to radio na UMK... :-)

            > mhm.. tu mnie trochę dziwisz .. np. opera ( 1956 ), również filharmonia - to w
            > końcu nie to samo co miejska orkiestra symfoniczna koncertujaca to tu , to
            > tam .. mylę się ?

            Filharmonia to tylko świetny (jeśli wierzyć reklamie) budynek, reszta była w Bydgoszczy już przed
            wojną. Orkiestrę radiową z siedzibą w Toruniu też bydgoszczanie robili.

            > mhm, jeżeli postawić znak równosci pomiędzy szwalnią koszul i zakładami modus,
            > niewielką firmą elektrotechniczną a zakładami Eltra itd.

            Modus to musiałbym sprawdzić, Eltra była przed wojną, podobnie jak zdecydowana większość
            bydgoskich dużych firm.

            > bez żartów, mam na myśli realną wartość inwestycji w infrastrukturę
            > przemysłową miasta.

            W tej chwili nie poszukam, możesz mi wierzyć lub nie, ale w Bydgoszczy było z tym bardzo słabo. W
            latach 70 Toruń dostawał tyle samo (na mieszkańca więc prawie 2 razy tyle - patrz "Kalendarz
            Bydgoski", ale nie pamiętam który rok, lepsze źródła też pewnie są).

            > zarówno i środki centralne jak i lokalne.

            Nieee... :P

            > nie twierdzę , ze bydgoszcz była krzemową doliną
            > komuny, ale do dyskryminacji to chyba bardzo daleko

            Tak, to jest przegięcie w drugą stronę. Często się tu mówi, jak to była faworyzowana, a to też bzdura.
            Władze w tym okresie nie były z Bydgoszczy i miały gdzieś to miasto. Wielkość była dla nich jakimś
            atutem, ale nie wystarczyło na rzeczy, które teraz są ważne, jak chociażby uczelnie wyższe na dobrym
            poziomie.

            > czyli przeciętnie, tak jak np. w toruniu. jaki więc powód aby rozwodzić się nad
            > uciskiem komuny ?

            Bo liczba mieszkańców to dla mnie nie to samo co rozwój miasta.

            > tych co wzbudzają podziw warszawiaków ? ;-))) w porządku, zrozumiałem ..
            > wszyscy je podziwiamy..tylko nie dostańmy zawrotu głowy i nie oczekujmy tego od
            > turystów

            Ja też znam warszawiaków, którzy właśnie na to zwrócili uwagę w Bydgoszczy. Taka rzecz, w której
            możemy być silni, jak na Polskę, jeśli tylko zadbamy o tą Starówkę.

            > no jasne, w skali europejskiej toruńska starówka to nic specjalnego. to chyba
            > oczywiste. natomiast na wschód od Odry, to co innego .. o tym też napisałem w
            > swoim poście ; co innego Polska, co innego Europa. ethanak nie uwzględnia
            > oczywistych kryteriów.

            W skali europejskiej kanał bydgoski w czasie, gdy powstawał to było coś. Możemy o tym przypominać,
            albo to olać.

            > Pewnie tak, ale jesteś przekonany, że to akurat kogoś tak bardzo interesuje ?

            Jestem zdania, że jesteśmy w stanie tym zainteresować trochę osób, a tego nie robimy. Promocja, moim
            zdaniem, na tym polega, żeby zainteresować kogoś, kto jeszcze nie jest zainteresowany. Mamy w tej
            dziedzinie bardzo dużo do zrobienia w Bydgoszczy i olbrzymi potencjał w porównaniu do tego, co
            teraz wykorzystujemy.

            > np. w toruniu jest parę rzeczy do zobaczenia poza starówką , np. unikalny w
            > polsce system fortyfikacji wokól miasta, zachowany w dobrym stanie - pytanie
            > tylko , kogo to interesuje ?

            Kogo interesuje jakiś Kopernik i stare budynki... Jeśli dobra promocja zainteresuje kogoś, to ktoś
            przyjedzie. Może trzeba komuś wmówić, że zawsze chciał zobaczyć stary fort w dobrym stanie, dom w
            którym się urodził Kopernik, blaszaną wierzę, balkon o którym może pisał Szekspir i tysiące innych
            rzeczy...

            > a zwłaszcza bazą noclegową - bo kazdego interusje to gdzie śpi i gdzie je..

            Wykorzystanie bazy noclegowej w Toruniu i w Bydgoszczy jest dosyć niskie. Raczej nie ma sytuacji, że
            nie ma miejsc. Problem jest w przekonaniu, żeby ktoś przyjechał do miasta (szczególnie w
            Bydgoszczy), a jak już przyjedzie, żeby został na noc (to bardziej w Toruniu).

            > > > ulepszać to , co jest
            > > To też...
            > No właśnie, ja powiedziałbym - przede wszystkim

            Ja ciągle jestem zdania, że nie wystarczy mieć coś ciekawego, a jeszcze trzeba innym o tym powiedzieć,
            zachęcić, a z tym mamy wielki problem w Bydgoszczy.
            • facet.36 Re: ethanak, nie rozsmieszaj.. 12.02.06, 08:40
              niestety ale wredny krzyżak ma sporo racji w tym co napisał. faktem jest że
              Bydzia dużo zyskała na PRL - u, z tym tylko że tzw "KADRY" traktowały bycie
              prezydentem czy wojewodą jako trampolinę do awansu do Warszawy. Stąd nie było
              wizji tylko skakanie od przypadku do przypdku! W tym tkwi nijakość Bydzi! Nie
              ma określone do dziś czym ma byc Bydgoszcz - niestety ale tzw "elity bydgoskie"
              po 1990 roku pielegnują tradycje bylejakości czy przypadkowych decyzji! W tym
              tkwi problem. Z całym szacunkiem ale kim sa ludzie pokroju Gruszki,
              Krzyżanowskiej,Baranowsikego, Złotowskiego, Pastuszewskiego czy Schreibera?
              Jaki zaszczyt przynosza miastu? Co soba reprezentował Sapalski co wyprawia
              obecny prezydent? Co robi obecna Rada Miasta? Są to wszyscy ludzie małego
              formatu!
              Oddzielną kwestią jest sprawa Obremskiego! Może oczywiście dalej działać dla
              dobra Bydzi. Ale on ma garb w postaci łapókarstwa co powoduje że jego
              możliwości są ograniczone!
              Niestety ale dopóki nie nastąpi wymiana kadry w ratuszu nic w tej kwestii się
              nie zmieni! Obowiązuje zasada mierny ale wierny! Wszyscy widzieliście
              te "przeprowadzki" gdy w UW wygrałą lewica to prawica maszerowała do ratusza!
              Oczywiście ten mechanizm działał w obydwie strony!
              No i ciągle te same zgrane nazwiska się pojawiają jako kandydaci! Wręcz sa
              nieztapialni! zawsze "fachowi", "bezpartyjni" spece od wszystkiego gotowi objąć
              każde stanowisko byleby był kasa i układy! Ci ludzie nie żyja miastem - oni
              żyją tym aby awansować by być w układzie! Reszta się nie liczy!
              Problem Bydzi to znalezienie mądrej głowy która zrobiłaby porządki! Wywaliła
              niezatapialnych z Ratusza, Rady Miasta którzy mają na względzie jeden interes -
              SWÓJ INTERES!
      • ethanak Bydgoszcz ma atuty nie do przecenienia... 12.02.06, 11:17
        Może masz za mało wyobraźni albo nie chcesz przyznać że kompleks zabytkowych
        budynków w centrum miasta może stanowić dla kogoś mniejszą atrakcję niż
        odrestaurowany , przygotowany do żeglugi kanał z całym otoczeniem
        turystycznym.A bydgoskie kamienice to faktycznie perła - nie jesteś stąd , więc
        nie chce ci się pewnie przejść po Śródmieściu pełnym pieknych strasznie
        zaniedbanych kamienic , po obszarze blisko dziesięciokrotnie większym niż cała
        toruńska Starówka.Co ciekawe niektóre z nich są już remontowane mimo tego że
        znajdują się z dala od utartych szlaków spacerowych typu Gdańska , Długa czy
        Dworcowa.Bydgoszcz za komuny owszem stała się miastem wojewódzkim ale
        jednocześnie stopniowej degradacji ulegał jej charakter , miasta zielonego ,
        pełnego kawiarenek i restauracji gdzie przedwojenne życie toczyło się 24h na
        dobę.Dowództwo POW ulokowano w Bydgoszczy po tym jak wcześniej ulokowane było w
        kolejno w Toruniu , Koszalinie , Gdańsku.Poza tym przed wojną działały w
        Bydgoszczy szkoły wojskowe - Podchorążych i Szkoła Szybowcowa , była Bydgoszcz
        siedzibą kilkunastu jednostek wojskowych (dywizjonów , kompanii , baterii).Co
        do tradycji kulturalnych - znowu straty niepowetowane - przed wojnami w
        Bydgoszczy działał Teatr Miejski (budowla przpiękna , w teatrze wystawiano
        dziesięciokrotnie więcej przedstawień rocznie niż w Toruniu - od 1989r. - Teatr
        po pożarze w '45 roku został rozebrany (dzisiejszy Plac Teatralny) a dzisiejszy
        Teatr Polski powstał w '49r w miejscu przedwojennego Teatru Niemickiego.
        W '36r powstała Orkiestra Symfoniczna , w '37 powstało podstudio Rozgłośni
        Pomorskiej z Toruniu. W 1945 r. Irena Pikiel-Samorewiczowa kierowniczka teatru
        kukiełkowego "Bajka" w Wilnie przybyła do Bydgoszczy i utworzyła Teatr Lalki i
        Aktora. Funkcjonował tylko 2 lata, po czym przeniesiono go do Torunia, gdzie
        powstał "Baj Pomorski"...W 1921r. powstała w Bydgoszczy wytwórnia
        filmowa "Polonia Film". W 1923r. utworzono Muzeum Miejskie w kamienicy
        zachodniej pierzei Starego Rynku (dzisiaj nie istnieje , zachodnia pierzeja
        uległa zniszczeniu).Jeśli chodzi o uczelnie wyższe - w Bydgoszczy powstały one
        przed wojną na długo przed Toruniem - w 1906r. powstał Królewski Instytut
        Rolniczy (piękne gmachy przy dzisiejszych al. Ossolińskich), który miał 4
        wydziały , w 1911r. otwarto Szkołę Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego o profilu
        uczelni wyższej , utworzono Bydgoskie Konserwatorium Muzyczne .Po 1920 Dawną
        wyższą Szkołę Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego przemianowano na średnią
        Państwową Szkołę Przemysłu Artystycznego (1921), a od 1923r. została Państwową
        Szkołą Przemysłową.Dawny Królewski Instytut Rolniczy pozostał w mieście
        zmieniając nazwę na Państwowy Instytut Naukowo-Rolniczy. Powstało Seminarium
        Nauczycielskie (od 1920), Miejskie Konserwatorium Muzyczne (od 1925) .Gdybyś
        nie wiedział - WSP pielęgnowało tradycje Seminarium Nauczycielskiego , ATR
        Państwowego Instytutu Naukowo-Rolniczego a Akademia Muzyczna Konserwatorium
        Muzycznego.Nie jest więc tak że uczelnie wyższe powstały w Bydgoszczy z niczego
        za komuny - powstały bo miały solidne podstawy pod postacią przedwojennych
        instytutów i uczelni.Czemu w Toruniu nie powstała Akademia Muzyczna?Czemu nie
        powstała uczelnia techniczna?Bo nie było ku temu podstaw.Toruń bez tradycji
        uczelni wyższych dostał prezent od powojennych władz - przeniesiony uniwerek.Co
        do obszaru zajmowanego przez kamienice w Bydgoszczy -
        gablotka.box.net.pl/wookash/latanie/stary_rynek.jpg cały obszar "nad"
        Operą to kamienice.Kanał Bydgoski jest budowlą unikalną na skalę europejską -
        wystarczy powiedzieć że obiektów typu toruńskie stare miasto jest w Europie
        kilkanaście natomiast sprawne zabytkowe kanały z zachowaną całą infrastrukturą?
        W Belgii Canal du Centre i Francji Canal du Midi - w stylu Kanału
        Bydgoskiego ...? Zwłaszcza że Kanał ma szanse na wpisanie go na listę
        światowego dziedzictwa UNESCO.Tak , jest unikalny w skali Europy moim skromym
        zdaniem w dużo większym stopniu niż Starówka w Toruniu.Oczywiście nie mówiąc o
        znaczeniu Kanału dla żeglugi turystycznej (z Niemiec przez Polskę na Bałtyk)
        czy handlowej.Ale co ty możesz o tym wiedzieć.To że coś znasz nie znaczy że ma
        wartość.
        • piss_an_pis [...] 12.02.06, 12:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ethanak Może jakaś polemika spamerze? 12.02.06, 12:10
            Zapomniałem że to przekracza twoje możliwości intelektualne - mniemanie o sobie
            za to masz spore.Taki dysonans...
            • piss_an_pis Re: Może jakaś polemika spamerze? 12.02.06, 12:17
              ty masz malego konika czy kukulke ? ile mozna spamowac ?
              • ethanak Re: Może jakaś polemika spamerze? 12.02.06, 12:21
                W którym miejscu spamuję?To co piszesz w psychologii nazywa się projekcją -
                przenoszenie własnych cech czy obaw na innych...Radzę popracować ze specjalistą.
        • wredny_krzyzak Re: Bydgoszcz ma atuty nie do przecenienia... 12.02.06, 13:32
          ethanak, po raz którys z rzędu apeluje do twojego poczucia realizmu - o ile
          jest do czego , oczywiście..secesja bydgoska jest fajna, ale powtarzam, miej
          wyczucie proporcji..to nie jest nic unikatowego, to jest - zgadzam się - polska
          czołówka, ale tak raczej połowa pierwszej dziesiątki. łódź, kraków, szczecin i
          wrocław są z przodu - dalej mozemy dyskutować.. dla europejczyka , który
          spacerował po wiedniu, berlinie, budapeszcie, po miastach belgisjkich itd. ze
          nie wspomnę barcelony z gaudim - secesja bydgoska ( jak większośc architektury,
          którą mamy w polsce, niestety ) to jest sandwich a nie wielka kuchnia.. z
          faktu,że nie jestem z bydgoszczy, nie oznacza , że się nie znam na tym co
          piszę..swoje zdanie w sprawie toruńskiej starówki juz wypowiedziałem, nie
          pokładam się z zachwytu i w związku z tym nie podejmuję polemiki .. jest
          przeciętnie - jak na skalę europejską.
          coś extra - to może być jedynie panorama z lewego brzegu wisły, akurat na 15 -
          20 min, aby turysci mogli sobie zrobić zdjęcia, dalej 3 koscioły, ratusz, dom
          kopernika - i odjeżdżamy..
          zrozum, że dużą cześc rzeczy, które chcesz, aby turysci w bydgoszczy
          odkrywali , mają po prostu u siebie w domu, i to najczęściej nie w gorszym
          wydaniu
          a co do Kanału jeszcze ..panowie ( to adresuje również do a_wierdo ) ,
          opowiadać to sobie możemy rózne rzeczy..atrakcyjnośc turystyczna Kanału w
          porównaniu chociażby do kanału elbląskiego czy augustowskiego jest żadna.
          przyjmicie to na klatę. porównania z Canal du Midi, o którym pisał ethanak, nie
          ma w ogóle - abstrahując od atrakcji turystycznych wokól , nie ta skala..to
          jakby porównywac Torun z Brugge czy Florencją ..podobnie zresztą jak w
          przypadku innych kanałów w europie zachodniej..
          ja akurat jestem zdania, że można z bydgoszczy zrobić fajne miejsce, i coś już
          się nawet robi w tym względzie, ale nie poprzez promocję typu " nasze, dla nas
          unikalne, dla was na pewno interesujące ." ( bo to jest błędne zalożenie ),
          tylko poprzez - np. zagospodarowanie nabrzeży brdy, kanału właśnie, wyspy
          młyńskiej ! - zrobienia czegoś na tym co ocalało ze starówki - znalezienia
          pomysłu na przyciągnięcie ludzi atrakcjami kulturalnymi ( np. namówić raz do
          roku blechacza na koncerty w plenerze nad brdą - to byłoby wydarzenie medialne
          na skalę swiatową ) itd. w ten deseń, a nie - jak to ujął Harvey Keitel w Pulp
          Fiction - " lizanie się fiutach " i ubolewenie, że jeszcze nas nie okryto ..
          to co się dało odkryc - odkryto, promocja , marketing, to mowa-trawa, jezeli
          masz do zaoferowania to, co inni mają .. toruń np. sróbował z camerimage i
          potoczyło się tak potoczyło, bydgoszcz ma szanse z blechaczem - to lepsze niż
          opowiadanie sobie o unikalnosci Kanału Bydgoskiego, który w skali europejskiej
          jest przeciętnym kanałem , bez atrakcji turystycznych z Bydgoszczy do nikąd..
          • piss_an_pis Re: Bydgoszcz ma atuty nie do przecenienia... 12.02.06, 13:43
            ethanak radze sie leczyc, odrazu do psychiatry
          • ethanak Re: Bydgoszcz ma atuty nie do przecenienia... 12.02.06, 13:59
            Zgadzam się z tobą w wielu sprawach.Tyle że uważam że powinno się połączyć te
            wszystkie działania - synergia to rozwiązanie dla Bydgoszczy...
          • ser.86 Re: Bydgoszcz ma atuty nie do przecenienia... 12.02.06, 14:00
            Dzisiaj mam lepszy nastroj na Torun więc w znacznej mierze zgodze sie z
            Krzyżakiem.

            W Bydgoszczy o kamienicach 4 piętrowych mowi sie ze sa wielkomiejskie- to niby
            cos czym sie mamy szczycic w Polsce. A tymczasem 70-tysieczna Swidnica wyglada
            na miasto wieksze niz nasze- tam sa nieraz cale ciągi 4-pietrowych kamienic i
            raz zdarzylo mi sie pomylic na zdjeciach miasto z Wroclawiem- pod tym wzgledem
            jest bardziej wielkomiejska niz Bydgoszcz. W XIX iXX wieku w centrach miast
            tylko tak budowano- i to w calej 'cywilizowanej'Europie. Bydgoszcz absolutnie
            niczym sie nie wyroznia w tym wzgledzie. Przed wojną moze byloby troche inaczej-
            Bydgoszcz mogla sie wyrozniac od strony rzeki- zwlaszcza wieksza niz dzis
            liczba spichrzy.

            Oczywiscie pod wzgledem statystycznym Kanal Bydgoski jest ciekawy ( kto wie czy
            nie ma starszego w Polsce), ale jesli chodzi o faktyczną atrakcyjnosc to taki
            Kanal Elbląski bije go na glowe
            • daarass Re: Bydgoszcz ma atuty licytacja!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.02.06, 16:24
              Bydgoszcz???
              Toruń ???
              Boże Narodzenie czy wielkanoc ?
              Jajko czy Kura ?
              Zydzi czy cykliści ?
              Michnik czy wielbłąd
              ROZSĄDEK CZY PARANOJA ?
              Ludzieeeeeeeeeeeee skąd bierzecie czas i chęci
              na takie pierdołyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy !!!!!

    • wiki711 Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 17:41
      Jak to nie nadszedł?
      Na co Ethanak czekasz?
      • ethanak Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 17:50
        Cały czas mamy potencjał na najlepszej drodze do zmarnowania...
        • piss_an_pis Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 17:52
          Ethanek dalej trzymaj wodze i czuwaj harcerzyku
        • wiki711 Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 12.02.06, 20:42
          Przesadzasz Ethanak
          To w czym Bydgoszcz ma szanse w dużej mierze wykorzystuje, a że nie jest
          idealnie to spytam gdzie jest?
          • ethanak Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 15.02.06, 17:58
            Bydgoszcz w ogóle nie wykorzystuje swoich atutów.A mimo to jakoś się kręci...
            • ethanak2 [...] 15.02.06, 18:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wiki711 Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 15.02.06, 18:46
              Marudzisz Ethanak
              W czym nie wykorzystuje szansy?
              • ethanak Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 15.02.06, 23:05
                Położenia , kapitału ludzkiego , węzła wodnego , otoczenia , swego czasu
                zaprzepaszczono szansę na zaistnienie Bydgoszczy jako miasta targów (teraz może
                powoli coś się odrodzi) i dziesiątków swoich innych atutów które są
                wykorzystywane "na pół gwizdka".
                • ethanak2 Re: Czas Bydgoszczy jeszcze nie nadszedł! 16.02.06, 09:26
                  Chłopcze ,przestań bredzić..czas bydgoszczy dawno juz przeszedł.Jak padnie
                  zachem ,zaczna sie kłopoty (powazne).
    • staszekk1 Bydgoszcz miala juz swoj czas: w PRL. 25.02.06, 14:34
      Bydgoszcz miala juz swoj czas: w PRL.
      Obiektywnie patrzac rozwijala sie wtedy najszybciej ze wszystkich, choc na
      wlasna zgube - inwestyucje PRL dzis okazuja sie marne (bloki, infrastruyktura,
      bankrutujace fabryki itp).
      • ethanak Chciałbym żeby tak było... 25.02.06, 15:35
        Na całe nieszczęście komuna tylko niszczyła Bydgoszcz.Inne miasta korzystaly
        (taki dajmy na to Toruń) a Bydgoszcz traciła za PRL.Dopiero za gospodarki
        rynkowej Bydgoszcz zaczęła się prężnie rozwijać.
        • pit1233 Re: Analiza 25.02.06, 21:59
          Dotychczasowa historia pokazuje, że nie ma się co obawiać o losy Bydgoszczy.

          Pewnie, że niektórzy usiłują widzieć Bydgoszcz przez pryzmat
          miasta "komunistycznego", które rzekomo zbudowali Niemcy i władze PRL.

          Prawda jest inna. Bydgoszcz zawsze odradzała się i wykazywała zaskakujący
          dynamizm rozwoju, poczynając od czasów I Rzeczpospolitej.

          Gdy Bydgoszcz startowała w podróż dziejową, miała pod bokiem ukształtowane
          przez Krzyżaków emporium handlowe.
          Co prawda gród bydgoski jest znacznie starszy. Istnieje od XI wieku, a do
          połowy XIV w. dzielił władzę i losy z sąsiednim Wyszogrodem, który był często
          wymieniany w źródłach, a jeden z rozdziałów kroniki poświęcił mu nawet słynny
          Gall Anonim.

          Między innymi, aby z konkurować z krzyżackim Toruniem, Kazimierz Wielki wyniósł
          Bydgoszcz, nadając jej wyjątkowe w owych czasach przywileje. Skutkiem tego
          kazimierzowska lokacja była bardzo udana.
          W ciagu następnych 300 lat można zauważyć stałą tendencję cofania się Torunia i
          zyskiwania Bydgoszczy. Toruń pozostał miastem ważniejszym i większym i także
          się rozwijał, ale dysproporcje na starcie były zbyt duże do odrobienia. Toruń
          tracił kolejno: monopol na handel, prawo składu, szlaki handlowe. Bydgoszcz
          zyskiwała mieszkańców i przywileje handlowe. W II poł. XVI w. Bydgoszcz
          prześcignęła Toruń w handlu zbożem, uzyskując nawet przejściowo najlepsze
          wyniki w kraju.
          Bydgoszcz mieściła się obok Torunia w pierwszej dziesiątce miast I
          Rzeczpospolitej, a jej starostami bywali w XVII w. bardzo bliscy
          współpracownicy monarchów (kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński, i później
          Franciszek Gałecki). Zamek bydgoski dość często odwiedzali królowie, a Stefan
          Batory zamieszkał tu nawet kilka miesięcy.
          Późniejsze wojny i klęski były przyczynami upadku Bydgoszczy, podczas gdy Toruń
          zachowywał względną równowagę.

          Dopiero, gdy zmieniły się czasy i wzrost miast zaczęły kształtować nowe
          czynniki: zamiast ukształtowanych struktur handlowych, położenie komunikacyjne
          i rozwój przemysłu, Bydgoszcz prześcignęła Toruń. Od końca XIX w. dysproporcja
          demograficzna utrzymuje się na podobnym poziomie.
          Pierwszym impulsem rozwojowym była budowa kanału bydgoskiego - najstarszego w
          Polsce, drugim nadanie znaczenia administracyjnego w Prusach i Księstwie
          Warszawskim, trzecim - budowa bydgoskiego węzła kolejowego.
          Te czynniki spowodowały wzrost Bydgoszczy, nie tylko przemysłowy, ale także w
          dziedzinie kultury (słynny Teatr) i nauki (pierwsze uczelnie wyższe w regionie).

          Okres międzywojenny przyniósł wyniesienie Torunia i degradację administracyjną
          Bydgoszczy. Nie było to celowe działanie, raczej wynikało z zastanych po
          zaborcach granic prowincji. Bydgoszcz była pozostawionia sama sobie, jako
          największe miasto powiatowe II RP. Mimo to poradziła sobie bardzo dobrze,
          awansując na 7 miejsce w kraju pod względem wielkości, a przemysłowo wyraźnie
          dystansując sąsiednie ośrodki.
          Kultura i nauka także nie stała na niższym poziomie, niż np w Toruniu. Teatr
          bydgoski od toruńskiego odróżniał się na korzyść nie tylko wspaniałym gmachem,
          ale taże działalnością artystyczną.

          Po wojnie przyznanie Bydgoszczy województwa nie było niczym innym, jak
          zatwierdzeniem ukształtowanej pozycji miasta w regionie. Zresztą ta decyzja
          dojrzewała stopniowo już w latach międzywojennych, począwszy od lat 30-stych.
          Gdy zaczęły wchodzić w grę czynniki merytoryczne, a nie zastane po zaborcach
          granice, Bydgoszcz była bardzo silnym konkurentem dla Torunia we
          władaniu „Wielkim Pomorzem”. Jak przyznawały same władze ówczesne, za Toruniem
          przemawał głównie „istniejący stan rzeczy, którego bez istotnej przyczyny nie
          należy zmieniać”.

          Awans Bydgoszczy był widoczny tylko w pierwszym 20-leciu PRL, kiedy budowano
          przede wszystkim dla wojska i rozbudowywano przedwojenne zakłady. Dzięki
          Okregowi Wojskowemu Bydgoszcz zyskała os. Leśne i Zawiszę, obwodnicę
          południową. Dzięki Zachemowi, który zbudowali Niemcy w czasie wojny –
          rozbudowano os. Kapuściska.
          Jednak to Toruń uzyskał najlepszy kąsek – Uniwersytet w spadku po Wilnie.
          Poczynając od 1965 r., priorytet nadano stopniowo sąsiednim miastom: Toruniowi,
          Włocławkowi, Świeciu. Tam budowano od podstaw wielkie kombinaty, masowo
          budowano wieżowce. Bydgoszcz również zyskiwała osiedla i rozbudowane zakłady,
          ale dominowała raczej eksploatacja przemysłu. Usiłowano wycisnąć z zakładów
          wszystko co możliwe, aby zrealizować plany produkcyjne, kosztem środowiska i
          infrastruktury komunalnej. Myślecinek, Kartodrom, a nawet niektóre drogi
          budowali sami mieszkańcy z łopatami w czynach społecznych.
          Okres PRL przyniósł Bydgoszczy dewastację Starówki i resztki dawnych zabytków,
          połowiczne próby budowy dróg i nowe osiedla mieszkaniowe. Toruń uzyskał
          Uniwersytet, a z nim elity, które stanowiły coś trwałego, Bydgoszcz natomiast
          nietrwałe inwestycje przemysłowe, dotyczące zresztą przeważnie starych
          zakładów. Dopiero od lat 60-tych dokonano pewnego postępu w rozwoju szkolnictwa
          wyższego i kultury.
          Pewnego rodzaju testem na to, kto zyskał na PRL jest dynamika demograficzna.
          Tutaj Toruń i Włocławek zyskały więcej od Bydgoszczy.

          W lata 90-te Bydgoszcz wchodziła wyeksploatowana przemysłowo i okaleczona.
          Własnymi staraniami rozwinęła dziedziny kultury (Opera) i nauki (Uniwersytet i
          dużo uczelni niepublicznych), sportu (liczne obiekty sportowe i imprezy
          międzynarodowe). Do odrobienia pozostała jeszcze odbudowa Starówki oraz
          wykorzystanie zaniedbanych dotąd atutów turystycznych.
          Toruń uzyskał kolejne walory, w postaci autostrady, dwumiasta (na czym jako
          mniejszy ośrodek automatycznie zyskuje więcej). Bydgoszcz rozbudowała port
          lotniczy, pozostała też na trasie strategicznych szlaków kolejowych i
          drogowych. To właśnie, obok rozwoju elit naukowych i kulturalnych gwarantuje
          pomyślność miasta w przyszłości.
          Warto tez zauważyć, że Bydgoszcz ma wiele atutów, dawniej zupełnie nie
          wykorzystywanych (Węzeł Wodny, Myślęcinek, Wisła, właściwie wypromowany
          wizerunek miasta zabytków „kłaniajacych się w rzece”, walory rekreacyjno-
          turystyczne wyjątkowo zalesionych okolic, pełnych szlaków turystycznych,
          imprezy kulturalne, sportowe).
          Największym bogactwem Bydgoszczy pozostają ludzie, których ma i będzie mieć w
          przyszłosci najwięcej w regionie, niezależne od zmieniających sie co kilka lat
          prognoz. Warto zauważyć dynamizm powiatu, a zwłaszcza gmin podmiejskich, które
          razem z miastem tworzą rzeczywistą aglomerację. Czas dynamicznego rozwoju miast
          w Polsce minął. Teraz nastąpi unowocześnianie organizmu miejskiego,
          przemieszczanie ludzi na przedmieścia i utrwalanie ukształtowanej formy
          aglomeracji.

          Najważniejszym procesem, ważnym dla losów Bydoszczy jest kształtowanie elit
          intelektualnych, oraz ludzi silnie związanych mentalnie z miastem. W życie
          wchodzi nowe pokolenie ludzi, którzy prawie wszyscy są rodowitymi
          bydgoszczanami. Czeka nas rozwój inicjatyw społecznych i czas wykorzystywania w
          pełni potencjału tego miasta, tak często niedocenianego. Nie jest to
          zagrożeniem dla Torunia, który ma dość sił, aby osobiście budować swoją
          pozycję. Żadne z miast, jak często w historii, nie ma szans na wyraźną
          dominację. W historii można obserwować wyhylenia wahadła. Po okresie
          pomyślniejszym, przychodził mniej korzystny, ale wkrótce trend się odwracał.
          Zmieniają się pokolenia i warunki historyczne. Można spodziewać się że oba
          miasta będą wyrównywać dysproporcje, w których dotychczas się uzupełniały.
          Bydgoszcz będzie stawać się małym Toruniem, a Toruń – małą Bydgoszczą.
          Wobec tego nalogiczniejszym rozwiązaniem jest budowanie wspólnej przyszłości w
          obszarze metropolitarnym, ale na warunkach uwzględniających różnice
          demograficzne.
          • muvon200 Re: Analiza 25.02.06, 22:45
            AMEN!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka