Dodaj do ulubionych

COLDPLAY & & #35 8211;& & #35 8222;Clocks& & #35 8221;

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 00:30
COLDPLAY –„Clocks”

Niech powyższy utwór będzie przyczynkiem do rozmyślań na temat muzyki.
By nie wyrzucono mi tego na forum o kulturze ,na które nikt nie zagląda
(sztuka opłotkami chadza ),nieco pogmatwam i rozszerzę tematykę : ))) Jeżeli
mi się nie uda ,to bardzo proszę ,mimo to ,o nie zsyłanie na „banicję” ,gdzie
pies z kulawą noga nie zagląda .

Jesteśmy -dziś 06.02.2003- tuz przed momentem gdy powyższy –to moje
proroctwo-utwór będzie grany wszędzie i o każdej porze . Może nawet na
bazarach : ((
Będzie to prawdopodobnie sytuacja tak nie do zniesienia ,ze zespół COLDPLAY
zbrzydnie mi na długo –paradoksalnie przez to, że nagrywa coraz lepsze
płyty . Choć z pewnością cel zostanie osiągnięty .Wiele ludzi sięgnie po
pieniążki i kupi ów krążek (oczywiście nie mówię o polskim rynku –tutaj to
akurat ani Coldplay ,ani żaden inny nie zbije fortuny ).

Jesteśmy -dziś 6.02.2003 -w momencie gdy „Clocks” -cytuję radcę –> „ukazało”
się jako nowość w MTV ,a „Trójka” dopiero zaczyna wałkowanie -teraz jako -
utworu tygodnia.
Możemy (raczej Wy możecie ,bo ja robię gdy słyszę „Clocks” tak jak prezydent
Chorwacji na widok swoich piłkarzy ręcznych ) się więc w miarę chłodno
zastanowić -tuż przed narodzinami przeboju-co powoduje ,ze pomimo tylu
polskich wykonawców „na poziomie” żaden nie osiągnie połowy takiego sukcesu ?
Sukcesu wynikającego z grania naprawdę porządnej muzyki ,nie obwieszania się
kolczykami ,malowania włosów na czerwono i skakania po rusztowaniach na
koncertach (wiadomo do jakiego zespołu piję ? ).

Czuć wiec potworną różnicę w chwytaniu za gardło .
Kiedy ostatnio za gardło chwycił mnie w ten sposób jakiś polski kawałek ??
Może „6 lat później” Kultu ? Ale chyba głównie za mądry tekst . Klapa .
Coś jeszcze wczesniej ? hmmm ,może „Do Ani” Kultu . Znowu to samo .

Czy jest to kwestia grania (continous play : ) ? Czy gdyby Myslovitz
(najbliżej mi się kojarzy z COLDPLAY ) był grany co godzinę w MTV byłby się
sprzedał w tylu egzemplarzach ? Mam wątpliwości . Z pewnością każdemu
brytyjczykowi ,czy katalończykowi nazwa Myslovitz byłaby nieobca ,ale o
sukcesie raczej nie byłoby mowy . To samo Anna Maria Jopek (pomimo całego
szacunku ) pomimo współpracy z Patem Matem ,nie zyskała nic poza najlepszą
sprzedawalnością w Polsce .Na pieniądze się to słabo przekłada ,bo wiadomo
gdzie Polacy kupują płyty.
Czy to znaczy ,ze mamy jednak dość słabych artystów ? Coś jest słabe ,bo gdy
oglądam program IDOL ,okazuje się ,ze pół Polski świetnie śpiewa (aż
głupio ,ze ja w tej zupełnie nieśpiewającej połowie ) ,a zwycięzca śpiewa
taki chłam ,ze aż żal dupę ściska .
Czyżby to kwestia tekściarzy ,kompozytorów ?
Z pewnością teledysków . To ja sam widzę ,nie musze pytać .Ale to za mało by
polska muzyka tak słabiutko stukała do bram Europy .Paznokietkiem .
Nie dosćć ,ze bardziej tandentna (jak i filmy ) niż w latach buntu
(Manaam ,Tilt , Lombard i wiele ,wiele innych ) to –o dziwo –dużo mniej
znacząca na arenie międzynarodowej niż kiedykolwiek ?
Może celem jest odniesienie sukcesu w remizie strażackiej ? Ale czy Coldplay
to boysbend ,który powstał w czasie castingu by łamać niewieście serca ???
To skąd ta różnica ? Przecież cały świat na wyciągnięcie ręki .
Co ciekawe nasi wschodni bracia dużo szybciej się uczą . Przeciwstawmy np.
radosną muzykę Ich Troje przeciw radosnej muzyce TATU . Czy ktoś słyszał w
Liverpool-u o Ich Troje ???

