Gość: dwa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.02.03, 21:01
Warto przeczytać i zastanowić się , czy "nasze partnerstwo"
to nie zawyczajna fikcja . Polecam W. Trzeciakowski -
"Śmierć w kwitnącym sadzie" .
Dzisaj mamy aktorów w Łodzi , którym wybiera się nie menadżera ,
a żandarma na dyrektora , bo po prostu na tym się nie zna .
Ale to nie jest pojedyńczy przypadek . W wielu instytucjach
zamiast menadżerów mamy zwyczajnych żandarmów , bo tego chce
jakiś polityk czy wyższy urzędnik .