(mam nadzieję ,ze mimo wszystko nie )

p.s. W sumie bardzo mnie temat intryguje .Powinienem nieco go bardziej
zgłebić ,uprofesjonalnić (w miarę skromnych możliwości ),ale spodziewam
się ,ze i tak na tym poziomie zgłębienia nie znajdzie się nikt kogo by
zainteresował .

Jesteśmy -dziś 6.02.2003- obserwatorami i jak na naszych oczach powstaje
najprawdopodobniej legenda . Mówimy o miejscu na skali zupełnie niedostępnym
dla żadnego z polskich artystów .

Cóż , polecam więc płytę zespołu Coldplay.



Obserwuj wątek
    • Gość: atomski Re: COLDPLAY & & & #35 35 8211;& & & #35 35 822 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 00:32
      ale śmiesznie wkleiło tytuł : ))))
      przepraszam (jeśli to moja wina )
    • Gość: ochman Re: COLDPLAY* IP: 81.5.147.* 06.02.03, 01:14
      Coldplay jest ewenementem na swiatowa skale. W dobie kiedy rynki muzyczne
      dyktowane sa przez specow od marketingu, nastawione na rynek nastolatkow (i to
      tych mlodszych), swiateczne sprzedaze i jednosezonowe supergwiazdy, Coldplay
      jest chyba ostatnim ze stosunkowo niedawno powstalych zespolow, ktorych drugi
      album jest komercyjnym sukcesem.

      Na imprezie na ktorej ostatnio bylem dosyc zaciecie na te tematy dyskutowalismy
      m.in. z kolesiem, ktory wydaje swoja muzyke w malej niezaleznej wytworni.
      Paroma spostrzezeniami sie podziele:
      Ostatni rok byl dla calego sektora wyjatkowo beznadziejny. Wystarczy, ze
      spojrzy sie na sprzedaz przedswiateczna (w UK), ktora zazwyczaj jest dobrym
      odzwierciedleniem roku. Polki sklepowe zapelnione byly chlamem typu Pop Idol,
      ktore mnoza sie jak gupie lub Greatest Hits m.in. Presleya, Stonsow, Davida
      Bowie, U2. Dlaczego? 5 wielkich firm fonograficznych dusi rynek. Bertelsmann,
      EMI, Sony, Warner Bros i Universal kontroluje 2/3 rynku. Zainteresowanie muzyka
      i wykonawcami zostalo zastapione przez zainteresowanie osiagami finansowymi
      firm. W firmach tych nie rzadza juz zapalency z uchem do wylawiania
      niepowtarzalnych talentow, tylko ludzie zajmujacy sie dodawaniem slupkow. Ale
      oczywiscie przemysl fonograficzny znalazl sobie wroga, na ktorego moga zrzucic
      cala odpowiedzialnosc. Jest nim oczywiscie rozwoj internetu i zwiazane z nim
      piractwo.

      I pomimo tego ze sytuacja wydaje sie zupelnie beznadziejna, mysle ze mozna
      znalezc pare pozytywow:
      - nie zdolano jeszcze do konca dobic rynku i wydawane sa rodzynki takie jak
      Coldplay czy Norah Jones** (moim zdaniem zdecydowane hity ostatniego sezonu)
      - dinozaury trzymaja sie niezle - "Heathen" Davida Bowie jest genialnym
      albumem, w poniedzialek wyszedl "Raven" Lou Reeda (na ktorego ostrze sobie zeby)
      - muzyka nie znosi prozni - kolega muzyk twierdzi ze jestesmy u progu
      prawdziwej rewolucji. Coz pozostaje miec nadzieje...

      * Sorry ze sie rozpisalem nie do konca na temat. Na pocieszenie moze post ten
      przesadzi o pozostawieniu watku tutaj
      ** Pytanie konkursowe. Corka jakiego slawnego tatusia jest Norah Jones?
      (uzywanie narzedzi typu Google wyklucza z gry)
      • Gość: Wiech a ja i tak sie ciesze na... IP: 217.97.134.* 06.02.03, 18:01

        nowy Massive Attack!!!
        :-P

        a dzisiaj będę mial okazję toto przesłuchac i mam cichą nadzieję, że sie nie
        rozczaruję!
        :))))

        pozdr.
        W.
        • Gość: atomski Re: a ja i tak sie ciesze na... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:11
          „Coldplay jest ewenementem na swiatowa skale. W dobie kiedy rynki muzyczne
          dyktowane sa przez specow od marketingu, nastawione na rynek
          nastolatkow (i to
          tych mlodszych), swiateczne sprzedaze i jednosezonowe supergwiazdy,
          Coldplay
          jest chyba ostatnim ze stosunkowo niedawno powstalych zespolow,
          ktorych drugi
          album jest komercyjnym sukcesem.”

          -Tak .Niemniej nie brakuje ciut ambitniejszej muzyki .Jest sporo zespołów
          młodych, grających ostro.
          System of a Down ,od biedy Linkin Park itp. Troszkę starszy KORN (my favorit ) .
          Sporo ich wysypało ,szczególnie na rynku amerykańskim .
          U nas w Polsze brak . No bo co ? Sweet Noise ? Nieeeeeeee .Sugestywny image to
          nie wszystko .

          -Z drugiej strony może faktycznie to kwestia promocji . Taki Las Ketchup .Albo
          jakieś dwie bliźniaczki (nie przyswoiłem nazwy )z Transylwanii ,co w Anglii
          robią furorę jeszcze bardziej głupiutkim kawałkiem .
          Coraz mniej rozumiem . To by znaczyło ,ze wystarczy zgwałcić Europę zespołem
          Ich Troje ,by zrobić ich po papieżu i Wałesie najbardziej rozpoznawalnymi
          Polakami .Nie chodzi o rozpoznawalnośc w sensie wyglądu .
          Tu są najlepsi na świecie bez dwóch zdań . Nawet Amrylin Manson to Pikuś przy
          Wiśniewskim .

          „-nie zdolano jeszcze do konca dobic rynku i wydawane sa rodzynki takie jak
          Coldplay czy Norah Jones** (moim zdaniem zdecydowane hity ostatniego
          sezonu)”

          -Wybacz .Niedoceniłem .Pałują reklamy z płytą tej pani non stop . Tylko ,ze z
          reklamy wynika ,ze to co ona uprawia to plagiat Cassandry Willson . Może to
          krzywdząca opinia .Trzeba było lepiej zrobić reklamę .
          Swoją drogą ,to już wolę Pata Mata ,czy Grabarka : )))

          -Co tam u dinozaurów ze stajni 4AD ? A Lisa Gerard to jeszcze żyje w tym
          Londynie ??

          „ ** Pytanie konkursowe. Corka jakiego slawnego tatusia jest Norah Jones?”

          -Nie znaju . Gdzieś w radiu mówili ,ale wyleciało .



          wiech :
          „a dzisiaj będę mial okazję toto przesłuchac i mam cichą nadzieję, że sie nie
          rozczaruję!”

          -Tez mam taka nadzieję ,bo znowu będziesz tłukł głową SDB o krawężnik : )

          No i jak muza ?




          • Gość: ochman Re: a ja i tak sie ciesze na... IP: 81.5.147.* 10.02.03, 00:53
            Sorry atom - nie za bardzo rozeznaje sie w muzyce o ktorej piszesz. Wlasciwie
            tylko znam (i bardzo cenie!) Marilyn Mansona, ale i to tylko z wywiadu
            w "Rolling Stonie" (nt. tragedii w Columbine) i wywiadu z filmu "Bowling for
            Columbine" (ktory takze o tym traktuje).

            Norah Jones jest dosyc niepowtarzalna. Posluchaj plyty - warto! Jest corka Ravi
            Shankara (wirtuosa gry na sitrze o ile nie wiedziales :-)

            A propos tego co pisal Wiech. Jest sporo kapel ktore sa na rynku od paru lat. Z
            nowosciami cieniutko...
            • Gość: ochman Lou Reed - The Raven IP: 81.5.147.* 11.02.03, 22:05
              Mam!

              Tydzien po ukazaniu sie, wreszcie mialem czas (i ochote:) zeby przejsc sie i
              kupic. Pierwsze wrazenia niesamowite. Po co nam nowi wykonawcy skoro starzy
              trzymaja sie tak dobrze?

              Po pierwsze musze ostrzec, ze nie jest to zwykly album: 36 utworow na 2 plytach
              (jest jeszcze wersja z wycieta proza), oparty na tworczosci Edgara Allana Poe,
              gdzie muzyka miesza sie z proza czytana przez m.in. Willema Dafoe czy Steva
              Buscemi. A wlasciwie powinienem napisac: "zainspirowany tworczoscia", poniewaz
              Reed nie trzyma sie dokladnie tekstu tylko raczej traktuje go jako baze
              wyjsciowa dla stworzenia klimatu narkotycznych koszmarow.

              Jeszcze nie wsluchalem sie dobrze w niego. Slucham dopiero 3 raz, ale juz wiem
              ze jest to powrot do starych dobrych czasow kiedy muzyka wiele znaczyla. Nie
              jest to cwierkanie nastolatka w rytm skocznej muzyki, ani krzyczenie
              pseudobuntownika ktory lada moment wystapi w filmie o sobie za ktorego dostanie
              oskara przy wreczeniu ktorych zbluzga publike bo taka jest konwencja (albo jak
              to widzialem przy rozdaniu jakichs nagrod bedzie deklamowal przez 5 minut
              nazwiska ludzi odpowiedzialnych za jego kariere).

              Mysle ze przyszedl czas nad zalamaniem rak nad koncem wartosciowej muzyki, bo
              kiedy odejdzie Reed i jemu podobni zostanie tylko wielka pustka. "Ravena" mogl
              bowiem stworzyc tylko dojrzaly artysta, niestety tworzenie i wspieranie
              takowych jest marketingowo nieoplacalne.

              I jeszcze jedno - po wysluchaniu tego albumu nie bedzie mozna nie wiedziec,
              ze "Perfect Day" nie jest o spacerku po parku w sloneczny dzien, tylko o
              dawaniu w zyle...
              • Gość: atomski Re: Lou Reed - The Raven IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 00:16
                dobra to ja tak :

                Lisa Gerard to połowa duetu Daead Can Dance . Mieszka (ła ) w Londynie .
                Jak ją spotkasz (taka eteryczna blondynka w powłóczystych szatach ) to ją
                uściesnij ode mnie i spytaj czy wzięla się wkońcu do roboty ,bo muzyka
                do "Gladiatora" to był gniot : ))

                4AD - wytwórnia skąd pochodzi Dead Can Dance ,The Cure ,Sisters of Mercy ,
                clan of Xymox , Pixies ,Cocteau Twins i takie tam rózne...


                A żeby nawiązać do tematu ,to powiem ,ze wydaję mi się ,że właśnie w tamtych
                czasach nasza,polska muzyka była najblizej jakościowo ,muzyce europejskiej .

                Taki zespól bydgoski Variete ...
                To ile mu brakowało do powiedzmy Xmal Deuschland ???

                Moze idealizuję ? Może Natalia Kukulska to prawie Jenifer Lopez ,a Edyta
                Górniak to lepsza jak Celine Dion ,tylko teledyski i promocja chuderlawe -
                przez to mniej znana ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka